Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Furiusz

Ukraińska rewolucja

Recommended Posts

Furiusz   

To chyba trochę inna sytuacja nieprawdaż? Ja się pytam o zajmowanie tudzież opanowywanie jakiegoś terenu. Lotnisko to chyba jednak ważny punkt i chyba się je zajmuje również współcześnie w trakcie operacji militarnych. O ile pamiętam w trakcie II Wojny w zatoce Amerykanie lotniska opanowywali choćby takie lotnisko Raszida pod Bagdadem. Stąd i pytanie dość teoretyczne, i oby takim pozostało, o to jakich sił potrzebowałbyś by współcześnie, biorąc pod uwagę doświadczenie i wiedzę z Iraku by opanować lotnisko na Okęciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

To chyba trochę inna sytuacja nieprawdaż? Ja się pytam o zajmowanie tudzież opanowywanie jakiegoś terenu. Lotnisko to chyba jednak ważny punkt i chyba się je zajmuje również współcześnie w trakcie operacji militarnych. O ile pamiętam w trakcie II Wojny w zatoce Amerykanie lotniska opanowywali choćby takie lotnisko Raszida pod Bagdadem. Stąd i pytanie dość teoretyczne, i oby takim pozostało, o to jakich sił potrzebowałbyś by współcześnie, biorąc pod uwagę doświadczenie i wiedzę z Iraku by opanować lotnisko na Okęciu.

Bardzo mały ale sprawny oddział. Po pierwsze odcięcie łączności i zajęcie centrum kontroli lotów. W tym momencie mam wpływ na cały ruch na lotnisku. Szach mat.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Ale w żaden sposób go nie opanowałeś. Mam takie wrażenie, ze nie do końca wiesz o czym piszesz albo nie chcesz powiedzieć tego co wiesz.

Rosjanie, niespecjalnie przewidujący jakikolwiek opór ze strony miejscowych, do opanowania lotniska w Symferopolu wysłali 150 ludzi. Uznali, że do opanowania lotniska, mniejszego niż Okęcie, nie wystarczy mały oddział. Amerykanie w Iraku gdy zajmowali wspomniane lotnisko użyli do tego czołgów bodaj 30 wraz z, co oczywiste, wsparciem piechoty i lotnictwa własnego. Tez niezbyt to mały oddział.

Z innej beczki, gdy Amerykanie w Mogadiszu postanowili przeprowadzić swoją słynną akcję - w sumie prostą dolecieć na miejsce, wyciągnąć kilku ludzi, odjechać, użyli do tego 120 ludzi.

Gdy Francuzi zdobywali desantem powietrznym lotnisko w Gao w Mali użyli chyba , o ile dobrze pamiętam doniesienia prasowe, ponad 100 ludzi. Wielkiego oporu tam nie napotkali.

Okęcie to ponad 500ha czyli jakieś 5 km kw. Sześc razy mniej niż rozrzut szczątków malezyjskiego samolotu. Nawet niech te szczątki będą rozrzucone na 10 km kw a nie 30, to opanowanie takiego terenu i utrzymanie go przez 31 ludzi jest możliwe chyba tylko przy założeniu, że nikt nie będzie tego desantu niepokoił, tylko, że wtedy wystarczyłoby 5 ludzi a i jeden pewnie dałby radę. Nie ma co mówić nawet o dalszych przedsięwzięciach logistycznych takich jak odtransportowanie wraku do kraju, przebadanie terenu i najważniejsze powrót naszych desantników do domu.

Dość mocno oderwany od rzeczywistości scenariusz, przyznasz?

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

Ale w żaden sposób go nie opanowałeś. Mam takie wrażenie, ze nie do końca wiesz o czym piszesz albo nie chcesz powiedzieć tego co wiesz.

Rosjanie, niespecjalnie przewidujący jakikolwiek opór ze strony miejscowych, do opanowania lotniska w Symferopolu wysłali 150 ludzi. Uznali, że do opanowania lotniska, mniejszego niż Okęcie, nie wystarczy mały oddział. Amerykanie w Iraku gdy zajmowali wspomniane lotnisko użyli do tego czołgów bodaj 30 wraz z, co oczywiste, wsparciem piechoty i lotnictwa własnego. Tez niezbyt to mały oddział.

Z innej beczki, gdy Amerykanie w Mogadiszu postanowili przeprowadzić swoją słynną akcję - w sumie prostą dolecieć na miejsce, wyciągnąć kilku ludzi, odjechać, użyli do tego 120 ludzi.

Gdy Francuzi zdobywali desantem powietrznym lotnisko w Gao w Mali użyli chyba , o ile dobrze pamiętam doniesienia prasowe, ponad 100 ludzi. Wielkiego oporu tam nie napotkali.

Okęcie to ponad 500ha czyli jakieś 5 km kw. Sześc razy mniej niż rozrzut szczątków malezyjskiego samolotu. Nawet niech te szczątki będą rozrzucone na 10 km kw a nie 30, to opanowanie takiego terenu i utrzymanie go przez 31 ludzi jest możliwe chyba tylko przy założeniu, że nikt nie będzie tego desantu niepokoił, tylko, że wtedy wystarczyłoby 5 ludzi a i jeden pewnie dałby radę. Nie ma co mówić nawet o dalszych przedsięwzięciach logistycznych takich jak odtransportowanie wraku do kraju, przebadanie terenu i najważniejsze powrót naszych desantników do domu.

Dość mocno oderwany od rzeczywistości scenariusz, przyznasz?

Swego czasu analizowałem Mogadish. Baza Amerykanów była na lotnisku ale miasto do nich nie należało. Trudno porównywać sytuacje, które zakładam iż się nie wydarzą. Myślę o Okęciu. Jestem zwolennikiem małych oddziałów, uważam iż są bardziej skuteczne. Na wojnie jak i w miłości reguł nie ma :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

Skierowałeś tą dyskusję na lepsze tory. Uwierz mi, że czasami całą noc chodzę po ogrodzie, miejsca sobie znaleźć nie mogę. Trzeba wojny doświadczyć aby ją zrozumieć. Nikomu tego nie życzę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak kiedyś internet zaroił się od ekspertów lotniczych tak teraz od weteranów.

My tu nie dywagujemy o doświadczeniach wojennych a o prostej kwestii jak to miran z 30 ludźmi potrafi opanować tak obszerny teren, kiedy doświadczenia innych pokazują, że czyni się to dalece większymi siłami. I jak zamierza się wydostać z tego miejsca.

I jaki cel osiągnęliby Holendrzy? Wraku nie wezmą ze sobą bo brak odpowiedniego transportu. Zbiorą resztki szczątków ludzkich i co z nimi mają uczynić dalej?

Jakie reperkusje polityczne wywołałaby tego typu akcja?

Fantasmagoria.

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

Jak kiedyś internet zaroił się od ekspertów lotniczych tak teraz od weteranów.

My tu nie dywagujemy o doświadczeniach wojennych a o prostej kwestii jak to miran z 30 ludźmi potrafi opanować tak obszerny teren, kiedy doświadczenia innych pokazują, że czyni się to dalece większymi siłami. I jak zamierza się wydostać z tego miejsca.

I jaki cel osiągnęliby Holendrzy? Wraku nie wezmą ze sobą bo brak odpowiedniego transportu. Zbiorą resztki szczątków ludzkich i co z nimi mają uczynić dalej?

Jakie reperkusje polityczne wywołałaby tego typu akcja?

Fantasmagoria.

Nie wiem jaki kolejny problem ma secesjonista ale pragnę zauważyć iż to była rozmowa czysto teoretyczna. Coś tam mi się przypomniało, niekoniecznie dobre wspomnienia i tyle.

Pisząc to w żółtych bokserkach z myszkami na wrotkach pewnie zbyt poważny nie jestem. Jednak to co przeżyłem i przeżyłem to już moje wspomnienia. Tak, wiem, mam założyć wątek o wspomnieniach weteranów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nawet rozważania czysto teoretyczne powinny bazować na pewnych realnych podstawach, mnie akurat koncepcja "dajcie mi trzydziestu ludzi i samolot..." nieszczególnie przekonała co do jej realności. Zatem nie widzę sensu wysyłania spadochroniarzy przez Holendrów.

A z innej beczki - każdy dzień pokazuje, że odpowiednie sankcje trochę jednak dają się we znaki Rosjanom. Gospodarczego załamania nie będzie, ale dziś już Rosjanie nie mogą mówić, że nie widzą skutków - no przynajmniej niektórzy rosyjscy turyści już tak nie powiedzą.

Prawdziwym ciosem byłoby (rozważane) zawieszenie notowań na giełdach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z moich ludzi nie wróciło dwóch. Na zimno to dałbym po ryju za takie słowa. Najwyższą wartością zawsze było przeżycie, ktoś kto tego nie zakosztował powinien się nie odzywać. W pierdlu to siedziałem za mój charakter, kontakty z tubylkami i coś tam jeszcze.

Ty po prostu fantazjujesz chłopie :) i szczerze nie interesuje mnie twoja kryminalna przeszłość , wiec nie pisz tu o kontaktach z tubylcami , czy czym tam jeszcze .

Jak kiedyś internet zaroił się od ekspertów lotniczych tak teraz od weteranów.

My tu nie dywagujemy o doświadczeniach wojennych a o prostej kwestii jak to miran z 30 ludźmi potrafi opanować tak obszerny teren, kiedy doświadczenia innych pokazują, że czyni się to dalece większymi siłami. I jak zamierza się wydostać z tego miejsca.

I jaki cel osiągnęliby Holendrzy? Wraku nie wezmą ze sobą bo brak odpowiedniego transportu. Zbiorą resztki szczątków ludzkich i co z nimi mają uczynić dalej?

Jakie reperkusje polityczne wywołałaby tego typu akcja?

Fantasmagoria.

Fantasmagoria , to idealne podsumowanie tych bzdur ( określiłbym to inaczej , ale staram się być uprzejmy ), czy user miram widział kiedykolwiek samolot rejsowy , liniowiec ?

Czy zdaje sobie sprawę z rozmiarów takowego , pomijam ze samo zebranie wraku , transport , to zadanie logistyczne rzędu tygodni .

BTW - Jaki jest sens zabrania wraku z miejsca tragedii , gdy uprzednio ww nie zostało w wystarczający sposób zbadane przez ekspertów z dziedziny badania wypadków lotniczych ?

Tu dla usera miram opis Boeinga-777 :

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CB8QFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FBoeing_777&ei=i4DgU9OHN4TpPNSdgPgK&usg=AFQjCNH4jntNuOxiEOxlFtp4UbaB91we5A&sig2=vQFnphfvl0NmykJX74Yn9Q&bvm=bv.72197243,d.ZWU&cad=rja

Wymiary

Rozpiętość 60,9-64,8 m (zależy od wersji)

Długość 63,7-73,9 m (zależy od wersji)

Wysokość 18,5-18,8 m (zależy od wersji)

Powierzchnia nośna 427,8 m²

teraz porównaj to z wymiarami własnego chlewika czy stodoły , i pomyśl co możesz zrobić ty i trzydziestu ludzi , z wrakiem podobnie wielkiej maszyny rozrzuconym na przestrzeni 20 km .

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

Ty po prostu fantazjujesz chłopie :) i szczerze nie interesuje mnie twoja kryminalna przeszłość , wiec nie pisz tu o kontaktach z tubylcami , czy czym tam jeszcze .

Fantasmagoria , to idealne podsumowanie tych bzdur ( określiłbym to inaczej , ale staram się być uprzejmy ), czy user miram widział kiedykolwiek samolot rejsowy , liniowiec ?

Czy zdaje sobie sprawę z rozmiarów takowego , pomijam ze samo zebranie wraku , transport , to zadanie logistyczne rzędu tygodni .

BTW - Jaki jest sens zabrania wraku z miejsca tragedii , gdy uprzednio ww nie zostało w wystarczający sposób zbadane przez ekspertów z dziedziny badania wypadków lotniczych ?

Tu dla usera miram opis Boeinga-777 :

http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CB8QFjAA&url=http%3A%2F%2Fpl.wikipedia.org%2Fwiki%2FBoeing_777&ei=i4DgU9OHN4TpPNSdgPgK&usg=AFQjCNH4jntNuOxiEOxlFtp4UbaB91we5A&sig2=vQFnphfvl0NmykJX74Yn9Q&bvm=bv.72197243,d.ZWU&cad=rja

Wymiary

Rozpiętość 60,9-64,8 m (zależy od wersji)

Długość 63,7-73,9 m (zależy od wersji)

Wysokość 18,5-18,8 m (zależy od wersji)

Powierzchnia nośna 427,8 m²

teraz porównaj to z wymiarami własnego chlewika czy stodoły , i pomyśl co możesz zrobić ty i trzydziestu ludzi , z wrakiem podobnie wielkiej maszyny rozrzuconym na przestrzeni 20 km .

Napisałem, że mam dużą sympatię dla Ślązaków. Nie dla wszystkich.

Chamski język lancastera obrzydza mnie. W życiu pewnie prochu nie wąchałeś ale udajesz, że zjadłeś wszystkie rozumy. Mój przyjaciel, taki prawdziwy Ślązak zwykł mawiać "gańba" i to odnosi się wprost do lancastera.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zważ lanacsterze, że miran w zasadzie nie zamierzał zabierać wraku.

To jaki jest sens takiej wycieczki Szanowny Secesjonisto ? Pytam retorycznie , ponieważ poruszamy się w oparach absurdu .

Share this post


Link to post
Share on other sites

No dobrze , pomijając zagadnienie malezyjskiego samolotu .

Postawie pytanie wobec uczestników dyskusji , co Polska może zyskać na tej całej awanturze na Wschodzie ?

I jak się ma nasz bilans zysków , i strat w chwili obecnej ?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Proponuję skupić się na temacie ukraińskim a nie śląskim.

Z faktu wąchania prochu niekoniecznie wynika, że ma się dobre koncepcje - nawet o charakterze militarnym, mnie miran nie przekonał by miało to sens. Za to jestem przekonany, że miałoby to fatalne skutki polityczne dla władz w Kijowie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
miran   

Za tego kryminalistę to rzeczywiście należy się przynajmniej liść.

Nie wiem co pomoże rządzącym w Kijowie ale niby sankcje to przynajmniej w moim mniemaniu nic nie znaczące gilgotki. Za moment Rosja wróci do granic z czasów ZSRR a my dalej będziemy się zastanawiać jak tu im przeszkodzić. Wydrukowanie paszportu na inne nazwisko to pewnie ogromny kłopot. Czasami trzeba grać zgodnie z regułami przeciwnika ale Europa jakoś nie chce o tym pamiętać, widać za dużo inwestycji ma na wschodzie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.