• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
widiowy7

Jeńcy w bitwach XVI/XVII wiek

23 postów w tym temacie

To ja mam takie pytanie. Być może taki temat już kiedyś powstał, dlatego w "luźnych".

Jak to było z jeńcami z pobitych armii w XVI i XVII wieku? I bardziej mi chodzi o zwykłych żołnierzy.

Edytowane przez Kadrinazi
Wydzieliłem - temat zasługuję na osobne potraktowanie :)
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Bardzo często byli zwalniani z niewoli po złożeniu przysięgi, że przez jakiś czas nie będą walczyć z daną armią (np. jeńcy niemieccy po Byczynie) lub włączani do zwycięskiej armii (np. armia koronna w ten sposób uzupełniała autorament cudzoziemski -patrz Hammerstein czy okres 'Potopu'). Ekstremalny przypadek to sytuacja, gdy jeńców mordowano (mamy z tym do czynienia zwłaszcza podczas walk polsko-kozackich).

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Podepnę się pod ten temat, nie chcę zaczynać nowego.

Zbieram sobie właśnie materiały do artykułu o wiarygodności zeznań jeńców szwedzkich z wojen z RON w okresie 1621-1629 (a jak się uda to i 1655-1660). Poszukuję na tyle dokładnych zeznań, w których padałyby nazwiska szwedzkich dowódców (a co za tym idzie można by identyfikować jednostki). Póki co znalazłem bardzo interesujące trzy spisy:

1. Zeznanie Hansa Berntrika – rajtara szwedzkiego, 28 XI 1621 r. [w:] Jan Kunowski, Ekspedycyja inflantska 1621 roku

2. ‘Popis wojska wszystkiego Gustawowego…’ w Inflantach jesienią 1625 roku [w:] Księcia Krzysztofa Radziwiłła… (str. 522-523)

3. Zeznania jeńców szwedzkich zamieszczone w liście hetmana Koniecpolskiego do Zygmunta III, dnia 23 lipca 1628 roku [w:] Pamiętniki o Koniecpolskich (str. 100-101)

Dzięki temu, że posiadam dość dokładne dane o siłach szwedzkich w tym okresie nie ma problemu z porównaniem (przynajmniej w tych trzech przypadkach).

Czy ktoś z Was kojarzy może podobne zeznania (mogą być dla okresu 'Potopu') na podstawie których można porównać informacje zdobyte na Szwedach przez Polaków/Litwinów z informacjami rzeczywistymi?

Będę wdzięczny za każdą wskazówkę!

Pozdrawiam

Kadrinazi

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeńcy szwedzcy, byli chyba osadzani na podkarpaciu. Tzn chyba szeregowi, którym było wszystko jedno, pod jaki panem będą uprawiali rolę.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Nie bardzo rozumiem o jaki okres Ci chodzi? Na pewno nie o wojnę pruską :) chyba raczej o 'Potop'?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Co czyniono z jeńcami nie wiem, atoli ich zwalnianie za wykupem było całkiem zyskownym interesem.

Batory w swym testamencie wspomina o pozostałości z tego typu zarobku, i nie była to mała kwota:

"ex pecunia redemptionis captivorum restabunt 30000 fl.".

/MK, 130, s. 177-182/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ograniczając się do ram czasowych działu, zatem poczynając od roku 1572 przejrzałem sobie; co istotniejsze; ówczesne artykuły wojskowe, ciekaw co w tym temacie tam ujęto.

- "Krzysztofa Myszkowskiego hetmana tempore interregni artykuły dla wojska na granicach śląskich" (Kaski, 1 listopada 1572 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Jana Zamojskiego hetmana koronnego artykuły wojenne wszem u rycerstwu opowiadane"

(Studziany, 3 sierpnia 1580 r.)

Art. XVI

"Wieźnie każdy powinien opowiedzieć każdy dzień, gdy ktorego dostanie, hetmanowi albo jego starszemu, bo wiele na tym należy, ab y hetman wiedział, co za wieźnie są. A przedniejsi, na ktorychby co należało, mają być zaraz do hetmana oddawani (...)"

- "Króla Stefana Batorego artykuły wszemu rycerstwu"

(obóz pod Worońcem, 10 sierpnia 1581 r.)

24.

"Więźnie każdy powinien opowiedzieć każdego dnia, gdyby ich dostał, hetmanowi, i oddać je wedle zdania hetmańskiego, bo wiele na tym należy, aby hetman wiedział, co wieźnie są (...)"

- "Jana Zamojskiego hetmana wielkiego artykuły w ruszeniu i ciągnieniu"

(pod Pskowem 3 lutego 1582 r.)

8.

"Dzieci moskiewskie, białogłowy i inne więźnie, ktoreby kto w drodze pomiatać albo też głodem i zimnem morzyć miał, gdyż to nie jest bez grzechu wielkiego, niechajby wszyscy do stanu JMci pana hetmanowego sprowadzieli, żeby do Pskowa oddane beły"

10.

"Także też komubykolwiek w potrzebie ktory na wycieczkach albo na posyłkach brat albo powinny jaki, przyjaciel, sąsiad, towarzysz albo sługa był od Moskwy wzięty, do tegoż sędziego [hetmańskiego] aby to każdy odniosł".

- "Jana Zamojskiego hetmana wielkiego porządek w ciągnieniu z leż"

(Bielsk, 27 czerwca 1582 r.)

Powtórzenie odpowiednich artykułów z obozu pod Worońcem.

- "Jana Zamojskiego hetmana koronnego artykuły żołnierskie"

(Lwów luty 1583 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Artykuły wojenne hetmańskie autoritate sejmu aprobowane"

(Warszawa na sejmie, 26 lutego 1609 r.)

36.

"Więźnie zaraz każdy powinien opowiadać hetmanowi, gdy ktorego dostanie, bo wiele na tym należy, aby hetman wiedział, co za więźnie są; a przedniejszy, na ktorochby co należało, zarazem mają być do hetmana oddani (...)"

- "Jana Zamojskiego hetmana wielkiego koronnego artykuły wojenne"

(jesień 1593 r.; znane tylko jako fragment od art. 57 do 73)

71.

"Więźnie każdy zaraz powinien opowiadać hetmanowi, gdy ktorego dostanie, bo wiele na tem należy, aby hetman wiedział, co za więźnie są, a przedniejszy, na ktorychby co należało, zarazem mają być do hetmana oddani....".

- "Mikołaja Zebrzydowskiego hetmana nadwornego artykuły żołnierskie"

(czerwiec 1595 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Józefa Cieklińskiego marszałka konfederacji artykuły wojska stołecznego"

(1613 r.)

nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Króla Władysława IV artykuły wojsku cudzoziemskiemu opisane"

(1633-1648 r.)

W Tytule XVII "O wzięciu miast, zamkow i fortec, aby w nich szpitalom, kościołom krzywdy nie czynili":

Art. 4

"Więźnia nad trzydzieści sześć godzin nie mają więcej trzymać oficjerowie.

Za przyprowadzeniem więźniow żaden z tak najmniejszych, jako i z większych oficjerow, ani profosowie pułkowi ważyć się nie mają więźnia nad 36 godzin przy sobie zatrzymywać, daleko mniej bez wiadomości i woli naszej onego puścić, ale generalnemu profosowi albo w niebytności do tego porucznika pod straż ma oddać, procz żeby inaksze hetmana naszego rozkazanie".

Art. 5

"Wszyscy więźniowie przed hetmana mają być stawieni.

Wszyscy więźniowie mają nam być wprzod presentowani i oddani; znajdąli się między niemi godni, krorychbyśm sobie zostawić chcieli, za tych według stanu i kondycji ich nagrodę uczynimy, a drugich żołnierze nasi sobie mieć i z okupow ich, (ktore się za naszą i hetmańską wiadomością pod utraceniem gardła dziać mają), cieszyć się mogą".

- "Króla Władysława IV artykuły dla artylerii"

(obóz pod Smoleńskiem, 6 stycznia 1634 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Krzysztofa Radziwiłła hetmana wielkiego litewskiego artykuły wojskowe"

(sierpień 1635 r.)

59.

"Ktoby w potrzebie chorągwie nieprzyjacielskie albo więźnia wyższej lub mniejszej kondycjej dostał, powinien hetmanowi przed wyściem 30 godzin, jeśliby hetman był blisko, prezentować, jeśli daleko, tedy o tym oznajmić. A ktoby utaił albo milczkiem okup od więźnia brał albo go wysłał bądź wywiozł albo do prywatnych posług swych obrócił, ma jako o złodziejstwo karany być".

60.

"Więźniowie z sukien przynajmniej jednych nie mają być obnażeni, pod wroceniem onych sukien. A gdyby hetman więźnia komu darował a on więzień bez hetmańskiego pozwolenia chodziłby bez straży wolno, tedy pana jego więźnia traci, a ten, co go wolno chodzącego nalazł, bierze".

61.

"(...) Wszakże więźniowie, chorągwie, amunicja wszelka i prowiant publiczny do majdanu i działu żołnierskiego nie mają należeć".

- "Janusza Radziwiłła hetmana polnego W.Ks. Litewskiego artykuły wojskowe"

(obóz pod Hłuskiem, 13 października 1648 r.)

60.

"Więźnia ktoby pojmał, ma go hetmanowi prezentować, żadnego nie utaiwając, żeby hetman wiedział, co za więźnie są w wojsku, i nie ma go z odzienia odzierać, bo to i samego uczciwość, oddać przystojnie więźnia, i trzeba na to pomnieć, co mówią: kto bywa na koniu, bywa i pod koniem, pod winą według wynalazku hetmańskiego".

61.

"W potrzebie gdy się trafi żeby kto chorągiew wziął albo więźnia, powinien to zaraz hetmanowi prezentować, a ktoby utaił, ma być karany jako o złodziejstwo".

- "Ordynacja do sądów wojskowych za króla Jana Kazimierza"

(1649-1668 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

- "Króla Augusta II artykuły wojskowe"

(Warszawa, 22 lutego 1698 r.)

Art. XXI

"Wszyscy, w niewolą zabrani, bez żadnej wymowki, wykrętow albo pretekstu mają być opowiedzeni; dlatego nikt się ważyć nie ma ktoregokolwiek niewolnika uwolnić, zataić albo też z nim sobie nieprzystojnie postąpić, lecz każdy powinien będzie jak najprędzej, a najdłużej we 24 godzinach o swoim niewolniku komenderującemu oficjerowi wiadomość dać i od tego tak względem zdobyczy onego albo też wykupu albo zamiany potrzebnej oczekiwać ordynacjej".

- "Michała Kazimierza Radziwiłła, hetmana wielkiego W.Ks.L., regulamin podczas koła generalnego wojskowego opisany"

(Nieśwież, 1 września 1746 r.)

Nie znajdziemy na ten temat żadnej wzmianki.

I tylko tyle udało się uzbierać informacji.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jak to w czasach wojennych bywa, braliśmy jeńców, atoli i nas brali, zatem rozszerzając trochę ramy tematu...

O ile osoby zamożne nie miały kłopotu z wykupem, dla wielu szaraczków uwolnienie się z jasyru przekraczało ich możliwości.

Celem niesienia im pomocy w wielu miastach zakładano specjalne skarby zbierające sumy na ten cel mające być przeznaczone.

Ich panowie bracia swawolnicy, pieniacze lubo jednak znajdywali się tacy, którzy wpłat dokonywali, również anonimowo.

Oto burmistrz miasta Lwowa Jakób Szolc składając zeznanie przed ławą radziecką opisał taki przypadek:

"...iż przyszedł do mnie człowiek po imieniu Walenty, nie opowiadając się skąd i od kogo, z listem następującym:

Mój sławetny Senacie Lwowski! Że w tak zacnem mieście jest skarb pospolity, do którego ludzie Pana Boga miłujący

udzielają na okup ludzi w ręku pogańskiem zatrzymanych, ja też odsyłam Waszmościom dwa tysiąca złotych polskich spełna przez Walentego, poddanego mego, które proszę, obróćcie WaszMoście na wykupno biednych ludzi w ręku pogańskiem zatrzymanych"

Za czasów króla Jana Sobieskiego w kraju naszym poczęli działać trynitarze; zakon założony dla wykupu wiernych z rąk Saracenów.

Misję sprowadzenia tak przydatnego zgromadzenia powierzył władca opatowi mogilskiemu Denhoffowi, ten spośród dwóch reguł wybór padł na trynitarzy bosych. Dwóch pierwszych przybyło do Warszawy 22 maja 1685 r.

Pierwsza wyprawa redempcyjna (jak zapisał Karol Szajnocha w przeciągu kolejnych 95 lat uczyniono 18 takich przedsięwzięć) wyruszyła w kierunku Kamienia Podolskiego w połowie stycznia 1688 r. dysponując kwotą 4000 złp.

Relacja z tych pierwszych; dziewiczych wreszcie; poczynań jest o tyle ciekawa nie tylko ze względu na opis okoliczności, ale że przynosi informacje o wielkości okupu.

Zatem pierwsza wyprawa hiszpańskich braci przyniosła plon:

- starą szlachciankę Tarczewską, trzymaną przez 1,5 roku - 180 złp.

- dwaj młodzi niewolnicy po - 450 złp.

- młoda matka z dziecięciem, urodzonym we trzy miesiące po wzięciu w jasyr, odpowiednio - 600 złp. i 240 złp.

- dwaj brańcy w samej sile wieku - 600 złp. i 450 złp.,

- starzec już, niejakim Piątkowskim - 390 złp.

Druga wyprawa z 1690 r. za kwotę 7727 złp. wykupiono trzynaście osób, wyprawa z 1691 r. za kwotę 34000 złp. (dodatkowo Rzplita przydała im 18 jeńców tatarskich celem wymiany) uwolniono 43 brańców.

Wyprawa z 1720 r. o tyle osobliwą była, że w dużej liczbie uwolniono dzieci: prócz 26 ludzi w podeszłym już wieku, znalazła się grupa 18 dzieci.

Z racji różnych zawieruch wojennych z czasem wyprawy redempcyjne nie były już tak często, jednak i w tym okresie trynitarze czynili swą powinność, a to udając się pojedynczo, a to przyłączając się do poselstw.

W 1727 r.; w czasie jedenastej przeprawy; po wielu niebezpieczeństwach (zginął towarzysz Pajewski, jako i tłumacz i wyprawy zmarł od rany) za sumę 71667 złp. wyzwolono 61 osób, wykupionych i częściowo darowanych przez Portę.

To co działania zakonu wyróżnia, to że wykupywali nie tylko szlachtę, jedno im było czy to kmieć, szlachcic, włościanin, starzec czy białogłowa. Wspomniana największa wyprawa inną była od poprzednich, a to tym sposobem, że nie wykupiono jeńców niedawnych, a udano się wgłąb kraju uwalniając jeńców co po kilkadziesiąt dobrych lat spędzili w jasyrze.

Jak choćby:

- 90-letni Stanisław Komorowski (w niewoli lat 48) z żoną Jadwigą, porucznik w chorągwi pana Służki

- 70-letni starzec Wierzbicki (w niewoli lat 52)

- 76-letni Aleksander Jabłoński (w niewoli lat 44), rotmistrz chorągwi starosty Brańskiego

- 73-letni Jan Zawadzki (w niewoli lat 44), towarzysz chorągwi księdza biskupa płockiego Madalińskiego

- 76-letni Marcin Kowalewski (w niewoli lat 44), kapitan w pułku marszałka koronnego Lubomirskiego

- 70-letni Szymon Żak (w niewoli lat 48), trębacz spod chorągwi Sieniawskich.

Pośród niewymienionych szczegółowo innych wypraw; te: z 1699 r., 1706 r., 1712 r., 1776 r. i 1783 r. za kwotę (w sumie) 573427 złp. przyniosły oswobodzenie 517 jeńców.

Świadectwem z epoki tychże zabiegów pozostała 95-stronicowa praca:

"Zebranie wszystkich Redempcyi, które Prowincya Polska zakonu Najśw. Trójcy do wykupienia niewolników w krajach tureckich i tatarskich od roku 1688 do roku 1783 czyniła"

/Podane do publicznego wszystkich stanów uwiadomienia. Przez księdza Adama od Najśw. Trójcy Redemptora, W Warszawie roku 1783/

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

U Paska jest opis, jak młodemu jeńcowi każą się rozebrać z porządnych łachów, by ścięty, juchą ich nie zabrudził.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ot taka drobnostka... w dziale rękopisów Biblioteki im. Raczyńskich (sygn. 139) znajduje się szereg listów - jeńców wziętych w jasyr po bitwie cecorskiej.

Pośród nich ciekawostka - gryps sekretarza hetmana Żółkiewskiego:

"Ktokolwiek chrześcijański człowiek to obaczy! Proszę dla miłosierdzia bożego, ratuj mię i do powinnych moich oznajmij. Jestem tu w Białogrodzie w więzieniu u Mehmet czelebeja. Proszę, proszę o zmiłowanie, a będę do śmierci służył. Łukasz Miaskowski".

Jest też dopisek:

"Tę karteczkę przyniósł z Białogrodu do Tarnopola JMść Pan Strzyszewski, rotmistrz, 15 stycznia 1621 roku".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ot mały przyczynek z zakresu dyplomacji w tym względzie z roku 1625:

"Delegat szwedzki wiódł do tego, aby wszyscy więźniowie na okup byli dani tj. aby każdy z nich trybem niderlandzkim tem się okupił, ile na miesiąc jeden żołnierz bierze; - nasi chcieli jezdnego a pieszego za pieszego odmienić. (Szwed nie chciał) bo w szwedzkim wojsku między rajtarami większa część plebejuszów a wojsku polskim nadewszystko szlachta konno służy".

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Kwestie wymiany jeńców pomiędzy wojskami polskimi/litewskimi a szwedzkimi to temat na osobną książkę. Kuriozalne przypadki to oficerowie którzy dostali się do szwedzkiej niewoli i nie chcieli z niej wracać ;) jak de la Barre w Rydze w 1621 roku czy Aston w Prusach w 1627 roku.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Baa... zatem jeśli książka - to czeka Ciebie wyzwanie, ja zbieram jedynie okruchy informacji.

A czy "brak chęci powrotu" wyrażali również rdzenni mieszkańcy RON-u?

Edytowane przez secesjonista
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Rdzenni mieszkańcy raczej chcieli wracać, acz i to czasami była droga przez mękę. Krzysztof II Radziwiłł napisał do jednego z towarzyszy siedzących w szwedzkiej niewoli że ten jest sam sobie winien i powinien siedzieć cicho, a nie narzekać na to jak długo jest przetrzymywany przez Szwedów.

Udało mi się też znaleźć przykład prośby o wyjaśnienie losów osobliwego 'jeńca' - zwłok poległego towarzysza:

http://kadrinazi.blogspot.co.uk/2011/10/iako-tam-to-ciao-obraca-czy-wzieto-ie.html

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz