Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Bruno Wątpliwy

Great Smog of London (1952)

Recommended Posts

O "klasycznej" pea soup fog trochę rozmawialiśmy tu: https://forum.historia.org.pl/topic/18278-edward-vii-i-nastanie-nowej-epoki/

Teraz przypomnienie o wielkim smogu londyńskim z 1952 roku.

 

I trochę zachęcając do dyskusji:

Myślę, że dla tych, którzy oglądali popularny serial "The Crown",  szczególnie interesujące może być porównanie (bardzo dramatycznego) przedstawienia szczególnie implikacji politycznych wywołanych przez smog (odcinek 4 z pierwszej serii  - "Act of God") z ówczesną "prawdziwą rzeczywistością". Niewątpliwie także dramatyczną, ale jednak nie aż tak, jak to przedstawiono w popularnym serialu.

Zob.:

https://www.vulture.com/2016/11/crown-recap-season-1-episode-4.html

https://www.radiotimes.com/news/2019-03-26/the-crown-discover-the-real-great-smog-that-brought-london-to-a-standstill/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Chodzi o W.Ch. i Venetię Scott?

Całości serialu nie oglądałem, choć to ciekawa i warta uwagi propozycja filmowa, jakie implikacje polityczne przedstawiono w tym odcinku?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na razie oglądałem tylko pierwszą serię. Generalnie jak najbardziej do obejrzenia (szczególnie porównując inne produkcje), aczkolwiek - wiadomo -  na potrzeby szerokiej widowni trochę w serialu uproszczeń, łopatologicznego wyjaśniania spraw oczywistych, czy podkreślania dramatyzmu wydarzeń może nie do końca tak dramatycznych w rzeczywistości.

Mi osobiście bardzo podoba się angielszczyzna Claire Foy. Fizycznie może niebyt podobna, ale to głos i akcent Elżbiety II.

 

A generalnie według serialowo/smogowej wersji historii:

1) smog uczyniono zasadniczym katalizatorem knowań przeciwko Churchillowi (i operacji przekonywania Clementa Attlee, aby wystąpił z wnioskiem o wotum nieufności),

2) Churchill pierwotnie totalnie lekceważy straszliwe zagrożenie związane ze smogiem, dopiero śmierć Venetii Scott wpływa na zmianę jego opinii, wygłasza (w szpitalu, w którym chwilę wcześniej wzruszał się nad jej zwłokami) kolejne swoje wiekopomne tudzież płomienne przemówienie i znowu go wszyscy kochają (a przynajmniej prasa), 

3) Elżbieta II gotowa jest w końcu przekonywać Churchilla do ustąpienia, ale smog (w iście filmowym momencie, tzn. "sekundy przed audiencją") cudownie się rozwiewa i w konsekwencji królowa zręcznie zmienia temat rozmowy z premierem (zręczność tego kroku docenia sam Churchill w późniejszej rozmowie z żoną).

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cóż, protokołu z audiencji akurat nie mam przy sobie;), ale szczerze wątpię, czy taka rozmowa miała miejsce (pierwotnie mająca sugerować Churchillowi ustąpienie). Natomiast audiencje zdaje się wówczas były we wtorek (dziś to chyba środa). Zatem jest to jakoś prawdopodobne, że Churchill spotkał się z królową w dzień ustąpienia smogu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak przy okazji, ciekawym jest jak ówcześni Londyńczycy podeszli do tego zdarzenia. W świetle relacji bardzo różnych osób niewielu widziało w tym coś niezwykłego, smogiem nie ekscytowały się przesadnie media, lekarze nie podnosili jakiegoś szczególnego alarmu. Ciekawe kiedy zaczęto to nazywać: "great smog", sam termin szczyt swej popularności osiągnął gdzieś w 1956 roku. Roy Parker (autor: "The Struggle for clean air", w: "Change, choice and conflict in social policy" eds. P. Hall et al.) w czasie wielkiego smogu był studentem London School of Economics. Na seminarium poświęconym świadkom tego zdarzenia przywołał on fragment z "The Times" (z czasu połowy jego trwania), absolutnie zadziwiający:
"British fogs, taking advantage of a Northern Ireland, rich in rivers and diversity of soil, roam about on their little cat feet as freely as they did before anyone had heard of smoke abatement".

/"The Big Smoke: Fifty years after the 1952 London Smog", seminar held 10 Decembr 2002, ed. V. Berridge, S. Taylor, Centre for History in Public Health, London School of Hygiene & Tropical Medicine, s. 42/

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Tak przy okazji, ciekawym jest jak ówcześni Londyńczycy podeszli do tego zdarzenia. W świetle relacji bardzo różnych osób niewielu widziało w tym coś niezwykłego, smogiem nie ekscytowały się przesadnie media, lekarze nie podnosili jakiegoś szczególnego alarmu. 

Rzeczywiście, zareagowali chyba według klasycznej reguły "Keep Calm and Carry On".

"Really, it was yet another smog, it just lasted a lot longer. And the panic didn’t even come until months later when the death tolls came out and they realized that thousands of people died. And even then there wasn’t panic". 

Cytowane za: https://www.theverge.com/2017/12/16/16778604/london-great-smog-1952-death-in-the-air-pollution-book-review-john-reginald-christie

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przejrzałem kilka publikacji książkowych i artykułów dotyczących wielkiego smogu, co ciekawe bardzo trudno było mi natrafić w nich na osobę W. Churchilla (i  jakieś istotne informacje o jego roli bądź zagrożonej pozycji), bardziej skupiano się na roli Harolda Macmillana, co zresztą - słuszne, z racji jego funkcji. Ta Netflixowa wersja chyba jest jednak nadmiernym udramatyzowaniem i pewną konfabulacją. Jeszcze w 1953 r. rząd całkiem dobrze się bronił. Gdzie "dobrze" oznacza, że jeszcze nie do wszystkich dotarł związek pomiędzy mgłą w połączeniu ze smogiem a zgonami. Królowa raczej nie zwolniłaby premiera z racji "mocnej mgły" i związanej z nią problemów (w ostatnim dniu GS), a i zgonów. Trochę to jednak trwało by ustalić statystyki.

Nie wiem jaki cel przyświecał Bruno gdy tworzył ten temat, czyli: co w nim uwzględniać by nie popaść w pisanie nie na temat? Może nas ukierunkuje... bardziej mamy iść w Netflixa, jak to widziano w 1952 roku, czy: sądzić ich po owocach?

 

Londyńczycy; a i Anglicy; borykali się ze "złym powietrzem" od wieków, chyba pierwsze poważniejsze wzmianki to te z XIV wieku, w późniejszych wiekach wciąż powtarzały się wzmianki o konieczności ograniczania spalania węgla na rzecz drewna, co oczywiście nie było możliwe: kwestia ceny. Częstymi były akty nakazujące, że gdy obraduje Parlament w okolicach nie można spalać węgla. Co więcej, pewne firmy deklarowały, iż nie będą używały "morskiego węglą", jako że królowa: "findeth herself greatly grieved and annpyed by the taste and smoke of the sea coals". Co więcej w Parlamencie zamontowano wielką rurę z membraną mającą filtrować powietrze, a drzwi i okna uszczelniono, tak donosiła przynajmniej pewna chińska gazeta.

/por. Hongtao Li, Rune Svarverud "When London Hit the Headlines: Historical Analogy and the Chinese Media Discourse on Air Pollution China". ""The China Quartely", 234, June 2018/

 

Ponoć, pewna wstrzemięźliwość co do londyńskiej mgły tworzącej smog jest winą wiktoriańskich poetów i powieściopisarzy....

(czego to już nie przypisano tym "wiktorianom"...):rolleyes:

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytuj

Nie wiem jaki cel przyświecał Bruno gdy tworzył ten temat, czyli: co w nim uwzględniać by nie popaść w pisanie nie na temat? Może nas ukierunkuje... bardziej mamy iść w Netflixa, jak to widziano w 1952 roku, czy: sądzić ich po owocach

Szczerze mówiąc, temat założyłem, gdyż zainteresowała mnie relacja niezwykle katastroficznego (oraz ważkiego politycznie) przedstawienia smogu w nader popularnym i dosyć wysoko ocenianym serialu do tzw. prawdy historycznej.

Żadnych szczególnych oczekiwań odnośnie do ukierunkowania dyskusji natomiast nie mam, poza ogólną prośbą, abyśmy się w miarę trzymali tematu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Patrząc na polityczne implikacje - to GS był dużym problemem dla ówczesnych włodarzy Albionu, ale to dopiero po ogłoszeniu tych 4000 ofiar, zatem nieco później niż wskazywane w serialu przesilenie.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.