Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Jarpen Zigrin

Zakaz fotografii zabytków a prawo

Rekomendowane odpowiedzi

Nie tylko u nas tak jest. W muzeach węgierskich na przykład, za zgodę na fotografowanie trzeba zapłacić. Taka zachęta dla turystów zagranicznych do propagowania madziarskiej kultury (czytaj: wyciąganie pieniędzy skąd się da) ;)

Pozdrawiam.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
A ja stoję po stronie obywateli, którzy chcieliby obejrzeć swoje dziedzictwo narodowe i zachować je dla potomnych. Podawałem Ci przykład, zakaz fotografii a ludzie robią zdjęcia z lampą, zagwarantujesz, że gdyby wprowadzić tylko zakaz fotografowania z lampą to ludzie się do tego zastosują? Ja jestem pewien, że błysk byłby, co najmniej raz na minutę, pokaż mi tradycyjnego polskiego homo turistikusa zaopatrzonego w dobry aparat i statyw, większość ma zwykłe automaciki i trzaska setkę zdjęć na minutę a czy mu tam coś błyśnie czy nie to go w ogóle nie interesuje. I przed takimi ludźmi trzeba chronić nasze zabytki w końcu po wszystkich wojnach i grabieżach nie tak wiele ich tu zostało.

Fabrykowanie konsekwencji. Prawo trzeba egzekwować, a nie zabraniać. Można za to wprowadzić karę śmierci, a cóż z tego skoro nikt nie będzie za to nikogo łapał. Gdyby za zrobienie foty z fleszem natychmiast wywalano z Muzeum i jeszcze by dawano jakiś mandat to by wystarczyło, a wg Ciebie metodą jest zabronienie totalnie wszystkiego. Gratuluję wiary w rodaków.

A drugiej strony spójrz na to ze strony kradzieży. Nasze muzea nie są zbyt dobrze zaopatrzone w urządzenia monitorujące, kto im zagwarantuje, że to nie złodziej cyka fotki po ścianach i nie uwiecznia tych skąpych zabezpieczeń? Ale to taka uwaga na marginesie.

Fabrykowanie konsekwencji. Ja nie mam doświadczenia w takich akcjach, nie wiem jak się okrada muzeum, ale wydaje mi się, że takie fotki można zrobić ukrytym aparatem lub kamerą, a nie na oczach wszystkich cykać zdjęcia zabezpieczeń...

Czy zakaz fotografowania nie mieści się w prawie? Mamy też zakazy wchodzenia z lodami, zakazy wprowadzania psów itp. Te też należałoby zlikwidować.

Lody, czy pies może zniszczyć cenne dzieło sztuki, aparat bez lampy nie.

A ktoś Cię nie wpuścił do jakiegoś muzeum po sprzedaniu Ci biletu? Jakiś kasjer nie sprzedał Ci biletu?

Zakaz fotografowania się tu nie mieści.

Zdjęcie jest formą upowszechniana sztuki, więc się mieści.

Ogólnie rzecz biorąc w ogóle mnie nie interesuje Twój pogląd na to by zakazywać totalnego fotografowania, bo możesz również wszystkiego wszystkim zabraniać wedle uznania, ale tutaj chodzi o prawo. Gdybyś się dokładniej wczytał we fragmenty prawne tego sporu, a nie interpretowanie ich na "chłopski rozum" zauważyłbyś, że Wawel za podstawę prawną tego zakazu nie podaje tego, że co nie zakazane to dozwolone jak Ty uważasz (mylnie), ale podaje ochronę własności przemysłowej i ochronę wizerunku powołuje się na ustawę dt. własności przemysłowej i ustawę kodeks cywilny. Tyle, że w pierwszym przypadku nie dt. to robienia zdjęć na własny użytek, a w drugim ochrona wizerunku dt. tylko ludzi, a nie np. mebli, więc interpretacja Muzeum jest zła i nad tym aspektem chciałbym się skupić, a nie oceną, czy pozwalać fotografować dziedzictwo kulturowe, czy totalnie zakazywać, by mogli to robić wybrańcy.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Fabrykowanie konsekwencji.

Czyżby? Ja podaje przykład, jest zakaz a ludzie mają to gdzieś i cykają a Ty twierdzisz, że jak zakazu nie będzie to ludzie nie będą cykać.

Gratuluję wiary w rodaków.

To nie jest kwestią wiary tylko realizmu.

takie fotki można zrobić ukrytym aparatem lub kamerą

A po co się kryć, kiedy można jawnie na oczach setki świadków i tak nikt nie udowodni, co zamierzam sfotografować.

Lody, czy pies może zniszczyć cenne dzieło sztuki,

A niby, w jaki sposób, gość liże tego loda żeby mu nic nie skapło rzucać nim nie będzie, pieska ma dobrze wychowanego i nie będzie moczył wszystkiego na swej drodze gryźć też niczego nie pogryzie.

Zdjęcie jest formą upowszechniana sztuki,

A nikt Ci nie broni kupić eleganckiego albumu zrobionego przez fachowca i to jest upowszechnienie sztuki.

w ogóle mnie nie interesuje Twój pogląd [...] Gdybyś się dokładniej wczytał

A tu nie chodzi o interpretowanie „na chłopski rozum” tylko o pewne realia. Prawdę mówiąc nie interesuje mnie prawo (wczytałem się na samym początku) ani podstawy prawne jakichś zakazów interesuje mnie ochrona zabytków. Skoro ktoś uznał, że taki zakaz może, choć częściowo je chronić to nie mam nic przeciwko niemu.

Jeszcze raz powiem.

By likwidować jakieś czasami bezsensowne zakazy najpierw trzeba wychować nasze społeczeństwo, jakoś wpoić mu szacunek do prawa. Ty chcesz robić na odwrót, najpierw znieść zakazy a szacunek do prawa i zabytków sam się pojawi.

co nie zakazane to dozwolone jak Ty uważasz (mylnie)

A kto mnie skarze za zrobienie czegoś, co nie jest zakazane? ;)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Czyżby? Ja podaje przykład, jest zakaz a ludzie mają to gdzieś i cykają a Ty twierdzisz, że jak zakazu nie będzie to ludzie nie będą cykać.

... jest zakaz zabijania, gwałcenia, kradzieży etc. i co zmienia to coś, że ludzie tego nie robią... chodzi o egzekwowanie prawa, a nie jego konsekwencje... masz dość idealistyczne podejście do tematu, że jak się dowali karę to ludzie tego nie będą robić, ja podkreślam, że winien być zakaz flesza, a tych, którzy go złamią karać grzywną i wypraszać z Muzeum.

To nie jest kwestią wiary tylko realizmu.

Może masz złe doświadczenia życiowe, nie wnikam, ale nazwałbym to co najmniej mocnym sceptycyzmem.

A po co się kryć, kiedy można jawnie na oczach setki świadków i tak nikt nie udowodni, co zamierzam sfotografować.

To jest kolejna erystyka, czyli argument dla idiotów celem dyskusji jest prawna dopuszczalność tego zakazu, a nie Twoja troska o zabytki i wyimaginowane zagrożenie Muzeum... nie mam doświadczenia w okradaniu Muzeów, ale nie sądziłem, że niezbędne jest do tego robienie zdjęć... sądzę, że zakaz robienia zdjęć jest najlepszym zabezpieczeniem dla Muzeum... nalegam raczej na powrót do kwestii bezprawności, a nie oceniania.

A niby, w jaki sposób, gość liże tego loda żeby mu nic nie skapło rzucać nim nie będzie, pieska ma dobrze wychowanego i nie będzie moczył wszystkiego na swej drodze gryźć też niczego nie pogryzie.

Masz rację jeśli nie ma podstawy prawnej takie zakazy nie są dozwolone.

A nikt Ci nie broni kupić eleganckiego albumu zrobionego przez fachowca i to jest upowszechnienie sztuki.

To teraz kolejna mała uwaga prawnicza, że wolności nie interpretuje się zawężoająco jak Ty to próbujesz robić, ale rozszerzająco. Dodatkowo Konstytucja nie przewiduje nawet ustawowe ograniczenia tej wolności jest ona traktowane jako naturalne i niezbywalne prawo każdego człowieka.

A tu nie chodzi o interpretowanie „na chłopski rozum” tylko o pewne realia. Prawdę mówiąc nie interesuje mnie prawo (wczytałem się na samym początku) ani podstawy prawne jakichś zakazów interesuje mnie ochrona zabytków.

Polska jest krajem prawa. Ochrona zabytków w Twoim wydaniu jest skrajnie restrykcyjna i z istota jak każda skrajność zła.

By likwidować jakieś czasami bezsensowne zakazy najpierw trzeba wychować nasze społeczeństwo, jakoś wpoić mu szacunek do prawa. Ty chcesz robić na odwrót, najpierw znieść zakazy a szacunek do prawa i zabytków sam się pojawi.

Na pierwszym wykładzie z Wstępu do Prawoznawstwa powiedziano nam, że prawo należy całkowicie oddzielić od moralności. Dla prawnika istotny jest przepis, a nie moralność. Temat dt. sprawy prawnej dopuszczalności tego zakazu, a nie zakazu totalnej fotografii.

A kto mnie skarze za zrobienie czegoś, co nie jest zakazane?

Hmm... kłaniają się podstawy prawa administracyjnego, ciągle dyskutujesz jak laik nie znający podstawowych zasad mechanizmów prawnych. Każda decyzja administracyjna musi mieć podstawę prawną jak jej nie ma to jest nieważna. Nie polega to na tym, że X może zrobić wszystko, co nie zakazuje ustawa, a przeciwnie może zrobić wszystko, ale co przewiduje ustawa i nic więcej kropka.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Może masz złe doświadczenia życiowe,

Nie, mam oczy i już dawno przestałem być idealistą. Choć ciągoty zostały.

Ochrona zabytków w Twoim wydaniu jest skrajnie restrykcyjna

I powinna być spójrz ile zabytków rozsypuje się na naszych oczach, ale to już całkowicie nie na temat, dlatego nic więcej w tym temacie nie powiem. ;)

Masz rację jeśli nie ma podstawy prawnej takie zakazy nie są dozwolone.

To, czemu nie postulujesz zniesienia i tych bezprawnych zakazów :lol: . Wpuszczajmy z lodami, pieskami i co tam jeszcze było zakazane.

Na pierwszym wykładzie z Wstępu do Prawoznawstwa powiedziano nam...

No i tu pojawia się ten prawdziwy problem. Nauka (w tym przypadku prawo) idzie w jedną stronę a życie w drugą i mamy swoiste rozdwojenie jaźni.

W jednym masz rację, odstrasza nie tyle wysokość kary, co jej nieuchronność tylko nie da się tego roztrząsać w zaciszu gabinetów profesorskich w całkowitym oderwaniu od realnego życia.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niedługo będę gotowy by przedstawić szerszą analizę prawną.

Natomiast Capricornusie rozumiem, że społeczeństwa Francji, Włoch, Austrii i Czech nie są zbyt dojrzałe, tam zabytki się rozlatują i niszczeją, a nawet nikt ich tam nie chroni (winą za to z pewnością ponosi fotografia...) etc., że przypomnę:

I powinna być spójrz ile zabytków rozsypuje się na naszych oczach, ale to już całkowicie nie na temat, dlatego nic więcej w tym temacie nie powiem.
A tu nie chodzi o interpretowanie „na chłopski rozum” tylko o pewne realia. Prawdę mówiąc nie interesuje mnie prawo (wczytałem się na samym początku) ani podstawy prawne jakichś zakazów interesuje mnie ochrona zabytków. Skoro ktoś uznał, że taki zakaz może, choć częściowo je chronić to nie mam nic przeciwko niemu. Jeszcze raz powiem.
I przed takimi ludźmi trzeba chronić nasze zabytki w końcu po wszystkich wojnach i grabieżach nie tak wiele ich tu zostało.

To teraz mam pytanie byłem w:

Luwrze, Wersalu, Hradczanach, Muzeum Watykańskim, Schönbrunnie etc. i nigdzie, ale to nigdzie z tych wymienionych nie było zakazu fotografowania, ba pozwalano robić zdjęcia nawet z lampą, nie pobierano żadnych dodatkowych opłat za fotografowania, jednym słowem zapłaciłeś bilet to możesz sobie fotografować, jednakże na Wawelu nie można, co mnie dziwi w porównaniu z innymi krajami jeszcze bardziej.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.