Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
jakober

Dom jednorodzinny na tle historii domu

Recommended Posts

jakober   

Przeglądając dział "Architektura" czuję nieustannie pewien niedosyt, troszkę też niepokój.

Niby wszystko jak pan Bóg przykazał: antyk, gotyk, Renesans itd... Każdy z wątków właściwie warto byłoby podciągnąć, podszlifować, ubrać tak, by przypadkowy przechodzień coś z tego wyniósł. Ale to strasznie mozolna praca, więc i zapał trudno wskrzesać w sobie :)

Niepokój płynie też może po części z tego, że ten sposób rozpatrywania historii architektury jest poniekąd ułomny. Style, ich definicje, ich przykłady - ograniczają się aż do XIX wieku zaledwie do budowli sakralnych, czasem zamków czy pałaców, czasem rezydencji, czasem obiektów publicznych. A to przecież nie cała architektura! I nie jedyna jej strona.

Dlatego pomysślałem, że przedstawię pod dyskusję taki właśnie temat: dom jednorodzinny. Co o nim, o jego historii, wiemy?

Jest to pojęcie stosunkowo młode. Zrodziło się wraz z nastaniem rewolucji przemysłowej. Forma - choć czerpiąca z przeszłości - w powiązaniu z definicją też jest tworem młodym.

Historia domu jednorodzinnego jest też o tyle ciekawa, że wiąże ze sobą rozpatrywanie historii innych zjawisk. Chociażby pojęcia rodziny. W latach 20-tych XX wieku pojawiło się pojęcie "Nuclear family", które w języku polskim można prełozyć jako Mała rodzina. Choć pojęcie nowe, opisywany przez nie model znajduje swe źródła również w rewolucji przemysłowej. I pozostaje w ścisłym związku z pojęciem domu jednorodzinnego.

Pewnym drogowskazem w badaniu historii domu może być jeszcze jedno pojęcie: ekonomia. Pojęcie znane już w starożytności. Pytanie tylko, czy w starożytności i w śrdeniowieczu znaczyło to samo, co dziś? Tropu można zacząć szukać w etymologii samego słowa.

Jezeli ktoś zagląda do tych dalszych działów forum, w których tkwi architektura, to zapraszam do rozmowy na temat historii ewolucji domu, ale i też po części modelu i znaczenia rodziny w dziejach Europy :)

Edited by jakober

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   
Jezeli ktoś zagląda do tych dalszych działów forum, w których tkwi architektura, to zapraszam do rozmowy na temat historii ewolucji domu, ale i też po części modelu i znaczenia rodziny w dziejach Europy :)

Stawiasz jakieś ograniczenia chronologiczne? Geograficzne? ja bym jednak jakieś ogólne ramy - albo może lepiej tory dyskusji wyznaczył. Wynika to z konieczności zachowania ścisłości analizy - inaczej model rodziny musiał wyglądać (a i domu także) w środowisku bliskowschodnim inaczej w greckim a inaczej w europejskim barbaricum. Wynika to z odmiennych modeli gospodarczych i z odmiennych uwarunkowań klimatyczno-geograficznych oraz możliwości technicznych. W ogóle uważałbym, że najlepiej analizować by to zagadnienie było właśnie przez pryzmat takich większych jednostek.

Postaram się napisać niedługo coś więcej w kwestii ewolucji domostw słowiańskich.

Pewnym drogowskazem w badaniu historii domu może być jeszcze jedno pojęcie: ekonomia. Pojęcie znane już w starożytności. Pytanie tylko, czy w starożytności i w śrdeniowieczu znaczyło to samo, co dziś? Tropu można zacząć szukać w etymologii samego słowa.

Ze starożytnością to przyznam mam pewien problem ze względu na poziom rozwoju ale pewne jest (moim zdaniem), że bardziej współczesne rozumienie znaczenia pieniądza i gospodarki rynkowej - narodziło się na ziemiach polskich dopiero w czasach Kazimierza Wielkiego (czy to wśród chłopstwa czy to szlachty)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przeglądając dział "Architektura" czuję nieustannie pewien niedosyt, troszkę też niepokój.

Niby wszystko jak pan Bóg przykazał: antyk, gotyk, Renesans itd... Każdy z wątków właściwie warto byłoby podciągnąć, podszlifować, ubrać tak, by przypadkowy przechodzień coś z tego wyniósł. Ale to strasznie mozolna praca, więc i zapał trudno wskrzesać w sobie :)

Ależ mimo wszystko zachęcam do tej pracy, nie zaszkodzi nam poszerzenie naszej wiedzy, staramy się być pojętnymi interlokutorami.

Niepokój płynie też może po części z tego, że ten sposób rozpatrywania historii architektury jest poniekąd ułomny. Style, ich definicje, ich przykłady - ograniczają się aż do XIX wieku zaledwie do budowli sakralnych, czasem zamków czy pałaców, czasem rezydencji, czasem obiektów publicznych. A to przecież nie cała architektura! I nie jedyna jej strona.

W dziale pod nazwą "Architektura" nie ma podrozdziałów wyróżniających np.: style, funkcje czy pewne ramy czasowe. Zatem ograniczenia w nim występujące są efektem zainteresowań niektórych forumowiczów, a nie mamy możliwości nakłaniania uczestników forum by w danej tematyce zechcieli stworzyć bardziej kompletny przegląd architektury w danych epokach czy by tworzyli tematy, które spodobają się jakoberowi

W latach 20-tych XX wieku pojawiło się pojęcie "Nuclear family", które w języku polskim można prełozyć jako Mała rodzina.

Można poznać źródło informacji o tym, że "pojęcie": "Nuclear family" pojawiło się w latach dwudziestych XIX wieku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

Stawiasz jakieś ograniczenia chronologiczne? Geograficzne? ja bym jednak jakieś ogólne ramy - albo może lepiej tory dyskusji wyznaczył. Wynika to z konieczności zachowania ścisłości analizy - inaczej model rodziny musiał wyglądać (a i domu także) w środowisku bliskowschodnim inaczej w greckim a inaczej w europejskim barbaricum.

Furiuszu, interesuje mnie pojęcie domu w Europie. Porównanie barbaricum ze starożytną Grecją mogłoby być bardzo ciekawe, dlatego jak najbardziej. Co do pozostałych ram - ciekaw jestem jak ewoluowało pojęcie domu - od starożytności po współczesność. Specjalnie też zwróciłem uwagę na pojęcie domu jednorodzinnego - jako pojęcie stosunkowo młode. Myślę, że ciekawym byłoby przyjrzenie się temu, czy w dawnych wiekach dom jednorodzinny w ogóle istniał - tu wkracza właśnie pojęcie rodziny i jego ewolucja.

Postaram się napisać niedługo coś więcej w kwestii ewolucji domostw słowiańskich.

Bardzo chętnie poznam ten aspekt - może być bardzo ciekawy.

Ależ mimo wszystko zachęcam do tej pracy, nie zaszkodzi nam poszerzenie naszej wiedzy, staramy się być pojętnymi interlokutorami.

Secesjonisto - proszę, nie traktuj moich słów jako wyrazu wynoszenia się ponad innych. Chcę tylko zwrócić uwagę, że wiele z wątków odnoszących się do poszczególnych stylów wprowadza trochę zamieszania, czasem te style myli. I owszem, podział tematów odpowiada w dużej mierze podziałowi na style. I, jeżeli tylko czas mi pozwoli - chętnie przybliżę zainteresowanym w miarę swych możliwości te style, które będą chcieli bliżej poznać.

Chciałbym jednak też spróbować zaproponować nieco inny tok rozpatrywania historii architektury. Stąd moja pierwsza propozycja: dom jednorodzinny. Element tak wrośnięty w naszą współczesną rzeczywistość, że chyba mało kto zastanawia się, kiey dom jednorodzinny pojawił się w historii archiektury.

Mój temat dotyczący domu jednorodzinnego sprowokowany jest również tym, iż tłumaczę pewną ciekawą książkę, w której autor porusza nie tylko historię ale i kulturę mieszkania z perspektywy rzadko spotykanej w nauce o historii architektury. Jego spostrzeżenia odnoszą się do tradycju domu w Europie Zachodniej. I z tej przyczyny też zaintrygowało mnie, czy w kulturze Europy Wschodniej i Środkowej tradycja domu może byc nieco odmienna, czy też nie ma większych róznic.

Na początek zatem chciałbym podsunąć takie hasło jak "Ganzes Haus". Czy termin ten, opisujący nie tyle architekturę co model rodziny, miał swoje odzwierciedlenie również w Polsce i w krajach Wschodniej Europy? Tutaj właśnie wkracza też znaczenie pojęcia "ekonomia" - z greckiego połączenia oikos (dom) i nomos (prawo). W pierwotnym swym znaczeniu określenie to opisywało bardziej stosunki i zależności wewnątrz rodziny (domu), aspekt gospodarczy, we współczesnym znaczeniu słowa ekonomia główny i dominujący, w starozytności i w średniowieczu był drugoplanowy.

Można poznać źródło informacji o tym, że "pojęcie": "Nuclear family" pojawiło się w latach dwudziestych XIX wieku?

Napisałem, iż w latach 20-tych XX wieku, więc nie potrafię wytłumaczyć skąd pojawiło się w w latach 20-tych XIX wieku. Informację o latach 20-tych XX wieku zaczerpnąłem z informacji w wikipedii, według której Oxford English Dictionary zawiera odniesienia hasła "nuclear family" do roku 1925. Według tej samej wikipedii w słownikach wydawnictwa Merriam-Webster użycie tego terminu datowane jest na rok 1947.

Mnie interesuje m.in. droga od Ganzes Haus do nuclear family i obraz tej drogi w dziejach architektury domu. Spojreznie na słowiańską oraz starożytną tradycję domu może ten obraz mocno wzbogacić, i tu liczę na fajną wspólną zabawę w śledzeniu historii :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Będzie w kilku częściach Janów stan. 21 - na trasie autostrady. Odkryto tu tylko jeden obiekt mieszkalny datowany na okres wczesnego średniowiecza. Jest to obiekt zagłębiony w ziemi (niegdyś mówiło się półziemianka lub ziemianka, dziś do tej nomenklatury nieco się odchodzi). Regularny prostokąt o wymiarach 290 x 200 cm czyli jego powierzchnia wynosiła 5.8 m.kw. Tego typu domostwa zachowują się w postaci podłużnych jam, zarysowujących się często poniżej poziomu ówczesnego gruntu.

Pewnym problemem jest kwestia wdeptywania ziemi - to nie były współczesne domostwa w których w miarę gładko da się posprzątać podłogę, jasno wyznaczoną przez deski czy beton. Należy liczyć się z tym, że w ramach długotrwałego użytkowania domownicy zwyczajnie "wdeptali" podłoże na tyle, że powstała mała jama w której zbierały się odpadki i resztki, nigdy do końca nie usuwane.

Nie odnotowano tu podziału wewnętrznego, co nie dziwi zważywszy na powierzchnie. Jest za to palenisko, brak natomiast takich elementów konstrukcyjnych jak negatywy dołków posłupowych, co wskazuje, ze dom wzniesiony został z drewna w konstrukcji zrębowej. Znaleziska polepy przy krawędziach jamy, świadczą zaś, że ściany od wewnątrz były oblepione gliną.

Datowane na VII-VIII wiek.

Za: O. Antowska-Gorączniak, Osadnictwo wczesnośredniowieczne [w:] Janów, stanowisko 21 osada wielokulturowa. Archeologiczne badania ratownicze na trasie autostrady A2, pod red. J. Bednarczyk, Poznań 2011, s. 227 - 228

Z kolei na stanowisku 28 w Juszkowie-Rusocinie mamy domostwa naziemne (5) i wgłębione w ziemię) datowane na przełom XI/XII wieku i XII wiek. Ich powierzchnia waha się w przedziale 4.5 m. kw. do 20 m.kw. Podobnie jak poprzednie zachowały się w postaci prostokątnych lub owalnych jam. Odmiennie jednak niż w przypadku pierwszego stanowiska, te jamy które stanowiły pozostałości naziemnych domostw mają głębokość ok 20 cm podczas gdy półziemianki/ziemianki mają głębokość 50-60 cm. Wewnątrz odkrywane są paleniska oraz polepa - raczej ze ścian choć nie da się wykluczyć, że mogła stanowić także wyłożenie podłogi.

Na obu stanowiskach domostwom takim towarzyszą paleniska zewnętrzne (co nie dziwi) oraz jamy gospodarczo-śmietniskowe, co jest pewnym standardem. Na tym stanowisku dało się jednak wydzielić w ramach poszczególnych domostw należące do nich jamy i paleniska zewnętrzne. Dla uproszczenia nazwę to zagrodą. Z ciekawszych zagród - numer 2 to jeden prostokątny dom naziemny o powierzchni 520 na 380 cm, wzniesiony (jak i wszystkie inne) w konstrukcji zrębowej. W jego południowo-zachodnim narożniku mamy okrągłe, kamienne palenisko o średnicy 100 cm. Po przeciwnej stronie zarejestrowano dość płytką jamę zasobową. W niewielkiej odległości od domostwa są trzy paleniska zewnętrzne wyłożone kamieniami oraz jamę zasobową.

Zagroda numer 1 to zespół obiektów zajmujący łącznie ok 100 m. kw. i składający się z dwóch domostw naziemnych, sześciu palenisk zewnętrznych, kilku jam i dołków posłupowych. Domostwa były dość małe - 230 x 210 cm i 240 na 200 cm ich ściany wzniesione w konstrukcji zrębowej były oblepiane gliną. W ich centrum umieszczano kamienne paleniska. Piec służył do wypału ceramiki, do czego służyły dołki posłupowe nie wiadomo. Pytanie czy mamy tu do czynienia z jednym domem i warsztatem garncarza czy też z dwoma blisko spokrewnionymi rodzinami?

Zagroda 5 to domostwo naziemne, trzy jamy, trzy paleniska zewnętrzne i dołki posłupowe. Domostwo było prostokątne w rzucie o wymiarach 480 na 230 cm. W południowej części domu palenisko, ale badacze sugerują, że cała południowa część mogła mieć podłogę wyłożoną kamieniami (odkryto bowiem bruk kamienny w tym miejscu sięgający ścian). Jedna jama była bezpośrednio przy północnej ścianie domostwa i zapewne była to jama zasobowa - odkryto w niej ślady obmazywania gliną. Dwie jamy były na obrzeżach skupiska, w pewnej odległości od domostwa co sugeruje ich śmietniskowe przeznaczenie. Ciekawostką jest to, że przy południowej ścianie domostwa zaczynała się konstrukcja słupowa - zapewne jakaś wiata lub zagroda na zwierzęta ze ścianami o konstrukcji słupowo-plecionkowej.

za: A. Tabaka, Osadnictwo wczesnośredniowieczne [w:] Wielokulturowa osada w Juszkowie-Rusocinie gm. Pruszcz Gdański woj. pomorskie, stan. 28. Archeologiczne badania ratownicze na trasie autostrady A1, pod red, J. Bednarczyk, A. Romańska, Poznań 2011 s. 197 - 210

Dośc proste domostwa w formie wziemnych chat o konstrukcji zrębowej mamy też na stanowisku w Pobroszowie - E. Tomczak, M. Foltyn, Osada wczesnośredniowieczna w Pobroszowie, woj. opolskie, "Światowit" t.6 (47) fasc. B (2006).

Ciekawie kiedyś pisano o budownictwie słowiańskim, gdy bardziej do tego przykładano wagę, np W. Chudziak, Z problematyki wczesnośredniowiecznego budownictwa w dorzeczu środkowej Wisły, "Sprawozdania Archeologiczne" t. 41 (1990) s. 328 - 330 podaje, że obiekty mieszkalne słowiańskie, w Europie Wschodniej to kwadratowe (choć raczej czworokątne) domostwa wziemne o konstrukcji ścian zrębowej i powierzchni 10 - 16 m. kw. choć mają być i mniejsze. Ich zagłębienie w ziemię ma wynosić od 30-50 do ponad 50 cm. Do tego w środku palenisko lub piec w północno-wschodnim lub pólnocno-zachodnim narożniku. Cytuje też kilka ciekawszych tego typu obiektów z terenu Polski - Nowiny pod Inowrocławiem, obiekt o wymiarach 3.8 na 3.8 m o niemal pionowych ścianach i głębokości 0.8 m czy podobny obiekt w Wyszogrodzie koło Płocka. Datuje je na VII wiek i niby można to uznać. Nieco problematyczne jest jedynie to, że kiedyś nie zwracano aż tak uwagi na kwestię głębokości i mierzono ją od powierzchni ziemi - współczesnej a nie ówczesnej.

W swoim wcześniejszym nieco tekście pan W. Chudziak, Z badań nad budownictwem drewnianym Wielkopolski w okresie wczesnego średniowiecza, "Sprawozdania Archeologiczne" t.39 (1987), s. 343 - 346 nieco inaczej widział rozwój budownictwa ziemankowego u Słowian. W najstarszej fazie (VI wiek AD) widzi specyficzne dla tego okresu duże ziemianki o konstrukcji ścian zrębowej i powierzchni do kilkudziesięciu m. kw. (Grabonóg, Łęgi Małe), w drugiej fazie czyli od połowy VIII wieku mamy domostwa wziemne z ławami czy schodkami wzdłuż jednej lub dwóch ścian (Mogilno, Międzyrzecz).

W tej starszej fazie mamy też konstrukcje plecionkowe i plecionkowo słupowe - takie jak w okresie rzymskim. Co ciekawe w tej drugiej fazie (od połowy VIII wieku) mamy domostwa o ścianach stawianych w pewnej odległości od krawędzi jamy. Dla fazy 3 czyli po X wieku, charakterystyczne jest odejście od formy zbliżonej do kwadratu i przejście bardziej w formy prostokątne, większe i znów coraz częściej ze ścianami postawionymi w pewnym oddaleniu do krawędzi jamy. Coraz mniej jest też obiektów wziemnych i półziemiankowych a coraz więcej naziemnych.

O tym oddaleniu ścian od krawędzi jamy świadczy m.in. obecność kamieni na których wsparte były ściany w konstrukcji zrębowej.

Nieco uproszczona wizja prezentowana przez W. Chudziaka pod koniec lat 80 tych uległa nieco teraz modyfikacji.

Można dodać jeszcze W. Chudziak, Z badań nad konstrukcją zrębową na Niżu Polskim we wczesnym średniowieczu, "Slavia Antiqua" t. 31 (1988), s. 183 - 198.

Jak mówię do tematu jeszcze będę wracał ale moim zdaniem w zastanawianiu się nad rodziną - bardziej sensownym będzie spojrzenie na ową "zagrodę" - jak ktoś wpadnie na lepszy termin to z chęcią go pożyczę bo ten mi nie odpowiada.

No dobra wracając - w owych zagrodach mamy kilka palenisk zewnętrznych - co jest oczywiste, takie paleniska mogły służyć do gotowania dla zwierząt albo w okresie letnim (nasze współczesne parniki), podobnie jamy zasobowe w których przechowywano zboże, zazwyczaj sytuowane w pobliżu domostwa oraz jamy odpadkowe, zazwyczaj na obrzeżach gospodarstwa. To by można uznać za pewien standard, pytanie jednak o np obiekt z zagrody 5 z osady w Juszkowie - Rusocinie. Trudno założyć, że tylko oni trzymali zwierzęta w całej wsi. Pytanie jak radziła sobie reszta?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Czy w tamtym okresie "jednorodzinność" nie była poniekąd wymuszana długością życia ?

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Temat będzie chyba niedługo trzeba podzielić niemniej moim zdaniem kwestia którą poruszył Tomasz N jest ciekawa i związana z tematem choć nieco pobocznie. J. Osiński, Statut Bolesława Krzywoustego, Kraków 2014 zastanawia się nad formą dziedziczenia jaka obowiązywała w Polsce piastowskiej, oczywiście na bazie nieco specyficznej sytuacji władzy zwierzchniej. Dochodzi do wniosku, że synowie pozostawali z ojcem w tzw niedziale do momentu uzyskania lat sprawnych, który to moment wyrażony był najczęściej ożenkiem. W tym momencie ojciec zobowiązany był wydzielić synowi ze swoich dóbr odpowiednią część dla owego syna które to dobra stawały się jego własnością.

Pytanie gdzie ów syn w tym momencie mieszkał? Czy podobnie było w przypadku wolnych kmieci? Jeśli tak jak rozwiązywano kwestie kwaterunku nowej rodziny (syn i jego żona)? Najrozsądniejszym przypuszczeniem jest czasowe przebywanie w domu rodziców. W takim przypadku czy w ogóle można mówić o tym, że jest to dom jednorodzinnym?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mnie np ciekawi związek d.j. z rewolucją przemysłową.

Tylko, czy w tym okresie można mówić o jakimś upowszechnieniu się: "domu", chodzi o: "trzewia Lewiatana"?

Ja bym raczej powiedział, że: mieszkań. Stąd me wcześniejsze pytanie: jak definiować ów dom jednorodzinny?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ja bym raczej powiedział, że: mieszkań.

I tak i nie./ Na takim Giszowcu (XIX w. osiedle robotnicze w Katowicach) budowano domki z ogródkiem, jak najbardziej podchodzące pod obecne standardy domu jednorodzinnego.

W międzywojennym budownictwie tanich mieszkań robotniczych standardem był pokój na wynajem.

Mój dziadek miał niby dom jednorodzinny, ale z opowieści nagle wyszło, że miał komorników. Nagle wyszło, że pozornie duży dom jednorodzinny: kuchnia i trzy pokoje, to naprawdę dwie kuchnie i dwie izby. W jednej izbie spały chłopy (dziadek z synami), w drugiej baby (analogicznie). Drugą kuchnię zamieszkiwała cała rodzina komornika. Kiedy najstarsza córka wyszła za mąż wygospodarowała sobie pokój na poddaszu i dom był już zamieszkały przez trzy rodziny.

Najśmieszniejsze jest to, że to wszystko, do ożenku ciotki, mieściło się w obecnej definicji domu jednorodzinnego. Bo dom jednorodzinny może mieć max dwa mieszkania.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
jakober   

Mnie np ciekawi związek d.j. z rewolucją przemysłową.

Stąd me wcześniejsze pytanie: jak definiować ów dom jednorodzinny?

Chciałbym się głębiej nad tymi pytaniami pochylić - są bardzo celne. Potrzebuję na to trochę więcej czasu, ale dyskusja rysuje się bardzo ciekawa.

Dom jednorodzinny to w kulturze zachodniej twór, który nie jest bezposrednim kontynuatorem ani dworu szlacheckiego (pałcu, zamku, itp), ani folwarku, ani chłopskiej zagrody. W kulturze zachodniej jego podstawową cechą jest to, iż przyporządkowany jest sferze czysto prywatnej życia człowieka, wolny od sfery produkcyjnej, zawodowej. nie jest też obiektem wielopokoleniowym. Najczęściej - dwa pokolenia: rodzice - dzieci.

Pytanie, czy tak jest w Polsce lub w ogóle w Europie Wschodniej? Z samej prawnej definicji domu jednorodzinnego w Polsce wynika, iż może zawierać więcej mieszkań oraz strefę produkcyjną (bez wnikania na razie głębszego w szczegóły).

Jeżeli nie jest dokładnie tym samym co w Europie Zachodniej, to pytanie, jaka jest jego historia w Polsce?

W Europie Zachodniej dom jednorodzinny wiąże się z rewolucją przemysłową. Jest czymś, co miało stworzyć model życia klasy robotniczej i zapewnić nad tymże modelem kontrolę. Rozwijał się równolegle z mieszkalnictwem robotniczym.

Przepraszam, że tak hasłowo, ale, jak wspomniałem, potrzebuję nieco więcej czasu na to, by tę stronę domu jednorodzinnego przybliżyć. Ale odniesienia do kultury słowiańskiej, pytania i Wasze spostrzeżenia są bardzo ciekawe, stawiane pytania zmuszają do dalszych poszukiwań w temacie. Liczę, że dyskusja się jeszcze bardziej rozkręci.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Ciekawe jaki wpływ na ten rodzaj budownictwa miało podymne. Zachęcało raczej do budownictwa wielorodzinnego, gdzie wiele lokali było podpiętych pod jeden komin. Zniesiono go, jeśli się nie mylę, z nastaniem rewolucji przemysłowej. Może to raczej ten związek ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Ciekawostka - M. Miśkiewiczowa, Mazowsze wschodnie we wczesnym średniowieczu, Warszawa 1981, s. 85 - w jednym z domostw grodziska w Niewiadomej odkryto drewnianą podłogę.

Co do konstrukcji pieców użytkowanych w tamtych czasach w domostwach: s. 80 (...) piece gliniane, kopułkowe, o dnach wylepionych gliną i wykładanych fragmentami ceramiki. Czasem na dnie pieca znajdowały się drobne kamienie polne, a nad nimi wykładka ceramiczna (piec 7 na st. 1). Przy piecach spotyka się niekiedy podłużne jamy przypiecowe, wypełnione popiołem, węglami drzewnymi i drobnymi grudkami polepy (piec 5, 15 na st. 1). Piec nr 21 (st. 1) był na poziomie ziemi obstawiony wokół kamieniami.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.