Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Wiesław z Bogdańca

Kobieta w społeczeństwie Europy średniowiecznej

Recommended Posts

Narya   

Problemem jest pejoratywne znaczenie pańszczyzny. Wieś średniowieczna zwykle do kogoś należała (rycerz, klasztor, książę, król, urzędnik, biskup,...) i jej mieszkańcy winni oddawać cyklicznie zbiory na rzecz właściciela/pana + dla władcy (jeżeli panem nie był monarcha). Oczywiście - znacznie tę sprawę upraszczam.

Zwykle były to daniny w postaci zbiorów i dóbr materialnych.

Interesującym zagadnieniem jest, że mimo patriarchalnego charakteru społeczeństwa, kobiety nie były "niewolnicami". O tym w swoich pracach rozpisywał się G. Duby: oczywiście panował mężczyzna (głowa rodziny) nad rodziną i kobieta była mu podporządkowana, ale na zasadzie komplementarności. Podczas nieobecności męża, żona stawała się "panią na gospodarstwie" - "namiestniczką" męża. Oprócz tego zajmowała się całym gospodarstwem, nawet w obecności męża (co nie znaczy, że mężczyźni byli leniami). Cerowanie, szycie, gotowanie, wychowywanie, edukacja, oporządzanie zwierząt, ogrodnictwo, sadownictwo... tutaj "pierwsze skrzypce grała" kobieta.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesław Z Bogdańca napisał:

Jednak sytuacja chłopek nie wyglądała aż tak różowo, ponieważ poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była priorytetem.

Mam pytanie czy pańszczyzna nie miała wtedy jeszcze charakteru pracy na rzecz dobra wspólnego ?

Nie miała :)Pańszczyzna - przymusowa, bezpłatna praca głównie na roli (również w innych usługach) chłopów na rzecz pana w zamian za zezwolenie na użytkowanie przez nich ziemi. Wykształciła się w Europie w okresie feudalnym, po czym powoli zaczęła zamierać w wyniku przechodzenia na czynsz. Mianem czynszu określano stałe świadczenie w pieniądzu lub w naturze składane przez chłopów pańszczyźnianych panu feudalnemu jako właścicielowi zwierzchniemu uprawianej ziemi. Wyróżniamy 2 rodzaje pańszczyzny:

1.Pańszczyzna sprzężajna ( ciągła ) - czyli wykonywana zaprzęgiem wołów rzadziej koni z pługiem, broną, wozem. Była świadczona przez bogatych kmieci ewentualnie zagrodników posiadających sprzężaj. Czasami zamieniano ją na pańszczyznę pieszą ( np. w żniwa ).

2.Piesza - świadczona przez mniej zamożnych gospodarzy : zagrodników, chałupników, polega a na wykonywaniu robót polowych, bez pomocy zwierząt pociągowych, własnymi siłami przy użyciu własnych narzędzi na gospodarstwie pańskim.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Problemem jest pejoratywne znaczenie pańszczyzny. Wieś średniowieczna zwykle do kogoś należała (rycerz, klasztor, książę, król, urzędnik, biskup,...) i jej mieszkańcy winni oddawać cyklicznie zbiory na rzecz właściciela/pana + dla władcy (jeżeli panem nie był monarcha). Oczywiście - znacznie tę sprawę upraszczam.

Jak na miłośnika średniowiecza to znacznie. Bo pańszczyzna to nie tylko zbiory a przede wszystkim praca. Poza tym pan też miał obowiązki wobec włościan, nieprawdaż ?

A pańszczyzna była przypisana do człowieka czy do roli ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Z tego co wiem to nie zgadza się z takim osądem prof. z Toronto John C. Parsons i większość autorów w publikacji pod jego redakcją "Medieval Queenship".

Na wysoką pozycję królowej wdowy w przypadku kryzysu z wyborem następcy wskazuje Lois L. Huneycutt w eseju "Female Succession and Language of Power in the Writings of Twelfth Century Churchmen".

Pauline Stafford wykazała na osobie Edith - żony Edwarda Wyznawcy, że nawet bezdzietność, która w przypadku małżonek władców bywała zazwyczaj dużym problemem o znaczeniu politycznym, w rękach kobiety o silnym charakterze i odpowiednich wpływach, może się przerodzić w atut ("The Portrayal of Royal Woman in England, Mid-Tenth to Mid-Twelfth Centuries"). Z podobnego też względu w królestwie Leonu wysoką pozycję polityczną uzyskała Elwira, ciotka małoletniego Ramira III, która została regentką. Za okoliczność sprzyjającą temu wyniesieniu, ówcześni możni uznali - złożone przez nią śluby czystości.

Ja też się nie zgadzam. To była prowokacja :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Wiesław Z Bogdańca napisał:

Nie miała

Bardzo stanowcze stwierdzenie. A ja mam pytanie. Wsi były potrzebne pewne urządzenia typu młyny, które np wymagały sypania grobli, regulacji rzek, a następnie utrzymywania tych urządzeń w należytym stanie. Poza tym wznoszono siedzibę jako tako ufortyfikowaną, w przypadku zagrożenia służącą za schronienie nie tylko panu.

Kto je wykonywał ? Chłopi w czasie wolnym zapewne, po odrobieniu pańszczyzny.

Edited by Tomasz N

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesław Z Bogdańca napisał:

Nie miała

Bardzo stanowcze stwierdzenie. A ja mam pytanie. Wsi były potrzebne pewne urządzenia typu młyny, które np wymagały sypania grobli, regulacji rzek, a następnie utrzymywania tych urządzeń w należytym stanie. Poza tym wznoszono siedzibę jako tako ufortyfikowaną, w przypadku zagrożenia służącą za schronienie nie tylko panu.

Kto je wykonywał ? Chłopi w czasie wolnym zapewne, po odrobieniu pańszczyzny.

Zauważyłem, że na Forum istnieje zwyczaj nagminnego odbiegania od głównego tematu - tworzenie tematów pobocznych. Co wprowadza niepotrzebny bałagan. Ten temat brzmi :"Kobieta w społeczeństwie Europy średniowiecznej". Co do pańszczyzny, proponuję Koledze Tomaszowi założyć osobny temat [możliwe,że już jest] i tam będziemy się pastwić nad feudalnym chłopstwem :)

Pozdrawiam :)

Edited by Wiesław z Bogdańca

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Dlaczego poboczny ? Sam napisałeś, że dla kobiety (średniowiecznej) pańszczyzna była priorytetem.

(ale jak Mod uzna to może przenieść ostatnie posty)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dlaczego poboczny ? Sam napisałeś, że dla kobiety (średniowiecznej) pańszczyzna była priorytetem.

(ale jak Mod uzna to może przenieść ostatnie posty)

Kiedyś napisałem :

Kobiety na wsi hodowały - często na własny użytek- drobny inwentarz, zajmowały się ogrodem. Poprawienie techniki agrarnej sprawiło, że mogły rozwijać skuteczniejszą hodowlę i uprawę, miały więcej czasu na lżejsze zajęcia, np: handel. W pobliskich miastach zakładały małe stragany, gdzie handlowały na niewielką skalę jajami, drobiem, ziołami itp. Nawet zaczęły stanowić konkurencję dla kobiet trudniących się tym zawodowo, co często skłaniało je do współpracy [zakładały spółki]. Poprawiła się też sytuacja prawna tych kobiet - nierzadko miały większe prawa niż zwykłe mieszczanki. Nie obowiązywały je ograniczenia prawne z tytułu płci. Mogły mieć zobowiązania finansowe i podpisywać umowy [niezależnie od mężów] . Posiadały też prawo do samodzielnego wnoszenia skarg do sądów. Jednak sytuacja chłopek nie wyglądała aż tak różowo, ponieważ poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była priorytetem.

Po prostu chciałem zaznaczyć różnice między kobietą miejską a wiejską, że ta druga miała często większe prawa, jednak poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była priorytetem. Można oczywiście porozmawiać jak średniowieczne kobiety spełniały ten obowiązek [ pańszczyzna], ale Ty [ bez urazy ] próbowałeś sprowadzić temat... zrobić z pańszczyzny priorytet :)

Sugestia o założeniu osobnego tematu nie była złośliwością z mojej strony. Może przyznasz mi rację, może nie, ale kiedy w danym temacie utworzymy zbyt wiele wątków pobocznych, to w końcu rozmowa schodzi na temat o "d.... Maryni" :)

Pozdrawiam :)

Edited by Wiesław z Bogdańca

Share this post


Link to post
Share on other sites
Tomasz N   

Wiesław z Bogdańca napisał:

Jednak sytuacja chłopek nie wyglądała aż tak różowo, ponieważ poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była priorytetem.

Czepiam się właśnie tego zdania bo według badań wymiar pańszczyzny w średniowieczu to kilka dniówek w roku, wzrost obciążeń to dopiero renesans i gospodarka folwarczna. Więc jak to mógł być priorytet ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makazis   

W średniowieczu priorytetem i praktycznie jedyną rolą kobiety było rodzenie i wychowywanie dzieci. Oczywiście znamy przypadki białogłów, które wykorzystując wysoką pozycję na dworze królewskim próbowały wkładać swoje delikatne palce do polityki, ze skutkiem raczej mizernym, za przykład może posłużyć chodzby Agnieszka Babenberg, żona Władysława Wygnańca. Nie można też zapominać o roli kobiety w kształtowaniu się kultury i zwyczajów rycerskich. Co do opinii kościoła na temat kobiet, ciekawym jest, że duchowni, którzy ma kazaniach oraz w licznych publikacjach jasno stwierdzali, że każda kobieta wzorem biblijnej Ewy jest narzędziem szatana i ostoją grzechu, sami nierzadko spędzali noce w objęciach pięknych białogłów, czy to bogatych patrycjuszek (biskupi) czy to klarysek lub cysterek ( mniej zamożni duchowni).

Makazis

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to akurat moje przykłady nie przystają do tez kolegi Makazisa.

Stanowisko kościoła to jedno, praktyka życia to drugie.

Jedno to kwestie doktryny i nauki społecznej, drugie to proza codzienności.

Nie jest prawdą, że względem kobiety tylko taki był osąd, z racji tego, że jest to wyrazista opinia stąd i częściej do nas dociera.

Co do roli kobiet, nie lubię ujęcia gender, ale trzeba sobie zadać pytanie kto pisał w ówczesnych czasach, innymi słowy kto tworzył znane nam źródła?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiesław z Bogdańca napisał:

Jednak sytuacja chłopek nie wyglądała aż tak różowo, ponieważ poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była priorytetem.

Czepiam się właśnie tego zdania bo według badań wymiar pańszczyzny w średniowieczu to kilka dniówek w roku, wzrost obciążeń to dopiero renesans i gospodarka folwarczna. Więc jak to mógł być priorytet ?

Jednak sytuacja chłopek nie wyglądała aż tak różowo, ponieważ poza pracą dla siebie, musiały jeszcze odpracować pańszczyznę, która była dodatkowym obciążeniem/obowiązkiem.

Nie upieram się przy priorytecie, gdyż użycie tego słowa w powyższym zdaniu nie ma/miało dla mnie "priorytetowego" znaczenia. Tym bardziej, że była możliwość zamiany pańszczyzny na świadczenia pieniężne.

Czepiam się właśnie tego zdania bo według badań wymiar pańszczyzny w średniowieczu to kilka dniówek w roku,

Kolega ma rację, ale nie do końca. W różnych krajach i okresach średniowiecza świadczenie pańszczyzny wyglądało odmiennie. Przykładowo w państwie Franków na ziemi służebnej odrabianie pańszczyzny mogło trwać do 3 dni w tygodniu. W średniowieczu właściwym, w Anglii "na pańskim" pracowano przez 2 - 3 dni w tygodniu - dodatkowo 2 - 3 dni w czasie żniw. To chyba nie mało ?

wzrost obciążeń to dopiero renesans i gospodarka folwarczna. Więc jak to mógł być priorytet ?

Rzeczywiście w XIV wieku, w części Europy dotkniętej epidemią dżumy, pańszczyzna nie była już tak znaczącym elementem renty feudalnej - niemal zniknęła, aż do końca średniowiecza. We Włoszech uwolniono chłopów od pańszczyzny w zamian za wykupne. We Francji "roboczodniówka" spadła do 1-8 dni , a w Niemczech do 12 dni w roku. Cytowane zdanie dotyczy mniej więcej tego okresu, a więc tu Kolega ma zupełną rację.

Pozdrawiam :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Makazis   

No to akurat moje przykłady nie przystają do tez kolegi Makazisa.Stanowisko kościoła to jedno, praktyka życia to drugie.Jedno to kwestie doktryny i nauki społecznej, drugie to proza codzienności.Nie jest prawdą, że względem kobiety tylko taki był osąd, z racji tego, że jest to wyrazista opinia stąd i częściej do nas dociera.Co do roli kobiet, nie lubię ujęcia gender, ale trzeba sobie zadać pytanie kto pisał w ówczesnych czasach, innymi słowy kto tworzył znane nam źródła?

Co do tego, że były też inne teorie na ten temat, oczywiście się zgadzam. Wszak Maryja, chrystusowa matka, którą sławił/sławi kościół była kobietą. Dostrzegano też ich dobre strony, wszak w owym czasie również kobiety zostawały świętymi. Jednak każdy, kto poszpera trochę w zródłach najpierw natrafi na cytaty w stylu "Gdyby ktokolwiek zastanowił się, co ukrywa się w dziurkach od nosa, gardle i brzuchu [kobiety] doszedłby do wniosku, że są tam tylko nieczystości. A jeśli nie możemy nawet czubkiem palca dotknąć flegmy czy kału, jak przeto możemy pragnąc obejmować worek łajna". Warto też zaznaczyć, że kościół był najważniejszym opiniotwórcą, ale nie jedynym. Inaczej pisali o białogłowach średniowieczni poeci. Bardziej wykształceni obywatele średniowiecznej Europy mogli poczytać jak miłość i płeć piękną sławią Petrarka, Benoit de Sainte-Maure czy Charles d Orleans.

Makazis.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Proponowałbym zacząć (na początek) od klasyki źródłowej teologii katolickiej: Listy Apostolskie (struktura społeczeństwa i jego wizja, miejsce i rola kobiety, struktura i wizja Kościoła).

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.