Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Kto pisarzem większym był? Gombrowicz czy Sienkiewicz?

Kto pisarzem większym był?  

49 members have voted

  1. 1.

    • Witold Gombrowicz
      13
    • Henryk Sienkiewicz
      7
    • Obaj byli wielkimi pisarzami
      6
    • Żaden z nich
      2
    • Nie mam zdania
      0


Recommended Posts

Estera   

Gombrowicz był także filozofem- jego dzieła są niezwykle głębokie i tak jak admin powiedział, obalają pewne mity.

I co zachód ma być wykładnią tego, co lepsze? Własnego zdania mieć nie możemy?

Czy musimy ślepo naśladować to, co dzieje się na zachodzie? Nie możemy promować własnej kultury? Nie możemy tworzyć własnej kultury?

Ja się zgadzam. Nie możemy patrzyć na to, który jest chętniej czytany na Zachodzie. To nie ma znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To nie ma znaczenia.

Ma, bo wtedy jest to literatura światowa. Mamy Mickiewcza i nikt go na zachodzie nie czyta..., a u nas w lekturach wiele dzieł wybitnych zagranicznych autorów. U nas właściwie tylko Kochanowski i Kapuściński mogliby wejść w kanon lektur innych krajów niż Polska.

Sienkiewicz się na pewno nie łapie, bo to dobra literatura, ale nie uniwersalna tylko ku pokrzepieniu serc nic więcej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Sienkiewicz się na pewno nie łapie, bo to dobra literatura, ale nie uniwersalna tylko ku pokrzepieniu serc nic więcej

Taka była wówczas potrzebna.

Mamy Mickiewcza i nikt go na zachodzie nie czyta...,

Jendak to nie decyduje o tym czy był geniuszem czy nie, czy jego dzieła są wybitne czy nie. To tak jak powiedziałeś- chodzi o uznanie danego pisarza za przedstawiciela literatury światowej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Pan W. vs. Tujah Bej (dobrze pamiętam? Olbryski go grał)

Nie wiem czy to literówka czy jednak nie do końca pamiętasz, ale chodziło o Azję Tuhaj Beja.

//Administrator Tak to moja literówka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ma, bo wtedy jest to literatura światowa.

Czyli najlepsze jest to, co światowe, to, co jest nasze, narodowe jest be i do kosza z tym. A nie wydaje Ci się, że powinniśmy promować naszą kulturę tym bardziej, że dla zachodu Europa kończy się na Łabie? (Teraz może na Odrze.)

Jeśli ktoś tworzy i w swych dziełach promuje naszą kulturę to nie powinien być doceniany? Wybacz, ale takie założenie do mnie nie przemawia.

Powinniśmy promować to, co nasze za wszelką cenę a nie pozbywać się tego i hołubić tych, którzy tworzą coś uniwersalnego albo ślepo naśladują coś, co dzieje się na zachodzie.

nikt go na zachodzie nie czyta

Nagroda Nobla chyba jednak świadczy o tym, że ktoś go czyta poza Polską. Chodzi mi oczywiście o Sienkiewicza.

a u nas w lekturach wiele dzieł wybitnych zagranicznych autorów.

Europocentryzm, znasz jakieś dzieła autorstwa Chińczyka, Araba, Hindusa czy Kameruńczyka? Czyżby tam nie istniała literatura?

chodziło o Azję Tuhaj Beja.

Azja Tuhajbejowicz syn Tuhaj Beja. :)

Kto jest wielkim malarzem Jerzy Duda – Gracz malujący swe obrazy głęboko osadzone w naszej kulturze czy profesor, którego nazwiska nawet nie pamiętam, zamazujący swe płótna kolejnymi cyferkami? (To tak na marginesie.)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Książki Sienkiewicza figurujące na liście lektur z tego co się dowiedziałam zepchnięto na niższe niż dawniej szczeble edukacji- tzn. kiedyś "Krzyżaków" czy "Quo Vadis" czytała starsza niż obecnie młodzież. Powodem miał być poziom tych lektur.

Należy poznawać obu pisarzy- bo Sienkiewicz stworzył Trylogię, która daje pewien obraz Polski i wiele wniosła do kultury, do wyobrażeń, stereotypów. Jednak należy się również zapoznawać z wybitnym Gombrowiczem. Kwestia poczytności na Zachodzie nie jest tutaj ważna. Nie o nią chodzi, ale o pewne szersze spojrzenie. Mnie osobiście bardziej odpowiada Gombrowicz- to według mnie geniusz. Jednak jako humanistka muszę znać twórczość Sienkiewicza (bardzo dobre nowele i opowiadania, w których dobrze pokazane są realia Polski doby pozytywizmu)- chodzi o jego dorobek ważny dla polskiej literatury oraz kultury. Zachód nie zrozumie np. "Szkiców węglem"- to nie znaczy, że polski uczeń ma nie znać tej mistrzowskiej noweli.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Gdyby nie te archaizmy i stylizacje Sienkiewicza to byłaby jego literatura fenomenem (te opisy krajobrazów etc). U Gombrowicza lubię tę jego walkę z schematami "z gęby w gębę".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

To właśnie te archaizmy i stylizacje nadają pewien poziom powieściom Sienkiewicza...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   
Ma' date=' bo wtedy jest to literatura światowa.[/quote']

Czyli najlepsze jest to' date=' co światowe, to, co jest nasze, narodowe jest be i do kosza z tym. A nie wydaje Ci się, że powinniśmy promować naszą kulturę tym bardziej, że dla zachodu Europa kończy się na Łabie? [/quote'] To jest rzecz smiesznie oczywista, ze literatura swiatowa to dorobek znaczaco wazniejszy i z definicji bardziej wartosciowy od ktorejkolwiek z literatur narodowych. Zaliczenie do kanonu swiatowego oznacza, ze ksiazka umie gadac nie tylko w swoim jezyku, ze dociera nie tylko do jednego plemienia...

Zeby zas popularyzowac, trzeba dawac rzeczy czytalne, czytelne i wybitne.

nikt go na zachodzie nie czyta

Nagroda Nobla chyba jednak świadczy o tym' date=' że ktoś go czyta poza Polską. Chodzi mi oczywiście o Sienkiewicza. [/quote']Przypomnij sobie moze, kiedy to mu nagrode noblowska przyznano... Popularnosc i nagrode dalo mu "Quo vadis". Owszem, w teorii jest to przyznawane za opera omnia, ale odtajnienie dokumentacji parenascie chyba juz lat temu sprawe przesadzilo. Polak mial dostac z rozdzielnika niejako, Zeromski popelnil "Wiatr od morza", no to trafilo sie Sienkiewiczowi. Swoja droga lepszy on niz Zeromski!

a u nas w lekturach wiele dzieł wybitnych zagranicznych autorów.

Europocentryzm' date=' znasz jakieś dzieła autorstwa Chińczyka, Araba, Hindusa czy Kameruńczyka? Czyżby tam nie istniała literatura?[/quote']Nie zapominaj o jakich czasach tu mowa: koncowka XIX, pierwsza polowa XX stulecia. Wtedy literatura swiatowa to byla literatura kregu kultury europejskiej, a cala reszta to tylko folklor. Zreszta nadal krag kultury europejskiej to jest chyba najszersze pojecie z jakim efektywnie sie mozna utozsamic, wiec europocentryzm nie jest zly. (w Europie...)

Kto jest wielkim malarzem Jerzy Duda – Gracz malujący swe obrazy głęboko osadzone w naszej kulturze czy profesor, którego nazwiska nawet nie pamiętam, zamazujący swe płótna kolejnymi cyferkami? (To tak na marginesie.)
Uuuu, mylisz widze dwa pojecia! Osadzenie w danej kulturze z wartoscia dla swiata poza ta kultura! Na przykladzie z tytulu tematu: Jak sie obierze Trylogie z drogich sercu kostiumow, nazw, miejsc, nazwisk, to zostaje pierwszorzedna drugorzedna powiesc przygodowo - romansowa, mocniej siedzaca w batalistyce niz twory Dumasow czy Scotta.

Jezeli zas Ferdydurke czy Transatlantyk probowac odsaczyc z lokalnej kolorystyki naszej, to sie okaze, ze to niewykonalne, a zarazem ten polski sos jest zrozumialy dla obcych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   

Myślę, że tutaj nie ma czego porównywać. Sienkiewicz i już. Dzieła tego pisarza omawiane są już w podstawówkach, za Gombrowicza bierze się w liceum. Sienkiewicz to prawdziwy mistrz w pisaniu powieści, nie tylko historycznych. Jego opisy przyrody, które tak większej ilości przeszkadzają, mnie odprężają i pozwalają wyobrazić sobie wizję autora. Sienkiewicz dostał Nobla, drugi nie.

Poza tym Litwos potrafi pisać wzruszająco. Od czasu przeczytania Quo vadis cały czas się modlę w intencji pierwszych chrześcijan. Ponadto podczas lektury nieraz łza me oko natarła. Jeszcze do tego słynna trylogia... a Gombrowicz. Pornografia, Ferdydurke, na tym się kończy.

A wracając do pytania zadanego w nazwie tematu: z nieoficjalnych informacji wynika, że Henryk Sienkiewicz do wielkich wzrostem nie należał, dlatego pod względem fizycznym mógłby nie dorównywać Gombrowiczowi, jednak biorąc pod uwagę dorobek literacki tych obydwu panów, bez zbędnego namysł wskazuję Sienkiewicza (jak już to na samym początku zaznaczyłem).

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Dzieła tego pisarza omawiane są już w podstawówkach, za Gombrowicza bierze się w liceum.

To świadczy na niekorzyść Sienkiewicza. Jego dzieła (mówię o powieściach) są na tyle prymitywne i infantylne, że mogą być omawiane już w podstawówkach. Filozoficzne, bogate teksty Gombrowicza prezentują wyższy poziom intelektualny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
To świadczy na niekorzyść Sienkiewicza

Do podstawówki chodzi (chodził) każdy - każdy więc wie kim jest Sienkiewicz. Do liceum idzie tylko mniejsza część uczniów - z tego wynika, że mniej osób wie o nim cokolwiek. Czy gdyby Gombrowicz był chodzącym ideałem, dlaczego najmłodsi już o tym nie powinni wiedzieć? Od omawiania kwestii dotyczących najważniejszych osób powinno się zaczynać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Od omawiania kwestii dotyczących najważniejszych osób powinno się zaczynać.

Jesteś polonistą mam rozumieć? ;) Takie kwestie zostawmy znawcom. To, że "Giaur" Byrona omawiany jest dopiero w liceum, albo to, że "Kordian" Słowackiego omawiany jest też dopiero w liceum pomniejsza rangę tych dzieł i ich autorów? Nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   

Ok, podsumuję to, co myślę: wielkość danej osoby nie jest zależna od zainteresowania nią na danym szczeblu edukcyjnym oraz czasie, w jakim osoby się nią interesują.

Przykład: Brzechwa. Czy można go uważać za "literackiego cypiska" tylko dlatego, że pisał on dla najmłodszych? ;)

Sorka, że odchodzę trochę od tematu... : )

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.