Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
secesjonista

Spotkajmy się za pięć godzin

Recommended Posts

Jako, że upał i sezon ogórkowy zacząłem się zastanawiać nad miarami czasu.

Nie tyle jak to było w różnych czasach, kto był pierwszy... a raczej jaki przybierało to wymiar praktyczny.

Ot powiedzmy w xxxxx wieku polski szlachcic zaprasza innego do siebie i mówi, proszę przybyć o...?

Właśnie, o której, czy używał formy: przed zmierzchem., przed zachodem słońca, po wschodzie słońca,..

A jak to w praktyce codzienności starożytnej bywało?

Za trzy klepsydry?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

sam jestem ciekaw :mellow:

Pewne informacje można znaleźć1 tu, ale niezbyt wiele. nie ma chyba wątpliwości, ze rozwój i konieczność dzielenia doby na mniejsze jednostki wynikał niewątpliwie z dwóch rzeczy

- nocne straże wojskowe i ogólnie pojęte warty

- dalsza komplikacja życia politycznego np w demokratycznych Atenach2 co niewątpliwie wymagało wydzielenia określonego czasu w trakcie dnia na załatwienie wszystkich spraw

natomiast wydaje się, ze antyczni korzystali z istniejącego do dziś systemu przed południem po południu, gdy załatwiali sprawy prywatne, etc:

dzień dzielili Grecy na pięć części:

1.rano - proi, pro

2. przed południem - agoras pleuthuses (...)

3. południe mesembria

4. popołudnie - deile, deile proia

5.wieczór - deile opsia3

W największych miastach typu Ateny i Rzym istniały też wielkie zegary które mogłyby tu nieco pomóc vide Wieża Wiatrów w Atenach czy obelisk sprowadzony przez Oktawiana do Romy.

______________________________________________________

1 Zajdler L., Dzieje zegara, Warszawa 1980 oraz w Winniczuk L. Kalendarz starożytnych Greków i rzymian, Warszawa 1960

2Hansen M.H., Demokracja ateńska w czasach Demostenesa : struktura, zasady i ideologia, Warszawa 1999, poświecą tej kwestii autor całkiem sporo miejsca, zresztą w ogóle warta polecenia pozycja.

3 Winniczuk L., Ludzie, zwyczaje i obyczaje starożytnej Grecji i Rzymu, Warszawa 2008, pag155

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   

Mam kilku znajomych, ktorzy potrafia, patrzac po prostu na to niebieskie u gory, okreslic czas z dokladnoscia co do pol godziny nawet. Sklonny jestem zalozyc, ze w swiecie, w ktorym ogromna wiekszosc zdrowych ludzi wieksza czesc zycia spedzala poza czterema scianami, takie umiejetnosci byly powszechne.

P.S. Cos mi jeszcze zaswitalo. Przypuszczam, ze juz w poznym Sredniowieczu wieksza czesc populacji Europy zyla w zasiegu jakiegos koscielnego dzwonu.

Edited by Lu Tzy

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Kilka informacji dodatkowych (np. używanie w średniowieczu klepsydr piaskowych, zegarów słonecznych, tablic paschalnych itp. itd.) daje nam książeczka: "Stosunek do czasu w różnych strukturach kulturowych", p. red. Z. Cackowskiego i J. Wojczakowskiego, Warszawa 1987 (wyd. PZPR ANS).

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   
Jako, że upał i sezon ogórkowy zacząłem się zastanawiać nad miarami czasu.

Nie tyle jak to było w różnych czasach, kto był pierwszy... a raczej jaki przybierało to wymiar praktyczny.

Ot powiedzmy w xxxxx wieku polski szlachcic zaprasza innego do siebie i mówi, proszę przybyć o...?

Właśnie, o której, czy używał formy: przed zmierzchem., przed zachodem słońca, po wschodzie słońca,..

A jak to w praktyce codzienności starożytnej bywało?

Za trzy klepsydry?

Przybądź Waść za dwie niedziele.

Pora dnia pewnie nie odgrywała roli :mellow:

Share this post


Link to post
Share on other sites
Lu Tzy   

Fakt. Niezaleznie, czy pan brat mieszka 6 czy 600 godzin drogi od zapraszajacego.

Pora dnia mogla odgrywac role. Jak sadze zapraszalo sie na cos. To cos mialo znana poprzez powszechne uzywanie pore rozpoczecia, czy to obiad, czy to polowanie, czy to bal.

Aperitif to jest resztka z obyczaju gosciny dla goscia, co zbyt wczesnie przyszedl. Albo raczej przyjechal.

Share this post


Link to post
Share on other sites
widiowy7   
Fakt. Niezaleznie, czy pan brat mieszka 6 czy 600 godzin drogi od zapraszajacego.

Pora dnia mogla odgrywac role. Jak sadze zapraszalo sie na cos. To cos mialo znana poprzez powszechne uzywanie pore rozpoczecia, czy to obiad, czy to polowanie, czy to bal.

Aperitif to jest resztka z obyczaju gosciny dla goscia, co zbyt wczesnie przyszedl. Albo raczej przyjechal.

Hej wredny :mellow:

Dałem tylko przykład. Wszak mogła to być forma że po Trzech Królach, gdy umawiali się we wiosnę :D

A pora dnie nie grała roli. Polski szlachcic zawsze był gotowy. Wszak "Gość w dom, Bóg w dom"'

Ale też inna przypowieść "ryba i gość, zaczynają się psuć po trzech dniach" ( na jakoś podobnie ) :D

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.