Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Achilles

Religia Mezopotamczyków

Rekomendowane odpowiedzi

Achilles   

Nazywana trafnie rygorystyczną religią.

Zaczniemy od stworzenia świata i człowieka: wszelkie stworzenie i materię utworzył Ea z krwi boga Kingu.

Najsłynniejszym bogiem Babilonu był Marduk - opiekun miasta. Raniony przez Bel Hitti, walczący z Tiamat - swoją matką (porównanie z mitologią grecką). Jemu wznoszone są najokazalsze świątynie, ku jego czci odbywały się najważniejsze święta w państwie. "Panteon" mezopotamski tworzą następujące bóstwa: Anu (niebo), Enlil (wiatr), Ea (wiedza i nauka), Sin (księżyc), Szmasz (słońce), Isztar (miłośc i wojna), Nabu (literatura piękna i przeznaczenie), Ninurta (walka), Nusku (ogień), Nergal (piekło), Adad (burza), Tammuz (boskość).

Wieszanie niewolników, szpecenie ciała w ramach rozpaczy za gniew bogów i inne ciekawe obyczaje Mezopotamii.

Jak myślisz, dlaczego religia ta jest nazywana rygorystyczną? Jak wyglądał kult i obrzędy religijne w tamtych czasach państwa?

Zapraszam do dyskusji.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jak wyglądał kult i obrzędy religijne w tamtych czasach państwa?

Mieszkańcy Mezopotamii odprawiali kult pod gołym niebem w sanktuariach lub kapliczkach, jednak głównym ośrodkiem religijnym była oczywiście świątynia. Składano ofiary bogom z oliwy, wina, jadła, napojów, zdarzały się, że była to i krew zwierząt.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Achilles   
zdarzały się, że była to i krew zwierząt.

I to nawet często. ;)

To ja opowiem o bardzo ciekawym i najważniejszym święcie religijnym w życiu każdego Mezopotamczyka. Chodzi tutaj o Nowy Rok, zwany zugmuku.

Jako że święto było obchodzone za czasów Nabuchodonozora II, najczęściej w Babilonie, w dniach "świętowania" pamiętano przede wszystkim o ich najwyższym bogu Marduku. Liczne procesje i sceny z życia boga "ekranizowano" podczas wielkich uroczystości. I tak oto rozpoczynało się wszystko długimi "przemarszami" po stolicy. Następnie przy bramie Bab Belit pokazywano jak to niegdyś Bel Hitti (zły demon) próbował zabić i okaleczyć ciało Marduka. W skórze tego okropnego stworzenia występował początkowo kapłan, który później zamieniał się miejscem z niewolnikiem, którego wieszano na oczach wszystkich, na znak zwycięstwa dobra nad złem. Przy całej ceremonii obecni byli i żołnierze, i król, jak i zwykli obywatele państwa. Przy rozdzierającym bębenki uszów głosach kapłanek, paznokciami szpecących i uszkadzających swoje całe ciało, ukazując symbol żałoby z powodu chęci zrobienia złego bogowi, prosty lud był pod wrażeniem całej jakże bardzo dopracowanej scenerii. Święto kończyło się z kolejna procesją do Kaplicy Noworocznej - Bit Akitu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Mogę opowiedziec o bardzo ciekawym, ale i dramatycznym rytuale. Bowiem w Mezopotamii kapłani wraz z mieszkańcami miast-państw [niekiedy całą populacją] odprawiali na jesień rytuał, w którym WSZYSCY popełniali zbiorowe samobójstwo...najpierw czynił to kapłan później cały lud! Mieli nadzieję, że zmartwychwstaną na wiosnę...przypuszczam, że chcieli wziac tu wzór z umierania i rodzenia się przyrody na jesień i zimę...

Nie był to rytuał zbyt częsty ale prawdziwy...potwierdzają to zbiorowe znaleziska szkieletów na terenach Mezopotamii pochodzące z ok.III-II tys pne. ;]

ciekawe...widac Mezopotamczycy byli bardzo rygorystyczni pod względem religii...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Mogę opowiedziec o bardzo ciekawym, ale i dramatycznym rytuale. Bowiem w Mezopotamii kapłani wraz z mieszkańcami miast-państw [niekiedy całą populacją] odprawiali na jesień rytuał, w którym WSZYSCY popełniali zbiorowe samobójstwo...najpierw czynił to kapłan później cały lud! Mieli nadzieję, że zmartwychwstaną na wiosnę...przypuszczam, że chcieli wziac tu wzór z umierania i rodzenia się przyrody na jesień i zimę...

Nie był to rytuał zbyt częsty ale prawdziwy...potwierdzają to zbiorowe znaleziska szkieletów na terenach Mezopotamii pochodzące z ok.III-II tys pne. ;]

Mam pytanie, mianowiecie czy wiesz moze jak nazwywał się ten rytuał?

Edytowane przez Krzysztof R

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Niestety nie pamiętam, nawet nie wiem czy istnieje takowa specjalna nazwa dotycząca tych rytuałów.

Polecam jednak pozycję G. Roux "Mezopotamia", gdzie może znaleźć się odpowiedź na to pytanie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Furiusz   

W Roux'e tego nie ma

teraz tak wydaje mi się, że odpowiedź może być bardzo prosta. Istniał rytuał bardzo podobny do opisywanego przez Ciebie. Chodziło o upamiętnienie zesłania Dummuziego do podziemi (w wyniku perypetii Innany/Isztar przede wszystkim) w jego trakcie król by w magiczny sposób zapewnić płodność ziemi i dobre zbiory łączył się z Innaną w dość jednoznaczny sposób a następnie ginął, jak Dummuzi by się odrodzić. zapewne król używał zamiast siebie jakiegoś kozła ofiarnego. Być może czasem w trakcie jakiegoś szału cała czy też znaczna część ludności również zabijała się, ale to raczej wątpliwe.

Co do zbiorowych pochówków, one wcale nie muszą świadczyć o prawdziwości takowego masowego rytuału - równie dobrze mogły powstać w wyniku zarazy, ataku, głody, klęski naturalnej etc.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomsn   

Co do zbiorowych samobójstw.

W grobowcach królewskich A-bar-gi czy Szub-ad w Ur znaleziono odpowiednio 62 oraz 25 osób. Były one odpowiednio ubrane i posiadały bogatą biżuterię. Ponadto sposób ułożenia się wskazuje na to, że ich śmierć była dobrowolna. Na pewno nie szarpały się i nie było śladów walki czy brutalnych morderstw. Królowie nie umierali samotnie - towarzyszył im zastęp służby, niewolników pałacowych, muzyków (harfiarek). Te osoby prawdopodobnie były pogodzone z losem, który naznaczył im smierć w dniu pogrzebu swoich panów. Przy zwłokach znaleziono kubki oraz w głębi grobowca kociołek - prawdopodobnie przed śmiercią osoby odurzały się i wpadały w letarg, po czym je spokojnie usmiercano. Odkopał owe groby w Ur - archeolog Wooley.

Nie wiem, czy nie ma jakichś nowych ustaleń, bo te pochodzą ze starszej literatury.

Jeśli chodzi o obrzęd ku czci Dumuziego - to mogło chodzić o śmierć symboliczną, np. doprowadzenie się do utraty świadomości lub przytomności.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomsn   

Nic się nie zachowało, jednak prawdopodobnie mógło być to opium lub haszysz. Podobne "kanały śmierci" z ludźmi składającymi ofiarę ze swego życia znaleziono na innych stanowiskach.

sh14d.jpg

Tak wyobrażamy sobie Szub-ad lub Puabi - sprawczynię całego zamieszania.

Wyposażenie tych grobowców było imponujace, między innymi liry czy harfy pogrzebowego zespołu muzyków.

Niestety, w 2003 roku np. harfa z Ur została zniszczona w muzeum w Bagdadzie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomsn   

To, że się odurzali jest hipotezą. Przemawia jednak za nią fakt, że znaleziono kubki przy ustach oraz ów kociołek. Stan odurzenia jest charakterystyczny dla osiągania "przejścia" z jednego świata w drugi. Dla mieszkańców Mezopotamii śmierć była wędrówką do innego świata. Jednak niekoniecznie była to droga do szczęścia po smierci. Królestwem cieni umarłych, królestwem "bez powrotu" Arallu rządził Nergal wraz z boginią Ereszkigal. Bóstwo dość okrutne i siejące grozę, jednak także sprawiedliwy, nieuchronny sędzia. Podziemne ich królestwo jest ponure. Rzadko występuje w opowiadaniach mieszkańców Babilonii i Międzyrzecza. Babilończyk modlił się nie o zycie po śmierci, a o życie doczesne - bogate i szczęśliwe. Dlatego być może odurzenie pozwalało spokojnie znieść wędrówkę do królestwa cieni, szczególnie młodym ludziom.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
tomsn   

Nie wiadomo. Jednak nie ma śladów gwałtownej śmierci, połamanych kości albo śladów uderzenia na czaszkach. To właściwie skłania do uznania, że towarzysze śmierci dostojników byli pogodzeni z losem.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Nazywana trafnie rygorystyczną religią.

Zaczniemy od stworzenia świata i człowieka: wszelkie stworzenie i materię utworzył Ea z krwi boga Kingu.

Najsłynniejszym bogiem Babilonu był Marduk - opiekun miasta. Raniony przez Bel Hitti, walczący z Tiamat - swoją matką (porównanie z mitologią grecką).

(...)

Nie ma możliwości stworzenia jakiego uporządkowanego i takiego "prostego" panteonu, różne źródła w odmienny sposób opisują kosmogonię i losy poszczególnych bogów, w różnych regionach Mezopotamii jeden z bogów uzyskuje całkiem inne właściwości i rodowód, jedno bóstwo wypada a inne zajmuje jego miejsce.

Weźmy kwestię materii, były teksty mówiące, że ziemia istniała zanim powstali "potomkowie" Tiamat i Apsu, wedle nich Tiamat to wody słone a Apsu wody słodkie, na których pływa ziemia. Znowuż w tekście "Enuma elisz" ("Gdy w górze niebo") powiada się, że Marduk rozłupał czaszkę zabitej Tiamat, a jej ciało przeciął na pół ("jak suszoną rybę"), po czym z jednej części utworzył łuk niebieski a z drugiej ziemię. Tu zatem materię ziemską akurat nie tworzy Ea.

Podobnież z kwestią matki Marduka nie ma jednoznacznej wykładni. Powiadano bowiem również, że Ea (=Nudimmuda) pokonawszy Anu - swego ojca, stał się bogiem wód zwanych odtąd apsu. W nich to ("w pokoju przeznaczeń"), jego żona Damkina urodziła naszego Marduka.

Choć upowszechniła się tradycja stworzenia ludzi z krwi Kingu, to istniała też tradycja, że powstali oni ze złożonych w ofierze bogów: Lachmu i Lachamu. Te dwie koncepcje; w myśl badań religioznawców; mają nieść całkiem różne konsekwencje dla losu ludzkości. Kingu stając na czele armii potworów i demonów stał się arcydemonem, zatem ludzkość odziedziczyła po nim tą skazę, co nadaje tej wersji pochodzenia pesymistyczny tragizm.

Dodajmy jeszcze tradycję przekazaną przez Berososa jak to Bel (=Marduk) nakazuje bogom ściąć sobie głowę i ukształtować człowieka ze swej krwi zmieszanej z ziemią. I tu zachodzi wątek przekazania elementu demonicznego za sprawą ziemi.

Wspomnieć jeszcze można o kreacyjnej roli zawartej w micie "o stworzeniu motyki" - Enlil rozdziela ziemie i niebo, tak by ludzie mogli się wyłonić z ziemi.

Co do wspomnianego święta Nowego Roku, to ja spotkałem się z nazwą: "zagmuk" (j. sumeryjski) bądź: "akitu" (j. akadyjski), nazwanie bit akitu - "Kaplicą" jest cokolwiek niefortunne (z racji językowych i chronologii historycznej), raczej wypada mówić o "domu święta Nowego Roku". A święto faktycznie było bardzo istotnym, na koniec uroczystości dokonywano ustalenia przeznaczeń kolejnych miesięcy. Dzięki temu stwarzano rok rytualny co miało gwarantować szczęście, obfitość, płodność i bogactwo nowonarodzonego świata.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×