Jump to content

Wolf

Użytkownicy
  • Content count

    1,821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Wolf

  1. Prezydent USA Harry Truman w 1947 r. wezwał publicznie do wycofania Armii Radzieckiej/wojsk radzieckich z Polski. Wezwanie to pozostało bez odpowiedzi, a USA(ani jego sojusznicy w ONZ) tego wezwania prezydenta USA nie podnosili w ONZ, w innej organizacji międzynarodowej(jak np. utworzone w 1949 r. NATO) - także nie.
  2. W latach 1946-1947 najpierw KPOPP( czyli utworzony w 1946 r. z inicjatywy przedstawiciela konspirującej sanacji ppłk Lipińskiego i narodowca - kapitana W. Marszewskiego przez przedstawicieli kilku organizacji powojennego polskiego podziemia antykomunistycznego Komitet Porozumiewawczy Organizacji Polski Podziemnej próbujący w 1946-1947 r. odgrywać rolę organu kierowniczo-koordynacyjnego całego polskiego powojennego podziemia antykomunistycznego (skupiał przedstawicieli WiN, SN, de facto i NZW(jednak od wiosny 1946 NZW faktycznie nie posiadało ogólnokrajowego dowództwa, KG NZW rozbito zaś ostatni Komendant Główny NZW miał raczej nominalne kierownictwo nad tą organizacją), sanacyjnego Stronnictwa Niezawisłości Narodowej oraz dokooptowaną we wrześniu 1946 r. Niezależną PPS -2 ostatnie organizacje [[ utworzone w 1946 r.]] miały de facto charakter kanapowy skupiając po kilkanaście lub maksymalnie kilkadziesiąt osób). Potem po rozbiciu KPOPP przez UB w styczniu 1947 r.- już samodzielnie organizacja Wolność i Niezawisłość opracowały i przerzuciły na zachód ogółem 3 (?) memoriały adresowane do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Reakcja adresata tych memoriałów - Organizacji Narodów Zjednoczonych (tak Rady Bezpieczeństwa ONZ, jak i Zgromadzenia Ogólnego ONZ) była żadna, nigdy nie omawiano i nie dyskutowano w ONZ żadnego z tych memoriałów, nie wspominając nawet o podjęciu/wdrożeniu oczekiwanych/postulowanych przez ich autorów - działań ONZ. Jednym z 2 głównych autorów pierwszego z tych 3 kolejnych memoriałów -opracowanego w 1946 r. i przerzuconego latem 1946 r. na zachód był kapitan Włodzimierz Marszewski - p.o. Delegata Rządu(emigracyjnego) a zarazem ówczesny kierownik Wydziału Politycznego Stronnictwa Narodowego, przejściowo także p.o. komendanta Głównego Narodowego Zjednoczenia Wojskowego , w opracowywaniu tego memoriału brało także udział WiN i niewielka liczebnie [[ prawdopodobnie kilkunastoosobowa]] podziemna organizacja piłsudczykowsko-sanacyjna utworzona w marcu 1946 r. przez autora pierwotnej, pierwszej (potem uzupełnionej i poprawionej) wersji memoriału- ppłk W. Lipińskiego, reprezentującego w KPOPP konspirującą sanację. Po rozbiciu KPOPP przez UB w styczniu 1947 r. kolejne memoriały do ONZ opracowała i przerzuciła na zachód już sama organizacja WiN w 1947 r, jej IV Zarząd Główny. Reakcja ONZ na owe 3(?) przerzucone na zachód memoriały adresowane RB ONZ była żadna, nigdy nie omawiano ich ani w Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych, ani w RB ONZ, o przedyskutowanie czy rozpatrzenie ich nigdy nie wystąpiło żadne państwo czy organ ONZ. Nie wdrożono oczekiwanych przez autorów tych memoriałów działań, ani nigdy nie omawiano tych dokumentów na forum czy choćby w kuluarach ONZ. Pomimo, że w ONZ było wtedy reprezentowane co najmniej jedno państwo uznające wówczas nadal polski rząd emigracyjny na stałe w Londynie i utrzymujące jeszcze wtedy stosunki dyplomatyczne z tymże rządem emigracyjnym - państwem tym była Kuba, w ONZ tego okresu reprezentowanych było circa 60 państw. Poniżej fragment pierwszego z memoriałów (tego opracowanego pod egidą KPOPP w roku 1946,w czerwcu 1946 r. kopie memoriału wręczono ambasadorom USA i UK, a w lipcu 1946 przerzucono jego oryginał do Wielkiej Brytanii ) : Dlatego też sprawa Polski jest sprawą całego cywilizowanego świata, który nie może dopuścić, aby na jego oczach jeden z wielkich swą wielkością moralną i duchową narodów, jakim jest naród polski, był skazany na powolne wyniszczanie i zagładę. Sytuacja bowiem, jaka istnieje w Polsce, stwarza stałe ognisko zapalne i zarzewie nowych walk o wolność. Naród polski, który dał dowody, może jak żaden inny, jak wysoko ceni wolność; naród polski, którego żołnierze walczyli pod hasłem „za naszą i waszą wolność” na przestrzeni ostatnich wieków na wszystkich niemal frontach świata; naród polski, który pierwszy przeciwstawił się agresji niemieckiej w 1939 r., zdając sobie sprawę z beznadziejności swych walk wobec druzgocącej przewagi militarnej Niemiec; naród polski, który w ciągu ostatniej wojny wyróżniał się swoją postawą i nasileniem walki wolnościowej z okupacją niemiecką, dając przykład niespotykanego w dziejach historii nowożytnej bohaterstwa i poświęcenia zrywem powstańczym swej stolicy Warszawy, skoro tylko powiało ku niej tchnienie wolności – naród polski nie może znosić w dalszym ciągu tak wyniszczającej niewoli i ucisku i tak poniżającej sytuacji, w jakiej się znalazł rok po zakończeniu wojny, sytuacji cięższej, bardziej zgubnej i niewolniczej, aniżeli sytuacja jakiegokolwiek narodu nieprzyjacielskiego państw osi, pokonanego w tej wojnie, które mimo okupacji mają o wiele więcej praw wolnościowych, swobód obywatelskich, bezpieczeństwa osobistego jednostki i praworządności organów rządzących, aniżeli ma ich naród polski. Stąd też sytuacja w Polsce winna być spiesznie, zgodnie z art. 34 Karty Narodów Zjednoczonych, zbadana i zlikwidowana przez użycie i zastosowanie wszelkich środków międzynarodowych, przysługujących zgodnie ze statutem Radzie Bezpieczeństwa. W szczególności Rada Bezpieczeństwa winna stworzyć w Polsce warunki do przeprowadzenia wolnych i niczym nieskrępowanych wyborów, dających możliwość wypowiedzenia się narodowi polskiemu na temat formy ustroju i składu swego rządu, w oparciu o większość parlamentarną. W tym celu powinny być przeprowadzone akcje powodujące: 1. Całkowite wycofanie Armii Czerwonej z Polski, z tym że linie tranzytowe, przebiegające przez Polskę do sowieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech, zabezpieczają międzynarodowe siły, wyznaczone przez ONZ. Dotychczasowe bowiem doświadczenia wskazują, że Armia Czerwona pod pretekstem zabezpieczenia wspomnianych linii tranzytowych wykorzystywana jest do innych celów, a przede wszystkim do wywierania nacisku politycznego. 2. Całkowite usunięcie poza granice państwa polskiego wszelkich jawnych i zakonspirowanych pod różnymi nazwami – jak oddziały łączności, pomiarowe, komisje przesiedleńcze, sanitarne, oddziały do walki z maruderami itp. – jednostek sowieckiej policji politycznej NKWD i NKGB. 3. Całkowite usunięcie z Wojska Polskiego i Urzędu Bezpieczeństwa oraz innych organów i formacji specjalnych oficerów, podoficerów i szeregowych Armii Czerwonej, a zastąpienie ich polskimi oficerami z polskich organizacji niepodległościowych i powracającymi z niewoli niemieckiej, a znajdującymi się teraz bez pracy i środków do życia. 4. Usunięcie z polskich ministerstw i podległych im organów niższych instancji wszystkich osób posiadających obywatelstwo sowieckie, a działających na szkodę interesu polskiego. 5. Niedopuszczenie – zgodnie z uchwałami jałtańskimi, moskiewskimi i poczdamskimi – PPR do udziału w wyborach wobec udowodnionej jej antydemokratyczności, a wykazującej, jak stwierdzają załączone dokumenty, tendencje i działania najbardziej niedemokratyczne, totalistyczne i dyktatorskie, bezwzględnie szkodliwe i niszczycielskie dla narodu i państwa polskiego. 6. Zwolnienie pod kontrolą międzynarodową wszystkich Polaków wywiezionych w ciągu ostatniej wojny i wywożonych aż do chwili obecnej do obozów koncentracyjnych w głąb Rosji. Zbadanie stanu więziennictwa w Polsce, przeczącego wszelkim najelementarniejszym prawom ludzkim i etycznym oraz zwolnienie wszystkich więźniów politycznych, będących w rzeczywistości patriotami polskimi. 7. Stworzenie warunków do powrotu przed wyborami do Polski Sił Zbrojnych z Zachodu, w oddziałach zwartych i z bronią w ręku, które byłyby między innymi gwarantem dla zabezpieczenia warunków bezpieczeństwa publicznego i ochrony swobód obywatelskich w Polsce. Doskonale wyszkolona kadra instruktorska Sił Zbrojnych mogłaby stanowić uzupełnienie tejże kadry w Wojsku Polskim w kraju po usunięciu z jego stanu oficerów i szeregowych Armii Czerwonej. 8. Skrócenie czasu tymczasowości tak zgubnej i wyniszczającej, a tak groźnej dla pokoju w Polsce przez wywarcie nacisku międzynarodowego w celu przyspieszenia terminu wyborów i przeprowadzenia ich pod międzynarodową kontrolą dla umożliwienia wyrażenia swobodnej i niesfałszowanej woli narodu. 9. Zabezpieczenie międzynarodowymi siłami warunków objęcia władzy przez wyłoniony na podstawie woli parlamentu polskiego, powstały po wyborach rząd polski, który mógłby zreorganizować Wojsko Polskie, administrację, życie polityczne, gospodarcze i kulturalne w Polsce – zgodnie z wymogami polskiej racji stanu. Jedynie zrealizowanie przez Radę Bezpieczeństwa i Narody Zjednoczone wyżej podanych warunków na terenie Polski, zgodnie z podstawowymi celami, zadaniami i zasadami Organizacji Narodów Zjednoczonych i ich statutu, może uchronić naród polski w pierwszym rzędzie, a resztę Europy i świata w dalszej konsekwencji od nowej tragedii wojennej. Polski Ruch Oporu Interesujący szczegół: -w tymże memoriale z 1946 r. (memoriale do RB ONZ) , jego autorzy-w tym - niedawny komendant główny NZW w tymże roku 1946 r kapitan W. Marszewski -utrzymywali m.in. że w Polsce nie ma antykomunistycznej partyzantki i podziemia zbrojnego są jedynie b. nieliczne grupki przetrwania, zaś gros zbrojnych grup to radzieckie oddziały prowokacyjne. Działo się to w czasie, gdy niektóre(największe) zgrupowania leśne polskiego podziemia antykomunistycznego liczyły niekiedy po kilkaset uzbrojonych ludzi , polskie antykomunistyczne podziemie zbrojne wszelkiej maści(wliczając tu różnorakich watażków de facto nikomu nie podporządkowanych) miało wówczas w polu/w lesie kilkanaście tysięcy uzbrojonych ludzi i atakowało-w ramach największych ówczesnych swoich akcji zbrojnych- niektóre miasta powiatowe. Ostatniej takiej akcji dokonano(kilkusetosobowe zbrojne zgrupowanie WiN) w Radzyniu Podlaskim (Obwód WiN /powiat Radzyń Podlaski Okręg Lublin Obszaru Centralnego WiN) w noc sylwestrową z 31 grudnia 1946 na 1 stycznia 1947 r. Dlaczego -pomimo bezczynności ONZ, zignorowania przezeń tego i wszystkich kolejnych adresowanych do ONZ memoriałów polskiego powojennego polityczno-wojskowego podziemia antykomunistycznego -zapowiadana w tym memoriale Polsce w pierwszym rzędzie, a reszcie Europy i świata w dalszej konsekwencji jako alternatywa wobec spełnienia przez ONZ tych postulatów - nowa tragedia wojenna (tj. TWŚ - oczekiwana przez liderów KPOPP oraz przez rząd emigracyjny i NW PSZ, któremu podlegały WiN i NZW )nie rozpoczęła się ? Symboliczną ostatnią salwą (szczątkowej) Delegatury Rządu(którą po zakończeniu DWŚ próbowało reaktywować pozostałe w podziemiu powojennym Stronnictwo Narodowe- jedyna partia dawnej tzw. Grubej Czwórki(SL Roch, SN, PPS-WRN, SP) która po 1945 r. pozostała w podziemiu i nadal (niezmiennie) uznawała rząd emigracyjny ) był opracowany przez polskie podziemie antykomunistyczne w 1946 r. z inicjatywy i przy istotnym udziale m.in. p.o. Delegata Rządu kapitana Włodzimierza Marszewskiego memoriał do ONZ. Jak już wspomniano wyżej pozostałe w powojennej konspiracji struktury Stronnictwa Narodowego inspirowane z emigracji próbowały po zakończeniu DWŚ reaktywować w polskim podziemiu antykomunistycznym rozwiązaną w lipcu 1945 r. Delegaturę Rządu RP), struktury polskiego podziemia antykomunistycznego kierowały na Zachód kolejne memoriały adresowane do Rady Bezpieczeństwa ONZ. Tj. jak wynika z tytułu - adresowane także do ZSRR, gdyż ZSRR był członkiem stałym RB ONZ, dysponującym w RB ONZ prawem veta. P.o. Delegata Rządu w czerwcu 1946 r. osobiście przekazał kopie tego memoriału ambasadorom UK i USA w Polsce, zaś memoriał latem 1946 r. przerzucono do Wielkiej Brytanii. Ogółem w latach 1946-1947 jak już wspomniałem - opracowano i przerzucono na Zachód 3 kolejne memoriały do ONZ, ostatnie opracowano już pod egidą organizacji WiN, acz pierwszy z memoriałów powstał pod egidą KPOPP z inicjatywy i przy kluczowym udziale m.in. p.o. Delegata Rządu reprezentującego organizacyjnie SN i NZW. Skutek/oddźwięk tych memoriałów w ONZ był jak wspomniano żaden, zaś po doszczętnym rozgromieniu konspirujących resztek Stronnictwa Narodowego przez UB i po amnestii w 1947 r. pozostałości odtwarzanej przez pozostałych w powojennej konspiracji endeków szczątkowej Delegatury Rządu przestały istnieć. Nowy -powołany przez MBP w 1948 r. po rozbiciu IV ZG WiN jesienią 1947 r. prowokacyjny V Zarząd WiN (tzw. V Komenda) przestał pisać do ONZ. Dlaczego państwa zachodnie-ani żaden inny podmiot prawa międzynarodowego w ogóle -nigdy nie wystąpił np. o postulowane w tymże zacytowanym memoriale KPOPP do RB ONZ jakoby(według twierdzenia autorów memoriału) przewidziane uchwałami jałtańskimi i poczdamskimi Wielkiej Trójki(czyli także ZSRR) niedopuszczenie PPR do udziału w wyborach do sejmu oraz o zastąpienie jednostek Armii Czerwonej na liniach tranzytowych do radzieckiej strefy okupacyjnej Niemiec oddziałami wyznaczonymi przez ONZ? Dlaczego całkowicie zignorowano ten i wszystkie kolejne memoriały polskiego politycznego i wojskowego podziemia antykomunistycznego? Ktoś wie? Chciałbym poznać Wasze zdanie na ten temat. Warto wyraźnie zaznaczyć i podkreślić że obaj główni autorzy tego memoriału w KPOPP - sanator ppłk W. Lipiński i narodowiec, zwolennik kontynuowania działań NZW kapitan W. Marszewski byli absolutnie pewni nieuchronności wybuchu III wojny światowej i politycznie stawiali wszystko na tę jakoby nieuchronną wojnę. Wpływom tym ulegał reprezentujący w KPOPP organizację WiN ppłk W. Kwieciński , będący przekonań narodowych i sympatyzujący politycznie z narodowcem Marszewskim oraz uważający wtedy Lipińskiego za polityczny autorytet. Marzeniom o spadających na ZSRR bombach atomowych, jakoby nieuchronnej III wojnie światowej i generale Andersie przybywającym na białym koniu na czele dywizji PSZ nie było dane się ziścić, głowy rzekomego przywództwa polskiego podziemia antykomunistycznego nie ogarniały że bomby A mogły spaść i na Polskę, zaś utrzymywani z pieniędzy podatników historycy IPN do dzisiaj(co poniektórzy)pomstują w swoich publikacjach, ze wojna ta się nie rozpoczęła. Marzeniom o kolejnej wojnie światowej nie było dane się spełnić. Słabe głowy nie ogarniały wtedy -a jak chociażby z tych publikacji IPN często nie ogarniają do dziś -że USA od pewnego momentu Zimnej Wojny jednoznacznie stawiały w Europie na Niemcy, zaś Brytyjczycy już w swoim planie/pierwszym studium sztabowym Unthinkable opracowanym w I jego wariancie jeszcze w kwietniu-maju 1945 r. zakładali- hipotetycznie - udział 10 -12 dywizji niemieckich w zgrupowaniu wojsk alianckich, granicę wschodnią Polski uparcie widzieli na Linii Curzona , zaś dywizji PSZ w myśl założeń tegoż studium sztabowego planowali użyć całych 3. Historycznym przykładem, że nawet kilkuletnie bicie piany w ONZ Zachód - przy zaistnieniu takiej woli politycznej -mógł urządzić, pomimo prawa veta ZSRR w RB ONZ jest kwestia węgierska. Po wojskowej interwencji radzieckiej jesienią 1956 r., wobec zdławienia powstania na Węgrzech i dogasania konsekwentnie likwidowanych elementów popowstańczej partyzantki(zdławionej ostatecznie do końca 1956 r.) i podziemia antykomunistycznego tamże - przez kilka lat trwały próby niektórych państw zachodnich urządzania demonstracji w ONZ, dyplomatycznego sekowania ekipy Janosa Kadara itd. To właśnie wtedy -w czasie kolejnego poruszania w ONZ kwestii węgierskiej zirytowany Nikita Siergiejewicz (Chruszczow)sięgnął w ONZ po but, którym stukał po blacie, zaś delegacja Francji zapowiedziała udanie się po buty narciarskie -potem miała być omawiana na forum ONZ sprawa Algierii.... Po kilku latach poruszanie kwestii węgierskiej się zakończyło, zakończyło się i popowstaniowe podziemie, zaś prób izolowania dyplomatycznego w ONZ ekipy Kadara zaprzestano. Innym przykładem -z czasów najnowszych -jest Syria i mantrowane przez dekadę m.in. przez czołowych przywódców państw zachodnich (w tym także na forum ONZ)hasło Assad must go -mantra która ostatnio, w bieżącym roku -po wielu latach jej ciągłego powtarzania -jakoś dziwnie ucichła, jeszcze niedawno wykonujący ją odeszli lub odchodzą na polityczną emeryturę, a sprawę zainicjowanej inwazją na Irak krwawej awantury na Bliskim Wschodzie i jej długofalowych konsekwencji okryto wstydliwym milczeniem. Należy jeszcze wspomnieć że KPOPP pisała listy/pisma m.in. także do prezydenta USA H. Trumana i do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. Reakcja ww. adresatów była identyczna jak ONZ -to znaczy żadna. Ciekawe czy reprezentant Polski w MTS -sędzia Bohdan Winiarski przeczytał pismo KPOPP. W tymże KPOPP (tj. w kręgu tej organizacji konspiracyjnej) wykorzystano konflikt zaistniały między Prezesem II ZG WiN płk Franciszkiem Niepokólczyckim (przedwojennym majorem zawodowym WP, stawiającym na PSL mikołajczykowskie i uważającym że po wyborach do sejmu -niezależnie od wyniku tychże, w przypadku uznania ich przez państwa zachodnie -działalność organizacji WiN będzie musiała dobiec końca ) a Prezesem Obszaru Centralnego ppłk Wincentym Kwiecińskim(jednym z 2 reprezentantów WiN w KPOPP, przedwojennym podporucznikiem zawodowym WP, poglądami politycznymi zbliżonym do narodowców) . Działacze Komitetu z działaczem podziemia narodowego Wł. Marszewskim na czele pragnęli sobie podporządkować Obszar Centralny WiN- skądinąd Obszar WiN posiadający najsilniejsze(acz topniejące wówczas liczebnie) oddziały leśne w ramach całej organizacji WiN i najprawdopodobniej w ramach całego ówczesnego polskiego podziemia antykomunistycznego. Z kolei płk F. Niepokólczycki nie zgadzał się na robienie z WiN przystawki narodowców i realizowanie przez organizację WiN (organizację pierwotnie założoną w celu wsparcia walki wyborczej PSL) politycznych wizji pozostałych w podziemiu struktur Stronnictwa Narodowego z Marszewskim na czele, nie zgadzał się też na nadmierną reprezentację przedstawicieli sanacji w KPOPP- niewspółmierną do faktycznych wpływów sanacji(z tego de facto powodu zablokowano wejście do KPOPP pośrednio kooperującego z nią H. Józewskiego uznając, że jego grupa konspiracyjna i grupa ppłk Lipińskiego powinny najpierw zjednoczyć się/ mieć w KPOPP tylko jednego reprezentanta, a nie 2 reprezentantów niewielkiej liczebnie konspiracji sanacyjnej).
  3. Latem bieżącego roku(oficjalnie przed 11 września, faktycznie już w lipcu 2021 r. )całkowicie wycofany zostanie międzynarodowy kontyngent wojskowy działający pod egidą i dowództwem USA. Co dalej z Afganistanem i ekipą w Kabulu? Co do rozwoju sytuacji w najbliższych kilku miesiącach -moim zdaniem ekipa w Kabulu przynajmniej na razie się utrzyma. Albowiem: Nawet zakładając pełne wycofanie wojsk zachodnich obecnie rządowe struktury siłowe mają mniej więcej cztero-pięciokrotną przewagę liczebną nad afgańskimi Talibami. Licząc zaś po jednej stronie wszelkie obecne w Afganistanie zorganizowane zbrojne siły rebeliantów(z sojuszniczą Talibom organizacją Hakkaniego, skłóconą z talibami lokalną filią Państwa Islamskiego itd.) zaś po drugiej -wszelkie oficjalne afgańskie struktury siłowe plus zagranicznych kontraktorów to stosunek sił jest liczebnie mniej więcej jak 1 : 4. Z drugiej strony - UK w związku z wycofaniem wojsk chce ewakuować z Afganistanu do UK około 3 tysięcy ludzi (Afgańczyków , m.in. tłumaczy z rodzinami ) na usługach kontyngentu brytyjskiego, podobną akcję w odniesieniu do kilku tysięcy Afgańczyków na usługach USA rozważa Departament Stanu. Nie jest na razie jasne czy tegoroczne wycofanie wojsk zachodniej koalicji obejmie także instruktorów wojskowych USA obecnych w armii afgańskiej i funkcjonariuszy CIA doradzających afgańskiej bezpiece. Wypowiedzi afgańskich oficjeli sugerują że zachodnie wsparcie z powietrza i akcje dronów zostaną utrzymane. Pełne wycofanie doradców amerykańskich i specjalistów technicznych(takich jak np. mechanicy lotniczy) utrudniłoby sytuację afgańskich sił rządowych, których władze w Kabulu nie są w stanie samodzielnie sfinansować i zapewnić serwis techniczny sprzętu zaś wycofanie wsparcia lotniczego i akcji dronów mogłoby okazać się katastrofą dla sił rządowych. W tym roku prawdopodobnie nie zginął ani jeden żołnierz zachodniej koalicji-nie angażują się już w walki czy patrole, zaś przez talibów nie są atakowani w bazach. Talibowie powołując się na zawarte porozumienie oczekują zwolnienia circa 7 tysięcy przetrzymywanych przez siły rządowe więźniów-ujętych talibów i ich sympatyków , w tym także komendantów polowych- stanowiłoby to znaczny zastrzyk sił dla talibów ponoszących duże straty m.in. w kadrze dowódczej.
  4. Upada Kandahar, drugie pod względem liczby ludności i znaczenia miasto kraju, dawna stolica talibów. Security belt for Kandahar city breached. Mandigaaak palace center of power and home of former police chief of KDR Gen Raziq has fallen into the hands of Taliban. Taliban advancing towards governors office, heavy fighting against police HQ and Ayno Mina township.” Zacięte walki są punktowe, w większości miasta Talibowie się poruszają swobodnie. Po prostu tradycyjnie rządowi się dali odciąć w kilku kluczowych obiektach, zgodnie z planem Talibów. W każdym prawie mieście- to tak wygląda, rządowi nie są w stanie prowadzić obrony frontowej, tylko punktową. Podczas której są okrążani. Trwa wielka ucieczka rządowych z Kandaharu. Baza lotnicza Szindad pod Heratem, główne centrum wyszkolenia afgańskich sił powietrznych, zajęta przez Taliban. Według źródeł Politico USA nie wyklucza zamknięcia swojej ambasady w Kabulu i ewakuacji dyplomatów-być może do końca tego miesiąca. Gubernator Ghazni z kolegami aresztowany przez MSW w drodze do Kabulu pod zarzutem oddania prowincji Talibom. Natomiast rządowi gubernatorzy prowincji opanowanych przez Talibów pozostali na miejscach są aresztowani przez Talibów. Podobno w ANA jest już podział, zwarte jednostki zdradzają rządowych i ułatwiają Talibom obecne działania w Heracie i Kandaharze. Generalnie masa krytyczna moim zdaniem jest już przekroczona na dobre, Talibowie moim zdaniem będą cisnąć do końca sierpnia, z zamiarem przewodnim by 31 sierpnia mieć okrążony Kabul. Oczywiście pod warunkiem, że nie jadą na ostatnich rezerwach, ale chyba tak nie jest. Jak się patrzy na ich mobilne grupy w Kandaharze to widać, że są to przygotowane do działań miejskich pododdziały, z wysokim morale wypisanym na twarzach. Przeciwieństwo rządowych. To tak wygląda jakby tą całą ofensywę mieli opracowaną od lat. Ps. Ghani prosi Rosjan o śmigłowce bojowe ze składów, gotów płacić gotówką Ps.1 Dwa śmigłowce zdobyte w Szindad. PS. 2 Talibowie zajęli Herat(jedenastą z kolei stolicę prowincji w ciągu ostatnich 7 dni ), czyli cały zachód kraju w rękach talibów. Ismael Khan i Gubernator uciekli śmigłowcem. Premier Pakistanu w wywiadzie dla agencji Reuters oznajmił, że Talibowie nie będą prowadzić rozmów pokojowych dopóki prezydentem Afganistanu pozostaje Ghani- Premierowi Pakistanu mieli o tym powiedzieć liderzy wyższego kierownictwa Talibów w czasie spotkania z nimi. USA redukują obsadę ambasady w Kabulu do minimum i rozważają przeniesienie jej na teren lotniska. Wszyscy cywile nie-dyplomaci, będący obywatelami USA, mają natychmiast opuścić Afganistan. Kala-i-Naw padło-czyli dwunasta stolica prowincji w ciągu tygodnia zdobyta przez Talibów. USA wyprowadzi patrole wojskowe na ulice Kabulu, oficjalnie w celu zabezpieczenia szlaków komunikacyjnych na lotnisko.
  5. Padło swego czasu „polskie” Ghazni. To już 10 stolica prowincji w rękach Talibów. Talibowie pozwolili gubernatorowi uciec do Kabulu. Talibowie chcą by do 31 sierpnia(data zakończenia wycofania kontyngentu NATO) rząd miał tylko Kabul i okolice. Wówczas planują rozpocząć rozmowy o przekazaniu władzy.
  6. Dwugłos z Afganistanu. Według rządowych amerykańskie naloty zabijają setki Talibów dziennie i rządowi przechodzą do kontrofensywy w całym kraju. Według Talibów rządowi są w rozsypce już w zasadzie wszędzie poza aglomeracją Kabulu, zaś z kolejnych stolic prowincji Farah jest obecnie na granicy upadku. PS. Farah padło, czyli 7. stolica prowincji w rękach Talibów, w ciągu ostatnich 5 dni. W rękach afgańskich sił rządowych zostało jeszcze 27 stolic prowincjonalnych. Nie spodziewałem się że rządowi i te ich liczące ponad 300 tysięcy uzbrojonych ludzi siły(wojsko/ANA, policja/ANAP, bezpieka) tak szybko się rozprują. Mając lotnicze wsparcie USAF, finansowanie i pomoc logistyczną - jeszcze w czasie obecności pozostałości wojsk cudzoziemskiego kontyngentu pod egidą NATO w kraju.
  7. Sporo się zmieniło przez 20 lat, teraz do 30% Talibów jest z nacji niepasztuńskich, są i Tadżycy- komendanci. Talibowie zapowiedzieli chronienie Hazarów i w paru miejscach faktycznie ich chronili przed ISIS, niektórzy Harzay przystali do Talibów. Wywiad Pakistanu-ISI -dobrze odrobił lekcje. Skutki są widoczne: Talibowie w odróżnieniu od sytuacji z lat 90 bez większych problemów zdobywają "tadżyckie" i "uzbeckie" prowincje- Talibowie zdobyli dawny matecznik Sojuszu Północnego w tym rodzinną prowincję Dostuma. Rzecznik Talibów ogłosił wczoraj, że niedługo wezmą Mazar-I-Szarif zaś rządowi stracili kontrolę nad sytuacją w kraju. USA rozpoczęło zmasowane bombardowanie Talibów w polu i w miastach. Kilkadziesiąt samolotolotów na dobę. US official confirms US military deploying AC130 gunships, MQ9 Reaper drones as well as B52 bombers & F18s to strike Taliban and boost Afghanistan security forces AC-130s & MQ-9s carrying out the majority of the strikes To militarne wsparcie przez USAF dyplomatycznej pozycji USA na rozmowach w Doha, gdzie Khalizaid w imieniu USA będzie przekonywał Talibów do wstrzymania ofensywy i rzeczywistego przystąpienia do rozmów pokojowych.
  8. Szósta z kolei stolica prowincji w rękach Talibów. „Rzecznik talibów poinformował media, że ich siły opanowały Ajbak, stolicę położonej na północy kraju prowincji Samangan. Oznacza to, że w ciągu ostatnich czterech dni talibowie opanowali sześć stolic prowincji – informuje Al Jazeera. Zdobycie przez talibów miasta Ajbak potwierdził zastępca gubernatora prowincji w rozmowie z AFP. Talibowie mają „w pełni kontrolować” miasto. Rzecznik talibów poinformował na Twitterze, że wszystkie budynki rządowe i komisariaty policji w mieście zostały „oczyszczone”. Samangan to piąta prowincja na północy kraju, którą opanowali talibowie i szósta taka prowincja w ogóle. Wszystkie te prowincje zostały opanowane w czasie ofensywy przeprowadzonej w ostatnich czterech dniach. Samangan była w przeszłości uznawana za jedną z najbezpieczniejszych prowincji w kraju. Dopiero w ostatnich trzech latach w prowincji zaczęto notować zwiększoną obecność sił talibów. Zagrożone mają być obecnie również stolice prowincji Herat, Kandahar i Helmand.” Ajbak oddała Talibom miejscowa milicja, która przeszła na ich stronę, walk nie było. Kunduz jest całe w rękach Talibów, rządowi są na lotnisku, które jest dość daleko od zabudowy miejskiej. PS. Talibowie weszli na przedmieścia Mazar-i-Szarif bez walki, z zewnętrznej linii obrony rządowi uciekli.
  9. W przyszłym roku zapewne przyjdzie czas i na Kabul.
  10. PS. Talokan zdobyty przez Talibów -czyli zajęli 5 stolic prowincji w ciągu ostatnich kilku dni. Inna sprawa że rządowi tzw. specjalsi kontratakują Kunduz, są na opłotkach miasta. Zdobyte/zajęte miasta prowincjonalne Talibowie będą musieli jeszcze utrzymać-pewnie pod bombami startujących z Kataru B-52 i przy kontratakach rządowych które gdzieniegdzie będą -tak jak teraz w Kunduz. Biden po utracie 2 pierwszych stolic prowincji dał polecenie wsparcia lotniczego przez USAF sił rządowych-mają dość daleko latają z Kataru, bazy lotnicze USAF w Afganistanie już ewakuowali lub przekazali rządowym.
  11. Talibowie wczoraj zajęli, a właściwie to zdobyli, bo tym razem po walce, kolejną stolicę prowincji, tym razem Szebergan w Dżozdżan, miasto marszałka Dostuma. Pierwszym miastem -stolicą prowincji, które w czasie wiosenno-letniej ofensywy udało im się zdobyć, jest zajęty w tym tygodniu Zaranj, stolica prowincji Nimroz. Co by nie mówić jest to pewna zmiana jakościowa -dotąd stolice prowincji(coś w rodzaju miast wojewódzkich) były poza ich zasięgiem(pomimo niejednokrotnych prób ich zdobywania/zajmowania ) poprzednio(raz i na krótko) stolicę jednej z afgańskich prowincji w czasie obecności kontyngentu NATO w kraju udało im się zająć 5 lat temu. USAF od czasu do czasu dokonuje bombardowań Talibów. Parę innych stolic prowincji jest atakowanych przez Talibów, gdzieniegdzie trwają walki uliczne. Atak Talibów na Herat został odparty. B-52 startujące z Kataru zbombardowały Szebergan. Rzekomo duże straty Talibów. Oby tylko każdy mieszkaniec miasta nie był obecnie liczony jako Talib. USA wzywają do natychmiastowego opuszczenia Afganistanu przez wszystkich obywateli USA, jacy tam jeszcze przebywają. Oczywiście nie licząc dyplomatów i żołnierzy. Przypuszczam, że na poważnie Talibowie wezmą się za rządowych we wrześniu gdy zagraniczny kontyngent pod egidą NATO zakończy wycofywanie z Afganistanu "na z góry upatrzone pozycje". Dziś padnie zapewne trzecia stolica prowincji, tym razem miasto Kunduz. Talibowie zdobyli od wczoraj większość miasta, rządowi wycofują się w stronę lotniska. Trzy stolice prowincji w trzy dni. Przy czym jedna bez walki. Okazuje się, że Talibowie dają sobie także radę w większych miastach. Oczywiście to wynika także z krótkiej kołdry rządowych. Podzielili siły na wszystkie duże miasta i w każdym te siły okazują się być zbyt małe, szczególnie, że morale rządowych jest słabe. Aktualizacja :Talibowie zajęli Sar-e-Pol. Czyli zajęli 4. stolicę prowincji, przy czym miasto jest niewielkie, kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców, było bronione w zasadzie tylko przez lokalną milicję. Czyli w sierpniu Talibowie zajęli/zdobyli jak dotąd 4(spośród 34) stolic prowincji. Parę prowincji kontrolują już całkowicie -od najbardziej zapadłych wiosek po zajęte/zdobyte stolice prowincji. Kunduz siły rządowe prawdopodobnie spróbują odbić.
  12. Taliban parę tygodni temu ogłosił że kontroluje 85% terytorium kraju, MSZ Afganistanu zdementowało tę informację. Dowódca armii afgańskiej oznajmił że skupiają się na obronie większych miast i ośrodków oraz ważnych magistrali komunikacyjnych. Biden zapowiedział , że kontyngent USA do 31 sierpnia zakończy misję afgańską. Według prezydenta USA afgańskie siły bezpieczeństwa liczą obecnie 300 tysięcy uzbrojonych ludzi walczących z około 75 tysiącami Talibów. Zapowiedział dalsze udzielanie amerykańskiej pomocy materiałowej i finansowej rządowym. W czasie rozmów w Moskwie Talibowie zapewnili ministra Ławrowa, ze ich cel to spokojne i dostatnie zycie Afganczykow; – Obiecali, ze nie dadza wykorzystac terytorium Afganistanu do ataku na Rosję; – Dali gwarancje bezpieczenstwa zagranicznym dyplomatom w Afganistanie; – Obiecali nie naruszać granic krajów Azji Środkowej ; – Oswiadczyli, ze chca za pomoca dialogu stworzyc „niezalezny i wolny islamski system panstwowy, ktory moglby sie utrzymac i bronic swojego terytorium”; – Licza na Rosje, zeby inne kraje nie ingerowaly w sprawy Afganistanu. – Zapowiedzieli, ze beda walczyc z produkcja i przemytem narkotykow; – Gwarantuja bezpieczny transport towarow na kontrolowanych terenach; – Stwierdzili, ze kontroluja wiekszosc Afganistanu; – Zaprzeczyli, ze cokolwiek obecali Amerykanom; – Powiedzieli, ze najprawdopodobniej forma ustroju panstwa Afganistanu bedzie Emirat, ale talibowie sa otwarci na dyskusje z innymi silami politycznymi; – Zapewnili, ze walczyli, walcza i beda walczyc nadal z z ISIS; – Poinformowali Lawrowa, ze rozmawiaja z obecnymi afganskimi wladzami o zakonczeniu wojny. Podobne deklaracje-plus niepopieranie Ujgurów -Talibowie składają w Chinach. Moim zdaniem Talibowie na dobre zabiorą się za rządowych we wrześniu-po definitywnym wycofaniu amerykańsko-natowskiego kontyngentu. Za Nadżibullaha po wyjściu wojsk radzieckich minęły 2 lata zanim mudżahedinom udało się zdobyć większe miasto-Chost, a do owej operacji musieli skupić zgrupowanie kilkunastu tysięcy zbrojnych. Talibowie afgańscy według Bidena mają obecnie około 75 tysięcy zbrojnych, czyli nominalnie mają teraz około 1/4 liczebności uzbrojonych sił rządowych. Notabene jeden z dowódców w tamtej operacji (zdobycia Chost w 1991 r.) -Ismael Chan dziś mobilizuje /zbroi setki swoich zwolenników w Heracie. W Tadżykistanie który repatriował do kraju ponad 2 tysiące wojskowych afgańskich jest już ponad półtora tysiąca cywilnych afgańskich uchodzców z ostatniej czerwcowo-lipcowej fali. Turkmenia ściąga nad granicę z Afganistanem broń ciężką. 1 maja 2021 r. wojska USA/NATO zakończyły udział w walkach i rozpoczęły wycofywanie reszty kontyngentu. W maju Talibowie przejęli 15 dystryktów (powiatów), w czerwcu 69, w lipcu do dnia 10 lipca włącznie – 48, łącznie od 1 maja do 10 lipca zajęli 132 dystrykty. Dziś kontrolują już ponad 200 tj. kontrolują większość spośród(ogółem 398) afgańskich powiatów. W lipcu w czasie walk o stolicę jednej z prowincji odnotowano chyba pierwszy tak masowy przypadek zbiorowego przejścia wojskowych ANA na polu walki na stronę Talibanu -200 wojskowych wraz z oficerami przeszło z bronią w ręku na stronę Talibów. Toczą się walki o kontrolę nad Kandaharem-jednym z największych miast kraju(czwartym co do wielkości/liczby mieszkańców), stolicą Pasztunów afgańskich. Co do zwalczania terroryzmu to Talibowie deklarują m.in. Rosji i Chinom, że zwalczają i zwalczać będą ISIS -które obecny reżim afgański i jego zagraniczni protektorzy ze sobie znanych powodów tolerowali na północy Afganistanu.
  13. 16 kwietnia 1998 Senat Rzeczypospolitej Polskiej przyjął uchwałę o ciągłości prawnej między II a III Rzecząpospolitą Polską, w której stwierdził w punkcie 2 uchwały, że Konstytucja PRL z 22 lipca 1952 nie uchyliła konstytucji kwietniowej z 23 kwietnia 1935 i porządku prawnego II RP. Co oznacza ta uchwała ? Czy oznacza to że po wojnie (do lat 90 )obowiązywała konstytucja kwietniowa 1935 r. jak niektórzy próbują wywodzić ? Czy została zerwana ciągłość prawna z państwowością Polski sprzed 1989 r.? Równolegle z tą uchwałą izby refleksji : W opinii przedstawionej przez Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu stwierdzono, że konstytucja kwietniowa z 1935 r. utraciła moc obowiązującą na zasadzie desuetudo, czyli z powodu długotrwałego niestosowania jej norm w praktyce
  14. Przykładem ówczesnej efektywności kontroli Talibów na administrowanym terytorium i ludnością jest chociażby fakt zlikwidowania przez nich w 2001 r. produkcji narkotyków na terytorium kontrolowanym(która kwitła za to na terenach kontrolowanych przez Sojusz Północny) - w razie nieposłuszeństwa i zignorowania rozkazu zaprzestania upraw narkotykowych Talibowie likwidowali producentów wraz z uprawami.. Za to potem po obaleniu włądzy Talibów produkcja pobiła rekordy, wzrosła dziesiątki razy.
  15. Talibowie do jesieni 2001 r. ustanowili efektywną kontrolę i sprawowali władzę nad 85-90 % terytorium Afganistanu-Sojusz Północny i wszelkie grupy rebelianckie kontrolowali maks 15%(a raczej circa 10% a kolejnych kilka % było sporne) zaś na większości terytorium Afganistanu już nawet nie operowali będąc do czasu jesiennej operacji alianckiej(przy czym siły antytalibskie w konsekwencji zamachów z 11.09. 2001 r. i odmowy wydania Bin Ladena wsparła b. szeroka koalicja -od państw zachodnich do Rosji, Iranu, republik Azji Środkowej (za wyjątkiem Turkmenistanu) i Indii - w głębokiej defensywie. Całego kraju Talibowie wtedy nie opanowali(choć kontrolowali wszystkie stolice prowincji) ale ustanowili w Afganistanie najsilniejszą władzę centralną od paru dekad.
  16. NATO w obaleniu Talibanu odegrało kluczową rolę, CIA takoż, o obaleniu władzy Talibów zdecydowała rozpoczęta w X 2001 r. zachodnia interwencja, ale na lądzie w 2001 r. walczyły(ze wsparciem lotnictwa i sił specjalnych USA) głównie oddziały Sojuszu Północnego(wspierane m.in przez parę tysięcy żołnierzy przysłanych z Uzbekistanu i wcielonych do oddziałów Dostuma). Niedawny artykuł GW w temacie próby bilansu afgańskiej eskapady: "Po 20 latach i 44 zabitych Polacy wyjeżdżają, a Afganistan się rozsypuje. Talibowie błyskawicznie podbijają kraj Maciek Kucharczyk 30.06.2021 21:52 Przez lata zginęło tam kilkudziesięciu polskich żołnierzy. Teraz niemal bez walki wkraczają tam talibowie. Prowincja Ghazni niemal w całości wpadła już w ich ręce. Od początku maja podwoili swój stan posiadania w całym Afganistanie. Równolegle do wycofywania ostatnich zachodnich żołnierzy, utworzone na zachodnią modłę państwo się rozsypuje. Prorządowi bojówkarze, a właściwie antytalibscy, podczas uroczystego zgromadzenia w Kabulu. Rząd centralny wskrzesza formacje paramilitarne, ponieważ wojsko sobie przestało radzić 5 Fot. Rahmat Gul / AP Photo OTWÓRZ GALERIĘ Ostatni polscy żołnierze dzisiaj opuszczają Afganistan. Jak poinformowało Gazeta.pl Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych: Po planowanym na dziś powrocie zakończy się rotacja żołnierzy PKW Afganistan do kraju, co zakończy działalność PKW Afganistan. Stanie się to po 19 latach. Polski Kontyngent Wojskowy Afganistan działał od 2002 roku (choć już wcześniej byli tam komandosi), w szczytowym okresie swojego rozwoju licząc na raz 2,6 tysiąca ludzi. Przez trzy lata, od 2010 do 2013 roku, Polacy formalnie odpowiadali za całą prowincję Ghazni. Dzisiaj jest ona w większości kontrolowana przez talibów, którzy czynią błyskawiczne postępy. Walki toczą się już w samej stolicy, mieście Ghazni. Zobacz wideo Gwałtowne postępy i rozkład Talibowie od początku maja prowadzą szeroko zakrojoną ofensywę i czynią gwałtowne postępy. Zwłaszcza na północy Afganistanu, gdzie wcześniej wydawali się być tą słabszą stroną. Jak wynika z rachunków fundacji Long War Journal (LWJ), od lat szczegółowo śledzącej wojnę w Afganistanie i stan posiadania talibów, od początku maja podwoili oni liczbę kontrolowanych dystryktów. Dzisiaj mają ich mieć 158. Rząd w Kabulu pod pewną kontrolą ma tylko 84. 156 pozostałych jest spornych. Co prawda rząd kontroluje te najbardziej ludne i zamożne, które zamieszkuje 11,5 milionów ludzi. Pod rządami talibów żyje dzisiaj niecałe 10 milionów. Pozostałe 11,6 miliona na terenach spornych. Afgańscy milicjanci dołączają do afgańskich sił obrony i bezpieczeństwa podczas spotkania w Kabulu w Afganistanie, środa, 23 czerwca 2021 r Wojsko poddaje się bez walki. Wielka ofensywa talibów w Afganistanie [KORESPONDENCJA] Nie ulega jednak wątpliwości, że to talibowie mają teraz inicjatywę i, co najważniejsze, przewagę psychologiczną. Zdemoralizowane, kiepsko opłacane i pozbawione wsparcia zachodniego afgańskie wojsko rozłazi się w szwach. Do sieci trafia mnóstwo nagrań pokazujących tak zwanych żołnierzy oddających broń, sprzęt czy nawet całe bazy talibom, jeszcze machając na pożegnanie swoim teoretycznym przeciwnikom. Masy uzbrojenia dostarczonego z USA trafiają w ręce wrogów USA. To w znacznej mierze efekt tego, że talibowie ogłosili, iż każdy żołnierz czy funkcjonariusz stojący po stronie rządu, który się podda i złoży broń, może bez przeszkód wrócić do domu. Dziesięć dystryktów miało wpaść w ręce rebeliantów bez żadnych walk. Po prostu talibowie, lokalna starszyzna i przedstawiciele policji oraz wojska dogadali się, że lepiej będzie jeśli ci ostatni po prostu rozpłyną się w powietrzu. Kolumna talibów wyposażonych między innymi w stary radziecki czołg (prawdopodobnie T-55) w Alaha Sai, w prowincji Kapisa, położonej obok stołecznego Kabulu Nikt trzeźwo patrzący na sytuację w Afganistanie nie mógł mieć wątpliwości, że tak się stanie. Ponad dekada budowania afgańskich sił zbrojnych i policji na modłę zachodnią była niemal całkowicie zmarnowanym wysiłkiem. Wszystko rozbijało się o wszechobecny brak poczucia służby we wspólnym celu (w Afganistanie pojęcie narodu i państwa jako wspólnej wartości jest słabo zakorzenione), ogromną korupcję, nepotyzm, niekompetencję, brak zaufania, narkotyki, dezercje i bariery kulturowe oraz językowe. Jedna z ceremonii poddania się talibom obsady niewielkiego wojskowego posterunku w prowincji Wardak. Dzisiaj jedynymi faktycznie sprawnymi elementami afgańskiego wojska są siły specjalne i lotnictwo. To straż pożarna rządu w Kabulu, która jest jednak nieliczna i skrajnie przeładowana zadaniami. Nie może być wszędzie. Nie ma już dotychczas kluczowego wsparcia zachodnich sił specjalnych i potężnego lotnictwa USA. Strategią władz jest więc oddanie większości kraju bez specjalnego oporu i skupienie się na tych obszarach, których w ich ocenie warto bronić. Dodatkowo trwają starania o mobilizację plemiennych bojówek na obszarach wrogich talibom, które dostaną broń od rządu. Nagranie mające przedstawiać poddanie się grupy żołnierzy w prowincji Ghazni. Część miała przyłączyć się do talibów. Była "polska" prowincja w rękach talibów Bill Roggio z LWJ twierdzi, że strategia porzucenia prowincji jest idealnym prezentem dla talibów. Od zawsze byli tam najsilniejsi, na słabo zaludnionych, górskich i rolniczych dystryktach. Tam mieli swoje kryjówki, tam pobierali podatki, tam rekrutowali nowych bojowników. Teraz mogą to robić zupełnie otwarcie i na jeszcze większym obszarze. W efekcie mają jeszcze więcej sił do wywierania presji na tereny kontrolowane przez Kabul. Nasilają zamachy na drogach łączących miasta, wysadzają słupy energetyczne i niszczą inną infrastrukturę. Film mający przedstawiać uzgodnione z talibami wycofanie się żołnierzy z jednej z baz w prowincji Kandahar Taka sytuacja panuje między innymi we wspomnianej prowincji Ghazni. Sytuacja nigdy nie była w niej do końca stabilna. Na bardziej odległych obszarach rebelia zawsze była aktywna. W 2015 roku talibowie prawie zajęli stolicę, miasto Ghazni, ale zostali wyparci przy wydatnym wsparciu sił zachodnich. W 2018 roku ponowili swój wyczyn, ale nie zdecydowali się próbować na stałe przejąć kontroli. Pozostali jednak w niektórych dzielnicach miasta, pobierając w nich podatki i sprawując efektywną władzę. Dzisiaj prawie cała prowincja jest już kwalifikowana przez LWJ jako pod kontrolą talibów. Samo miasto Ghazni jest "sporne", choć według najnowszych doniesień to szybko może być przeszłością. Od wtorku wieczorem czasu polskiego talibowie rozpoczęli na nie atak. Zajęli też jedną z największych baz wojskowych w prowincji, przejmując znaczne ilości uzbrojenia. Talibski bojownik pozujący przed bramą do miasta Ghazni Takie historie rozgrywają się na niemal całym terenie Afganistanu. Siły rządowe przeprowadzają ograniczone kontrataki, ale z ograniczonym powodzeniem. Choć miało się udać na przykład odbić kluczowe centrum logistyczne oraz most przy granicy z Tadżykistanem w miejscowości Shir Khan Bandar. Talibowie zajęli je w minionym tygodniu. 230 żołnierzy miało uciec w popłochu przez granicę do Tadżykistanu. Teraz kontratak przeprowadziły afgańskie siły specjalne i lotnictwo. To miejsce zdecydowanie warte bronienia, ponieważ dostarcza wielkich dochodów z handlu. Wycofanie w próżni Równocześnie trwa wycofywanie ostatnich żołnierzy sił NATO, którzy do niedawna byli tymi, którzy w takich sytuacjach kryzysowych mogli przechylić szalę kluczowych bitew na korzyść rządu. Było ich niecałe dziesięć tysięcy. Do otwartej walki wysyłano jedynie niewielkie grupy żołnierzy sił specjalnych wspieranych przez lotnictwo. Reszta żołnierzy zapewniała im wsparcie, zajmowała się doradzaniem i szkoleniem Afgańczyków. Niemal wszyscy stacjonowali w wielkiej bazie Bagram opodal Kabulu. Ewakuację zarządził jeszcze Donald Trump na początku 2020 roku, kiedy USA jednostronnie podpisały z talibami porozumienie. Amerykanie zobowiązali się do wycofania do pierwszego maja 2021 roku w zamian za zobowiązania rebeliantów do niedopuszczenia do działania na ich terytorium Al-Kaidy czy nieatakowania dużych centrów miejskich oraz rozpoczęcia rozmów pokojowych z rządem w Kabulu. Talibowie regularnie wysadzają słupy wysokiego napięcia. Problemy z elektrycznością są codziennością nawet w Kabulu Joe Biden te ustalenia podtrzymał, tylko odsunął w czasie termin wycofania "z powodów logistycznych". W kwietniu zadeklarował, że chce zakończyć zaangażowanie USA w Afganistanie symbolicznego 11 września 2021 roku, po dwóch dekadach. Rozpoczęta pierwszego maja ewakuacja idzie jednak szybciej i ostatni żołnierze amerykańscy mają się wynieść z Afganistanu w połowie lipca. Szereg państw NATO zrobiło to ze swoimi już. Niemcy, Norwedzy i Włosi już wyjechali. Polacy wyjeżdżają dzisiaj. Za sobą zostawiają rozsypujący się zamek z piasku. Problem w tym, że afgański rząd nie był stroną ustaleń pomiędzy USA a talibami. Afgański prezydent Aszraf Ghani oznajmił między innymi, że nie zgadzał się na żadne uwolnienie z więzień pięciu tysięcy domniemanych talibów, co było istotnym elementem deklarowanego procesu pokojowego. Rozmowy rządu z talibami, które rozpoczęły się w 2020 roku w katarskiej Dausze, dzisiaj faktycznie stoją w miejscu, a walki się nasilają. Osłabiony wycofaniem sił zachodnich Kabul nie jest na silnej pozycji negocjacyjnej. Talibowie z każdym dniem rosną w siłę, więc też nie muszą się spieszyć. Według najnowszych ocen wywiadu USA, ujawnionych 23 czerwca przez "Wall Street Journal", rząd w Kabulu może upaść w pół roku po ostatecznym wycofaniu się sił zachodnich. Taki będzie trwały efekt dwóch dekad zachodniej interwencji." W XIX wieku na z góry upatrzone pozycje po krwawych walkach wycofywali się z Afganistanu Brytyjczycy. W wieku XX -w 1989 r. Armia Radziecka. W XXI wieku - latem 2021 r. -USA z akolitami. Nikomu z powyższych nie udało się trwale przerobić Afganistanu na swoje kopyto/modłę, a nakłady i koszta ponieśli spore próbując tego latami. Na rekonstrukcję Afganistanu tylko do 2014 r. wydano(w przeliczeniu)większe środki niż pochłonął po wojnie Plan Marshalla-rozkradziono to, zdefraudowano, zmarnotrawiono. Gros "przerobiły" amerykańskie korporacje, ułamek poszedł na konto lokalnych bonzów a do zwykłych mieszkańców trafił niewielki odsetek. Premier Pakistanu oznajmił w parlamencie, że obecnie interesy USA i Pakistanu są zbieżne, a konflikt w Afganistanie nie ma wojennego rozwiązania. Co do próśb Pentagonu nacisku na Talibów oznajmił oficjalnie że Pakistan nie ma żadnych środków nacisku na Talibów, gości jedynie na swoim terytorium członków rodzin niektórych z nich
  17. Czy poza rozbrojeniem plutonu Armii Radzieckiej przez oddział dowodzony przez b. radzieckiego partyzanta znany jest w okresie 1944-1947/1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne lub bandy terrorystyczno-rabunkowe w Polsce lub b. terytorium II RP za liniami wojsk radzieckich jakiegokolwiek regularnego oddziału radzieckiego, licząc od szczebla plutonu - wzwyż? Licząc do radzieckich formacji regularnych i radziecką milicję itp. Za radzieckimi liniami rozbrajano czasem po kilku, już znacznie rzadziej i z reguły nie bezkrwawo - po kilkunastu żołnierzy radzieckich, a czy oprócz wspomnianego w pierwszym pytaniu był jakikolwiek inny przykład rozbrojenia przez polskie podziemie antykomunistyczne radzieckiego plutonu sił regularnych lub rozbrojenia regularnego radzieckiego pododdziału wyższego szczebla organizacyjnego(jak kompania, szwadron, bateria itd.) ? Gdzie, kiedy i konkretnie przez kogo? Znany w historiografii i mający potwierdzenie w dokumentach archiwalnych (jak wspomniany przypadek akcji b. uczestnika partyzantki radzieckiej)-a nie wyłącznie w literaturze pięknej i wspominkowej ? W tytułowym pytaniu chodzi rzecz jasna o akcję poakowskiego oddziału Jastrzębia-Leona Taraszkiewicza działającego( już wtedy pod firmą organizacji WiN) w województwie lubelskim. 12 kwietnia 1946 r. po rozmowie z Jastrzębiem złożył broń przed jego oddziałem pluton Armii Radzieckiej pilnujący lotniska w powiecie Włodawa gmina Hańsk - zabrano im 22 sztuki broni palnej( zdobyto 2 rkm, 2 automaty, 17 kbk, 1 pistolet, 1,2 tys. sztuk amunicji, 200 rakiet, 6 kożuchów, 6 płaszczy, radiostację i 5 mundurów z butami tudzież kilka zegarków itp.(charakterystyczne, że obecny BBN w swojej polityce historycznej ten ostatni szczegół akurat pominął-cóż nie oni pierwsi). Najciekawsze, że Leon Taraszkiewicz na poprzednim etapie swego życiorysu był lejtnantem i dowódcą plutonu w partyzantce radzieckiej. Co więcej -za cały okres walk z antykomunistycznym podziemiem zbrojnym 1944-1947(w tym ostatnim roku oddziały i grupy radzieckie zasadniczo nie brały już udziału w walkach w Polsce, acz parę razy wikłały się w starcia w czasie przemieszczania się) to w ogóle jedyny przykład w Polsce jaki kojarzę, by przed podziemiem złożył broń regularny oddział radziecki od szczebla plutonu wzwyż. Rozbrajano za liniami radzieckimi czasem po kilku, już znacznie rzadziej - po kilkunastu żołnierzy radzieckich - ale nie regularne pododdziały radzieckie od plutonu wzwyż. Po 1947 r. zaś w ogóle nie było na obecnym terytorium Polski potyczek z oddziałami czy grupami radzieckimi. Był to więc chyba bezprecedensowy w historii polskiego podziemia antykomunistycznego i antysowieckiego podziemia zbrojnego w Polsce w ogóle przypadek rozbrojenia regularnego oddziału radzieckiego(plutonu). Tak swoją drogą-to mały suplement do dyskusji, jakie właściwie osiągi miało te circa 20 tysięcy leśnych jacy przewinęli się przez wszelakie polskie antykomunistyczne grupy leśne 1944-1956 w konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi. Akcja Jastrzębia była w wieloletnich dziejach tegoż antykomunistycznego podziemia zbrojnego ewenementem -według mojej wiedzy przez nikogo w Polsce czy w polskim zbrojnym podziemiu antykomunistycznym nie powtórzonym. Czy znany jest z okresu 1944-1956 jakikolwiek inny przypadek rozbrojenia liczniejszego niż wspomniany na początku tego tematu pluton regularnego oddziału radzieckiego przez jakąkolwiek polską antykomunistyczną grupę zbrojną? Banderowska UPA w całej swojej historii raz jeden rozbroiła -już nie w Polsce acz na terytorium b. II RP radziecki strojbat(batalion budowlany) w 1946 r. Co do okresu wcześniejszego tj. 1941/1942 -kojarzę że w okresie klęsk i odwrotu RKKA za liniami radzieckimi bywały przypadki rozbrojenia większych niż rozbrojony przez oddział WiN Jastrzębia oddziałów radzieckich przez grupy zbrojne - tj. konfrontacji z regularnymi oddziałami radzieckimi zakończonych rozbrojeniem oddziałów radzieckich acz nie w wykonaniu polskiego podziemia - np. na Kaukazie Północnym, chyba raz jeden w 1942 r. na tyłach radzieckich tamże rękami miejscowych rozbrojono jednorazowo ponad 80 radzieckich wojskowych , a kolejnych kilku zginęło. Potem uwzględniono to wydarzenie jako jeden z przytoczonych punktów uzasadnienia we wniosku o deportację Bałkarców- tej narodowości byli bowiem wykonawcy owej akcji rozbrojenia kilkudziesięciu (circa 80 rozbrojonych)radzieckich wojskowych, dokonanej na terytoriach zamieszkałych przez Bałkarców.
  18. Rzekomo USA z koalicjantami zakończą wycofanie z Afganistanu do 4 lipca 2021 r. potem pozostanie 650 żołnierzy USA do ochrony ambasad i lotniska w Kabulu, nie jest jeszcze jasne czy w ochronie tego lotniska pozostaną żołnierze tureccy. Walki toczą się w 28 z 34 afgańskich prowincji, od maja br. gdy koalicja całkowicie zakończyła udział w walkach Talibowie całkowicie zajęli kilkadziesiąt dystryktów/powiatów z 398 jakie są w Afganistanie, w tym tygodniu w Tadżykistanie i Uzbekistanie zanotowano pierwsze grupy żołnierzy afgańskich uchodzących po opanowaniu przez Talibów przejść granicznych. Prezydent Ghani leci do USA rozmawiać o pomocy amerykańskiej, za radą swojego konkurenta dr Abdulllaha niedawno wymienił szefów MON i MSW oraz szefa sztabu generalnego. Pentagon ocenia ryzyko upadku obecnego reżimu w Kabulu w 6-miesięcznej perspektywie jako średnie.
  19. Według danych ONZ z czerwca 2020 r. na terytorium Afganistanu było wtedy obecnych około 6, 5 tysiąca uzbrojonych ekstremistów z Pakistanu, głównie z TTP -ciekawe ilu jest w Afganistanie obecnie.
  20. Przecieki prasowe NYT zdają się potwierdzać. Turcja zaproponowała, że po wycofaniu się wojsk USA obsadzi wojskiem i będzie zarządzała m. in. lotniskiem w Kabulu. Taliban nie zgadza się- domaga wycofania wszystkich wojsk NATO. A więc jak dotąd nie wiadomo czy do września wycofa się całość żołnierzy NATO i doradców USA.
  21. PS. Rzekomo Co najmniej 150 żołnierzy afgańskich zabitych/ rannych w ciągu ostatnich 24h.
  22. Jednym z czynników który pozwalał mu jeszcze przez pewien czas trwać była udzielana nadal radziecka pomoc materiałowo-logistyczna. Oddziały Armii Radzieckiej wyszły z Afganistanu w lutym 1989 r., pogranicznicy radzieccy byli miejscami do kwietnia 1989 r, dywizjony rakietowe też jakiś czas po lutym 1989 r., ale radzieccy doradcy wojskowi -w redukowanej stopniowo liczbie początkowo z mianowanym w listopadzie 1989 r. generałem armii Gariejewem (Махмут Ахметович Гареев -główny doradca wojskowy Nadżibullaha w 1989-1990 r.) na czele -byli obecni do końca istnienia ZSRR. Była też za Gorbaczowa udzielana znacząca pomoc materiałowa, broń, amunicja, paliwo- w listopadzie 1991 r. ostatecznie zdecydowano o przerwaniu jej, z dniem 31 grudnia 1991 r. wszelaka pomoc materiałowo-logistyczna się zakończyła. Po puczu Janajewa minister Kozyriew oznajmił że w Afganistanie wszystko gotowe do uregulowania ale przeszkadzają ekstremiści na czele z Nadżibullahem. Inaczej mówiąc Nadżibullah i jego ludzie zostali przez władze nowej, jelcynowskiej Rosji rzuceni na żer mudżahedinów i dżihadystów. Ostatnich 7 doradców wojskowych odleciało do Taszkientu 13 kwietnia 1992 r. władza Nadżibullaha padła w tymże miesiącu.
  23. Część prywatnych kontraktorów-przynajmniej na razie-zostaje w Afganistanie. Co do wycofania wojsk zachodniej koalicji też są niejasności-np. czy obejmie ono także amerykańskich doradców wojskowych w armii i funkcjonariuszy CIA w bezpiece afgańskiej. Prasa na zachodzie pisze a to o dalszym obsadzaniu przez NATO lotniska w Kabulu, a to o 500 marines, którzy będą pilnować ambasady USA. Co do Nadżibullaha-jednym z czynników jego upadku był pogłębiający się kryzys ZSRR zakończony jego rozpadem a od pewnego momentu-całkowite wstrzymanie dostaw i wszelkiej pomocy przez Jelcyna z ekipą. Wojna w Afganistanie -w różnych odsłonach i wariantach i z różną intensywnością -trwa od 1978 roku.... A tacy watażkowie, ekstremiści i zbrodniarze wojenni jak Hekmatyar występowali zbrojnie jeszcze za rządów Dauda/przed rewolucją.
  24. Moim zdaniem wycofanie z Afganistanu zagranicznego kontyngentu wojskowego doprowadzi do eskalacji i próby ofensywy talibów, ich lokalnych sukcesów na prowincji, zwiększenia obszaru kontrolowanych przez nich terytoriów, wzrostu strat sił rządowych i dezercji w szeregach rządowych. Szereg powiatów szybko przejdzie pod pełną kontrolę talibów, oblegane i atakowane będą niektóre stolice prowincji. Jednak w warunkach gdy siły militarne rebelii liczebnie są obecnie ułamkiem sił rządowych, talibowie nie mają broni cieżkiej, w Afganistanie jest 18 tysięcy zagranicznych kontraktorów, kranik zachodniej pomocy finansowo-materiałowo-szkoleniowej dla afgańskich struktur siłowych nie został zakręcony i zapewne zachowane zostanie jakieś, nawet ograniczone wsparcie z powietrza-talibowie nie są jeszcze w stanie zdobyć władzy w kraju. Co do użycia amerykańskich dronów i bombowców -nawet jeśli nie powstaną bazy USA u sąsiadów Afganistanu-użycie tych środków walki nadal będzie możliwe, tyle że droższe i trudniejsze. Zależy od decyzji politycznej. Natomiast za parę lat, kto wie... Jeśli USA wycofa pomoc i kontraktorów - zainstalowany w czasie obecności wojsk koalicji reżim w Kabulu padnie, a talibowie afgańscy będą mieli realne szanse ponownego zdobycia władzy w kraju. Wspierane przez zachód siły przynajmniej obecnie nie są w stanie utrzymać się u władzy w kraju samodzielnie i na własnym garnuszku(bez wsparcia materiałowego, serwisu technicznego sprzętu(aż po obecnych na miejscu cudzoziemskich mechaników którzy naprawiają śmigłowce i samoloty afgańskich sił rządowych ) i finansowania z zachodu. Talibowie afgańscy w ostatnich latach nawiązali dialog z Rosją i kontakt z Iranem, natomiast ich jedynym państwowym sojusznikiem i protektorem pozostaje Pakistan. Wojują nie tylko z siłami rządowymi ale i z lokalną filią Państwa islamskiego- swoją najgroźniejszą w szeregach zbrojnej rebelii konkurencją. Jak już wspomniałem -jest też kwestia bratnich, pokrewnych plemienne i ideowo talibom afgańskich talibów pakistańskich (mających pod bronią kilkadziesiąt tysięcy ludzi, z czego kilka tysięcy w Afganistanie) ukształtowanych organizacyjnie w latach po rozpoczęciu zachodniej interwencji w Afganistanie w X 2001 r. -ci dla odmiany wojują głównie z Pakistanem a są zasadniczo popierani przez specyficzną nieformalną koalicję Afganistanu, Indii, Państwa islamskiego, Al-Kaidy i podobnych organizacji.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.