Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
secesjonista

Radziwiłłowska Szkoła Majtków w Nieświeżu

Rekomendowane odpowiedzi

"Panie Kochanku" znany jest głównie z racji "kolorytu" swego żywota. A o tytułowej inicjatywie; wreszcie prekursorskiej na naszych ziemiach;  wspomina się jedynie marginalnie.

Czego nauczano w tej instytucji? Kogo przyjmowano i na jakie potrzeby szkolono?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Pisał o tym K. O. Borchardt (i chyba J. Pertek, może E. Koczorowski). Wbrew pozorom (tj. owego "kolorytu") zdaje się, że wyglądało to (program nauczania itp.) dosyć ambitnie i przemyślanie. Natomiast, na wyjaśnienie, co dokładnie kierowało Karolem Stanisławem Radziwiłłem - chyba jeszcze nie trafiłem. Kaprys wielmoży? Prawdopodobnie. Ale czy coś jeszcze - jakaś świadoma "myśl morska"?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Wydaje się, że kaprys, Stanisław Cat-Mackiewicz uznał lokalizację za przejaw bezmyślności godny zmyślonych dykteryjek "Panie Kochanku".

Tylko że i z tym kaprysem jest pewien poważniejszy problem.

Oto z jednej strony, Marek Jan Bączkowski stwierdza, że takiej szkoły... w ogóle nie było!

"Przed przystąpieniem do omawiania dziejów Akademii Rycerskiej wymaga przynajmniej wzmianki sprawa „korpusu kadetów majtków”, pierwszej jakoby w Rzeczypospolitej szkoły morskiej. Przy bliższym rozpatrzeniu okazało się, że było to jedynie działanie „ku rozrywce pańskiej” księcia „Panie Kochanku”. (...) Znany z fanfaronady i blagierstwa książę „Panie Kochanku” rozgłaszał wprawdzie, że tworzy flotę wojenną, a tymczasem uzbrajał w wiwatówki niewielkie szkuty rzeczne. Dawano z nich ognia w czasie wizyty Stanisława Augusta w Nieświeżu i w kolonii albińskiej w 1785 r.".-

/tegoż, "Akademia Rycerska w Nieświeżu radziwiłłowskie korpusy kadetów w XVIII wieku",  "Wiek Oświecenia”, t. 10, Warszawa 1994, s. 18-19 i n./

 

Z drugiej strony, przywołany przez Bruno - Karol Borchardt, podaje szereg szczegółów (podejrzewam, że głównie za artykułem W. Aleksandrowicza "Szkoła Majtków", "Morze", nr 4, 1965), niejako urealniających istnienie tej szkoły:

"Przy wybudowanej w Nieświeżu w latach 1780-1782 szkole powstał szpital, bursa-koszary i urządzenia wodne. Szkole przypisał książę regulamin lądowy i morski oraz wodne ćwiczenia. Z jego inicjatywy prowadzono studium sześciu języków obcych. Uczono matematyki, geometrii, historii Polski i narodów, geologii, rysunku, inżynierii, nawigacji i muzyki. Liczbę majtków określono na 800. Karol Radziwiłł przyjął czterech oficerów szwedzkiej i duńskiej marynarki, aby przygotowywali uczniów do służby na morzu".

/tegoż, "Szkoła Nawigatorów", Gdynia 1997, s. 18/

 

Z oczywistych względów, zajęcia praktyczne na wodzie (które miały być prowadzone od 1 maja do 30 sierpnia) na batach i bacikach, mogą wyglądać na czczą zabawę, ale czy nasz władca zdecydowałby się podarować dwadzieścia cztery szalupy wraz ze sprzętem nawigacyjnym li tylko dla dla wzbogacenia możnowładczej krotochwili?

 

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Cytuj

Z oczywistych względów, zajęcia praktyczne na wodzie (które miały być prowadzone od 1 maja do 30 sierpnia) na batach i bacikach, mogą wyglądać na czczą zabawę,

Piotr I zaczynał od malutkiej, siedmiometrowej jednostki "Святой Николай", teraz to "Дедушка русского флота". Na wszelki wypadek, Boliwia ma marynarkę wojenną (m.in. na jeziorze Titicaca) i szkołę marynarki wojennej w La Paz. Nigdy nie wiadomo, co z zabawy wyjdzie...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

"Odkopałem" książkę J. Pertka, Polacy na morzach i oceanach, Tom I (do roku 1795), Wydawnictwo Poznańskie 1981. O szkole majtków autor ten pisze na s. 623-624. Jednoznacznie daje do zrozumienia, że istnienie tej szkoły uważa za bajkę.

Cytat ze s. 624: "W konkluzji można podpisać się pod stwierdzeniem, że rzekomą szkołę morską w Nieświeżu powołali do życia przedstawiciele dzisiejszej gdańskiej historiografii szkolnictwa morskiego".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×