Skocz do zawartości

Andreas

Moderator
  • Zawartość

    5,088
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Andreas

  1. Mundur niemiecki - identyfikacja

    Jedno drugiego nie wyklucza. Waffen-SS to też ''Infanterie''. Co do zdjęć - możesz spać spokojnie, dziadek był w Wehrmachcie, jeśli się nie mylę, to w piechocie. Jak widzę - junkrem.
  2. Operacja petsamsko-kirkeneska

    Na takiej samej zasadzie, jak wycofali się z Bornholmu. Kiedy na tereny Norwegii wrócił król Haakon VII, wraz z rządem, armią i Brytyjczykami, doszło do wycofania się latem 1945 roku wojsk radzieckich. Nie było powodu, by utrzymywać wojska w północnej Norwegii. Jak wrócę do domu, to napiszę coś więcej. A artykuł na Wiki mocno tendencyjny, bo aktywność Floty Północnej była raczej znikoma.
  3. Okinawa 1945

    Tak ciekawy temat - a martwy, szkoda. Z czym mi się kojarzy Okinawa? Oczywiście, z błotem, ulewnym deszczem i kamikaze. Kojarzy mi się z ostatnią wielką bitwą II WŚ i decyzją o zrzuceniu bomb atomowych. I oczywiście - ze śmiercią obydwu głównodowodzących, co stanowi rzadkość, jeśli chodzi o bitwy ostatniej wojny światowej. Kojarzy mi się z nazwami takimi, jak Yaetake, Głowa Cukru czy Shuri, które wryły się tysiącom żołnierzy w pamięć do końca życia. Zastanawiające jest to, jak różnie wyglądał maj 1945 roku na różnych frontach. O ile w Europie amerykańscy żołnierze świętowali, tańcząc z roześmianymi dziewczynami w jasno oświetlonym Paryżu, Londynie i Brukseli, popijając whisky i chodząc do kin, ich koledzy tysiące kilometrów dalej siedzieli w zalanych wodą dołkach, ginąc setkami u wrót Japonii w walce z gotowymi na śmierć żołnierzami japońskiego Cesarza. Eugene Sledge, kompania ''K'', 3. batalion, 7. pułk 1. Dywizja Marines: 8 maja nazistowskie Niemcy podpisały akt bezwarunkowej kapitulacji. Przekazano nam tę podniosłą informację, lecz w zestawieniu z własną niedolą i zagrożeniem nikogo to zbytnio nie obchodziło. Najczęstszy komentarz, jaki słyszałem, brzmiał: >>I co z tego?<< (...) Hitlerowskie Niemcy mogły równie dobrze leżeć na księżycu
  4. Najlepszy myśliwiec II Wojny Światowej

    A tu jednak się nie zgodzę. Messerschmitty ostatnich wersji serii G oraz seria K były chyba szczytowym osiągnięciem w dziedzinie myśliwca jednomiejscowego z tłokowym silnikiem rzędowym. Z Mietka wyciśnięto wówczas wszystko, co tylko się dało. Potężne uzbrojenie, które deklasowało jego amerykańskich przeciwników (salwa z działka MK-108 kal. 30 mm rozrywa samolot na części, czego nie można powiedzieć o trafieniu z półcalówek), otrzymał kabinę ciśnieniową, poprawiono zwrotność poprzez dodanie wyższego statecznika pionowego, a najważniejszy atut nazywał się Daimler-Benz DB605DB/DC i pozwalał na wzniesienie się na wysokoć 12,5 km oraz prędkość maksymalną 741 km/h. Oczywiście, pozostały wady konstrukcyjne, w postaci ciasnej kabiny, wąskiego rozstawu podwozia czy małego zasięgu, ale żeby to zmienić, należałoby przekonstruować cały samolot. Tak, czy inaczej, uważam, że Bf-109K nie był bynajmniej konstrukcją na siłę, tylko świetnym samolotem, który jednak nie zdołał zmienić losów wojny.
  5. Kocioł Schnee Eifel

    Wiem o tym, i z premedytacją tak napisałem. Istotnie, żołnierze podczas obrony St. Vith pochodzili z 3 różnych dywizji - 7. Pancernej oraz 9. i 106. Piechoty. Były też niedobitki z 28. DP, czyli 112. pułk. 108. pułku piechoty tam nie było, ponieważ walczył wówczas na Filipinach.
  6. Kocioł Schnee Eifel

    Nie istniały dywizje o numerach 112 i 108. Ba, do dzisiaj nie istnieje 112. Dywizja, z kolei 108. to ośrodek szkoleniowy, powstały w 1946 roku, który nigdy nigdzie nie walczył.
  7. Kocioł Schnee Eifel

    Symbol niemieckich zwycięstw w Ardenach, jak i amerykańskich porażek. Oczywiście, był to sukces wybitnie propagandowy, dla Amerykanów - solidny policzek, bo stracili praktycznie całą dywizję piechoty. Jedna z niewielu okazji, kiedy masowo poddawali się Amerykanie, a nie Niemcy. Niemieccy Kriegsberichterzy zrobili kolumnom jeńców zdjęcia chyba z każdej możliwej strony, żeby ukazać istniejącą potęgę niemieckiego żołnierza. Czy to oznacza, że 106. DP była jednostką do niczego? Absolutnie nie! Opór jej żołnierzy pod St. Vith tego dowodzi.
  8. Zasadzka w Poteau

    Zwycięstwo KG ''Hansen'' niczego de facto nie zmieniło. Owszem, pokonano 14. Grupę Kawalerii, ale trzeba pamiętać, że była to jednostka lekka, zmotoryzowana. Żołnierze tzw. Cavalry Groups zazwyczaj nie wykazywali się jakąś szczególną odwagą podczas walki, zaś sprzęt, jakim dysponowali, nadawał się do walki z piechotą, i to w dodatku nieposiadającą broni przeciwpancernej. Nie wspominając już o tym, że kolumna została zaskoczona przez Niemców na wąziutkiej drodze.
  9. Witam! Zostałem olśniony prze Tofika i jego sąsiedni temat.Otóz, co sądzicie nt. ataku Japonii na ZSRR?Czy posiadali takie środki, aby zwyciężyc?Jesli macie coś do powiedzienia na ten temat, zapraszam serdecznie do dyskusji.
  10. Do armii zaciągnął się mając 18 lat i wziął udział w wojnie rosyjsko-tureckiej 1877 - 1878. Po wojnie rozpoczął edukację w akademii wojskowej w Sankt Petersburgu. Dowodził jednostką kawalerii podczas tłumienia powstania bokserów w roku 1900 oraz w wojnie rosyjsko-japońskiej w latach 1904 - 1905. Zyskał wtedy reputację energicznego i dzielnego dowódcy. Byli jednak obserwatorzy, którzy wątpili w jego umiejętności strategiczne. Po bitwie pod Mukdenem w roku 1905 oskarżył generała Paula von Rennenkampfa o zaniechanie udzielenia mu pomocy w czasie walki. Między dowódcami doszło do rękoczynów. Po wojnie rosyjsko-japońskiej w roku 1906 Samsonow został szefem sztabu Warszawskiego Okręgu Wojskowego a później rządcą w Turkmenistanie. Na początku I wojny światowej, Samsonow został dowódcą rosyjskiej II Armii atakującej Prusy Wschodnie. Realizując zamiar połączenia swych jednostek z wojskami generała Rennenkampfa jego wojska przemieszczały się powoli w stronę południowo-zachodniej części Prus Wschodnich. Jednakże brak dobrej komunikacji uniemożliwił koordynację i zniszczył ten plan. Wojska niemieckie, dowodzone przez przybyłych do Prus Wschodnich generałów Paula von Hindenburga oraz Ericha Ludendorffa, związały walką siły Samsonowa . W ciągu sześciu dni walk od 22 sierpnia 1914 Rosjanie odnieśli kilka sukcesów dzięki przewadze liczebnej, jednak 29 sierpnia Prusakom udało się otoczyć siły Samsonowa pod Tannenbergiem (dziś Stębark). Generał Samsonow próbował co prawda wyrwać się z kotła, lecz powiodło się to jedynie nieznacznej części (ok. 10 tys.) pierwotnie 150-tys. armii. Samsonow był w szoku po klęsce, nie wiedział jak zdać raport o skali przegranej carowi Mikołajowi II. Było to przyczyną samobójstwa, które popełnił w pobliżu Willenberg 29 lub 30 sierpnia 1914 roku. Co sądzicie o tej postaci? Czy był on dobrą dowódcą? Dlaczego przegrał?
  11. Hiram Maxim skonstruował swój pierwszy karabin maszynowy w 1883 roku. W następnych latach starał się zainteresować swoim wynalazkiem wojskowych. W 1888 roku prezentował swoja broń w stolicy Austro-Węgier Wiedniu, a następnie w Niemczech. W trakcie pobytu w Niemczech doszło do prób poligonowych w czasie których porównywano ckm Maxima z kartaczownicą. Wyniki prób były jednoznaczne. Hiram Maxim obsługujący swój karabin maszynowy sam wystrzelił 333 pociski w czasie poniżej 30 sekund, czteroosobowa obsługa kartaczownicy potrzebowała na to ponad minuty. Jednak wojskowi niemieccy podobnie jak w innych krajach pozostawali sceptyczni. Wielkim entuzjastą nowej broni był za to cesarz Niemiec Wilhelm II. W 1901 roku rozpoczęła się licencyjna produkcja ckmu Maxima w Królewskiej Fabryce Karabinów w Spandau, ale popularność zdobył dopiero produkowany od 1908 roku model MG08. Karabin maszynowy MG08 był produkowany w rządowych zakładach w Spandau i prywatnej Deutsche Waffen und Munitions Fabriken (DWM) w Berlinie. Niemiecka armia używała tego karabinu na podstawie saneczkowej, ale istniała też wersja eksportowa na trójnożnej podstawie skonstruowana w DWM. W czasie I wojny światowej MG08 był podstawowym ciężkim karabinem maszynowym armii niemieckiej. W momencie wybuchu wojny miała ona na uzbrojeniu około 12 000 tych ckm-ów, ale ich ilość wzrastała w ciągu wojny. W 1915 roku opierając się na konstrukcji MG08 skonstruowano lekki karabin maszynowy MG 08/15. Po wojnie MG08 nadal znajdował się na uzbrojeniu Reichswehry. Ponieważ była ona mniejsza, niż armia przedwojenna, nowych karabinów MG08 nie produkowano. Wprowadzano tylko drobne zmiany w eksploatowanych już ckm-ach (np. na podstawie donośnika zamocowano stelaż Patronentrommel 16 czyli zasobnika na 100 nabojową taśmę). W 1924 roku zmieniono też oficjalną nazwę broni na sMG08 (schwere Maschinengewehr 08). W 1934 roku do uzbrojenia armii niemieckiej wprowadzono nowy uniwersalny karabin maszynowy MG34. Spowodowało to stopniowe przenoszenie ckm-ów MG08 do jednostek drugoliniowych. Ostatnią dużą modernizacją było przystosowanie w 1936 ckm-u sMG08 do zasilania metalową taśmą Gurt 34. W 1942 roku ostatnie sMG08 wycofano z jednostek frontowych, ale w jednostkach pomocniczych czy fortecznych były używane do końca wojny. Co sądzicie o tej konstrukcji? Czy nie było od niej lepszej konstrukcji? Dlaczego utrzymywano jeą tak długo? Czy nie można było jej zmienic?
  12. Obrona Grodna

    Z dumą ogłaszam, że powyższy artykuł mojego autorstwa znalazł się w najnowszym wydaniu ''Uważam Rze Historia''.
  13. Nasze matki, nasi ojcowie

    Razor, ja to rozumiem w 100 %. Nie usprawiedliwiam AK, ani nie mam wyidealizowanego obrazu (choć o taki przez 50 lat w Polsce było dosyć trudno. ), ale polskich partyzantów pokazano obrzydliwie. Że zajmują się rabunkiem, że wyrywają złote zęby, że zamykają wagony do kacetu, bo ''większość z nich to Żydzi...'', bo wyrzucają Żyda z oddziału, bo jest Żydem. Polscy chłopi też nielepsi (i stwierdzenie: ''Żydów topimy w stawie''...) Ja rozumiem, że podobne sytuacje (acz nie taka, jak z pociągiem) mogły mieć miejsce, bo, jak powiedział ppłk Filipkowski, w AK też byli antysemici. Musieli być. Ale problem jest w tym, że idzie w świat obraz, utrwalający wizerunek Polaków-antysemitów, którzy budowali ''polskie obozy zagłady''. Przeciętny widz w np. Wielkiej Brytanii obejrzy ten odcinek i dojdzie do wniosku, że Polacy to antysemici i współwinni Holokaustowi, bo przecież w tym serialu akowcy tak robią. Akurat jeśli chodzi o taką produkcję, która idzie do innych części świata, powinno zachować się odpowiednie proporcje i unikać tego rodzaju bredni, pokazując polskich partyzantów o wyglądzie brudasów i włóczęgów (nie mówię, że mają wyglądać jak z żurnala, ale niech chociaż trochę wyglądają jak żołnierze, a nie banda rabusiów z trzeciego świata), którzy sieją nienawiść pod adresem Żydów i wyrywają złote zęby, przy czym bardzo kontrastują z eleganckimi i, w gruncie rzeczy, niewinnymi niemieckimi żołnierzami. Gdyby pokazano prawdę w tym serialu, burzy by nie było.
  14. Nasze matki, nasi ojcowie

    Obejrzałem parę minut serialu. Bardzo dobrze zrobiony, widać, że twórcy się przyłożyli, by jak najwierniej pokazać tych Niemców. Osobną sprawą, jest tutaj wątek polski, który został przedstawiony w sposób skandaliczny (w serialu pada m.in. zdanie: ''Większość z nich to Żydzi, a Żydzi są tak samo parszywi jak komuniści i Ruskie''), obraz partyzantów polskich z AK to zdegenerowani, brudni, zarośnięci złodzieje i antysemici, a ich wygląd bliższy jest menelom spod budki z piwem. No i poza tym - Niemce nam ''Rudego'' ubili...
  15. Belgijski rewolwer kalibru 7,62 mm. Jedyny szerzej znany typ rewolweru gazoszczelnego ) Używał nabojów o specjalnej konstrukcji,pocisk był całkowicie schowany w łusce. Mechanizm powodował dosuwanie bębenka do przodu, do wlotu lufy, a krawędź łuski była wsuwana do lufy i w rezultacie następowało uszczelnienie połączenia. Broń była bardzo popularna w okresie przed I wojną światową i w okresie międzywojennym, zwłaszcza w Rosji, gdzie była produkowana na licencji i przyjęta jako przepisowa broń boczna podoficerów i oficerów. Naganty używane były następnie w Armii Czerwonej i organach bezpieczeństwa (Czeka, NKWD), aż do wyparcia przez pistolety TT. Rosyjskie i radzieckie Naganty wz.1895 w niewielkich ilościach były też używane w Wojsku Polskim w latach 1918-23, a następnie w Ludowym Wojsku Polskim od 1943 do lat 50. Nieco lżejszy wariant produkowano w Polsce dla potrzeb policji w fabryce Broni w Radomiu (jako Nagant wz. 30 - Ng 30), używane od 1930. Błędna forma nazwy to: nagan Co myślicie o tej broni? Dlaczego Rosjanie jej używali podczas I wojny? Dlaczego nie produkowali Parabellum?
  16. T34 najlepszy czołg WW 2?

    Temat zamykam.//Andreas
  17. Ba, w wyniku trzymiesięcznych walk w lesie Hurtgen poniesiono ponad 9 tys. strat niebojowych, m.in wypadki odmrożeń czy tzw. stopy okopowej w wyniku przemoczonych butów.
  18. Czy bomby atomowe były konieczne?

    Mity. Zakładano ok. miliona ofiar po obu stronach, z czego 250 tys. poległych Amerykanów i ok. 500 tys. poległych Japończyków (potwierdzają to m.in. dane, mówiące o przygotowaniu 500 tys. Purpurowych Serc dla rannych Amerykanów podczas inwazji). Ukute po wojnie bajki o kilku milionach zabitych miały być tylko dodatkową legitymizacją zrzucenia bomb, które i tak zrzucono słusznie. Od biedy Amerykanie mogli jeszcze założyć blokadę morską na Japonię i czekać aż oni sami się poddadzą z braku surowców i zaopatrzenia, ale ile by to trwało i ile by kosztowało, jeśli w tym momencie Amerykanów samych nie było już stać na prowadzenie jeszcze dłuższej wojny. Japończycy nie mieli nic do stracenia, ale Amerykanie już tak. Dlatego zdecydowano się zrzucić bomby.
  19. Mit "Kamieni na szaniec"?

    Uwłacza mu to, że na podstawie jednej sceny ktoś go oskarża o bycie homosiem. I jest to kobieta, która zwyczajnie bredzi. O tym mówię.
  20. Zamachy w PRL

    Stąd teoria prof. Wieczorkiewicza. Bo pół godziny później w Hotelu zjawił się prawdziwy Bierut...
  21. Zamachy w PRL

    Ciekawym zamachem miał być zamach na prezydenta Bieruta, dokonany w lutym 1947 (inne źródła twierdzą, że był to 1945 rok) roku w Hotelu Francuskim w Krakowie. Mianowicie, do hotelu wszedł napastnik w mundurze pułkownika NKWD, legitymował się również odpowiednimi dokumentami. Niezatrzymywany dotarł do biura prezydenta, wyciągnął pistolet i strzelił w głowę oficerowi ochrony prezydenta (którego omyłkowo wziął za Bieruta). Napastnik zaczął uciekać, ostrzeliwując się, jednak dosiegły go kule wystrzelone przez zaalarmowaną ochronę. Prof. Wieczorkiewicz twierdził, że tak naprawdę zginął wówczas prawdziwy Bierut, a na jego miejsce został podstawiony sowiecki agent-sobowtór, czyli dokonano tzw. matrioszki. Nigdy nie poznano tożsamości zamachowca, do zamachu nie przyznała się żadna z organizacji podziemnych.
  22. Most w Remagen

    Pamiętaj też, Tomaszu, że Amerykanom sprzyjało niesamowite szczęście. Sgt. Drabik z 9. DPanc. osobiście wyrywał ładunki i przerywał kable, i to jest cud, że nie zginął, ani Niemcom nie udało wysadzić się mostu. Inna rzecz, że dowódca saperów zachował się zwyczajnie głupio i sąd polowy mu się jak najbardziej należał.
  23. Zbrodnie Armii Czerwonej dokonane na Niemcach

    Marcinie, a jak byś zapatrywał się na tzw. ''uporządkowaną mogiłę'' żołnierzy Wehrmachtu, bądź SS na, na przykład, Westerplatte? Dalej byłbyś za? Żeby było jasne, nie jestem przeciwny poszanowaniu ciał poległych żołnierzy. Zasługują oni na porządny nagrobek, tablicę i zapalony znicz. Ale: a) dlaczego to miało formę bagnetów wychodzących z ziemi? To jest co najmniej niesmaczne. b) dlaczego stoi tam krzyż prawosławny, skoro Armia Czerwona odrzucała istnienie Boga i walczyła z każdą religą? c) ten pomnik nie powinien zostawać odsłonięty 15 sierpnia, czyli w 90. rocznicę naszego zwycięstwa nad tą swołoczą. To jest równie niesmaczne, jak pkt. pierwszy. Bardzo mnie dziwi zachowanie władz polskich. Zajęliśmy się ''porządkowaniem'' mogiły radzieckich agresorów, a tymczasem tysiące żołnierzy zasługujących na upamiętnienie, nie ma nawet porządnych krzyży. Ba, miejsce naszego bohaterstwa, czyli WST, obraca się w ruinę. Przypomina mi się Borne Sulinowo i dwa cmentarze. Radziecki - monumentalny, pośrodku stoi pomnik w kształcie ręki z pepeszą, nagrobki są, ogrodzenie też. I cmentarzyk zmarłych francuskich jeńców wojennych - kilkanaście brzozowych krzyży wetkniętych w ziemię w środku lasu. Ale wiadomo - polityka i głaskanie Putina, który cieszy się, że pachołki mu się podlizują.
  24. Mit "Kamieni na szaniec"?

    Sprawa ta mnie mocno zbulwersowała. Zwyczajnie, po prostu, jestem oburzony. To nie pierwsze bum ze strony tej pani, bo słyszałem też jej zarzuty w stronę MPW. Zwykła nienawiść do wszystkiego, co polskie, zwyczajny etnocentryzm (bo ktoś nie ukazał losów Żydów... ). Nawet nie jestem pewien, czy chciałbym podjąć z tym polemikę, bo te zarzuty są zwyczajnie śmieszne. O ile wiem, to harcerze z ''Pomarańczarni'' zaprotestowali przeciwko fałszowaniu historii, mówiąc, że nikt nikogo nie wyrzucał przed wojną, a jeśli nawet, to nie ma na to dowodów. Z kolei podejrzenia o homoseksualność ''Zośki''... nie, to ponad moje siły. Boże, widzisz i nie grzmisz...
  25. Srraa tamm, tamm - życzenia

    Wesołych i rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy!
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.