Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/

Rekomendowane odpowiedzi

Pośród polskich powstańców pojawiali się i obcokrajowcy, szczególnie wielu (jak się zdaje) spod "sztandaru" Garibaldiego (nie licząc oczywiście cudzoziemców z krajów sąsiednich: np. Rosjan). W polskiej historiografii spośród garibaldczyków najczęściej wspominano osobę - Francesco Nullo, który miał być dowódcą włoskich ochotników. Nullo zginął podczas starcia pod Krzykawką (maj 1863 r.). Tej postaci początkowo szczególnie przysłużył się Stefan Żeromski, za sprawą utworu zatytułowanego po prostu "Nullo" (Kraków 1915; rzecz pojawiła się w tomie "Sen o szpadzie", w kolejnym wydaniu w zbiorze "Sen o szpadzie i sen o chlebie"), który to tekst był w zasadzie przedmową do książki "La spedizione di Francesco Nullo in Polonia, 1863" (Roma 1913) autorem której był Giuseppe Locatelli Milesi, wydanej przez  Agenzia Polacca di Stampa. W 1923 roku pojawiła się opowieść Karoliny Firlej-Bielańskiej "Nullo i towarzysze", która również została opatrzona przedmową autora "Syzyfowych prac". Dodajmy, że jeden z pułków  naszej armii nosił jego imię - był to 50. Pułk Piechoty Strzelców Kresowych. Co ciekawe, Rosjanie zezwolili na całkiem uroczysty jego pogrzeb w Olkuszu. Choć zakazano uczestnictwa w nim cywilów, choć nakazano zamknięcie drzwi w domach przy ulicach którymi miał się przemieszczać żałobny kondukt, to:

"Ciało w trumnie przywiezione z Bolesławia, przez rynek nieśli towarzysze broni; jakkolwiek byli aresztowani, chwilowo uwolniono ich; pluton wojska ross, szedł przed i za trumną...".

/A. Proener "Wspomnienia naocznego świadka śmierci generała Nullo", "Przegląd Historyczny", 1907, T. 4, nr 1,

s. 130/

 

Inną postacią z tego kręgu był Elbano Stanislao de Bechi, który miał stoczyć kilka potyczek i został ujęty przez Rosjan we wsi Bilno. Wydano nań wyrok śmierci, na skutek interwencji włoskiego posła u cara Aleksandra II, zdecydowano o jego ułaskawieniu. Wyrok jednak wykonano (we Włocławku), ponoć to sam namiestnik Fiodor Berg specjalnie wstrzymał przekazanie informacji o ułaskawieniu. O Bechim szerzej Polacy mogli się dowiedzieć z wyjątku pt. "Wspomnienia Zbiegniewskiej o Bechim (z ilustracjami) 1863", opracowanego przez Pawła Czarneckiego (Włocławek 1938), choć już wcześniej powstał okazjonalny tekst "Wspomnienia o Stanisławie Bechi'm bohaterze-Włochu z roku 1863" napisany przez Julję Dicksteinównę na okoliczność odsłonięcia pomnika poświęconego temu Włochowi we wrześniu 1924 roku.

 

To reprezentanci włoskiej nacji, a kto jeszcze walczył wówczas w naszych szeregach?

 

 

Z literatury:

A. Ostrowski "Francesco Nullo. Bohater Polski i Włoch"

A. Tylusińska-Kowalska "Powstanie styczniowe inaczej: sycylijska opowieść o polsko-włoskim braterstwie broni i tragicznej historii oddziału Francesca Nulla", "Italica Wratislaviensia", 2014, nr 5

T. Bojarska "Kontredans kujawski"

(zbeletryzowana opowieść o Bechim)

J. Skotnicki "Pułkownik Elbano Stanislao de Bechi (1828– 1863) – szkic biograficzny do dziejów Risorgimento i Powstania Styczniowego", Zeszyty Naukowe PWSZ we Włocławku", Rozprawy Humanistyczne t. 2, 2004

Ewa Tierling-Śledź "'Vero Italiano' - niezwykły bohater powstania styczniowego. O literackiej biografii Elbano Stanislao de Bechi", "Annales Neophilologiarum", 5, Szczecin 2011,

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach


Furiusz   

Węgrzy -   Pamiętnik kapelana księdza Serafina Szulca [w:]  Zapomniane wspomnienia, pod red. E. Kozłowski, Warszawa 1981 s,122 Węgier, stojący na pikiecie, nie rozumiejąc innego prócz madziarskiego języka, nie chciał wpuścić do obozu obywatela, a zatrzymując go, przypadkiem wystrzelił i ranił swojego konia. 

Do tego w tejże samej relacji - Pomiędzy nimi [poległymi w starciu pod Stefankowem] był dzielny młodzieniec, Niemiec, rodem z Wiednia, nie mówiący wcale po polsku. - s. 127

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Furiusz   

W tomie są wspomnienia Jana Zbrożka który pisze, że w starciu pod Panasówką brał udział inny Węgier - major Niari. s.295

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

W artykule Dariusza Matysiaka "Na tropie Juncka", gdzie autor próbuje zrekonstruować życiorys uczestnika powstania Leona Juncka de  Blankenheim (jego ojciec był naturalizowanym we Francji Prusakiem), możemy przeczytać:

"Cytowany już Walery Przyborowski w tomie IV, na stronie 132 „Dziejów 1863 roku” pisze:

Wysyłką ich [tzn. oficerów francuskich – dop. DM] na żądanie Komitetu poznańskiego i, jak się zdaje, kosztem ofiarnego Jana Działyńskiego, zajmował się ks. Władysław Czartoryski w Paryżu, oraz siostra Działyńskiego, zamężna za jenerałem Władysławem Zamoyskim. Wysłali oni między innymi podpułkownika, wicehrabiego de Noe [...] podpułkownika (sergeants-majors) Leona Younga de Blankenheim; niejakiego Emila Faucheux i Rocheblave’a [...] W ogólności, powtarzamy, większość przybyłych Francuzów zakrawała na kondotierów i awanturników [...] mieli oni [tu cytat za A. Guttry „Pamiętniki”, t. II, 139 – dop. DM] przesadzone pretensje do naczelnych komend... Miano przysłać więcej, zwłaszcza podoficerów, i pani Zamoyska starała się o to, zgodziła się nawet na ich żądanie płacenia im dziennie po 8 do 10 franków, a na pewność złożyła u bankiera 5600 franków. W ogólności miało przybyć pięćdziesięciu Francuzów do Poznania, ale, jak się zdaje, nie wiele oni byli warci i nie wszyscy wzięli udział w wojnie, a z tych, którzy puścili się na plac boju, jeden Young de Blankenheim zyskał imię historyczne i godnie prezentował waleczność i bitność francuską”.

Trudno powiedzieć, na ile cytowane powyżej informacje o płaceniu żołdu są prawdziwe. Być może w korespondencji Jana Działyńskiego z siostrą Jadwigą znalazłaby się odpowiedź na to pytanie, wymagana byłaby jednak kwerenda w zbiorach biblioteki Kórnickiej. Co do jednego zdania na pewno musimy złożyć zastrzeżenie. Otóż nie tylko jeden Junck bił się dzielnie (choć ten akurat złożył głowę na naszej ziemi). Są liczne świadectwa potwierdzające bohaterstwo innych Francuzów: dowódca kosynierów spod Pyzdr, Paul Ganier d’Aubin, wymieniony imiennie w rozkazie pobitewnym pułkownika Taczanowskiego; wspomniany wyżej Faucheux, dowódca trzeciej (obok Juncka i Taczanowskiego) kolumny wojsk wkraczających z Księstwa Poznańskiego, ranny pod Pyzdrami; dzielny Le Jars, który w bitwie pod Olszakiem konkurował z Callierem o palmę najlepszego strzelca, a któremu w wyniku otrzymanej tam rany obcięto nogę".

/artykuł dostępny na: www.idam.pl/

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×