Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
maxgall

Ceny uzbrojenia i wyposażenia w XVI-XVII wieku

Rekomendowane odpowiedzi

No to ja sobie pozwolę na małe rozwinięcie cen kopii husarskich pod koniec XVI stulecia, z tego samego opracowania jakie nam raczył zaserwować FSO:

Rok 1561:

- hasta usarska prhosta picta: 6 gr.

- hasta usarska dęta: 12 gr.

Rok 1589:

- drzewo [kopia] usarskie nie dęte malowane: 20 groszy

Przyjmując że cena kopi drążonej [dętej] wrosła porównywalnie z ceną kopii niedrążonej, można określić cenę kopi husarskiej drążonej na około 24 grosze.

Do tego dochodziły groty: 3 gr. za zwykły i 6 gr. za grot powleczony miedzią.

Na tej podstawie można by przyjąć że cena kopi husarskiej (bez proporca) pod koniec XVI wieku wynosiła około 1 złp. (30 groszy).

pozdr

A cena proporca? Sam materiał na niego już sporo podnosił cenę. Do tego robocizna...

I uwaga bardziej ogólna. O ile w ogólności bardzo sobie cenię tę książkę Aleksandra Bołdyrewa, o tyle chciałbym przestrzec przed automatycznym przenoszeniem cen z jednych epok na inne. Widać to szczególnie dobrze w przypadku określenia cen koni husarskich z końca XVI w.

Spójrzcie na tab. 45 s. 263. Widnieje tam spis kosztów uzbrojenia husarza w czwartej ćwierci XVI w. Aleksander Bołdyrew określa ceny koni husarskich następująco:

zwykły - 600 groszy (czyli 20zł)

średni - 900 groszy (30zł)

dobry - 1200 groszy (40 zł)

Możnaby więc założyć, że w początkach XVII w. ceny te były podobne. Tymczasem żaden z koni husarsich, które zginęły pod Kłuszynem nie był tańszy niż 80 zł. Najdroższy zaś kosztował aż 300 zł. Średnia cena dla 12 podanych tam koni to 160 zł a więc 533% ceny średniego konia husarskiego z okresu 1575-1600 (wg szacunków A. Bołdyrewa oczywiście).

Dodać można, że w pierwszych latach 20. XVII w., wraz z dewaluacją grosza, ceny koni wzrosły radykalnie. Dobry koń kosztował wtedy nawet 1000zł. Od lat 30. XVII w. ceny koni na jakiś czas ustabilizowały się i już do końca stulecia nie rosły. Nawet (o dziwo!) gwałtowny spadek wartości złotówki, do którego doszło w latach 60. XVII w. zdaje się nie mieć większego wpływu na ceny koni. W każdym razie, w źródłach z późnego XVII w., ja nie spotkałem wyższych cen koni, niż tych z lat 30. XVII w.

Jeszcze gorzej wygląda to jeśli porównamy cenę koncerza (dobry koncerz 55 groszy, czyli mniej niż 2 zł) z okresu 1575-1600 (wg. A.B) i cenę pałasza zagubionego pod Kłuszynem (30 zł). Różnica jest ponad 15-krotna!

Można mi zarzucić, że porównuję koncerz do pałasza. Ale we wszystkich znanych mi źródłach ich ceny kształtują się bardzo podobnie. Np. taksa z 1628 r. podaje dokładnie taką samą cenę koncerza w pochwie i pałasza w pochwie.

Na cenę broni olbrzymi wpływ miało jej zdobienie. Ceny podane w taksach, są cenami broni najprostszej. A takiej broni w husarii używano stosunkowo najmniej. Dlatego np. mimo że taksa z 1628 r. określa cenę pałasza z pochwą na 90gr (czyli 1,5zł), to jak widać na przykładzie Kłuszyna, husarze używali w boju także wielokrotnie droższych pałaszy.

Takie cząstkowe przedstawienie danych może prowadzić do pułapek, jak ta sakramencka kopia za 9 złotych.

I z uwagi na wszystko powyższe, nie powinna dziwić kilkukrotna różnica w cenie między (niezdobioną? krótką? bez proporca) kopią z końca XVI w. a kopią (ozdobną? szczególnie długą? z proporcem?) z 1618 r. ^_^

Edytowane przez Radosław Sikora

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
maxgall   
I uwaga bardziej ogólna. O ile w ogólności bardzo sobie cenię tę książkę Aleksandra Bołdyrewa, o tyle chciałbym przestrzec przed automatycznym przenoszeniem cen z jednych epok na inne.

Ależ oczywiście. I dlatego tak ważne jest podawanie dokładnych dat zawieranej transakcji/spisu itp. To samo dotyczy opisu wyposażenia (zdobienia, jakość itd) jak również wielkości transakcji - można przypuszczać że transakcje masowe/hurtowe umożliwiały obniżenie ceny jednostkowej.

Co do książki Aleksandra Bołdyrewa, to po ponownym przejrzeniu informacji o kopiach pojawiła się u mnie wątpliwość czy podawane w zestawieniach uśrednione ceny pochodzą z tylko z podanych w tekście przykładów, czy tez z jakiejś większej ilości danych. Bo jeżeli tylko z podanych pojedynczych przykładów to trudno mówić o cenach średnich...

Z tego też powodu wydaje mi się że warto zebrać jak najwięcej przykładów cen wyposażenia, z możliwie szerokim opisem, aby pogląd na sprawę nie został wypaczony jakimś pojedynczym skrajnym przypadkiem, uznawanym za normę.

No to się trochę powymądrzałem ;)

Teraz na deser kilka cen z Górskiego, tym razem dla odmiany głównie broń palna:

[w nawiasach kwadratowych podano cenę w przeliczeniu na złote polskie],

(w nawiasach okrągłych podano ilość zakupionego wyposażenia)

1601:

- muszkiet z prochownicą, widełkami i formą do odlewnia kul - 3 talary [3 zł. 18 gr.], (1000 szt.)

- rusznica długa - 4 talary 36 groszy [6 zł.], (28 szt.),

- rusznica długa - 2 zł. 25 gr. (12 szt.)

- rusznica długa z zamkiem hubczastym - 4 zł (93 szt.)

- rusznica długa z zamkiem hubczastym - 4 tal. [4 zł. 24 gr.], (12 szt.)

- rusznica z krzosem, czyi zamkiem duńskim - 2 zł. 25 gr (25 szt.)

- rusznica z krzosami - 2 zł. 15 gr. (15 szt.)

- rusznica hubczasta - 3 zł. (39 szt.)

- półmuszkiet - 2 tal. 12 gr. [2 zł. 24 gr.], (49 szt. i kolejne 79 szt. w tej samej cenie)

1646-48:

- muszkiet z bandoletem i forkietem - 8 zł (1200 szt.). Muszkiety te odsprzedawano wojsku po 8 i 1/2; złotego.

- zbroja z szyszakiem i piką - 10 zł. (800 szt.). Piki odsprzedawano wojsku po 2 i 1/2; złotego.

1649-50:

- muszkiet sprowadzony z Hollandyi - ok. 6 zł. 28 gr. (1300 muszkietów za 3000 talarów),

- muszkiet holenderski - 6 zł. (210 szt.).

Dla porównania: taksa z 1628 roku określa cenę muszkietu na 240 groszy, czyli 8 złotych polskich.

pozdr

Edytowane przez maxgall

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Drobiazg związany z wystawieniem przez króla besztalunku zezwalającemu księciu Januszowi Radziwiłłowi na zaciąg tysiąca piechoty autoramentu cudzoziemskiego i dwustu dragonów:

"W otoczeniu Krzysztofa Radziwiłła powstały bowiem co najmniej dwa dokumenty, zawierające wyliczenia kosztów zaciągu regimentu księcia podkomorzego. Niewykluczone, że oba, a zwłaszcza „Komput przychodu ze skarbu na cały regiment, to jest na 1000 piechoty a na 200 dragonów i zaś co nań zaraz na początku ważyć trzeba”, zostały spisane przez Kochlewskiego, który zajmował się większością spraw związanych z finansowaniem i organizacją pułku. Z obu memoriałów jasno wynika, że autor (autorzy?) zakładali, iż skarb
publiczny pokryje koszt żołdu oraz części laufgeldu dla całego regimentu, szacowany w „Kompucie przychodu ze skarbu” na 51 000 zł. O resztę wydatków troszczyć się musiał pułkownik. Należy zatem odnotować, że autor „Komputu przychodu ze skarbu” obok 6 zł laufgeldu wypłacanego ze skarbu królewskiego liczył kolejne 6 zł z tego samego tytułu, tyle tylko, że – jak można się domyślać – wypłacane z kiesy książęcej, co oznacza, że Radziwiłł musiałby dołożyć do zaciągu samych żołnierzy 8400 zł.
W świetle obu dokumentów musiał zapewnić piechurom sukno (paklak i karazję) na ubranie – brano pod uwagę wyposażenie żołnierzy w kazjaki i pludry, a więc strój niemiecki, a ponadto pasamony, haft ki, buty, pończochy oraz kapelusze. Autor „Komputu przychodu ze skarbu” policzył także koszt uszycia całego stroju, szacowany przezeń na niebagatelną kwotę 3000 zł. Na tym jednak nie koniec, oberszter winien bowiem  – w świetle obu dokumentów  – dostarczyć żołnierzom uzbrojenie: piki, muszkiety oraz broń białą (w tym ostatnim
przypadku jedynie dla połowy pułku), których koszt określano na 13 200 zł, nie podano natomiast wydatków na zbroje, szyszaki, proch, kule oraz lonty. Oficerowie mieli otrzymać partyzany. Nie zapomniano również o sporządzeniu chorągwi i wyposażeniu kompanii w bębny oraz piszczałki.

„Komput przychodu ze skarbu” opisał także wydatki na zaciąg dragonów. Obok analogicznego jak w przypadku piechoty stroju, jak również muszkietów, ręcznej broni białej oraz chorągwi należało zakupić dla nich konie (podjezdki), siodła, uzdy i ostrogi. W sumie koszt kwartalnego utrzymania całej jednostki wynieść miał 76 400 zł, czyli 25 400 zł więcej niż gwarantował skarb, przy czym koszt jednego piechura zamknąć się miał – w świetle drugiego z zestawień – w kwocie 42 zł".

/P. Gawron "Koszty wystawienia regimentu piechoty cudzoziemskiej w Wielkim Księstwie Litewskim w pierwszej połowie XVII wieku", "Rocznik Lituanistyczny", Vol. 5, 2019,  s. 151-152/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.