Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Oddział Dyspozycyjny "A"

Recommended Posts

Albinos   

Legendarne Kolegium "A", czyli Oddział Dyspozycyjny Kedywu OW AK. Przed Powstaniem liczył około 100-120 ludzi [H. Witkowski, Kedyw Okręgu Warszawskiego Armii Krajowej w latach 1943-1944, Warszawa 1984, s. 74]. Dzięki swojej działalności w okresie okupacji, licznym akcjom bojowym, oddział przystępował 1 sierpnia do walk dobrze uzbrojony i przygotowany do najtrudniejszych zadań. Przydzielony do Zgrupowania "Radosław", zbiórkę miał wyznaczoną w gmachu Urzędu Celnego na Inflanckiej 16. Na zbiórkę 1 sierpnia stawiło się poza d-cą, por. lek. "Stasinkiem", 67 ludzi: 9 oficerów, 22 podchorążych, 10 podoficerów i 26 szeregowców. Na stanie uzbrojenia znajdowały się: 1 ckm "Maxim", 12 pm-ów, 10 kb "Mauser", 6 kb francuskich, 40 sztuk broni krótkiej, granaty dla całego oddziału plus 2 samochody ciężarowe. Czyli tak na dobrą sprawę, stan nasycenia bronią palną, wynosił 100% (oczywiście należy brać pod uwagę, że spora część tego to broń krótka). Pierwszym zadaniem oddziału, było zdobycie magazynów na Stawkach. Akcja trwała 15 minut, i zakończyła się sukcesem.

Jak należy ocenić udział żołnierzy Kolegium "A" w Powstaniu? Jak wyglądała po 11/12 sierpnia przynależność bojowa oddziału? Z jednej strony pojawia się bezpośrednia zależność od d-cy "Brody 53", z drugiej, że jako przydzieleni do 3. kompanii "Zośki", podporządkowani byli właśnie "Giewontowi"...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Dla zainteresowanych wrzucam listę żołnierzy kompanii/plutonu Kolegium "A":

Grupa "Wola":

1. Ppor. rez./por. rez. Tadeusz Wiwatowski "Olszyna", d-ca oddziału w dn. 4-11.08, zg. 11.08 na Stawkach, lat 29, 2xVM V kl.

2. St. strz./ppor. c.w. Adam Kaffel "Majewski", ranny w nocy z 23/24.08, zmarł 28.08 (H. R.) bądź 3.09 w szpitalu "Pod Krzywą Latarnią" (A.B.-C.), lat 40, KW i Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami*

3. Kpr. Eugeniusz Dardziński "Decki", zaginął 7.08, zginął najpewniej w sierpniu '44, lat 44

4. Szer. Mieczysław Dardziński "Mieczysławski", ciężko ranny 16.08, zginął po 28.08, lat 18, KW

5. St. strz. Zbigniew Dardziński "Głazek", od 15.08 w szpitalu, w walce od 26.08, lat 27

6. St. strz. Konstanty Doleszczak "Czuj", ranny 21.08, po przejściu do Śródmieścia w innym oddziale, lat 20, KW*

7. Kpr./sierż. Jan Dryla "Tońko", zg. 14.09 (H.R.) bądź 16.09 (A.B.-C.) na Szarej róg Rozbrat, lat 29

8. Szer./kpr. Leon Janus "Bury", lat 36, KW*

9. Kpr./ppor. c.w. Aleksander Kabański "Brzozowski", ranny w nocy z 23/24.08, zaginął po Powstaniu, lat 40, 2xKW*

10. Wacław Korzeniowski "Królik", zaginął 10 sierpnia, w dn. 23 i 28.08 w wykazie zaginionych, zginął najprawdopodobniej na Starym Mieście, lat 41*

11. Kpr. Stanisław Kulczyński "Majsterek", ranny 1.08, od 10.08 w szpitalu, lat 39

12. Strz. Czesław Kulik "Ryś", po zagubieniu 18.08 wraca do oddziału, 23.08 ranny, 28.08 w oddziale, lat 16, KW

13. Szer. Aleksander Kwiatkowski "Kamiński", ranny w nocy z 23/24.08, od 28.08 w oddziale, lat 38 bądź 37, KW

14. Kpr./plut. Jan Matysiak "Siennicki", ranny w nocy z 23/24.08, zmarł 25.08 w szpitalu "Pod Krzywą Latarnią", lat 29 bądź 31, wniosek na VM

15. Szer. Marian Nawrocki "Nawrot", ranny w nocy z 23/24.08, od 28.08 w oddziale, lat 18

16. Szer./st. strz. NN "Biszon", ranny 16.08, zaginął po 28.08, lat 19, KW*

17. St. strz. Zenobiusz Popkowicz-Popko "Mikołaj", zg. 14.09 na Szarej róg Rozbrat, lat 34 bądź 32, KW*

18. Kpr. Zdzisław Skotnicki "Skowroński", zg. 31.08 na Królewskiej podczas przebicia do Śródmieścia, lat 32 bądź 30, KW*

19. Szer./kpr. Zygmunt Szczepański "Żero", lat 41 bądź 40, KW*

20. Kpr. Wacław Tkaczyk "Olszewski", ranny 16.08, 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, ranny na Czerniakowie, po przeprawie w nocy z 16/17.09 aresztowany, lat 42 bądź 41, KW*

21. St. strz./ppor. c.w. Józef Tomaszewski "Klemens", ranny na Wilanowskiej, lat 38, KW*

22. St. strz. Tomasz Wawrzyński "Przygoda", ranny 26.08 w kościele św. Jana Bożego, wraca ranny do oddziału, zg. 20.09 na Wilanowskiej, lat 36, KW

23. St. strz. Zdzisław Wojnarowski "Zagłoba", ranny 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, zamordowany w szpitalu "Pod Krzywą Latarnią", lat 21, KW*

24. Ppor. Janusz Zalewski "Supełek", c. ranny 1.08 na Stawkach, zamordowany w szpitalu Karola i Marii 6.08, lat 40, 2xKW

25. Kpr. Andrzej Żubrowski "Jędruś", zaginął we wrześniu, lat 41

Grupa "Żoliborz":

26. Por./kpt. Stanisław Sosabowski "Stasinek", d-ca oddziału w dn. 1-4.08, c. ranny 4.08 stracił wzrok, lat 27, VM V kl.

27. Kpr. pchor. Jan Bagiński "Socha", ranny na Szarej, lat 24, KW*

28. Ppor. rez. c.w. Jan Barszczewski "Janek", z-ca d-cy oddziału, zg. 11.08 na Stawkach, lat 22, KW i VM V kl.

29. Łączn. Zofia Czechowska "Zosia", w oddziale od 4.08, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 21, KW*

30. Kpr. pchor./plut. pchor. Włodzimierz Denkowski "Kostek", wychodzi ze szpitala 21.08, ranny w nocy z 23/24.08, w dn. 28.08 w wykazie szpitalnym, lat 26, KW*

31. Plut. pchor. Andrzej Englert "Andrzej", ranny 1.08, od 12.08 w oddziale, ranny ponownie 23.08, 28.08 w wykazie szpitalnym, zamordowany 3.09 w szpitalu "Pod Krzywą Latarnią", lat 22, 2xKW i wniosek na VM*

32. Kpr. pchor./plut. pchor. Andrzej Jakubiec "Rymwid", ranny 1.08, od 24.08 w oddziale, lat 18, KW

33. Por./kpt. Jerzy Kaczyński "Bogdan", założyciel szpitala "Pod Krzywą Latarnią", lat 28, KW

34. St. strz. Czesław Kraśniewski "Kryst", w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 23, KW*

35. Kpr. pchor. Lucjan Kuberski "Wicek", "Wicek II", ranny w nocy z 23/24.08, ranny na Czerniakowie, lat 24, KW*

36. Kpr. pchor./ppor. Stanisław Likiernik "Staszek", ranny 5.08, w oddziale od 19.08, ranny na Czerniakowie, lat 21, KW*

37. Łączn. Danuta Mancewicz "Danuta", w oddziale od 4.08, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 21, KW*

38. Sierż. Stanisław Nowak "Brunet", 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 35, KW

39. Kpr. pchor. Kazimierz Pindelski "Kaper", zg. 31.08 w domu przy Niecałej podczas przebicia do Śródmieścia, lat 18, KW*

40. Kpr. pchor./ppor. c.w. Janusz Płachowski "Janusz", zg. 11.08 na Stawkach, lat 20, KW i wniosek na VM

41. Szer. Lech Rytarowski "Leszek", ranny 15.08, w oddziale od 21.08, zg. 16.09 na Wilanowskiej, lat 19*

42. Kpr. Zygmunt Siennicki "Bor", ranny w nocy z 23/24.08, umiera 31.08, lat 40, KW*

43. St. marynarz z cenz./ppor. c.w. Krzysztof Sobieszczański "Kolumb", ranny 1.08, w oddziale od 18.08, ranny w nocy z 23/24, lat 28, KW i wniosek na VM

44. Szer. Henryk Sujkowski "Zbigniew", ranny w nocy z 23/24.08, zaginął po 28.08, lat 24

45. St. strz./ppor. c.w. Antoni Wojciechowski "Antek", ranny 1.08, zamordowany w szpitalu św. Łazarza 6.08, lat 23, KW i wniosek na VM

46. Ppor. Leon Zubrzycki "Lech", zg. 31.08 na Bielańskiej w trakcie przebicia do Śródmieścia, lat 28*

Grupa "Mokotów-Czerniaków-Śródmieście":

47. Kpr. pchor. Tadeusz Dembiński "Słoń", ranny 3.08, zamordowany na początku sierpnia w jednym z wolskich szpitali, lat 25, wniosek na VM

48. Kpr. pchor. Stanisław Aronson vel Żukowski "Rysiek", c. ranny 9.08, w wykazach szpitalnych 23 i 28.08, lat 19 bądź 20 bądź 22

49. Szer. Alfred Bielicki "Mietek", lat 21

50. Kpr. pchor./plut. pchor. Stanisław Budkiewicz/Butkiewicz "Budrys", w dn. 14.08 wymieniony jako z-ca d-cy oddziału "A", zg. 30.08 zasypany przy Zakroczymskiej, lat 29, 2xKW i wniosek na VM*

51. Kpr. pchor./plut. pchor. Włodzimierz Cegłowski "Sońka", ranny 8.08 i w nocy z 23/24.08 zostaje w oddziale, zg. 15.09 przy Wilanowskiej, lat 23, 2xKW*

52. Ppor. Olgierd Cemerski "Remec", ranny, 18.08 w oddziale, c. ranny, lat 32, KW

53. Ppor./por. rez. c.w. Bolesław Górecki "Śnica", od dn. 11.08 d-ca oddziału, ranny 29.08, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 25, KW i VM V kl.*

54. Kpr. pchor. Zdzisław Kierzkowski "Zdzich", zg. w nocy z 30/31.08 podczas przebicia do Śródmieścia, lat 19, KW

55. Kpr. pchor./plut. pchor. Jerzy Krzymowski "Jodła", w oddziale od 15.08 po pobycie w szpitalu, ranny na Czerniakowie, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 24, KW*

56. Kpr. pchor./plut. pchor. Jan Kulczycki "Argos", ranny na Czerniakowie, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 21, KW*

57. Kpr. pchor. NN "Smuga", chory na czerwonkę 16.08, 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, lat 32

58. Kpr. pchor. Witold Piekarski "Zbylut", zg. 31.08 w kościele św. Antoniego Padewskiego przy Senatorskiej podczas przebicia do Śródmieścia, lat 22, KW*

59. Kpr. pchor. Maciej Ptaszycki "Vogel", ranny na Starym Mieście, w oddziale od 7.09, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, umiera z ran odniesionych podczas przeprawy nad ranem 26.09 w szpitalu w Otwocku, lat 20, 2xKW*

60. Kpr. pchor. Jerzy Pujkiewicz "Żmudzin", ranny 8.08, 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, zamordowany w szpitalu "Pod Krzywą Latarnią", lat 34, 2xKW*

61. Kpr. pchor. Leszek Rybiński "Pat", ranny 9.08, w oddziale od 23-30.08, lat 23*

62. Kpr. pchor. Janusz Sacewicz "As", ranny 8.08, w oddziale od 11.08, zg. 11.08 na terenie Getta podczas nalotu Sztukasów, lat 21

63. Kpr. pchor. Tomasz Sikorski "Tomasz", ranny 14.08, 23.08 w wykazie szpitalnym, w oddziale od 28.08, w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, lat 20, 2xKW*

64. Kpr. pchor. Jan Stasiakowski "Medyk", ranny 24.08, 28.08 w wykazie szpitalnym, lat 20, KW*

65. Strz. z cenz. Wojciech Szeligowski "Sulima", od 15-22.08 w szpitalu z powodu wyczerpania organizmu, lat 20

66. Kpr. pchor. Mieczysław Szpinko "Marek", zg. w nocy z 19/20.08 w ruinach Getta, lat 22, KW*

67. Kpr. pchor. Jan Świątkiewicz "Szczuka", ranny 9.08, 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, lat 19, KW*

68. Kpr. pchor. Sławomir Wichliński "Sławek", zg. 21.08 (H.R.) bądź 14.08 na Franciszkańskiej (A.B.-C.), lat 19 bądź 18, KW*

Przynależność przedpowstańcza nie ustalona:

69. Jan Adamczyk "Wacek", zg. 16.09 na Wilanowskiej*

70. Łączn. Barbara Niklewska/Nichlewska "Wanda", zg. 16.09 na Wilanowskiej, lat 21, KW*

71. NN "Dajewski", wzmianka w rozkazie z 12.08, poza tym b.d.

72. NN "Trybuch", wzmiankowany w wykazach zaginionych za 23 i 28.08, poza tym b.d.

73. Andrzej Wallich "Rokita", 23 i 28.08 w wykazach szpitalnych, zg. 2.09 na Starym Mieście, lat 21, wniosek o awans

74. Szer. z cenz. Zbigniew Zbyrowski "Zbyszek", zg. w sierpniu na Woli, wniosek o awans

Włączeni do oddziału w sierpniu '44:

75. Szer. Czesław Bożyk "Włodek", w oddziale od 28.08, ranny 28.08

76. Łączn. Zofia Dragan "Zośka", b.d.

77. Kpr. pchor. Irena Godlewska "Gozdawa", lat 19

78. Szer. NN Franciszek "Broda", w oddziale od 24.08, zg. 17.09 na Wilanowskiej, lat 35*

79. Plut. NN "Czarny", w oddziale od 24.08, zg. we wrześniu na Czerniakowie, lat 37*

80. Szer. NN "Krótki", w oddziale od 24.08, odesłany 27.08 z powodu choroby, lat 27

81. Szer. NN "Rab", w oddziale od 24.08, lat 39

82. Szer. NN "Ryś II", w oddziale od 24.08, lat 20

83. Kpr. pchor. NN "Witek", zg. 11.08 na Stawkach, KW

84. St. strz. NN "Wróbel", w oddziale od 24.08, lat 41

85. NN mężczyzna nar. żydowskiej zwolniony 1.08 ze szkoły SS na Stawkach, w dniach 6-11.08 razem z "Kolumbem" jeździ samochodem wożącym rannych i sprzęt z Woli na Stare Miasto

86. Kpr. pchor. Antoni Tuleja "Antoś", w oddziale od 28.08, KW

87. Łączn. Irena Wnęk-Kulczycka "Irys", w nocy z 16/17.09 przeprawia się przez Wisłę, KW*

Przynależność budząca wątpliwości:

88. NN "Henryk", poległ na Starym Mieście

Za: Dziennik bojowy oddziału "A" Armii Krajowej: Warszawa 1-30 sierpnia 1944, red. H. Rybicka, Warszawa 1994, s. 105-119; A. Borkiewicz-Celińska, Batalion "Zośka", Warszawa 1990, s. 786-790.

* Żołnierze oddziału "A" oznaczeni gwiazdką, znajdowali się w oddziale włączonym po 12 sierpnia do 3. kompanii "Zośki". Jest to zestawienie podane za Borkiewicz-Celińską, niemniej mam wrażenie, że jest ono mocno niepełne, gdyż nie uwzględnia części żołnierzy, którzy po wyleczeniu ran wrócili do oddziału.

Jak zawsze wszelkie uwagi, poprawki i pytania mile widziane. Listę jeszcze uzupełnię o parę informacji i sprawdzę w innych źródłach szczegóły, ale to później...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Listę uzupełniłem o kilka informacji. Teraz jednak pojawia mi się kolejny wątek wart uwagi. W dyskusji nt. "Czaty" omawialiśmy już problem oddziału wolskiego, wyłączonego 11 sierpnia z walk. Tutaj jednak jest jeszcze jedna kwestia do omówienia. Otóż jak pisze Borkiewicz-Celińska [s. 602]:

W tym czasie [tj. 12.08- przyp. A.] do batalionu "Zośka" został detaszowany z oddziału Kedywu Okręgu Warszawskiego (tzw. oddziału "Kolegium A") pod dowództwem ppor. Bolesława Góreckiego "Śnicy", liczący około trzydziestu ludzi. Oddział "Kolegium A" poniósł ciężkie straty w natarciu na Stawki w dniu 11 sierpnia, m.in. poległ wówczas dowódca oddziału por. Tadeusz Wiwatowski "Olszyna". Rezultatem tego było tak duże zmniejszenie się stanu oddziału, że nie mógł już stanowić odrębnej jednostki (stanowił kompanię w momencie wybuchu powstania), dlatego włączono go do "Zośki". Na razie pluton ppor. "Śnicy" nie brał udziału w walkach, został zakwaterowany w Pasażu Simonsa na ul. Długiej.

I teraz pytanie, czy istotnie powodem włączenia Kolegium "A" do tej 3. kompanii pod d-twem "Giewonta" były duże straty odniesione przez oddział w dniu 11 sierpnia, czy może jednak coś zupełnie innego? Przecież straty Kolegium "A" wcale nie były tego 11 sierpnia takie znowu wielkie. Zginęło zaledwie czterech ludzi: por. Tadeusz Wiwatowski "Olszyna" (d-ca), ppor. rez. c.w. Jan Barszczewski "Janek" (z-ca d-cy), kpr. pchor./ppor. c.w. Janusz Płachowski "Janusz" i kpr. pchor. "Witek" (NN). Co prawda zginął m.in. d-ca i jego zastępca, ale strata czterech ludzi nie mogła spowodować utraty samodzielności bojowej oddziału. Być może było to związane z odesłaniem oddziału wolskiego? Z drugiej strony zastanawiam się, czy to zwyczajnie nie chodziło o wzmocnienie zdolności bojowych samej "Zośki". Ale z drugiej strony, gdyby tak miało być, to czy z miejsca wysyłano by nowo dołączony pluton na odpoczynek?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Odnośnie tematu podporządkowania plutonu "Śnicy" po 11/12 sierpnia. Oto co znajdujemy w Dzienniku...:

W dn. 19.VIII pluton zostaje wyłączony z komp. Giewonta i przydzielony do bat[alionu] kapt. Jana jako pluton samodzielny.

Za: Dziennik bojowy oddziału dyspozycyjnego "A" Kedywu Okręgu Warszawa Armii Krajowej: Warszawa 1-30 sierpnia 1944, red. H. Rybicka, Warszawa 1994, s. 53.

Tak jak pisze Marek Wierzbicki, chodzi tutaj o oddanie plutonu por. Góreckiego pod bezpośrednie rozkazy d-cy "Brody", kpt. "Jana". Czyli do tego czasu ta bezpośrednia zależność od niego nie musiała być wcale taka znowu oczywista, co skłania ku stwierdzeniu, iż przez pierwszy tydzień po reorganizacji po walkach na Stawkach, pluton "Śnicy" był podporządkowany "Giewontowi".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Temat uzbrojenia w odniesieniu do Kolegium "A" prezentuje się wyjątkowo interesująco. Chociażby ze względu na to, iż na stanie mieli Thompsony, w Powstaniu broń bardzo rzadka. W przypadku Kolegium "A" pochodziły ze zrzutów, jeszcze sprzed 1 sierpnia '44. Pisze o tym Stanisław Likiernik "Staszek" [Diabelne szczęście czy palec boży?, Warszawa 1994, s. 111]. Pierwsze zdjęcia żołnierzy z nimi pochodzą z Okopowej z dnia 2 sierpnia. Chociażby to: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...um_A_-15843.jpg

Z Thompsonem widzimy Leszka Rytarowskiego "Leszka". Co do ilości, to niestety nie spotkałem się z danymi na dzień 1 sierpnia. Wiadomo, że Kolegium "A" do Powstania poszło z 12 peemami. Pierwsze dane nt. Thompsonów w dzienniku bojowym Kolegium "A", to 4 sierpnia. Z tym że tutaj się troszkę gubię. Przy podziale na grupy (Żoliborz, Wola, Mokotów-Śródmieście), dwie ostatnie mają przypisane po dwie sztuki, tymczasem w ogólnym rozliczeniu... pojawiają się tylko dwa egzemplarze. Troszkę niezrozumiałe jak dla mnie. Ma ktoś pomysł, jak to rozgryźć? Już na dzień 14 sierpnia mamy podane znowu cztery. W ich posiadaniu są:

- kpr. pchor. Włodzimierz Denkowski "Kostek";

- st. strz. Czesław Kraśniewski "Kryst";

- kpr. pchor. Kazimierz Pinderski "Kaper";

- kpr. pchor. Tomasz Sikorski "Tomasz".

Natomiast w spisie za dzień 23 sierpnia mamy już pięć Thompsonów:

- st. strz. Czesław Kraśniewski "Kryst";

- kpr. pchor. Kazimierz Pinderski "Kaper";

- plut. pchor. Włodzimierz Cegłowski "Sońka";

- kpr. Zygmunt Siennicki "Bor";

- sierż. Jan Dryla "Tońko".

I pytanie, skąd ten piąty? Podejrzewam, że ze zrzutów, ale wolałbym mieć pewność. W ostatnim zestawieniu, jakie zawiera p. Hanna Rybicka [Dziennik bojowy oddziału "A" Armii Krajowej: Warszawa 1-30 sierpnia 1944, red. H. Rybicka, Warszawa 1994, s. 86], mamy dwie sztuki:

- plut. pchor. Włodzimierz Cegłowski "Sońka";

- plut. pchor. Jan Kulczycki "Argos".

I na tym w zasadzie koniec informacji z dziennika bojowego w sprawie Thompsonów. Stanisław Likiernik w swoich wspomnieniach podaje jednak, że podczas przebicia górą do Śródmieścia, miał właśnie Thompsona (notabene zaciął mu się).

Share this post


Link to post
Share on other sites
grzegorz   

W tym roku ukazała się książka "Rysiek z Kedywu niezwykłe losy Stanisława Aronsona" autorstwa

Patrycji Bukalskiej. Pozycja jest naprawdę niezwykła i przeczytałem jednym tchem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

To fakt, książka iście wyborna. Ale jeśli mam być szczery, spodziewałem się ciut więcej po niej. Konkretnie zawiódł mnie trochę wątek Powstania Warszawskiego. Niewiele wnosi nowego do tematu Kolegium "A", pomijając oczywiście losy samego Stanisława Aronsona "Ryśka". Jest tam jeden fragment, który mnie zastanawia:

Z tego pasma zlewających się dni, akcji, ataków i kontrataków Rysiek zapamiętał obraz swoich przyjaciół w zniszczonej kamienicy: Stałem wewnątrz na wpół spalonego domu, wypatrując przez okno niemieckiego ataku. Remec, Pat i dwaj inni grali w karty. Po krótkiej chwili rozpoczęła się walka powietrzna. Kilka stukasów nurkowało i zrzucało bomby w pobliżu. Nikt się nie poruszył. Nagle bomba spadła na nasz budynek i przecięła go prawie na pół. Wciąż nikt się nie ruszał. Po kilku sekundach Pat spokojnie zdmuchnął kurz z kart i kontynuowano grę.

Za: P. Bukalska, S. Aronson, Rysiek z Kedywu. Niezwykłe losy Stanisława Aronsona, Kraków 2009, s. 135.

Historia jakich wiele, problem w tym, że zupełnie inaczej sytuuje ją Stanisław Likiernik, również żołnierz Kolegium "A"/plutonu "Śnicy":

Któregoś dnia w czasie odpoczynku czterech kolegów grało w brydża. Ktoś znalazł patefon i płyty, była więc i muzyka. Nagle przeraźliwy huk. Cały tynk z sufitu spadł na nas. Wśród kurzu widziałem czterech karciarzy zrzucających gruz ze stołu. Gra ciągnęła się dalej. Niedługo. Drugie skrzydło domu zostało rozbite- trzy piętra- przez wybuch "krowy". Byli zasypani, trzeba ich było odkopywać. Odpoczynek skończony.

(...)

Anegdota z partią brydża miała miejsce 25 sierpnia.

Za: S. Likiernik, Diabelne szczęście czy palec boży?, Warszawa 1994, s. 124-125.

We wspomnieniach "Ryśka" wydarzenie miało miejsce około 5 sierpnia (chwilę przed wzmianką o nim jest opis wydarzeń w dniu 3 sierpnia, a po chwili 5). Tymczasem "Staszek" przesuwa całość o niespełna trzy tygodnie. I komu wierzyć? Trudno to rzecz jasna zweryfikować, niemniej ten przykład dobrze pokazuje, jak ciężko jest powiedzieć czasem coś pewnego nt. Powstania, skoro takie szczegóły tak różnią się między sobą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Mam dwie wątpliwości. Pierwsza dotyczy broni, druga listy żołnierzy. Zaczniemy od drugiej sprawy. Chodzi o dwie sanitariuszki. Krystynę Dębską-Sosabowską "Krysię" i Annę Górską-Kaczyńską "Anulkę". Otóż jak podaje Marek Wierzbicki [Oddział Dyspozycyjny "A" Kedywu Okręgu Warszawskiego AK w Powstaniu Warszawskim, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 3/1994, s. 11], dołączyły one do oddziału w dniu 4 sierpnia, po tym jak udało im się przejść ze Śródmieścia na Wolę. I teraz tak. W wykazie żołnierzy kompanii Kolegium "A"/plutonu "Śnicy", podanego przez Hannę Rybicką, nie figurują. Z kolei w WIEPW mamy Krystynę Sosabowską, jako żołnierza właśnie tej kompanii [Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. Tom VI, red. P. Rozwadowski, Warszawa 2004, s. 482]. Ale już Anna Górska-Kaczyńska... Są dwie możliwości. Pierwsza to Kaczyńska Anna, ur. 9.08.1918 r. w Warszawie, podporucznik, nr jeniecki 293684 [Wielka Ilustrowana Encyklopedia Powstania Warszawskiego. Tom V, red. P. Rozwadowski, Warszawa 2002, s. 268]. Z tym że nie mamy podanego przydziału. Z kolei Kaczyńska NN "Anula" [tamże]. Sanitariuszka w "Brodzie". Ale skąd to "NN"? Artykuł Wierzbickiego pochodzi z '94, zaś WIEPW z 2002. Kto więc pomylił się?

I sprawa uzbrojenia. Znowu chodzi o Thompsony. Otóż jak podawałem, dane za 4 i 14 sierpnia informują nas o 4 sztukach. Tymczasem w zestawieniu uzbrojenia Oddziału Dyspozycyjnego "A" jeszcze z czerwca (?), mamy sześć Thompsonów, plus 850 sztuk amunicji. Gdzie zgubiły się te dwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Wracając do tematu walk na Stawkach w dniu 11 sierpnia. W temacie o "Czacie" omawialiśmy już tę kwestię [ https://forum.historia.org.pl/index.php?sho...15&start=15 ]. Z tego co dotąd udało się ustalić, wynikałoby, iż wycofanie oddziału wolskiego było reakcją na "nieposłuszeństwo w obliczu nieprzyjaciela" [tak S. Likiernik]. Ale czy na pewno:

To było chyba już 10–11 sierpień, nasz oddział znowu w pierwszym uderzeniu razem z oddziałem „Zośki”, prowadzonym przez pułkownika „Radosława” i kapitana „Niebora” z „Miotły”, szturmował z powrotem te same Stawki. W tym czasie właśnie ogień był piekielny. Było takie pole porośnięte roślinami i świergot pocisków był taki, że nie można było dosłownie podnieść głowy, bo Niemcy ostrzeliwali ogniem zaporowym z karabinów maszynowych i granatników. Ale jakoś musieliśmy się posuwać do przodu. W pewnym momencie padł sygnał, że pułkownik ranny. Podleciałem do pułkownika „Radosława”. Jego brat, „Niebora”, niestety zginął, a pułkownik był ranny, po wybuchu granatnika miał rany nóg i brzucha. Musiałem go wydostać z pierwszej linii. Kawałek drogi go przeniosłem na plecach, ale niestety był ciężki, a ja już nie byłem w poprzedniej formie, tak że po jakiś kilkunastu metrach musiałem go położyć z powrotem. Zrobiłem mu oczywiście opatrunek, dałem mu morfiny, no i na szczęście ogień przeszedł dalej. Nasi zdobyli Stawki z powrotem, obsadzili to całe przejście i nasze patrole sanitarne zaczęły chodzić i zbierać rannych. Zawołałem dwie dziewczyny z noszami, mówiąc, że pułkownik jest tutaj, podbiegły, wzięły go na nosze i do karetki. A ja dołączyłem do reszty oddziału. Zajęliśmy pozycję, nie pamiętam nazwy ulicy, ale tuż za Stawkami, tam Niemcy nacierali czołgami i piechotą. Nasi byli już trochę podłamani, bo sporo ludzi zginęło, zginęli właściwie wszyscy dowódcy: „Olszyna”, który był docentem, właściwie adiunktem na polonistyce Uniwersytecie Warszawskim, zginął „Janusz”, „Janek”... Zmasakrowane trupy, niektórzy bez głowy, pourywane ręce, tak że tylko broń żeśmy pozabierali. Niestety, nie całą, bo przecież pistolet maszynowy „Janka” był strzaskany, kolba była strzaskana. Ale wziąłem Visa zakrwawionego zupełnie i Waltera. Zresztą Waltera dałem później swojej żonie. A Visa któremuś z chłopców. Później, to już była taka sytuacja, że myśmy byli troszeczkę psychicznie wykończeni na skutek strat i ciężkiej walki. Szczególnie chłopcy z Woli zaczęli się troszkę łamać. Więc ja poszedłem ze „Śnicą”, który przejął dowództwo, namawiali mnie, żebym wziął, ale nie chciałem, bo jednak byłem lekarzem, podporucznikiem, mianowanym na porucznika saperów. Na imię ma Bolek, z resztą jeszcze żyje. Więc z nim poszedłem do majora „Witolda”, z „Czaty 49” żeby nas zmienili, bo nie dajemy rady. Trochę nas tam podkręcili, bo sami nie mieli ochoty zajmować tych pozycji, ale ostatecznie wycofano nas.

Za: http://www.1944.pl/index.php?a=site_archiw...d=80&page=1 [dostęp na: 15.11.2009 r.]

Z tej relacji dra Kaczyńskiego wynika, że wycofanie Kolegium "A" było efektem ich własnej prośby. Owszem, mogła ona zostać złożona pod wpływem problemów z grupą wolską w kontekście dalszej walki, ale jednak teraz obraz sytuacji jest trochę inny. To nie była decyzja kogoś ponad "Śnicą", ale jego samego. Na dodatek "Witold" wcale nie chciał tak znowu zastępować ich... W każdym razie, sprawa jest dość niejednoznaczna.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Kolejna ciekawa sprawa. Jak wiadomo, dowódcą oddziału na czas Powstania wyznaczony został Stanisław Sosabowski "Stasinek", mimo iż w okresie okupacji działaniami OD "A" kierował Tadeusz Wiwatowski "Olszyna". Jednak ze względu na lepsze przygotowanie syna generała Sosabowskiego do prowadzenia działań zbrojnych ("Olszyna" odpowiadał głównie za organizację, sam dowodził dość rzadko, osobiście wiem tylko o trzech akcjach z jego udziałem jako d-cy, dwa razy wysadzanie torów, raz podpalenie magazynów z paliwem), to on właśnie został d-cą. Jednak ciekawą relację dorzuca tutaj ś.p. prof. Strzembosz:

Dowodem na to jest fakt, że żołnierze grup: czerniakowskiej, mokotowskiej i śródmiejskiej znają go dobrze jako przełożonego ich bezpośredniego d-cy "Żbika", podobnie jak żołnierze grupy wolskiej- jako przełożonego ich "grupowego" "Majewskiego", a żołnierze z Żoliborza jako przełożonego "Stasinka". Jednocześnie żołnierze "Woli" nie znają "Stasinka" jako swego przełożonego, choć stwierdzają fakt współpracy z nim i jego grupą w niejednej akcji bojowej. Podobnie nie był on bezpośrednim czy pośrednim d-cą żołnierzy "Mokotowa", "Czerniakowa" i "Śródmieścia". Dodatkowym argumentem za taką strukturą dowodzenia "Kolegium A" jest stwierdzany powszechnie fakt, że w chwili koncentracji przedpowstańczej, która zgromadziła żołnierzy wszystkich grup "Kolegium A"- d-cy poszczególnych grup (ze "Stasinkiem" włącznie oczekiwali na "Olszynę" jako na tego, który jedynie ma prawo wydania rozkazu rozpoczęcia walki. Wydaje się przy tym całkowicie logiczne, że z-ca dcy oddziałów TOW w "Kedywie Kolegium" został ich dowódcą, gdy ich dawny komendant odszedł na wyższe stanowisko. Potwierdził to J. Rybicki 18 VI 1970 oraz 28 II 1971 (zbiory- T.S.).

Za: T. Strzembosz, Oddziały szturmowe konspiracyjnej Warszawy 1939-1944, Warszawa 1983, s. 265-266 [przypis na s. 265].

Problem w tym, że nigdy się z taką relacją nie spotkałem. Dodatkowo z tego co napisał prof. Strzembosz wynikałoby, że d-cą oddziału był "Olszyna". A przecież do 4 sierpnia był nim "Stasinek". Spotkał się ktoś kiedyś z relacją o której wspominał prof. Strzembosz, czy choćby inną, ale potwierdzającą taką wersję? Bo jak tak patrzę do opracowania Marka Wierzbickiego [Oddział Dyspozycyjny "A" KeDywu Okręgu Warszawskiego AK w Powstaniu Warszawskim, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 3/1994, s. 5-6], to wychodzi coś kompletnie innego.W dniu 26 lipca "Stasinek" otrzymał od "Andrzeja" w Zalesiu informację, że planowane jest rozpoczęcie walk w mieście. Najprawdopodobniej już następnego dia wziął udział w odprawie d-ców wszystkich oddziałów Kolegium "A" w lokalu przy Marszałkowskiej. Z kolei od 28 lipca już formalnie miał przejąć dowodzenie. Co więcej, to jemu Wanda Zalutyńska "Honoratka (łączniczka "Andrzeja") miała przekazać 1 sierpnia, około 10, rozkaz od "Andrzeja": Burza dziś, piątek 1 sierpnia, godz. W: 17. Z Bogiem.

Jeśli faktycznie rozkaz otrzymał "Stasinek", to jaka miał być tutaj rola "Olszyny" w świetle tego, o czym pisał profesor? Niby wersja z "Olszyną", który miał wydać ostateczny rozkaz, jest bez tych relacji "Andrzeja" trudna do obronienia, niemniej profesor Strzembosz był zbyt wielkim znawcą tematyki konspiracji warszawskiej (śmiem twierdzić, że największym), aby nagle, ot tak, odrzucać jego ustalenia. Zwłaszcza, że podpiera je relacjami "Andrzeja". Tak czy inaczej, jest nad czym myśleć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Ciekawą rzecz zasugerował mi p. Staniewski. Skoro było wiadomo, że w prowadzeniu akcji bojowych większe doświadczenie ma "Stasinek", to może decyzja o przekazaniu mu dowodzenia na czas Powstania, była inicjatywą samego "Olszyny"? Taki motyw w źródłach nie pojawia się chyba ani razu, ale trzeba przyznać, że niewiele można takiej konstrukcji zarzucić.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Już od jakiegoś czasu męczy mnie to. W swoich wspomnieniach J. R. Rybicki podaje coś takiego:

(...) powiedział mi "Chirurg", że zobaczy się z "Monterem" i zaraz (za parę godzin) przyśle mi alarmową pocztą rozkaz, co oddział ["Olszyny" i "Stasinka"] ma robić w powstaniu- ten najlepszy oddział bojowy ze wszystkich oddziałów "Montera"! Rzeczywiście, za parę godzin dostaję na piśmie rozkaz zdobycia, zajęcia i trzymania "Bacutilu". Czytam i nie wiem, gdzie, na której ulicy znajduje się "Bacutil"; biorę do ręki książkę telefoniczną i dębieję, bo widzę tam kilka "Bacutilów". Który więc, mam zdobywać, czy wszystkie, czy niektóre? Znowu alarmowo łączę się z "Chirurgiem", a przyznaję, że "krew mnie zalewa". Widzę się z nim i dopiero wtedy dowiaduję się, że chodzi o blok "Bacutilu" na Stawkach.

Za: J. R. Rybicki, Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 215.

W przypisie na tej samej stronie znajduje się tekst rozkazu, jaki "Andrzej" otrzymał:

U1

Stosownie do naszej rozmowy ustnej podaję przypuszczalne zadania dla U

1/3 sił będzie prawdopodobnie wzięta do osłony m.p.

2/3 sił do opanowania Bakutilu.

Proszę sobie te zadania przepracować.

[data] 28/7 [podpis zatarty]

Pod tekstem dopisek samego "Andrzeja":

29.VII g. 14:10

Z tego tekstu dość jasno wynikałoby, iż zadanie zdobycia "Bacutilu" i Stawek oddział otrzymał najwcześniej 29 lipca. Tymczasem Marek Wierzbicki podaje [Oddział Dyspozycyjny "A" KeDywu Okręgu Warszawskiego AK w Powstaniu Warszawskim, "Wojskowy Przegląd Historyczny" 3/1994, s. 5-6] iż "Stasinek" otrzymał te informacje już 27 lipca, kiedy to miał przekazał je pozostałym oficerom Kolegium "A" na odprawie w lokalu przy Marszałkowskiej. Autor dane te oparł o wspomnienia samego Stanisława Sosabowskiego. I teraz pytanie, jak to dokładnie wyglądało z rozkazem, informującym o celu na pierwszy dzień walk, dla OD "A? Kto i kiedy przekazał go "Stasinkowi"?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Jeszcze raz wracając do wydarzeń z 11 sierpnia i kwestii oddziału wolskiego. W swoich wspomnieniach "Andrzej" napisał coś takiego:

Przypominam sobie "Śnicę", ale ten raził mnie takim ostrym, nieprzyjemnym trochę stosunkiem do swoich podkomendnych, choć zalet bojowych, odwagi, odmówić mu nie było można. Nie lubili go chłopcy, ale obiektywnie oceniali jego wielkie zalety bojowe.

Za: J. R. Rybicki, Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 120.

Niby w warunkach prowadzonej walki kwestie takie jak "przyjemny-nieprzyjemny" nie powinny odgrywać żadnej większej roli (bądź zgoła powinny nie istnieć), niemniej ciekawe, na ile ten stosunek żołnierzy do "Śnicy" mógł wywołać taką a nie inną reakcję na jego rozkaz do ataku.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Na początku Powstania Kolegium "A" miało w swoim posiadaniu m.in. dwa samochody ciężarowe. Jeden z nich prowadzili we dwóch Antoni Wojciechowski "Antek" (ranny w nogę) i Krzysztof Sobieszczański "Kolumb" (ranny w rękę). Jeden kierował, drugi zajmował się pedałami. Ale wracając do rzeczy. Orientuje się może ktoś, co to były za pojazdy?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

W swoich wspomnieniach dr Rybicki napisał coś takiego [Notatki szefa warszawskiego KeDywu, Warszawa 2003, s. 108]:

Rozmawiam jeszcze raz z "Radosławem"...- Mjr "Jan" mówi o moim oddziale w samych superlatywach, opowiada o jednej akcji "tygrysowców" (chłopcy zdobywszy "Bacutil", uwolniwszy tam setkę Żydów- węgierskich i polskich- zdobyli te ochronne płaszcze-peleryny "tygrysy" i stąd otrzymali też nazwę), powiada, że przyglądał się, jak szli do akcji jak do tańca.

I teraz pytanie, czy nazwa "tygrysowcy" była czymś, co faktycznie przylgnęło do oddziału, czy też nazwanie Kolegium "A" w ten sposób przez "Jana" to pojedynczy przypadek?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.