Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
lancaster

Pułkownik Redl

Recommended Posts

Witam , po raz kolejny obejrzałem genialny ( oczywiście IMHO ) film Istvána Szabó "Pułkownik Redl " o ile Szanowni Koledzy a Koleżanki pamietaja w myśl fabuły filmu tytułowy bohater padł ofiarą prowokacji i żadnym zdrajcą nie był .

Fakty zdają się być inne ,wiekszosc historyków skłania się ku tezie ze Redl był zdrajcą i to aktywnym , spotkałem się z opiniami ze jakoby Opernball-13 był winny śmierci nawet do 500 000 żołnierzy austro-węgierskich .

Czy istnieją jakiekolwiek wątpliwości co do zdrady Alfreda Redla ???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Przepraszam , ze wzorem młodszych Kolegów , posuwam się do "wklejactwa " alem grypę podłapał i szukać po książkach ciężko :mellow:

"...Nie są w pełni jasne okoliczności, w jakich Redl rozpoczął współpracę z rosyjskim wywiadem. Większość autorów uznaje, iż Redl stał się ofiarą szantażu rosyjskiego. W 1901 roku otrzymał list, w którym zagrożono mu ujawnieniem romansu z porucznikiem Rudolfem Meterlingem, jeśli nie spotka się z rosyjskim agentem o nazwisku Pratt. Spotkanie to wywarło na Redlu tak silne wrażenie, iż zgodził się na współpracę z Rosjanami. Rosyjski wywiad dysponował także informacjami o innym kochanku Redla, jego służącym Andreasie Nebelu, którego pornograficzne zdjęcia odnaleziono w czasie rewizji w mieszkaniu Pułkownika, po odkryciu jego zdrady.

Jednak wedle A. Petho nie szantaż, lecz oferowane przez Rosjan pieniądze pchnęły Redla do podjęcia decyzji o „przejściu na drugą stronę”. Tylko bowiem posiadanie odpowiednich środków finansowych dawało mu możliwość utrzymywania kilku kochanków. Tak czy inaczej homoseksualizm Redla stał się przyczyną zdrady i podjęcia współpracy z wrogiem.

Po reformach z początku XX wieku, Rosja znacząco zwiększyła środki przeznaczane na wywiad. Tylko w 1912 roku państwo rosyjskie przeznaczyło na działalność wywiadu 13 milionów rubli, co stanowiło 33 miliony koron austriackich. W tym samym czasie wydatki Wiednia na wywiad były dwudziestokrotnie mniejsze!

Począwszy od 1905 roku Redl wpłacał comiesięcznie ponad 1000 koron na swoje konto w banku. Od 1907 roku kwoty te jeszcze wzrosły i w sumie wynosiły 18.000 koron rocznie. Aby ukryć źródło nadzwyczajnych, wysokich dochodów, Redl ogłosił, iż otrzymał spadek po dalekim krewnym. Jego zwiększone wydatki i pełen przepychu styl życia nie uszły bowiem uwadze austriackiego kontrwywiadu.

W pozyskaniu a następnie prowadzeniu oficera wywiadu doniosłą rolę odegrał szef warszawskiego oddziału rosyjskiego wywiadu płk. Batiuszyn. Szef sekcji wywiadu w Biurze Ewidencyjnym Maksymilian Ronge w swych pamiętnikach napisał, iż „kapitan Terechow i kapitan Lebiedziew wykształcili się na znakomitych pracowników w domu płk. Batiuszyna na Placu Saskim w Warszawie; mieściło się tam całe przedsiębiorstwo zatrudniające wielu dyrektorów, kierowników wydziałów, agentów werbunkowych, inspektorów oraz kobiet. Te ostatnie najchętniej wykorzystywano jako pośredniczki i werbownicki. (…) Werbownicy i pośrednicy Batiuszyna utrzymywali niekiedy całe biura (…). Ponieważ dla Rosjan wielkie znaczenie miała zawsze liczba, Batiuszyn utrzymywał prawdziwą armie konfidentów, ludzi dających kwatery, dozorców domów i innych pomocników”.

Raporty i informacje przekazywane przez Redla trafiały do Warszawy, a stąd po odpowiedniej analizie przesyłano do centrali wywiadu w Petersburgu. Redl posiadał dostęp do najtajniejszych danych austriackiego wywiadu. Przekazał Rosjanom plan mobilizacyjny armii austriackiej na wypadek wojny z Rosją oraz plany większości twierdz austriackich. Ujawnił też. instrukcję o antyszpiegowskich środkach defensywnych, zastosowanych w Galicji w czasie kryzysu bałkańskiego w latach 1912-1913, która zawierała dziesiątki nazwisk i konspiracyjnych adresów współpracowników austriackiego wywiadu. Wiedza, jaką posiadał Redl w dziedzinie funkcjonowania austriackich tajnych służb, była bezcenna dla Rosjan.

Równocześnie Batiuszyn przekazywał Redlowi informacje o drugorzędnych rosyjskich agentach w Austrii. Dzięki tym danym Redl ich aresztował i w ten sposób wzmacniał swoją pozycję w Biurze Ewidencyjnym, zyskując opinię doskonałego analityka i kontrwywiadowcy. Dzięki temu stał się autorem popularnych instrukcji o metodach walki ze szpiegostwem. Jedna z nich nosząca tytuł: „Zasady wykrywania szpiegów w kraju i zagranicą”, stała się podstawowym podręcznikiem austriackiego kontrwywiadu.

Jednym z zadań Redla było sporządzanie pisemnych raportów prasowych dla cesarza. Dzięki informacjom Pułkownika Rosjanie wiedzieli wszystko o aktualnych zainteresowaniach Franciszka Józefa I, oraz jego reakcjach na najnowsze wydarzenia polityczne. Redl posiadał także wiedzę o niektórych tajnych informacjach wojskowych sojusznika Wiednia – Berlina.

Redl przekazywał, swoje informacje najczęściej w Karlsbadzie, jednym z najmodniejszych i najczęściej odwiedzanych ówcześnie kurortów Europy. Tutaj spotykał się z agentem rosyjskim Steczyszynem. Ze względów bezpieczeństwa do spotkań dochodziło najwyżej dwa – trzy razy do roku. Poza spotkaniami, przekazywał wykradzione materiały w formie listów , wysyłanych na tajne adresy...."

Wiec agent rosyjski z mocy szantażu czy tez chciwości ???

Czy może go wrobiono jak to film przedstawia .

Cytat wzięty z : http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=pu%C5%82kownik%20redl&source=web&cd=9&sqi=2&ved=0CHMQFjAI&url=http%3A%2F%2Fblogpress.pl%2Fnode%2F7880&ei=p5oxT-PEI4yh-QaWqeDtBQ&usg=AFQjCNGAAm8kpSb-m0R11oYQMaG9rR2VNw&sig2=GBUXwbKOB8gHQ0F-2KPKlQ&cad=rja

Share this post


Link to post
Share on other sites

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat jest olewany wiec wzorem Albinosa i Secesjonisty podyskutuje sam z sobą :lol:

Jak do tej pory wszystkie zebrane fakty , świadczą o zdradzie Pułkownika Redla , zastanawia mnie jedno głupota czy celowe działanie , kontrwywiadu CK-M , młody Pułkownik z skromnej rodziny urzędnika kolejowego , nagle zaczyna żyć ponad stan , kupuje kilka nieruchomości , sześć kabrioletów , i nikt nie zwraca na to uwagi .

Redl tłumaczył to spadkiem , ale po kim mógł dziedziczyć , syn zawiadowcy stacji w Galicji z rusińskiej rodziny ???

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   

Temat jest olewany wiec wzorem Albinosa i Secesjonisty podyskutuje sam z sobą :lol:

Nie jest tak źle.

A generalnie, jakiej narodowości był tytułowy bohater.A bardziej kim się czuł?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie jest tak źle.

A generalnie, jakiej narodowości był tytułowy bohater.A bardziej kim się czuł?

Rusin - aka - Ukrainiec z Galicji , choć nazwisko niemieckie :huh: ....

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mhmmm... Ukrainiec, którego rodzina pochodził z okolic Wiednia?

Jesteś tego pewien?

Wszystkie źródła , z ktorymi się spotkałem zgodnie twierdza Rusin lub Ukrainiec ( ze Ukrainiec znacznie rzadziej ) , sam miałem wątpliwości skoro imię a nazwisko niemieckie Alfred Redl - pewne światło mogłaby rzucić religia jaką wyznawali rodzice Pułkownika , tu brak wiedzy :huh: , liczę ze Ty Secesjonisto ( słynący z dostępu do wielu źródeł ) znajdziesz żelazne dowody jakiej narodowości był Redl .

BTW - Wiednia ? Gdzie to znalazłeś ?

Tak tłumaczy pochodzenie Redla , w filmie Istvan Szabo , od 8 minuty filmu :

http://www.youtube.com/watch?v=6QOWElUDtHc&feature=related

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Działaniami wywiadu rosyjskiego na Galicję kierowały komórki organizacyjne usadowione w Warszawie.

Należy jednak zaznaczyć, że przed reformą hr. Szuwałowa z 1897 r., na terenie KP o prym w wywiadzie walczyli:

- naczelnik Warszawskiego Okręgu Wojskowego,

- naczelnik Warszawskiego Okręgu Żandarmerii,

- namiestnik Królestwa Polskiego oraz oberpolicmajstra Warszawy,

Sytuacja ta wywoływała napięcia między urzędami, z których prawie każdy aspirował do roli centralnego organu zarządzającego tajnymi służbami. W ostatecznym rozrachunku to pieniądz [czyli budżet roczny] miał przesądzić o tym, kto z nich będzie sprawował pieczę nad całością działań operacyjnych.

Pozornie wraz ze zniesieniem w 1874 r., urzędu namiestnika Królestwa Polskiego pozycja żandarmerii w organizacji prac wywiadowczych uległa wzmocnieniu. Pełne uniezależnienie się żandarmerii od miejscowych władz administracyjnych nie oznaczało jednak zwiększenia środków, które decydowały o sile i sprawności aparatu wywiadowczego.

Już wkrótce okazało się, że generał-gubernator warszawski dysponuje równie dużymi, a być może większymi funduszami na organizowanie służb agenturalnych, niż szeroko rozbudowany w KP aparat żandarmerii.

Częsciowo potwierdza to notatka, którą sporządził w 1879 r. naczelnik WOŻ, gen. Piotr Orżewski, nakłaniany przez swojego zwierzchnika -szefa żandarmów- do instalowania w Galicji tajnych agentów, kontrolujących poczynania działających tam polskich socjalistów. Jednakże naczelnik okręgu, wskazując na swoje ograniczone możliwości finansowania zagranicznej agentury, pisał: "Środków na agenturę nie pobieram; gen.-gub. otrzymuje na ten cel, jak mówią, 16 tysięcy [rub.], które wydaje bez mojej wiadomości. Z nich tylko 9 tysięcy wydaje na agenturę w Galicji, którą kieruje znajdujący się przy gen.-gub. kniaź Golicyn".

Inicjatywa szefa żandarmów skierowana do swojego podwładnego w KP, była spowodowana raportem, jaki gen. Aleksander Drenteln otrzymał od gen.-gub. warszawskiego Pawła Kotzebue. Informowano w nim, że działalność socjalistów polskich w Galicji stanowi poważne zagrożenie dla spokoju społecznego w KP, tym bardziej, że większość z nich była mieszkańcami KP, którym udało się zbiec do Galicji i uchronić przed rozpoczętymi w 1878 r., aresztowaniami.

Jednakże, problemy z którymi borykał się Orżewski, nie doczekały się rozwiązania [tj. lepsze uposażenie finansowe oraz centralne zwierzchnictwo nad służbami agenturalnymi], w związku z tym do połowy lat 90. z żandarmerią lepiej organizacyjnie przygotowaną do działalności wywiadowczej skutecznie konkurował urząd generał-gubernatora warszawskiego, dysponujący znacznie większymi środkami finansowymi.

Dopiero po likwidacji WOŻ w 1896 a następnie podporządkowaniu żandarmerii gen.-gub. ze stworzeniem urzędu pomocnika gen.-gub. warszawskiego do spraw policyjnych, doszło do względnego ujednolicenia spraw wywiadu m.in. na Galicję.

Pozdr.

b.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

W dyskusji przewijala sie juz sprawa narodowosci Pulkownika Redla cytat z wiki :

"....Redl wurde 1864 als Sohn von Franz und Mathilde Redl in Lemberg, der damaligen Hauptstadt des österreichischen Kronlandes Galizien und Lodomerien, geboren. Sein Vater hatte zunächst den Offiziersberuf ergriffen, musste jedoch die Armee mit 31 Jahren verlassen, weil er die für eine standesgemäße Hochzeit erforderliche Heiratskaution nicht aufbringen konnte. Es gelang ihm eine adäquate Anstellung bei der k.k. Carl Ludwig-Bahn in Lemberg zu bekommen. Dort stieg er bis zum Eisenbahn-Oberinspektor auf. Franz Redls sieben Kinder waren erfolgreich: Zwei seiner Söhne wurden Berufsoffiziere, einer Architekt, einer Jurist und einer Bahnbeamter wie sein Vater. Die beiden Töchter ergriffen den Lehrberuf. Die Tatsache, dass sich der Vater auch erfolgreich bemühte, die Kinder dreisprachig – polnisch, ruthenisch und deutsch – zu erziehen....."

Imiona rodziców niezbyt rusińskie :huh: , rodzice Pułkownika bardzo dbali o wykształcenie i karierę swoich synów -: dwoje z nich zostało oficerami , jeden prawnikiem , jeden architektem , jeden urzędnikiem kolejowym podobnie jak ojciec , wszystkie dzieci musiały znać trzy języki , polski , niemiecki i rusiński ( ukraiński ). Zaiste dziwna ta rusińska rodzinna :huh:

Zastanawia mnie kwestia jak K.u.K Geheimdienste , traktowała takich ludzi , którzy nie przynależeli do narodów w K.u.K Monarchie panujących , była cala masa oficerów polskich , słowackich , czeskich , chorwackich , Rusinów , ect wszystkiego co się w Doppelmonarchie pętało , ze z natury rzeczy winno się ich z daleka od pewnych spraw trzymać ( brzmi brzydko ale prawdziwie ).

Katastrofa była nieunikniona , podobnie jak rozpad tego wielonarodowego potworka .

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites

By zrozumieć "Sprawę Pułkownika Redla " , która wstrząsnęła CK-M na miarę "Afery Dreyfussa " , trzeba się koniecznie samej Osztrák-Magyar Monarchie przyjrzeć .

"Wielonarodowy Potworek " tak ją Szanowny przedmówca raczył nazwać , czy aby słusznie , do dziś w niektórych krakowskich domach wiszą portrety Najjaśniejszego Pana FJ II , a Königreich Galizien und Lodomerien mit dem Großherzogtum Krakau und den Herzogtümern Auschwitz und Zator; nazywa się Polskim Piemontem .

Mimo wszystko zdanie Przedmówcy podzielam , Monarchia Austro-Węgierska mimo w miarę łagodnej formy zaboru , była jednak jednym z trzech zaborców , o czym rozleniwieni przywilejami Galicjanie zapomnieli , co więcej w swej ciemnocie nie dostrzegali ze darowana im w istocie supremacja nad Ukraińcami w Galicji , była czasowa i niepewna Austriacy raźno ukraiński nacjonalizm budowali , na hasłach antypolskich .

Co więcej podzielona na dwoje Monarchia była wiezieniem narodów , a już narody słowiańskie w tym niemiecko - węgierskim tworze były zwykle upośledzone , zwłaszcza te żyjące w Transleithanien czyli w węgierskiej części Cesarstwa , tzn Krajach Korony Świętego Stefana

Spis narodowosci z roku 1910 :

Deutsch 12.006.521 23,36

Ungarisch 10.056.315 19,57

Tschechisch 6.442.133 12,54

Polnisch 4.976.804 9,68

Serbisch und Kroatisch 4.380.891 8,52

Ukrainisch (Ruthenisch) 3.997.831 7,78

Rumänisch 3.224.147 6,27

Slowakisch 1.967.970 3,83

Slowenisch 1.255.620 2,44

Italienisch 768.422 1,50

Sonstige 2.313.569 4,51

Insgesamt 51.390.223 100,00

Jak widać narody panujące stanowiły około 44 % ludności

Religijnie Donaumonarchie rowniez była podzielona , mimo katolickiej większości mniejszosci religijne ( protestanci , żydzi , prawosławni , muzułmanie ) sięgały 25% .

Czy w kraju gdzie dwa panujące narody stanowiły niespełna 44 % mieszkańców , a wiekszosc innych narodów była traktowana ( Polacy stanowili wyjątek ) jedynie jako poddani , mógł się rozwinąć patriotyzm , jedynie w stosunku do osoby Monarchy ?

Nie , i jeszcze raz nie , a rozpad tego "potworkowatego tworu "jedynie to potwierdza .

Edited by lancaster

Share this post


Link to post
Share on other sites

http://www.kuk-wehrmacht.de/regiment/img/oegarnkart1898.jpg - rozmieszczenie ganizonow Das Österreichische Heer

Wiernym odwzorowaniem Monarchii Habsburgów , było to co nazywamy Armią Austro-Węgierską , pominę tu kwestie organizacyjne kaiserliche und königliche Armee , czyli strukturę , podział , czy tez uzbrojenie , warto się zastanowić nad kwestia językową Armii składającej się z kilkunastu narodowości .

...Im Vielvölkerstaat der k.u.k. Monarchie wurde Deutsch als gemeinsame Kommandosprache festgesetzt. Die etwa 100 einschlägigen Befehle auf Deutsch, die zur Aufrechterhaltung des Dienstbetriebes notwending waren musste jeder Soldat beherrschen. Nur ein kleiner Teil der Heeresverbände sprach ausschließlich Deutsch, in der Kriegsmarine wurde von den Mannschaften überwiegend Italienisch gesprochen.

Die Dienstsprache wurde zum Verkehr der Militärdienststellen untereinander benutzt. Sie war bei der Gemeinsamen Armee und bei der k.k. Landwehr deutsch, bei der Honvéd ungarisch.

Die Regimentssprache diente der Kommunikation innerhalb der Regimenter. Es war die Sprache, die von der Mannschaft mehrheitlich gesprochen wurde. Sollte, wie beim Infanterie-Regiment Nr. 100 in Krakau, die Mannschaft sich aus 27 % Deutschen, 33 % Tschechen und 37 % Polen zusammensetzen, so gab es drei Regimentssprachen. Jeder Offizier hatte die Regimentssprache(n) innerhalb dreier Jahre zu erlernen. Insgesamt waren in der k.u.k. Monarchie elf Sprachen offiziell anerkannt.....

Oczywiście jak widzimy niemiecki był językiem oficjalnym w Gemeinsame Armee , a węgierskie uprzywilejowane stanowisko pozwoliło im zachować , język węgierski jako narodową komendę w jednostkach Honvedow , ciekawym wynalazkiem była " mowa pułkowa ", na podanym przykładzie widać jak np w 100 Pułku Piechoty w Krakowie były trzy oficjalne języki polski , czeski i niemiecki , i obowiązek posługiwania się nimi ( nauczenia się wszystkich trzech ) mieli oficerowie ww jednostki .

Proszę sobie wyobrazić sytuacje na froncie , gdy oficer musi się zastanawiać w jakim języku wydać rozkaz , lub powtarzać komendy w trzech językach :blink:

Popłynę w OT i tak nikt nie czyta :B):

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.