Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Poezja i poeci

Recommended Posts

Albinos   

Poezja jaka jest każdy widzi. Nie zawsze jesteśmy w stanie ją zrozumieć, nie zawsze wszelkie zabiegi czy też chwyty poety są dla nas jasne, jednak mimo to dla wielu ludzi poezja jest czymś bardzo ważnym. Pozwala nam na chwilę zapomnieć się, odciąć od świata zewnętrznego, uwrażliwia nas na wiele rzeczy. Od przyjemności dnia codziennego, przez naturę aż po najgorętsze uczucia. Ciekaw jestem czy poezja jest dla Was, może macie swoich ulubionych poetów, utwory?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja uwielbiam Asynka i Tetmajera.

Adam Asnyk - Jedna chwila

Zobaczyłem ją tylko na chwilę

I już pewnie nie ujrzę jej więcej:

Dziwny los

W moich piersiach wstało pragnień tyle,

Moje serce zabiło goręcej

Na jej głos.

A jednakże zostanę nieznany,

Nie wywołam żadnego wspomnienia,

Ani łzy,

I nie wiedząc, czy byłbym kochany,

Nieziszczone uniosę pragnienia,

Próżne sny.

Gdym ją ujrzał, myślałem, że ona

Przyjdzie do mnie, z anielskim spojrzeniem

Zwróci twarz

I wyciągnie ku mnie swe ramiona

Mówiąc: "Jestem twoim przeznaczeniem -

Wszak mnie znasz?"

I myślałem, że przed nią uklęknę,

I zawołam w nadziemskiej ekstazy

Słodkim snie:

"Jesrem wszystkim, co dobre i piękne,

Ja cię kocham nad wszystkie wyrazy,

Kochaj mnie!"

Lecz złudzenie moje krótko trwało,

Poszła dalej, zimno, obojętnie:

Próżnom drżał.

Nie widziała, co się ze mną działo,

Nie przeczuła, żebym dla niej chętnie

Życie dał.

I zniknęła, jak w sennym marzeniu,

A jam jeszcze w naszych uczuć wierzył

Cichy ślub,

Bom w tym krótkim przelotnym widzeniu

Długie lata słodkich wzruszeń przeżył

U jej stóp.

Ps. W moim przypadku to nie było przelotne widzenie, ale do wiersza mam duży sentyment.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   

Na mnie zdecydowanie największe wrażenie robią wiersze pokolenia kolumbów, od Baczyńskiego przez Szczepańskiego po Romockiego. Poza Baczyńskim nie prezentują oni może poziomu Asnyka czy Mickiewicza, ale ładunek emocjonalny w nich zawarty jest tak potężny, że nie sposób czytać ich ot tak sobie. Jak choćby...

Elegia o... [chłopcu polskim]

Oddzielili cię, syneczku, od snów, co jak motyl drżą,

haftowali ci, syneczku, smutne oczy rudą krwią,

malowali krajobrazy w żółte ściegi pożóg,

wyszywali wisielcami drzew płynące morze.

Wyuczyli cię, syneczku, ziemi twej na pamięć,

gdyś jej ścieżki powycinał żelaznymi łzami.

Odchowali cię w ciemności, odkarmili bochnem trwóg,

przemierzyłeś po omacku najwstydliwsze z ludzkich dróg.

I wyszedłeś, jasny synku, z czarną bronią w noc,

i poczułeś, jak się jeży w dźwięku minut - zło.

Zanim padłeś, jeszcze ziemię przeżegnałeś ręką.

Czy to była kula, synku, czy to serce pękło?

20.III.1944 r.

Lub też...

Czerwona zaraza

Czekam na ciebie - czerwona zarazo,

Byś wybawiła nas od czarnej śmierci.

Byś nam, Kraj przedtym rozdarłszy na ćwierci,

Była zbawieniem - witamy z odrazą.

Czekam ciebie - ty potęgo tłumu

Zbydlęciałego pod twych rządów knutem

Czekam na ciebie, byś nas gniota butem

Swego zalewu i haseł poszumu.

Czekamy na ciebie, nasz odwieczny wrogu -

Morderco krwawy tłumu naszych dzieci,

Czekamy ciebie - nie żeby ci spłacić,

Lecz chlebem witać na zburzonym progu...

Żebyś ty wiedział - nienawistny zbawco -

Jakiej ci śmierci życzymy w podzięce

I jak bezsilnie zaciskamy ręce,

Pomocy prosząc - podstępny oprawco,

Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli

Nas - dzieci Wolnej, Niepodległej, Świętej

Skuwać w kajdany łaski twej przeklętej,

Cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli...

Żebyś ty wiedział, naszych dziadów kacie,

Sybirskich więzień ponuro legendo,

Jak twoją dobroć kląć tu wszyscy będą

Wszyscy Słowianie - wszyscy twoi bracia.

Legła twa armia zwycięska, czerwona

U stóp, łun jasnych płonącej Warszawy

I ścierwią duszę syci bólem krwawym

Garstki szaleńców, co na gruzach kona...

Czekam na ciebie - nie dla nas, żołnierzy.

Dla naszych rannych - mamy ich tysiące

I dzieci tu są i matki karmiące

I po piwnicach zaraza się szerzy...

Miesiąc już mija od powstania chwili.

Łudzisz nas czasem dział twoich łomotem,

Wiedząc, jak ciężko będzie znowu potem

Powiedzieć sobie, że znów z nas zakpili.

Czekamy ciebie - Ty zwlekasz i zwlekasz.

Ty się nas boisz - i my wiemy o tem.

Chcesz, byśmy wszyscy tu legli pokotem,

Naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

Nic nam nie zrobisz - masz prawo wybierać

Możesz nam pomóc, możesz nas wybawić,

Lub czekać dalej i śmierci zostawić.

Śmierć nie jest straszna - umiemy umierać,

Ale wiedz o tem, że z naszej mogiły

Nowa się Polska - Zwycięska narodzi.

I po tej ziemi nie ty będziesz chodzić,

Czerwony władco rozbestwionej siły.

Warszawa, Stare Miasto

koniec sierpnia '44

Także Słowacki, Herbert, Baudelaire i Rimbaud działają na mnie w sposób szczególny, a do moich ulubionych wierszy należy bez wątpienia...

Albatros

Czasami dla zabawy uda się załodze

Pochwycić albatrosa, co śladem okrętu

Polatuje, bezwiednie towarzysząc w drodze,

Która wiedzie przez fale gorzkiego odmętu.

Ptaki dalekolotne, albatrosy białe,

Osaczone, niezdarne, zhańbione głęboko,

Opuszczają bezradnie swe skrzydła wspaniałe

I jak wiosła zbyt ciężkie po pokładzie wloką.

O jakiż jesteś marny, jaki szpetny z bliska,

Ty, niegdyś piękny w locie, wysoko, daleko!

Ktoś ci fajką w dziób stuka, ktoś dla pośmiewiska

Przedrzeźnia twe podrygi, skrzydlaty kaleko!

Poeta jest podobny księciu na obłoku,

Który brata się z burzą, a szydzi z łucznika;

Lecz spędzony na ziemię i szczuty co kroku,

Wiecznie się o swe skrzydła olbrzymie potyka.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Bejdak   

Ja bardzo cenię poezję nieco zapomnianego i pomijanego Jana Rybowicza. Jego utwory nie są najłatwiejsze w interpretacji, ale do mnie osobiście bardzo mocno przemawiają. Nazywany jest on "kaskaderem literatury", podobnie do takich twórców jak: Hłasko, Stachura, Wojaczek, Poświatowska.

Share this post


Link to post
Share on other sites
piterzx   

Witam,

ja bardzo lubię poezję (co prawda nie wszystkie utwory) Cz. Miłosza (np. "Który skrzywdziłeś"), A. Mickiewicza, C.K. Norwida, J. Słowackiego (np. "Hymn" - "Bogurodzico, Dziewico"), J. Tuwima (np. "Melancholia stojących przy ścianie"), bp. Ignacego Krasickiego, W. Potockiego i innych.

Pozdrawiam :lol:

Share this post


Link to post
Share on other sites

 O uwiedzeniu poezją polską...

pewna pani minister pracy, pewnego kraju europejskiego (nie: polskiego) sprawiła sobie bransoletkę z frazą z wiersza polskiej poetki.

Któż zacz?

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.