Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Avaritia

Dzieci maharadży

Recommended Posts

Avaritia   

Dziś natknęłam się na bardzo ciekawy artykuł, w którym wyczytałam, że w czasie II WŚ kilka tysięcy polskich dzieci trafiło do Indii pod opiekę maharadży Jama Saheba Digvijaya Sinhjia (nie wiem, czy tak to się odmienia) i tam, na specjalnie przygotowanych dla nich osiedlach, mogły dorastać, uczyć się i bawić. Sam maharadża często organizował dla nich różnego rodzaju wycieczki i rozpieszczał je twierdząc, że nie pozwoli narodowi polskiemu zginąć. Czy faktycznie coś takiego miało miejsce? Dziś dowiedziałam się o tym po raz pierwszy i szczerze powiem, że jestem bardzo zaskoczona. Zapraszam do dyskusji.

Link do artykułu zamieszczam tutaj: http://blogbiszopa.blog.onet.pl/Polskie-dz...2,ID398867681,n

Share this post


Link to post
Share on other sites
FSO   

Witam;

ja także byłem zaskoczony, czytając artykuł już wczoraj [bo wtedy się pokazał]. Być może w zachowaniu księcia odegrałą specyficzna mieszanka kultury angielskiej [szerzej: europejskiej] i to że miała także na niego wplyw kultura indujska. Być może pewien wpływ na to miała także pocyzja znana u nas jako Księga Walhalli autorstwa Hiranmoya Gloshala obejmująca wspomnienia z jego pbytu w Polsce [do marca '40 wlącznie], odczytywana przez radio w całym kraju, a sam autor miewał rozliczne prelekcje?

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

Starania o wywóz dzieci podjęto już w 1941 r., wiele z państw deklarowało przyjęcie małych przesiedleńców: USA, Kanada, Syria, Turcja, Kanada, Unia Południowo-Afrykańska...

W artykule jest drobny błąd, rozkaz umożliwiający wyjazd dzieci 600 dzieci, a ściślej nota Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych ZSRR - jest z 23 grudnia (a nie 24).

W akcję zaangażował się wicekonsul w Bombaju T. Lisiecki i ks. Tomasz Roberts - arcybiskup Bombaju i Cejlonu.

W sumie do Indii poszły dwa transporty: w kwietniu 1942 r. - 160 dzieci i w grudniu - 250.

Przetransportowano je ciężarówkami przez Aszchabad, Meszhed, Zahidan, Nok, Kundi i wreszcie koleją do Bombaju.

Wpływ audycji radiowych Ghosala Hiranmoy (a nie Gloshala) nie były chyba tak istotne jak sądził kolega FSO, jako że poczęto je (chyba?) nadawać w rok po transporcie polskich dzieci.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pisząc o polskich dzieciach K. Sword odnotowywał:

"zostały umieszczone w obozie w pobliżu Balachadi (Kolhapur)"

Inny autor podaje:

"Oprócz obozów wschodnioafrykańskich stworzono również obóz dla dorosłych uciekinierów niedaleko Bombaju. Drugi obóz finansowany był głównie przez hinduskiego maharadżę".

/K. Sword "Deportation and Exile: Poles in the Soviet Union, 1939-1948" Londyn 1994, s. 86; R.V. Kesting "American Support of Polish Refugees and Their Santa Rosa Camp", "Polish-American Studies" 1991, t. 48, nr 1/

Obaj autorzy popełniają błąd: zarówno co do charakteru i finansowania wspomnianego obozu, jak umiejscawiając Balachadi w Kolhapur (czy też nawet uważając,m że jest to jedno miejsce? :( ).

Obozy w Balachadi i w Valivade miały odmienny charakter co do podległości, jak i co do źródeł finansowania.

Obóz w Balachadi; na północny zachód od Bombaju w regionie Kathiawar; to prywatna inicjatywa władcy księstwa Nawanagar, a przedsięwzięcie finansowane było ze specjalnego funduszu.

Obóz w Valivade, w księstwie Kolhapur był administrowany przez rząd Indii jako przedstawiciela rządu Wielkiej Brytanii, a ten z kolei działał w imieniu rządu polskiego na uchodźstwie. Po zaprzestaniu przez W. Brytanię uznawania tegoż rządu, odpowiedzialność za stronę administracyjną i finansową spadła na Tymczasowy Komitet Skarbu UNRRA. Tu decyzję nie podjął władca, co związane było ze specyficzną sytuacją w księstwie.

Po bezpotomnej śmierci maharadży Rajaramy III, na władcę obrano nieletniego Pratapsingha z rodziny Bhonsale. Księstwem w praktyce rządzili (za pośrednictwem Rady Regencyjnej) urzędnicy prezydencji Bombaju i wpływowy przedstawiciel ds. politycznych płk Harvey.

Gest władcy Nawanagar tym bardziej trzeba docenić, że w tym czasie Indie Brytyjskie wciąż nie mogły się znaleźć odpowiedniego miejsca dla 500 polskich dzieci. Rząd W. Brytanii z różnych powodów miał problemy z podjęciem decyzji: w grę wchodziły stosunki z ZSRR, obawy o oddziaływanie Polaków na ruch nacjonalistyczny w Indiach (stąd rezygnowano często z oferowanych lokalizacji, jak choćby w księstwie Aundh, przedstawioną przez Maurycego Frydmana alias Bharatanandji), wreszcie dochodziło do sporów pomiędzy rządem polskim a brytyjskim - Polacy nie chcieli się zgodzić na rozdzielenie polskich dzieci pomiędzy większą liczbę mniejszych ośrodków. Oferta kanclerza Izby Książąt Indyjskich (COP) była zatem darem z niebios. Formalnie przecież inicjatywa nie była związana z działaniem rządu brytyjskiego, a była to decyzja "suwerennego" władcy.

Plan przyjęcia polskich dzieci stworzyła Barbara Vere Hodges z Ochotniczej Pomocniczej Służby Kobiet, prywatnie żona oficera Indyjskiej Służby Medycznej, do 15 października 1941 r. plan został zatwierdzony przez ministra spraw zagranicznych Leo Amery, tegoż też dnia rząd Wielkiej Brytanii wysłał w tej sprawie oficjalny list do wicekróla Indii. Nad samym planem we współpracy z rządem indyjskim pracowała Kira Banasińska, żona polskiego konsula generalnego i delegatka PCK.

Wspomniane problemy z lokalizacją (wskazywano m.in. na Ooty w Anandagiri, Kalimpong) zakończyły się propozycją Jama Saheba Digvijaysinghji.

Główny oficer ds. uchodźców kpt. A.W.T Webb odnotował:

"Rząd Indii wydał zgodę na przyjęcie w Indiach 500 polskich dzieci z terytorium ZSRR (...)Różne plany zostały przeanalizowane. Ostatecznie jednak, ponieważ nie było wystarczająco dużo miejsc, a trudności językowe nie zostały przezwyciężone, postanowiono wybudować obóz i umieścić w nim wszystkie dzieci. Jego wysokość Jam Saheb wyszedł z ofertą stworzenia obozu na terenie jego prywatnej nadmorskiej rezydencji, Balachadi w Kathiwar".

Dodać trzeba, że władca Nawanagar zwrócił się do innych książąt by ci przyjęli kolejne polskie dzieci, co spotkało się z odzewem. On sam chciał przyjąć kolejne 2 tys. dzieci, księstwo Patiala 3 tys., propozycję przedstawiło tez księstwo Baroda. Niestety władze brytyjskie odrzuciły lokalizację w Nawanagar, w Chela – w byłym obozie RAF-u, odrzucono propozycję budowy obozu na wzgórzach Simla z Patiali, wszystko to straciło na znaczeniu wobec zamknięcia przez ZSRR granic dla dalszych ewakuacji.

Co do finansowania...

powołano Fundusz na rzecz Dzieci Polskich z kapitałem początkowym 50 tys. rupii, który pochodził z funduszu wojennego wicekróla.W skład zarządzającego finansami komitetu weszli: minister spraw wewnętrznych E. Conran-Smith, sekretarz Dep. Spraw Zagranicznych O.K. Caroe, arcybiskup Delhi, przełożona szkoły Convent of Jesus and Mary, przedstawiciele Departamentu politycznego i Finansów, Indyjskiego CK, sekretarzem był wspomniany kpt. Webb, jako delegat polskiego Ministerstwa Opieki Społecznej w Indiach – Kira Banasińska.

Departament Finansów miał przekazywać odpowiednie sumy, zakładając że zostaną one spłacone przez datki charytatywne lub przez polski rząd. Webb zajmujący się sprawozdawczością księgową informował w lipcu 1947, że społeczeństwo indyjskie wpłaciło około sześciu lakhów rupii, co stanowiło równowartość dzisiejszych 6 765 607 euro.

Co do powodów jakimi kierował się maharadża Nawanagar? Wedle relacji jego dzieci; księżniczki Hershad Kumari i syna Jama Saheba Shatrushalaya Singhji miał on poznać na Radzie Wojennej Ignacego Paderewskiego i być pod jego wrażeniem.

Anuradha Bhattacharjee, która napisał pracę doktorską poświęconą polskim uciekinierom w Indiach ("History of Polish refugees in India 1942-48"*, pisał, że maharadża widząc brytyjskie rozterki w załatwieniu tej kwestii, rzucił swą ofertę w stylu darbari.

No i był to prztyczek w nos dla administracji brytyjskiej.

/za, eadem: "Obywatele polscy w Nawanagar w Indiach", "PiS" nr 2 (18), 2011/

* - praca zdobyła nagrodę im. Bendera za najlepszą pracę doktorską w dziedzinie historii w roku 2006-2007

Share this post


Link to post
Share on other sites

Inny trop łączący nicią sympatii maharadżę z Polską również prowadzi do Paderewskich, miał on wraz ze swym stryjem przebywać w latach dwudziestych w Szwajcarii gdzie poznał Paderewskich.

Jego imię nosi ZS Ogólnokształcących "Bednarska".

Wspomnienia z Balachadi i Valivade zawarte są w pracy: "Tułacze dzieci" (Fundacji Archiwum Fotograficzne Tułaczy).

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Co do pierwszych funduszy, wspomniane 50 tys. rupii na początek wyasygnował wicekról lord Linlithgow, za przykładem maharadży Navanagaru poszło około czterdziestu utytułowanych osób, w tym 25 maharadżów i czterech nawabów. I taka ciekawostka, na posiedzeniu Komitetu Pomocy Dzieciom Polskim hinduscy ofiarodawcy zwrócili się z prośbą by mogli mieć wybrane dziecko na swym utrzymaniu. Prośba o tyle była ambarasująca, że obawiano się pewnej dyskryminacji ze względu na urodę czy inteligencję. Z kłopotu wybrnięto dość sprytnie, dzieci ponumerowano i urządzono loterię. Ofiarodawcy otrzymali zaś fotografie dzieci które im przypadły. I tak np. Wacław Pacek był podopiecznym nawaba Rampur, Józia Kwiatek maharadży Rana Saihib Porbentar.

/za: J. Wróbel "Uchodźcy ze Związku Sowieckiego 1942-1950"/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.