Skocz do zawartości

kolor

Użytkownicy
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez kolor

  1. Lista pogromów z udziałem Polaków

    Specjalnie wkleiłem cytat z książki Grossa, którego nie można podejrzewać o wybielanie Polaków, ale jak widać nawet nie raczyłeś tego przeczytać. Gross uważa, że tamtego dnia w Kielcach nastąpiło zjednoczenie ciemnego polskiego ludu z bezpieką, milicją i LWP co doprowadziło do pogromu. Zresztą na mniejszą skalę scenariusz był podobny jak w Rzeszowie i Krakowie. Pewnie, lepiej dla niektórych byłaby wersja obowiązująca przez lata, że 40 tys. kielczan mordowało Żydów. Mieszkańcy Kielc strzelali do Żydów? Dlaczego nie jest znane ani jedno nazwisko z grupy robotników z huty Ludwików, którzy brali udział w pogromie?
  2. Rozstrzeliwanie SS-manów zbrodnią wojenną?

    Kiedyś czytałem wypowiedź jednego z żołnierzy batalionu "Zośka", powiedział on, że wziętych do niewoli esesmanów zabijali.
  3. Lista pogromów z udziałem Polaków

    Tylko, to było po wojnie. Poza tym jeśli zrobiła to bezpieka (a nawet J.T.Gross przyznaje, że rządowe formacje brały w tym także udział) to chyba dzieci i wnuki tych bezpieczniaków powinny się wstydzić. Mało kto wie, że pierwszy zabity Żyd zginął od strzału oficera bezpieki. 2 cytaty z książki "Strach" Jana Tomasza Grossa: "Podobnie jak w Rzeszowie i później w Kielcach, w gronie na­pastników w Krakowie byli żołnierze i milicjanci. Pośród dwudzie­stu pięciu osób oskarżonych następnie o udział w zajściach znala­zło się pięciu żołnierzy i sześciu milicjantów. Przedstawiciel NKWD w Polsce Nikołaj Sieliwanowski w raporcie do swego przełożone­go Ławrientija Berii donosił o zatrzymaniu w czasie zajść ulicznych „czterdziestu milicjantów"4. Jednak tym razem większość persone­lu wojska i milicji posłanych celem przywrócenia porządku zacho­wała dyscyplinę i nie doszło do tak dramatycznego rozwoju wyda­rzeń jak w Kielcach" "[Kiedy] na placu zjawiło się wojsko, odetchnęliśmy, przekona­ni, że to ocalenie - wspomina Chil Alpert, który był wówczas we­wnątrz budynku. -I zaczęła się strzelanina, ale nie do napastników, lecz do nas! Żołnierze zaczęli strzelać w nasze okna [...]. Podkreś­lam to, co widziałem na własne oczy. W samym domu [przy uli­cy] Planty 7 w Kielcach Żydów mordowało wojsko. Do kibucu żołnierze najpierw strzelali przez drzwi, a potem wdarli się, strze­lali do ludzi i rzucali ofiary w tłum, który je dobijał36. Pośród przeszło stu osób aresztowanych jeszcze tego samego dnia za udział w pogromie znalazło się trzydziestu czterech żołnierzy i oficerów Wojska Polskiego oraz sześciu żołnierzy i oficerów KBW, zbrojnego ramienia Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego37. Kie­dy około szóstej po południu wojsko wywiozło wreszcie z budynku przy Plantach ostatnich Żydów do koszar KBW na tak zwanym Sta­dionie, „słyszałam, jak jeden z wojskowych, wskazując na nas, wyra­ził się - cytuję zeznanie świadka Ewy Szuchman złożone na rozprawie w sądzie 10 lipca - »Po coście tu ich przywieźli, trzeba było ich wy-bić«. Na wzmiankę drugiego wojskowego, że tam znajdują się dzieci, wojskowy mu odpowiedział: »Nie wiecie, co z dziećmi robić, wziąć za nogi, pociągnąć w przeciwne strony i rozerwać«"38. Pośród zabitych w pogromie jedenaście, a może aż siedemnaście osób zginęło od kul -nie znamy dokładnej liczby, ponieważ, jak pisze Bożena Szaynok, wy­niki autopsji były fałszowane, a akta procesów wojskowych, które od­były się później, zostały w 1989 roku zniszczone. Baruch Dorfman został tego dnia ciężko pobity, stracił oko, przez dziesięć miesięcy leżał w szpitalu w Łodzi na rekonwalescencji: Około godziny dziesiątej-jedenastej myśmy byli na drugim pię­trze w kibucu, widzieliśmy już przez okno, co się dzieje, więc oko­ło dwudziestu osób schroniliśmy się do małego pokoiku. Ale za­częli strzelać do nas przez drzwi, jeden został ranny, potem umarł od ran. Wdarli się, to byli żołnierze w mundurach oraz kilku cy­wilów. Ja wtedy byłem ranny. Kazali nam wyjść, utworzyli szpa­ler. Na schodach już byli cywile i kobiety też. Żołnierze bili nas kolbami. Cywile, mężczyźni i kobiety, też nas bili. Ja miałem na sobie kurtkę mundurową, może dlatego mnie wtedy nie uderzy­li. Zeszliśmy na plac. Tam innych, wyprowadzonych ze mną, kłu­li bagnetami, strzelali do nich, walili w nas kamieniami. Również wtedy nic mi się nie stało. Przedostałem się przez ten plac do wyj­ścia, musiałem jednak mieć taki wyraz twarzy, że poznali, iż jestem Żydem wyprowadzonym z tego domu, bo jeden cywil krzyknął „Żyd". I wtedy dopiero rzucili się na mnie. Poleciały kamienie, dostałem kolbami. Upadłem, straciłem przytomność. Chwilami ją odzyskiwałem, to mi dokładali razów kamieniami i kolbami. Jeden chciał do mnie strzelić, kiedy leża­łem na ziemi, ale usłyszałem głos innego: „Nie strzelaj i tak zdech­nie!". Znów straciłem przytomność. Gdy się ocknąłem, ktoś mnie ciągnął za nogi i rzucił na jakiś samochód. Widziałam, jak milicjanci wyrzucili dwie dziewczyny żydowskie przez balkon drugiego piętra na podwórze, a znajdujący się na dole tłum dobił je - znowu cytuję zeznania Ewy Szuchman, tym razem złożone w śledztwie 6 lipca. - Między godziną pierwszą a drugą, gdy uspokoiło się, wyszłam z ukrycia i chciałam nieść po­moc rannym, weszłam na drugie piętro i zobaczyłam ciężko ran­nego Szymona Sokołowskiego, którego zapytałam, gdzie są inni mężczyźni i kobiety. Sokołowski odpowiedział mi, że wszystkich innych wywieziono na samochodzie i powiedział mi, ażebym ze­szła, bo i mnie zabiją. Do mnie doszły dwie kobiety, które poma­gały mi w opatrywaniu zranionego Sokołowskiego. W tym czasie przyszło dwóch wojskowych [...]. Ten wysoki powiedział do nas: „my was wszystkich wymordujemy, bo Hitler was nie wymordo­wał", zaś ten niski przystąpił do jednej z owych kobiet, odebrał od niej ręczny zegarek podłużny, kopnął ją nogą i rzucił nią do ściany. Pola, nazwiska nie znam, zaczęła prosić go, aby ją nie zabijał, że wszystko mu odda, on się odwrócił, a ona uciekła" Pamiętam kilka lat temu w TVN24 świadek wydarzeń, wtedy 13-14 chłopiec mówił, że wśród uczestników pogromu widział także ludzi ubranych w battle dress-y z naszywkami Poland, ciekawe, prawda?
  4. Powstańcza galeria

    Nie wiem, czy było już to zdjęcie na forum... http://bi.gazeta.pl/im/7/8198/z8198807X.jpg Na zdjęciu żołnierze Kedywu Kolegium A, rozpoznano Danutę Mancewicz "Danusia", Bolesława Góreckiego "Śnica", Jana Bagińskiego "Socha". źródło: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34880...go_zdjecia.html
  5. Oddział Dyspozycyjny "A"

    Witam. Część żołnierzy OD "A" nie miała panterek, bowiem wybrali mundury jakie nosiły załogi niemieckich dział pancernych ( szturmowych), niektórzy mylą je z cywilnymi marynarkami: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/comm...um_A_-15883.jpg
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.