Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

III LO w Warszawie - dzieje szkoły i ludzi

Recommended Posts

Albinos   

Szumo poruszył w dziale o PW problem tego gmachu. Na początek mały wstęp:

Już w styczniu '40 działalność w szkole rozpoczęły tajne komplety I Miejskiego Gimnazjum i Liceum, które obejmowały uczniów klas I i II Liceum. Zajęcia odbywały się w mieszkaniach uczniów (m.in. u p. Jarczyńskich, czy też w pokoiku nad portiernią warsztatów tramwajowych, gdzie portierem był ojciec Tadeusza Michny) oraz w samej szkole. W czerwcu 1940 (tak mniej więcej około 20 czerwca), w lokalu przedszkola mieszczącego się tuż obok gmachu szkoły, odbyły się pierwsze egzaminy maturalne. Zdawano je w grupkach po 6-7 osób. Uczniowie nie otrzymali żadnych oficjalnych dokumentów, poświadczających zdany egzamin. Sporządzane były jednak odpowiednie protokoły, aby można było po wojnie wystawić dokumenty. Ogłoszenie wyników odbywało się w obecności Komisji Egzaminacyjnej. Absolwenci otrzymywali czasem upominki. Profesor Gruchalski wspominał później, jak to siedzieli w pokoiku ucznia Waldka Ostrowskiego, i wręczali sześciu chłopcom tomiki poezji Staffa z dedykacjami. Dla nich były to świadectwa dojrzałości.

Co do Kursów Przygotowawczych zorganizowanych przez profesora Różyckiego (jego zastępcą był wspominany już profesor Adam Gruchalski). Nauka odbywała się wówczas normalnie w szkole. Tylko zajęcia z łaciny, historii i geografii Polski były tajne. Tymi tajnymi kompletami kierował profesor Gruchalski. Kursy Przygotowawcze umożliwiły prowadzenia jawnego nauczania przez dwa lata.

Gmach szkoły władze niemieckie zajęły jakoś tak w marcu '42. Ówczesna Szkoła Chemiczna przeniesiona została na Chłodną 37 (szkoła zaczęła tam funkcjonować od kwietnia '42). Nowy lokal był mały i w fatalnym stanie ponoć. Po tym jak decyzja o przeniesieniu szkoły została przekazana jej władzom, Niemcy dali 2 dni na przenosiny. Całe wyposażenie szkolne wyrzucono na boisko. Część majątku szkoły przewieziono do mieszkania na Elektoralnej 53, gdzie spłonęły w trakcie powstania. W swoim mieszkaniu na Kole co nieco poupychał profesor Gruchalski. Popiersie generała Sowińskiego, dzisiaj stojące na korytarzu głównym, zakopano w podziemiach szkoły.

W roku szkolnym 1942/43 Szkoła Chemiczna zmienia nazwę na I Obowiązkową Szkołę Zawodową Dokształcającą. Miała wówczas dwie siedziby. Jedna na Chłodnej 37, druga na Żelaznej 95C. I znowu częścią jawną kieruje profesor Różycki, a tajnymi kompletami profesor Gruchalski. I tak do sierpnia '44.

Spośród osób, które uczęszczały do tej szkoły, i podczas okupacji odegrały niemałą rolę, warto wymienić Bronisława Pietraszewicza "Lota", dowódcę akcji "Kutschera" i Andrzeja Romockiego "Morro", dowódcę jednej z najlepszych kompanii Powstania Warszawskiego.

I teraz istnieje pytanie, co dokładnie znajdowało się w gmachu szkoły od marca '42 do sierpnia '44?

Share this post


Link to post
Share on other sites
WA   

W gmachu szkoły ulokował się magazyn firmy budowlanej Willy Keymer Hoch-Tief - und Strassenbau, po owym magazynie zachowały się pozostałości na dziedzińcu szkoły.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
W gmachu szkoły ulokował się magazyn firmy budowlanej Willy Keymer Hoch-Tief - und Strassenbau, po owym magazynie zachowały się pozostałości na dziedzińcu szkoły.

Dzięki wielkie za informację, ale wątpliwości mam nadal. Skąd w takim razie skąd te informacje o szpitalu Luftwaffe i umundurowaniu, jakie znaleziono na początku Powstania?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Jak się okazuje, "Lot" i "Morro" to tylko dwie spośród kilku postaci związanych ze szkołą, które zapisały się na trwałe w polskiej historii:

W roku 1933 ówczesne gimnazjum ukończył Tadeusz Wiwatowski, później znany pod pseudonimem "Olszyna". Zastępca Józefa Rybickiego "Andrzeja" na stanowisku d-cy oddziału dyspozycyjnego "A". Oprócz tego przez dwa lata uczył na tajnych kompletach w tej właśnie szkole, na Uniwersytecie Warszawskim był asystentem prof. Krzyżanowskiego. Zginął 11 sierpnia '44. Jego to właśnie śmierć jest podawana jako jeden z powodów załamania się oddziału wolskiego Kolegium "A". Rybicki w swoich wspomnieniach opisuje go jako człowieka nieprzeciętnie uzdolnionego, tytana pracy, niezawodnego organizatora. To właśnie jego określa jako człowieka, dzięki któremu okręg Warszawa TOW, później już w strukturach KeDywu, spisywał się tak znakomicie.

Rok później, czyli w 1934, szkołę ukończył Franciszek Zubrzycki "Mały Franek", dowódca pierwszego oddziału partyzanckiego GL.

W 1936 roku szkołę kończy Jerzy Wilgat "Marski". W trakcie okupacji organizował szkolenia dla ochotników wstępujących do ZWZ/AK. Sam uczestniczy w szkoleniach do broni pancernej, jakie prowadzą cichociemni. Podczas Powstania Warszawskiego jest oficerem dyspozycyjnym płk. Edwarda Pfeiffera "Radwana".

Julian Stegner, szkołę kończy w roku 1933 bądź 1935 (mam dwie różne daty). Po wybuchu wojny dostaje się do niewoli rosyjskiej. Wyprowadzony przez Andersa, wstępuje do Dywizjonu 303.

Jan Pękała, pierwszy absolwent-ksiądz, szkołę kończy w 1931 roku. W trakcie Powstania kapelan AK, później kapelan szpitala w Milanówku, dyrektor Biura Rady Prymasowskiej Odbudowy Kościołów Warszawy, Szambelan Papieski.

Paweł Bagiński "Pat", nauczyciel jęz. polskiego. W 1942 roku schronił się przed Niemcami w Starej Hucie na Wołyniu. Tam z czasem wstępuje do Samoobrony w Starej Hucie. W sierpniu '43 zostaje przyjęty do sztabu kpt. cc Władysława Kochańskiego "Bomby", który przybył ze swoim oddziałem do Starej Huty. Po aresztowaniu przez Rosjan "Bomby" oddział rozwiązał się, a "Pat" razem z 200 ludźmi pod dowództwem ppor. "Słuckiego" dociera do Przedbraża. W rejonie Ossy pod Kowlem zostają włączeni do I batalionu 45. pp 27. DP AK. Po rozbrojeniu oddziału przez Rosjan na własną rękę dociera 31 lipca '44 do Otwocka pod Warszawą.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Henryk Jakubowski "Wojtek", szkołę kończy w 1935 roku. Kolega por. Tadeusza Wiwatowskiego "Olszyny", do wojny mieszkał wraz z rodzicami na Sandomierskiej 18. W 1936 kończy podchorążówkę w Zambrowie, rozpoczyna studia w szkole na Wawelberga. Po apelu radiowym płk. Umiastowskiego we wrześniu '39 opuszcza Warszawę. Przydział dostaje w Równem. Ze stacji brody pociągiem jadącym do Lwowa, dostał się do Lublina i w końcu do Otwocka (na stacji stał również pociąg z gen. Smorawińskim). W Warszawie zaczął chodzić na kursy Politechniki. Po ich zakończeniu podejmuje pracę w Małym Ursusie. Zostaje wciągnięty do TOW przez Antoniego Kożuchowskiego "Ryszarda", związanym z Januszem Mitkiewiczem "Protem", koordynatorem zespołu sabotażu Okręgu TOW-Miasto. Po rozpoczęciu pracy w Ursusie po pewnym czasie przeszedł do hartowni. Henryk Jakubowski podjął sabotaż na własną rękę, bez narażania innych. Skonstruował maszynkę, przypominającą oliwiarkę, która umożliwiała wprowadzenie sody kaustycznej do silnika. Z czasem pomagać zaczęli mu starszy nadzorca Mazurkiewicz, Przybylski i Bednarski. Po zgłoszeniu gotowości do działania, zgłosił się do "Wiktora". Jedna z pracownic fabryki została łączniczką. Po złożeniu przysięgi rozpoczął sabotaż. O współpracownikach nikogo nie informował, ograniczał się także do okresowych meldunków dla "Prota".

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Fragment wspomnień Tadeusza Przeciszewskiego, w trakcie okupacji żołnierza AK (kurs podoficerski ukończony w latach 1942/1943), sekretarz redakcji pisma Warszawski Głos Narodowy, i redaktor dodatku młodzieżowego Młoda Polska, nt. okresu tuż przed wybuchem wojny:

Na obóz PW wyjechaliśmy w dniu 22 kwietnia. Ćwiczyliśmy z całym oddaniem służbę wartowniczą i inne elementy wyszkolenia bojowego, z których najbardziej utkwiło mi w pamięci natarcie w maskach przeciwgazowych. Wydarzeniem, które nas wszystkich zelektryzowało było wysłuchane przez radio przemówienie kanclerza Hitlera, wypowiadającego pakt nieagresji z Polską, jak również odpowiedź ministra Spraw Zagranicznych Polski Józefa Becka, podejmująca rzuconą rękawicę.

Ogarnął nas wówczas taki zapał patriotyczny, że postanowiliśmy zorganizować manifestację antyniemiecką nad brzegiem jeziora, naprzeciw najbliższej wsi. Jeden z kolegów narysował na tablicy szkolnej podobiznę Hitlera nad którą widniał nóż i ogromny napis "Precz z nim". Tablicę tę zanieśliśmy nad jezioro i zawiesiliśmy na drzewie. W obecności miejscowej ludności odbyliśmy uroczystą akademię, wygłaszając szereg przemówień patriotycznych i antyniemieckich.

Manifestacja ta odbyła się żywiołowo, bez udziału i powiadamiania żadnych władz. Nie wiedział o niej również nasz dowódca, porucznik Wardzyński. Ze względu na bliskość granicy i brak wytycznych oficjalnych uznał on manifestację za przedsięwzięcie samowolne i niebezpiecznie, zarządzając karne ćwiczenia. Musieliśmy spakować cały nasz ekwipunek i przy pełnym obciążeniu ćwiczyć rozwijanie tyraliery i biegi w lesie. Było tego dnia bardzo gorąco, a gałęzie drzew i krzewów, biły po twarzach biegnących z tyłu. Poza tym w klasie, jak w każdym oddziale, znajdowali się chłopcy młodsi i wątlejsi (jak np. Finkelstein i Białoskórski), dla których bieg z pełnym obciążeniem stanowił ćwiczenia ponad siły. Nikt się jednak nie poskarżył, wszyscy wykonywali rozkazy porucznika bez szemrania. Jak twierdzili złośliwi, karne ćwiczenia zaczęły się dopiero wtedy, gdy zmęczył się sam porucznik, biegający i maszerujący bez żadnego obciążenia...

Wypadek ten świadczył o zachodzeniu wielkiej ewolucji w psychice naszego pokolenia. Z do niedawna niezbyt pracowitego i mało ideowego stawało się ono w miarę zachmurzania się horyzontu międzynarodowego coraz bardziej dojrzałe, bardziej świadome swoich obowiązków wobec kraju, gotowe dla niego do poświęceń i wyrzeczeń...

Za: III Liceum Ogólnokształcące im. generała Sowińskiego, pod red. Durakowa M., Lasecka M., Warszawa 1998, s. 31-32.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Udało mi się znaleźć kilka kolejnych nazwisk, choć z tego co udało mi się ustalić, część z tych osób matur nie zdawała w Sowińskim:

Edmund Baranowski "Jur", baon "Miotła", ur. 22.09.1925 r. w Warszawie, w trakcie okupacji uczęszczał na tajne komplety, pracował też w zakładach "Philips-Werke", uczestnicząc tam w akcjach sabotażowych, w Powstaniu w stopniu plut. pchor. w kompanii "Jerzyki" baonu "Miotła", ranny 15.09.1944, odznaczony KW, w niewoli od 5.10. Trafił do Stalagu XB Sandbostel nr jeniecki 222825, od listopada '44 Stalag XVIII-C Markt Pongau. Po wojnie wrócił do kraju gdzie kontynuował naukę i rozpoczął pracę w budownictwie. Od '93 na emeryturze. Aktualnie w-ce prezes Związku Powstańców Warszawskich, Prezes Rady Fundacji Warszawa Walczy 1939-1945, członek zespołu redakcyjnego WIEPW, Sekretarz Generalny Rady Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie i w-ce prezes stowarzyszenia byłych pracowników firmy "Philips" w Polsce. Odznaczony m.in. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, odznaką Weterana Walk o Niepodległość a w dniu 2.09.2009 r. z rąk prezydent m.st. Warszawy otrzymał Nagrodę Miasta Stołecznego Warszawy. Recenzent i autor książek o Powstaniu Warszawskim.

Franciszek Jelonek "Żandarm", s. Franciszka, ur. 22.06.1922 r. w Warszawie, w Powstaniu 412. pluton 9. kompanii WSOP baonu "Kiliński", ranny w dn. 5.09.44, po Powstaniu Stalag XVIII-C Markt-Pongau nr jeniecki 105068.

Stanisław Krupa "Nita", s. Antoniego, ur. 6.11.1922 r. w Zglechowie, w Powstaniu w kompanii "Maciek" baonu "Zośka", matura na tajnych kompletach.

Bernard Stokowski "Bitny", ur. 20.08.1926 r. w Warszawie, do gimnazjum im. gen. Sowińskiego chodził w trakcie okupacji, zmienił jednak szkołę i przeniósł się na Hożą 88, w Powstaniu w Zgrupowaniu "Chrobry II".

Janusz Wawrykiewicz "Czarny", s. Jarosława, ur. 22.03.1917 r. w Moskwie, w Powstaniu w stopniu plut. pchor. w Zgrupowaniu "Żubr" [AHM MPW] bądź 239. pluton Zgrupowania "Żbik" [WIEPW], po Powstaniu Stalag XI-A Altengrabow nr jeniecki 46349.

Jerzy Woźniak "Szpila", s. Feliksa, ur. 18.07.1928 r. [tak podaje sam w wywiadzie w AHM MPW, z kolei WIEPW podaje dwie daty: 10.07.1928 i 18.07.1929], w Powstaniu w stopniu kpr. w Zgrupowaniu "Waligóra" i 327. plutonie szturmowym baonu im. Sowińskiego. Po Powstaniu Stalag 344 Lamsdorf, IX-C Bad Sulza nr jeniecki 106046, nr legitymacji AK 30240.

Tutaj natomiast nie jestem pewien, czy to tę osobę chodzi (w '36 maturę zdał Marian Kamiński, a wraz z nim 25 innych osób, ale poza wiekiem nie mam żadnych danych, które pomagają w identyfikacji):

Marian Józef Kamiński "Kamyk", lat 28, II kompania Zgrupowania "Żubr", zg. 2.08.44 pod Boernerowem, matura w '36 [?].

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Żeby nie rozmieniać się na drobne, postanowiłem temat przesunąć. Dzięki temu będzie można rozszerzyć zakres tematyczny poza lata 1939-45, choć na razie zapewne za daleko po '45 nie wyjdziemy. A teraz, w ramach bonusu, trzy zdjęcia z NACu:

http://img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_1-N-2177-1.jpg [uroczystość odsłonięcia popiersi gen. Józefa Sowińskiego i Marszałka Józefa Piłsudskiego, z dn. 16.06.1935 r., na zdjęciu widoczny w-ce minister wyznań i oświecenia publicznego, Konstanty Chyliński, który na dziedzińcu szkoły przyjmuje raport od dowódcy szkolnego Przysposobienia Wojskowego]

http://img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_1-N-2177-3.jpg i http://img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_1-N-2177-2.jpg [wspominane wyżej popiersia Józefa Piłsudskiego i Józefa Sowińskiego, ustawione przy kolumnach niemalże na wprost głównego wejścia do szkoły (dzisiaj nieużywanego, chyba że na specjalne okazje; w ramach ciekawostki, sama sala potocznie zwana jest Wembley, a czemu, to wie tylko jeden z profesorów historii :)), w trakcie okupacji oba zakopane, odnaleziono dopiero w '64; popiersie patrona szkoły do dzisiaj znajduje się w niej, zaś popiersie Marszałka po oddaniu w depozyt Muzeum Narodowemu, nie powróciło do pierwotnego właściciela po dziś dzień].

Co warte zauważenia, pokazane na zdjęciu popiersie Marszałka miało być pierwszym, jakie odsłonięto po jego śmierci. Na samej uroczystości pojawiły się postaci takie jak prezydent Stefan Starzyński, Wacław Sieroszewski (autor tekstów na cokołach) i Konstanty Laszczka (autor samych rzeźb). Szkoła była związana z postacią Marszałka bardzo mocno, już za jego życia, kiedy to wysyłała rokrocznie życzenia imieninowe. Zaś po śmierci, w każdą rocznicę, cała szkoła uczestniczyła w mszach za jego duszę. Jak wspominał później Tadeusz Przeciszewski (matura na tajnych kompletach), w szkole wychowywano ich w duchu kultu Marszałka, ideologii sanacyjnej oraz tradycji Legionów.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Kolejne osoby, które związane były mocno ze szkołą im. gen. Sowińskiego:

Tadeusz Baczyński "Damian", ur. 21.07.1923 r. w Warszawie, s. Lucjana, w trakcie Powstania Warszawskiego w stopniu strzelca w grupie "Mechanika" baonu "Zaremba"-"Piorun". Dzięki pośrednictwu p. Edmunda Baranowskiego udało mi się skontaktować z p. Baczyńskim. I choć bezpośredni wywiad nie jest możliwy, to jednak p. Baczyński obiecał odpowiedzieć pisemnie na pytania dt. szkoły, a po dzisiejszej krótkiej rozmowie wiem, że wiedzę o okresie przedwojennym ma imponującą. Pamięta masę osób, wydarzeń... prawdziwa kopalnia informacji.

Janusz Bełza "Bernard", ur. 14.02.1923 r. w Warszawie, w trakcie Powstania Warszawskiego w stopniu kpr. w plutonach por. "Jagody" i kpt. "Motyla" baonu "Czata 49". Ranny w dn. 28.08, odznaczony KW w dn. 4.09.44. Po Powstaniu Stalag XVIII-C Markt Pongau nr jeniecki 103461. Z wykształcenia lekarz, pracuje w Stanach jako neurolog.

Zdzisław Sierpiński "Marek Świda", ur. 20.01.1924 r. w Warszawie, s. Leopolda. W trakcie Powstania w stopniu kpr. pchor. w 226. plutonie Zgrupowania "Żniwiarz". Powszechnie uważany za człowieka, który rozpoczął Powstanie Warszawskie. Chodzi tutaj rzecz jasna o wydarzenia z godz. 13-14 dn. 1.08.44 r., kiedy to oddział "Marka Świdy" stoczył na Żoliborzu najprawdopodobniej pierwszą walkę Powstania. Od roku 1945-1995 redaktor naczelny działu muzycznego "Życia Warszawy", krytyk muzyczny, dziennikarz "Ruchu Muzycznego", "Poradnika Muzycznego" i "Jazzu", pracował także dla radia i telewizji, autor scenariuszy na potrzeby filmów o tematyce muzcznej. Absolwent socjologii na UW. Odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Medalem KENu i złotą odznaką honorową "Za zasługi dla Warszawy". Zmarł 20.07.2004 r. w Warszawie.

Z tego co udało mi się ustalić, żaden z wyżej wymienionych nie zdawał matury w szkole gen. Sowińskiego. Wartą uwagi postacią jest także nauczyciel w-fu w okresie przedwojennym. Był nim sam Józef Ciszewski, ur. 12.01.1904 r. w Krakowie, piłkarz Cracovii (1920-1925 i 1932-1934), Legii Warszawa (1925-1932) i Polonii Warszawa (1935-1939), mistrz kraju w 1932 i w-ce mistrz w 1934. W reprezentacji Polski wystąpił 14 razy (debiut 30.08.1925, Helsinki, Finlandia 2-2 Polska), strzelając trzy bramki (28.09.1930, Sztokholm, Szwecja 0-3 Polska [mecz towarzyski, 2x trafienia]; 29.05.1932, Zagrzeb, Jugosławia 0-3 Polska [mecz towarzyski, 1x trafienie]).

I jeszcze dwie postaci związane z samymi początkami szkoły [tekst głównie na podstawie: Łoza S., Architekci i budowniczowie w Polsce, Warszawa 1954, s. 312]. Chodzi o autorów projektu budowy szkoły, czyli Mikołaja i Tadeusza Tołwińskich, dwóch wybitnych polskich architektów. Ojciec, Mikołaj, urodził się w 1857 r., zmarł 7.12.1924 r. w Warszawie. Naukę pobierał w szkole realnej w Warszawie a potem w Cesarskiej Akademii sztuk Pięknych w Petersburgu, którą ukończył ze stopniem architekta I klasy. Od 1889 r. pracował w tejże szkole. W późniejszym okresie profesor Politechniki Warszawskiej. Od 1899-1917 działał głównie w Odessie. Wybudował tam:

- sąd okręgowy, izba sądowa, biblioteka uniwersytecka, instytut anatomiczny, laboratoria fakultetu medycznego, instytut fizyki i chemii, kliniki fakultetu medycznego, zakład kąpielowy na Limanie Kujalniskim, szkoła zawodowa dla panien, szkoła rzemiosł i gimnazjum 6-klasowe, szkoła im. Efrussi, szpital dra Bergneau, pałace ks. Urusowa i Kurisa, obserwatorium magnetyczno-meteorologiczne i projekt teatru w Irkucku.

W Polsce był autorem:

- kościół w Kampinosie, dom w Warszawie przy Służewskiej 3/6225 (jego własny, we współpracy z H. Stifelmanem), zakład naukowy żeński H. Tołwińskiej przy ul. św. Barbary nr 4/6087, willa w Konstancinie, szkoła przy Młynarskiej 2 (czyli właśnie gimnazjum im. gen. Sowińskiego, we współpracy z synem, T. Tołwińskim).

Tadeusz Tołwiński urodził się 18.01.1887 r. w Odessie, zmarł 13.01.1951 r. w Warszawie. Od 1905-1911 studiował na uniwersytecie w Karlsruhe, na wydziale architektury, jako specjalista od urbanistyki. W celu poszerzenia swojej wiedzy odwiedził Włochy, Francję, Rosję, Niemcy, Anglię i USA. Zajmował się tam głównie kwestią rozwijania miast. Działał w Kole Architektów i Towarzystwie Opieki nad Zabytkami Polskimi. Od 1915 r. wykładowca na Politechnice Warszawskiej, a od 1920 profesor tejże uczelni. Jednocześnie został kierownikiem Katedry Budowy Miast (później przemianowana na Zakład Urbanistyki). W latach 1937-38 był dziekanem Wydziału Architektury. W trakcie okupacji dalej prowadził działalność wykładowcy, za co został aresztowany i trafił na Pawiak. W '47 otrzymał doktorat honoris causa oraz podjął pracę kierownika Zakładu Urbanistyki Politechniki Krakowskiej. Pracował także m.in. jako konsultant i rzeczoznawca przy BOS w Ministerstwie Odbudowy i Głównym Urzędzie Planowania. Postać wybitna, twórca polskiej szkoły urbanistyki. Wśród jego prac i projektów znajdujemy:

- gimnazjum przy Młynarskiej 2 (wespół z ojcem Mikołajem, 1912), osada mieszkaniowa Ząbki (projekt, 1912), osada mieszkaniowa w Podkowie Leśnej (projekt, 1913), odbudowa Kalisza (projekt, 1916), przebudowa północnej części Warszawy (projekt, to na jego podstawie opracowywano kolejne plany rozwoju miasta okresu 20-lecia międzywojennego, 1916), odbudowa Teatru Rozmaitości w Warszawie (projekt, 1919), parcelacja oraz regulacja Targówka i Florentynowa (plan, 1919), gimnazjum im. Stefana Batorego w Warszawie (1922-23), Muzeum Narodowe w Warszawie (1922-23), projekt Wielkiego Lwowa (1922-23), Cafe de Varsovia Nowy Świat 5 (wespół z Franciszkiem Polkowskim), projekt wiaduktu i mostu linii średnicowej, gmach Telegrafu, projekt Dworca Centralnego (niewykorzystany), kolonia robotnicza w Niemczech (Zagłębie Dąbrowskie), projekt Kamiennej Góry oraz rozbudowy Ciechocinka.

Obaj pochowani w rodzinnym grobie Tołwińskich na Starych Powązkach w Warszawie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Widok na zabudowania szkolne:

1945- http://www.mapa.um.warszawa.pl/mapa/Mapa.a...;S=2000&O=0

2008- http://www.mapa.um.warszawa.pl/mapa/Mapa.a...;S=2000&O=1

W miejscu, w który naprzeciwko gmachu szkoły stoi duży budynek, przed wojną znajdowały się (o ile dobrze odczytuję zdjęcia lotnicze) ogródki botaniczne. Pierwotnie zakładano wybudować tam zamykający czworobok obiekt, w którym chciano umieścić sale wykładowe i warsztatowe. Było to związane z profilem szkoły, która miała przygotowywać do zawodów technicznych. Jednocześnie ta wschodnia pierzeja miała stanowić imponujące wejście na teren szkoły. Pomysłu nie zrealizowano. Było to spowodowane dwoma czynnikami. Pierwszy, to zwyczajnie brak funduszy. A drugi, nadanie placówce charakteru szkoły ogólnokształcącej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Wracając jeszcze do wątku firmy Willy Keymer-Hoch-Tief und Strassenbau. Pojawiła się tutaj informacja, że na potrzeby firmy zajęto gmach szkoły. Tymczasem na forum Odkrywcy znalazłem coś, co każe postawić tutaj znak zapytania. Otóż ponoć Jerzy Kasprzycki w jednym z tomów Korzeni Miasta napisał, iż firma magazyny ulokowała na terenie obok gimnazjum. A kto jak kto, ale J. Kasprzycki jest w tej tematyce autorytetem bezwzględnym. Tak więc kwestia ciągle do rozstrzygnięcia. Ten sam autor podaje jednak również, iż szkoła była usytuowana przy Kraszewskiego. Przyznam, że po raz pierwszy spotykam się z podaniem tej ulicy jako miejsca usytuowania szkoły. Młynarska, Rogalińska... ale Kraszewskiego (nie jestem nawet pewien, czy ta ulica w ogóle powstała, była co prawda planowana w '39 na linii dzisiejszej Rogalińskiej, tym niemniej pewności nie mam)?

Ciekawostek ciąg dalszy, tym razem jednak pozwolę sobie oddać głos specjaliście:

Ten rozdział rozpoczniemy od miejsca, które znajduje się na tyłach liceum im. Sowińskiego przy ulicy Rogalińskiej. Tutaj pomiędzy bieżnią i asfaltowym placem służącym czasem jako boisko, a czasem jako parking, znajduje się dziwnie wyglądający wybetonowany placyk o średnicy 5-6 m. Przy jednej z krawędzi stoi na nim około metrowej wysokości walec przypominający cembrowinę studni. Dokładniejsze oględziny pozwalają zauważyć, że ów walec zbudowano najprawdopodobniej ze zbrojonego betonu. W dolnej części walca znajduje się otwór o średnicy około 15 cm.

Być może miejsce to nie zasługiwałoby na większe zainteresowanie, gdyby nie informacja mówiąca, że ma to być poniemieckie stanowisko przygotowane dla... działa przeciwlotniczego. Według jednej z relacji, niedaleko od tego miejsca miały znajdować się także resztki schronu amunicyjnego. Będąc na miejscu nie znalazłem ich, ale udało mi się zajrzeć do wnętrza walca zbudowanego na betonowym placu. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że wewnątrz znajduje się woda, a na jej powierzchni pływają w dużych ilościach puste... puszki po piwie oraz inne śmiecie. Co ciekawe, woda wypełnia nie tylko przestrzeń o średnicy "cembrowiny", ale sięga szerzej, pod duży betonowy krąg. Być może jest to więc jakiś rodzaj zbiornika?

Zbadałem zdjęci lotnicze z połowy 1944 roku, na którym znajduje się szkoła i otaczający ją teren. Zdjęcie nie jest może rewelacyjne, ale z pewnością widać na nim jaśniejsze miejsce ta, gdzie ma znajdować się rzekoma betonowa podstawa. Ciekawe jest jednak to, że to jaśniejsze miejsce ma nieregularny kształt i najwyraźniej nie jest okrągłe! Na zdjęciu widoczny jest także obiekt, który może być czymś w rodzaju schronu lub... stanowiska artyleryjskiego. Jednak odszukanie go dziś w terenie jest raczej niemożliwe, gdyż na miejscu gdzie się znajdował podczas okupacji, dziś jest bieżnia sportowa.

Tak więc przeszłość i przeznaczenie betonowej konstrukcji nadal pozostaje zagadką.

Za: J. Olecki, Wojenne tajemnice Warszawy i Mazowsza, Warszawa 2006, s. 70-71.

Człowiek przez tyle lat kręcił się przy tym, a nigdy nie przyszło mu do głowy, co to może być. Jak tylko pogoda się poprawi, trzeba będzie naprawić ten błąd. I to zdecydowanie.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

W trakcie zbierania informacji nt. szkolnictwa w okupowanej Warszawie trafiłem m.in. na dane dotyczące matur w poszczególnych szkołach. Rzecz jasna szczególnie zainteresowało mnie ówczesne gimnazjum im. gen. Sowińskiego. Według danych podanych przez Janinę Kaźmierską [Szkolnictwo warszawskie w latach 1939-1945, Warszawa 1980, s. 296] szkoła zgłosiła i wydała 35 matur. W roku szkolnym 1940/41 było ich 17, rok później 6, a w roku 1942/43 - 12. Tymczasem w monografii szkoły sprawa wygląda kompletnie inaczej. Tychże matur miało być aż 62 [III Liceum Ogólnokształcące im. Generała Sowińskiego (1923-1998), red. M. Durakowa, M. Lasecka, Warszawa 1998, s. 115]:

1. Banasiewicz Tadeusz Ryszard

2. Białoskórski Zygmunt

3. Bielicki Marian

4. Boratyn Jerzy Zdzisław

5. Finkelstein Tadeusz

6. Gawroński Stanisław

7. Helbert Tadeusz Emil

8. Hermanowski Andrzej

9. Herman Jerzy

10. Lejman Kazimierz

11. Lipka Aleksander

12. Gągorowski Mieczysław

13. Jung Edmund

14. Jarczyński Zygmunt

15. Kieli Tadeusz Maksymilian

16. Kossakowski Waldemar

17. Koy Bogdan

18. Kieliszczyk Tadeusz

19. Kotowski Kazimierz Antoni

20. Krupa Stanisław Andrzej

21. Krzepicki Jerzy

22. Leszkiewicz Włodzimierz

23. Lewandowski Henryk

24. Mandziuk Wojciech Tadeusz

25. Michalski Włodzimierz Feliks

26. Milczarek Jerzy Franciszek

27. Michna Tadeusz

28. Mirowski Wojciech

29. Nerwiński Edward

30. Osęka Janusz

31. Opaliński Kazimierz

32. Ostrowski Waldemar

33. Paciorek Jerzy

34. Piesiewicz Zygmunt

35. Pękała Józef

36. Pietraszewski Ryszard

37. Piecharski Tadeusz

38. Przeciszewski Tadeusz

39. Pruszyński Wacław

40. Rosłoniec Antoni

41. Stokłosa Ignacy Jerzy

42. Szajnoch Tadeusz

43. Smoderek Tadeusz

44. Strumiłowski Tadeusz

45. Szymański Stanisław Feliks

46. Szpindler Stefan Mikołaj

47. Szmierer Roman

48. Smoliński Jerzy

49. Turowski Adam Józef

50. Tucz Stanisław Michał

51. Wiśniewski Włodzimierz

52. Wapiński Zbigniew

53. Woźnica Tadeusz

54. Zieliński Jerzy

55. Hanc Tadeusz

56. Ziemlicki Jerzy Stanisław

57. Wiśniewski Janusz

58. Szereda Zbigniew

59. Chaciński Jerzy

60. Urbanek Kazimierz

61. Żbikowski Edward

62. Strzelecki Ryszard Michał

W monografii szkoły wykorzystano zapewne przy tworzeniu tej i innych list archiwa szkolne. Pytanie, z czego korzystała Kazimierska.

Przy tej liście warto zaznaczyć, że aż czterech uczniów Sowińskiego walczyło w Powstaniu w szeregach baonu "Gustaw". I tak Zygmunt Białoskórski "Ral", "1282", Zygmunt Jarczyński "1285" i Tadeusz Michna "Zych", "2265" najpierw w kompanii "Gertruda", a od 14 sierpnia w 1 plutonie kompanii "Aniela". Ta zmiana była oczywiście związana z tragedią na Kilińskiego, w której to kompania "Gertruda" poniosła szalenie wysokie straty. Jej stan nie sięgał nawet plutonu, wobec czego postanowiono kompanię rozwiązać, a jej resztki poprzenosić do "Anny", "Anieli" i Harcerskiej. Z kolei właśnie 13 sierpnia zginął Zbigniew Wapiński "Zbyszek" z kompanii "Anna". Natomiast cała trójka wspominana wcześniej poległa razem w dniu 29 sierpnia, podczas nalotu na kwatery baonu przy Kilińskiego 3. Tadeusz Finkelstein zginął w getcie razem z rodziną. Jerzy Smoliński "Bojowy" był podczas Powstania Warszawskiego lekarzem na Starówce, gdzie zginął. Waldemar Ostrowski razem z ojcem, który był portierem w Szpitalu Wolskim, został zamordowany podczas pacyfikacji Woli. Identyczny los spotkał Zbigniewa Szeredę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

W jednym z wcześniejszych wpisów wkradł się błąd odnośnie roku odkrycia miejsca ukrycia popiersia gen. Sowińskiego. Nie był to bowiem rok 1964, jak podałem za monografią szkoły, a 1963. Dokładnie 9 lutego 1963 r. odbyła się uroczystość odsłonięcia popiersia ["Stolica" nr 7(793)/1963, s. 7]. Tutaj krótka notka na ten temat:

W szkole im. gen. Sowiń­skiego, przy ul. Młynarskiej 2 odbyła się uroczystość odsłonięcia popiersia patrona szkoły, odnalezionego po wielu latach. Opiekunem szkoły jest Komitet MPK - jest to bowiem dawna szkoła tramwajarzy. Podczas remontu przeprowadzanego przez Komitet natrafiono pod podłogą na popiersie Sowińskiego, które przed wojną zdobiło szkołę i na początku okupacji zostało ukryte. Odsłonięcia pomnika dokonał przewodniczący Komitetu Opiekuńczego Władysław Szambelan w obecności dyrektora szkoły Jana Lasoc­kiego, przedstawicieli partii, DRN-Wola, MPK i młodzieży szkolnej. (m.s.)

Za: Popiersie Sowińskiego na dawnym miejscu, "Stolica" nr 8(794)/1963, s. 9.

Swoją drogą w tym temacie można doszukać się początków... kto ma wiedzieć, ten będzie wiedział ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Ot i ciekawostka. W dniu 31 października 1945 r. w Domu Akcji Katolickiej im. papieża Piusa XI przy Nowogrodzkiej 49 odbył się apel poległych w czasie wojny nauczycieli, pracowników naukowych i oświatowych m.st. Warszawy. W jego trakcie w-ce prezydent Warszawy, ppłk Jan Kotwica-Skrzypek, powołał Prezydium Honorowe Apelu. W jego skład weszli w-ce minister oświaty, kurator Okręgu Szkolnego Warszawskiego, przedstawiciele UW, PW, SGGW, Wyższej Szkoły Handlowej oraz koła dyrektorów warszawskich szkół państwowych, przewodniczący Komisji Oświaty miejskiej Rady Narodowej, szef Resortu Kultury, Oświaty i Propagandy, prezes Zarządu Głównego Związku Nauczycielstwa Polskiego, prezes Zarządu Grodzkiego ZNP, kierownik Sekcji Szkolnictwa Średniego, kierownik Sekcji Szkolnictwa Zawodowego, naczelnik Wydziału Szkolnictwa, dyrektor I gimnazjum mechanicznego i w końcu dyrektor I miejskiego gimnazjum im. Sowińskiego - wówczas stanowisko to piastował Emanuel Łoziński, jeszcze przedwojenny dyrektor.

Taki wybór dziwić nie powinien. Szkoła jako I Miejskie Gimnazjum i Liceum im. gen. Sowińskiego odrodziła się bowiem już 28 marca 1945 r. Wtedy to w gmachu szkoły zebrała się zaledwie sześcioosobowa rada nauczycielska - oprócz Łozińskiego także ks. prefekt Adam Hofman, Wanda Krasnopilska (angielski), Maria Złotorzycka (polski), Alfons Paszke (matematyka) i Filip Łuczyński (fizyka). Co ważne, szkoła Sowińskiego była pierwszą placówką stopnia licealnego, która po tej stronie Wisły zaczęła organizować się na nowo. Do szkoły od razu zgłosiło się 164 uczniów. Już 6-7 kwietnia przeprowadzono egzaminy wstępne, a 10 kwietnia nastąpiła inauguracja roku szkolnego, który trwał do 31 lipca. Szczęście szkoły polegało na tym, że gmach przetrwał wojnę w nie najgorszym stanie. Uczniowie razem z nauczycielami powoli porządkowali sale i korytarze, wracało dawne wyposażenie, choć niecałe, udało się nawet ocalić część księgozbioru biblioteki, blisko 2700 woluminów oddano do dyspozycji młodzieży. Już w kwietniu grono pedagogiczne powiększyło się o kolejne pięć osób.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.