Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
czytacz1967

Emil Zola

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

Podobno Emil Zola został otruty, miało to być zabójstwo na tle politycznym - sprawa Dreyfussa, czy ktoś wie więcej? Może jakieś linki?

pozdrawiam czytacz1967

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Trzeba by sobie zadać pytanie: kto chciałby się mścić na autorze "Kuchennych schodów" ("Pot-Bouille") jeszcze we wrześniu 1902 r. i dlaczego akurat na nim?

Z wątku: forum.historia.org.pl - "Afera Dreyfussa"

(...)

W tym czasie na widownię wkracza G. Clemenceau i rozpoczyna kampanię na rzecz rewizji procesu Dreyfusa. W jego tygodniku, Aurore, i z jego inicjatywy E. Zola publikuje w swój słynny artykuł, „Oskarżam”, skierowany do prezydenta republiki. Narobił dużo rozgłosu z uwagi na niespotykaną wówczas śmiałość z jaką atakował koła rządzące.

(...)

Wypada wyprostować czy uszczegółowić pewne kwestie.

Kampania zaczęła się znacznie wcześniej niż powstanie "Oskarżam" i nie zaczął jej Georges Clemenceau. Zanim na łamach "L'Aurore" pojawił ów artykuł, taką kampanię prowadzili już: Lazare Bernard, adwokat Fernand Labori czy senator Auguste Scheurer-Kestner, by wymienić tych najważniejszych. Sam Zola nie zaangażował się za sprawą "kampanii Clemenceau", a za namową wspomnianego senatora i adwokata. "Oskarżam" ogłoszone na łamach gazety, którą faktycznie zawiadywał Clemenceau, nie było jego pierwszym głosem w tej sprawie. Na łamach "Le Figaro" publikuje trzy artykuły: 25 listopada, 1 i 5 grudnia 1897 r. Następnie wydaje broszury: "List do młodzieży" z 14 grudnia i "List do Francji" z 6 stycznia.

Z punktu widzenia formalnego Zola nigdy nie napisał "J’Accuse", tylko: "List do Feliksa Faure, prezydenta Republiki". Ten, tak słynny tytuł, to pomysł Clemenceau. Artykuł nie powstał z "inicjatywy Celemenceau", pierwotnie rzecz miała się ukazać jako broszura, podobnie jak wcześniejsze publikacje. Ogłoszenie listu na łamach gazety podyktowane było chęcią dotarcia do szerszego kręgu osób.

Zastanawiające jest, że 13 stycznia 1898 r., autor niedokończonego projektu literackiego "La France en marche", czuje potrzebę wyrażenia uczuć targających jego sercem (: "Mój płomienny protest jest krzykiem serca"). Czemu taki sam krzyk nie zrodził się w jego sercu kiedy w pod koniec 1896 r. Bernard próbował przekonać go do zaangażowania się w sprawę Dreyfussa? Kiedy Zola miał możliwość dowiedzieć się, że koronny dowód jest fałszywy, a kiedy zaczął pisać ów "List..."?

(...)

Zgromadzenie Narodowe większością głosów decyduje o wszczęciu postępowania przeciw Zoli za oszczerstwa w stosunku do funkcjonariuszy państwowych. Znowu doszło do antysemickich wystąpień, Zola jest pozwany do sądu i w lutym 1898 roku zostaje skazany na rok więzienia i grzywnę.

(...)

Prowadzona przez Clemenceau burza prasowa w obronie Zoli przybrała na sile i wyrok uległ kasacji. Trwają jednak różne inne procesy.

23 lutego sąd przysięgłych departamentu Sekwany wydaje wyrok: rok więzienia i 3 000 franków grzywny. Wyrok nie uległ kasacji wskutek "burzy prasowej", w grę wchodziło złamanie procedur prawnych:

"... trybunał kasacyjny uznał, że minister wojny, który nie mógł być przewodniczącym żadnego sądu, nawet wojskowego, nie był uprawniony do wniesienia skargi. Wobec tego wyrok unieważniono i sprawę przekazano sądowi przysięgłych w Wersalu: tym razem wnieśli skargę członkowie sądu wojskowego. Labori złożył natychmiast wiosek o niewłaściwość sądu. Trybunał kasacyjny musiał znowu się wypowiedzieć; uznał właściwość sądu w Wersalu. 18 lipca sąd ten potwierdził zaocznie wyrok sądu przysięgłych departamentu Sekwany...".

/G. Robert "Emil Zola. Ogólne zasady i cechy jego twórczości", Warszawa 1968, s. 179-180/

W sprawie Zoli nigdy nie nastąpiła kasacja wyroku, i nie toczyły się "różne inne procesy". Lipcowego wyroku Zola nie usłyszał - uciekł wcześniej do Anglii. Po jego powrocie w czerwcu 1899 r., wzywany był przed sąd przysięgłych, wówczas już departamentu Sekwany i Oise - wciąż w tej samej sprawie.

... Mathieu, prosi żydowskiego pisarza, Lazare, by stanął w obronie Alfreda.

Wypada przypomnieć, że ów "pisarz Lazare" miał na nazwisko: "Bernard", a nazwanie go pisarzem jest grubą przesadą, był krytykiem literackim. Jego próby pisarskie to raptem "Le Miroir des Légendes" i napisane do spółki z Ephraïmem Mikhaëlem "La Fiancée de Corinthe".

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×