• Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/16

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/16

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
masurian

Kompania wschodnioindyjska

15 postów w tym temacie

Czołem, poszukuję literatury dotyczącej powstania i działalności kompanii wschodnioindyjskiej. Czy społeczność forumowiczów będzie w stanie mnie nakierować na odpowiednie pozycje? Dzięki!

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli idzie o Holendrów to bodaj T.A. Dzwonkowski, Pamiętniki czyli Pamiątka po ojcu dla Józefy z Dzwonkowskich Komornickiej, Warszawa 1985 służył u nich. Do tego L. Tomanek, Polak z XVIII stulecia w służbie holenderskiej. "Kurier Literacko-naukowy" r. 1929 nr 6 oraz J. Reychman, Polacy w obcej służbie kolonialnej w Indiach XVIII w., "Sprawy morskie i Kolonialne" z.1 (7) 1936. Zawsze warte polecenia jest też praca prof Kieniewicza, Faktoria i forteca (handel pieprzem na Oceanie Indyjskim i ekspansja portugalska w XVI wieku) głownie dla opisanych mechanizmów - całkiem przydatnych nawet dla ludzi zainteresowanych bardziej antykiem. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, secesjonista napisał:

Tylko której?

 

Kompania Wschodnioindyjska utworzona została we Francji przez Colberta na przełomie XVII i XVIII wieku. Wzorował sie właśnie na kompaniach holenderskich. W owym czasie Holandia była bardzo wysoko rozwinięta ekonomicznie i dlatego to stamtąd Colbert brał wzór. Konkretnie utworzył 2 kompanie: Wschodnioindyjską i Zachodnią. Ich majątek stanowiły statki handlowe i faktorie założone np. w Indiach. Później utworzono jeszcze kompanię Chin i kompanię Afryki. w 1718 roku Kompanie: Wschodnioindyjską, Chin i Afryki przyłączono do Kompanii Zachodniej i zmieniono jej nazwę. Odtąd nazywała się ona Kompanią Indyjską. 

 

Była to trochę podejrzana (według mnie) firma. Na przykład organizowała ekspedycję poszukiwawczą Szmaragdowej Góry która podobno istniała gdzieś w Ameryce Pn.nad rzeką Arkansas. Otrzymała prawo pobierania podatków we Francji, spekulowano nią na giełdzie. Zdaje się że jako tako egzystowała  do Wojny Siedmioletniej podczas której Anglicy wyparli Francuzów z Indii. Angielskim odpowiednikiem Kompanii Indyjskiej była Kompania Południa. 

 

Kompania Indyjska została wskrzeszona we Francji w 1783 roku przez Calonne.

 

By wynikało że Kompania Wschodnioindyjska istniała od końca XVII wieku (chyba, mogę sprawdzić) do 1718 roku, później była to Kompania Indyjska. 

Wątpię jednak żebyś znalazł o tym coś dobrego po polsku. 

POZDR.

Edytowane przez euklides
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Umówmy się Euklidesie - nazwa Kompania wschodnioindyjska jest dość łatwa do wymyślenia, więc nie tylko Francuzi na to wpadli Mamy East India Company (EIC) łamane na  Honourable East India Company (HEIC) czyli brytyjski odpowiednik mamy  Svenska Ostindiska Companiet czyli SOIC czyli szwedzki odpowiednik powstały w XVIII wieku, mamy Ostindisk Kompagni Duńczyków z XVII wieku mamy Vereenigde Oost-Indische Compagnie czyli holenderskie VOC i wreszcie  Companhia do commércio da Índia Portugalczyków z XVII wieku - Kieniewicz nieco o tę ostatnią w swojej pracy zahacza.  

swoją drogą Colbert dokonał fuzji kilku istniejących wcześniej francuskich kompanii handlowych - Compagnie des Indes Orientales z czasów Henryka IV Burbona czy Compagnie de Chine utworzonych w 1660 i przez to francuska Kompania chińska jest starsza niż utworzone przez Colberta  Compagnie française pour le commerce des Indes orientales utworzona w 1664 roku. 


Jakkolwiek mój francuski jest bardziej niż słaby temat mnie nieco zainteresował i coś tam poszukałem na ten temat, być może jest w Polsce niezła praca P. Haudrère, Les Compagnies des Indes orientales : Trois siècles de rencontre entre Orientaux et Occidentaux (1600-1858), Paryż 2006 - ja czytałem jedynie ksero udostępnione przez znajomego. 

https://abpo.revues.org/96

Natomiast wiem, że w Krakowie w bibliotece UJ jest książka, M. Morineau, Les grandes Compagnies des Indes orientales (XVIe-XIXe siècles), Paryż 1999 - nie czytałem jej jednak więc się nie wypowiadam. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
3 godziny temu, Furiusz napisał:

(...)

- nazwa Kompania wschodnioindyjska jest dość łatwa do wymyślenia, więc nie tylko Francuzi na to wpadli 

(...)

 

Zgadza się tą francuską Kompanię Wschodnioindyjską też czasem nazywano Indyjską i te nazwy mogą wprowadzić trochę zamieszania dlatego podałem tą całą swoistą systematykę. . 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Można dodać:

G. Milton "Muszkatołowa wojna Nathaniela: o tym, jak odwaga jednego człowieka zmieniła bieg historii".

J. Kieniewicz "Od ekspansji do dominacj. Próba teorii kolonializmu".

Autor wątku mógłby uściślić jakie języki wchodzą w grę?

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Ogromne dzięki za zaproponowane pozycje. Interesują mnie historyczne początki struktur korporacyjnych. Kompanie wschodnioindyjskie są w jakimś sensie pierwszymi korporacjami i dlatego również poszukuję na ich temat literatury. Preferuję język Polski.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
11 godzin temu, masurian napisał:

(...)

 Interesują mnie historyczne początki struktur korporacyjnych.

(...)

 

Te początki to jednak łączyłbym z Colbertem. Morskie spółki handlowe istniały chyba tak długo jak długo istnieje handel morski. Załóżmy że właściciel statku popłynął do Indii i wrócił. Przecież po takiej podróży statek nadawał się do remontu. Oczywiście jego właścicieli nie brał się za siekierę by go remontować. Wiedział jak dopłynąć do Indii i jak się tam obracać to każdy chętnie go zatrudnił. Zatem taki kapitan płynął już na nie swoim statku, mógł natomiast zabrać swój towar, statek mógł być dzierżawiony, podróże morskie wówczas były niepewne to i musiały być jakieś formy ubezpieczenia itp. Zatem mamy już do czynienia ze spółką o skomplikowanej strukturze własności zarówno majątku trwałego jak i towarów, którą czasami nazywano kompanią.  

 

Tak się złożyło że w XVII wieku najbardziej rozwinięty handel morski mieli Holendrzy. Mieli oni dużo więcej okrętów i marynarzy niż cała reszta świata, Francji i Anglii nie wyłączając. Z tego handlu ciągnęli wręcz bajeczne zyski. To przyprawiało o mdłości przede wszystkim Colberta który Holendrów nie nazywał inaczej jak tylko Batawowie. Stale powtarzał że nie może patrzeć na bezczelność tych heretyckich Batawów którzy się bezczelnie bogacą. I to za jego sprawą monarchia francuska zaczęła roztaczać opiekę nad własnymi kompaniami handlowymi, i utworzona przez niego Kompania Wschodnioindyjska to było już coś innego niż spontanicznie organizujące się dotychczasowe kompanie bo wspierało ją państwo.

 

Później podobnie chyba postąpili Anglicy i w ciągu XVIII wieku Holendrzy stracili palmę pierwszeństwa w handlu dalekomorskim. Ale na pewno nie w czasach Colberta. I nie tylko chodziło o samą potęgę morską. Na przykład holenderscy rzemieślnicy produkowali tkaniny o niebo lepsze niż te okrzyczane manufaktury Colberta. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
1 godzinę temu, euklides napisał:

Te początki to jednak łączyłbym z Colbertem.

 

Na jakiej podstawie? Poza frankofilstwem.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Cytuj

Na jakiej podstawie? Poza frankofilstwem.

Tu nie chodzi o frankofilstwo Euklides pisze o początkach kompanii wschodnioindyjskiej we Francji (tylko tego nie zaznacza) - fakt faktem Colbert dla francuskiego handlu dalekomorskiego ze wschodnią Azją położył kamienie węgielne ale nawet Euklides rozpoznaje, ze Holendrzy zajęli się tym wcześniej skoro dostarczali wzorca Colbertowi. 
Aha no i francuska perspektywa nie pozwala dostrzec, ze kompanie dla handlu z Indiami Brytyjczycy zaczęli w czasach królowej Elżbiety - ponad pół wieku przed Francuzami. 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
17 godzin temu, masurian napisał:

Ogromne dzięki za zaproponowane pozycje. Interesują mnie historyczne początki struktur korporacyjnych. Kompanie wschodnioindyjskie są w jakimś sensie pierwszymi korporacjami i dlatego również poszukuję na ich temat literatury. Preferuję język Polski.

 

Warto zwrócić uwagę na inną "spółkę" znaną głównie pod nazwą Muscovy Company.

Jeśli ma to być praca za zakresu nauk ekonomicznych to raczej trzeba by jednak sięgnąć po literaturę anglojęzyczną, typu:

N. Robins "The Corporation That Changed the World: How the East India Company Shaped the Modern Multinational"

W. Dalrymple "The Anarchy: How a Corporation Replaced the Mughal Empire, 1756-1803"

R. Griffin, M. Pustay "International Business – A Managerial Perspective".
 

 

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach
Dnia 3.04.2017 o 12:22, secesjonista napisał:

 

Na jakiej podstawie? Poza frankofilstwem.

 

Co tu ma frankofilstwo. Po prostu kiedyś ok. 2 km od mojego domu była francuskojęzyczna biblioteka do której się zapisałem. I to wszystko. Ja na przykład, Ciebie, Szanowny Administratorze Secesjonisto, nie oskarżam o seksizm mimo że twiedziłeś iż idiotyzmem jest stwierdzenie że kobiety mogą być w czymś lepsze od mężczyzn. (Chodziło o produkcję jedwabiu)

 

Ale do rzeczy. Tu można się powołać choćby na francuskiego historyka (trudno, może ktoś przytoczy angielskiego lub innego) Pierre Goubert i na jego "Wprowadzenie do Historii Francji". 

 

Pisze on tak (mniej więcej): 
Colbert źle znosił bogactwo kalwińskiej Holandii, która posiadała pierwszy bank w Europie (Bank w Amsterdamie założony w 1609r). Miała flotę złożoną z 10 tys statków. Posiadała dużo więcej marynarzy niż cała reszta świata. Ich tkaniny były o klasę lepsze niż te skądinąd. Holenderska Kompania Indyjska miała wszędzie swe wpływy. Wypłacała rocznie swoim akcjonariuszom średnią dywidendę w wysokości 25%. Gospodarka holenderska była dla Colberta modelem. Chciał ją kopiować, a nawet prześcignąć. Zaczął więc budowę marynarki wojennej. W 1664r zaczęto organizować 4 wielkie kompanie handlowe. Najbardziej znane, to Kompania Indii Wschodnich i Kompania Zachodnia. Organizowano zaczątki kolonii. Tutaj nie miał wielkiego powodzenia między innymi dlatego, że Holendrzy robili wszystko, by się pozbyć zarozumiałych i niebezpiecznych francuskich rywali.

 

Poza tym jego protekcjonizm był kijem o dwóch końcach bowiem powodował również protekcjonizm innych. Colbert coraz bardziej był przekonany, że tylko wojna może ukrócić bezczelność „Batawów”, zresztą 10 razy mniej licznych niż Francuzi. Uważał że jeżeli król podporządkuje sobie wszystkie zjednoczone prowincje Niderlandów, to "ich handel stanie się handlem poddanych Jego Królewskiej Mości. Nie pozostaje nic więcej do życzenia". Król również skłaniał się ku wojnie, tyle że z innych powodów. Przede wszystkim uważał się za coś lepszego niż cesarz, który przecież był wybieralny i posiadał tylko jedną rezydencję w Bambergu, podczas gdy on, Ludwik XIV, wywodził się od Karola Wielkiego i nikt nie mał takich rezydencji jak on a miał przy tym w planach budowę Wersalu. Toteż wiosną 1672 roku wojna z Holandią wybuchła. Ludwik XIV nie raczył  jej nawet wypowiedzieć. Wysłał po prostu 120 tys żołnierzy i sprzymierzoną flotę angielską. Całą wyprawę traktował jako karę. I rzeczywiście, początek wojny znaczyły szybkie i łatwe sukcesy.

 

Wiadomo jednak że sprawy się skomplikowały. Holendrzy otworzyli śluzy, państwo zamieniło się w archipelag wysp. Holenderski admirał de Ruiter rozgromił flotę angielsko-francuską. Przy czym godnym uwagi jest fakt że w tak dramatycznej sytuacji Bank Amsterdamski wypłacił należności wszystkim mającym konta w tym banku. Wkrótce Holandia zyskała sojuszników. Wojna zakończyła się pokojem w Nimegue w 1679 roku i chociaż był on korzystny dla Francji to jednak Holandia właściwie się obroniła. Gorzej na tej wojnie wyszli jej sprzymierzeńcy. 

Edytowane przez euklides
0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Cóż, powiedzmy, że z doświadczenia na forum wiem, że większość spraw euklides objaśnia przez pryzmat i przykład francuski. Zatem nie wiem czy gdy euklides napisał: "początki to jednak łączyłbym z Colbertem", tyczy się to tylko Francji czy Europy. Bo jeśli Europy - to błędny pogląd.

0

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Dodaj nowe konto. To bardzo proste!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.


Zaloguj się teraz