Jump to content

Marcin

Użytkownicy
  • Content count

    304
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Marcin

  1. Termopile

    Nigdy się Grekom nie układało z Persami. ;-) Sama bitwa pod Termopilami była dosyć ciekawa. Istnieje mit dotyczący osamotnienia Spartan pod Termopliami, ale pomagało im około 700 tespiańskich hoplitów i jakieś 400 tebiańczyków, jeśli czegoś nie przekręciłem. Ciekawostą jest też, że według prawa Sparty wojownik, który stchórzył w bitwie, był wykluczany ze społeczeństwa, co było gorsze od śmierci w bitwie. Ponoć nie wszyscy tam zginęli, dwu przeżyło. Nie stchórzyli, walczyli, ale tak się złożyło, że przeżyli. I, o ile pamiętam, jeden by zmyć hańbę popełnił samobójstwo, a drugi zginął rok później w bitwie z Persami, rzuciwszy się sam na cały Persów i dokonując cudów waleczności. Jest treż druga opcja, w której przeżył tylko jeden wojownik. Co do całej wojny, to ciekawi mnie Wasze zdanie na temat ilości Persów. Jesteście zwolennikami opcji: 300 tys. i więcej[*] między 200 tys., a 300 tys. [*]między 100 tys., a 200 tys. [*]poniżej 100 tys. Ozcywiście celowo nie robię ankiety, bo nie o to mi chodzi. Zobacznie sobie:
  2. Powstała nowa gra w internecie - Plemiona. :king: Właśnie zacząłem w na grać. czy ktoś już może w to gra, albo planuje grać? podobne do Ogame, ale IMHO trochę lepsze. Zobaczcie sami oceńcie: www.plemiona.pl
  3. Widział ktoś? Dosłownie półtorej godziny temu wyszedłem z kina. Moje wrażenia są następujące: ktoś miał słabość do majestatycznych scen[*]genialne manewrowanie czasem [*]nałożono na obraz świetne filtry zapewniające nietuzinkowy wygląd [*]z historią niewiele ma to wspólnego (to wkurza co rusz) [*]nie wiem czemu jakiś grafik pracował około 5 godzin na stworzenie postaci, którą widać przez 1 minutę i ścina generała [*]Leonidas z koleżkami wybili koło 800 tys. Persów [*]strzały nigdy w twarz nie trafiają [*]król królów, władca czterech stron świata, bóg boów etc... wygląda jak Giertych (ten starszy) [*]przekupiony człowiek łazi z niezbywalnym Persim złotem po mieście, zamiast zakopać je do czasu wprowadzenia perskiej monety w Grecji [*]Gorące Wrota bolały zamiast Termopil... [*]falanga to nie było cos czego używali [*]... a jak użyli to przyjęli ludków "na klatę" jakby celem włóczni wcale nie było utrzymanie napastnika na dystans [*]każda salwa strzał, to zapewne z akr lasu :wink: A jakie są Wasze spostrzeżenia? :wink:
  4. Wasza biblioteczka

    Ja zasadniczo częściej kupuję niż wypożyczam i często czytam. Dominują u mnie, o dziwo, książki fantasy, gdyż nie samą historią człowiek żyje. Niemniej i pozycji historycznych jest dosyć sporo i, co naturalne, to do nich wracam raz po razie, żeby sobie coś odświeżyć, czy przypomnieć. Ogółem u mnie (razem ze słownikami) jest okolo 300 pozycji, albo nawet i więcej.
  5. 300

    Hehe, była kara dla Spartiaty, który wyruszył na wojnę bez zbroi i nagolenników - 1000 drachm. Co do potworów, to oczywiście Estro takowych nie było podobnie jak słoni i nosorożców...
  6. Ceny pochodzą najprawdopodobniej z Pompei z czasów wielkiego wybuchu. Trudno o inną możliwość zachowania się takiego dokumentu. Miar niestety nie znam, a faktycznie miło by było się z nimi zapoznać...
  7. Atakować od frontu falangę? Niezbyt ciekawa perspektywa. lepiej wieśniaków wystrzelać, albo flankować, na ile to możliwe...
  8. 300

    Ależ warto!!! W każdym razie moim zdaniem warto, ale pod warunkiem, że nastawisz się na film fantasy. Sam oglądałem dwa razy i dalej uważam, że ujęcia są genialne. jeśli jednak chciałeś pójść na film tylko z powodu historii - faktycznie nie mas z czego tam szukać...
  9. Książki, które przeczytałem najszybciej to:

    Najszybciej poszło mi chyba z Katarynką. Nie będę podawał czasu, bo chyba sam tytuł tłumaczy, że nie było to trudne. Zwykle zawrotne tempo zykuję tylko przy naliczaniu dobowym, ale naliczanie godzionowe znacznie osłabia owe statystyki. Z czego to wynika? Jestem człowiekiem niecierpliwym i jeśli zakończenie książki bardzo mnie interesuje, to zaczynam czytać książkę jako nocny Marek, a kończę jako ranny ptaszek... bez przerwy między oba stanami. Nie spotkałem jeszcze tytułu, który by przetrwał taką sesję (naturalnie mówimy tu o książkach odprężających typu fantasy, a nie o encyklopediach czy "Podstawy Wyższej Matematyki - wszystko w lewnie dwu tysiącasch stron" ).
  10. Jakoś jedna "kopia zapasowa" gry, którą teoretycznie (w każdym razie kiedyś, nie wiem, czy coś w prawie się ruszyło) mamy prawo wykonać ze względu na niewielką trwałość płyty, wpadła mi w ręce. Niestety zdegustowany podejrzanymi błędami z czcionką - grę porzuciłem. Jakoś specjalnie mnie nie ciągnie, bo grafika tylko trochę lepsza, ale silnik wciąż ten sam, a ja tak lubię starożytność, że dalej działam na RTW.
  11. Zgadza się. Michał Korybut Wiśniowiecki też zachwycającyh statystyk nie miał. Jednak niekoniecznie musiało to wynikać z błędności instytucji 'liberum veto". Wina raczej leżała po stronie sprawującego władzę - króla. Dlaczego? Żeby to w pełni zrozumieć nalezy zrozumieć dokładnie problem związany ze zrywaniem sejmów. Otóż raczej nie zdarzało się, żeby zrywano ot tak sobie wedle czyjegoś widzimisie. Dlaczego? Kto zwykle zwoływał obrady? Król. A jak zwoływał, to chciał raczej coś przepchnąć i zwykle takiemu zależało. Magnaci osobiście woleli nie zrywać sejmu, gdyż groziło to popadnięciem w niełaskę. No może niekoniecznie w niełaskę, a dokładniej w nieprzychylność króla. Wykorzystywali więc biednych szlachciców, którzy jedyne co posiadali to własne herby. Taki za paniędzo zrobi wszystko, tyle że zleceniodawca winien być wpływowy i gwarantujący bezpieczeństwo, gdyż stronnictwo króla było gotowe zarżnąć delikwenta. :Djeśli zatem sejmy zrywano, to znaczy, że albo nie były specjalnie iostotne, albo bardzo wielu było przeciwnych, a władca nie posiadał autorytetu (olewał swoja pracę ). Tak to wyglądało w praktyce wedle relacji jednego z, nie chcę skłamać, chyba francuskiego dyplomaty wysłanego na "zwiady". Gdzieś miałem ten tekst, ale mi zaginął...
  12. Najlepsza broń drzewcowa

    Niewątpliwie berdysz jest imponującą bronią. Ale na przykład nie ma zastosowania z konia, lub ścisłym szyku (jak tu się tym zamachnąć???). Halabarda jest tu lepsza o tyle, ze w ostatecznosci można było nią dźgać, co znaczącej przestrzeni w zasadzie nie wymaga.
  13. Najlepsza broń drzewcowa

    Zalezy kim bym był i z kim miałbym walczyć. Jeśli z ziemi przeciw konnemu, to wiadomo - halabarda. Jeśli z konia, to znów zalezy czy 1 vs 1 (no to kopia), czy bitweny zgiełk (stosunkowo krótka włócznia). mnie jednak zachwyca pomysłowości dopracowanej halabrdy. Takiej z obowiązkowy, hakiem do zrzucania delikwenta z konia.
  14. Bitwa, którą chciałbyś zobaczyć

    Mi się kiedys obiło o uszy, że gapi szczególnie dużo było na okolicznych drzewach. gdzie to było? Nie wiem. Zapewne w jakiejś ksiażce, ale teraz jużnie pamietam dokładnie...
  15. Ulubione polis

    To wnioskuję, że jako noworodek nie miałeś zadnych widocznych wad,a w późniejszym wieku dosyć dobrze się rozwijałeś fizycznie... Inaczej byłbyś w owych czasach martwy i tak bardzo owo wychowanie by Ci się nie podobało.
  16. Nie chcę być nieuprzejmy w4w, ale jednak ja odczuwam na tę myśl pewną satysfakcję... Ponoć potem łatwiej z takich powodów o pracęna znienawidzonym zachodzie, za którą wypłaca się pencję wypłacaną za znienawidzone euro... IMHO nikt tu nikogo nie przekona, ale i tak przypomnę, że dobrze, iz historia jest w szkołach. :roll:
  17. Moja ulubiona gra to...

    Gdybyśmy łamali prawo, tobyśmy polecili eMule, BitTorrent, albo inny sposób na darmowe pobranie plikówz internetu, ale nie łamiemy, więc nie polecamy...
  18. 300

    Oto jedna z recenzji oceniona przez kogoś na 11/10 (odjęto punkty za wulgaryzmy [wygwiazdkowane]). Ciekawa... oryginał: http://www.historycy.org/index.php?showtop...dpost&p=258
  19. Wezyr

    Powiedziałbym, że to raczej zależało od władzy faraona. Było to jak chuśtawka i więcej miał syn boga - tym mniej wezyr i vice versa.
  20. Ale trup to trup, bez względu na to czy uymarł z braku tarczy czy z wyłodzenia. Gdyby Rzymowi tak nagle zabrać Egipt, to pewne praktyki (jak rozdowania chleba w Rzymie) musiałyby ustać, ludzie by częściej cierpieli z powodu braku żywności. Ogólnie dadatkowe miecze łatwiej załatwić niż dodtakowe pożywienie. Ale i ak to tylko moja, być może błędna, refleksja na ten temat.
  21. Plemiona

    Pewnie. Biorę każdego historyka do plemienia!
  22. Plemiona

    W świecie trzecim, a z kumplami zgadaliśmy się na kontynencie 64. 5 razy konto musiałem zakładać, żeby tam trafić.
  23. Kod Leonarda da Vinci

    To i ja odgrzję. A no właśnie by była. Mogę się kłócić. jako, że oprócz tego jednego wyjątku nie było podobnej sytuacji słowo "dziewica" jest definiowane przez SJP wydawnictwa PWN jako "«kobieta do chwili pierwszego stosunku płciowego»". To oznacza, ze może rodzić bez ograniczeń i wcale może jej to nie przeszkadzać w dziewictwie. Warunkiem jest brak stosunku. :] Możesz wierzyć, albo nie, ale nigdy nie szydź z tego. Przypomnę Ci, że nie bez powodu Bóg jest naszym Ojcem. To tak jakbyśmy my szydzili z Twoich rodziców. Milo? Wątpię... Jako niewierząca zapewne po prostu nie zdajesz sobie z tego sprawy i stąd te Twoje nierozsądne posunięcia. :evil: A teraz likwidując offtop, to wrócę do sprawy. Kod naturalnie przeczytałem i uważam, że jest no... przyzwoity. :tongue: Pod względem "czytalności", oczywiście. jeśli chodzi o merytorykę, to... po prostu walnę cytatem; Zawsze to mi poprawia humor. zabawne, ze o Kodzie powstało przynajmniej kilkanaście tytułów po polsku obalających go doszczętnie. Do tego jeszcze przynajmniej kilka programów n Dicovery, a ludzie alej wierzą. najciekawsze, że Brown podpiera swoja teorię na fundamencie niepewnym - Św. Graal, Święta Krew. Twórcy tej książki byli prawdopodobnie wodzeni za nos i sami podkreślają, że jest to jedynie teoria. Co więcej podkreślają to w wywiadach. Nie mówią, czy wierzą, czy nie wierzą. to tylko teoria, jakich wiele i może być równie błędna co prawdziwa. Natomiast Brown na to samo pytanie odpowiada, że to prawda absolutna. A przecież na tym dosyć wątpliwym fundamencie postawił jeszcze gorsze ściany własnego pomysłu... :/ Tragedia... Znów nie popadając w zbytnia krytykę ze strony historycznej, skrytykuję pozostałe elementy. Otóż znów udało się autorowi opisać kolejne nieistniejące miejsca. Widać to jego hobby. Do tego podczas czytania irytujące było to, że subtelne znaki mające zasugerować sprytnemu czytelnikowi rozwiązanie tej, czy innej zagadki były zbyt nachalne... No, ale kto co lubi...
  24. Kapłani

    Cóż tak sie składa, że niekiedy lud domaga się osądu bogów co do prawości poczynań ich władcy, czy ich przychylności w sprawie nowo zaczętej wojny, a co ważniejsze ktoś od czasu do czasu musi powiedzieć "Ten książę drobnego królestwa wchodzące w skład Egiptu, który nie ma praktycznie żadnych praw do tronu, bo nawet nie jest ważny, ale za to kazał np. odkopać Sfinxa, więc jemu dajemy władzę". Były takie historie. Za taki ruch ze strony kapłanów trzeba jednak płacić.
  25. Rzymianie i ich przydomki (i imiona)

    Nie zweryfikowane, ale zawsze: ---------- Źródło: http://www.historycy.org/index.php?showtopic=7783
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.