Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
fraszka

Co się dzieje gdy w chwili ważnej dla państwa jego przywódca przestaje być zdolny do rządzenia

Recommended Posts

fraszka   

Czytam medialne doniesienia o stanie zdrowia prezydenta Rosji p. W.W. Putina i zastanawiam się, czy to prawda, że miał wylew, czy też to nie jest prawdą. Jeśli nie, to nie ma tematu, jeśli tak to zaczynam się zastanawiać - co dalej - machina wojenna ruszyła, niedźwiedź się obudził, co będzie dalej? A, że historia kołem się toczy - mam pytanie do państwa historyków. Proszę podajcie przykłady sytuacji, gdy w czasie ważkim głowa państwa, które rozgrywało w danym momencie historii karty, zaniemogła na tyle poważnie, że przestała być zdolna do rządzenia. Co było potem?

Z góry dziękuję za wszelkie informacje począwszy od antyku, a na XXI w skończywszy.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Z Putinem to bym sobie darował - umiera na różne choroby już 4 rok i jakoś trzyma się nieźle - a to rak kości a to rak trzustki a to udar mózgu a to w ogóle choroba psychiczna.

Co do meritum - dla antyku przykładów jest mnóstwo a odpowiedź brzmi - zależy od stabilności wewnętrznej struktury. Gdy umierał Aleksander Wielki struktura wewnętrzna jego imperium była diablo niestabilna, ba w zasadzie takowej struktury nie było. Imperium rozpadło się w toku walk.

W przypadku Tyberiusza sprawa wyglądała zupełnie inaczej. Sytuacja ciekawa o tyle, że da się zauważyć pewne analogie do obecnej na Ukrainie. Między Partami a Rzymem toczyły się zmagania o kontrolę nad Armenią. Od czasu misji Germanika na wschodzie wszystko było uśpione, niestety władcy armeńskiemu się zmarło - życie, w 35 AD. Artabanus III ówczesny władca Partii wprowadził na tron swojego własnego syna Arsacesa I. To była obraza dla starego cesarza której nie mógł pozostawić bez odpowiedzi. Tyberiusz był zaś starym lisem. Trochę mu zajęło przygotowanie akcji. Arszak I (Arsaces) szybko umiera - od trucizny, paru innych ważnych ludzi też przy tej okazji. Tyberiusz na swojego kandydata wybiera brata władcy królestwa Iberii. Ów Mitrydates brat króla Farsmanesa I dostał pomoc nie tylko od brata (ten nie za bardzo, jako klient Rzymu miał wybór) ale także rzymską pomoc finansowo-dyplomatyczną która kupiła mu wsparcie plemion sarmackich z północnego Kaukazu. Z taką siłą Mitrydates szybko podbił Armenię i został jej królem.

Należało się, co oczywiste liczyć z reakcją ze strony partów. Tyberiusz zadbał i o to - pewnych ludzi otruł, pewnych przekupił, wykorzystał opozycję możnych rodów partyjskich (m.in. Surenowie opowiedzieli się przeciw Artabanusowi, tak chodzi o ten sam ród z którego wywodził się zwycięzca spod Carrhae) oraz wysłano na wschód - znów z rzymskimi pieniędzmi Fraatesa IV z partyjskiego rodu królewskiego ale od lat przebywającego w Rzymie. Sytuacja wydawała się tragiczna - Fraates IV szybko opanował zachód prowincji partyjskich, Artabanus III uciekł na wschód w kierunku ziem zamieszkanych przez koczowników. Państwo partyjskie zostało zdezintegrowane.

Artabanus nie odpuścił - wrócił z koczownikami, wygrał bitwę, z częścią zbuntowanych królów wasalnych wynegocjował ich powrót, łaskawie odpuścił winy Surenom. Karta zaczynała się odwracać. W tym czasie na wschodzie Rzymu nie było legionów. Choć akurat wątpliwe by Artabanus III zaatakował Rzym - miał za mało sił (królestwa klientalne rzymskie byłby w stanie wystawić odpowiedniej liczebności armię) a jego pozycja była u siebie niepewna, niemniej ryzyko istniało. no i w takiej, dość krytycznej sytuacji umiera Tyberiusz.

Nic wielkiego się jednak nie stało ot Kaligula przejął rządy, a sytuacja pozostała niewyjaśniona i utrzymano raczej status quo sprzed akcji Artabanusa III. Zwłaszcza, że sam król partyjski też wkrótce (38) umiera.

Generalnie jeśli sytuacja wewnętrzna była dobra to i nic się nie działo, jeśli zła - to następowały walki o władzę. Przy czym w związku z niepewnością raczej szybko dochodzono do kompromisu i unikano jakichś gwałtownych posunięć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

12 kwietnia 1945 umarł Franklin Delano Roosevelt. W sumie nic to nie zmieniło. Prezydenturę przejął płynnie Truman, USA dokończyły wojnę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

18 sierpnia w czasie wojny z państwem Xixia umiera Czyngis- chan. Informacja zostaje utajniona na kilka dni i dopiero po wygranej wojnie "upubliczniona". Państwo Tangutów upada, czyli śmierć Temudżyna nie miała wpływu na przebieg kampani.

11 grudnia 1241 umiera Ugedej-chan. Mongołowie własnie rozbili wojska polsko - "europejskie' pod Legnicą. Główna armia Batu-chana pustoszy sobie Węgry ( po masakrze na równienie Mohi) i podchodzi pod Wiedeń, a bodajże nawet do Włoch. Europa stoi w sumie otworem przed inawzją. Po dotarciu informacji o śmierci Ugedeja Mongołowie wycofują się, ponieważ Batu musi dopilnować swoich interesów przy podziale schedy. Konsekwencją jest, że nia mamy dzis skosnych oczu ;)

Aha, ja opisuję akurat przypadki ekstremalne, ale mam nadzieję, że wszystkie trzy podpadają pod kategorię "zaniemógł"? Bo raczej im się nie polepszyło... I do rządzenia przestali być zdatni w sumie?

Edited by Villemann

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

(...)

, zaniemogła na tyle poważnie, że przestała być zdolna do rządzenia. Co było potem?

Z góry dziękuję za wszelkie informacje począwszy od antyku, a na XXI w skończywszy.

Jeżeli zaniemógł na ciele to jeszcze z bogiem sprawa.Kiedyś do rządzenia nie potrzeba było wysiłku. To w naszych czasach zmieniło się ono w ciężką pracę wymagającą specjalnych predyspozycji. Gorzej było jeżeli władca zaniemógł na umyśle (dzisiaj z kolei pewnie nie byłby to problem). Taki przypadek miał miejsce pod koniec XIV wieku kiedy oszalał król Francji, Karol VI. Zaczęło się od tego że zanim go obezwładniono zdążył zarąbać 4 swoich giermków, zdaje się na polowaniu. Później przyszedł trochę do siebie ale po tym jak na jego oczach spłonęło 4 bliskich mu ludzi podczas Płomiennego Balu. nastąpił definitywny nawrót choroby i jego wujowie przyznali sobie regencję. Jego żona zaczęła kombinować ze swoim szwagrem, czyli królewskim bratem. Na tym tle doszło w 1407 roku do morderstwa. Po prostu ów brat, Ludwik Orleański został zamordowany. Z wytworzonego bałaganu skorzystał król Anglii który najechał Francję i pokonał armię francuską pod Azincourt.

Trochę analogiczna jest sytuacja gdy władca jest małoletni, czyli kiedy nie ma jeszcze wystarczającego rozumu. Ludwik XV został królem w wieku 5 lat. Kiedy miał ich 7 zrobił sobie łuk i zastrzelił służącego (chociaż niektóre źródła podają że tylko ciężko go ranił)

Share this post


Link to post
Share on other sites
euklides   

I jakie konsekwencje tego zestrzelenia?

W końcu władca absolutny stał ponad prawem, czyli żadnych konsekwencji nie poniósł. O owych 4 giermków nikt do Karola VI też nie miał pretensji.

Edited by euklides

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czytam medialne doniesienia o stanie zdrowia prezydenta Rosji p. W.W. Putina i zastanawiam się, czy to prawda, że miał wylew, czy też to nie jest prawdą.

Właśnie przed chwilą w radio podali, że Putinowi urodziła się prawdopodobnie córka. W klinice w Szwajcarii. Podsumowanie było takie, że wylew był wymówką dyplomatyczną, a chodziło o poród. Hmmm a może w związku z tym miał za mocny "wlew" i nie mógł nigdzie wystąpić :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
fraszka   

Villemanie, to co się dzieje w Rosji to jedno, mnie raczej zainteresował fakt, co potem gdyby faktycznie p. W.W. Putin nie mógł sprawować władzy. Generałowie by rządzili, też czytałam taką teorię? Czy znalazłby się może ktoś inny. Żeby poszerzyć swoją wiedzę, zapytałam na forum Was - historyków, bo z historii powinno się wyciągać wnioski. A mnie takie rozważania czasami nachodzą :unsure:

Jedno już wiem - a przynajmniej tak mi się wydaje po przeczytaniu kilku odpowiedzi - sytuacja po zgonie/ ciężkiej chorobie zależy w dużej mierze od stanu w jakim dany kraj się znajdował gdy jego przywódca przestał być zdolny do sprawowania władzy.

Drugi problem to moment, w którym dany fakt zaistniał, USA mogły "dokończyć" wojnę jak napisałeś bo to już była jej końcówka.

Jakie zmienne jeszcze powinny być wzięte pod uwagę?

Chyba, czy jest następca o takiej samej pozycji jak jego poprzednik albo czy szybko potrafi sobie taką pozycję zapewnić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Villemanie, to co się dzieje w Rosji to jedno, mnie raczej zainteresował fakt,

Ależ ja wiem o tym fraszko! To była dygresja na zasadzie odruchu, akurat radia słuchałem :)

Chyba, czy jest następca o takiej samej pozycji jak jego poprzednik albo czy szybko potrafi sobie taką pozycję zapewnić.

To jest chyba sedno. Z tym, że ów następca musi mieć zapewnione stabilne struktury władzy. Czyli musi istnieć jakaś tradycja, biurokracja lub coś w tym stylu. No ogólnie jakiś system organizacji państwa stabilny. W sumie to dobrze zorganizowany i zakorzeniony system wykazuje ogromną inercję i "sam się broni".

Edited by Villemann

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.