Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
mch90

Cechy narodowe Niemców przyczyną klęski w IIWŚ?

Rekomendowane odpowiedzi

mch90   

To pytanie nasunęło się dzisiaj podczas wymiany PM-ek między mną a JASNYM CELESTYNEM. Jestem ciekaw jak uważacie, czy cechy narodowe Niemców złożyły się na ich klęskę w IIWŚ? Gdzie należy szukać korzeni tych cech? W jakich wydarzeniach historycznych?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Cechami prowadzącymi do katastrofy były głownie zdyscyplinowanie, brak wyobraźni i brak kontestacji posunięć władzy.

Oczywiście mówimy o dawnych Niemcach nie o wspólczesnych po części zmienionych przez związki rodzinne z emigrantami.

(moja kuzynka też jest Niemką urodzoną w Legnicy, w małżeństwie z Turkiem, mają dzieci, więc wspólczesnych Niemców w dużej cześci podobnych do Jej dzieci nie bierzemy pod uwagę, z natury mają inne usposobienie.)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Według mnie tak, a główną taką cechą była dokładność. Na przykład czołgi. Niemieckie były drogie i czasochłonne w produkcji, a na przykład sowieckie i ich t-34 czy Amerykanie i Sherman nie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lu Tzy   
Cechami prowadzącymi do katastrofy były głownie zdyscyplinowanie, brak wyobraźni i brak kontestacji posunięć władzy.

Oczywiście mówimy o dawnych Niemcach nie o wspólczesnych po części zmienionych przez związki rodzinne z emigrantami.

(moja kuzynka też jest Niemką urodzoną w Legnicy, w małżeństwie z Turkiem, mają dzieci, więc wspólczesnych Niemców w dużej cześci podobnych do Jej dzieci nie bierzemy pod uwagę, z natury mają inne usposobienie.)

Dzieki.

Czytalem swego czasu cegle ciezka, poswiecona III Rzeszy i codziennemu w niej zyciu. Dawno temu, w odleglej galaktyce, to znaczy - nie pamietam ani tytulu, ani nazwiska autora. Jak zadzwonie do posiadacza rzeczonej kobyly to wyedytuje.

Obraz panstwa, jaki z tej ksiazki wyrastal, przypomina do zludzenia gomulkowa albo gierkowa Polszcze. Ze znacznie sprawniejszym i duuuuuzo bardziej brutalnym aparatem policyjnym.

Caly rozdzial autor poswiecil politycznym dowcipom, ktore zywo przypominaly te nasze, o pare dekad pozniejsze. Rownie ciete, rownie gorzkie.

Tak wiec kontestowali - w miare mozliwosci. Przecie Kripo, Sipo i Gestapo kryly lepiej, niz NKWD i UB/SB u nas w latach najgorszych.

Wyobrazni Niemcom tez nie odmawiam. W koncu zrobili znaczny kawal europejskiej kultury i cywilizacji.

Zostaje zdyscyplinowanie. Tak. Zgoda. Ordnung must sein, jako podstawowa potrzeba. Reszta - mniej wazna, jesli wazna w ogole. To byl jedyny chyba narod europejski, w ktorym patent oficerski otwieral drzwi na najlepsze nawet salony...

Czytalem ongis wywiad z czlowiekiem, co sam sie nazywal, o ile pamietam, polskim poeta niemieckim. Urodzony w bodaj Gliwicach u progu wojny w niemieckiej rodzinie, z matka pozostal w Polsce do kolo 1953 r. Emigrowal jako nastolatek, w kazdym razie. Przykro mowil i o Polakach, i o Niemcach. Polski balagan, niemieckie porzadnisiostwo.

Jego ojciec zginal w Stalingradzie. W listach opisal m.inn. przybycie. Po wyladowaniu, jego kompania jak owce czekala na miejscu na przewodnika czy oficera. On jeden poszukal kata do spania, szmat, zarcia, opalu. Po przespaniu nocy znalazl swoich - przemarznietych i glodnych - w tym samym miejscu. Nikt nie przejawil inicjatywy.

Wiec jeszcze raz - dyscyplina. Zaufanie 'lepszym od siebie'.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
mch90   

Temat ten się łączy pośrednio z tematem niemieckich organizacji opozycyjnych podczas wojny, ponieważ jeden i drugi dotyka problemu niemieckiej mentalności i wychowania. Swoje zrobiło bardzo silne poczucie dyscypliny w niemieckim społeczeństwie, takie hasła, jak posłuszeństwo i oddanie miały dla nich olbrzymią wartość. Historycy raczej jednym głosem twierdzą, że żelazne rządy Hitlera i jego służb bezpieczeństwa były główną przyczyną takiego stanu rzeczy.

Według mnie tak, a główną taką cechą była dokładność. Na przykład czołgi.

Nie wiem, czy to dobry przykład, ponieważ w fabrykach w głównej mierze (zwłaszcza w późnym okresie wojny) pracowali jeńcy wojenni i robotnicy przymusowi, którzy nie wykazywali się taką dokładnością, a często sabotowali produkcję.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Nie wiem, czy to dobry przykład, ponieważ w fabrykach w głównej mierze (zwłaszcza w późnym okresie wojny) pracowali jeńcy wojenni i robotnicy przymusowi, którzy nie wykazywali się taką dokładnością, a często sabotowali produkcję.

Ale choćby części. Niektóre wytrzymywały więcej, niż średnia żywotność czołgu na polu bitwy. Oczywiście masz rację co do robotników.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.