Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Wolne Państwo Kongo - la mission civilisatrice à rebours

Rekomendowane odpowiedzi

"Listen to the yell of Leopold's ghost
Burning in Hell for his hand-maimed host.
Hear bow the demons chuckle and yell
Cutting his hands off, down in Hell
"

N.V. Lindsay

 

 

W temacie "Natura Imperiów" Jarpen napisał:

 

W dniu 19.01.2008 o 11:58 AM, Jarpen Zigrin napisał:

Kolonie był wyzyskiwane zwłaszcza przez Belgów.

Przykłady:

Dostali nakaz corocznego dostarczania kauczuku i kości słoniowej, a kto nie dał rady to mógł się liczyć z wysłaniem askarisów, którzy lubili przynosić ręce opornych w dowód swojej działalności. Był tam zakaz edukacji, niewolnictwo i wyżej wymienione egzekucje. Kongo było zamknięte, nawet Belgów, którzy tam jechali spisywano i kontrolowano.

A ja słyszę, że murzyni się sami sprzedawali, może i też, ale Belgowie i Portugalczycy to potrafili terroryzować ludność. Nawet "Jądro Ciemności" powstało opisujące kolonizacje Belgów w Kongu.

 

W innych wątkach padło:

 

W dniu 2.04.2009 o 12:26 AM, Bruno Wątpliwy napisał:

I to jest najlepsza charakterystyka. Brzemieniem "białego człowieka" miało być podbijanie i "cywilizowanie" Ziemi. Rhodes w ten mit wpisywał się doskonale. A, że do celu dążył "po trupach"... Wówczas nikt w "białym świecie" (może oprócz Burów) tym się za bardzo nie przejmował. Choć skrajne przypadki budziły sprzeciw - vide Wolne Państwo Kongo.

 

 

W dniu 23.09.2011 o 6:38 PM, Widłobrody napisał:

Fakt. Biali Europejczycy zdemonstrowali swoją wyższość cywilizacyjną nad Murzynami w XIX w. w Kongo (...)

 

 

Zręczna polityka Leopolda II sprawiła, że dość niespodziewanie udało mu się wykroić z afrykańskiego tortu całkiem spory kawałek, wielkości prawie 2 mln km², zyskując jakieś 25 000 000 nowych poddanych.

Belgijski władca zaczął swe starania całkiem niewinnie, na zwołanej w 1876 r. w Brukseli Międzynarodowej Konferencji Geografów i Podróżników, wystąpił z pomysłem powołania Międzynarodowego Towarzystwa Badania i Cywilizowania Afryki. Wkrótce powstał Komitet do Badań Górnego Konga, przekształcony potem w Międzynarodowe Towarzystwo Kongijskie. Pierwsza wyprawa zorganizowana przez to Towarzystwo niezbyt była fortunną, zatem zwrócono się do osoby bardziej kompetentnej, czyli - Henry'ego Mortona Stanleya. Ten w imieniu Towarzystwa zawarł szereg umów z lokalnymi wodzami, tworząc tym samym polityczne podstawy dla utrwalenia tam władzy Towarzystwa. Dzięki zabiegom Leopolda państwa europejskie uznały na konferencji berlińskiej wspomniane Towarzystwo za organizację państwową i wyraziły zgodę na zarządzanie zajętymi terenami. Gdzieś po drodze zapomniano o "międzynarodowym" charakterze tegoż Towarzystwa, a 23 lutego 1885 r. utworzono Wolne Państwo Kongo.

O ile w swych kolonialnych zabiegach władca belgijski wykazał się i cierpliwością i pewną finezją, to w zarządzaniu Kongiem było wręcz odwrotnie, objawił się jako bezwzględny eksplorator nastawiony na maksymalizację zysków, realizowanych przy pomocy najbardziej brutalnych metod.

 

Cytuj

Kongo było zamknięte, nawet Belgów, którzy tam jechali spisywano i kontrolowano (...) Nawet "Jądro Ciemności" powstało opisujące kolonizacje Belgów w Kongu.

 

No, akurat z faktu kontroli i spisywania to raczej nie można wyciągać jakichś wniosków co do charakteru kolonialnego reżimu, w Europie też wówczas kontrolowano ruch przez granice.

Aż tak zamkniętym to Kongo nie było, zważywszy na wpuszczenie Rogera Casementa, co wydaje się być dziwnym, zwłaszcza że udał się tam właśnie by sprawdzić pogłoski o brutalnym charakterze tamtejszej administracji o czym Belgowie dobrze wiedzieli.

Aż tak zamkniętym być nie mógł, skoro przybył tam George Washington Williams i to pomimo tego, że Leopold II na udzielonej audiencji wyraził dezaprobatę (jeśli nie sprzeciw) względem takiej wizyty. W efekcie powstał "An Open Letter to His Serene Majesty Léopold II, King of the Belgians and Sovereign of the Independent State of Congo" potępiający charakter kongijskiego reżimu.

 

Czym należy tłumaczyć wyjątkowo okrutny charakter sprawowanych tam rządów? Czy król (tudzięz jego ekonomiczni doradcy) nie zdawał sobie sprawy, że systematycznie podcina gałąź na której się usadowił?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×