Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Trup w skrzyni - o pochówku osób niegodnych

Rekomendowane odpowiedzi

Roku 1860 reporter "Tygodnika Ilustrowanego" udał się do Upity by zdać relację czytelnikom o trzymanej w tamtejszym kościółku mumii powszechnie znanego a okrytego niesławą Władysława Sicińskiego.

Jak odnotował:

"podróżujący, obdzierając włosy i kawałki ciała, niby na pamiątkę, wyrządzają wielką krzywdę całości trupa".

Nie wdając się w dywagacje, czy ów trup był trupem tegoż szlachcica, gdyż nie to jest istotą tematu, zastanawiam się jaki cel przyświecał takim poczynaniom.

Czemu tegoż trupa przetrzymywano tyle czasu w szafie umieszczonej przy drzwiach kościoła poddając oglądowi ciekawskich.

Jaki społeczny cel widziano w tego typu działaniu?

O ile o szczątkach Michała Piekarskiego niewiele już można dodać ( ;)) to wartym zastanowienia jest jak wyglądał pochówek wszelkiej maści infamisów, samobójców, bandytów, osób niegodnych.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
gregski   

No wiesz, Święty Krzyż szczyci się tym że ma podobno zmumifikowane zwłoki kniazia Jeremiego Wiśniowieckiego (z naciskiem na "podobno). http://www.polskiekrajobrazy.pl/Galerie/497:Gory_Swietokrzyskie/11734:Swiety_Krzyz_zmumifikowane_zwloki_Jeremiego_Wisniowieckiego.html

Takie pozostałości znanych ludzi pewnie miały dodawać splendoru danemu miejscu, a już na pewno zwiększały zainteresowanie okolicznej (i nie tylko) gawiedzi.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

To oczywiste - z tym zainteresowaniem, dla kolorytu ówczesnego dodajmy, że nader często straszono tym truchłem okolicznych Żydów.

Tylko, że w przypadku Sicińskiego szło jednak chyba o coś więcej, warto zważyć jak wedle opowiadań było jego truchło traktowane, Mickiewicz w przypisie do swego "Popasu w Upicie" podaje jako rzecz zasłyszaną:

"Kilka lat temu pokazywano w Upicie dawnego, ale dobrze zachowanego trupa, który po imieniem Sicińskiego włóczony od dziadów kościelnych jako osobliwość, był igraszką miasta".

Nadto dodajmy, że wieść gminna przydawała mu cech demonicznych; nie wspominając, że heretycki to był kalwin ( ;)); jako to, że "urodził się zębaty", "kąsał cycki matki"...

J. Witort "Legenda o Sicińskim, pośle upickim", "Wisła" 1887, z. 3/

Czy balsamowanie zwłok było popularnym ówcześnie obyczajem?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
z naciskiem na "podobno

Małe ad vocem - wielce słusznym naciskiem - gdyż to bajeczka. Co stwierdził już w roku 1980 zespół: Konieczny, Marek, Widacki. Zob. np. Z. Marek, Głośne zdarzenia w świetle medycyny sądowej, Kraków 2009,s. 119-122 (i bibliografia na s. 122).

Co do splendoru, święta racja.Zawsze lepiej mieć wśród "atrakcji" zwłoki Jaremy, niż NN mężczyzny z XVII wieku, starszego sporo w chwili śmierci od Wiśniowieckiego.

Notabene, coś kojarzę, że ostatnio ciekawe badania pochówków "niegodnych" prowadzono na Dolnym Śląsku - przy tamtejszych "galgenbergach". Było coś o tym w "Sudetach".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A jakieś szczegóły?

I wciąż pozostaje me pytanie: jak popularnym wśród kalwinistów był proces mumifikacji?

Edytowane przez secesjonista

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

My mamy też truchło w Krośnie. Znajduje się w pięknej wczesnobarokowej kaplicy kaplicy Oświęcimów w kościele oo. franciszkanów. Kaplica mieści szczątki Anny, została ufundowana przez jej brata przyrodniego, jednocześnie narzeczonego Stanisława. Po raz pierwszy byłam tam jako dziecko, ogarnęło mnie obrzydzenie, gdy zobaczyłam trumnę z okienkiem i słuchałam o kazirodczej miłości. Pozostało mi do tej pory.

Tu jest filmik

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
harry   

A jakieś szczegóły?

Kilka tutaj: http://www.zjk.centrix.pl/index.php/szubienica/badania-archeologiczne-na-reliktach-sredniowiecznej-szubienicy-w-lubaniu/

Osobom niegodnym również odmawiano pochówku. Ciała skazanych za rzekome sprofanowanie kaplicy w Kolegium Jezuickim, w czasie tzw. Tumultu (16/17 lipca 1724), toruńskich luteran, po uprzednim sprawieniu przez kata zostały spalone w pobliżu szubienicy 7 grudnia 1724.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

A co się stało ze szczątkami owego "monstrum... nad które i sama Afryka producere nie może", czyli pierwszym ateistą doby RON-u - Kazimierzem Łyszczyńskim?

Innymi słowy: spalono go aż do popiołów, którymi zajął się kat czy pozostały jakieś szczątki?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Sepultura asini sepeliantur...

/jak powiadała formuła ekskomuniki/

Osobą niegodną wedle regulacji kościelnych na równi z mężobójcą (atoli takim, który się nie ukorzył) był samobójca. Jego też spotykała kara w

postaci odmowy pogrzebu kościelnego. O ile łatwym jest odpowiedzieć gdzie takową personę chowano:zatem: pod szubienicą, za miastem w miejscu

zakopywania padliny wreszcie pod płotem cmentarza itp., co jak się zdaje głównie zależne było od jej pozycji społecznej. To trudniej powiedzieć:

jak ów pogrzeb się odbywał.

Karol Koronayi poczynił w jednym ze swych artykułów uwagę, że kary względem samobójców utrzymywały się do końca XVIII w., w postaci konfiskaty

części bądź całości majątku; nie oszczędzano również trupa. Nie podaje jednak szczegółów co do zdarzeń tego typu z okresu RON-u.

Zatem, czy znane są z owych czasów przykłady tzw. "oślego pogrzebu" samobójców?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

O latach trochę wcześniejszych, ale trzymając się tematu.

Swego czasu w kościele parafialnym w Ciechanowie spoczywało sobie ciało szlachcica.

Niby nic w tym dziwnego, tyle, ze był nim Piotr Jordanowski, który został ścięty za otrucie książąt mazowieckich: Stanisława i Janusza III. W aktach kapituły płockiej zachowała się pod datą 16 lutego 1526 r. informacja o ekshumacji tego ciała celem pochowania go w innym miejscu.

To co dziwi to fakt pochowania go w kościele skoro został on ekskomunikowany przez kanonika płockiego Stanisława ze Strzelc.

Jak zatem tłumaczyć ów pochówek?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.