Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Speedy

Właściwości jezdne czołgów

Recommended Posts

Speedy   

Hej

Jak już chcesz się takimi "technikaliami" podpierać to lepiej je sprawdź najpierw:

-Niemieckie czołgi (te z 1941) nie były skonstruowane na warunki ZSRR...miały za wąskie gąsienice w stosunku do masy, a co za tym idzie nacisk jednostkowy na grunt był za duży. sprawiało to wiele kłopotów latem, natomiast jesienią i zima te czołgi zwyczajnie grzęzły w błocie i śniegu.

Nacisk jednostkowy (za rosyjską wiki):

CZOŁGI NIEMIECKIE

Pz.II Ausf. c, A, B - 0,62 kg/cm2

Pz.II Ausf. C, F - 0,66 kg/cm2

Pz.II Ausf. D, E - 0,76 kg/cm2

Pz.III Ausf.E-J - 0,95 kg/cm2

Pz.IV Ausf.C - 0,75 kg/cm2

Pz.IV Ausf.D - 0,77 kg/cm2

Pz.IV Ausf.E-F1 - 0,79 kg/cm2

Pz.35(t) - 0,51 kg/cm2

Pz.38(t) nie znalazłem na szybko

CZOŁGI RADZIECKIE

BT-7 - 0,85 kg/cm2

T-26 wz.1933 - 0,65 kg/cm2

T-26 wz.1939 - 0,71 kg/cm2

T-28 - 0,62 kg/cm2

T-34 wz.1940 - 0,62 kg/cm2

T-35 wz.1936 - 0,78 kg/cm2

T-50 - 0,56 kg/cm2

KW-1 - 0,77 kg/cm2

KW-2 nie znalazłem na szybko

Matilda Mk.II - 1,12 kg/cm2

Valentine Mk.I - nie znalazłem na szybko

Nie wydaje mi się więc, by była jakaś bardzo istotna różnica pod względem nacisku jednostkowego pomiędzy popularnymi czołgami rosyjskimi i niemieckimi.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

Jak już chcesz się takimi "technikaliami" podpierać to lepiej je sprawdź najpierw:

Nacisk jednostkowy (za rosyjską wiki):

CZOŁGI NIEMIECKIE

Pz.II Ausf. c, A, B - 0,62 kg/cm2

Pz.II Ausf. C, F - 0,66 kg/cm2

Pz.II Ausf. D, E - 0,76 kg/cm2

Pz.III Ausf.E-J - 0,95 kg/cm2

Pz.IV Ausf.C - 0,75 kg/cm2

Pz.IV Ausf.D - 0,77 kg/cm2

Pz.IV Ausf.E-F1 - 0,79 kg/cm2

Pz.35(t) - 0,51 kg/cm2

Pz.38(t) nie znalazłem na szybko

CZOŁGI RADZIECKIE

BT-7 - 0,85 kg/cm2

T-26 wz.1933 - 0,65 kg/cm2

T-26 wz.1939 - 0,71 kg/cm2

T-28 - 0,62 kg/cm2

T-34 wz.1940 - 0,62 kg/cm2

T-35 wz.1936 - 0,78 kg/cm2

T-50 - 0,56 kg/cm2

KW-1 - 0,77 kg/cm2

KW-2 nie znalazłem na szybko

Matilda Mk.II - 1,12 kg/cm2

Valentine Mk.I - nie znalazłem na szybko

Nie wydaje mi się więc, by była jakaś bardzo istotna różnica pod względem nacisku jednostkowego pomiędzy popularnymi czołgami rosyjskimi i niemieckimi.

T34/76 wz 39 (celowo wybrałem lżejszą wersję) masa 26,5 tony ma taki sam, a nawet mniejszy(wg tego co sam zamieściłeś) nacisk jednostkowy na grunt , co 9,5 tonowy PzKfwg II , przy czym T34 to czołg średni, a PzKfwg II lekki.

a 50 tonowy T35 ma bez porównania mniejszy nacisk niż 21,6 tonowy pzkfwg III

I nie widzisz różnicy? SZKODA :)

A czy podobny nacisk czołgu średniego i lekkiego ma znaczenie? MA ... bo to znaczy, że lekki jeździ na wąskich gąsienicach, a średni na szerokich i dlatego przy podobnym nacisku lekki będzie się kopał przy grząskim terenie, a średni nie.

I dla Twojej informacji. Pzkfw II trzeba było wycofa już w pierwszym miesiącu operacji "Barbarossa" właśnie dlatego, że sobie nie radziły.

Edited by secesjonista
: to że litera "ć" nie wchodzi nie oznacza jeszcze by całkiem lekceważyć zasady pisownii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

Hej

T34/76 wz 39 (celowo wybrałem lżejszą wersję) masa 26,5 tony ma taki sam, a nawet mniejszy(wg tego co sam zamieściłeś) nacisk jednostkowy na grunt , co 9,5 tonowy PzKfwg II , przy czym T34 to czołg średni, a PzKfwg II lekki.

a 50 tonowy T35 ma bez porównania mniejszy nacisk niż 21,6 tonowy pzkfwg III

I nie widzisz różnicy? SZKODA :)

A ile ich było?

Do wybuchu wojny w ZSRR wyprodukowano jakieś 7 tys. BT-5 i BT-7 i jakieś 8 tys. T-26 (licząc tylko wersje 1-wieżowe). A T-34 wyprodukowano 1 tys. Czyli stanowił on margines rosyjskiego sprzętu. A większość używanych czołgów miała ten nacisk porównywalny z niemieckimi.

Mało tego. Na 900 czołgów wykorzystanych w kontrofensywie pod Moskwą 200 stanowiły czołgi otrzymane z Wielkiej Brytanii (Matilda i Valentine). Mimo ewidentnie za dużego nacisku na grunt jakoś dawały sobie radę z Niemcami. W opinii Rosjan Matilda miała właściwości terenowe nie ustępujące KW (!).

Nie odmawiam rosyjskim konstruktorom czołgów umiejętności projektowania. Chcę podkreślić jednak, że obarczanie dużego nacisku jednostkowego odpowiedzialnością za klęskę niemiecką pod Moskwą w 1941 jest moim zdaniem poważnym nadużyciem. Nie miało to wg mnie wielkiego znaczenia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

A ile ich było?

Do wybuchu wojny w ZSRR wyprodukowano jakieś 7 tys. BT-5 i BT-7 i jakieś 8 tys. T-26 (licząc tylko wersje 1-wieżowe). A T-34 wyprodukowano 1 tys. Czyli stanowił on margines rosyjskiego sprzętu. A większość używanych czołgów miała ten nacisk porównywalny z niemieckimi.

Mało tego. Na 900 czołgów wykorzystanych w kontrofensywie pod Moskwą 200 stanowiły czołgi otrzymane z Wielkiej Brytanii (Matilda i Valentine). Mimo ewidentnie za dużego nacisku na grunt jakoś dawały sobie radę z Niemcami. W opinii Rosjan Matilda miała właściwości terenowe nie ustępujące KW (!).

Nie odmawiam rosyjskim konstruktorom czołgów umiejętności projektowania. Chcę podkreślić jednak, że obarczanie dużego nacisku jednostkowego odpowiedzialnością za klęskę niemiecką pod Moskwą w 1941 jest moim zdaniem poważnym nadużyciem. Nie miało to wg mnie wielkiego znaczenia.

Generalnie to piszemy o tym, dlaczego marsz na kijów uniemozliwił zdobycie Moskwy.

Masz rację: obarczanie samego nacisku odpowiedzialnością za porażke pod Moskwą byłby nadużyciem, ale wśród wielu czynników ten z gry nie wypada. tyle, że ja go podałem właśnie jako jeden z czynników.

Pozwolę się odnieśc nieco prostując do tego co napisałeś: Który czołg niemiecki, był podstawowym czołgiem w ich dywizjach pancernych w 1941? Jaki miał nacisk jednostkowy na grunt... jest w załączonym przez Ciebie zestawieniu, porównaj z naciskami wszystkich innych czołgów z tego zestawienia. Przy czym ważnym czynnikiem jest takze to: nacisk, ale na jakich gąsienicach? Nie wiem dlaczego wydający opinię sowieci porównywali czołg wsparcia piechoty z czołgiem ciężkim, ale z całą pewnością Matilda nie dorównywała KW ... nie watpię, że mogłes na taką opinie natrafic, ma ona jedno żródło, co wiele takich mitów. otóż sowieci po wojnie usilnie deprecjonowali swoje uzbrojenie, oraz swoje do wojny ogólne przygotowanie, a chodziło o to by udowodnic (zresztą obecnie Federacja Rosyjska kontynuuje tą tradycję),że nie byli gotowi do wojny, a zatem nie mogli miec planów ataku na Hitlera. I tu ładnie przechodzimy do czołgu BT5 i Bt7 , te czołgi też nie nadawały się do walki na sowieckim terytorium i sowieci je masowo porzucali, czemu? Bo to były czołgi stworzone do wojny z Niemcami, ale bynajmniej nie obronnej. to były czołgi szybkie kołowo gąsienicowe, gąsienice potrzebne im były do pokonania terytorium Polski, potem , po wydostaniu sie na niemieckie autostrady, miały zrzucic gąsienice i zasówac ile fabryka dała do przodu.

piszesz o 1000 t34, nazywając te liczbę marginesem, a iloma czołgami Niemcy zaatakowali ZSRR? i ile z nich było porównywalnych z T34? i czy to drobiazg miec ZALEDWIE 1000 czołgów tej klasy a nie mie żadnego? A ile wyprodukowano kw? ile porównywalnych mieli w 1941 roku niemcy? A ile to czołgów T34 i Kw razem i jaki to procent liczby niemieckich czołgów uzytych do ataku na ZSRR? podliczając to co podałeś o produkcji czołgów w Zsrr do wybuchu wojny i dodajac liczbę KW i t40 wychodzi mi 18tys , gdzie pozostałe 8 tys czołgów? T26 podałes za mało to był najliczniejszy czołg w armii czerwonej, Bt również nieco brakuje , ale ile źródeł tyle liczb, nie warto kruszyc o to kopii.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

Hej

Nie wiem dlaczego wydający opinię sowieci porównywali czołg wsparcia piechoty z czołgiem ciężkim, ale z całą pewnością Matilda nie dorównywała KW ... nie watpię, że mogłes na taką opinie natrafic, ma ona jedno żródło, co wiele takich mitów

Jest to jakiś raport (ocena techniczna) z 1941 roku, cytowany w książce M.B. Borysowicza "Tanki Liend-Liza w boju". Jego fragmenty są na rosyjskiej wiki.

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B0%D1%82%D0%B8%D0%BB%D1%8C%D0%B4%D0%B0_(%D1%82%D0%B0%D0%BD%D0%BA)

Są tam omówione szerzej wady i zalety, że np. Matilda ma problemy w terenie lesisto-bagnistym bo dochodzi do blokowania gąsienic przez błoto i kawałki korzeni czy gałęzi, gromadzące się w przestrzeni między gąsienicami a ekranami bocznymi. Że armata 40 mm ma zadowalającą zdolność przebijania, wadą jest natomiast brak pocisku odłamkowego i postulowane jest przezbrojenie Matild w armaty 76 mm ZiS-5. Podkreślana była niezawodność i bezawaryjna praca silnika (a w zasadzie silników bo Matilda miała 2): gwarantowany przebieg wynosił 220 godzin i z reguły był przekraczany, sięgając nawet 600 h i więcej, podczas gdy w T-34 było to średnio 100 h. Itd. itp. Natomiast ogólna konkluzja jest taka jak napisałem: generalnie Matilda pod względem właściwości bojowych przewyższała wszystkie radzieckie czołgi z początku wojny, z wyjątkiem T-34 i KW, z którymi była na równym poziomie. Jakoś oceniającemu nie przeszkadzał ten ewidentnie za duży nacisk na grunt.

piszesz o 1000 t34, nazywając te liczbę marginesem, a iloma czołgami Niemcy zaatakowali ZSRR? i ile z nich było porównywalnych z T34?

Ano właśnie. Dzisiaj wiadomo, że właśnie te czołgi "nowych typów" (T-34, KW) w realiach letniej kampanii 1941 poniosły stosunkowo najwyższe straty, bo ze względu na brak wyszkolonych załóg i personelu technicznego często ulegały awariom, były porzucane i niszczone. I w tym sensie na nic im się nie przydał ten mały nacisk jednostkowy. I trudno powiedzieć by ten mały nacisk dał jakąś przewagę Rosjanom w tej kampanii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej

Jest to jakiś raport (ocena techniczna) z 1941 roku, cytowany w książce M.B. Borysowicza "Tanki Liend-Liza w boju". Jego fragmenty są na rosyjskiej wiki.

https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9C%D0%B0%D1%82%D0%B8%D0%BB%D1%8C%D0%B4%D0%B0_(%D1%82%D0%B0%D0%BD%D0%BA)

Są tam omówione szerzej wady i zalety, że np. Matilda ma problemy w terenie lesisto-bagnistym bo dochodzi do blokowania gąsienic przez błoto i kawałki korzeni czy gałęzi, gromadzące się w przestrzeni między gąsienicami a ekranami bocznymi. Że armata 40 mm ma zadowalającą zdolność przebijania, wadą jest natomiast brak pocisku odłamkowego i postulowane jest przezbrojenie Matild w armaty 76 mm ZiS-5. Podkreślana była niezawodność i bezawaryjna praca silnika (a w zasadzie silników bo Matilda miała 2): gwarantowany przebieg wynosił 220 godzin i z reguły był przekraczany, sięgając nawet 600 h i więcej, podczas gdy w T-34 było to średnio 100 h. Itd. itp. Natomiast ogólna konkluzja jest taka jak napisałem: generalnie Matilda pod względem właściwości bojowych przewyższała wszystkie radzieckie czołgi z początku wojny, z wyjątkiem T-34 i KW, z którymi była na równym poziomie. Jakoś oceniającemu nie przeszkadzał ten ewidentnie za duży nacisk na grunt.

Ano właśnie. Dzisiaj wiadomo, że właśnie te czołgi "nowych typów" (T-34, KW) w realiach letniej kampanii 1941 poniosły stosunkowo najwyższe straty, bo ze względu na brak wyszkolonych załóg i personelu technicznego często ulegały awariom, były porzucane i niszczone. I w tym sensie na nic im się nie przydał ten mały nacisk jednostkowy. I trudno powiedzieć by ten mały nacisk dał jakąś przewagę Rosjanom w tej kampanii.

Pod leningradem cztery sowieckie KW 1 (jeśli będzie Ci na tym zależało odnajdę miejscowość i nazwisko dowódcy tego plutonu)urządzają zasadzkę na niemiecką kolumnę pancerną (wydarzenie to potwierdzają źródła niemieckie). Kolumna jedzie drogą, najpierw obrywa czołg na przedzie, potem na końcu kolumny, uciec nie ma gdzie wokół grząsko, więc Niemcy są rozstrzeliwani jak kaczki (liczbę zniszczonych czołgów tez jestem w stanie odnaleźć), problem w tym, ze kW nie stoją na drodze, zaczaiły sie z boku, właśnie tam gdzie PzKfwg III , (bo to one były ofiarami) zjechać nie mogły, proponuję postawić na miejsce Kw Matildy, choćby w kontekście tego co napisałeś.

A teraz bardzo proszę podaj źródła wg których T34 miał 100H resursu? a Matilda trzykrotnie swój resurs przekraczała.

O ile jesteś w stanie podać źródła to proszę choć o nazwisko ... ja zacznę, napisał te bzdurę Generał ...... możliwe nazwiska są trzy :)

Te najwyższe stosunkowo straty to jakie? proszę o konkret. W letniej kampanii zniszczono tuż przy granicach całą niemal kadrową armię czerwoną, ze wszystkimi dywizjami pancernymi pierwszego rzutu, na rozpisywanie się nad powodami tegoż stanu rzeczy zużyje niejedna klawiaturę, tyle że w innym miejscu i jak znajdę czas. były to czołgi wszystkich typów i najliczniej stracono te najliczniejsze, czyli T26 ... czemu te właśnie, Bo T26 to czołg wsparcia piechoty, powolny, nie nadawał się do głębokich operacji, tego czołgu można było użyć do przełamywania obrony, ale był zbyt powolny by rzucić go w wyłom i wykorzystać sukces na przestrzeni operacyjnej, dlatego najliczniej był reprezentowany w pierwszym rzucie strategicznym. Do głębokich operacji były stworzone T34 i BT obu typów, te najliczniej były reprezentowane w drugim rzucie. Choć podałeś za niską ich liczbę to sam wykazałeś, że T26 był najliczniejszy, T26 ginie przy granicach, A Ty piszesz, że stosunkowo największe straty poniosły T34 .... a skoro w operacji pod Moskwą wzieło jak piszesz 900 czołgów, z czego 200 to Matildy i Valentiny, to jakich typów było 700 pozostałych? Na pewno nie t26, jeśli jakiekolwiek tam były , to nieliczne na pewno nie BT, nie nadawały się do tego. Więc jakie? T 35? nawet Kw tyle sowietom nie zostało, a T 35 nigdy tylu nie było, poza tym jedyna fabryka, która dotąd produkowała KW znajdowała się w blokowanym Leningradzie. Więc jakiego typu był najliczniej reprezentowany sowiecki czołg z tych 700 pod Moskwą?

Piszesz o nieprzeszkolonych załogach, to prawda, ale dotyczy całego dalszego okresu wojny, kadrowi czołgiści zostali straceni w niewiarygodnie głupi sposób właśnie w początkowym okresie wojny, w kampanii letniej, głównie dzięki "Genialnemu" Żukowowi. Potem była bryndza ... tyle ze Guderianowi pod Moskwą to nie pomogło. A skoro to ja nie mam racji, to proszę mi wyjaśnić w sposób rzeczowy i przejrzysty, gdzie się podziały pod ta Moskwą kontruderzenia niemieckich czołgów, czemu nie działo się to, co latem - Żukow uderza ( a pod Moskwą uderzał jak zawsze )i nikt go nie oskrzydla, nie wciąga w pułapkę, nie obchodzi skrzydeł i nie zamyka okrążenia jak to było pod Kijowem? co pod Moskwą robiły niemieckie czołgi? I czemu te czołgi nie ruszyły od razu odblokować kocioł Diemiański?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

Hej

Pod leningradem cztery sowieckie KW 1 (jeśli będzie Ci na tym zależało odnajdę miejscowość i nazwisko dowódcy tego plutonu)urządzają zasadzkę na niemiecką kolumnę pancerną (wydarzenie to potwierdzają źródła niemieckie). Kolumna jedzie drogą, najpierw obrywa czołg na przedzie, potem na końcu kolumny, uciec nie ma gdzie wokół grząsko, więc Niemcy są rozstrzeliwani jak kaczki (liczbę zniszczonych czołgów tez jestem w stanie odnaleźć), problem w tym, ze kW nie stoją na drodze, zaczaiły sie z boku, właśnie tam gdzie PzKfwg III , (bo to one były ofiarami) zjechać nie mogły, proponuję postawić na miejsce Kw Matildy, choćby w kontekście tego co napisałeś.

Przypuszczalnie masz na myśli to zdarzenie http://www.opoccuu.com/200841.htm Grupa st.lt. Kołobanowa zniszczyła w zasadzce 43 niemieckie czołgi, z czego sama załoga Kołobanowa 22 (wg innej wersji wszyscy razem zniszczyli 22 czołgi). Sądząc jednak z tej relacji:

- teren wokoło nie mógł być aż tak bardzo podmokły (chociaż w tekście owszem pada takie stwierdzenie), skoro czołg Kołobanowa został starannie okopany "aż po samą wieżę" i wykopano też dla niego zapasowe stanowisko.

- w kontekście Matildy, którą proponowałeś: ona miała trudności z przemarszem w grząskim terenie. A ta potyczka miała charakter wybitnie pozycyjny, większość strzałów oddali Rosjanie z czołgów okopanych i starannie zamaskowanych. Okopana i zamaskowana Matilda poradziłaby sobie zapewne prawie tak samo z jednym wyjątkiem. W relacji pojawia się wzmianka, że Niemcy rozwinęli armaty przeciwpancerne, które załoga Kołobanowa ostrzelała pociskami odłamkowo-burzącymi; w Matildach zasadniczo nie było takiej amunicji, a nawet gdyby była, to 40 mm pocisk o wadze ok. 1 kg nie byłby tak skuteczny jak 76 mm pocisk o wadze ok. 6 kg. Stąd rosyjskie plany przezbrojenia Matildy w armatę 76 mm ZiS-5 (zbudowano taki prototyp i być może przebudowano jakąś liczbę czołgów; a być może nie).

A teraz bardzo proszę podaj źródła wg których T34 miał 100H resursu? a Matilda trzykrotnie swój resurs przekraczała.

O ile jesteś w stanie podać źródła to proszę choć o nazwisko ... ja zacznę, napisał te bzdurę Generał ...... możliwe nazwiska są trzy :)

To chyba jest z tego raportu, cytowanego w książce "Tanki Lend-Liza w boju". Tu w pracy nie mam jej oczywiście, postaram się później znaleźć nazwisko autora.

Więc jakiego typu był najliczniej reprezentowany sowiecki czołg z tych 700 pod Moskwą?

Tego nie wiem; na szybko znalazłem jedynie coś takiego http://ww2history.ru/1966-tanki-v-bitve-za-moskvu-vol.5.html Tu są stany czołgów Frontu Zachodniego na 7 listopada i 15 listopada 1941. Brytyjskich czołgów jeszcze w nich nie ma (dotarły na początku listopada i jeszcze na pewno nie były w jednostkach). Stan na 15 listopada nie obejmuje 31. Brygady, która formowała się w październiku. Wykazuje on:

KW - 50 szt. (+ 13 w remoncie)

T-34 - 146 szt. (+ 35 w remoncie)

BT - 171 szt. (+ 8 w remoncie)

T-26 - 296 szt. (+ 12 w remoncie)

T-30/40/60 - 236 szt. (+ 21 w remoncie)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Speedy ..oczywiście że nie było tam bagna, zwracam tylko uwagę na fakt, że pzKfwg III nie mogły uciec z tej drogi po tym terenie, a KW po tym samym terenie na te swoje stanowiska dojechały.

Co do wspomnianej książki, ja naprawde słyszałem wiele mitów o tym jakim złomem był T 34 , o biegach których nie dało sie zmienic i trzeba było sobie pomagac młotem, o niskim resursie, o tym ze sie chwiały i nie szło z nich celnie strzelac .. i wiele innych bzdur. Speedy, te czołgi w Mandzurii przebyły 1200 km do oceanu spokojnego w niełatwym terenie,bajkom o niskim resursie zaprzeczaja fakty.

Co do zestawienia.. Bt z cała pewnością odpadają, do walki w śniegu się nie nadawały.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Speedy   

Hej

Speedy ..oczywiście że nie było tam bagna, zwracam tylko uwagę na fakt, że pzKfwg III nie mogły uciec z tej drogi po tym terenie, a KW po tym samym terenie na te swoje stanowiska dojechały.

Szczerze mówiąc, im bardziej wgłębiam się w opisy tej potyczki, tym bardziej dochodzę do wniosku, że kwestia nacisku jednostkowego takich czy innych czołgów nie odegrała w niej żadnej roli.

Notka biograficzna Kołobanowa z wiki https://ru.wikipedia.org/wiki/%D0%9A%D0%BE%D0%BB%D0%BE%D0%B1%D0%B0%D0%BD%D0%BE%D0%B2,_%D0%97%D0%B8%D0%BD%D0%BE%D0%B2%D0%B8%D0%B9_%D0%93%D1%80%D0%B8%D0%B3%D0%BE%D1%80%D1%8C%D0%B5%D0%B2%D0%B8%D1%87 z dosyć szczegółowym opisem bitwy wojskowickiej (bo tak się to u nich nazywa)

Artykuł pewnego Rosjanina

http://v-mishakov.ru/kolobanov.html

Wygląda na to, że:

- po stronie niemieckiej, 22 czołgi które padły ofiarami załogi Kołobanowa, były to lekkie czołgi Pz.35(t). A więc o nacisku jednostkowym daleko mniejszym od KW. A więc o ich utracie zadecydował słaby pancerz i niedostateczne uzbrojenie w starciu z ciężkimi czołgami KW. A nie możliwość ugrzęźnięcia.

- po stronie radzieckiej czołgi Kołobanowa należały do wersji z dodatkowym opancerzeniem, produkowanej od lipca 1941. Były więc cięższe od KW z 1940 i musiały mieć większy nacisk. Nie jest łatwo znaleźć informacje o tych ekranowanych wariantach. W każdym razie nie ważyły one mniej niż 47,5 t co oznaczałoby nacisk 0,84 kg/cm2 (więcej niż Pz.IV). Maksymalnie mogły ważyć 55 ton co dawałoby 0,97 kg/cm2 (więcej niż Pz.III E).

Co do wspomnianej książki, ja naprawde słyszałem wiele mitów o tym jakim złomem był T 34 , o biegach których nie dało sie zmienic i trzeba było sobie pomagac młotem, o niskim resursie, o tym ze sie chwiały i nie szło z nich celnie strzelac .. i wiele innych bzdur. Speedy, te czołgi w Mandzurii przebyły 1200 km do oceanu spokojnego w niełatwym terenie,bajkom o niskim resursie zaprzeczaja fakty.

Za duży się offtop chyba tu robi techniczny. Może czas wydzielić temat o właściwościach czołgów? I przepraszam, ale czołgi T-34 z Mandżurii to nie były te z czasów Barbarossy.

Co do zestawienia.. Bt z cała pewnością odpadają, do walki w śniegu się nie nadawały.

Hmm a to czemu? nacisk BT-7 0,85 kg/cm2 czyli na poziomie T-34-85 - czy on też się nie nadawał do walki w śniegu? A moc jednostkowa BT-7 to 28,8 KM/t, prawie dwa razy tyle co T-34-85.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Temat powstał z wydzielonych wpisów poczynionych w temacie: "Moskwa czy Kijów (dylemat pozorny czy realny...)".

Brzmienie tematu jest "robocze" zatem ewentualne sugestie co do jego zmiany - proszę na P.W.

secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.