Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Albinos

Antoni Chruściel "Monter"

Rekomendowane odpowiedzi

Albinos   

Urodzony 16 czerwca 1895 roku we wsi Gniewczyna Łańcucka w powiecie przeworskim. Przed wojną m.in. dowódca kompanii 2., 3. i 4. Korpusu Kadetów nr 1 we Lwowie, wykładowca w WSWoj i w CWP w Rembertowie. We wrześniu '39 dowódca 82. pp Strzelców Syberyjskich 30. DP. W konspiracji od czerwca 1940. Kolejno dowódca Oddziału III, szef sztabu i zastępca komendanta Okręgu Warszawa-Miasto ZWZ, komendant tegoż Okręgu, później przemianowanego na samodzielny Okręg Warszawa-AK. Dowódca Powstania Warszawskiego. Zmarł 30 listopada 1960 roku w Waszyngtonie.

Jak dzisiaj oceniacie postać generała? Czy jego surowa ocena, jakiej się go poddaje, jest uzasadniona? Jak należy ocenić jego postawę przed i w trakcie powstania?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dzionga   
Czy jego surowa ocena, jakiej się go poddaje, jest uzasadniona?

Jest uzasadniona niestety, niesprawdzone wiadomości odgrały dużą rolę przy decyzji o wybuchu Powstania, poza tym razem z Okulickim naciskali na Komorowskiego, żeby wydał decyzję o rozpoczęciu walk.

Co do samego Powstania to wcześniejsza rekacja na Woli być może pozwoliłaby uratować cywilów, a jeśli nie to powstańcy oszczędziliby trochę amunicji i nie ponieśli ogromnych strat podczas obrony cmentarzy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
niesprawdzone wiadomości odgrały dużą rolę przy decyzji o wybuchu Powstania, poza tym razem z Okulickim naciskali na Komorowskiego, żeby wydał decyzję o rozpoczęciu walk.

To nie do końca chyba jednak tak było. Okulicki na pewno, jednak Chruściel przez pewien czas był aż tak pewny, co do powstania. Z czasem jednak zaczęło się to zmieniać. Jak zauważa Iranek-Osmecki, ogromna w tym rola Rzepeckiego, który wprowadzał nerwową atmosferę, która wpłynęła z czasem na Chruściela. A że potem Chruściel odegrał decydującą rolę przy rozpoczynaniu powstania, to zgadzam się.

Co do samego Powstania to wcześniejsza rekacja na Woli być może pozwoliłaby uratować cywilów, a jeśli nie to powstańcy oszczędziliby trochę amunicji i nie ponieśli ogromnych strat podczas obrony cmentarzy.

Jeśli mogłabyś to troszkę rozwinąć :) Bo problem poruszasz ciekawy, tylko nie wiem do końca jaki masz tutaj pomysł.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
dzionga   
Jeśli mogłabyś to troszkę rozwinąć

Myślałam o tym, że gdyby Monter podjął wcześniej decyzję o wycofaniu się powstańców z terenu cmentarzy uratowanoby sporo amunicji, broni no i oczywiście żołnierzy. Z tego co wiem to teren cmentarzy miał być zabezpieczeniem w razie wycofywania się powstańców z Warszawy. Mógł też wydać rozkaz dotyczący ratowania cywilów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
Myślałam o tym, że gdyby Monter podjął wcześniej decyzję o wycofaniu się powstańców z terenu cmentarzy uratowanoby sporo amunicji, broni no i oczywiście żołnierzy.

Coś w tym jest. Niemniej omawianie całej sytuacji w temacie o "Monterze" spowoduje duży offtop. Zacząć by trzeba od koncepcji "Montera". Przede wszystkim, w jego koncepcji nie było planu obrony Starego Miasta (sic!). Przewidywał on, iż oddziały niemieckie będą chciały obsadzić arterie komunikacyjne do i od Wisły, w celu przeprowadzenia ewakuacji. Logiczne jest, że błędem wobec tego, byłoby według niego przeciwdziałanie temu. Logiczne dla niego, dzisiaj wiemy jak było. Niemcom zależało i na wybiciu drogi odwrotu, jak i na zdławieniu powstania. Planował bronić się w Śródmieściu i jednocześnie przygotowywać działania odciążające z Żoliborza i Kampinosu. I dlatego też wysłał "Wachnowskiego" na Żoliborz, gdzie miał zająć się organizacją wszystkiego. Ten jednak utknął na Starym Mieście. Jego pozostanie tam, nie było przewidziane. W razie niepowodzenia przejścia na Żoliborz, miał wracać do Śródmieścia. I tutaj zaczyna się problem. Bowiem było to zwyczajne niewykonanie rozkazu. Tutaj na scenę wkracza "Filip", człowiek który według Stanisława Mazurkiewicza zmienił koncepcję "Montera". Chciał bronić Starego Miasta, inaczej niż dowódca PW. I tutaj wkraczamy na drogę konfliktu punktu widzenia "Radosława" i ludzi związanych z Oddziałem III KG AK. Dlatego też dalszą dyskusję proponuję przenieść do tematu o Woli :) A zagadnienie, które poruszyłaś, jest szalenie ciekawe. Jeśli ktoś jest zainteresowany dalszym ciągnięciem wątku, zapraszam do tematu o Woli.

Wracając jeszcze do wycofania oddziałów przez "Montera" z Woli. Ponoć "Radosław" nie otrzymał wówczas żadnego rozkazu od niego. To pokazuje, jaki chaos panował na szczeblu dowódczym w tym pierwszym okresie walk.

Mógł też wydać rozkaz dotyczący ratowania cywilów.

Akurat tutaj ciężko go obwiniać, jako że nie mógł się spodziewać, do czego Niemcy będą zdolni. Później nawet jego rozkaz niewiele by zmienił.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Leuthen   

Odświeżę wątek...

U S. Szanieckiego można znaleźć dość surową ocenę dowodzenia "Montera" w Powstaniu Warszawskim. Podaje on przykład osobistego wydania rozkazu przez "Montera" jakiemuś powstańcowi. Ten oponuje, tłumacząc generałowi bezsens postawionego zadania. "Monter" używa argumentu w stylu "o trudnościach zameldować po wykonaniu". I po chwili przynoszą owego powstańca ciężko rannego... Szenic sugerował, że co poniektórzy dowódcy (w tym "Monter") mogliby okazać nieco więcej pokory...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
I po chwili przynoszą owego powstańca ciężko rannego...

Czyżby to chodziło o sytuację, gdy "Monter" zarzucił powstańcowi tchórzostwo, a gdy tego powstańca przynieśli z rozpłatanym brzuchem, zadał on "Monterowi" jedno proste pytanie: I kto tu jest tchórzem panie pułkowniku?

W każdym bądź razie ciężko jest bronić "Montera" w temacie dowodzenia w trakcie Powstania. Już od samej informacji jaką przyniósł Komorowskiemu 31 lipca zaczynając, przez zamieszanie w pierwszych dniach Powstania, a na błędnych decyzjach w późniejszym okresie kończąc. Trochę tych zarzutów by się znalazło.

Szenic sugerował, że co poniektórzy dowódcy (w tym "Monter") mogliby okazać nieco więcej pokory...

Coś w tym jest.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Leuthen   
Czyżby to chodziło o sytuację, gdy "Monter" zarzucił powstańcowi tchórzostwo, a gdy tego powstańca przynieśli z rozpłatanym brzuchem, zadał on "Monterowi" jedno proste pytanie: I kto tu jest tchórzem panie pułkowniku?

Chyba właśnie to (tekst Szenica czytałem wiosną zeszłego roku, jadąc do Warszawy na polsko-niemieckie warsztaty historyczne i opisywałem tę scenkę z pamięci). Mogę sprawdzić i dać jutro znać.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
Mogę sprawdzić i dać jutro znać.

To ja będę czekał jakby co ;)

A oto jak opisuje "Montera" w swoim artykule Pan Jan Sidorowicz:

Płk Chruściel ("Monter") - D-ca Okręgu Warszawskiego - wywiadowca - amator

Nie zorganizował wywiadu na przedpolu walki w postaci obserwatorów zaopatrzonych w krótkofalówki, aby informować o postępach wojsk sowieckich. 31-go lipca wsiadł w tramwaj i pojechał na Pragę, zobaczyć co się dzieje na rogatkach miasta. Dojechał do wylotu Grochowskiej i do wylotu Radzymińskiej. I baby powiedziały mu, że na Pelcowiźnie widziano już czołgi bolszewickie. Dalej wywiad dowódcy okręgu nie sięgał. Z ta wiadomością, która okazała się po prostu plotka, wrócił do Bora i było to podstawa do wydania rozkazu o początku powstania. Powstańców nie posiadających broni kazał uzbroić w siekiery, łomy i kilofy. Jeszcze przez cały sierpień, nie mając żadnych odwodów, aż do upadku Starówki snuł nierealne plany "kompletnego wyrzucenia Niemców z miasta". Na ostatniej przed kapitulacja naradzie dowództwa AK, w dniu 28 września, będąc świeżo awansowany na generała oświadczył: (Żenczykowski-Samotny bój Warszawy) - "Duch żołnierzy jest doskonały, nasze pozycje obronne są dobre, sytuacja amunicyjna i stan broni jest dobry, walkę obronna możemy prowadzić stosunkowo długo..."

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   

Bardzo interesujący opis "Montera" jeszcze z okresu pracy w konspiracji pozostawił dr Rybicki:

Odprawy u niego ["Montera"] były wyjątkowo nieprzyjemne. Był on typowym "zupakiem" austriackim, nie rozumiejącym konspiracji, jej stylu pracy. Mój poprzednik "Chuchro" przeżywał nerwowo każdą odprawę u niego, nie mógł znieść "chamowatego" sposobu jej [prowadzenia]. Był z natury delikatny, wrażliwy i tym bardziej cierpiał- przed i po- z racji metod konwersacyjnych "Montera", który przez cały czas używał tonu żołnierskiego, rozkazodawczego, a nie umiał tchnąć ducha obywatelskiego w stosunki służbowe. Nie negując jego prawości osobistej, dużej, ofiarnej pracy- trzeba stwierdzić, że nie wytworzył odpowiednich stosunków we współpracy. Zawsze nieufny w nieprzyjemny sposób, zawsze podejrzliwy, a robiący to tak gruboskórnie, że trzeba było mocno na siebie uważać, by nie wyjść z "nerw". Często dochodziło do ostrych słów, które mnie, cywilowi, uchodziły, a co oficerom jego na pewno by nie uszło. Nie rozumiałem, jak można było dopuścić do tego, by wchodzący stawał na baczność, wyprężał się i meldował "Panu pułkownikowi" swoje przybycie. A skądeś wiedział, człowieku, że to jest "pan pułkownik" i po co wprowadzał on ten dryl tak obcy w pracy konspiracyjnej, gdzie władza "metafizyczna" takie święciła tryumfy, jak za Traugutta, kiedy nikt nie wiedział, kto jest członkiem rządu, a był on tak szanowany, tyle miał posłuchu- jak żaden królewski.

Za: Rybicki J. R., Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 190-191.

Stosunek "Andrzeja" do takiego a nie innego zachowania "Montera" wydaje się wynikać tutaj z tego, jak dr Rybicki sam widział konspirację. Bracia Henryk i Ludwik Witkowscy dają dość dobry opis tego problemu. Dla szefa KeDywu OW AK najważniejsze było wytworzenie odpowiedniej więzi z podkomendnymi, rozkazów nie wydawał, tylko prosił, zalecał. A mimo to miał posłuch. Do tego kwestia wojskowych i opierania na nich swoich działań. Tutaj "Andrzej" zdawał się opierać na osobach nie za mocno związanych z wojskiem. Wystarczy wspomnieć "Olszynę" i "Stasinka", dwóch bodaj najbardziej zaufanych ludzi "Andrzeja". Odpowiednio: polonista i lekarz, choć obaj doświadczenie wojskowe jako takie mieli (brali udział w walkach Września '39). Tak więc te zarzuty można zrozumieć, choć nie trzeba koniecznie przyjmować ich za prawdę objawioną. Przecież "Grot" też słynął z tego, że ludzie poniekąd bali się go. Ale zastanawia sprawa "Chuchry". Jako zawodowy wojskowy, mjr Lewiński powinien być raczej przyzwyczajonym do takiego a nie innego stylu pracy, rozmowy. A tutaj okazuje się, że miał źle znosić kontakty z przełożonym. Zastanawiające, skąd się to wzięło.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wolf   

W odniesieniu do postaci generała Chruściela-warto wspomnieć że on dwukrotnie-w roku 1947 i w 1957 roku chciał wrócić do Polski jednak władze PRL w 1957 uniemozliwiły mu(po 1946 formalnie nie miał obywatelstwa) to jednocześnie zgadzając się na powrót np b.komendanta głównego NSZ płk Oziewicza i b.komendanta NOW a w PW dowódcy Mokotowa i 10 DP AK pplk Rokickiego czy niektórych kierowników NIE i SN jak np Jan Matłachowski .

A "Monter" we wrześniu 1944 miał dość ciekawy pomysł na podporządkowanie się Żymierskiemu(zablokowany przez "Bora")i zaczął wówczas wraz ze swoim szefem sztabu dystansować się od KG AK twierdząc że PW wybuchlo na rozkaz z Londynu a on nie odpowiada za wybór momentu jego rozpoczęcia.

Edytowane przez Wolf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
A "Monter" we wrześniu 1944 miał dość ciekawy pomysł na podporządkowanie się Żymierskiemu(zablokowany przez "Bora")i zaczął wówczas wraz ze swoim szefem sztabu dystansować się od KG AK twierdząc że PW wybuchlo na rozkaz z Londynu a on nie odpowiada za wybór momentu jego rozpoczęcia.

Z podporządkowaniem się Żymierskiemu, to jest jeszcze druga historia, którą przytaczałem na forum, a wedle której "Monter" wraz z "Borem" i częścią KG miał zostać aresztowany w połowie września przez część KG, której zależało na współpracy z ACz. Tak więc jak widać nie on jeden miał takie plany.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Wolf   
Z podporządkowaniem się Żymierskiemu, to jest jeszcze druga historia, którą przytaczałem na forum, a wedle której "Monter" wraz z "Borem" i częścią KG miał zostać aresztowany w połowie września przez część KG, której zależało na współpracy z ACz. Tak więc jak widać nie on jeden miał takie plany.

Tak nie on jeden-zresztą jego szef sztabu(Weber-który po wojnie wrócił z emigracji do kraju ) i zastępca pułkownik "Wachnowski"popierali go ale w jego planach nie bylo aresztowania KG czy"Bora". Natomiast co do tej drugiej historii(jak to część oficerów AK chciała we wrześniu uznać PKWN i aresztować "Bora"by uzyskac pomoc )to skrótowo przytoczył ją jeszcze płk Załuski w wydanej w latach 60 publicystycznej książce "czterdziesty czwarty ".Sądziłem że Załuski coś przekręcił lub zmyślił - on był zbliżony do moczarowców.

Notabene-walka polityczna toczyła się i w powstańczej Warszawie-także wewnątrz stronnictw Delegatury jak i pomiedzy nimi .

A np narodowcy/endecy już wtedy uwazali PW za próbę zagarnięcia władzy przez piłsudczykowskich oficerów(Okulicki,Pełczyński) i sanację.W Stronnictwie Ludowym było coś w rodzju przewrotu zaś generał Okulicki z udziałem niektorych ludowców zaczął montować jakiś osrodek polityczny.Ani Delegatura ani AK nigdy nie były monolitem acz w pelni okazalo się to w 1945-już po formalnym rozwiązaniu AK ...

Notabene "Monter" był szefem delegatury zagranicznej WiN w USA i to mogło mieć wpływ na decyzję władz z 1957 roku.

Edytowane przez Wolf

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Albinos   
(jak to część oficerów AK chciała we wrześniu uznać PKWN i aresztować "Bora"by uzyskac pomoc )

Czy chcieli uznać PKWN, to nie wiem. Na pewno mjr "Kmita" miał aresztować "Montera" i "Bora", po czym Powstańcy mieli skierować cały wysiłek na Powiśle, aby uzyskać dostęp do Wisły, tak żeby umożliwić ACz desant. Propozycję mjrowi Michowi składał "Tomir". Jednak były szef O.III Obwodu Warszawskiego sprytnie wymigał się od podejmowania jakichkolwiek działań. Po koniec Powstania na prośbę "Wachnowskiego" (ten obawiał się, że "Monter" może stać się celem zamachu) ochraniał już "Montera". Całą historię znam w zasadzie jedynie z opisu Gozdawy-Gołębiowskiego (w trakcie Powstania w "Koszcie"), który powoływał się na listy, jakie to "Kmita" wysyłał z Buenos Aires do "Łaszcza" (nie miał powodu zmyślać już po fakcie w prywatnych listach, więc można traktować to jako prawdę) w połowie lat 50. Możliwe, że historia z PKWNem jest prawdziwa. Pytanie tylko, czy to Gozdawa-Gołębiowski pominął to, czy też Mich... o ile Załuski nie naciągnął tutaj znanych sobie faktów.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.