Skocz do zawartości
  • Ogłoszenia

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
bavarsky

Kuźnia kadr, Warszawski Okręg Wojskowy

Rekomendowane odpowiedzi

bavarsky   

W wyprzedzeniu 'myśli' do artykułu Jana Kozłowskiego, pt. Warszawski okręg wojskowy w 1874 roku, [sMHW, T. XXXVIII, 1996], a konkretnie treści zawartej w nim przez autora, na tych kilkunastu stronach; w gruncie tyczącej "Raportu o stanie wojsk i instytucji WOW za 1874 rok", generała piechoty hrabiego Pawła Jewstafiewicza Kotzeube [1801-1884], natchnęła mnie myśl poszerzenia swojej wiedzy w tej materii, na szerszym polu, z większą dozą wzajemnych konotacji między okresem poprzedzającym rewolucyjne zmiany wprowadzone przez reformatora Dymitra Milutina, a zmianami zaszłymi już po tym 1874 roku.[1]

Rekapitulując, należy przede wszystkim zwrócić uwagę na fakt, że Królestwo Polskie odgrywało bardzo ważną rolę w politycznych planach rosyjskiego imperium, a zwłaszcza w jego systemie obrony. Tę jego szczególną pozycję determinowały głównie dwa czynniki.

Po pierwsze, Królestwo Polskie graniczyło z Prusami i Austrią i w przypadku konfliktu zbrojnego Rosji z tymi państwami było w pierwszej kolejności narażone na uderzenie z ich strony. W planach Sztabu Głównego stanowiło ono "klucz całego zachodniego systemu obrony Rosji."

Po drugie, w społeczeństwie polskim była jeszcze świeża pamięć o dwóch ostatnich powstaniach mających na celu odzyskanie niepodległości i władze obawiały się nowych ruchów i zrywów niepodległościowych. Wojsko kwaterujące w Królestwie Polskim miało więc za zadanie zapewnić w nim "porządek" i utrzymując je w składzie rosyjskiego imperium. Te dwa czynniki powodowały, że w WOW, który pod względem zajmowanej powierzchni był jednym z najmniejszych, stacjonowało do wojny rosyjsko tureckiej 1877-1878 najwięcej oficerów i żołnierzy spośród wszystkich 14 okręgów wojskowych. Bezpośrednie zagrożenie ze strony państw sąsiednich i obawa przed nowym polskim "miatieżem" sprawiały ponadto, że do pracy w nim kierowano najlepszych wyższych oficerów. [2] Stąd też wielu generałów, którzy służyli w WOW w różnych rodzajach broni, osiągnęło w armii rosyjskiej najwyższe stanowiska. [3] Naczelne władze wojskowe Rosji zwracały więc szczególną uwagę na działalność tego okregu i podejmowały różne przedsięwzięcia, aby dyslokowani w nim żołnierze realizowali w pełni postawione przed nimi zadania.

dscf0033qy.jpg

-------------------------------------------------------------------------------

[1] Zaionczkowskij P. A., Wojennyje rieformy 1860-1870 godow w Rosii, Moskwa 1952, s. 121.

[2] Do pracy w WOW w 1879 i 1880 r. skierowano kilku generałów, którzy najbardziej się wyróżnili podczas wojny rosyjsko-tureckiej w latach 1877-1878, m.in., Fiodora Fidorowicza Radeckiego, Roopa, Dandevilla, Aleksandra Nikołajewicza Narbuta, Knorringa, Wsiewołoda Fiodorowicza Panutina, Aleksandra Karlowicza Wodara, Wiktora Iwanowicza Dmitrowskiego.

[3] Z generałów służących w 1874 r. w WOW w późniejszych latach Ernroth został ministrem wojny Bułgarii, a Minkwitz, Kostanda, Haneckij, Imeretyńskij i Taube dowódcami okręgów wojskowych. Wszyscy oni w WOW przepracowali co najmniej 10 lat. Ot to wyższe szarże, do tego należy doliczyć jeszcze szereg młodszych oficerów, którzy w czasie późniejszym [głównie WW, wojna domowa], wybili się karierami, jak choćby pewien pułkownik Szef Sztabu 14. Dywizji Kawalerii [której kwatera mieściła się w Częstochowie], Paweł Karłowicz Rennenkampf, późniejszy dowódca 1 Armii w bitwie pod Tannenbergiem z 1914 roku, czy Anton Denikin, który zrazu po ukończeniu Akademii Sztabu Generalnego, począł służbę m.in. w 183. Pułtuskim pułku piechoty stacjonującym w Warszawie, czy później w sztabie 2 korpusu kawalerii.

Edytowane przez bavarsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bavarsky   

Przeglądając materiały dotyczące funkcjonowania kadry oficerskiej pochodzenia polskiego w Armii Imperialnej Rosji, za lata 1865-1874, wskazują iż było ich całkiem sporo, a nawet za dużo, o czym w specjalnych raportach informowali swych przełożonych naczelnicy gubernialnych zarządów żandarmerii.

Po upadku powstania styczniowego władze rosyjskie dość radykalnie zmieniły nastawienie do Polaków służących w armii. Sama lojalność wobec cara, podważona uprzednio w 1830, następnie w 1863/64 r., po większej części nie wystarczyła aby młody oficer polskiego pochodzenia, mógł odnieś laury sukcesu w służbie JCM.

Warunkiem promocji i jednocześnie potwierdzeniem owej "lojalności" stał się czynny udział tychże, przeciw powstańcom styczniowym. Za wzorowy przykład można podać postać płk. Włodzimierza Dobrowolskiego, który mimo udziału w organizacji spiskowej nie przyłączył się do powstania, lecz czynnie je zwalczał.

Jego działalność jako szefa sztabu 7 DP, operującej w rejonie Gór Świętokrzyskich zyskała aprobatę władz rosyjskich i zaowocowała awansem na dowódcę 6 pułku grenadierów.

Innym biorącym czynny udział w tłumieniu powstania był mjr Aleksander Rekść (z 7 p gren.), którego 17 maja 1864 r., delegowano do prac Komisji Śledczej w Warszawie. W latach 1865-1866 był w składzie komisji poborowych w Radomiu, Lublinie i Siedlcach. Kolejno jednym z awansowanych był kpt. Kazimierz Elżanowski z Litewskiego lejb-gwardyjskiego pułku piechoty, który od stycznia do kwietnia 1867 r. pełnił obowiązki młodszego sztab-oficera Wołyńskiego lejb-gwardyjskiego pułku!

Pośród generałów i dowódców wyższego szczebla w WOW znajdowało się kilku Polaków:

[1] gen. mjr Władysław Romiszewski - pomocnik dowódcy 6 DP (1863-1870), dowódca 2 BS (1870-1872), dowódca 4 DP (1872-1883);

[2] gen. mjr Kalikst Witkowski - pozostający przy głównodowodzącym wojskami WOW, p.o. prezydenta Warszawy;

[3] płk Włodzimierz Dobrowolski - pomocnik naczelnika wojennego Oddziału Radmoskiego (do 1866), dowódca 6 p gren. (1866-1871);

[4] płk Alojzy Oranowski - naczelnik wojskowy powiatu płockiego, dowódca 23 pp (1863-1873);

[5] płk Józef Sierzputowski - dowódca 6 pułku ułanów (1867).

Najprawdopodobniej Polakami byli także Wincenty Stanisław Hejbowicz - dowódca 2 Parkowej Brygady Artylerii, którego to zwłoki spoczywają na wileńskim cmentarzu na Rossie, oraz płk Stanisław Karnicki dowódca 26 pp (1872-1881).

dscf0033qy.jpg

Edytowane przez bavarsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bavarsky   

A jak się miały awanse krajan w brygadach straży granicznej?

Edytowane przez bavarsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bavarsky   

Interesującą lekturą jest raport generała piechoty, hrabiego Pawła Jewstafiewicza Kotzebue, pt.'Sprawozdanie o stanie wojsk i instytucji Warszawskiego Okręgu Wojskowego za 1874 rok'.

Kiedy to 20 stycznia 1874 r. ten weteran wojny krymskiej, otrzymał stanowisko generała gubernatora warszawskiego i dowódcy Warszawskiego Okręgu Wojskowego, które to zajmował do połowy maja 1880 r., zajął się sprawami dość naglącymi, które przez jego poprzedników nie zostały właściwie rozwiązane.

Otóż w części I sprawozdania Kotzebue przedstawił informacje dotyczącego stanu osobowego wojsk WOW, eksponując zwłaszcza jego problemy kadrowe.

1 stycznia 1875 r. wojska regularne okręgu liczyły 3519 oficerów oraz 104232 podoficerów i szeregowców, w tej liczbie 766 junkrów.

W oddziałach regularnych w piechocie służyło 79317 tj. 76,09% żołnierzy, w kawalerii 6039 - 5,81%, w artylerii 15611 - 14,97% i inżynieryjnych jednostkach 3265 - 3,13%.

W wojskach nieregularnych było natomiast 170 oficerów i 4220 podoficerów i szeregowców [do wojsk nieregularnych wliczono skład osobowy 6 dońskiej konno-artyleryjskiej baterii].

W przypadku wybuchu konfliktu zbrojnego w działaniach bojowych mogło jednak wziąć udział tylko 69358 oficerów i szeregowców służących w regularnych jednostkach piechoty, 6039 w kawalerii, 11540 w artylerii i 2562 w wojskach inżynieryjnych.

W sumie w wojnie mogło być użytych 89463 żołnierzy, co stanowiło 85,83% wszystkich wojsk regularnych znajdujących się w okręgu w dniu 1 stycznia 1875 r.

W stosunku do przydzielonych etatów w jednostkach regularnych zanotowano największy niedobór podoficerów i ogniomistrzów. Brakowało ich we wszystkich rodzajach wojsk 4160 (39,48% liczby przyznanego limitu stanowisk).

Główną przyczyną takiego stanu rzeczy, było urlopowanie podoficerów i ogniomistrzów o długoletnim stażu służby, a które to urlopy trwały od kilku do kilkunastu miesięcy [średnio]. Dowództwo WOW postanowiło rozwiązać tę zagwozdkę awansując na te stanowiska po odpowiednim przeszkoleniu w pułkowych i ogniomistrzowskich szkołach oraz centralnej warszawskiej podoficerskiej szkole doświadczonych i wyróżniających się żołnierzy.

Było również za mało szeregowców w jednostkach nieliniowych. Brakowało ich 3284. Odnotowano natomiast nadwyżkę szeregowców w regularnych jednostkach liniowych. Okręg posiadał ich o 8543 tj. 5,52% więcej, niż to przewidywał zatwierdzony przez jego władze limit.

Przekroczono także o 1,7% liczbę przyznanych etatów oficerskich.

Jestem obecnie na etapie przerabiania kilku stronic z podobnego raportu Odeskiego Okręgu Wojskowego, którego uprzednio dowódcą tj. od 1862-1874 był wspomniany uprzednio Kotzebue [piastował również funkcje cywilne tj. generał-gubernatora noworosyjskiego i besarabskiego].

Ciekaw jestem różnic i podobieństw.

Edytowane przez bavarsky

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Co do tych Polaków...

a co można powiedzieć o pochodzeniu generał-majora Rozwadowskiego?

Czym zajmował się generał-major Sułtan Adil-Girlej?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
bavarsky   

a co można powiedzieć o pochodzeniu generał-majora Rozwadowskiego?

Oj nie wchodziłem w dywagacje natury familijnej Rozwadowskich.

Przy okazji kwerendy, dostrzegłem lapsus na stronicy XXXV t. 1, dokumentów tj. we wstępie do Procesu Romualda Truagutta i członków Rządu Narodowego, Akta Audytoriatu Polowego z lat 1863/1864, Warszawa 1960, jest podane że przy Komisji Śledczej "Prezydowali w niej... kolejno: gen. mjr Rożnow, gen. mjr Jermołow i w końcu renegat-Polak mjr Rozwadowki"

Naturalnie Konstantin Iwanowicz był już naówczas w stopniu generała-majora [zresztą awans z majora na generała-majora z pominięciem pułkownika... ho ho takie żarty to tylko w gwardii].

Uczestniczył uprzednio w wojnie 1831 roku, następnie węgierskiej 1849, krymskiej 1853-1856, tłumił powstanie 1863/1864.

Zgodnie ze spisem pułkowników za rok 1859, dowodził Siembirskim pułkiem piechoty;

13060165734_89f34e73b5_n.jpg

1859

Poniżej spis za rok 1884 tj. na rok przed śmiercią generała; pełna paleta odznaczeń, orderów, żołdu.

Został zamieszczony w spisie dowódców Lejb-Gwardyjskiego Litewskiego pułku

13059973263_c067005329_c.jpg

1884 -1 marca by Marcin F. Michalski, on Flickr

Wieczorem coś więcej napiszę.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.