Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Samuel Łaszcz

Dlaczego w Rzeczypospolitej nie doszło do wielkich wojen chłopskich?

Recommended Posts

Tak czy siak Berens nie bardzo mi pasuje, na wzór awansu społecznego polskiego chłopa . Jakieś inne przykłady?

Zauważ również, że był inżynierem (artylerzystą?), a prawdziwa szlachta gardziła takim plebejskim rzemiosłem ;).

Czyżby ?

Znany autor jednego z poematów zbaraskich: Wojciech Radwan także był artylerzystą i jeszcze geometrą polnym(cokolwiek by to miało znaczyć), a był szlachcicem i jakoś się ani fachu ani szlachectwa nie wypierał w swoim dziele-z niego właśnie dowiadujemy się że był szlachcicem.

A bardzo dobrym przykładem awansu polskiego (a przynajmniej z Polski pochodzącego) chłopa jest chyba Konstanty Wołk-rotmistrz husarski w czasach II dymitriady, jeden z autorów opracowań (niestety nie pamiętam tytułu) znalazł dokument bodajże z 1615 lub 1616 r. w którym ten, były już, rotmistrz zostaje nobilitowany z chłopa na szlachcica.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W 1616 r.

punkt 25 Nobilitacya Maxyma Wołka:

"... za zacne y przeważne zasługi, na zamku Smoleńskim, za dzielność iego rycerstwa, ktorą Nam y Rzeczypospolitey czynił y czyni, do szlachectwa przypuszczamy, y herb dwie wieży z ostrymi wierzchy nadaiemy".

Vol. Leg., T. 3, Petersburg 1859, s. 152 (314)/

Tylko czy pojedyncze nobilitacje mają wskazywać na szeroką drogę awansu?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za uzupełnienie.

Tylko czy pojedyncze nobilitacje mają wskazywać na szeroką drogę awansu?

Nic nie pisałem o szerokiej drodze, raczej podawałem przykład na to że i chłop mógł zostać kimś-w końcu rotmistrz husarski to nie byle kto, więcej niż generał jak się zdaje, przynajmniej u nas w tych czasach.

A czy droga była szeroka czy wąska i w jakich latach jaka to zapewne kwestia do dokładniejszego zbadania-w każdym razie nie znam pracy która dokładnie omawia to zagadnienie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Istnieje niewydany maszynopis Zygmunta Wdowiszewskiego ("Regesty przywilejów nobilitacji w Polsce w XV-XVIII w."; w opracowaniu i z uzupełnieniami A. Heymowskiego, przygotowany do publikacji w wydawnictwie "Materiały do biografii, genealogii i heraldyki polskiej" Buenos Aires-Paryż), który przebadał znane regestry nobilitacyjne od XV do XVIII wieku - 1600 nobilitacji.

Dla XV wieku np., i tylko dla Korony przedstawiało się to następująco (nobilitacje królewskie i za wiedzą sejmu):

290 nobilitacji, w tym

- 108 poprzez adopcję do herbu

- 66 za zasługi wojenne

- 28 za służbę królewską i publiczną

- 25 to odnowienie, przywrócenie i potwierdzenie szlachectwa

- 12 za rekomendacją obcych władców

- 5 za kwalifikacje umysłowe

- 46 nobilitacje o niewyszczególnionej motywacji.

/dane z maszynopisu cytowane są w artykule S.K. Kuczyńskiego "Nobilitacja Szymona Szymonowica", "Rocznik Lubelski" T. XXV/XXVI, 1983/1984, s.34/

Share this post


Link to post
Share on other sites

na Gody 1669 r. chorągiew pancerna Jana Wielopolskiego, stolnika koronnego, starosty-generała małopolskiego i starosty nowotarskiego, ściągnęła na hibernę do Nowego Targu. Deputaci po okolicznych wsiach nadto swawolnie musieli wybierać swe należności...

Reakcja górali była nader gwałtowna - deputatów pojmano, obito i prawdopodobnie związanych odstawiono do miasta. Tam góralskich poczynania oceniono odmiennie, nie jako obronę a jako napaść, zatem wtrącono ich do ciemnicy. Atoli wieść o tem się już rozeszła, oddajmy głos słudze towarzysza z tej chorągwi (Franciszka Koziarowskiego), urodzonemu Mikołajowi Rzadkowskiemu:

"... nie koniec na tem; ciż gorale zebrawszy się w kupę i zaopatrzywszy się w broń rozmaitego gatunku, rzeczoną chorągiew, w mieście Nowym Targu na zimowych leżach rozłożoną, jako buntownicy i nieprzyjaciele zewsząd otoczyli, zniesc i w pien wyciąc, a całą substancyą i wszystek sprzęt wojskowy zabrać usiłowali, ba, nawet całe miasto razem z chorągwią puścic z dymem odgrażali się, czegoby byli z pewnoscią dokazali, gdyby nie to, że chorągiew zdrowie swe ratując i uchylając się wsciekłosci rozszalałej tłuszczy, dobrowolnie ustąpiła z miasta".

/Relationes castrenses crac. t. 96, s. 1088-94, nr 392, Feria secunda post dominicam Cantate A. D. 1670/

Tak to Dulacy chorągiew przegnali i przez trzy miesiące rządzili się sami, dopiero po odpuszczeniu śniegów była możliwość ściągnięcia odpowiedniej liczby wojsk. Sami górale nie czekali bezczynnie, czego dowodem jest kilka armat drewnianych, które przygotowali na kolejną bitwę. W sumie trzeba było przeciw kilku tysiącom górali ściągnąć około siedmiu chorągwi by uśmierzyć ową ruchawkę zanim nie przerodziła się w coś większego.

szerzej:

J. Czubek "Bitwa pod Nowym Targiem", "Rocznik Podhalański" T. 1, 1914-1921

Share this post


Link to post
Share on other sites

Azaliż miałbym mieć coś przeciw takiemu raptowi, zatem porywaj Waść.

Artykuł jest dostępny w zasobach cyfrowych Małopolskiej Biblioteki Cyfrowej.

Choć trzeba zaznaczyć, iż największe bunty na Podhalu były pod rządami starosty Mikołaja Komorowskiego. Jego dziewięcioletnie rządy sprawiły, że:

"Nienawiść i wspólność krzywd doznanych stały się kitem, który połączył sołtysów, kmieci a nawet pospólstwo wiejskie do wspólnej akcyi zbrojnej. Wytworzyła się organizacya chłopów do walki ze starostą, którą nawet nazwali rzecząpospolitą nowotarską".

/E. Dłu­go­pol­ski "Rządy Mi­ko­ła­ja Ko­mo­row­skie­go na Podhalu", "Pamiętnik Towarzystwa Tatrzańskiego" 1907, T. XXVIII/

http://www.wbc.poznan.pl/dlibra/docmetadata?id=235373&dirds=1&tab=3

Share this post


Link to post
Share on other sites

Warte uwagi:

M. J. Lech "Powstanie chłopów białoruskich w starostwie krzyczewskim (1740 r.), "Przegląd Historyczny" nr 51, 1960.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z literatury o wypadkach szawelskich, gdzie "kochani kmiotkowie" nie docenili innowacji Tyzenhauza, jak stwierdził komisarz królewski Ludwik Kreutz: "... novitates in praesenti saeculo nikomu nie podobają, chociażby i najużyteczniejsze były":

A. Janulaitis "Powstanie włościan szawelskich w roku 1769"

W. Kula, J. Leskiewiczowa "Źródła do dziejów powstania chłopów szawelskich w 1769 r.", "Teki Archiwalne", t. V, 1957

W. Kula "Szkice o manufakturach w Polsce XVIII wieku"

S. Kościałkowski "Ze studiów nad dziejami ekonomii królewskich na Litwie", "Rocznik Towarzystwa Przyjaciół Nauk w Wilnie", t. V, 1914

tegoż, "Antoni Tyzenhauz podskarbi nadworny litewski".

Share this post


Link to post
Share on other sites

Marcin Dziekczarczyk - rozćwiartowanie i wbicie na pal

Mikołaj Parciak - rozćwiartowanie

Tomasz Darmofał, Tomasz Obraźnik, Wojciech Rachubka - śmierć przez powieszenie

Adam Wszarczyk, Jan Szablak - przez trzy dni po 100 plag

Wojciech Krzynówka - dwa dni po 100 plag

Antoni Chojnicki, Jan Chojnicki, Sylwester Wszarczyk - 100 plag

Stanisław Wszarczyk - 50 plag.

 

Tak brzmiał wyrok mieszanego sądu, w skład którego wchodzili wójtowie: kolneński, łomżyński, komornicy: ostrołęcki, kolneński i członkowie miejskiego sądu nowogrodzkiego. Sam wyrok to efekt buntu chłopów kurpiowskich, który miał miejsce w 1738 roku. 

Bezpośrednią przyczyną ruchawki były napięte stosunki z ekonomami, zwłaszcza w starostwie ostrołęckim i włości kupiskiej. Po elekcji 1733 r. zwolennicy Stanisława Leszczyńskiego pozyskali dla swej sprawy wielu Kurpiów. W nagrodę, Leszczyński nadał im czasowe zwolnienia (akt z 3 października 1735 r.): "Strzelcom pomienionym vulgo Kurpikom piwa robić, gorzałki pędzić i one szynkować i przedawać sine ullo publico do skarbu Rzpltej tam znajdującego się et privato do dworu censu, póki się tam pomienione partie wojsk naszych i Rzpltej znajdować będą, autoritate tego uniwersału naszego, tanquam beneficio usi et commodo publico innixi pozwalamy".

Libertacja ta miała mieć ograniczony zakres czasowy. Po abdykacji Leszczyńskiego i obraniu nowego władcy, sytuacja na Kurpiowszczyźnie nie uległa istotnej zmianie. Kurpie wciąż uważali, że zwolnienia są im przynależne. Co gorsza wieść gminna znacznie rozszerzyła zakres libertacji, zatem niektórzy z Kurpiów uważali, że obejmowała ona również: czopowe, hibernę, pogłówne czy szelężne. Z drugiej strony,ekonomowie starali się przywrócić dawne stosunki, często jednak stosując obciążenia z naddatkiem, jako rekompensatę za stracone profity.

"Bezwzględne postępowanie ekonomów spotkało się z wzrastającym oporem Kurpiów. Początkowo przejawiał się on w odmawianiu posłuszeństwa dworowi, sprzeciwianiu się daninom i pańszczyźnie. Nie płacono czynszów, ani podatków. Rozchodziły się wciąż wieści o bliskim powrocie Leszczyńskiego na tron. Nie rezygnowano więc ze stanisławowskich „libertacji“ . Gdy Pleczyng spróbował drogą przymusu przy pomocy swych strzelców stłumić opór, przeciwstawiono mu się z bronią w ręku. Odtąd ruch chłopów kurpiowskich przybrał już bardziej zorganizowane formy. Urządzono wielką schadzkę, na którą przybyło kilkaset osób, by obrać przywódców i ustalić plan działania. Ruch objął tym razem głównie tereny starostwa leśnego kolneńskiego i nowogrodzkiego, położone między Szkwą i Pisą, podmokłe, trudno dostępne. Obszary te były terenem ożywionej kolonizacji w początkach XVIII wieku; znajdowało się tutaj wielu zbiegłych poddanych. Oni też stanowili większość wśród przywódców ruchu, należąc do najbardziej nieprzejednanego elementu. Główny ośrodek oporu stanowiły wsie Łyse, Kuzie, Dęby, Wejdą i Szarafin (Serafin)"

/J. Gierowski "Stłumienie powstania chłopów kurpiowskich w 1735 r.", "Przegląd Historyczny", 1953, T. 44, nr 1-2, s. 94/

 

Co ciekawe, w toku tych wydarzeń blamaż zaliczył oddział królewskiej gwardii pieszej pod dowództwem porucznika Barnaby Suchodolskiego. Został on wysłany celem dopilnowania wybrania zaległych podatków. Dotarłszy do królewszczyzny Łyse, rozlokowali się na kwaterach, zaniedbując chyba wystawienia warty. Jako że w nocy, chłopi ze wsi: Dęby, Kuzie i Szarafin, wybrali ich jak ryby z saka.  Żołnierzom odebrano wybrane pieniądze i nakazano udać się do Kolna. Oddział, jak mu nakazano wyruszył w tym kierunku, po drodze jednak dopadli ich chłopi ze wsi Wejdy i nieco poturbowali. Ostatecznie bunt został zdławiony po wysłaniu batalionu gwardii pod dowództwem  pułkownika Antoniego de Redberk.

 

 

 

 

Z literatury:

B. Baranowski "Walka chłopów kurpiowskich z feudalnym uciskiem"

S. Inglot "Ruchy socjalne i bunty chłopskie w dawnej Polsce", "Wieś i Państwo”, 1946, nr 1

S. Szczotka "Przyczynki do dziejów buntów chłopskich w dawnej Polsce", tamże, 1946, nr 6

K. Maj "Bunty i ruchy rewolucyjne chłopów polskich", "Chłopi i Państwo", 1948, nr 42

W. Adamczyk "Bunty chłopskie na Lubelszczyźnie w I-ej połowie XVII w.", tamże, 1948, nr 32

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.