atrix
Użytkownicy-
Zawartość
2,435 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Kalendarz
Zawartość dodana przez atrix
-
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Tomasz N napisał Jak widać do napisania tego wystarcza tekst z 1940 r. i powojenna wizyta na cmentarzyku niemieckim w lesie Dąbrowa. Tam według listy gminnej spoczywało 15 Niemców, z czego jeden, jak pisałeś kiedyś, to samobójca pochowany już po Wrześniu. Uwzględniając, że na tym cmentarzyku spoczywali też żołnierze z dywizjonu rozpoznawczego zabici przy zaporze, wielkość strat w zabitych przypisanych 10 kompanii w liście monachijskim wyraźnie wskazuje na listę gminną lub wizytę na cmentarzyku. Bo adiutant por. Schmidt pisze, że straty wynosiły: 1 oficer, 1 podoficer, 11 strzelców zabitych, 5 rannych i 1 zaginiony. Nie mam pod ręka tego spisu gminnego, ale mógłbyś go podać ponownie. Gdzie Schmidt podaje straty o których piszesz? Ilu właściwie żołnierzy z 10 kompani/IIIbat mogę Ci podać na 100% - 6 osób ( Lewinski + 5 strzelców ) -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Tomasz N napisał Dowódca, adjutant i Ordonanzoffizier są wśród pierwszych (czołowych) oddziałów. Raczej tak powinno brzmieć w tłumaczeniu - dowódca, adjutant i ordonazoffizier biorą udział w walkach w czołówce oddziałów. Ale to tylko sposób tłumaczenia. Stwierdzenie pozostaje w obu przypadkach bez zmian. Ogólnie wszystko zmienia postać rzeczy, bo nie mam mowy o zabitych. Co wskazuje że tekst z 1940 roku nie był by głównym źródłem do napisania tzw listu Monachijskiego. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Tomasz N napisał Ja się bardziej zastanawiam, czy na podstawie tego tekstu z 1940 r. da się napisać list monachijski. W sumie brakuje w nim dwóch informacji, że zginął kpt. v. Lewinski i że dowódca batalionu to ppłk Wessel. Pierwsze można było uzyskać z krzyża bądź listy pochowanych w posiadaniu urzędu gminy Ciepielów, drugie z OdB z 1940 r. Bo wtedy Wessel był już dowódcą 15 pułku a nie III/15 batalionu. kto zginał i kto dowodził jest napisane w tej relacji z 1940r "Działania bojowe w szczególnych warunkach Atak III batalionu 15 pułku piechoty w lesie,( nie było chyba problemu sprawdzić kto dowodził IIIbat/15IR) na południe od Ciepielowa Dzień i noc huczą silniki pojazdów ich monotonna arie. O śnie nie ma mowy. Kurz i pyl pokrywają ludzi i pojazdy, podczas gdy słońce niemiłosiernie prazy . Chmury pyłu i piasku spowijają grupy marszowe. Nieustanie przemy do przodu. Czołówka na motocyklach depcze nieprzyjacielowi nieustannie po pietach. 8 września osiągnięto Lipsko. Stamtąd, po krótkiej przerwie dalej w kierunku Ciepielowa. W lesie około 3 km szerokim i 2 kilometry długim, leżącym po obu stronach drogi, około 4 kilometrów na południowy wschód od Ciepielowa, czołówka pancerna i motocykliści dostali się pod ogień przed zaporą drogowa, prowadzony z gęstwiny jak również przez strzelców z drzew. Postępujący z tylu wzmocniony (Jäger) batalion III zatrzymuje się. Dowódca batalionu daje rozkaz do ataku. 11 kompania ma nacierać z prawej strony szosy, 10 kompania po lewej stronie. 9 kompania pozostaje początkowo w rezerwie, plutony z 12 – tej przydzielono do pozostałych kompanii. Jest około 13 – tej. Atak przeprowadzany zgodnie z rozkazem napotyka na silny ogień nieprzyjaciela. Dowódca, adjutant i Ordonanzoffizier są wśród pierwszych zabitych( dowódca której kompani, można było zapewne jakoś sprawdzić). Wszyscy oficerowie maja karabiny. Poruszanie się w ciężko dostępnym terenie leśnym z młodnikami bukowymi i świerkowymi sprawia trudności. Drużyny tracą częściowo kontakt ze sobą. Z różnych miejsc rozbrzmiewa „Görra „ i „ Görra Germanski“ ( “hurra“) kontratakujących Polaków. Atak strzelców (Jäger) w gęstwinach komplikuje się coraz bardziej, dowódca batalionu decyduje się na ponowne przegrupowanie. Pozostająca w rezerwie 9 kompania zostaje przesunięta do przodu w celu flankującego ataku z lewej. Ordonanzoffizier batalionu idzie od drużyny do drużyny i informuje o dalszym postępowaniu w czasie ataku, według umówionych znaków. Szczególną uwagę przykłada się na zachowanie kontaktu ze sąsiadami i równolegle poruszanie się naprzód. Hasłem bojowym i środkiem do utrzymania kontaktu jest okrzyk “Horrido”. Tymczasem nie ustaje ogień pojedynczy i karabinów maszynowych . Na gwizdek dowódcy rusza atak na bagnety i ręczne granaty. Las jest oczyszczany jak podczas polowania z naganka. Rozlegające się wokoło okrzyki “Horrido” tworzą atmosferę tego polowania. Pod wrażeniem tak zorganizowanego ataku przeciwnik powoli, prawie wszędzie, zaprzestaje ognia. Polacy całymi grupami opuszczają gęstwiny z podniesionymi rekami i są odprowadzani na tyły, często po 20 przez jednego naszego żołnierza. Walka jest właściwie zakończona wraz z osiągnięciem północnej krawędzi lasu. Prawie jednocześnie osiągnęła te pozycje flankująca z lewej 9 kompania, tak iż praktycznie cały obszar leśny jest pod kontrola batalionu. Ostatni, uciekający przez pole Polacy są zlikwidowani ogniem pojedynczym. Jedna bateria skutecznie okłada ogniem wieś Dąbrowa, skąd jeszcze jesteśmy ostrzeliwani. W jaim okresie dyrektorem GKBZHwP był J. Gumkowski? -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Czytam sobie ten opis z 1940 roku i porównuje z listem Monachijskim. Opis walk podobny w obu źródłach, acz kolwiek są nieznaczne różnice. W jednym przypadku jest zgodność całkowita - 10 kopania/III bat. szła lewą stroną szosy a 11 kompania?III bat. prawą stroną. Praktycznie 10 kopania /III batalionu toczyła ciężkie walki i poniosła największe straty w walkach z polakami.I to ta kompania w popłochu wyszła z lasu. kiedy to Polacy zaatakowali na bagnety.Wobec tego straty były po obu stronach, tak polskiej jak i Niemieckiej. Mogiły Polskie wobec tego, powinny być w południowej części lasu od strony Anusina. Jednak patrząc na mapę mogił ( J. Pelca - Piastowskiego ), jest mogiła zbiorowa od strony Anusina przy samej szosie. A nie powinno być takiej mogiły w tym miejscu. Bo niby z jakiej okazji. Jednak czytając list monachijski, jest taki opis: Nagle urywa się łączność. Każdy jak szalony pędzi przez las. W godzinę później zbierają się wszyscy przy szosie. Kompania ma 14 zabitych, łącznie z kapitanem Lewinskim. Dowódca pułku, pułkownik Wessel [z Kassel], szaleje z monoklem w oku. "Co za bezczelność, chcieć nas zatrzymać, a mojego Lewinskiego mi zastrzelili". Nie liczy się z tym, że to są żołnierze. Twierdzi, że ma do czynienia z partyzantami, jakkolwiek każdy z 300 polskich jeńców ma na sobie mundur. Zmuszają ich do zdjęcia kurtek. No, teraz już prędzej wyglądają na partyzantów. Teraz zostają im jeszcze ucięte szelki, widocznie po to, by nie mogli uciec. Lewinski zostaje zabity. Pędzić przez las jak szalony - znaczy uciekać. Skoro więc 10 kompania się wycofała, nie mogli mieć 300 jeńców. Jednak 30 jak najbardziej, tylko tych 30 mogli wziąć ogółem. Czy nie chodzi tu o liczbę 30, a nie 300? Czy może autor dwa razy przycisnął "0" na maszynie, i stąd liczba 300? Następnie jeńcy muszą iść brzegiem szosy, rzędem jeden za drugim. Powstało pytanie, dokąd się ich prowadzi? W powrotnym kierunku do taborów, skąd ich wkrótce przeniosą do jenieckiego punktu zbornego? W 5 minut później usłyszałem terkot tuzina niemieckich automatów. Pośpieszyłem w tym kierunku i o 100 metrów z powrotem ujrzałem rozstrzelanych 300 polskich jeńców, leżących w przydrożnym rowie. Można sądzić że szosa została zajęta przez Niemców.Bo rzeczywiście miało to miejsce, na co wskazuje, że sam ppłk Wessel urządził sobie stanowisko dowodzenia w Strudze. Jeżeli Niemcy spotkali się ( wycofali) na szosie i mieli jeńców, postanowiono ich wyprowadzić szosą na tyły czyli w stronę Anusina - Lipska. Na mapie mogił w lesie jest mogiła zbiorowa oznaczona nr 9 przy szosie , której to mogiły nie powinno tam być. Ponieważ nie było tam zaciętych walk, bo to południowa krawędź lasu.Raczej powinny być tam mogiły Niemieckie. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Znany jest ten opis walk pod Ciepielowem z 1940 roku? -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Ja myślę że ten cały opis jest dziełem autorów strony. Możliwe że J.Błaszczykiewicz opisał wydarzenia ogólnie, nie wdając się w szczegóły. Podobny wątek z wyższym oficerem/oficerami, pojawia się w innej relacji dotyczącej zupełnie innej bitwy. Ma jednak pewne powiązanie z Ciepielowem. Cyt: Któregoś dnia (daty niestety nie mogę dokładnie określić ale było to mniej więcej w 11 do 15 dni po wybuchu wojny) w godzinach rannych wraz z innymi żołnierzami znajdowaliśmy się w lesie ,gdy usłyszeliśmy odgłosy strzelaniny. Kiedy wyszliśmy na skraj lasu,spostrzegliśmy,że spora część batalionu znajduje się w odległości ok 300m. od lasu. Próbowaliśmy dołączyć do batalionu,lecz ze względu na silny ogień nieprzyjaciela zmuszeni byliśmy wycofać się do lasu. Okazało się,że pozostało nas 17-tu żołnierzy. Szybko okopaliśmy się na skraju lasu,ustawiliśmy 3 posiadane CKM-y i 2 RKM-y, inni zajęli się dostarczaniem amunicji i podjęliśmy walkę. Mimo znacznej przewagi nieprzyjaciela (o czym przekonaliśmy się się później) zdołaliśmy się utrzymać na pozycjach do godzin popołudniowych. Jednak ze względu na brak amunicji,wprowadzenia przez Niemców samolotów oraz właściwe okrążenie,bo również w głębi lasu zostaliśmy zaatakowani,zmuszeni zostaliśmy do poddania się. Doprowadzono nas do obozowiska niemieckiego kazano nam się rozebrać,a właściwie zdarto z nas mundury i w koszulach kazano nam się położyć na ziemi,jeden obok drugiego,czyli mieliśmy być rozstrzelani. Jednak Niemcy nie wykonali tego,bo nadjechał jakiś wyższy oficer niemiecki i kazał nam się ubrać i coś głośno mówił do Niemców,którzy tam byli (języka niemieckiego nie znałem). Po upływie jakiegoś czasu zauważyliśmy jak kilku Niemców przyniosło na płaszczu d-cę batalionu mjr.Bajtlika. Myśleliśmy że jest ranny,ale dowiedzieliśmy się od porucznika który był z nami (był to zdaje się por.Fedyna,ale nie jestem pewien nazwiska-został przydzielony do naszego batalionu z rezerwy),że Niemcy go bardzo zbili. Majora Bajtlika Niemcy wsadzili na wóz taborowy i gdzieś z nim pojechali. Następnie dostarczono nas do stacji kolejowej i wywieziono do Niemiec. Dalej w relacji pojawia się wątek Ciepielów Cyt 10 września Po powrocie do domu, zastałem w naszym ogrodzie, w miejscu zasłoniętym krzewami, trzech mężczyzn. Siedzieli na trawie, nad rozłożoną mapą wojskową i energicznie dyskutowali. Uzgadniali, jak i którędy, najbezpieczniej dostać się do swych domów. Wypytywali mnie o liczbę Niemców w mieście i o to, jak ominąć dyskretnie miasto, żeby niepostrzeżenie wydostać się na polne drogi, prowadzące do Olkusza. Po nakarmieniu ich przez rodziców, zaproponowałem, że ich wyprowadzę poza miasto, a po drodze spytałem, gdzie zostali rozbici. Okazało się, że ładny kawałek od Pilicy, bo w okolicach Ciepielowa, kiedy do Wisły, do której dążyli, mieli zaledwie kilkanaście kilometrów. Po zaciętej walce, zostali okrążenie przez przeważające siły wroga. Poddali się Niemcom, a ci wściekli z powodu dużej liczby swoich poległych, postanowili ich rozstrzelać. Im udało się zbiec, tuż przed egzekucją. Opowiedziałem im, że niedaleko stąd, koło Kleszczowej, też toczyli bój, okrążeni żołnierze polscy. Okazało się, że to był ten sam, ich oddział, i w paru zdaniach zrelacjonowali mi przebieg tej walki... Ukrywali się kilka dni w lasach Kleszczowskich, mając przed sobą zablokowaną drogę z Pilicy do Żarnowca, po której ciągnęły nieprzerwanie kolumny wojsk niemieckich. Musiano ich w końcu zauważyć i zaatakowano od południa, wtedy oni, zamiast się bronić w okrążeniu, zaatakowali na północy, zamykające im drogę kolumny niemieckie. Zaskoczeni Niemcy, ponosząc duże straty w sprzęcie i ludziach, nie wytrzymali impetu szturmu i wycofali się w popłochu. Okrążenie było przerwane. W walce miało zginąć około siedemdziesięciu żołnierzy niemieckich i trzynastu polskich. Po bitwie, we wsi Ołudza, dowódcy dali żołnierzom wolny wybór, kto chciał, mógł opuścić oddział, ale nie było wielu chętnych. Zgłosili się tylko ci, którzy mieli w pobliżu swoje domy. Ci, co pozostali, postanowili przedzierać się za Wisłę, gdzie na pewno powstanie nowy front. Do dział nie było już amunicji, zepchnięto je do wąwozów i zagwożdżono, a niepotrzebne konie, dla których nie było już paszy, rozpuszczono luzem po okolicy. [Wspomnienia Mieczysława Rysieckiego..SR] Cały artykuł jest tutaj - http://jura-pilica.com/?wrzesien-1939,292 Jak myślisz Tomaszu N skąd wziął się ten powyższy opis, bardzo zbliżony do opisu walk pod Ciepielowem? -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Tomasz N napisał No i jak on tego Lammelsena rozpoznał ? Nie rozpoznał. Wysłałem info do S-RC, ciekaw jestem treści tej relacji pana J. Błaszczykiewicz. Nawet T. Ciesielski nie podaje że był tam jakiś generał Niemiecki. Określa jako wyżsi oficerowie. Raczej nie było tam gen. Lemelsena. Dlaczego? Generał był by łatwo rozpoznawalny - czerwone wypustki. Ciesielski był dość spostrzegawczy, jednak nic nie mówi o generale, tylko o wyższych oficerach. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Też zauważyłem pewne podobieństwo do relacji Ciesielskiego.Być może był w grupie Ciesielskiego? I jest coś jeszcze - jednak trafnie przypuszczałem że walczyli w okolicach Kielc i tam ich ostatecznie rozbito - patrz relacje płk Wilniewczyca -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Czyżby żył świadek z pod Ciepielowa? - http://www.redutaczestochowa.pl/aktualnosci-10/Pl/30-01-2014-czlonkostwo-honorowe-dla-p--jozefa-blaszczykiewicza-219.html -
Czyli ogólnie Luftwaffe było do bani, bo nie mogli skutecznie poradzić sobie z wyspami.
-
Czy świat dryfuje ku nuklearnej zagładzie?
atrix odpowiedział 666 → temat → Gospodarka, kultura i społeczeństwo
Furiusz napisał Rosja Finów za ostatni mecz hokejowy Czym kijami hokejowymi czy krążkami? Bo krążkami trudniej, bo trza trafić gościa, i to z odległości. A kijami to już walka wręcz. -
Secesjonista napisał To tak formalnie: co ma relacja z meczu do nazw własnych samochodów? No jak to co?, na mecz trza czymś dojechać. Najlepiej własnym autem - ciężarówka i na pace pełno kolegów. :thumbup:
-
Alex W napisał Dziadek - rodowity Hajduczanin, wcielony do Wehrmachtu, po zabezpieczeniu rodziny, uciekinier do armii Andersa. Wujek - rodowity Schwarzwaldzianin - część obecnego Nowego Bytomia, proniemiecki, służący w Wehrmachcie z poczucia obowiązku jako czujący się obywatelem Rzeszy, nazistą jednak bym go nie nazwał. Obydwaj urodzeni przez I Wojną Światową. W czasach, które już pamiętam i mogę opisać, panowała między nimi dalej wojna, święta wojna bez szans na rozejm. Typowy obraz dwóch ludzi jednej narodowości, zamieszkujących teren który " zmieniał właścicieli" Na Mazowszu coś takiego nie istnieje - tu jest Polska (ta w środku), która miała aż trzech właścicieli w okresie zaborów. Tylko mieszkańcy zawsze ich uznawali za wrogów.Takie problemy o których pisze Alex W mają zazwyczaj rejony przygraniczne. Tylko Śląsk czy to był w granicach Niemiec czy Polski zawsze był Śląskiem. Ale że mniejszość? Mając 8-9 lat byłem praktycznie dwujęzyczny. Z rodzicami rozmawiałem po polsku, z dziadkiem po śląsku a schodząc piętro niżej po niemiecku. No to dobrze trafiłeś, bo człowiek taki potrzebny jest na forum.
-
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Militaerwissenschaftliche Rundschau". Jest to w internecie, trzeba poszukać. A tu kolejna ciekawostka jak to z jednej zbrodni robiono dwie zbrodnie. I to wyszło z pod pióra Sz. Datnera - http://chociszew.pl/index.php/download_file/view/408/ -
Alex napisał Ok, nazywam się Alex. Urodziłem się na Śląsku, skończyłem studia w Gliwicach a potem w GB. Jestem Polakiem i Ślązakiem. Ot całe sedno. Zatem kim jesteś Polakiem czy Ślązakiem? Polak - obywatel państwa Polskiego. Nie tylko na papierze, ale również z przekonania. Ślązak - mieszkaniec regionu Śląskiego, lezącego w Europie w granicach państwa Polskiego. Trzeba określić jeszcze co znaczy "jestem" Kim zatem jest człowiek - którego korzenie babki idą prostą drogą do Rosji, a dziadka na Litwę?
-
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Tomasz N napisał Próbuję sobie wyobrazić idących do kontrataku polskich żołnierzy z tym słowem na ustach i to jeszcze z przedłużonym rr. Dla mnie tak mógł wołać co najwyżej ktoś kto się akurat wyrżnął własną kolbą w słabiznę. I tu ciekawostka - polski żołnierz idący do ataku z okrzykiem na ustach "huraaa" Ja jako Niemiec słyszę dwojako (las, echo, strach) 1 - huraaaa 2 - hureee Hure - potocznie w niemieckim znaczy - dziwka ( kur... ). I tutaj żołnierz niemiecki czując że jest najeźdźcą, mógł odebrać że Polacy atakując go nazwali go właśnie kur..... -
Na wielu Niemieckich fotografiach z okresu IIWŚ pojawia się obraz Polaka i jego obejścia. Ogólnie zdjęcia przedstawiają bardzo biednego Polaka i jego ubogie obejście.Takie zdjęcia często wysyłane do rodziny Niemieckiego żołnierza , w pewnym sensie wyrobiły ogólny obraz Polski - brud , bieda, próżniactwo. No bo jak biedny to próżniak i pijak. Tylko ten obraz polski ma jednak pewną przyczynę, a konkretnie w przeszłości. A ta przeszłość to zabory i I WŚ, kiedy to większa część kraju została doszczętnie zniszczona. Jednak ten obraz ogólny jest wypaczony ,i zniekształcony dodatkowo przez Niemiecką propagandę epoki Hitlera.
-
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Mord został odkryty i udowodniony na podstawie maszynopisu niemieckiego anonimowego autorstwa oraz zdjęć z egzekucji. Udowodniony na podstawie maszynopisu i zdjęć. Tymczasem IPN pisze: W lesie Cukrówka 2 km od lasu Dąbrowa doszło do ucieczki lub próby ucieczki jeńców polskich. Eskortujący ich żołnierze niemieccy zastosowali wobec pozostałych odpowiedzialność zbiorową i zostali oni (niewykluczone, że także i złapani uciekinierzy) rozstrzelani w przydrożnym rowie. Najprawdopodobniej fakt ten dokumentują fotografie wykonane przez jednego z żołnierzy niemieckich. Czyli zdjęcia jako dowód , ale nie w sprawie Dąbrowy jak napisał autor powyższego artykułu. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Mord został odkryty i udowodniony na podstawie maszynopisu niemieckiego anonimowego autorstwa oraz zdjęć z egzekucji. Ktoś pisząc ten tekst , nie doczytał do końca co pisze IPN, lub czytał z nieuwagą. IPN pisze - W lesie Cukrówka 2 km od lasu Dąbrowa doszło do ucieczki lub próby ucieczki jeńców polskich. Eskortujący ich żołnierze niemieccy zastosowali wobec pozostałych odpowiedzialność zbiorową i zostali oni (niewykluczone, że także i złapani uciekinierzy) rozstrzelani w przydrożnym rowie. Najprawdopodobniej fakt ten dokumentują fotografie wykonane przez jednego z żołnierzy niemieckich. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
No to się rozpisli - http://www.naszdziennik.pl/wp/68541,kto-widzial-zbrodnie.html Nie znam treści tej książki, więc nie wypowiem się co do treści. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Czyli wałkowanie tego co już było. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Cyt: W dniach 10 i 11 września 1939 r. żołnierze 29 Dywizji podczas działań na terenie Lipska i Tarłowa dokonali bezpodstawnych zatrzymań nieustalonej grupy ludności cywilnej, które to osoby – głównie mężczyźni – zostali następnie przetrzymywani, bez możliwości kontaktu z rodziną i bez podstawowego chociażby wyżywienia. Nie można wykluczyć, iż także część z tych osób została następnie rozstrzelana, w tym na terenie Solca nad Wisła, gdzie miało także dojść do zabójstw ludności żydowskiej. O ile dobrze pamiętam : oddzielono mężczyzn od kobiet,wszyscy narodowości żydowskiej. Mężczyzn rozstrzelano pod kościołem w Solcu.Musiał bym zerknąć do zeznań świadków. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Pomyślę na tym. -
Mord pod Ciepielowem - zbrodnia wojenna Wehrmachtu w 1939r.
atrix odpowiedział ciekawy → temat → Wrzesień 1939 r.
Cyt. " Dotychczas zebrany materiał dowodowy pozwala przyjąć, że bezpośrednio po zakończeniu na terenie Lipska, Ciepielowa i najbliższych okolic (wsie: Anusin, Górki Ciepielowskie, Drezno, Gołębiów, las i miejscowość Cukrówka, las i miejscowość Dąbrowa ) działań wojennych, żołnierze 29 Dywizji Wehrmachtu, z pojmanych jeńców polskich zebranych w kilku punktach zbornych, uformowali pieszą kolumnę pod strażą idącej po obu jej stronach eskorty, którą skierowano na rynek w Lipsku. Po drodze z jadącego za kolumną samochodu pancernego została oddana w stronę maszerujących seria z broni maszynowej. W następstwie tej serii zginął lekarz 74. Górnośląskiego Pułku Piechoty, mjr lek. Józef Cesarz oraz pięciu innych jeńców. Ostatni wyłapani jeńcy w liczbie kilkunastu późnym wieczorem (wydarzenia miały miejsce w dn. 08 września 1939 r.) przewożeni byli ciężarówką do punktu zbornego na rynku w Lipsku. W lesie Cukrówka 2 km od lasu Dąbrowa doszło do ucieczki lub próby ucieczki jeńców polskich. Eskortujący ich żołnierze niemieccy zastosowali wobec pozostałych odpowiedzialność zbiorową i zostali oni (niewykluczone, że także i złapani uciekinierzy) rozstrzelani w przydrożnym rowie." Z tym się nie zgodzę że doszło do dwóch incydentów w okolicy Cukrówki w tym samym dniu czyli 08.09.39. Z mojej analizy dokumentów wynika że jeńcy zginęli w wyniku ostrzału kolumny jenieckiej w dniu 08.09.39. Rano 09.08.39 nieopodal miejsca gdzie zginęli polscy jeńcy, Niemcy rozstrzelali młode małżeństwo z dzieckiem.Cywili prawdopodobnie schwytano gdzieś w nocy z 8 na 9 09.39 w okolicy. To ich trzymano klęczących przy szosie i czekano na przyjazd oficera, i następnie rozstrzelano. Opisywane przez świadków osobne dwie mogiły w stronę Lipska od mogiły zbiorowej, to właśnie mogiły rozstrzelanych cywili. W efekcie końcowym połączone te wydarzenia w jedna całość. To że jeden ze świadków mówi że jeńców dowieziono samochodami na skraj lasu pod Cukrówką, jest nieco przekręcony. Kluczowa do wyjaśnienia incydentu pod Cukrówką, staje się relacja T, Ciesielskiego. 1 - dowieziony 5 samochodami do innej grupy jeńców - wątek w zeznaniu świadka ( Gozdur ) o dowiezieniu na skraj lasu pod Cukrówką 2 - samochód stojący na poboczu szosy, którego widzi Ciesielski. To prawdopodobnie te samochód z którego oddano serię w kolumnę jeńców. 3 - opis Ciesielskiego o rannych i zabitych w czasie tego ostrzału polskich żołnierzy na szosie. Opis o dowiezieniu jeńców samochodami na skraj lasu koło Cukrówki, pochodzi od ocalałego polskiego żołnierza. Który zapewne był w grupie T. Ciesielskiego.Gozdur połączył to co widział z opowieściami innych świadków.W efekcie końcowym powstał taki a nie inny opis. Właściwie był świadkiem tylko rozstrzelania małżeństwa z dzieckiem. -
To nie opona prowadzi samochód, lecz kierowca. Kiedyś opon zimowych nie było i się jeździło Chrzanić nówki auta, mam stara ścierkę (200km). Co to bydle potrafi wyrabiać na śniegu i lodzie.
