Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
secesjonista

Cerkiew prawosławna a inne wyznania 1721-1915

Recommended Posts

Kiedy w 1721 r. Piotr I proklamował Imperium Rosyjskie i przyjął z rak Senatu tytuł "autokratora" i "ojca ojczyzny", pośród innych reform w swym kraju, przeobraził organizację Cerkwi, likwidując patriarchat.

Cerkiew, mająca już wcześniej silne związki z polityką władców Rosji, w zasadzie stała się czymś w rodzaju kolejnego ministerstwa.

Jak kształtowała się zatem jej polityka względem innych najważniejszych wyznań?

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

"Duchowieństwo katolickie wydaje się być jedynym niebezpiecznym wrogiem Rosji. Wszystkie pozostałe elementy w Polsce, niezadowolenie z rosyjskiego panowania, niczym poważnym zagrozić nie mogą."

>> Hurko W., Oczerki Priwislanija, Moskwa 1897, s. 45

Podałeś Secesjonisto rozległy przedział czasowy. W związku z tym będę odnosił się jeżeli dopisze czas i umysł tylko do II połowy XIX stulecia na terenie KP.

Pytanie: Jak kształtowała się zatem jej polityka względem innych najważniejszych wyznań?

Tzn. gwoli rozwinięcia pytania, poza duchowieństwem katolickim [vide wiernym kościołowi], dodać należy Unitów, Żydów, Niemców [w końcu w większości ewangelicy] oraz wyznawców Allaha.

Pytanie również należy poprzedzić zapytaniem o to, jak postrzegano w salonach rosyjskich tereny zagarnięte przez Imperium w ramach podboju [naturalnie nie tylko ziemie KP]. Odpowiedź na nie da nam asumpt do tego, w jak bardzo represyjnej formie odbywała się granda unifikacji zajętego terenu pod dyktando ministerstw carskich [włączając w to rolę kościoła prawosławnego].

Istniała bowiem subtelna różnica między represjami dajmy na to w Kraju Zachodnim -obostrzonym jako ziemie w większości przypadków zrazu poddające się rusyfikacji tzn. rokujące nadzieje na rychłe ich spacyfikowanie, a KP.

KP było traktowane na ostatnim miejscu "drabiny" rusyfikacyjnej, tj. przede wszystkim liczono się z długoletnią formą unifikacji [liczoną na wiele dekad], a całości miano dokonać przez systematyczne "zdzieranie symbolów polskości". Pionem tej reakcji stanowiły m.in.: włączenie kościoła katolickiego na terytorium KP w struktury państwa rosyjskiego, edukacja powszechna, opanowanie wszystkich szczebli urzędniczych [co jak miało się okazać nie było takie proste; przykładowo administracja cywilna szczebla powiatu była po powstaniu styczniowym nie mniej "nabita" polskimi urzędnikami jak przed powstaniem, a to z tej racji iż sami Rosjanie nie bardzo garnęli się do kraju tak wrogo ustosunkowanego do nich, niebezpiecznego, za małą gażę -woleli gubernie nad Donem niż nad Wisłą], oraz wprowadzeniem wojska i utworzeniem stałych garnizonów [przykład Częstochowy, miasta położonego w bliskości granicy Prus i Austro-Węgier, do tego miejsca kultu Maryjnego, kultu który dla rosyjskich wielkorządców był cierniem w oku].

I tutaj muszę napisać, że Kościół Katolicki odegrał wybitną rolę jeżeli chodzi ciągłe podjudzanie zaborcy z jednej strony i stymulowanie mas z drugiej. Rzecz dzisiaj -mało zrozumiana-; najczęściej bowiem podaje się przykład represji kościoła za "komuny", pomijając jednocześnie że za czasów zaboru Rosyjskiego stanowił on główną ostoję polskości w kraju [nie mam tutaj na myśli inteligencji rodzimej, a zwykłych mieszczan/chłopów, tj. najniższe klasy społeczne, które identyfikowały się z rozmówcą głoszącym kazania na ambonie, najczęściej z domieszką słów patriotycznych, jak ważnych, biorąc pod rozwagę duży analfabetyzm].

Jako agnostyk uważam już sam ten argument za coś szczególnego w dziejach naszych. Dlatego też wchodząc w kraby dzisiejszej politycznej szamotaniny, uważam że krzyż -nie tylko jako symbol wiary- ale jako pomnik walki dziejowej Narodu z zaborcą, winien wisieć w Sejmie.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

A czytałeś raporty urzędników carskich na tematy związane choćby z pielgrzymkami do Częstochowy?

Share this post


Link to post
Share on other sites

A czytałeś raporty urzędników carskich na tematy związane choćby z pielgrzymkami do Częstochowy?

Nie czytałem. Jakbym znał sprawę, to bym się nie pytał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za linki.

Czy owe judzenie było celowym działaniem biskupów, prymasa, Rzymu dążącym do zwarcia z Rosją?

Jaki cel miał tu KRK?

Czy nie trafniej opisać zjawisko odwrotnie: to nie KRK judził Polaków przeciw Rosji, tylko Polacy wykorzystywali religię rzymsko-katolicką i struktury Kościoła przeciw Rosji?

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Czy nie trafniej opisać zjawisko odwrotnie: to nie KRK judził Polaków przeciw Rosji, tylko Polacy wykorzystywali religię rzymsko-katolicką i struktury Kościoła przeciw Rosji?

Było i tak i tak.

Rozkład przedstawiał się różnie, podług warstw społecznych, czasu, konkretnych sytuacji.

Jednakże, to najczęściej kościół stymulował tzw. masy, krzewiąc podczas mszy pojęcie patriotyzmu, wytrwania, podając przykłady historyczne itp.

Udział księży katolickich w powstaniu styczniowym był często podkreślany w raportach żandarmerii. Przykładowo w raporcie politycznym KP za 1868 r. nie omieszkano w drugim zdaniu przypomnieć, że "duchowieństwo katolickie [...] w czasie powstania styczniowego jawnie podburzało naród do walki z rządem"; GARF, f. 245, op. 1, d. 112, k. 212, k. 212; Wiech S., Raport naczelnika Warszawskiego Okręgu Żandarmerii o sytuacji politycznej KP w 1868 r., "Przegląd Historyczny", t. 89, 1998, z.1, s. 95.

Czy owe judzenie było celowym działaniem [...] Rzymu dążącym do zwarcia z Rosją?

Po zerwaniu konkordatu [zawartego przez Rosję ze Stolicą Apostolską w 1847 r.], 22 XI/4 XII 1866 r., duchowieństwo katolickie mogło kontaktować się z Watykanem jedynie za pośrednictwem ministra spraw wewnętrznych lub zagranicznych. Ukazem z 12/24 VII 1867 r. ustalono, że duchowni, podobnie jak i osoby prywatne, mogą kontaktować się z Rzymem wyłącznie za pośrednictwem Rzymskokatolickiego Kolegium w Petersburgu. tj. wszystkie bulle, encykliki i posłania papieskie podlegały przed ogłoszeniem w KP zatwierdzeniu MSW! :) . Ten tryb kontaktów obowiązywał do 9/21 IV 1874 r., kiedy to przywrócono wcześniej obowiązujący przepis o kontaktach za pośrednictwem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych; Dziennik Praw Królestwa Polskiego, Warszawa 1866, t. 67, s. 206; Sbornik cyrkularow po uprawleniju duchownymi diełami inostrannych ispowiedanij, t. 2, Warszawa 1867, s. 38.

Do tego dochodziła rozprawa z klasztorami opracowana przez Milutina i Czerkasskiego, ogłoszona drukiem w 1864 r. W wyniku jej uskutecznienia zlikwidowano w KP 152 klasztory [w tym na Jasnej Górze. Paulini mogli przebywać na terenie dawnego klasztoru jako osoby prywatne :) ]

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może w zarysie wskażę rolę Cerkwi jako trybiku w ówczesnej machinie politycznej i administracyjnej.

Ukazem z 25 stycznia 1721 r. car zatwierdził "Regulamin Duchowy" na mocy którego w miejsce patriarchatu powołano Kolegium Duchowe, które stawało się ciałem kierowniczym Cerkwi. Później kolegium nazwano - Świątobliwym Rządzącym Synodem.

Już rok później ustanowiono, że Synodowi przewodził świecki urzędnik (ober-prokurator), który wedle prawa miał być "okiem monarchy i zarządcą spraw synodalnych". W myśl przytoczonego powyżej Regulaminu, imperator był "sędzią ostatecznym, prawowierności i wszelkiej dobroczynności w Cerkwi Świętej obrońcą".

Działania takie, zgoła w duchu protestanckim, car podjął podbudowany w warstwie teoretycznej przez arcybiskupa pskowskiego Teofana Prokopowicza, który przeszedł zaiste dziwną drogę przemian duchowych. Ukończywszy prawosławną Akademię Kijowską udał się w podróż do Rzymu, w jej czasie przeszedł na wyznanie unickie i podjął naukę w papieskim kolegium św. Atanazego, około 1702 r. powraca na łono ojczyzny i w Poczajewie zostaje... mnichem prawosławnym. Później przystępuje do profesorskiego grona Akademii Mohylańskiej, której wreszcie zostaje rektorem.

Car zwrócił nań uwagę, kiedy to odwiedził Kijów po wygranej bitwie połtawskiej, a Prokopowicz uraczył go nader panegiryczną przemową w cerkwi św. Zofii. W 1716 r. car przywołuje do siebie duchownego by ten stał się głównym architektem nowego ustroju Cerkwi.

Wybór taki nie powinien dziwić, zważywszy na poglądy Prokopowicza co do legitymizacji władzy cara. Oto władza tego monarchy nie tylko wywodzi się z prawa Bożego, ale i naturalnego. Władca Rosji był nie tyle pomazańcem bożym, ale przede wszystkim absolutnym monarchą, służącym "dobru całego narodu", Teofan sięgając do etymologii słowa "biskup" - jako nadzorcy, opiekuna wywodził, że car jest najwyższym nadzorcą i opiekunem swego kraju, czyli najwyższym biskupem państwa.

/szerzej: Д.В. Поспеловский "Русская Православная Церковь в ХХ веке", В.А. Федоров. "Русская православная церковь и государство. Синодальный период 1700 — 1917"/

Państwo nie tylko kwestie cerkiewne wciągnęło w sferę swej polityki, ale też zyskało bezpośrednią kontrolę nad Cerkwią. Duchowieństwo w zasadzie poczęto traktować jak urzędników państwowych, kładąc na ich karb szereg obowiązków: od prowadzenia ewidencji ludności poprzez księgi metrykalne, do ścigania i raportowania o raskolnikach. "Dodatek do Regulaminu Duchowego" (z 22 kwietnia 1722 r.) nakazywał by każdy przystępujący do stanu duchownego składał przysięgę, w której obiecywał być:

"wiernym, dobrym i posłusznym rabem i poddanym imperatora i jego prawowitych następców".

Wedle prawa duchowny miał obowiązek informować odpowiednie władze o "wykrytym w czasie spowiedzi złodziejstwie, zdradzie i buncie przeciwko władcy i o innych złych zamiarach względem czci i zdrowia władcy, i bliskich Jego Wysokości".

/В.А. Федоров. "Русская православная церковь и государство. Синодальный период 1700 — 1917", Moskwa 2003, s. 152/

W 1723 r. posłuszni władzy czterej patriarchowie Wschodu (konstantynopolitański, antiocheński, aleksandryjski i jerozolimski) zatwierdzili kanonicznie Święty Synod, uznając cara za "brata w Chrystusie". Pełne upaństwowienie Świętego Synodu nastąpiło około 1824 r. kiedy przekształcono to ciało w osobną strukturę, którą coraz częściej nazywano po prostu "resortem wyznania prawosławnego".

Wraz z przemianą organizacyjną zmianie ulegała funkcja ober-prokuratora. Z urzędnika nadzorującego stawał się osobą kierującą instytucjonalnym życiem cerkwi. Jako, że jego status nigdy nie został ściśle określony, jego rangę przyrównywano do ministrów ale pod różnymi innymi względami stał on niżej godności zwykłych kierowników resortów, stąd czasem próbowano go umieścić pośród dyrektorów departamentów i kancelarii ministerialnych.

Niemniej jednak w kwestiach cerkiewnych władzę miał absolutną, szczególnie zakres tej władzy wzrósł za osoby Konstantego Pobiedonoscewa (1880-1905), którego resortowe pełnomocnictwa były znacznie szersze niż w innych ministerstwach. Jego rolę tak scharakteryzowano:

"Samowładztwo dla prawosławia i prawosławie dla samowładztwa - taką podwójną formułą może być określona cała polityka Pobiedonoscewa w jakości ober-prokuratora Świętego Synodu. Niech na jego sumieniu pozostanie rozstrzygnięcie kwestii: co właściwie dla czego? prawosławie dla samowładztwa czy samowładztwo dla prawosławia. Te dwie zasady zrosły się razem w żelazne pęta".

/А. Амфитеатров, Е. Аничков "Победоносцев" Sankt-Petersburg 1907 s. 115-116, szerzej: С.И. Алексеева С. И. "Святейший синод в системе высших и центральных государственных учреждений пореформенной России 1856-1904 гг."/

Kolega bavarsky wspomniał o ukazie z 1867 r., dla oddania ducha tematu warto odnotować i wcześniejsze regulacje... oto ukaz z 1718 r. głosił, że wszyscy zobowiązani są do odbycia corocznej spowiedzi wielkanocnej, co istotniejsze miał być ten fakt odnotowywany w specjalnej "księdze wyznaniowej". Specjalni świaszczennicy mieli odnotowywać uchylających się od spowiedzi i informować o takich osobach zarówno władze cerkiewne, jak i państwowe. Osoba regularnie opuszczająca spowiedź, uznawana była za raskolnika i nakładano na nią grzywnę (5 kop. - za jedno opuszczenie, za dwa - 10 kop., za trzy - 15kop. itd.). Ukaz z 1774 r. nakazywał takie osoby śledzić i badać czy ich zachowanie nie wpływa na znajome czy bliskie im osoby, tak że i te poczęłyby opuszczać spowiedź.

Car Piotr I wprost nakazał w niedzielę i święta udawać się wszystkim do świątyń, opuszczający nabożeństwa okładani byli podwójnym podatkiem.

Przypomnijmy, że do ukazu tolerancyjnego Mikołaja II z 17 kwietnia 1905 r. w Rosji formalnie nie wolno było przejść z wyznania prawosławnego na inne, a z "obcego" na inne "obce", a tylko na prawosławie. Jak ekspresyjnie stwierdzono w ukazie z 23 maja 1775 r.: "odstępców od błahoczestia należało karać śmiercią, palić ogniem bez najmniejszej litości". Pierwszy kodeks karny z 1845 r. w części drugiej przynosił regulacje co do "Odstępstwa od wiary i zarządzeń cerkiewnych", gdzie pośród innych wspomina się o przestępstwie przeciągania z prawosławia na inne wyznania katolickie. Artykuł 195 k.k. osobę, której udowodniono takie przestępstwo skazywał na pozbawienie wszelkich praw obywatelskich, przywilejów oraz na zsyłkę do guberni tobolskiej bądź tomskiej, albo na karę chłosty i odbywanie służby wojskowej w oddziale karnym przez okres od roku do lat dwóch.

Sprawami przestępstw religijnych, a zwłaszcza przeciwdziałaniem niepewnym i podejrzanym duchownym katolickim zajmowała Druga Ekspedycja w III Oddziale Osobistej Kancelarii JCM.

Kolega bavarsky pisał o roku 1867, ja bym te praktyki przesunął nawet już na 1782 r., kiedy to Katarzyna II 26 stycznia wydała ukaz, w którym podkreślając, że daje możliwość istnienia w swym państwie wszystkim wyznaniom, zastrzega jednak, co do wyznania rzymskokatolickiego, że nie może zgodzić by: "wyznawcy tego obrządku w czymkolwiek zależeli od władzy cudzoziemskiej" stąd bulle i wszelkie dokumenty "Dworu Rzymskiego" mogą się ukazać na terenie Rosji po wcześniejszej akceptacji monarchy. Kontrola kontaktów ze Stolicą Apostolską za pośrednictwem MSW datuje się mniej więcej na rok 1802 kiedy to w Rzymie powstała stała misja dyplomatyczna.

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Wypada mi się odnieść w drobnym tylko aspekcie do tak ciekawie napisanego powyżej zarysu przez szanownego Secesjonistę.

Przypomnijmy, że do ukazu tolerancyjnego Mikołaja II z 17 kwietnia 1905 r. w Rosji formalnie nie wolno było przejść z wyznania prawosławnego na inne, a z "obcego" na inne "obce", a tylko na prawosławie.

Rok 1905 to rok rewolucji, jednakże chciałbym przypomnieć w jaki sposób ustosunkował się naówczas młody stażem imperator Mikołaj II, do Sprawozdania warszawskiego generał-gubernatora, generała piechoty hrabiego Szuwałowa o sytuacji Królestwa Polskiego z 27 II/10 III 1896 r.

Fragment z ustępu tyczącego kościoła rzymskokatolickiego: "Zadanie nasze w odniesieniu do duchowieństwa rzymskokatolickiego jest takie samo, jak w stosunku do całej ludności kraju. Polega na unieszkodliwieniu duchowieństwa w sensie politycznym i wypracowaniu w ten sposób takich relacji, w których duchowieństwo nie będzie jawnym wrogiem rządu i nie będzie podkopywać tego, na czym rząd opiera swoje nadzieje, a więc na stopniowym, choć powolnym zjednoczeniu tych kresów z pozostałymi częściami Cesarstwa.

Innymi słowy konieczne jest osiągnięcie tego, aby każdy ksiądz był przede wszystkim katolikiem, a potem Polakiem, a nie na odwrót. Nie można tego celu osiągnąć ani szybko, ani łatwo. Niezbędny jest w tej sprawie upór, aby krok po kroku zdobywać nowe pozycje."; [w:]Wiech S., Warszawscy generałowie-gubernatorzy o sytuacji społeczno-politycznej Królestwa Polskiego. Raporty Albiedynskiego i Szuwałowa z lata 1881 i 1896, Kielce 2007, s. 215

Mikołaj na prawym brzegu marginesu kartki przy tym fragmencie zapisał ołówkiem: TAK

Dość to kontrastowało z tym co prawił gen.-gub. warszawski Albiedynski, który z kolei w swoim raporcie istne herezje Imperatorowi Aleksandrowowi II opowiadał! ;) A ten, nie tyle oponował, co dość rozsądnie w wielu kwestiach ważył, czasem się nie zgadzał, ale najczęściej potwierdzał wolę wielkorządcy Królestwa :)

Ot przy ustępie tyczącym podobnie jak w raporcie Szuwałowa, kwestii kościoła katolickiego w KP; Albiedynski wstawia się za zesłanymi księżmi: "Patrząc w przyszłość, kiedy z mocy miłosierdzia Waszej Cesarskiej Mości nastąpi ulżenie doli i okazania wspaniałomyślności biskupom, którzy wobec rządu okazali się winnymi, za co ponieśli zasłużoną karę, pozwolę sobie uniżenie odwołać się do wspaniałomyślności Waszej Cesarskiej Mości. Czy Wasza Cesarska Mość łaskawie zechce - w celu zapobieżenie prawdopodobnemu, zarówno ze strony Watykanu, jak i nowych biskupów wszczynaniu starań o ułaskawienie ukaranych zsyłką także katolickich księży parafialnych i innych - Najmiłościwiej rozkazać, nie oczekując na opublikowanie i wypełnienie punktów ostatecznej ugody z Rzymem, by w chwili obecnej zezwolić na powrót do dawnych diecezji tym zesłanym księżom, którzy byli wydaleni z nich w trybie administracyjnym. Problem księży zesłanych na mocy formalnych wyroków sądów wojennych za znacznie cięższe przestępstwa mógłby być w przyszłości stopniowo i oddzielnie rozpatrywany w trybie indywidualnym." [w:] Tamże, s. 124.

Aleksander na lewym brzegu marginesu kartki przy tym fragmencie zapisał ołówkiem: Spytać o opinię w tej sprawie sekretarza stanu Makowa.

Pozdr.

Marcin

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
Przypomnijmy, że do ukazu tolerancyjnego Mikołaja II z 17 kwietnia 1905 r. w Rosji formalnie nie wolno było przejść z wyznania prawosławnego na inne, a z "obcego" na inne "obce", a tylko na prawosławie.

Jednak praktycznie i wcześniej przechodzono bezkarnie z judaizmu czy katolicyzmu na luteranizm czy kalwinizm. Przynajmniej w Kongresówce.

Edited by Widłobrody

Share this post


Link to post
Share on other sites

Oczywiście, że konwersje się zdarzały - najsłynniejszy przykład to osoba ks. Iwana Siergiejewicza Gagarina, który w 1843 r. złożył śluby zakonne w kolegium Saint-Acheul we Francji, stając się jezuitą. Nie były to jednak przypadki zbyt częste.

Kiedy piszę o: "Rosji" - to mam na myśli Imperium, a nie Kongresówkę, myślałem, że jest to zrozumiałe samo przez się.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Już w 1602 r. sobór moskiewski uznał wiarę "łacińską" za najgroźniejszą i "najbrzydszą" (sic!) z herezji. Nieufność tyczyła się nie tylko innowierców, ale i przechodzących na prawosławie. Stąd zalecono wówczas ponowne chrzczenie konwertytów, jak to ich zwano "oblewańców". Kiedy car Fiodor rozważał założenie akademii podkreślał, że wykładać w niej będą mogli jedynie ludzie błohoczystywi i zrodzeni z rodziców błahoczestywych. Obowiązywał w kraju zakaz posiadania ksiąg "polskich, łacińskich, niemieckich, luterskich i kalwińskich jak też innych heretyckich", znalezione takie publikacje - należało palić. Spaleni mieli podlegać odstępcy na wiarę rzymską bądź luterską i inne, zaś karze zsyłki (na ogół nad syberyjską rzekę Terek) podlegali przechodzący z katolicyzmu na luteranizm.

Należy jednak zaznaczyć, że do czasu rozbiorów Polski spór religijny w zasadzie miał głównie wymiar teoretycznych polemik. Siłą rzeczy przyłączenie tak dużego obszaru ziem zamieszkałych przez ludzi innej wiary (przyłączone tereny białoruskie: to około 800 000 unitów i 100 000 ludzi obrządku łacińskiego) musiało konflikt urealnić i zaognić.

Jak wiadomo Katarzyna II traktatem z 18 września 1773 r. zagwarantowała katolikom utriusque ritus "swobodę wyznawania swej wiary wraz z zachowaniem wszystkich tych kościołów i dóbr kościelnych, jakie posiedli katolicy obu obrządków" w chwili przejścia pod jej panowanie.

Tyle w warstwie formalno-dyplomatycznej.

/A. Boudou SJ "Stolica Święta a Rosja. Stosunki dyplomatyczne między niemi w XIX stuleciu" tłum. Z. Skowrońska, Kraków 1928, t. I 1814-1847, s. 20-21/

Praktyka poczynań władz wskazywała, że względem katolików próbowano (jak w przypadku Cerkwi) stopniowo upaństwowić jej instytucje kościelne. Temu miały służyć zmiany w strukturach diecezji, jak i postawienie na czele największej metropolii (1783 r.) arcybiskupa Mohylewa nad Dnieprem - serwilistycznego Stanisława Bohusza Siestrzeńcewicza. Działalność misyjna została zakazana, a zjednywanie do katolicyzmu było traktowane jako podważanie zasad ustrojowych Rosji. Co w sumie jest logicznym następstwem roli cara w strukturach cerkwi. Wreszcie całkiem poważnie dyskutowano nad możliwością uznania obrzędu namaszczenia cara jako ósmego sakramentu świętego, a w czasie koronacji imperator Paweł I sam sobie udzielił komunii świętej. Z ciekawostek: tenże władca w Kazaniu oświadczył Synodowi Świętemu, iż zamierza sprawować liturgię mszy świętej jak i spowiadać członków swej rodziny. Skonsternowani hierarchowie wybrnęli z tego typu żądań wskazując, że kapłan prawosławny może tylko raz brać ślub (a Paweł I - był już w drugim związku małżeńskim).

Z czasem wydano szereg zarządzeń, których celem miało być instytucjonalne i osobowe zwiększenie kontroli nad religiami "obcymi", a zwłaszcza wyznaniem rzymskokatolickim. 12 lutego 1769 r. caryca wydaje specjalny regulamin co do zarządu dobrami kościelnymi, zwiększa udział świeckich katolików w sprawie obierania zwierzchnictwa misji franciszkańskiej w Petersburgu i kapucyńskiej w Moskwie.

Kwestie sporne miało rozstrzygać powołane Justiz-Kolegium utworzone dla Liwonii, Estonii Finlandii, któremu to ciału od 1734 r. podlegały sprawy obywateli protestanckich - w całym cesarstwie.

Ukazem Pawła I z 26 lutego 1797 r. w ramach tegoż Kolegium wyodrębniono departament zajmujący się religią rzymskokatolicką. W początkach panowania Aleksandra I departament przekształcono w katolickie Kolegium Duchowe, które zostało ukonstytuowane ukazem z 13 listopada 1801 r.

Ukazem z 2 lipca 1810 r. powołano do życia Zarząd Główny do Spraw Duchownych Wyznań Obcych, który wszedł w struktury powołanego w 1817 r. Ministerstwa Spraw Duchownych. 15 maja 1824 r. zlikwidowany cały resort, powołując Departament Spraw Duchownych Wyznań Obcych, który był podporządkowany zarządcy naczelnemu wyznań obcych, którym był minister edukacji narodowej.

Oddział Pierwszy Departamentu dotyczył spraw związanych z religiami: rzymskokatolicką i greckokatolicką. Temu też Oddziałowi podporządkowane było Rzymskokatolickie Kolegium Duchowne w Petersburgu, w zakresie jego działań była kontrola kontaktów z Rzymem, ewidencja kościołów i wiernych mianowanie duszpasterzy, wydawanie zgody na działalność organizacji i towarzystw o charakterze religijnym. W 1832 r. struktura ta weszła w skład Ministerstwa Spraw Wewnętrznych.

I słów kilka o oficjalnym podziale konfesji prowadzących działalność na terenie imperium.

Zgodnie z odpowiednimi artykułami Zbioru Ustaw Cesarstwa Rosyjskiego od 1 stycznia 1832 r., wszelkie wyznania dzieliły się na trzy grupy:

- przodujące i panujące - prawosławie

- tolerowane - cudzoziemskie wyznania chrześcijańskie: katolicyzm, luteranizm, inne wyznania protestanckie, islam, buddyzm, judaizm, pogaństwo

- prześladowane - "staroobrzędowcy" i odłamy sekciarskie powstałe z prawosławia.

/szerzej: О.A. Лиценбергер "Римско-католическая Церковь в России: история и правовое положение"/

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wspomniany oberprokurator, stojący na stanowisku świętości samodzierżawia a przekonany o słabej kondycji duchowej Rosjan, starał się ten stan rzeczy zmienić. Wedle niego nośnikiem prawosławnych wartości miał być prosty lud. Nie trzeba dodawać, że wedle niego wartości prawosławne równoznaczne były z wartościami rosyjskimi.

Stąd w obrębie imperium starał się wzmocnić cerkiew, wspierał proces otwierania zamkniętych cerkwi, budowy nowych, wspierał działania pozaliturgiczne cerkwi: dysputy, dobroczynność, biblioteki, bractwa cerkiewne itp.

Zasadniczym celem było wyparcie konkurencji, na tej drodze istotnego znaczenia nabrało podpisanie przez cara w 1884 r. prawa o szkołach cerkiewnych. Nie podlegały one władzy świeckiej, ani ministerstwa oświaty ani ziemstwom, a ich program kładł nacisk na przedmioty o charakterze religijnym.

W czasie sprawowania urzędu przez Pobiedonoscewa liczba takich szkół wzrosła z 4 400 do 42 884, zaś liczba uczniów z 104 781 do 2 006 847!

Wedle niego wszyscy inorodcy stanowili zagrożenie, niezależnie jak lojalni byli względem państwa, jako że nie można ich było w pełni nazwać "rosyjskim człowiekiem".

Jedność Cerkwi z rozwiązaniami ustrojowymi była niepodważalna, a zrozumieć to i zaakceptować może jedynie ów "rosyjski człowiek", w domyśle - prawosławny.

"Jedynowałdztwo, które wzrosło u nas razem z Cerkwią i w nierozerwalnej jedności z nią, ono, razem z Cerkwią umocniło, zebrało i ocaliło państwową całość ziemi rosyjskiej i utworzyło państwo rosyjskie. Błogosławimy Boga, który wybawił nas od nieszczęść i waśni ludowładztwa, które od dawna gubiło i nadal gubi te słowiańskie państwa, gdzie ono, na nieszczęście i dla naszego, zdołało się utrwalić".

/K. Pobiedonoscew "Rieczi i tosty w Kijewie 15 ijula", w: "K.P. Pobiedonoscew i jego koriesspondienty. Tajnyj prawitiel Rossii. Pisma i zapiski 1866-1895. Stati. Oczerki. Wospominanija" Moskwa 2001 s. 278/

W liście do cara z 2 marca 1905 roku wskazywał na zagrożenie wynikające z równouprawnienia wyznań, religia rzymskokatolicka miałaby doprowadzić do spolonizowania licznej ludności rosyjskiej, zaś islam stworzyłby "olbrzymią muzułmańską siłę" pośród Czuwaszy, Czeremisów, Mordwinów i innych.

A jaki był jego stosunek do protestantyzmu, zwłaszcza pośród Niemców bałtyckich?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak nadmieniono, specjalny departament zajmował się cenzurą prewencyjną pism wychodzących z Rzymu, a które były drukowane w "Acta Apostolicae Sedis".

Jaki zamysł przyświecał zakazowi upowszechnienia dekretu z 15 lipca 1911 r. o zmniejszeniu liczby świąt (: de diebus festis) - nie pojmuję?

Rewizja w rzymsko-katolickich konsystorzach z 1911 r. przyniosła przeszło dwadzieścia przestępstw popełnionych przez ten kościół.

Co uznano za przestępstwo?

Edited by secesjonista

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.