Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Gnome

Wierzenia Słowian

Recommended Posts

Narya   

Proszę nie atakować prof. Tadeusza Manteuffela. :twisted:

Słowianie na ziemiach polskich znaleźli się pod wpływem celtyckim, a Celtowie znani byli z druidów, więc pewne cechy wspólne między druidem a kapłanem słowiańskim mogły mieć miejsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Słowianie na ziemiach polskich znaleźli się pod wpływem celtyckim, a Celtowie znani byli z druidów, więc pewne cechy wspólne między druidem a kapłanem słowiańskim mogły mieć miejsce.
Jeśli przyjmiemy, że byli to Słowianie... To już trochę za daleko idące przeniesienie :| Kapłanem (nie przyświątynnym) zawsze był wódz, głowa rodu - bynajmniej osoba szlachetna i wysoko postawiona, dlatego, że funkcje kapłańskie, tj. sprawowania ofiary dla bogów, uchodziły za zaszczytne, a przede wszystkim bogowie wymagali tego. W zwykłym środowisku rodzinnym kapłanami byli po prostu ojciec i matka... Trzeba pamiętać, że jest to ustrój rodowo - plemienny i taką formę zachowuje również religia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
To że napisał to Manteuffel nie świadczy o tym, że tak było :twisted:

Ale Manteuffel to chyba zbyt poważny naukowiec by stwierdzić coś nie mając ku temu żadnych podstaw.

Kapłani wśród Słowian byli mówią o tym średniowieczne kroniki choćby Helmold: „Tamże co poniedziałek mieszkańcy całego kraju wraz z księciem i kapłanem gromadzili się, aby wymierzać sprawiedliwość.” Już mniejsza o to czy Słowianie nazywali go kapłanem czy jakoś inaczej funkcja istniała tylko jest to rok 1156, więc czy to nie były wpływy chrześcijaństwa? Najprawdopodobniej tak.

Ale czy nie było rodzimego kapłaństwa? Na wschodzie istniała funkcja wołchwów ale ona ograniczała się prawdopodobnie do terenów Rusi.

Jest jeszcze jedna możliwość.

Wszyscy znają coś takiego, z czym bardzo zawzięcie walczył Kościół chodzi mi o czarownice zwane też wiedźmami (Ta, co wie). Zajmowały się między innymi leczeniem, ale czy tylko? Gdyby ich działalność ograniczała się tylko do ziołolecznictwa to nie byłyby aż tak prześladowane w końcu również zakonnicy brali się za tą profesję.

Jeśli założymy, że poza funkcją leczenia były one też nośnikiem pogańskiej tradycji to ich prześladowania nabiorą innego sensu, daleko jestem jeszcze od stwierdzenia, że wiedźmy były kapłankami, ale coś w tym jest.

Wiedźma jako strażniczka kultu, wróżbitka, opiekunka tradycji to jest możliwe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
1) Nordycy sami nie mieli świątyń poza Starą Uppsalą - w gruncie rzeczy to słowianie mieli ich więcej;

2) Swiątynie były wynikiem wpływów chrześcijaństwa...

Jeżeli rozpatrujemy świątynie jako BUDYNEK, to a i owszem, ale Finowie mieli wiele gajów, w których sprawowali swój kult. Czy to można uznać za świątynię? Myślę, że poniekąd tak :wink:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że poniekąd tak :wink:
No to nie masz racji. Świątyni to budynek, gaj to miejsce kultowe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Myślę, że poniekąd tak :wink:
No to nie masz racji. Świątyni to budynek, gaj to miejsce kultowe.

Może dla ciebie. Dla mnie nie. Świątynia jako budynek to zimne, puste miejsce.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zawsze nauka jest ważna w kwestiach spraw wiary :wink:
Ale słowo "świątynia" nie odnosi się do miejsca ale do budynku więc nie rozumiem co ma do tego wiara. Religia owszem ale wiara?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nie zawsze nauka jest ważna w kwestiach spraw wiary :wink:
Ale słowo "świątynia" nie odnosi się do miejsca ale do budynku więc nie rozumiem co ma do tego wiara. Religia owszem ale wiara?

Wiara jako religia, o to chodziło.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiara jako religia, o to chodziło.
Nie róbmy offtopa ale wiara jest częścią religii, więc nie są to pojęcia równoznaczne. A z resztą w kwestiach religii nauka ma jak najbardziej wiele do powiedzenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wiara jako religia, o to chodziło.
Nie róbmy offtopa ale wiara jest częścią religii, więc nie są to pojęcia równoznaczne. A z resztą w kwestiach religii nauka ma jak najbardziej wiele do powiedzenia.

Nie ma. Nauka nie ma NIC wspólnego z religią.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Nauka nie ma NIC wspólnego z religią.
A teologia, a biblistka, a etyka, a historia kultury, a historia religii, a religioznawstwo, a badania nad teogoniami, mitologiami, itp.,itd? Setki tysięcy prac, tysiące naukowców, setki tysięcy studentów, miliony przeznaczane na badania to jest nic. No rzeczywiście... Pozostawię to bez dalszego komentarza. Niech każdy sam sobie to przemyśli...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   
Nauka nie ma NIC wspólnego z religią.
A teologia, a biblistka, a etyka, a historia kultury, a historia religii, a religioznawstwo, a badania nad teogoniami, mitologiami, itp.,itd? Setki tysięcy prac, tysiące naukowców, setki tysięcy studentów, miliony przeznaczane na badania to jest nic. No rzeczywiście... Pozostawię to bez dalszego komentarza. Niech każdy sam sobie to przemyśli...

GodEatGod: rzeklas bzdure. Odwrotnie, to sie zgodze. Religia z nauka rzeczywiscie nic wspolnego nie ma. Oczywiscie, gdy przyjac potoczne znaczenie zwrotu "nic wspolnego".

Nauka od niejakiego czasu negatywnie weryfikuje twierdzenia religii i ogranicza przez religie proponowany oglad rzeczywistosci.

Chaemuset: zgoda z jednym wyjatkiem. Teologia to nauka li tylko honoris causa. Co nie narusza twej slusznosci, jako ze teologia jest narzedziem religii.

A tak na temat: Gaj, rozdroza, gora, pieczara - to sa miejsca kultowe. Swiatynia tez sie do nich zalicza, ale jest wyodrebniana, jako dzielo rak ludzkich.

Podobnie glaz ofiarny nie jest ani kapliczka, ani oltarzem.

[ Dodano: 2008-04-15, 18:50 ]

Ale czy nie było rodzimego kapłaństwa? Na wschodzie istniała funkcja wołchwów ale ona ograniczała się prawdopodobnie do terenów Rusi.

Jest jeszcze jedna możliwość.

Wszyscy znają coś takiego, z czym bardzo zawzięcie walczył Kościół chodzi mi o czarownice zwane też wiedźmami (Ta, co wie). Zajmowały się między innymi leczeniem, ale czy tylko? Gdyby ich działalność ograniczała się tylko do ziołolecznictwa to nie byłyby aż tak prześladowane w końcu również zakonnicy brali się za tą profesję.

Jeśli założymy, że poza funkcją leczenia były one też nośnikiem pogańskiej tradycji to ich prześladowania nabiorą innego sensu, daleko jestem jeszcze od stwierdzenia, że wiedźmy były kapłankami, ale coś w tym jest.

Wiedźma jako strażniczka kultu, wróżbitka, opiekunka tradycji to jest możliwe.

Hmmm.

Ja jednak jestem sklonny zgodzic sie raczej na jakas odmiane modelu wschodniego.

'Wiedzmy' znano i w Helladzie starozytnej; juz tam nie mialy za dobrej 'oficjalnej prasy' i rownoczesnie - wziecie na uslugi. Ciemna, chtoniczna, zenska sila (to nie moj seksizm, to tak wyglada ;) ), dzialajaca poza publicznymi, oficjalnymi kultami; nawet poza tymi rodowymi i rodzinnymi. Spotkalem sie z laczeniem Hekate w triade z Artemis i Selene, ale bez sensownych dowodow.

Jesli moje przekonanie nie jest psu na bude, owe wiedzmy slowianskie na pewno byly nosicielkami czastki poganskiej tradycji, ale takiej, co i za poganstwa byla raczej, ekhm, undergroundowa...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Ale czy nie było rodzimego kapłaństwa? Na wschodzie istniała funkcja wołchwów ale ona ograniczała się prawdopodobnie do terenów Rusi.
Wołchow nie był kapłanem ale kimś w rodzaju czarodzieja, męskiego odpowiednika wiedźmy.
Teologia to nauka li tylko honoris causa. Co nie narusza twej slusznosci, jako ze teologia jest narzedziem religii.
Teologia to nauka jak każda inna - polem jej badań jest religia. I to nie teologia jest narzędziem religii - to raczej w odwrotnym kierunku przebiega metazwiązek.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.