Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
jancet

Kosowo

Rekomendowane odpowiedzi

jancet   

Odwiedziłem to państwo - bądź tę cześć Serbii, jak chcą niektórzy, w ramach programu Erasmus+. Tak jak wcześniej Kijów. Znaczy nasza stara dobra Unia mi pokryła koszty podróży, żebym tam prezentował unijne wartości oraz swą wiedzę akademicką. No to prezentowałem.

 

Dotrzeć tam nie jest zbyt łatwo. To znaczy zwykle są dwa połączenia dziennie, tyle że lecąc tam, mój lot został "zkancelowany",  więc zamiast przylecieć do Prisztiny o 13:30, przyleciałem o 23:30. Zaś lecąc z powrotem tylko dlatego udało mi się złapać połączenie z Ljubljany do Warszawy, bo samolot był opóźniony o godzinę. Serdecznie odradzam to lotnisko jako miejsce przesiadki poza strefą Schengen. Natomiast lotnisko w Prisztinie jest w pełni nowoczesne i bardzo wygodne.  No ale tu nie o tym.

 

Przed wyjazdem miałem wyobrażenie o Kosowie (ukształtowane przez nasze media) jako kraju muzułmańskiego. Że to muzułmańska mniejszość, która stała się większością, zaczęła się ścierać z prawosławnymi Serbami, ci odpowiedzieli uciskiem i dyskryminacją, wręcz ludobójstwem, na co zareagowało zbrojne NATO i tak powstało to nowe państwo, które jednak nie przez wszystkie inne państwa jest uznawane, nawet w ramach Unii.

 

Tymczasem to państwo jest absolutnie świeckie. Jesteśmy 100 razy bliżej państwa religijnego, niż oni. Owszem, jest dużo meczetów, ostatnio wyremontowanych, głównie za tureckie pieniądze, o czym można się dowiedzieć z tablic, montowanych na zewnętrznych ścianach. Przy tych meczetach są minarety, a na nich... przeważnie głośniki. Na niektórych nie ma głośników, więc może tam wchodzi prawdziwy muezin. Siak czy owak kilka razy dziennie rozlega się z tych minaretów śpiew muezinów, wzywających wiernych do modlitwy. Wierny powinien w tym momencie rozłożyć dywanik, uklęknąć i bijąc pokłony w stronę Mekki modlić się. Niczego takiego nie zauważyłem. Nie tylko, że nie zauważyłem nikogo, kto by się modlił na dywaniku, nie zauważyłem nawet odruchu przerwania rozmowy czy naciskania na klakson. Zero reakcji.

 

Kilka, może kilkanaście procent starszych mężczyzn nosi białe nakrycia głowy, jednak jeśli wierzyć mojemu rozmówcy, jest to raczej symbol narodowy niż religijny. Kobiety, z chustami na głowach i w tradycyjnych szatach trafiają się jeszcze rzadziej, ale - rzecz ciekawa - wręcz częściej wśród młodych, niż starszych. Ale powiedzmy - średnio nie więcej niż jedna osoba na 100. Na sali wykładowej była jedna tak ubrana studentka na jakieś 200 osób. Wykładowców obowiązuje strój europejski. Nawet to białe kepi na głowie nie przejdzie.

 

Na ulicach zwraca uwagę liczba kafejek - małych, dużych, tradycyjnych i nowoczesnych. Te ostatnie zwą się często "longue". W mieście Ferizaj (Uroševac), które było celem mej podróży wzdłuż 400 m głównego deptaku naliczyłem 27 takich lokali. A w sąsiednich uliczkach dziesiątki czy nawet setki dalszych. W godzinach 15. - 20. wolnych stolików brak. Setki, tysiące młodych ludzi siedzi, sączy kawę i gada. Ciekawe, że choć każdy zerka w swego smartfona, jednak też gada z tymi obok. No i piją kawę, a nie piwo czy inny alkohol.

 

Alkohol jest tu spożywany powszechnie, podobno nawet ci, którzy się deklarują jako wierzący muzułmanie, nie stronią od piwa czy raki. Ale spożywanie go - przynajmniej w miejscach publicznych - jest zdecydowanie rzadsze, niż u nas.

 

Szczerze mówiąc, przy pierwszym wrażeniu "tu jest wszystko tak samo, jak u nas, no może jak u nas 10 lat temu" przy głębszym wejrzeniu okazuje się, że tam jednak jest inaczej. W sumie wszystko jest inaczej.

 

Ale, jeśli ktoś jest ciekaw, to proszę pytać.

 

 

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
jancet   

Wśród osób młodych i w średnim wieku nie spotkałem nikogo, kto nie znałby przynajmniej podstawowych zwrotów. Jak jest w starszym pokoleniu - nie wiem.

 

Zaznaczę, że w sumie 2 dni spędziłem w Prisztinie - i tu było trochę turystów - a pozostałe trzy w Ferizaj. To takie nasze Siedlce. Nie wiem, czy w małym sklepiku w Siedlcach dogadałbym się po angielsku. A tam - i owszem.

 

W jednej sytuacji jak kelnerowi uciekło słowo po angielsku, przeszedł na serbski (wiedział, że jestem z Polski). Niby serbskiego nie znam, ale "domaca rakija" zrozumiałem.

 

Jednak poziom tego angielskiego nadzwyczajny nie jest. Ja wykład prowadziłem po angielsku i studenci mieli miny, jakby rozumieli. Ale jak przyszło do pytań, to - z jednym wyjątkiem - były zadawane po albańsku, prorektor tłumaczył je na angielski, ja odpowiadałem i znów było to tłumaczone na albański. Potem uczestniczyłem w zaliczeniu przedmiotu na podstawie prezentacji. Dziewczyny mówiły po albańsku, natomiast tekst był w dwóch językach - po albańsku i po angielsku. I tu ten angielski był bardzo kulawy, trudno mi było ten tekst pojąć. Google translator był tam głównym autorem, a i tak trafiały się kwiatki, typu "in this road" zamiast "in this way".

Edytowane przez jancet

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.