Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Holenderskie wpływy w Nowym Świecie

Rekomendowane odpowiedzi

Nieco zapomniana nacja w swej roli w Ameryce, a przecież też nieco odcisnęła swe piętno na tym kontynencie, choć może nie bezpośrednio. Taki George Yardley - bardziej angielski czy niderlandzki? Komu dowództwo powierzył John Winthrop nad czterema kompaniami Massachussets Bay?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
choć może nie bezpośrednio

Dlaczego tak skromnie? Odcisnęli w historii jak najbardziej, także bezpośrednio, chociażby z udziałem "naszego" Arciszewskiego. A odciskają niekiedy do dziś - np. na Arubie, Sint Maarten, Curaçao, Bonaire, czy w innym, choć już od dawna niepodległym Surinamie. Może nie odcisnęli tak szeroko jak Hiszpanie, czy kompleksowo jak Anglicy, ale jednak odcisnęli. Na pewno odcisnęli bardziej niż Duńczycy na Wyspach Dziewiczych. ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego tak skromnie?

(...)

Bo skromna ma wiedza? ;)

A gdyby Bruno miał wymienić dla każdego z tych krajów po dwóch Holendrów, tak z nazwiska i dokonań?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   

Nieco zapomniana nacja w swej roli w Ameryce, a przecież też nieco odcisnęła swe piętno na tym kontynencie, choć może nie bezpośrednio.

(...)

Rola jaką odegrała Holandia w Ameryce Północnej, to chyba więcej niż nieco. Dane zebrane przez francuskie XVIII-wieczne służby wywiadowcze przypisują Holendrom ogromną rolę w Ameryce. Do tego stopnia że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej były zorganizowane na wzór Stanów Zjednoczonych Holandii. Pewne piętno odcisnął fakt że do Ameryki Połnocnej przybywali osadnicy na ogół źle usposobieni do monarchii. Jeżeli to byli Holendrzy to przeważnie ci co musieli uchodzić z kraju bo narazili się oranżystom. Sporo na ten temat pisze Gilles Perrault w swej historii Sekretu Króla.

Że Holandia odgrywala w Ameryce większą rolę niż mogłoby się to wydawać to świadczy chociażby herbatka bostońska 16 grudnia 1773 roku kiedy to w Bostonie wyrzucono do morza bele herbaty przywiezionej z Anglii. Przyczyną tego było to że amerykańscy kupcy sprowadzali herbatę z Holandii i nie życzyli sobie herbaty sprowadzanej przez angielską Kompanie Indyjską.

PS. Nazwisk nie potrafię podać

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A gdyby Bruno miał wymienić dla każdego z tych krajów po dwóch Holendrów, tak z nazwiska i dokonań?

Jak rozumiem, dla Ciebie "odcisnąć piętno" oznacza konieczność występowania przynajmniej dwóch wybitnych osób, które można wskazać z nazwiska? Bym polemizował, tym bardziej, że "wybitny" w skali Surinamu może oznaczać "kompletnie nieznany" w skali światowej.

Dla mnie odciśnięcie piętna to np.: język niderlandzki, niderlandzkie słowa w papiamento, czy sranan tongo, poldery, nazwy i wygląd miast, wielki zbiornik wodny z elektrownią do niedawna noszący nazwę van Blommesteinmeer, różne etniczne zmiany związane z władzą Holendrów (np. pojawienie się Jawajczyków w ówczesnej Gujanie Holenderskiej), emigracja do Holandii i generalnie współczesne związki Surinamu i Antyli z Holandią.

Secesjonisto, wiesz doskonale, że wiele nazwisk Holendrów pewnie będzie istotnych w historii Aruby, czy Surinamu, chociażby ze względu na udział w losach politycznych tych obszarów, czy ich rozwoju i administracji, ale trudno je uznać za wybitne w skali ogólnoświatowej. No może, entuzjaści Indii Zachodnich będą tak uważać. Abraham Crijnssen, Cornelis van Aerssen van Sommelsdijck, Cornelis van Sommelsdijk, Abraham Jacob van Imbijze van Batenburg i wiele innych nazwisk holenderskich znawca historii Surinamu uzna pewnie za istotne. Wywarli niewątpliwie jakiś wpływ na losy tego kraju. "Odcisnęli piętno". I w sumie tyle.

Czy malowanie owadów surinamskich przez Marię Sibyllę Merian, a opublikowanie ich wizerunków przy udziale Nicolaesa Witsena uznasz za wystarczające do "odciśnięcia piętna"?

W przypadku Brazylii natomiast mało brakowało, aby cały ten kraj lub jego istotna część stała się własnością Holendrów. Jak spojrzysz na mapę z lat 40. XVII wieku to potężna część obecnego wybrzeża Brazylii "jest ich". Mieliśmy tam zaangażowanie Geoctroyeerde West-Indische Compagnie, próbę realizacji Groot Desseyn, Willema Usselinexa (ten według dzisiejszych standardów byłby z urodzenia Belgiem z Flamandii), Johana Mauritsa van Nassau-Siegen, Sigismunda von Schkoppe (fakt, że Niemiec, Jerzy Pertek uznał go za swojskiego Zygmunta Szkopa), Pieta Pieterszoona Heina. Mamy Fransa Janszoona Posta, który to wszystko ładnie namalował. Plus pewnie wielu innych, z naszym utalentowanym artylerzystą Arciszewskim włącznie. Holendrzy lub ludzie w służbie holenderskiej odegrali istotną rolę w historii Brazylii. Nie wiem, czy jest to "odciśnięcie piętna", ale chyba trudno napisać zarys historii tego kraju bez uwzględnienia epizodu holenderskiego.

Na pewno, żaden Holender nie odegrał w Nowym Świecie roli podobnej do Kolumba, Waszyngtona, czy Bolivara. Ale chyba trudno powiedzieć, że nie mieli oni bezpośredniego wpływu na historię tych ziem? Nawet jeżeli było to dosyć krótko (np. Brazylia) lub dotyczyło niewielkich obszarów (np. dzisiejszy Surinam).

Edytowane przez Bruno Wątpliwy

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Rola jaką odegrała Holandia w Ameryce Północnej, to chyba więcej niż nieco. Dane zebrane przez francuskie XVIII-wieczne służby wywiadowcze przypisują Holendrom ogromną rolę w Ameryce.

To proszę zrelacjonować, jakieś nazwiska i czyny?

Bo stwierdzenie, że: dane zebrane przez francuskie służby to jakoś tak... pachnie malizną.

Do tego stopnia że Stany Zjednoczone Ameryki Północnej były zorganizowane na wzór Stanów Zjednoczonych Holandii.

Nie były, proszę wskazać podobieństwa.

Pewne piętno odcisnął fakt że do Ameryki Połnocnej przybywali osadnicy na ogół źle usposobieni do monarchii.

To chyba żart?

I ci na ogół źle usposobieni do monarchii podśpiewywali:

Te tępe kanalie i zakute łby,

Małpy i pragmatyczne muły.

Sporo na ten temat pisze Gilles Perrault w swej historii Sekretu Króla.

A co konkretnie?

Że Holandia odgrywala w Ameryce większą rolę niż mogłoby się to wydawać to świadczy chociażby herbatka bostońska 16 grudnia 1773 roku kiedy to w Bostonie wyrzucono do morza bele herbaty przywiezionej z Anglii. Przyczyną tego było to że amerykańscy kupcy sprowadzali herbatę z Holandii i nie życzyli sobie herbaty sprowadzanej przez angielską Kompanie Indyjską.

Tia... a konkretnie to kto sprowadzał wówczas tą herbatę z Holandii?

A nie chodziło o zysk z przemytu?

PS. Nazwisk nie potrafię podać

A to dziwne, przecież G. Perrault sporo na ten temat pisał... zabrakło u niego konkretów?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
euklides   

To proszę zrelacjonować, jakieś nazwiska i czyny?

Bo stwierdzenie, że: dane zebrane przez francuskie służby to jakoś tak... pachnie malizną.

Nie były, proszę wskazać podobieństwa.

Tia... a konkretnie to kto sprowadzał wówczas tą herbatę z Holandii?

A nie chodziło o zysk z przemytu?

(...)

To co na temat związków, przynajmniej kulturowych czy ideologicznych, napisał Gilles Perrault to jest na blogu. Tytuł artykułu "Sekret Króla i Niepodległość Stanów Zjednoczonych". Że Holendrzy szybko się asymilowali w Ameryce to chyba wina ich jezyka, który jest bardzo zróżnicowany. Przez to tworząc jakąś kolonię, np. Nowy Amsterdam, i tak trudno było im się porozumiewać między sobą. Dlatego bez oporów zaczęli posługiwać się angielskim ale w ten sposób wiele z ich kultury czy religii przeniknęło do innych Amerykanów.

Z tą herbatą, że ją sprowadzali z Holandii, to jest gdzieś w necie. Przecież mogło tak być że Anglik/Amerykanin sprowadzający do Bostonu zza granicy, czyli z Holandii, był uznany za przemytnika. Zresztą gdyby nie te bele herbaty w słonej wodzie to można powiedzieć że całą tą aferę cechowala wielka kultura. Kapitan statku podpisał nawet oświadczenie że nic oprócz herbaty nie wyrzucono mu ze statku ani nie skradziono. Był to raczej typowy konflikt o rynek zbytu. Pewnie kupcy bostońscy chcieli utrzymać cenę i to wszystko.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.