Jump to content

Andreas

Moderator
  • Content count

    5,088
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Andreas

  1. Dezercje

    Witam! No właśnie, dezercje, to było utrapienie podczas I WŚ. Tysiące żołnierzy uciekało z pola bitwy z najprostszej przyczyny- ze strachu. Jednak to nie przekonywało sądów, i najczęściej kończyli patrząc w lufy karabinów plutonu egzekucyjnego. Przed brytyjskim sądem stanęło nawet trzech siedemnastolatków, którzy uciekli z pola bitwy(a zaciągnęli się, bo chcieli służyć krajowi). Nie wiem, jak srpawa miała się przed sądami niemieckim i rosyjskim. A może zachowały się jakieś wspomnienia z tego okresu? Relacje innych osób, może samych rozstrzelanych? Jeśli tak, to bardzo bym prosił o ich zaprezentowanie.
  2. Verdun

    Tę bitwę zna chyba każdy, kto interesuje się choc trochę I wojną światową. ''Plan bitwy pod Verdun przedstawił w tzw. Memoriale bożonarodzeniowym z 1915 r. niemiecki szef Sztabu Generalnego gen. Erich von Falkenhayn. Według niego, aby wygrać wojnę, Niemcy powinny pokonać Wielką Brytanię. Zamierzał dokonać tego z jednej strony poprzez nieograniczoną wojnę podwodną, a z drugiej eliminując siły lądowe głównego brytyjskiego sojusznika – Francji. Armia francuska miała zostać "wykrwawiona" w bitwie toczonej o ważne dla Francuzów miejsce, zarówno pod względem strategicznym, jak i psychologicznym. Falkenhayn jako cel ataku wybrał Verdun, miasto o wielkim znaczeniu we francuskiej historii (twierdza Verdun określana była jako "serce Francji"). Niemiecki dowódca oszacował stosunek strat niemieckich do francuskich na 2 do 5, wobec czego Francuzi po wyczerpaniu swoich rezerw musieliby wycofać się z wojny, co z kolei uczyniłoby bezprzedmiotowym udział Brytyjczyków w walkach na kontynencie. Atak Niemców nastąpił 21 lutego. Poprzedziło go trwające 9 godzin przygotowanie artyleryjskie. Francuzi ponieśli ciężkie straty, jednak Niemcy prowadzili działania ostrożnie i nie wykorzystali swojej przewagi oraz zamieszania, które zapanowało po stronie francuskiej w pierwszych dniach operacji. 25 lutego przez zaskoczenie Niemcy opanowali Fort Douaumont, jednak w tym samym czasie Francuzi ściągali już posiłki i dokonywali reorganizacji swoich sił pod Verdun. Gen. Joffre zagroził sądem wojennym każdemu dowódcy, który się wycofa. Tego samego dnia na czele 2 Armii walczącej w okolicach Verdun stanął gen. Henri Philippe Pétain. Nowy dowódca podjął energiczne działania w celu ustabilizowania i wzmocnienia obrony. Wkrótce doprowadził do usprawnienia transportu ludzi i materiałów "Drogą Świętą", zastosował nowy system rotacji oddziałów walczących na pierwszej linii tzw. "kierat", wreszcie wprowadził skuteczny system wykorzystania artylerii. "Kierat" umożliwił lepsze wykorzystanie odwodów – oddziały walczyły przez kilka do kilkunastu dni na pierwszej linii następnie były wycofywane i zastępowane przez świeże jednostki. W ten sposób większość ówczesnej armii francuskiej przeszła przez walki pod Verdun. Pierwszy etap bitwy – natarcie na prawym brzegu Mozy – zakończył się 4 marca. (Kilka dni wcześniej do niemieckiej niewoli dostał się ciężko ranny kapitan Charles de Gaulle.) Następne natarcie pójść miało już po obu brzegach rzeki – wcześniejsze działania niemieckie były bowiem narażone na bardzo skuteczny ogień artylerii francuskiej prowadzony z lewego brzegu Mozy. Niemcy rozpoczęli 6 marca od szturmu na wzgórza 304 i Mort Homme na lewym brzegu (zdobyte ostatecznie po prawie trzymiesięcznych, morderczych bojach), a dwa dni potem zaatakowali również na prawym. Trwające do końca kwietnia walki nie przyniosły jednak armii Kronprinza znaczących sukcesów. Po stronie francuskiej narastał wówczas spór między Pétainem a Joffrem wynikający z niechęci obrońcy Verdun do działań ofensywnych, których z kolei domagał się naczelny wódz oraz z dążenia Joffre'a do skupienia rezerw dla bliskiej ofensywy nad Sommą, czemu stał na przeszkodzie preferowany przez Pétaina system "kieratu". Kontrowersje te doprowadziły do zmian kadrowych: Pétain stanął na czele Grupy Armii Centrum, a 2 Armię przejął gen. Robert Nivelle. Nowy dowódca pod Verdun był nastawiony ofensywnie i zamierzał z wykorzystaniem innowacji taktycznych przejąć inicjatywę. Kolejny etap walk 1 maja – 15 czerwca przybrał charakter boju na wyczerpanie. W drugiej połowie maja Nivelle podjął zapowiadaną ofensywę, a gen. Charles Mangin odbił nawet na krótko fort Douamont (wcześniej, 8 maja, fort zniszczyła eksplozja, w której zginęło prawie 700 Niemców), jednak cała operacja zakończyła się niepowodzeniem. Wkrótce Niemcy podjęli przeciwnatarcie i zdołali otoczyć fort Vaux. Jego załoga pod dowództwem majora Raynala broniła się przez tydzień i skapitulowała dopiero po wyczerpaniu zapasów i wobec braku szans na odsiecz (7 czerwca). Książę Wilhelm osobiście wyraził swoje uznanie bohaterskiemu dowódcy fortu. Działania niemieckie straciły impet, tym bardziej że pogarszała się ogólna sytuacja państw centralnych. Na wschodzie trwała od czerwca ofensywa Brusiłowa, grożąc załamaniem Austro-Węgier, a na zachodzie Brytyjczycy i Francuzi rozpoczęli na przełomie czerwca i lipca ofensywę nad Sommą. Konieczne stało się dla niemieckiego naczelnego dowództwa przerzucanie coraz większych sił na zagrożone odcinki. Mimo to jeszcze w czerwcu Kronprinz nakazał zaatakować Fort Souville, jednak bez powodzenia. Niemcy dotarli do fortu i mogli zobaczyć stamtąd miasto Verdun, ale Francuzi szybko ich wyparli. Uporczywe walki toczyły się potem o Thiaumont i Fleury, które wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk. Kronprinz już wcześniej opowiadał się za wstrzymaniem daremnych ataków, jednak gen. Falkenhayn zaczął się przychylać do tej opinii dopiero w sierpniu. Nieudana operacja pod Verdun wzmocniła krytyków Falkenhayna i doprowadziła ostatecznie do jego dymisji ze stanowiska szefa Sztabu Generalnego (29 sierpnia 1916). Nowe niemieckie naczelne dowództwo z feldmarszałkiem Hindenburgiem i gen. Ludendorffem na czele zadecydowało o przejściu do defensywy na froncie zachodnim. Hindenburg już 2 września nakazał ostateczne wstrzymanie działań zaczepnych pod Verdun. Dwa dni później znów doszło do katastrofy – eksplodował francuski skład amunicji w tunelu Tavannes, co kosztowało życie kilkuset francuskich żołnierzy. Inicjatywę przejęli Francuzi zmierzający teraz do odzyskania straconych wcześniej terenów. Natarcia przeprowadzone w trzech ostatnich miesiącach 1916 r. okazały się skuteczne: 24 października odzyskano fort Douaumont, 2 listopada fort Vaux, w grudniu zaś Francuzi zbliżyli się do swoich pozycji z początku bitwy (okolice Ornes).'' Dane pochodzą z Wikipedii. Co więc sądzicie otej bitwie? Czy była ona potrzebna? Czy front wschodni miał jakieś znaczenie na przebieg bitwy?
  3. Który z tych karabinów uznajecie za najlepszy i dlaczego?
  4. Einheit Stielau

    Einheit Stielau to jedna z tych jednostek, wokół której narosło bardzo dużo mitów. Jej legenda jest tak trwała, że do dziś w większości filmów o Ofensywie w Ardenach pojawiają się niemieccy komandosi w mundurach amerykańskich żołnierzy. Prawda jednak była trochę inna. Ale po kolei. Pomysł stworzenia tego typu jednostki przyszedł do głowy Skorzennemu 22 października 1944 roku. A przyszedł mu on od Hitlera dokładnie tego dnia. W Grafenwöhr zgromadzono kilkuset żołnierzy z najróżniejszych formacji. Uczono ich mówić po angielsku, puszczano im amerykańskie filmy. Fragment relacji Günthera Schilza, 23-letniego porucznika, który został jednym z komandosów: Gdy przybyłem do dowódcy batalionu, powiedział mi, że muszę dostać się do Berlina, ponieważ mówię trochę po francusku i trochę po angielsku. Zapytał mnie, czy się na to zgadzam. Miałem zostać tłumaczem. Potem pojechałem do Berlina. Było to 7 listopada 1944 roku. W Berlinie zameldowałem się w kwaterze głównej oddziałów spadochronowych. Musiałem tam wypełnić moje papiery. Później wysłano mnie do oddziału Skorzenego. Tam na miejscu zadawano mi pytania w języku angielskim i francuskim, a ja byłem w stanie na nie odpowiedzieć. Poinformowano mnie o wcieleniu do jednej z grup. Było ich kilka. Pierwsza, druga, trzecia i czwarta. Najlepsza z nich mówiła po angielsku. Stamtąd musiałem udać się, podając hasło ''Rabenhügel'', do Grafenwöhr. Na miejscu było około trzydzieści osób. Potem udałem się do niemieckiego oficera, porucznika Stielau. Wolno nam było rozmawiać jedynie w języku angielskim. Powiedział mi, że muszę nauczyć się mówić po angielsku z amerykańskim akcentem, ponieważ będę pracował jako tłumacz. (...) Po okresie około jednego tygodnia przybyło około 3000 ludzi. Do oddziału Stielau przydzielono około 150 osób. Po upływie kolejnego tygodnia mówiliśmy już więcej po angielsku z amerykańskim akcentem. (...) Po pewnym czasie otrzymaliśmy nagle amerykańskie mundury. Spostrzegłem, że wszystkie rzeczy, które nadeszły, pochodziły z amerykańskiego Czerwonego Krzyża oraz rozmawiałem z kilkoma innymi żołnierzami - było ich ze mną dwóch - podporucznik Wiesenfeld oraz starszy sierżant Bronny, urodzeni w Ameryce - o tych sprawach. (...) Od tego czasu musieliśmy nosić amerykańskie mundury. Cały czas mówiło się po angielsku. 2 listopada pojechaliśmy do obozu amerykańskich jeńców w Dietzunderland. Rozmawialiśmy z amerykańskimi żołnierzami z tegoż obozu oraz z amerykańskimi oficerami. Powiedziano nam, że musimy prowadzić konwersacje z Amerykanami, by uczyć się amerykańskiego akcentu. Rozmawiałem z kilkoma oficerami, a także z innymi żołnierzami. 30 listopada 1944 roku powróciliśmy do Grafenwöhr Dalszy ciąg jutro. Postaram się streścić wszystko, co znalazłem w polskojęzycznych opracowaniach na temat tej jednostki. A teraz przepraszam, Mindoro wzywa.
  5. Ersatze

    Słynne ersatze, przekleństwo Niemców w czasie Wielkiej Wojny. Ersatz znaczy ni mniej ni więcej tylko zastępnik. Określenie to dotyczyło zastępowania niektórych produktów innymi. I na przykład: -tłuszcze-wyjątkowo obrzydliwie planowano zdobywać: ze szczurów, myszy, psów, któw, a także zp asków i butów. Szczęśliwie, żadna z tych prób nie zakończyła się pwoodzeniem -pieprz-zwiększano ilośc dosypując do niego popiołu -jaja zastępowano ziemniakami z kukurydzą -chleb wypiekano z najróżniejszych mieszanek- oprócz mąki żytniej, jęczmiennej i pszennej stoswano: mąki grochową, owsianą(?), trociny i korę z drzew. Pod koniec wojny niemeiccy żołnierze dostawali ''gulasz'' z brukwi z kawałkami ''chleba''. W Dusseldorfie w 1918r. doszło do zamieszek, gdyż kobiety domagały się więcej mięsa i jajek. Burmistrz odpowiedział, że może dać więcej, ale grochu i fasoli. Na to niewiasty odpowiedziały demolując magistrat. I co o tym można sądzić? Za każdym razem, kiedy o tym czytam, dziękuję Bogu, że urodziłem się tu i w tym czasie, a nie wtedy, bo chyba bym nie przeżył.
  6. Armia Czerwona została powołana do życia w 1918r. Jak wyglądało wówczas jej przeszkolenie? Ilu ludzi liczyła? Jak była umundurowana i uzbrojona? Czy wzięła udział w walkach w I WŚ?
  7. A więc, drodzy Forumowicze, jak przedstawiała się marynarka Turcji? Jak wiele posiadali okręstów? Czy jakikolwiek z nich się wyróżnił? Jakie straty poniosła Turcja w czasie wojny?
  8. W listopadzie 1914r. walczył pod Ypres, następnie odznaczono go Krzyżem Żelaznym II Klasy. W liście do właściciela mieszkania, które wynajmował, napisał:''To był najszczęśliwszy dzień w moim życiu''. Hitler doszedł jednak do stopnia kaprala, służąć w wojsku do końca wony, będąc łącznikiem. 14 pażdziernika 1918r. Hitler ponownie znalazł się pod Ypres i został tam kontuzjowany podczas ataku gazowego. Dowiedziawszy się o kapitulacji Niemiec w szpitalu, odwrócił się do ściany i gorzko zapłakał. Co sądzicie o walkach tego wojaka? Macie może nieco dokładniejsze dane? A wspomnienia z tego okresu? Jak oceniano wówczas przyszłego Fuhrera?
  9. Wojna zaczęła się tu od uderzenia Austriaków na Serbię, armia austriacka szybkim marszem parła naprzód i doszła dużo dalej w głąb kraju niż spodziewało się tego dowództwo serbskie, które było całkowicie zaskoczone takim obrotem sprawy. Armia serbska stawiła jednak zacięty opór w bitwie pod Jadarem (w dniach od 16 do 19 sierpnia 1914) i zmusiła Austriaków do odwrotu. Następne uderzenie austriackie miało miejsce 7 września, ta ofensywa zakończyła się pełnym powodzeniem, bo Serbowie nie mogli zatrzymać pochodu armii przeciwnika (przegrana Serbów w bitwie pod Driną w dniach od 8 do 17 września), Belgrad został zdobyty 2 grudnia. Był to szczyt sukcesów armii cesarskiej w 1914, bo 3-9 grudnia miała miejsce bitwa pod Kolubrą, w której zwycięscy Serbowie znowu wyparli Austriaków z kraju (przy czym w dużym stopniu pomógł im wylew rzeki, który uwięził armię austriacką). Na nieszczęście dla armii serbskiej wybuchła w tym okresie epidemia tyfusu, która zdziesiątkowała żołnierzy i uniemożliwiła dowóz zaopatrzenia. Przez cały rok 1915 działania obydwu armii były prowadzone na bardzo małą skalę. Sytuacja na froncie ożywiła się nieco, gdy do wojny po stronie państw centralnych przystąpiła Bułgaria (14 października 1915). Wojska bułgarskie natychmiast uderzyły na Serbię. Austriacy przewidując taki atak przeprowadzili własne uderzenie 6 października. Obydwaj napastnicy dysponowali 600 tys. żołnierzy, czyli dwukrotnie większymi siłami niż armia serbska. Z tego też powodu pod koniec listopada Serbia została całkowicie opanowana przez państwa centralne. Serbowie natomiast postanowili zaryzykować odwrót przez góry i Albanię w kierunku Salonik, gdzie ciągle neutralna Grecja pozwalała na dowóz zaopatrzenia dla wojsk Ententy. Armia serbska została przewieziona drogą morską na wyspę Korfu podczas, gdy przybyłe do Salonik wojska sojusznicze nie prowadziły żadnych działań i czekały praktycznie bezczynnie. Rok 1917 nie był obfity w większe walki, układ sił został naruszony po przyłączeniu się do aliantów 27 czerwca 1917 Grecji. Na całym froncie jednak nic się nie zmieniło aż do 1918. Wtedy to bowiem olbrzymie trudności zaczęły się pojawiać w armii bułgarskiej, głównym problemem były niedostatki z zaopatrzeniem w żywność nawet dla oddziałów znajdujących się w pobliżu Salonik. Przeprowadzony przez aliantów z tamtego obszaru atak (bitwa nad Wardarem od 15 do 29 września 1918) całkowicie rozbił oddziały bułgarskie. 29 września Bułgaria podpisała zawieszenie broni, poddała się także armia austriacka, alianci opanowali całkowicie sytuację na Bałkanach i przygotowywali się do wkroczenia na Węgry. Jak oceniacie tą sytuację na Bałkanach? Dlaczego Niemcy i Austriacy nie potrafili postawić się Aliantom? Dlaczego nie zaatakowali Grecji? Czy nie mogli odeprzeć ataku Aliantów?
  10. Ofensywa Brusiłowa

    W 1916r. dowództwo rosyjskie zaplanowało przeprowadzenie ofensywy pod dowództwem gen. Aleksieja Brusiłowa. W przeciwieństwie do poprzednich operacji poprzedziły ją długotrwałe przygotowania, po raz pierwszy w czasie tej wojny użyto także specjalnych grup uderzeniowych wspieranych przez swobodnie działające formacje.Dzięki pomocy Aliantów z zachodu i zwiększeniu produkcji przemysłowej Rosjanom udało się uzupełnić straty odniesione w poprzednich walkach. Jednak początkowe sukcesy zostały zmarnotrawione przez skłócone ze sobą dowództwa armijne oraz odwiecznie szwankujące zaopatrzenie. 4. czerwca 1916r. cztery armie Brusiłowa: 8., 11., 7. i 9. uderzyły i wdarły się głęboko w pozycje przeciwnika biorąc do niewoli około 13 tys. jeńców. Trwająca prawie 2 miesiące ofensywa doprowadziła niemalże do upadku monarchii austro-węgierskiej. W takim momencie do wojny po stronie aliantów przystąpiła Rumunia, która jednak - zamiast utworzyć odpowiednie pozycje obronne - uderzyła na Siedmiogród, licząc na łatwy łup. Ten błąd wykorzystali Niemcy, którzy dokonali druzgocącej kontrofensywy, doprowadzając do całkowitej okupacji terytorium Rumunii przez państwa centralne. Niemcy i Austria zdobyły cenne zasoby węgla oraz nowy spichlerz dla swoich armii, ale wojskom tych państw przybyło także 180 km dodatkowej linii frontu do obsadzenia. Brusiłow, ciągle ponaglany z Petersburga, ponawiał ataki pomimo rosnących strat. We wrześniu ofensywa była kontynuowana, ale śmierć poniosło w jej wyniku milion żołnierzy. Uderzenie zostało powstrzymane po zajęciu Bukowiny w Galicji. To nowo zdobyte terytorium drogo kosztowało Rosjan – ich straty były tak samo wysokie jak w poprzednim roku, gdy zostali sromotnie rozgromieni przez wojska państw centralnych, a to spowodowało znaczące obniżenie się morale wśród żołnierzy. W dodatku przemysł zbrojeniowy nie nadążał już z uzupełnianiem ogromnych niedoborów w sprzęcie. Co sądzicie o tej operacji?Czy mogła sie udac?Czy gdyby Rumunia wsparła Rosjan w ofensywie, losy mogłyby się odwrócic?
  11. Witam! Jak się przedstawiała sytuacja lotnictwa na Froncie Wschodnim? Jak isę przedstawiał stosunek sił stron walczących? Czy doszło tam do poważniejszych bitew? Jacy są Wam najbardziej znani piloci? Mnie osobiście kojarzy się Piotr Niestierow, poległy 8. września 1914r., kiedy staranował niemiecki samolot. Zapraszam!
  12. Witam! Jak oceniać rolę kobiet w I WŚ? Czy znalazły się takie, które wzięły udział w walkach? Prosiłbym też o krótkie notki.
  13. Chyba każdy zna 'Działo Paryskie' i słynną 'Grubą Bertę'. A pytanie nap oczątek: po co to było? Verdun ani Paryża Niemcy nie zdobyli, zmarnowano olbrzymią ilość materiałów. Osiągnięto jednak efekt psychologiczny. Czy istniały może inne ciężkie działa podczas PWS? Oczywiście, wykluczając 'Long Tomy', kal. 155 mm. Co Wy sądzicie nt. cięzkiej artylerii? Czy Niemcy, tworząc 'Gustawa' ćwierć wieku później, popełnili ten sam błąd?
  14. Witam! Podejrzewam, że nie ma jeszcze tak bezpośredniego tematu o bitwie budziszyńskiej. Na forum pojawiło się tyle wypowiedzi, że skłoniło mnie to do założenia tematu.No właśnie, co sądzicie o tej bitwie? Jak została przeprowadzona? Kto zawinił? Czy można było ją wygrać? Jak mówią o tej bitwie Niemcy i Polacy? Jak powinniśmy wspominać tę bitwę? I kto ją wygrał tak naprawdę?
  15. Adrianopol 378

    Jedna z moich bardziej lubianych bitew starożytnych. Zanim ja się wypowiem... może Wy powiecie co o niej sądzicie? A może Rzymianie mogli ją wygrać? Co zawiodło? Jak przedstawiało się uzbrojenie walczących stron? Może dysponujecie mapkami lub rysunkami żołnierzy?
  16. Wzorem Kolegów z historyków, założyłem taki temacik. Która z operacji powietrzno-desantowych podczas II WŚ, jest uważana przez Was za najlepszą? Dlaczego?
  17. Wszyscy dobrze wiemy, że wojna domowa w Hiszpanii popchnęła zarówno technikę, jak i taktykę bardzo do przodu. Wnioski płynące z wojny domowej wywarły bardzo silny skutek na armię niemiecką i radziecką. Niemcy bowiem dostrzegli, że dwupłatowce to mocno przestarzałe samoloty, zaś Bf-109, który był królem niebios w trakcie tej wojny, stał się podstawowym myśliwcem Luftwaffe, produkowanym aż do końca II WŚ. Równie wielkie wrażenie wywołały bombowce nurkujące, co spowodowało, że Stukasy stały się jednym z głównych elementów niemieckiej taktyki wojennej, a nawet zaczęto modernizację średnich i ciężkich bombowców i przystosowanie ich do nalotów z lotu nurkowego. A czy i jakie wnioski wyciągnęły inne kraje? ZSRR, Włochy, Wlk. Brytania, Francja i Polska?
  18. Widzę, że nasz Wilk Morski stał się Wilkiem Pancernym. Jakby był czołgistą, to pewnie miałby Jolly Rogera na antenie. Zgadza się, to bardzo trafne spostrzeżenie. Na podstawie właśnie Hiszpanii Niemcy ostatecznie uzyskali dowód na to, że czołgi Panzer I są całkowicie bezużyteczne na polu bitwy i mogą służyć co najwyżej jako lekkie tankietki do wsparcia piechoty, a nie realne pojazdy pancerne. Kilkukrotnie zresztą próbowano je modyfikować, np. w czterech pojazdach zamontowano 20 mm działka Breda, ale nie mam informacji, jak sprawdzały się w walce. Co więcej, dowódca rzutu naziemnego, ówczesny pułkownik von Thoma, podobno nakazał zbieranie czołgów T-26 i płacił za każdy pojazd 500 peset. Wyposażono w nie jedną kompanię pancerną Gruppe Imker. Sowieci z kolei dostrzegli zagrożenie ze strony niemieckiej artylerii przeciwpancernej (działka 37 mm były naprawdę groźne dla T-26 i BT) i rozpoczęli prace nad czołgami będącymi odpornymi na ogień ówczesnych dział ppanc. Niemcy nie posunęli się w temacie do przodu aż do 1941 r., kiedy okazało się, że jeszcze niedawno tak udane działka PaK 36 są całkowicie bezużyteczne wobec średnich i ciężkich czołgów Armii Czerwonej.
  19. Która z bitew była najważniejsza dla jej przebiegu? Która zaważyła na losach wojny, która zdecydowała, a może która była największym sukcesem którejś ze stron? Może macie jakieś inne propozycje? Zapraszam do dyskusji.
  20. Czołgi

    Zjadłem jedynkę przed wartością. Wydawało mi się, że było 160 dB, ale muszę jeszcze sprawdzić.
  21. Czołgi

    Eee, aż tak bym nie przesadzał. Przede wszystkim, jak wspomniał czcigodny Speedy, oddalono gros zagrożeń ówczesnego pola walki: ostrzał z broni maszynowej (początkowo Niemcy mieli amunicję ppanc. do karabinów maszynowych, ale przy wprowadzeniu Mark IV z grubszym o bodaj 4 mm pancerzem, stała się ona nieskuteczna) i odłamki pocisków/granatów. Jedyne, co było groźne, to bezpośrednie trafienie z działa, ale te zdarzały się raczej rzadko (oczywiście, były jednak najgroźniejsze i zniszczyły najwięcej czołgów - łącznie chyba odpowiadały za 60-70 % wszystkich zniszczonych maszyn). A środki przeciwpancerne Niemcy zaczęli wprowadzać dopiero pod koniec 1917 r. w postaci min, później doszedł T-Gewehr i Geballteladung, ale to było stanowczo za mało, by zaszkodzić więcej, niż 10-20 % wszystkich czołgów. Inna rzecz, że hałas był faktycznie potworny (wynosił coś koło 60 dB), do tego gorąc i smród spalin, więc warunkami komfortowymi byśmy tego w ogóle nie nazwali. Chyba dopiero przy którejś wersji Marków oddzielono jakoś ten silnik. Naszła mnie dziwna ochota na kondensowane mleko.
  22. Jak wyglądały walki na tajnym froncie podczas i wojny światowej? Czy przeprowadzany był sabotaż lub dywersja? Kto był ówczesnym superszpiegiem? Jakie było ich przeszkolenie? Kto wiódł prym?
  23. Przetrwała do końca oblężenia, zatopiła japoński niszczyciel - jak dla mnie dość lucky ship. Z mojego artykułu o walkach na Pacyfiku w 1914 r.
  24. Swego czasu i ja naskrobałem coś w temacie Tsingtau, jeśli ktoś będzie zainteresowany, mogę się podzielić. Co do samej bitwy, warta odnotowania jest postać Günthera Plüschowa: Niemcy wykorzystując dwa nieuzbrojone samoloty Taube prowadzili bombardowania za pomocą granatów ręcznych i rozpoznanie. Jeden z nich, pilotowany przez por. Friedricha Müllerskowsky'ego rozbił się w wyniku kraksy. Drugi pilotowany był przez por. Günthera Plüschowa, jednej z najciekawszych postaci obrony, który dorobił się przydomka „Kondor Tsingtau”. Podczas oblężenia udało mu się zestrzelić japoński samolot obserwacyjny za pomocą własnego pistoletu, co było pierwszym zwycięstwem powietrznym w historii. Tuż przed kapitulacją twierdzy Plüschow odleciał na swoim wielokrotnie naprawianym Taube z ostatnimi rozkazami gubernatora i dokumentami twierdzy. Celem było dotarcie do Niemiec. Po przeleceniu ok. 250 km samolot rozbił się na polu ryżowym, wobec czego pilot zdecydował się... iść do Niemiec na piechotę. Dotarł do Daschou, a następnie stamtąd do Nankinu, gdzie – wiedząc, że jest obserwowany – wsiadł w pociąg i odjechał do Szanghaju, gdzie otrzymał dokumenty od córki znajomego dyplomaty, potwierdzające, że jest szwajcarskim oficjelem. Następnie wsiadł na statek i via Nagasaki (!), Honolulu dotarł do San Francisco, a stamtąd do Nowego Jorku w styczniu 1915 r. Tam omal nie został zdemaskowany, ale szczęście znowu mu dopisało i trafił na statek, płynący do Europy. Niestety, zła pogoda zatrzymała go w Gibraltarze, gdzie Brytyjczycy aresztowali go jako niemieckiego szpiega, odkrywając później, kim jest podejrzany. Przewieziono go w maju do Anglii i osadzono w obozie dla jeńców wojennych, skąd oczywiście uciekł, wykorzystując burzę. Scotland Yard wyznaczył nagrodę za jego schwytanie, tymczasem zuchwały lotnik zatrudnił się w londyńskich dokach, gdzie poczuł się na tyle pewnie, że zrobił sobie pamiątkowe zdjęcie. Czas spędzał na czytaniu książek, a nocował w... British Museum. W końcu udało mu się zamustrować na statek, płynący do neutralnej Holandii, a stamtąd przedostał się do Niemiec. Przywitano go jako bohatera. Przeżył wojnę i wydał własne wspomnienia wielokrotnie wydawane w różnych językach. Jest to jedyny niemiecki żołnierz obu wojen, któremu udało się uciec z Wysp Brytyjskich. W zasadzie do końca września oblężenie miało raczej łagodny przebieg, Japończycy odcięli miasto od reszty i przeprowadzili pierwszy szturm bezpośredni 26 września, powstrzymany jednak silnym ogniem artylerii i karabinów maszynowych, zwłaszcza ze wzgórza "Prinz Heinrich", które stało się celem nadrzędnym Japończyków. W nocy, bodaj 26 na 27 września, japońscy saperzy po ciemku, by nie alarmować przebywających na wzgórzu Niemców, wycięli stopnie i wspięli się na linach. Niemcy nie dali się jednak zaskoczyć i przygwoździli Japończyków. Kilka godzin trwał pat i dopiero po okrążeniu niemieckich stanowisk udało się zmusić załogę, żeby się poddała. Kolejne próby szturmu wznowiono dopiero 31 października. Niemcy najwyższym wysiłkiem, zalewając burzą ognia i stali nacierających Japończyków, powstrzymali atak, ale zaczęło im brakować amunicji. Japończycy cofnęli się na tydzień i zaczęli prowadzić ostrzał nękający i budować okopy szturmowe, zbliżając się do niemieckich linii. W nocy z 6 na 7 listopada Japończycy ruszyli do ostatniego ataku. Artyleria położyła wał ogniowy przed nacierającą piechotą, która - mimo wręcz bohaterskiego oporu ze strony Niemców i Austro-Węgrów - przełamała linie obronne. W zaciętej walce na bagnety z niemiecką piechotą morską Japończycy zdobywali reduty miejskie jedna po drugiej, rozbijając cały środkowy odcinek obronny. Na „Iltis Batterie” niemiecki porucznik zagrzewał do walki swoich żołnierzy, wymachując swoją szablą, gdy nagle pojawił się japoński kapitan ze swoim mieczem samurajskim. I wtedy, w przedziwnej walce, rodem z dawnych legend o japońskich samurajach i niemieckich rycerzach, dwóch wrogich oficerów walczyło między swymi żołnierzami. Jednak japońska katana pokonała paradną szablę i niemiecki porucznik poległ, a jego podwładni poddali się. Widząc tę walkę, poddała się także bateria Bismarcka. Wobec utraty kolejnych umocnień, Niemcy zdecydowali się wysadzić ostatnią kanonierkę, szczęśliwy SMS „Jaguar” i poprosili o wstrzymanie ognia. 7 listopada niemieccy i austro-węgierscy żołnierze złożyli broń. Jako ciekawostkę podaję, że po stronie niemieckiej walczyło także 100 chińskich policjantów i ponad 40 członków Korpusu Ochotniczego w Szanghaju, którzy zdezerterowali z bronią tuż po wybuchu wojny.
  25. Witam!Ja chciałem się dowiedzieć możliwie jak najwięcej na temat życia kpt.Wiktora Kalinowskiego.Proszę o odpowiedź.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.