Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Jarpen Zigrin

Kod Leonarda da Vinci

Recommended Posts

Emjotka   

Jeśli Was uraziłam, to szczerze przepraszam.. wybaczcie... i nie nazywam ludowym podaniem Waszej wiary tylko jej podstawę jąką są wszelkie dokumenty kościelne (na przykład Katechizm Kościoła Katolickiego --->uwielbiam ten dokument, jest jeszcze mniej sensowny aniżeli Biblia...) ... rozumiem ludzi, którzy wierzą w Boga, ale trudno mi uznać wiarę w Syna Bożego,w Jezusa Chrystusa :roll: ...

Ale Ejmotka te sprawy nie są udowodnione ... poprostu nie da się tego udowodnić, a co do jakiś tam nagrobków to w średnowieczu tworzon sobie dużo takich zabytków

Zaprawdę powiadam Ci,że są metody na udowodnienie prawdziwości takowych nagrobków... m.in. bada się zawartość węgla i innych substancji, dzięki czemu można ze sporą dokładnością datować znalezisko :)

I jeszcze jedno w Palestynie "braćmi" nazywano kuzynów, a nawet dalszych krewnych i w tym kontekście Jezus miał braci czyli KUZYNÓW i tak się wtedy pisało.

Nu fakt... istniało jedno słowo, którym określano te dwa różne stopnie pokrewieństwa... jednak nie wyklucza to możliwości,że akurat słowa tego użyto w znaczeniu rodzonego brata ;-)

A co do dziewctwa Maryji to jak zapewne wiesz dla chrześcijanina w moim wypadku katolika to dogmat a o dogmatach się nie dyskutuje.

"Dogmat to prawda wiary nie podlegająca dyskusji" zauważ ateiści też mają swojedogmaty np: że katolicyzm to wymysł Papieża i ukryte pogństwo

Zmartwię Cię może,ale o ile mi wiadomo ateiści żadnych dogmatów nie posiadają... ateiści zwykle sami analizują otaczający świat, a nie ślepo wierzą w dogmat, który często nie ma żadnego racjonalnego ani w ogóle jakiegokolwiek , uzasadnienia... Ateiści zwykle dyskutują(weź mnie za przykład :D ) ,więc "Dogmat to prawda wiary nie podlegająca dyskusji" cosik tu nie pasuje...

A piszesz Ejmotka urodziła pierworodnego ... to jak to miał apostoł zapisać A zresztą Jezus był pierworodnym, był pierwsyzm synem, tak się mówi zawsze nawet w wypadku jedynaka ... szczególnie w tamtych czasach

To,że użyłam słowa "pierworodny" nie miało akurat związku żadnego z zapisem ewangelistów... takie słowo mi akurat do głowy wpadło..

Nu okej-załóżmy,że istnieje możliwość niepokalanego poczęcia.. ale i tak po urodzeniu dziecka, przynajmniej z medycznego(i powszechnie) przyjętego punktu widzenia nie byłaby dziewicą...

Więc powiem Ci, że ja pierwszej możliwości nie odrzucam .. co więcej w nią wierze ...bo Bóg jest wszechmocny

błogosławieni cisi,albowiem oni posiądą ziemię.. więc ja się chyba przymknę już, bo sensu dalsza rozmowa nie ma ... dostanę tylko ostrzeżenie od admina albo nawet bana... cóż... wrażliwość katolików polskich na sprawy wiary jest ogromna... szkoda tylko,że dużo słabiej idzie im bronienie tej wiary :| ...

postscriptum: miałam nadzieję,że choć raz napiszesz poprawnie mój nick :cry: :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qdl4ty   

W dogmaty sie wierzy albo nie ..... oto cala ich filozofia. Wiekszosc religii je posiada dlatego sa religiami - dla wierzacego to jest prawda niepodwazalna.

Rozumiem punkt widzenia Emjotki i Andrzeja jednakze nie sadze by dalo sie je pogodzic a co do bana - wkoncu to jest forum ogolnopogladowe :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
mer   
Rozumiem punkt widzenia Emjotki i Andrzeja jednakze nie sadze by dalo sie je pogodzic a co do bana - wkoncu to jest forum ogolnopogladowe :)

Aż bana trzeba dać? Za to, że wyraża swoje zdanie nie łamiąc przy tym regulaminu?

sorry, za offtopic, ale jesli ona dostanie bana zo _TO_ - to ja się stąd zawijam, bo dobrowolnie na czerwoną krechę czekać nie będę. :?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nikt tu o banie nie mówi, nawet o nim nie pomyślałem ja tylko udzieliłem słownego pouczenia :):) do bana to jeszcze daleko od slownego pouczenia poprzez ostrzezenia do bana :D nie wiem skad Qdel taki pomysl? Koniec z off topem wracam do ksiazki :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Qdl4ty   

Ja nie dalem pomyslu bana - w koncu napisalem ,ze to forum ogolnoogldowe wiec za inne zdanie bana czy nawet upomnienia byc nie powinno :!:

" dostanę tylko ostrzeżenie od admina albo nawet bana... cóż..." to sa slowa Emjotki ...

Poza tym Admin ma racje powrocmy do glownego tematu : czy uwazacie ,ze sa wsrod nas rzeczy ,ktore stworzyli uczniowie Jezusa ( w ksiazce jest mowa o Gralu ) ?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Amilkar   

Zgadzam się w zupełności z panem Adminem .

Bardzo wciągająca powieśc a nie próba oczernienia koscioła .

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wybaczcie że odgrzewam stare kotlety ;) ale dopiero przeczytałem tą książkę:P

Strasznie nie podobało mi się zakończenie :P

Zagadki były fajne bo można je było rozwiązać samodzielnie :P (ja na przykład odgadłem słowo Apple no i to oczywiście że Graal ukryty był w Luwrze)

Autor bardzo zręcznie manipuluje faktami. Podaje za argumenty dokumenty z Nag Hammadi i Qumran. Pierwszy z nich pochodzi od sekty gnostyków jednego z wielu odłamów wczesnego chrześcijaństwa. Doktryna gnostycyzmu znacznie odbiega od tez zaprezentowanych przez Browna. drugi rękopis jest jeszcze mniej wiarygodny skoro pochodzi z czasów ... przedchrześcijańskich :P

Jeśli ktos ma wydanie z posłowiem Zbigniewa Mikołejko to świetnie wyjaśnia on wszelkie wątpliwości :(

Rzeczywiście książke czyta się jednym tchem :P nigdy nie przeczytałem 550-stronnicowej ksiazki w tak krótkim czasie :(

Autor wykazuje sie dużą erudycją, ale w związku z tym że wiele faktów przeinaczył na potrzeby intrygi nie wiem w którym miejscu moge mu wierzyć, a w którym nie :/ i to mi się nie podoba.

Osobiście sądzę że to kapitan policji powinien okazać się Nauczycielem :P

Acha:) słyszałem że planowana jest kontynuacja ksiązki ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Marcin   

To i ja odgrzję. :D

Nu okej-załóżmy,że istnieje możliwość niepokalanego poczęcia.. ale i tak po urodzeniu dziecka, przynajmniej z medycznego(i powszechnie) przyjętego punktu widzenia nie byłaby dziewicą...

A no właśnie by była. ^_^ Mogę się kłócić. jako, że oprócz tego jednego wyjątku nie było podobnej sytuacji słowo "dziewica" jest definiowane przez SJP wydawnictwa PWN jako "«kobieta do chwili pierwszego stosunku płciowego»". To oznacza, ze może rodzić bez ograniczeń i wcale może jej to nie przeszkadzać w dziewictwie. Warunkiem jest brak stosunku. :] Możesz wierzyć, albo nie, ale nigdy nie szydź z tego. Przypomnę Ci, że nie bez powodu Bóg jest naszym Ojcem. To tak jakbyśmy my szydzili z Twoich rodziców. Milo? Wątpię... Jako

niewierząca zapewne po prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy i stąd te Twoje nierozsądne posunięcia. :evil:

A teraz likwidując offtop, to wrócę do sprawy. Kod naturalnie przeczytałem i uważam, że jest no... przyzwoity. :tongue: Pod względem "czytalności", oczywiście. jeśli chodzi o merytorykę, to... po prostu walnę cytatem;

Wracając jednak do tajemniczego Zakonu Syjonu - nasuwa się pytanie: Skąd Richard Leigh i Michael Baigent, a za nimi Dan Brown, wzięli swoje informacje o nim? Prawda będzie kolejnym rozczarowaniem dla każdego, kto sądził, że powieść Browna ma coś wspólnego z historią.

Źródłem sensacji o Zakonie Syjonu był nieżyjący już Pierre Plantard, Francuz, który miał na koncie niejedno udowodnione mu oszustwo, za co trafił nawet za kratki na 6 miesięcy w 1953 roku. Po wyjściu z więzienia założył w 1954 roku klub zwany Zakonem Syjonu o charakterze socjalnym, którego celem była walka o tanie mieszkania. Po roku Zakon Syjonu upadł.

Zawsze to mi poprawia humor. :D zabawne, ze o Kodzie powstało przynajmniej kilkanaście tytułów po polsku obalających go doszczętnie. Do tego jeszcze przynajmniej kilka programów n Dicovery, a ludzie alej wierzą. najciekawsze, że Brown podpiera swoja teorię na fundamencie niepewnym - Św. Graal, Święta Krew. Twórcy tej książki byli prawdopodobnie wodzeni za nos i sami podkreślają, że jest to jedynie teoria. Co więcej podkreślają to w wywiadach. Nie mówią, czy wierzą, czy nie wierzą. to tylko teoria, jakich wiele i może być równie błędna co prawdziwa. Natomiast Brown na to samo pytanie odpowiada, że to prawda absolutna. A przecież na tym dosyć wątpliwym fundamencie postawił jeszcze gorsze ściany własnego pomysłu... :/ Tragedia...

Znów nie popadając w zbytnia krytykę ze strony historycznej, skrytykuję pozostałe elementy. :D Otóż znów udało się autorowi opisać kolejne nieistniejące miejsca. Widać to jego hobby. Do tego podczas czytania irytujące było to, że subtelne znaki mające zasugerować sprytnemu czytelnikowi rozwiązanie tej, czy innej zagadki były zbyt nachalne... No, ale kto co lubi... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Anders   
A no właśnie by była. ^_^ Mogę się kłócić. jako, że oprócz tego jednego wyjątku nie było podobnej sytuacji słowo "dziewica" jest definiowane przez SJP wydawnictwa PWN jako "«kobieta do chwili pierwszego stosunku płciowego»". To oznacza, ze może rodzić bez ograniczeń i wcale może jej to nie przeszkadzać w dziewictwie. Warunkiem jest brak stosunku. :] Możesz wierzyć, albo nie, ale nigdy nie szydź z tego. Przypomnę Ci, że nie bez powodu Bóg jest naszym Ojcem. To tak jakbyśmy my szydzili z Twoich rodziców. Milo? Wątpię... Jako

niewierząca zapewne po prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy i stąd te Twoje nierozsądne posunięcia. :evil:

W kwestii formalnej: dzieworództwo jest możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
riv   

Co do samego "Zakonu" jeszcze...

"Założycielem" "Zakonu" był wspomniany wcześniej Plantard, Francuz, który za udowodnione mu oszustwa,trafił do więzienia na 6 miesięcy został skazany 17 grudnia 1953 roku, przez sąd w St. Julien-en-Genevois na sześć miesięcy więzienia z artykułów 406 i 408 kodeksu karnego.

Wcześniej jako dziennikarz również miał problemy z wymiarem sprawiedliwości - fabrykował dowody.

Po wyjściu z więzienia założył w 1954 roku klub zwany Zakonem Syjonu, którego prezesem został André Bonhomme. Celem "Zakonu" była walka o tanie mieszkania rolleyes.Po roku Zakon Syjonu padł...W kilka lat później Plantard powołał do życia następny Zakon Syjonu... Tym razem się nie szczypał, poszedł na całość i ogłosił się Wielkim Mistrzem, który pochodzi z francuskiej dynastii królewskiej Merowingów. W 1975 roku przybrał nawet przydomek de Saint-Clair, nawiązując do szkockiej rodziny masońskiej, która zbudowała słynną kaplicę Rosslyn przy Edynburgu. W 1979 roku Plantard wystąpił w programie BBC jako ekspert od Templariuszy, co zwróciło na niego uwagę Leigha i Baigenta. Twierdził, że Zakon Syjonu jest rozległą organizacją liczącą tysiące ludzi, a jego członkowie posiadają sekret, który zniszczyłby chrześcijaństwo, gdyby postanowili go ujawnić. Baigent Michael, Leigh Richard, Lincoln Henry. bezkrytycznie zaakceptowali te twierdzenia, opierając na nich podstawowe tezy książek "Święty Graal, Święta Krew" (1982) i "Mesjańskie dziedzictwo" (1986). Pomimo, że ostrzegano ich, że to fałszerstwo.

Stwierdzono, że w rodzinie Plantarda płynie krew Chrystusa i Marii Magdaleny... Czyli, że jest ona owym Graalem- tego nawet Plantard nie wymyślił- nawet temu ostro zaprzeczal. Ludzie wykształceni i historycy, pokładali się ze śmiechu na owo twierdzenie, bo każdy kto interesował się choć trochę legendą Graala, wie, że źródła średniowieczne określają go może nie jednoznacznie - jest kilka wersji- ale napewno nie jako dziecko Jezusa. Co więcej sam Plantard mocno sie wystraszył zamieszania i zaprzeczał, jako by był spokrewniony z Jezusem- chciał tylko udowodnić, ze jest spokrewniony z Merowingami- i przy tym twierdzeniu pozostał.

Brown to trochę inna historia, oczywiście opiera sie na Leigh i Baigent , ale jego książka to fikcja- zwykły kryminał. Zaś Baigent Michael, Leigh Richard, Lincoln Henry. twierdza, że ich książki maja charakter naukowy!

W większości średniowiecznych opowieści o rycerzach Okragłego Stołu, Graal występuje jako święty przedmiot (ukazywany czasem jako kielich, a czasem jako taca, księga lub kamień), którego poszukiwali rycerze. W najdawniejszym poemacie arturiańskim poświęconym Graalowi ("La Conte del Graal" Chrietena de Troyes z 1190 r.) rycerz Perceval trafia do tajemiczego zamku chromego króla o imieniu Bogaty Rybak. Podczas uczty Perceval jest świadkiem dziwnej procesji: najpierw idzie pachołek, trzymający włócznię, po której ścieka krew, a potem piękna kobieta niesie Graala z najczystszego złota, wysadzanego drogimi kamieniami. Chrietien nie wyjaśnił, czym tak naprawdę jest Graal w jego poemacie. Dowiadujemy się tylko, że jest to jakieś święte naczynie, w kórym królowi przynoszona jest hostia, stanowiąca jego jedyne pożywienie od 15 lat. Graal jest jakąś świętą relikwią związaną z obrzędem mszy świętej, co skłoniło do przypuszczeń, że Chretien wyobrażał go sobie jako rodzaj półmiska lub tacy. W dodatku można odnieść wrażenie, że Graal jest jednym z przedmiotów należących do graali, autor używa bowiem określenia "un graal" (jeden z wielu przedmiotów tego rodzaju), a nie "le Graal" (co wskazuje na przedmiot jedyny w swoim rodzaju, jak czynią późniejsi autorzy).

Ciekawa sprawa jest związana ze staro francuskim dziełem "Pierwszą Kontynuacją" - otóż Gawain widzi Graal- i tu sie zaczyna problem, bo ów graal usługuje rycerzom - czyli jest osobą, ale z dalszej części wynika, że to przedmiot wykonany przez Józefa z Arymatei. Co więcej w tym utworze pojawia sie tez jeszcze jeden Graal-wyrzeźbiona przez Nikodema głowa Jezusa, którą pozostawił on w Lukce.

Ale Graal zawdzięcza swoja sławę Robertowi de Boron i jego dziełu "Joseph d'Arimathie" - tutaj występuje on jako kielich.

Podobnie jest w "Didcot Percevala" Blayse., Oczywiście jest tez dzieło Wolframa von Eschenbacha(1205 r)- gdzie jest on kamieniem, którym Bóg pokonał Lucyfera.

Jest jeszce dzieło(właściwie zbiór dzieł) Cykl Vulgaty( ok 1220r.)- tutaj mamy dwa Graale- kielich i księga spisana osobiście przez Jezusa.

Dopiero od przełomu XIII i XIV w. słowa Graal zaczęto używać wyłącznie na określenie kielicha.

Ale najstarsze podania to "Culhwch and Olwen", "The Spoils of Annwn"- ale nie ma tam słowa Graal, ale jest mowa o naczyniu dzięki któremu odradza się życie.

Nigdzie nie ma mowy, aby Graal był Maria Magdaleną!!

W 1993 roku Pierre Plantard stanął przed sądem, rtym razem przez własną głupotę(Patrice Pelat został oskarżony o korupcje- a Plantard twierdził, że Patrice Pelat zastępował go czasowo na stanowisku WM "Zakonu")gdzie zmuszony przysięgą przyznał się, że zmyślił całą tę historię. Wówczas sędzia Jean-Pierre Thierry nakazał przeszukanie jego mieszkania. W czasie przeszukania mieszkania Plantarda znaleziono sfałszowane dokumenty, z których miało wynikać, że jest on... królem Francji- oczywiście z dynastii Merowingów. Sędzia Jean-Pierre Thierry uznał, że ma do czynienia z niegroźnym maniakiem, napomniał Plantarda aby nie igrał z wymiarem sprawiedliwości i zwolnił go.

Dan Brown, w swojej książce wspomniał, że w Bibliotece Narodowej w Paryżu znaleziono dokumenty, które wywodzą linię genealogiczną Plantarda od samego Jezusa i Marii Magdaleny poprzez królów francuskich, a także wymieniają listę wielkich mistrzów Zakonu Syjonu - wśród nich Leonarda da Vinci, Izaaka Newtona i Wiktora Hugo.

Po pierwsze Brown kłamie- z dokumentów podzrzuconych przez Plantarda wynika, że jest on potomkiem Merowingów- Plantard nigdy nie twierdzil, że jest potomkiem Jezusa.

Brown połączył dwie teorie- Plantarda , że jest on spokrewniony z Merowingami i Baigent Michael, Leigh Richard, Lincoln Henry, którzy twierdza, że Merowingowie to potomkowie Jezusa.

Brown równiez nie wspomniał, że owe dokumenty okazały się prostym fałszerstwem (podrzucił je sam Plantard). Całą aferę wyeksponowała szczegółowo telewizja BBC oraz prasa francuska w 1996 roku.

Cytat z programu BBC 2 pt."The History of a Mystery" z 1996 r.

"There's no evidence for a Priory of Sion until the 1950s; to find it, you go to the little town of St-Julien. Under French Law every new club or association must register itself with the Authorities, and that's why there's a dossier here showing that a Priory of Sion filed the proper forms in 1956. According to a founding member, this eccentric association took its name not from Jerusalem, but from a nearby mountain (Col du Mont Sion Alt. 786 m). The dossier also notes that the Priory's self-styled Grand Master Pierre Plantard, who is central to this story, has done time in jail."

To min. a propos nazwy "Zakonu"...

André Bonhomme - pierwszy prezes Zakonu Syjonu stwierdził( w tym samym programie):

"Zakon Syjonu już nie istnieje. Nigdy nie byliśmy włączeni w żadną działalność o charakterze politycznym. To było tylko pięciu przyjaciół, którzy dla żartów połączyli się. Sami nazwaliśmy się Zakonem Syjonu, ponieważ w pobliżu była góra o takiej samej nazwie. Nie widziałem Pierre Plantarda przez ponad dwadzieścia lat i nie wiem, czego on jest wart, ale zawsze miał dużą wyobraźnię. Nie wiem, dlaczego ludzie usiłują zrobić jakąś wielką rzecz z niczego."

Dokumenty znalezione w Bibliotece Narodowej błyskawicznie określono jako fałszerstwo na podstawie analizy zewnętrznej ( badania papieru, pisma, składni itp.), jednak częśc historyków chcąc ponabijać się z Plantarda, przeprowadziła także analizę wewnętrzną ( tzn. zbadała samą treść). Co się okazało? Ano na przykład to, że jeden z Wielkich Mistrzów, Rene Andegaweński (René d'Anjou) ( miał objąć przywództwo "Zakonu" w 1418 r.), miał wtedy 9 lat... date jego urodzin znamy-16 stycznia 1409 roku na zamku Angers. I nie trzeba być wielkim naukowcem- każdy z was może to sobie sprawdzić choćby w internecie.

Nb. nie ma żadnych dokumentów z okresu średniowiecza które wskazywałyby na istnienie Prieure de Sion. W 1099 roku zbudowano co prawda kościół pod wezwaniem Marii w Syjonie, ale nie był on w żaden sposób związany z Templariuszami. Sułtan Damaszku zburzył ten kościół w 1219 roku, a wtedy jego kanonicy przenieśli się na Sycylię, gdzie w XVII wieku przyłączyli się do jezuitów. W Jerozolimie działali też przez pewnien czas rycerze powiązani z klasztorem Madonny Syjońskiej, ale byli oni poświęceni Dziewicy Marii, a nie Marii Magdalenie. Ot i wszystko...

Poniżej linki do francuskich opracowań o Plantardzie i Prieure de Sion;

http://fr.wikipedia.org/wiki/Pierre_Plantard

http://fr.wikipedia.org/wiki/Prieur%C3%A9_de_Sion

http://fr.wikipedia.org/wiki/Da_Vinci_Code

Tu obszerny tekst po angielsku na temat 'Kodu", jest i o "Zakonie" ;

http://www.tyndalebooksellers.com/firstcha...4143-0279-7.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites
Inga   
A co do dziewctwa Maryji to jak zapewne wiesz dla chrześcijanina w moim wypadku katolika to dogmat a o dogmatach się nie dyskutuje.

Papież Leon X powiedział onegdaj: "Dobrze nam się przysłużył ten mit o Chrystusie".

Dogmaty (w które nawiasem mówiąc nawet nie wszyscy księża wierzą) zostały zaczerpnięte żywcem z o wiele starszych religii, kiedy to o chrześcijaństwie nikt nawet nie śnił. Mit o poczęciu Jezusa i wiecznym dziewictwie Marii, nie odbiega w ogóle anie w szczególe od jego wcześniejszych wersji, chociażby egipskich.

Aby Kościół mógł przetrwać, musiał pokazać, że jest wyjątkowy. Tę właśnie potrzebę realizowało boskie synostwo Jezusa, cuda które czynił. Dogmaty i stały się oficjalną polityką i poglądem Kościoła kilkaset lat po ukrzyżowaniu, po soborze nicejskim, w 325 roku naszej ery. Wcześniej, nikt niczego takiego nie twierdził. Pierwotna wersja ewangelii którą znamy jako ew. św. Marka, nie mówiła nic o dziewictwie Marii, ani o zmartwychwstaniu Jezusa. Kończyła się sceną niewiast płaczących nad pustym grobem. Po latach kościelni skrybowie naprawili to "niedopatrzenie". Wszystkie inne ewangelie które uważano za hetyckie, w których Jezus był opisywany jako człowiek z krwi i kości - niszczono.

"Dogmat to prawda wiary nie podlegająca dyskusji"

Przecież właśnie o to chodzi.

zauważ ateiści też mają swojedogmaty np: że katolicyzm to wymysł Papieża i ukryte pogństwo

:);)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.