Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Estera

Najgorsza kampania

Recommended Posts

Estera   

Mamy temat o najlepszej kampanii. Porozmawiajmy o tej najgorszej. Która wg Was zasługuje na to miano i dlaczego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
która skończyła się całkowitą porażką Napoleona.

Podobnie jak kampania 1814 - a ją zalicza się do tych najlepszych... :D

Porażka jest pewnym wyznacznikiem, ale nie jedynym. Kampania roku 1812 była fatalnie przygotowana- od tego należałoby zacząć. Wróg przechytrzył Napoleona, który był w słabej formie. Wciągnął go i zniszczył. Bonaparte był bardzo niezdecydowany podczas tej kampanii. Ona miała inaczej wyglądać, ale wróg sobie poradził z cesarzem, zresztą- miał ku temu odpowiednie środki- natura pomogła: teren, klimat. Pod względem wojskowym, politycznym- ta kampania była porażką.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   
Kampania roku 1812 była fatalnie przygotowana- od tego należałoby zacząć.

Na tym też należałoby zakończyć, bo to mit.

Pod względem wojskowym, politycznym- ta kampania była porażką.

A jakie są jeszcze względy? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   
Proszę? Udowodnij, że była dobrze przygotowana.

Kampania miała zakończyć się najdalej w Wilnie, i do tego momentu była przygotowana idealnie. A że potoczyło się inaczej... :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Kampania miała zakończyć się najdalej w Wilnie, i do tego momentu była przygotowana idealnie. A że potoczyło się inaczej...

Owszem miała, ale nie zakończyła, bo Bonaparte zatańczył jak mu zagrali. Wiele się zmieniało w czasie trwania tej kampanii. Bonaparte przecież uważał, że największym szczęściem byłoby uwolnienie go od tej kampanii. Wielonarodowa armia, jej wewnętrzna sytuacja nie pomagały. Poza tym, Bonaparte sam do końca nie wiedział czy ruszyć na Rosję czy nie. Można było na pewno lepiej się przygotować. Ta kampania wypłynęła z dużego niezdecydowania.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   
Poza tym, Bonaparte sam do końca nie wiedział czy ruszyć na Rosję czy nie.

Mogę prosić o rozwinięcie :?:

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzecz właśnie w tym, że kampania rosyjska została przygotowana wyśmienicie pod względem możliwości technicznych, zaopatrzeniowych osiągnięto szczyt.

Problemy leżały w strukturze sił uderzeniowych i brakach planistycznych.

No i rzeczywiście, Napoleon, mimo przebłysków dawnej energii i geniuszu, zaprezentował się najsłabiej.

Co do Rosjan - pamiętajmy, że w wojnę weszli bez planu operacyjnego! Z grubsza chciano działać ofensywnie lub obronnie, szczegółów nie zdołano dopracować z racji rozbicia dowództwa i wmieszania się cara.

de Tolly nie miał dość wpływów i autorytetu, był zbyt nielubiany przez grono generalskie, by wymusić swoje zdanie na Bagrationie, a sam nie mógł działać wedle woli, bo do połowy lipca ograniczała go obecność cara i jego rady.

Pierwsze działania rosyjskie w wojnie w sumie pasowały do woli Napoleona - ofensywa 2. Armii i odwrót 1. do Dryssy.

Wszystko padło z kilku podstawowych powodów - choć Rosjanie odeszli ekscentrycznie i bez walki do Dryssy, a od 15 lipca Barklay wreszcie mógł samodzielnie dowodzić i realizować swoją koncepcje odwrotu i połączenia z 2. Armią, to strona napoleońska z kolei nie zniszczyła 2. Armii, na którą skierowano prawe skrzydło Hieronima, co było "alternatywą" dla rozbicia Barclaya.

Kolejny błąd Napoleona to zdecydowanie się na dwa równoległe pościgi - za 1. i 2. armiami, zamiast, np. koncentracji większych sił w centrum i forsowny marsz po osi Orsza - Smoleńsk, dla trwałego rozerwania obu armii rosyjskich.

Rosja to chyba istotnie najsłabsza kampania cesarska.

Choć za bardzo słabe kampanie uważam też jesienną 1813 i kampanię 1809 roku. Co jak co, ale dać się zaskoczyć i nie móc zniszczyć Austriaków??!!?? :D

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
hoć za bardzo słabe kampanie uważam też jesienną 1813

O tak- zdecydowanie- fatalna kampania.

Mogę prosić o rozwinięcie :?:

Oto dwie moje wypowiedzi z tematu, do którego ponownie zapraszam: http://www.historia.org.p...pic.php?t=2091

:arrow: Sam Napoleon przyznał, że był to jego największy błąd. Manfred nakreśla w swojej książce portret cesarza pełnego wątpliwości, przygnębionego, niepewnego siebie i przyszłości imperium.

:arrow: Jak mawiał Napoleon konflikt wybuchł "z powodu głupstw", problemy, które doprowadziły do kampanii, można było inaczej rozwiązać. Ale Napoleon uległ tym "głupstwom".

Przeanalizuj sobie np. na podstawie biografii, którą napisał Manfred, stan cesarza. On był pełen wątpliwości, wahał się co do tej wojny, on raz chciał wojny, innym razem nie chciał. "A więc wybuchnie wojna, wbrew mojej woli, wbrew jego woli"- słowa Napoleona.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   

Ale na przebieg już tak- zdecydowanie. A przebieg jest ściśle związany z planem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   
Ale na przebieg już tak- zdecydowanie. A przebieg jest ściśle związany z planem.

Konkretny przykład, proszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Estera   
Konkretny przykład, proszę

Proszę bardzo: mówisz-masz :arrow:

Odwołam się do konkretnego źródła- zacytuje fragment:

Nikt wszelako nie powinien wydawać zbyt pochopnych sądów o równie niepospolitej jednostce, przypisując jej ogólnoludzkie słabostki. Niebawem usłyszymy jego własne słowa, ujrzymy, do jakiego stopnia zewnętrzna polityka cesarza utrudniała militarną jego akcję. Mniej godne potępienia wydadzą nam się jego decyzje, gdy ujrzymy, że o losach Rosji zadecydował jeden dzień zdrowia, którego zabrakło Napoleonowi na polu bitwy pod Borodino.

Początkowo jednak- nawet przed samym sobą-nie przyznawał się do tak zuchwałych zamiarów. Lecz powoli jął nad nimi rozmyślać, ważyć wszelkie pro i contra, wątpić i wahać się, ulegając stopniowo coraz większemu rozdrażnieniu. Godzinami całymi błąkał się bez celu z kąta w kąt, dręczony nieprzepartą pokusą. Nic nie było go w stanie dłużej zająć: rozpoczynał jakąś pracę, po chwili rzucał ją i znów do niej powracał; błądził bez celu, pytał się o godzinę, obserwował niebo, stawał, bezmyślnie nucił coś pod nosem i znów zaczynał chodzić-zadumany, chmurny.

Pod wpływem wewnętrznej rozterki, spotkawszy kogokolwiek, stawiał mu kilka szorstkich, urywkowych pytań: „No i cóż? Zostaniemy tu? Czy pójdziemy dla ej? Czy należy zatrzymać się na drodze chwały?”. I, nie czekając na odpowiedź, odchodził; poza własnym „ja” zdawał się szukać spokojnej, wyrozumowanej decyzji.

Upadając wreszcie pod brzemieniem zwątpienia i niepewności, zmożony- mimo lekkiego odzienia- upałem i natężeniem umysłu, rzucał się na twarde polowe łóżko (...)

Lecz gdy ciało wypoczywa, tym silniej pracuje zazwyczaj umysł. „Tyle pobudek skłaniało go do zajęcia Moskwy! Takim bezmiarem nudy przerażała ewentualność spędzenia w Witebsku długich siedmiu zimowych miesięcy! Czyż istotnie on, zdobywca świata, zamiast atakować, zmuszony będzie bronić się? Czyż istotnie maiłaby przypaść mu w udziale rola niegodna go, do której nie nawykł, która nie odpowiada żadną miarą zasadniczym cechom jego geniuszu?”

W końcu, nagle zdecydowany, unikając refleksji i głębszego zastanowienia, zrywa się czym prędzej z łóżka. I pochłonięty już całkowicie nowym planem, pochyla się nad mapami. A mapy ukazują mu Smoleńsk i Moskwę, wielką Moskwę, święte miasto(...) Na ten widok cesarz, porwany swoim groźnym zamysłem, daje się opętać geniuszowi wojny (...) ale wreszcie plan jest gotowy, powzięte postanowienie, wyznaczona marszruta! (...)

Zwraca się wówczas do najbliższego toczenia, szukając uznania i aprobaty dla powziętej decyzji. Wszędzie jednak napotyka opór, różnorodnie objawiający się, zależnie od charakteru i usposobienia. Berthier (...) nawet płakał (...) Jednemu z generałów gwardii powiedział cesarz w chwili rozdrażnienia: „Urodziłeś się na biwaku i umrzesz na biwaku!”

Byłem Adiutantem Napoleona, autor: Philippe-Paul hr. de Segur

Nie było dobrego planu! Bo wódz powinien pewne rzeczy przewidywać! Ta kampania nie miała konkretnych celów- bo ta wojna była, jak sam Napoleon określił wbrew jego woli. Nie widać założeń, nie widać zdecydowania w postępowaniu Napoleona. Doszedł do pewnego momentu- i co dalej??? Dał się ponieść emocjom- a z jego zdrowiem psychicznym w czasie kampanii było krucho (tutaj Manfred się kłania- wybacz, nie będę przepisywać fragmentów o kampanii moskiewskiej :arrow: ). Potem już było tylko gorzej. Żeby zrozumieć tę kampanię, należy uwzględnić stan cesarza...

Ta kampania od początku nie była przemyślana. Wojska doszły do pewnego momentu, do tego, na który były przygotowane, a Napoleon wewnętrznie skonfliktowany, rusza dalej. Wtedy słynna rosyjska zima (Generał Mróz) nieprzygotowanym na nią żołnierzom dała się we znaki. A to wszystko było konsekwencją nieprzemyślanych decyzji, niezdecydowania wodza i błędów w planach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   
Byłem Adiutantem Napoleona, autor: Philippe-Paul hr. de Segur

Zaiste, źródło nie do podważenia :roll:

Nie widać założeń, nie widać zdecydowania w postępowaniu Napoleona.

Kampania na Litwie, manewr na Smoleńsk - przecież to nie może swidaczyć o braku założeń.

Napoleon dogłębnie przemyślał wojnę z Rosją, stworzył kilka waraintów operacyjnych. Jedynym problemem był fakt, że kampania nie zakończyła się nad Niemnem :arrow:

słynna rosyjska zima

To się nazywa propaganda bez pokrycia w faktach, ale głęboko zakorzeniona...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.