Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Estera

Najlepsza kampania

Recommended Posts

Estera   

Która kampania Waszym zdaniem była najlepsza i dlaczego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amilkar   

Zdecydowanie kampania roku 1805. Szczyt geniuszu Napoleona i jego szczytowe umiejętności zarówno dowódcze jak i ogólne, pełna perfekcja w przygotowaniu kampanii.

Więcej szczegółów może potem udzielę , najpierw dam innym wyrzec swoje stanowisko.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Zdecydowanie kampania roku 1805. Szczyt geniuszu Napoleona i jego szczytowe umiejętności zarówno dowódcze jak i ogólne, pełna perfekcja w przygotowaniu kampanii.

Mistrzostwo, szkoda, tylko, że efekt końcowy nie był tak samo znakomity- ale było blisko.

Jak dla mnie- I Kampania włoska- innowacyjna, szybka. Macdonell pisał: Współczesna sztuka wojenna datuje się dopiero od chwili, gdy generał Bonaparte objął w 1796 roku naczelne dowódctwo nad armią francuską w Italii

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amilkar   
Jak dla mnie- I Kampania włoska- innowacyjna, szybka. Macdonell pisał: Współczesna sztuka wojenna datuje się dopiero od chwili, gdy generał Bonaparte objął w 1796 roku naczelne dowódctwo nad armią francuską w Italii

Tak , ta kampania to też cud miód i orzeszki. Prawdziwy szok i pierwszy debiut zaowocowany genialnymi zwycięstwami. Również momenty najlepszych możliwości Napa ,aczkolwiek jeszcze bez wykreowanych do końca aspiracji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Również momenty najlepszych możliwości Napa ,aczkolwiek jeszcze bez wykreowanych do końca aspiracji.

Ja myślę, że te aspiracje właśnie wtedy się zaczęły pojawiać. Może z początku przed kampanią, marzenia były czysto wojskowe i rewolucyjne, ale moim zdaniem, samodzielne ruchy co do polityki zagranicznej i obsypywanie Dyrektoriatu dobrami świadczą o tym, że Bonaparte myslał o władzy.

A II kampania włoska? Moim zdaniem zasługuje na wyróżnienie ze względu na przejście przez Wielką Przełęcz Św. Bernarda- genialna operacja- ryzykowna, odważna i taka w napoleońskim stylu :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amilkar   
Ja myślę, że te aspiracje właśnie wtedy się zaczęły pojawiać. Może z początku przed kampanią, marzenia były czysto wojskowe i rewolucyjne, ale moim zdaniem, samodzielne ruchy co do polityki zagranicznej i obsypywanie Dyrektoriatu dobrami świadczą o tym, że Bonaparte myslał o władzy.

On od samego początku wiedział, iż na takiej władzy jak dowództwo armii Włoch się nie zatrzyma i postawił na wszystko albo nic i swoją drogę wykonał perfekcyjnie.

Myślałem raczej o tym iż nie wiedział do końca jak wielką rolę odegra w tym teatrze.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stary temat, ale chyba dobry na debiut :mrgreen:

Kampanie włoskie to istotnie majstersztyk i nowa jakość, ale Napoleon miał jeszcze jedną kampanię, którą się do nich przyrównuje - 1814 i obrona Francji.

Owszem, przegrał. Ale styl w jakim przegrał, w jak trudnych warunkach, wobec jakiej przewagi - to mocne argumenty. Poza tym poziom i skala odpowiedzialności z roku 1814 a dajmy 1796, są nieporównywalne. Tam był jednym z wielu generałów, w 1814 wodzem naczelnym, i, jednocześnie, władcą.

Zmienili się też przeciwnicy - poprawiła się "jakość" generalicji koalicyjnej i ich żołnierzy, przy zdecydowanym spadku wartości żołnierza francuskiego.

pzdr.

O.v.K.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   

Ja tam myślę, że absolutnie żadna kampania nie może się równać z 1814 rokiem - tym bardziej boli fakt, że w Polsce nie ma żadnej monografii tego wydarzenia :cry: :cry: :cry:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

"Odnalazłem swoje buty z czasów kampanii włoskiej"- powiedział Napoleon. W 1814 był pełen energii, pełen wiary. Był podobny do tego Napoleona z roku 1796...Cóż- "cesarz nie chciał zrozumieć, że nie wszyscy jego podwładni są Napoleonami" jak jeden z generałów wspominając tę kampanię zauważył. Marszałkowie nie wierzyli w sukces. Wielu zwycięstw kampanii nie wykorzystano...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Akurat niekoniecznie Napoleon nie rozumiał, ze jego marszałkowie - to nie on. Ale nie miał nikogo innego.

Błąd popełnił nieświadomie wcześniej - koncentrując dowództwa w rękach tej samej z grubsza grupy oficerów. Nowi, znakomici generałowie, jak d`Erlon, Reille, Girard bardzo późno zaczęli dostawać samodzielne dowództwa i korpusy, w efekcie nie wiedzieli, jak sie nimi posługiwać. A pamiętać trzeba, że nawet 8 tysięczny korpus, to nie to samo co 5 tysięczna dywizja.

Akurat w tej kampanii nie miał też już przy sobie kilku dawniej znakomitych dowódców.

Eugeniusz - bronił całkiem skutecznie Włoch

Davout - siedział w Hamburgu, co było efektem cesarskiej niełaski z 1812 i 1813 roku.

Lannes - nie żył od kilku dobrych lat.

Massena - zużył się ok. 1809 roku.

Zostawał Macdonald, może Mortier i Marmont. Suchet i Soult bronili kierunku hiszpańskiego.

Tymczasem przeciwnik na każdym kierunku miał taką przewagę, że mógł sobie pozwolić na powierzanie drugorzędnych zadań miernotom a koncentrowanie głównych uderzeń pod dowództwem swych najlepszych wodzów - Schwarzenberga czy Bluchera. Nie byli geniuszami, ale z Neyem czy Oudinotem umieli sobie radzić, a mieli cały czas ogromną przewagę.

No i właśnie arytmetyka - żeby wykorzystywać powodzenie w bitwie, trzeba mieć czym je wykorzystać. Potrzebne są odpowiednie rezerwy i odwody. Tych Napoleon już nie miał. Ogołacał kierunki drugorzędne, żeby tylko skoncentrować te 50 - 70 tysięcy wojska do danej bitwy. Tracił po kilka tysięcy, nie miał czego rzucić "w wyłom", bo albo musiał spiesznie odsyłać część wojska, albo sam ruszał na inny, zagrożony kierunek.

Dopóki przeciwnik "grał klasycznie" - bił się "frontem", dążył do zniszczenia wojska francuskiego - napoleon miał szansę na długą obronę. Kiedy Blucher (za lub przeciw radom Gnisenaua, słyszałem obie wersje) ruszył na Paryż, wszystko się rozsypało. Rosjanie i Austriacy mieli taka przewagę, że Napoleon nie mógł sie skoncentrować i ruszyć za Blucherem, który, można powiedzieć, "zapomniał" o komunikacjach i ruszył na centrum polityczne - to zaś było równie groźne, jeśli nie bardziej, jak klęska w polu.

Napoleon przegrał w momencie, kiedy jeden z koalicyjnych wodzów wreszcie zaryzykował "po napoleońsku" i zagrał a`la U.S. Grant z innej wojny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
redbaron   

W pełni zgadzam się z Adamem1234 kampania 1814 r. bije wszystkie inne na głowę. Zauważcie, że Napoleon po klęskach w zasadzie słabymi siłami był w stanie - działając z położenia środkowego - tłuc silniejszych od siebie przeciwników. Ta kampania to majstersztyk w jego wykonaniu. OWszem przegrał, ale zrobił chyba co tylko można b←ło zrobić w takiej sytuacji.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Dokładnie. Dobrze że zaznaczyłeś z położenia środkowego.

Pięknie ilustruje Geniusz Cesarza bitwa pod Vauchamps, gdy mając niecałe 18 tysięcy ludzi rozgromił Rosjan i Prusaków w liczbie 30 tysięcy.

Posiadam artykuł o tej bitwie napisany przez Doktora Nafzigera, jest on po angielsku. Zainteresowane osoby proszę o PW.

Ponadto Berezyna, co często chce się zapomnieć jest jednym z największych triumfów Cesarza. Bo będąc w sytuacji z pozoru straconej, gdzie normalny wódz dawno by się poddał, on grał z Rosjanami w kotka i myszkę, w taki sposób że ci ostatni dostali przysłowiową figę z makiem i środkowy palec na pożegnanie ;> .

Pozdr.

Share this post


Link to post
Share on other sites
redbaron   
Dokładnie. Dobrze że zaznaczyłeś z położenia środkowego.

Zaznaczyłem, bo to bardzo istotna sprawa jest. Ciekawe zagadnienie teoretyczne, przewijające się przez szereg bitew. Wyszło na przykład w kampanii wschodniopruskiej 1914 r., ale nie wyszło Napoleonowi w czasie kampanii 1815 r., kiedy mu się nie udało zabopiec połączeniu Blüchera z Wellingtonem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli co - kampania 1814 roku to kolejny dowod na to, że Napoleon był świetny w dowodzeniu armią ktorą mogł 'ogarnąć wzrokiem' i bezpośrednio kontrolować :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Dokładnie Redbaronie i Kadrinazi.

Kampania 1814 roku to majstersztyk jeżeli chodzi sposób prowadzenia operacji wojskowych.

Coś więcej o niej postaram się za niedługo napisać.

Co do kampanii 1815 roku Redbaronie to tutaj masz temat, w którym piszę odnośnie dlaczego nie udało się rozdzielić Napoleonowi armii Pruskiej i Angielskiej :> https://forum.historia.org.pl/index.php?sho...mp;#entry113364

W tym miejscu warto by stworzyć

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.