Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Kadrinazi

Religia w armii szwedzkiej 1630-1721

Recommended Posts

Szwedzki luteranizm był wyjątkowy dla tle innych protestanckich krajów Europy. Zjednoczony kościół szwedzki, odporny na teologiczne debaty tak popularne w księstwach niemieckich, cieszył się coraz większymi przywilejami od czasu króla Gustawa II Adolfa. ‘Lew Północy’ wkroczył do Niemiec w 1630 roku jako czempion obozu protestanckiego, upatrywano w nim ratunku przed tryumfującymi katolikami. Głęboka religijność władcy dała się zauważyć nawet na polu bitwy. Gustawowi w toku walk towarzyszyło dwóch kapelanów - Johannes Rudbeckius (Johannes Rudbeck) jako przyboczny króla i dr Jacob Fabricius jako naczelny kapelan armii i dworu królewskiego. Każdy regiment piechoty według regulacji królewskich miał w sztabie pułkownika 2-4 kapelanów, występowali oni także na szczeblu kompanii.

Podczas reformy armii za panowania Karola XI, król wydał 28 sierpnia 1685 roku proklamację, w której kładł nacisk na nauczanie religii w regimentach armii. Mieli się tym zajmować lokalni kapłani (w czasie pokoju, gdy żołnierze pracowali na roli) i regimentowi kapelani (podczas dorocznych manewrów i w czasie wojen). Karol XI stwierdził, że ‘jednym z najlepszych, najważniejszych i najbardziej użytecznych elementów w szkoleniu żołnierza jest to, by nauczyć go bojaźni bożej’. Władca zauważał, że szczególną uwagę należy zwrócić na religijną edukację prostych żołnierzy. Każdy regiment jazdy miał jednego kapelana, regimenty piesze dwóch (po jednym na batalion), którzy mieli zadbać o swoją owczarnię.

Religijność armii widać zwłaszcza w przygotowaniach przedbitewnych – zawołaniem bitewnym była zawsze inwokacja do Pana, np. Gott mit uns! (Bóg z nami) w bitwach pod Breitenfeld (1630 r.) czy Lutzen (1632 r.). Często śpiewano psalmy, mające zwiększyć morale żołnierzy. Przed bitwą pod Lutzen władca nakazał odśpiewać najpierw psalm 46 – Eine Feste Burgist unser Gott, a po nim psalm 67 – Es wolt uns Gott genadig seinm, a dopiero potem wydał rozkaz do rozpoczęcia bitwy.

Tuż przed wyruszeniem do boju w najkrwawszej bitwie w historii Skandynawii - pod Lundem 4 grudnia 1676 roku – wszyscy zdolni do walki żołnierze przystąpili do mszy i komunii, po czym zostali pobłogosławieni przez kapelanów. Krol Karol XI i najważniejsi oficerowie wzięli zaś udział w mszy celebrowanej przez Haqvina Spegela, kapelan dworu.

W toku Wielkiej Wojny Północnej w armii Karola XII przed rozpoczęciem bitwy odprawiano najpierw modły, żołnierze przyjmowali podczas nich komunię, po czym kapelani wygłaszali specjalną modlitwę, zawartą w szwedzkich Artykułach Wojennych:

Gdy pole bitwy i inne niebezpieczne okazje są w pobliżu, daj mi Panie i tym którzy ze mną ruszą na wroga, ożywczego ducha, szczęście i zwycięstwo, by nasi nieprzyjaciele ujrzeli żeś jest z nami Panie i walczysz za tych którzy wierzą w Ciebie.

Po modlitwie wojsko śpiewało psalm 96, rozpoczynając od wersu 6, dając dowód że pokładają swe nadzieję w Panu, Stworzycielu ziemi i nieba.

Rytuał modlitewny miał ukazywać żołnierzom, że Bóg jest po ich stronie i że od Niego zależy kto przeżyje a kto zginie w bitwie. Postać surowego luterańskiego Boga widzimy także w mowach, jakie wodzowie wygłaszali przed bitwą – Gustaw II Adolf zaklinał żołnierzy, by walczyli odważnie w imię Pana i Króla.

Głęboko zakorzeniona religijność szwedzkich żołnierzy pozwala im nawet opanować panikę w toku bitwy. Gdy podczas bitwy pod Lutzen w szeregach protestanckiej armii zapanował panika spowodowana pogłoską o zranieniu lub śmierci ukochanego władcy i żołnierze zaczęli uciekać z pola bitwy, to nie kto inny jak kapelan Fabricius zdołał opanować strach żołnierzy, śpiewając luterańskie hymny i zbierając wokół siebie uciekających.

Nawet w obliczu klęski działalność kapelanów przynosiła ulgę żołnierzom. Po klęsce pod Połtawą w 1709 roku wśród wziętych do niewoli 23 000 Szwedów, Finów i Niemców znaleźli się i kapłani. Nicolaus Vennman (regiment Gwardii Konnej), Laurentius Sandmark (regiment pieszy Västerbotten) i Petrus Fluur (także Västerbotten) odmówili modlitwy nad grobami tysięcy poległych, prowadząc ich w ostatniej drodze. Kiedy jeńców szwedzkich zesłano w odległe tereny Rosji (włącznie z Syberią) nie porzucili swej religii – w Tobolsku wybudowali kościół luterański, spośród żołnierzy wybrano nowych kapelanów, którzy zapewniali posługę religijną podczas długiej niewoli.

Wielu słynnych w Szwecji kapłanów mogło poszczycić się służbą w armii. Johannes Terserus (biskup Turku 1658-1664), Johannes Botvidi (biskup Linköping 1631-1635), Haqvin Spegel (kapelan dworu królewskiego podczas ‘Wojny Skańskiej’) czy wspomniani już Rudbeckius i Fabricius to tylko kilka przykładów. Żołnierze szanowali swoich kapelanów, którzy nie tylko byli dla nich przewodnikami religijnymi, ale i łącznikami z krajem (kapłani pisali listy dla niepiśmiennych żołnierzy, czytali też dla nich listy otrzymane z domu). Wielu kapelanów zginęło na polu bitwy czy na skutek niewygód w toku kampanii, mimo to nie brakowało ochotników – jeżeli kapelan przeżył wojnę czy kampanię, po powrocie do domu był automatycznym kandydatem do objęcia najlepszych parafii.

Jak ważny był wpływ religii i kapłanów na armię najlepiej świadczą słowa jednego z najsłynniejszych biskupów szwedzkich pierwszej połowy XVIII wieku, Jespera Swedberga. Miał on napisać, że gdy służył jako kapelan wojskowy, regiment do którego był przydzielony o wiele bardziej bał się gniewu swego kapłana niż nieprzyjaciela...

Bibliografia:

Anusik Zbigniew, Karol XII, Wrocław 2006

Brzezinski Richard, Turner Graham, Lutzen 1632, Oxford 2001

Englund Peter, The battle that shook Europe. London 2003

Guthrie William P., Battles of the Thirty Years War. From White Mountain to Nordlingen, 1618-1635, London 2002

Höglund Lars-Eric, Der Karolinska Armens uniformer under Stora Nordiska Kriget, Karlstad 1996

Höglund Lars-Eric, Sallnas Ake, The Great Northern War 1700-1721. Colours and Uniforms, Karlstad 2000

Roberts Michael, The Swedish Church [w:] Sweden’s age of greatness 1632-1718, London 1973

Wahlöö Claes. Larsson, Göran.: Bitwa pod Lundem 4 XII 1676, Zabrze 2008

Share this post


Link to post
Share on other sites
maxgall   

Szkoda.

To znaczy szkoda że nie coś większego - po przeczytaniu czegoś takiego człowiek ma po prostu ochotę na coś więcej, a - przyznam szczerze - nie udało mi się do tej pory dorwać całościowego opracowania dotyczącego wojskowości szwedzkiej z 1 połowy XVII wieku.

pozdr

Share this post


Link to post
Share on other sites

W języku polskim takowego nie ma, ja akurat piszę (o wiele wolniej niż bym chciał niestety...) pracę o armii szwedzkiej w okresie 1700-1721, materiały do innych okresów też są, zobaczymy ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A bo tak mnie wzięło, materiały akurat wpadły w ręce i takie tam ;) Aktualnie zmieniam całą koncepcję pracy, więc trochę to jeszcze potrwa, ale i tak może będzie ciekawe ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
maxgall   

Przepraszam że tak się czepiam ;) ,ale zadużyłem się w początku wieku XVII, a ciągnie mnie jeszcze wczesniej...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mój ulubiony okres to zdecydowanie 1621-1632, ale jeżeli potrzebujesz danych z wcześniejszych lat mogę coś dla Ciebie poszukać.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Tak jak wyczytałem u Englunda i w twoim artykule Michale, Szwedzi przykładali bezspornie bardzo dużą wagę do obrządków natury duchowej.

Będę grzmiał, aż niebo i ziemia zadrżą jak osika,

Będę grzmiał z mocą. Śmiertelne dusze ludzkie

Struchleją, zawirują, zapadną w odrętwienie.

Jestem tym, który drwi z przepychu i godności świata.

Georg Stiernhielm, fragment mowy boga wojny Marsa, z utworu Freds-alf, 1649

[w: P. Englund, Połtawa, Gdańsk 2003]

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Silna wiara pomagała - żołnierze wojsk narodowych (Szwedzi i Finowie) mieli poczucie misji, w końcu ich wojny nader często miały podtekst religijny.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przemoq   

Armia była bardzo religijna, lecz nie tylko ona - cały naród Szwecki. Przykładem może być detronizacja Zygmunta III z powodu jego wiary katolickiej. A co do artykułu - bardzo ciekawy :)

Edited by Przemoq

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawy tekst lecz dla mnie jako Polaka i katolika nie przemawia. Wszak tradycja wojenna naszej armii była związna z religią katolicką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wszak tradycja wojenna naszej armii była związna z religią katolicką.

Niemniej jednak mieliśmy w armii i protestantów, niektórzy dochrapali się nawet wysokich stanowisk. A i posługa kapłańska (np. w armii litewskiej w okresie 1621-22) była tak ze strony kapłanów katolickich jak i protestanckich.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.