Jump to content

suomeksi

Użytkownicy
  • Content count

    79
  • Joined

  • Last visited

About suomeksi

  • Rank
    Ranga: Technik

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Inna
  1. Finlandia, a Skandynawia

    Z racji tego, że Finlandia jest bardzo małym krajem ludnościowo i mało się o niej mówi wielu ludzi wogóle nie zna tego kraju i nie wie gdzie go zaliczać dlatego bezmyślnie zalicza go do Skandynawii, jednak jest to zupełnie błędne i głupie. Czy Finlandia (czyli po fińsku- Suomi) jest Skandynawią? Opowiedź na to pytanie jest dość prosta- nie jest Skandynawią, a już napewno Finowie nie są Skandynawami. Wszelkie łączenie tego kraju o kulturze uralskiej ze Skandynawią polega na względach politycznych, taka potrzeba rozpoczęła się po zakończeniu II wojny światowej. Oczywiście przyjumjąc pewne kryteria można stwierdzić, że Finlandia jest Skandynawią, ale można też przyjąć takie kryteria, że wyjdzie, że Polska jest Skandynawią. Oto obiektywne spojrzenie z różnych perspektyw na Finlandię i Finów i pokazanie na ile ten kraj jest podobny do Skandynawii. 1. Przynależność etniczna. Finowie nie są Skandynawami, ponieważ nie są ludem skandynawskim. Jest to oczywisty fakt. Skandynawowie to inaczej Północni Germanowie, czyli ludy północno-germańskie. Skandynawami są więc: Szwedzi, Duńczycy, Norwegowie, Islandczycy, Farerowie (mieszkańcy Wysp Owczych), a także kilka mniejszych ludów. Finowie to Ugro-Finowie, a mówiąc mniej dokładnie- Lud Uralski. Finowie to najbliżsi krewni Estończyków, właściwie Estończycy to też Finowie i prawie nie różnią się od Finów. Dalsi krewni Finów to ludy płn-zach. Rosji. Daleko Finowie spokrewnieni są z Węgrami, a bardzo daleko... z Turkami i Mongołami (jako ludy z rodziny Uralo-Ałtajskiej). Ze Skandynawami Finów, pod względem przynależności etnicznej, nie łączy zupełnie nic. Co więcej, z punktu widzenia etnicznego (chodź realny jest inny) Skandynawom znacznie bliżsi są Włosi czy Portugalczycy, czy też np. Polacy, a także prawie wszyscy inni w Europie, niż Finowie. Wynika to z tego, że Finowie, Estończycy i Węgrzy to jedyne! ludy w Europie, które mając tu swoje państwo, nie należą do Indoeuropejczyków (Finowie to ludy uralskie, a nie indoeuropejskie)! Także pomiędzy np. Portugalczykami i Szwedami jest nić pokrewieństwa, a pomiedzy Finami i Szwedami nie ma żadnego etnicznego pokrewieństwa. Rozmieszczenie ludów w Europie Północnej. Jak widzimy Skandynawowie to odmiana Germanów, natomiast Finowie nie są w żaden sposób spokrewnieni ze Skandynawami: 2. Język. Finowie, oczywiście, nie mówią językiem skandynawskim, baa, nie mówią nawet językiem indoeuropejskim, ale uralskim. Np. język mongolski jest bliższy fińskiemu niż język szwedzki. I tak jak w przypadku ludów, najbliższy fińskiemu jest jest język estoński, potem języki ludów płn.-zach. Rosji, potem węgierski, a bardzo daleko języki Syberii oraz jeszcze dalej turecki i mongolski. Przynależność fińskiego od największej do najmniejszej grupy: Języki uralo-ałtajskie>języki uralskie>języki ugro-fińskie>języki fińskie>języki bałtyckofińskie>język fiński Tak więc np. język polski czy język portugalski jest spokrewniony ze szwedzkim (jako, że wszystkie należą do języków indo-europejskich i mają wspólne korzenie), natomiast fiński nie jest w żadnym stopniu, ani podobny, ani spokrewniony z językami skandynawskimi (które zresztą są bardzo podobne do siebie). Językowi bliżsi krewni fińskiego w ramach rodziny uralskiej, widzimy tu też dawniejszy zasięg lapońskiego- krewnego fińskiego na północy Europy: Językowi dalsi krewni języka fińskiego w ramach rodziny uralo-ałtajskiej. Widzimy tu też np. turecki i mongolski UWAGA! Miejsca zaznaczone w Szwecji i Norwegii dotyczą STAREGO zasięgu języka lapońskiego- krewnego fińskiego, obecnie mówi się tam językami skandynawskimi, a tylko na bardzo dalekiej północy są ludzie mówiący po lapońsku. Miejsca zaznaczone w Niemczech to skupiska Turków: 3. Typy rasowe. Chodź w wyniku II wojny światowej, temat antropologii rasowej jest mało poruszany to jednak taka nauka istnieje i jest oficjalnie wykładana na niektórych kierunach studiów do dziś. Rasa, z punktu widzenia antropologii rasowej i antropometrii, to cechy wyglądu człowieka odpowiadające określonym kryteriom. Jest około 63 cech twarzy czaszki i budowy ciała określających typ rasowy człowieka, z tych 63 cech, najwięcej dotyczy twarzy i czaszki, są to wymiary, cechy i proporcje, które decydują na ile człowiek jest danego typu rasowego, a na ile innego. Skandynawowie są najczęściej typu nordyckiego. Natomiast Finowie to typowa mieszanka rasowa. Typu uralskiego, typu nordyckiego oraz typu mongoloidalnego. Finowie z wybrzeży, szczególnie płd.-zach., to mieszanka z przewagą cech nordyckich (z uwagi na mieszanki ze Skandynawami, a część z tych mieszkańców wybrzeży to Szwedzi), Finowie z północy to mieszanka z przewagą cech uralskich i mongoloidalnych, a Finowie ze środka kraju to mieszanka cech nordyckich, uralskich i mongoloidalnych. Pod względem nordyckości rasowej, można powiedzieć, że Finowie są na poziomie Polaków i bardzo daleko im do Skandynawów. Finowie wyglądają wyraźnie inaczej niż Skandynawowie, jednaże wpływy lapoidalne wśród wielu Skandynawów powodują nieco zbliżenie niektórych z nich wyglądem do Finów. Np. na tych mapach (kliknąć aby powiększyć), stworzonych przez słynnych antropologów (użyto różnych nazw typów rasowych) Finowie są: a) Rasą Alpejską (zielony) z domieszką Rasy Nordyckiej (czerwony) (Madison Grant- słynny amerykański antropolog, 1916r.). Zauważmy, że np. Łotysze czy Estończycy, a także Litwini są znacznie bardziej nordyccy rasowo niż Finowie. Oczywiście najbardziej nordyccy rasowo są Skandynawowie: b ) Rasą Bałtycką z domieszką Rasy Mongoloidalnej i Rasy Nordyckiej (Mapa znanego niemieckiego antropologa). Tu też widzimy, że Litwini, Łotysze i Estończycy są wyraźnie bardziej nordyccy rasowo niż Finowie: UWAGA! Mapy należy porównywać z podziałem przed II wojną światową z uwagi na zmianę granic, mapa do porównania: UWAGA! Mapy należy porównywać z podziałem przed II wojną światową z uwagi na zmianę granic, mapa do porównania: 4. Historia Oczywiście bezdyskusyjny pozostaje fakt, że Finlandia najdłuższą część swojej historii spędziła pod panowaniem szwedzkim, została poprostu podbita przez Szwedów i zaczęło się brutalne panowanie szwedzkie. W wyniku Krucjat Północnych, tereny Finlandii przypadły Szwedom, stąd więc wynikają wszelkie skandynawskie wpływy na terenie Finlandii i oczywiście były one bardzo silne, szczególnie na wybrzeżach Finlandii. Jednakże np. Łotwa i Estonia także długo były pod panowaniem szwedzkim, chociaż krócej niż Finlandia, ponieważ na Łotwie i Estonii, w przeciwieństwie do Finlandii, było tez długie panowanie niemieckie. Jednakże należy pamiętać o tym, że Finlandia 110 lat należała do Rosji, to właśnie car Rosji przeniósł stolicę Finlandii z Turku do Helsinek i właśnie w środku Helsinek są pomniki cara Rosji i nawet pomnik przedstawiający... rosyjskie godło- w samym centrum miasta. Helsinki zbudowane są na wzór rosyjskich miast. Pomnik cara w samym środku Helsinek: Pomnik przedstawiający rosyjskie godło: Tak więc Finlandia miała bardzo długie wpływy szwedzkie w historii, ale miała też i rosyjskie, też dość długie. Jednakże patrząc na wcześniejszą Finlandię to Wikingowie rzadko odwiedzali Finlandię i rzadko lub wcale się w niej osiedlali i to tylko najwyżej na jej częsci. Zobaczmy na mapę gdzie zakładali swoje osady Wikingowie. W Finlandii były znacznie mniejsze wpływy Wikingów niż np. w Estonii czy na Łotwie. Mapa przedstawia osadnictwo skandynawskie w Europie. Na terenie Finlandii- jedynie część kraju jest zaznaczona i to na zielono co oznacza- brak lub niewielkie osadnictwo Wikingów, podczas gdy na estońskich wyspach, w Estonii i na Łotwie było bardzo wczesne : Mapa przedstawia różne dialekty języka staronordyckiego (przodka języków skandynawskich), jak widzimy, z uwagi na ekspansję Wikingów był używany w całej Europie, na zielono zaznaczono inne języki germańskie. W Finlandii nie był używany bo nie było tam osadnictwa Wikingów, Finlandia nie była poprostu zbyt ciekawym miejscem dla Wikingów. Najsilniej używany był, oprócz Skandynawii, w Wielkiej Brytanii gdzie były ogromnie silne wpływy Wikingów i bardzo silne skandynawskie osadnictwo: Legenda: czerwony- staroachodnionordyjski pomarańczony- starowschodnionordyjski fioletowy- starogotlandzki żółty- staroangielski niebieski- dialekt Gotów Krymskich zielony- inne języki germańskie Oto, można powiedzieć, kolebka Skandynawii, teren obejmujacy Nordycką Kulturę Brązu, stąd Skandynawowie ruszyli na podbój północy zamieszkałej przez Lapończyków: http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d0/Nordic_Bronze_Age.png/577px-Nordic_Bronze_Age.png Konkluzja tego jest taka, że w Finlandii były więc bardzo silne wpływy skandynawskie, ale były też silne wpływy rosyjskie. 5. Religia. Finowie, podobnie jak Skandynawowie są, w większości, Luteranami, ale Luteranami są też Estończycy, Łotysze i Niemcy z Północy Niemiec. Należy też pamiętać, że w Finlandii są dwa wyznania narodowe, zapisane w konstytucji- Luterańskie i Prawosławne. 6. Opinie. Przed II wojną światową Finlandię zaliczano, razem z Litwą, Łotwą i Estonią, do Państw Bałtyckich i tak jest w sumie najbardziej sensownie, wynika to z bliskości kulturowej (szczególnie z Estonią), podobnej historii i podobnego położenia geo-politycznego. Wprawdzie ludami fińskimi są Finowie i Estończycy, natomiast Litwini i Łotysze to co innego, są to Bałtowie, to jednak łącznie te cztery kraje- Finlandia, Estonia, Łotwa i Litwa, są do siebie bardzo podobne pod wieloma względami. Zbliżanie Finlnadii do Skandynawii wynikło po II wojnie światowej- państwa bałtyckie znalazły się pod okupacją sowiecką, a Finlandia cudem uniknęła włączenia do ZSRR, dlatego za wszelką cenę zaczęto łączyć Finlandię ze Skandynawią, miała to być linia obrony przed nasilaniem się wpływów radzieckich, dla Skandynawii też było to dobre bo Finlandia oddzielała ją od ZSRR. Obecnie opinie na temat "skandynawskości" Finlandii są bardzo podzielone wśród Finów: -niektórzy chcą by Finlandia była zaliczana do Skandynawii, bo czują się wtedy bardziej zachodnio, a motywują to tym, ze Finlandia idzie skandynawską droga, chociaż ludność nie jest skandynawska etnicznie -inni uważają to za obrazę, bo ze Skandynawią Finlandię łączy właściwie brutalne panowanie szwedzkie, poniżanie i wykorzystywanie Finów przez Szwedów. Narody te nielubią się do dziś, przed II wojną światową przerwano bardzo ważne zawody sportowe bo zaczęły się regularne bitwy na stadionie miedzy Finami, a Szwedami Zdanie wśród Skandynawów: -Wielu Szwedów i innych Skandynawów uważa Finladnię poprostu za część Europy Wschodniej, nie za Skandynawię. Dla Szwedów Finowie zawsze byli i są obcym kulturowo narodem, jedynie ludzie z wybrzeży kraju są traktowani za coś z silnymi skandynawskimi wpływami. Finlandia to Finlandia, nie jest to Skandynawia, a wpływy skandynawskie wynikają z, poprostu, podbicia tych ziem przez Szwedów i dominacji Szwedów w tym kraju właściwie aż do II wojny światowej. Ale przecież podobne narzucanie obcej kultury było np. w Indiach i innych państwach kolonialnych, ale na ile Indie są angielskie? Czy afrykańska Namibia niemiecka? Zaliczanie Finlandii do Skandynawii może być obraźliwe dla wielu Finów, bo sugeruje to jakby niezauważanie fińskiej kultury, która jest nie-skandynawska i jest uralska- z Syberii, a jednoczesne nadmierne zauważanie kultury obcego, szwedzkiego najeźdźcy. To trochę tak jakby Polacy z Warszawy usłyszeli, że są Niemcami bo przecież znajdowali się pod okupacją niemiecką w czasie II wojny światowej, nonsens. Znany mi Fin, mieszkający w Polsce, stwierdził jasno: "Nie znam żadnego Fina, który zaliczałbym Finlandię do Skandynawii, a już napewno żadnego, który zaliczałby Finów do Skandynawów." Reasumując: Finowie etnicznie nie mają nic wspólnego ze Skandynawami, mówią nie-skandynawskim językiem, generalnie nie wyglądają na Skandynawów, mają osobną mitologię, nie mającą nic wspólnego z mitologia skandynawską, jednak mają długie wpływy skandynawskie w historii, ale oprócz wpływów skandynawskich mają też silne rosyjskie i nie mają żadnych istotnych wpływów wikingów (mają je mniejsze niż prawie wszystkie narody w Europie, jak pokazuje mapka, Finowie raczej nie są uważani za Skandynawów w Skandynawii i sami też nie uważają się za nich, ale Finlandia idzie "skandynawską drogą" w polityce i wielu dziedzinach, jednak bez wątpienia nie jest Skandynawią. LINKI: Skandynawowie- http://pl.wikipedia.org/wiki/Skandynawowie Języki skandynawskie- http://pl.wikipedia.org/wiki/Języki_skandynawskie Finowie- http://pl.wikipedia.org/wiki/Finowie Język fiński- http://pl.wikipedia.org/wiki/Język_fiński Języki uralskie- http://pl.wikipedia.org/wiki/Języki_uralskie 1065626[/snapback]
  2. Oto historia ucieczki, w 1939r., z Tallina (stolicy Estonii) słynnego, zaginionego i do dziś nieodnalezionego polskiego okrętu podwodnego ORP Orzeł. Okręt został internowany w Tallinie w Estonii przez Estońską Marynarkę Wojenną pod naciskiem hitlerowskich Niemiec, tuż po rozpoczęciu II wojny światowej. Tekst pochodzi z innego poratlu. Wklejam również to co może być bardzo interesujące, myślę, że google tłumacz tu pomorze- estońskie przedwojenne gazety gdzie pisano na temat ucieczki orła! 10 - 12 września 1939r. Okręt znajdował się jeszcze między Gotlandią a Estonią. Spotkano przechodzący blisko ropowiec „Bremen” lub „Bergen”. Nie wynurzono się i nie zrewidowano statku, gdyż zdaniem d.o. był on rozładowany. Stan zdrowia d.o. znacznie się pogorszył. Oficerowie doradzali „ciche” wysadzenie go przy brzegu w małej łódce. 11 września 1939 Dowódca Floty wydał okrętom podwodnym rozkaz przez radio: Próbować iść do Anglii, wchodzić po zmroku do Sundu przy statku latarniowym Falsterborev. Jeżeli to niemożliwe, działać jak długo można, następnie iść do portu w Szwecji. Meldować decyzje”. Tylko dowódca „Wilka” kpt. mar. B. Krawczyk mimo uszkodzenia okrętu natychmiast zdecydował się na próbę przejścia przez Sund. 13 września H. Kłoczkowski postanowił wejść do Tallina. Stwierdzono mały defekt sprężarki elektrycznej. 14 września O 21.30 „Orzeł” wszedł na redę Tallina. Wezwano pilota, któremu zaproponowano, aby zabrał na ląd chorego dowódcę. Pilot odmówił, zawiadomił władze w porcie o przybyciu „Orła”. 15 września O 01.00 przybył na okręt oficer estońskiej MW. Kłoczkowski oznajmił, że pragnie pomocy lekarskiej. O 01.30 przypłynął drugi oficer estoński z kilkoma uzbrojonymi marynarzami, próbując wprowadzić ich na pokład. D.o. kazał uruchomić motory, pozorując chęć wyjścia w morze. Nakazał także opuścić łódź, aby udać się na ląd, ale na wyraźne życzenia Estończyków cofnął swój rozkaz. O 03.00 pojawiło się kilku oficerów estońskich, pytając d.o. o cel przybycia i czy okręt ma awarię. Kłoczkowski wyjaśnił, że przybył z powodu choroby a następnie awarii sprężarki. Ustalono, że uda się on na ląd w asyście Estończyków, najpierw do dowódcy floty, a potem do lekarza. Okręt zakotwiczył na redzie; Kłoczkowski zszedł na ląd wraz z ppor. M. Mokrskim. U dowódcy floty estońskiej oczekiwał na nich polski attaché wojskowy ppłk. dypl. pil. Szczekowski. Ustalono, że d.o. zgłasza remont sprężarki. Postój okrętu załatwiał polski attaché. Dowiedział się, że „Orzeł” będzie mógł wyjść w 24 godziny od wyjścia z portu statku niemieckiego „Thalatta”. Ustalono również, że wyznaczona komisja dokona oceny jakości i rozmiaru uszkodzenia sprężarki. Decyzja komisji była potrzebna dla usprawiedliwienia wejścia okrętu do portu. Kłoczkowski nie brał udziału w pertraktacjach, udał się wraz z Mokrskim do szpitala. Przy pożegnaniu, polecił Mokrskiemu, aby z.d.o. zameldował się w szpitalu 16 września. Kpt. J. Grudziński tego polecenia nie wykonał, zaszły bowiem nieprzewidziane wypadki. Rano, ppłk. Szczekowski powiadomił, że „Orzeł” będzie mógł wyjść z portu po 48 godzinach. Po południu przybył na polski pokład oficer estoński z zawiadomieniem o internowaniu jednostki. Pod lufami dział okrętów, ten sam oficer zdarł z flagsztoku polską banderę. „Orła” przyholowano do mola i ustawiono przy nabrzeżu między okrętami estońskimi. Attaché wysłał 2 telegramy do Naczelnego Dowództwa: 1. W dniu 14.09.o godz. 23.00 weszła do portu Tallina łódź podwodna „Orzeł”, celem wysadzenia na ląd ciężko chorego kapitana. W myśl międzynarodowej konwencji „Orzeł” został zatrzymany do czasu odejścia z portu niemieckiego statku handlowego „Thalatta”. Odjazd „Orła” przewiduje się na 16 września. Attaché wojskowy - Tallin - dnia 15 września. 2. ORP „Orzeł” został bezprawnie internowany pod naciskiem posła niemieckiego. Attaché wojskowy - Tallin - dnia 15.09. 16 września Rozpoczęto rozbrajanie okrętu. Attaché, a następnie polski poseł Wacław Przesmycki polecili J. Grudzińskiemu zachowanie spokoju i wykonywanie zarządzeń Estończyków. Z.d.o. po powrocie z wizyty u posła polecił zniszczyć wszystkie akta tajne, szyfry, książkę depesz szyfrowanych, mapy z zaznaczonymi polami minowymi. Dziennik okrętowy i mapy zabrali Estończycy zaraz po internowaniu. Wyokrętowano amunicję artyleryjską, zamki do dział, karabiny i 10 torped. Attaché brytyjski mjr Giffey (J. Pertek podaje w wątpliwość informację o mjr. Gifffe’yu) odwiedził okręt. Zostawił 2 bilety wizytowe. Napisał na jednym „Good Luck” , na drugim „God Bless You”. Chyba wyczuł, że załoga pragnie ucieczki. Nowy d.o. kpt. J. Grudziński wyznaczył termin ucieczki na noc 17/18 września. Do szpitala w Tallinie trafił sanitariusz okrętowy z żółtaczką; mat Pokrywka dostarczył tam rzeczy osobiste kmdr. ppor. H. Kłoczkowskiego. 17 września Decydujące czwarte zebranie załogi przeprowadzono po śniadaniu, podczas którego bosmat J. Adamowicz i mat T. Pokrywka zdobyli poparcie załogi dla próby ucieczki. Plan zyskał aprobatę z.do. Piaseckiego. Wyładowano 4 torpedy. Holownik obrócił „Orła” dziobem w stronę wyjścia z basenu portowego, aby wyładować ostatnie torpedy. Przy wyładunku Polacy zaczęli bardzo „pomagać” Estończykom. Matowie: F. Prządak i p. Giełdoń podcięli linkę windy do podnoszenia torped. Estończycy uznali zdarzenie za wypadek i odłożyli wyładunek pozostałych 6 torped do następnego dnia – wszystko działo się w niedzielę. Bosman H. Kotecki uratował żyrokompas, bosman W. Foterek nie dopuścił do rozłączenia wałów śrubowych. Bosman Wł. Narkiewicz pływał w bączku udając łowienie ryb - sondował głębokości. Matowie J. Olejnik i I. Świebocki wyszli do portu na przepustki, chcąc wywiedzieć się o dyskretnie o panujące tam zwyczaje i obowiązujące przepisy. Około północy w porcie zgasło światło. W tym sprzyjającym momencie nie można było uciekać, gdyż na okręt właśnie przybył oficer estoński. Pobieżnie skontrolował okręt, po czym półtorej godziny rozmawiał z por. Piaseckim. 18 września O 02.00 obezwładniono 2 estońskich wartowników, (dokonali tego matowie J. Świebodzki i I. Olejnik, przywabiając na pokład wartownika z nabrzeża, a drugiego strażnika z centrali bosmat Piegza sterroryzował swoją bronią. Jeńców ulokowano na okręcie, przecięto kable doprowadzające prąd do latarni (st. mar. Fr. Chojecki), cumy i kabel telefoniczny. Dziób odciągano kotwicą. O godz. 03.00 „Orzeł” odkotwiczył. Przy wychodzeniu z basenu utkwił dziobem w skale, z której zszedł po udanych manewrach. W porcie powstał alarm, rozpoczęto ostrzeliwanie zasłoniętego dymem własnych silników spalinowych okrętu. „Orzeł”, korzystając z sondy UKF, wyszedł z zatoki. O 04.30 został oświetlony reflektorem i ostrzelany przez ciężką baterię z estońskiej wyspy Naissaar, więc zanurzył się na 30 m. Pod wodą słyszano pracę śrub przepływających na powierzchni okrętów i wybuchy bomb za rufą. Do 20.00 szli w zanurzeniu na północ, następnie na zachód. Nawigacja była bardzo utrudniona z powody braku map. Pozostał na pokładzie tylko aktualny spis latarń „Verzeichniss der Leuchtfeuer und Signalstellen”. Ppor. M. Mokrski wykorzystując posiadane dane oraz własną ogromną wiedzę stworzył dwie mapy. Nr 1 - to mapa Bałtyku; nr 2 - mapa Sundu i przejścia przez cieśniny. Według nich prowadzono nawigację. Pojawiło się na niej wiele ciekawych napisów nawiązujących do przeżyć załogi: „Kamienny Kres Północnych Szlaków”, „Zatoka Dwóch Estończyków”, „Ławica Strachu”, „Droga Krzyżowa”, „Rozgwiazdy”, „Szlak Mariana”, „Przesmyk Niedźwiedzi” i „Przylądek Dobrej Nadziei”. 21 września W odległości 2 Mm od szwedzkiej wyspy Ostergarn Ostra koło Gotlandii wysadzono na gładkie morze łódź z Estończykami: młodszym matem Rolandem Kirikmaa i marynarzem o nazwisku Mahlstein, dobrze zaopatrzonymi w żywność, spirytus i po 50 dolarów na powrót do Estonii. Dano im też list do dowódcy ich floty. Uczyniono to na wieść podaną przez radio, że załoga „Orła” zamordowała jeńców. Ucieczka „Orła” i relacje uwolnionych strażników nie uszły uwagi lokalnej prasy. Przez 10 dni okręt patrolował rejon koło Gotlandii bez kontaktu z nieprzyjacielem. ESTOŃSKIE PRZEDWOJENNE GAZETY WSPOMINAJĄCE O UCIECZCE ORŁA! "Poola" to "Polska" po estońsku, a resztę chyba trzeba w google tłumacz tłumaczyć, bo estońskiego nie znam: Gazeta "Uus Eesti" ("Nasza Estonia") część górna pierszej strony: część dolna: kolejna strona: Relacja ucieczki Orła, na zdjęciu Orzeł i estoński marynarz Mahlstein, porwany przez Polaków: Na zdjęciu mat Roland Kirikmaa: Gazeta "Valeht": Pierwsza strona: Opis zdarzenia: Notki prasowe z innych gazet estońskich: Późniejsza relacja gdzie wspomina się o lokalizacji Orła po ucieczce:
  3. Tereny obecnej Łotwy i Estonii, czyli dawne Inflanty (niem. Livland), od czasów średniowiecza, aż do początków XX wieku, znajdowały się, w zależności od okresu czasu: 1. pod bezpośrednim panowaniem niemieckim (jako części niemieckich państw zakonnych i innych niemieckich tworów państwowych), 2. pod panowaniem niemieckim de facto (np. przez większość panowania rosyjskiego, na tych ziemiach rządził samodzielnie Landtag złożony z lokalnych Niemców, a panowanie rosyjskie było tylko formalne), lub 3. były pod bardzo silnym działaniem kultury niemieckiej nawet bez niemieckiego panowania. Kultura niemiecka i Niemcy (jako naród i kraj) odziaływały na Łotwę i Estonię i ich mieszkańców (ludy bałtyckie-Łotyszy i fińskie- Estończyków) najdłużej i najsilniej ze wszystkich obcych wpływów. Niemcy stanowili tam mniejszość, większością były ludy bałtyckie (przodkowie Łotyszy) i ludy fińskie (przodkowie Estończyków), jednak to Niemcy i osoby zniemczone byly klasą wyższą. Mapa Łotwy i Estonii z 16 wieku, jak widzimy, wszystkie miasta miały niemieckie nazwy: Księstwo Kurlandii i Semigalli (po niemiecku: Herzogtum Kurland und Semgallen, po łotewsku: Kurzemes un Zemgales hercogiste) było jednym z takich państw powstałych na terenie Łotwy. Obejmowało dzisiejszą południową Łotwę. Granice Księstwa Kurlandii i Semigalii zaznaczone na zielono: Księstwo Kurlandii i Semigalii: Istnienie: 1562-1795 Język urzędowy: niemiecki Języki używane: łotewski, liwski, niemiecki Narody zamieszkujące głównie: Łotysze, Liwowie, Niemcy Religia: Luteranizm i katolicyzm Stolica: Mitawa (niem. Mitau, łot. Jelgava) Kurlandia (niem. Kurland, łot. Kurzeme) to jedna z krain historycznych Łotwy, była zamieszkała przez lud Kurów, który stanowi jeden z ludów tworzących naród Łotyszy. Semigalia (niem. Semgallen, łot. Zemgale) to inna kraina historyczna Łotwy, zamieszkała była przez lud Zemgalów, który także stworzył naród Łotyszy. Krainy historyczne Łotwy: Na terenie Księstwa Kurlandii i Semigalii, chodź urzędowym językiem był niemiecki, większość ludzi mówiła po łotewsku, który jest językiem bałtyckiej grupy językowej, aczkolwiek częśc ludności mówiła w języku liwskim (dziś prawie wymarłym), językiem małego ludu fińskiego, zamieszkującego Łotwę, który został później "zbaltowiony" przez Łotyszy. Reszta ludności mówiła głównie po niemiecku, byli o Niemcy i osoby zgermanizowane. Pierwszym księciem w Kurlandii był Gotthard Kettler. Kurlandią władali dalej potomkowie Kettlera, w tym Jakob Kettler, od którego imienia nazwę wzieło miasto Jakobstadt, obecnie Jēkabpils we wschodniej części Łotwy. Księstwo Kurlandii i Semigalii było przez długi czas lennem Polski (a właściwie Państwa Polsko-Litewskiego), jednak bycie lennem było aktem czysto formalnym i Księstwo było całkowicie samodzielne i Polska w żaden sposób nie mogła oddziaływać i nie oddziaływała na nie. Pałac w Mitawie (łot. Jelgavas pils), siedziba książąt Kurlandzkich, uznawany za najpiękniejszy pałac Łotwy: Malutkie Księstwo Kurlandii i Semigalii, stanowiące 1/3 obszaru i tak malutkiej Łotwy, posiadające 200 tys mieszkańców (mniej niż Toruń) miało ogromne osiągnięcia. Za czasów Jakoba Kettlera kraj był bardzo bogaty, znacząco podniósł się poziom życia, zarówno Niemców jak i Łotyszy, kraj stworzył jedną z największych handlowych flot okrętowych w Europie oraz osiągnął to, czego setki razy większej Polsce nigdy nie udało się osiągnąć- posiadał dwie kolonie pozaeuropejskie. Głównymi portami były Windau (obecny Venstpils na wybrzeżu Łotwy) oraz Libau (obeca Liepāja), największy port inflant- Ryga, nie wchodził już w skład Księstwa. Po wielu międzynarodowych sporach i trudnościach w końcu, w środku 17 wieku, Kurlandii udało się uzyskać kolonię, którą było obecne państwo Tobago u wybrzeży Ameryki Południowej. Statek Das Wappen der Herzogin von Kurland (Herb Księżnej Kurlandii) wyruszył z łotewskich portów i po wielu trudnościach osiągnął cel. Kurlandia pozyskała swoją kolonię, rozpoczęła się kolonizacja, zaczeły przeprowadzać się tam Kurlandzkie rodziny i pracownicy, zarówno pochodzenia niemieckiego jak i łotewskiego, a także ludzie innych narodowości zamieszkujących Kurlandię, np. Skandynawowie. Wyspę Tobago nazwano Nowa Kurlandia ("Neu Kurland" po niemiecku i "Jaun Kurzeme" po łotewsku), zaczęto nazywać poszczególne miejscowości od miejscowości na Łotwie, jak Neu Mitau (Nowa Mitawa), Neu Libau (Nowa Lipawa) itd. Kolonia przyniosła kolejne bogactwa Księstwu Kurlandii i Semigalii. Do dziś w Tobago istnieje "New Courland Bay" ("Zatoka Nowo Kurlandzka"). Znajdujący się obecnie Pomnik w Tobago upamiętniający Kurlandzką kolonizację, która przez miejscowych uznana została jako życzliwa: Napisy przy pomniku: "Na pamiątkę śmiałym, przedsiębiorczym i pracowitym Kurlandczykom z dalekiej Łotwy na wybrzeżach Bałtyku, którzy żyli na tej ziemi, nazwanej od ich imienia, w latach 1639 do 1693": Znajdujący się obecnie opis przy najstarszym w Tobago porcie: "WIDOK NA NAJSTARSZY FORT I MIASTO W TOBAGO HOLENDERSKIE MIASTO NIEUW VLISSINGEN I OSADA NIEUW WALCHEREN (1628-1630), DWA RAZY ZNISZCZONA PRZEZ HISZPANÓW I LUDZI Z KARAIBÓW; PÓŹNIEJ STOLICA (FORT JACOBUS I JACOUBUSSTADT) KURLANDZKIEJ KOLONII [po niemiecku]NEU-KURLAND ([po łotewsku] JAUNKURZEME) I WIDOK NA NAJSTARSZY KOŚCIÓŁ (EWANGELICKO-LUTERAŃSKI) W TOBAGO (1654-1659; FORT NAZWANY FORT BEVEREN POD HOLENDERSKĄ OKUPACJĄ (1659-1664), ODBUDOWANY DLA KURLANDCZYKÓW PRZEZ ANGLIKÓW, BĘDĄCY W SWERZE ZAINTERESOWAŃ FRANCUZÓW, HOLENDRÓW, BRYTYJCZYKÓW I LUDZI Z KARAIBÓW PRZEZ NAJSTĘPNE 160 LAT.) POD ŻYCZLIWYMI RZĄDAMI (Z PRZERWAMI, OD 1639 DO 1693) KSIĄŻĄT KURLANDII NA ŁOTWIE, NIEMCY, ŁOTYSZE, SKANDYNAWSCY HOLENDRZY, BRYTYJCZYCY, ŻYDZI, LUDZIE Z KARAIBÓW I GAMBIJCZYCY STWORZYLI MIĘDZYNARODOWE OSADNICTWO WOLNYCH LUDZI NAD GREAT COURLAND BAY ZACHĘCENI HANDLEM Z AMERYKĄ PÓŁNOCNĄ, BRAZYLIĄ, EUROPĄ I AFRYKĄ. INNE KURLANDZKIE OSADNICTWO BYŁO ROZMIESZCZONE W BLACK ROCK, MOUNT IRVINE, KING PETER BAY I CASTARA BAY (COERSE BAY, [po łotewsku] KURSU LICIS)". To jednak nie koniec. Kurlandia posiadała również kolonię w Gambii, w Afryce. Niekiedy mówi się, że jako, że Kurlandia była lennem Polski to te kolonie było po części polskie. Jest to kompletny nonsens, gdyż ani Kurlandia, ani tym bardziej jej kolonie, nie miały nic wspólnego ani z Polską, ani z Polakami, oprócz nadania formalnego aktu lenna. Księstwo Kurlandii i Semigalii przestało istnieć dopiero 5 lat przed końcem 18 wieku. Wtedy Rosja, po zajęciu Finlandii, Estonii, Polski oraz większości Łotwy, zajęła też Kurlandię. W 1918r. chciano na nowo odbudować Księstwo Kurlandii i Semigalii, udało się to i istniało ono przez kilka miesięcy, utworzone przez Niemców Bałtyckich, jednak po tym czasie zostało włączone do nowopowstałej, w 1918r. niepodległej Łotwy.
  4. Leśni Bracia- zapomniani bohaterowie

    No przecież właśnie Ci przytoczyłem! Oto relacja z przedownika "Wał Pomorski" - przewodnik, wyd. 1980 r. Wokół Podgajów broniła się nie tylko część grupy "Scheibe", ale także łotewskiego 34 pgren SS oraz część grupy płk Wollera, która pod dowództwem por. Pfenig wycofała się tutaj z Jastrowia. Niemieccy piechurzy, saperzy, pancerniacy, lotnicy i artylerzyści, wchodzący w skład załogi Podgajów [ Flederborn], dopiero po odejściu na północ resztek 15 DGren SS "Lettland", ulegli naporowi pułków 1DP, która włamała się do płonącej wsi. W jednej ze spalonych stodół dokonano wstrząsającego odkrycia. Znaleziono w niej zwłoki, żywcem spalonych 32 jeńców z 4 komp. 3pp. Kompania Sofki została okrążona w lesie między rzeką a wsią. Pozostałych przy życiu 36 żołnierzy Niemcy wzieli do niewoli.
  5. Afrikaans.

    Afrikaans- język germański używany przez większość białych i wielu nie-białych w Afryce Południowej, Namibii i Zimbabwe, bliski krewny holenderskiego. Słowo "Apartheid" powrzechnie używane na świecie, określające podział rasowy w Republice Południowej Afryki, przy dominacji białej ludnośći, obowiązujący do 1995r., wywodzi się z języka Afrikaans i znaczy "podział". Tablice z Republiki Południowej Afryki z czasów Aparthediu, tu po angielsku w afrikaans: Po angielsku, w afrikaans i w języku murzyńskim: W afrikaans i po angielsku: Południowoafrykańska aktorka- Charlize Theron- jej językiem ojczystym jest afrikaans: Narodowa Drużyna Krykieta Zimbabwe- większość z zawodników to biali, posługujący się w domach, w większości, językiem afrikaans: Afrikaner Weerstandsbeweging- Afrykanerski Ruch Oporu: Południowoafrykańska organizacja skrajnie prawicowa, walcząca o prawa białych w Południowej Afryce. Nazwa organizacji jest w języku Afrikaans:
  6. Finlandia, Estonia oraz Łotwa, aż do I wojny światowej pozostawały pod panowaniem obcych państw. Finlandia pod panowaniem szwedzkim (najdłużej), a potem pod rosyjskim. Łotwa pod panowaniem niemieckim (najdłużej), a także częściowo pod panowaniem: szwedzkim, polsko-litewskim i rosyjskim. Estonia pod panowaniem niemieckim (najdłużej), a także pod panowaniem szwedzkim (również długo), a także rosyjskim i częściowo też pod: duńskim i polsko-litewskim. Po pierwszej wojnie światowej, te trzy kraje- Finlandia, Estonia oraz Łotwa, pierwszy raz w historii powstały jako niepodległe. Te wszystkie zdarzenia miały wpływ na ukształtowanie się nazwisk i imion Finów, Estończyków i Łotyszy. W Finlandii wyższą klasę i klasę rządzącą stanowili przez setki lat Szwedzi, którzy nadali Finom szwedzkie imiona i nazwiska. W Estonii i na Łotwie dominującą klasą byli Niemcy, którzy nadali Łotyszom i Estończykom niemieckie nazwiska i imiona. Jednakże także Szwedzi mieli udział w nadawaniu Łotyszom i Estończykom nazwisk i nadano im też, w wielu wypadkach, nazwiska szwedzkie. Tak więc do I wojny światowej, a nawet dłużej Finowie, Estończycy i Łotysze posiadali, w zdecydowanej większości, obce nazwiska, Finowie- szwedzkie, a Estończycy i Łotysze- niemieckie i szwedzkie. Tak więc gdy czytamy o postaciach historycznych z tych krajów to często nie mają one imion i nazwisk etnicznych, ale obce, co jednak, zwykle, nie zaprzecza przynależności do tych narodów np. głównym wieszczem narodowym Estonii jest etniczny Estończyk- Fredrich Reinhold Kreutzwald, aczkolwiek jeden z ważnych ludzi w historii Estonii Ernst von Bear już nie jest Estończykiem lecz Niemcem Bałtyckim, więc poprostu nie można po nazwisku czy imieniu rozpoznać przynależności narodowej na Łotwie, Estonii i Finlandii wśród osób historycznych z tych krajów. Gdy budziły się ruchy narodowe w tych krajach bardzo wielu ludzi zaczęło zmieniać obce nazwiska na etniczne, prowadzono wiele akcji państwowych zachęcających do tego. Jednakże nie wszyscy je zmieniali i wciaż wśród Finów spotykane są szwedzkie nazwiska, a wśród Estończyków i Łotyszy niemieckie i szwedzkie. Spośród tych narodów najszerzej zmieniali nazwiska Finowie. Estończycy zmieniali rzadziej, stąd wielu z nich posiada wciąż niemieckie i szwedzkie nazwiska i imiona (np. Jurgen i Helmut to całkiem popularne imiona w Estonii np. tenisista Jurgen Zopp czy też historyk Helmut Piirimäe). Jeśli chodzi o Łotyszy to sprawa wygląda nieco odmiennie. Na Łotwie jest i było tak, że, zgodnie z zasadami języka łotewskiego tłumaczy się każde nazwisko obce, więc automatycznie zostały one zmienione przez dodanie końcówek "s", "is", u kobiet "a" oraz w inny sposób. Nawet wśród osób nie mających nic wspólnego z Łotwą, tłumaczy się np. w gazetach nazwiska i imiona np. Bill Clinton to na Łotwie Bils Klintons, Lech Kaczyński to Lehs Kačiņskis, a Donald Tusk to Donalds Tusks. Przykłady zmiany nazwisk lub imion ze szwedzkich na fińskie wśród znanych ludzi w Finlandii: Johannes Brofeldt → Juhani Aho Aleksander Filander → Santeri Alkio Georg Zacharias Forsman → Yrjö Sakari Yrjö-Koskinen Axel Waldemar Gallén → Akseli Gallen-Kallela Johan Gustaf Hellstén → Juho Kusti Paasikivi Armas Einar Leopold Lönnbohm → Eino Leino Renqvist → Reenpää Rydman → Ritavuori Alexis Stenvall → Aleksis Kivi Carl Johan Ståhlberg → Kaarlo Juho Ståhlberg Przykłady zmiany nazwisk lub imion z niemieckich lub szwedzkich na estońskie wśród znanych ludzi w Estonii: Paul Mathiesen → Paul Maitla Harald Reibach → Harald Riipalu Paul Berg → Paul Ariste Aleksander Klumberg → Aleksander Kolmpere Harald Ferdinad Ruhs → Hando Ruus Ervin Martson → Ain-Ervin Mere Karl August Einbund → Kaarel Eenpalu Hans Laipman → Ants Laikmaa Kristjan Trossmann → Kristjan Palusalu Na Łotwie latwianizacja nazwisk postępowała na dwa sposoby. Albo dobrowolną zamianę niemieckich i szwedzkich nazwisk na zupełnie inne- łotewskie, niepodobne do pierwotnych niemieckich, od łotewskich słów- np. Krasts, Ozols itd. lub, co było znacznie częstsze- na dodanie odpowiednich końcówek i inne przekształcenia na imionach i nazwiskach w celu przybliżenia ich do łotewskiego brzmienia. Oto przykłady nazwisk znanych Łotyszy i podanie od jakiego niemieckiego lub szwedzkiego nazwiska pochodzi" Valdis Zatlers od Zatler Vaira Vike-Freiberga od Freiberg Raimonds Bergmanis od Raimond Bergman Māris Štrombergs od Stromberg Eriks Petersons od Erik Peterson Haralds Šlēgelmilhs od Harald Schlegelmilch Kārlis Ulmanis od Ulman Valdis Valters od Walter Jānis Kaufmanis od Kaufmann Uvis Helmanis od Helmann Raitis Grafs od Graff Roberts Štelmahers od Robert Stelmaher Valters Frīdenbergs od Walter Fridenberg Karlis Bumeisters od Bumeister Arvids Jurgens od Jurgen
  7. Leśni Bracia- zapomniani bohaterowie

    Za mord w Podgajach na członkach Ludowego Wojska Polskiego odpowiedzialne jest być może Łotewskie SS (a dokładniej łotewscy członkowie niemieckiej gruby bojowej "Elster"), które traktowało Ludowe Wojsko Polskie prawie tak samo jak Amrmię Czerwoną, bo przecież walczyło ono ramię w ramię w Sowietami. Po drugie była to zemsta za zamordowanie przez Ludowe Wojsko Polskie, w okolicach Bydgoszczy (w Nowej Dąbrówce), 60 łotewskich SS manów, którzy zostali zaskoczeni i nie mieli przy sobie broni, co było zbrodnią wojenną! PO TRZECIE: Wcale nie jest pewne, że tego dokonali Łotysze! Prawdopodobne jest również, że dokonali tego Niemcy! Faktycznie, Łotysze walczyli w tym rejonie o czym świadczy ta relacja pewnej Niemki z okolic Piły: Gertrud Griese: "Mieszkaliśmy u teściów około półtora roku. W niedługim czasie do naszego mieszkania na Königstraße zakwaterowano Łotyszów. Nie podobało mi się to, ludzie ci byli ambitni i wyjaśnili, że są gośćmi, ja powinnam zachowywać się jako służącą. ...Także dom mojej siostry Hanny w Berlinie został zbombardowany i postanowiła wracać do Schneidemühl. Nie zgadzała się z ojcem i chciała zamieszkać u mnie. Potrzebowałam wolnego pokoju, z pomocą pewnego wysokiego urzędnika, który bał bardzo ważną osobą postarał się aby zajęty pokój był wolny na przyjazd mojej siostry Hanny." Jednakże... Oto relacja jednego z Polaków, który również miał być spalony: Po całonocnej obronie, gdy zbrakło amunicji i środków opatrunkowych, żołnierze zmuszeni zostali do poddania się. Jeden z nich, chorąży Zbigniew Furgała, tak opisuje dalsze wydarzenia: "Niemcy uformowali z nas kolumny. Ciężko rannych nie brali, dobijali na miejscu. Zdrowych i tych rannych, którzy w obawie o życie szli o własnych siłach, poprowadzono w kierunku wsi. Zamknięto w stodole, która stała przy drodze. Po północy przyszła do nas grupa oficerów niemieckich. Pytali, czy wśród żołnierzy są oficerowie. Nikt nie zdradził, że wśród nas jest trzech oficerów [...]. Zabrano wówczas trzech żołnierzy. Wrócili po półgodzinie, pokrwawieni i pobici. Grupami brano następnych. Wszyscy wracali z przesłuchania nieludzko pobici, zmasakrowani [...] Obawialiśmy się, że po bezowocnym przesłuchaniu Niemcy wszystkich rozstrzelają. Wówczas podporucznik Sofka pierwszy zaproponował ucieczkę [...] W pogoń ruszyli narciarze niemieccy. Większość naszych nie dostała się do zbawczego lasu [...]. Mnie udało się zaszyć w poszyciu leśnym. Rano znaleźli mnie nasi żołnierze [...]" A więc nie wspomina on o Łotyszach, ale o Niemcach. A także: Oto relacja z przedownika "Wał Pomorski" - przewodnik, wyd. 1980 r. Wokół Podgajów broniła się nie tylko część grupy "Scheibe", ale także łotewskiego 34 pgren SS oraz część grupy płk Wollera, która pod dowództwem por. Pfenig wycofała się tutaj z Jastrowia. Niemieccy piechurzy, saperzy, pancerniacy, lotnicy i artylerzyści, wchodzący w skład załogi Podgajów [ Flederborn], dopiero po odejściu na północ resztek 15 DGren SS "Lettland", ulegli naporowi pułków 1DP, która włamała się do płonącej wsi. W jednej ze spalonych stodół dokonano wstrząsającego odkrycia. Znaleziono w niej zwłoki, żywcem spalonych 32 jeńców z 4 komp. 3pp. Kompania Sofki została okrążona w lesie między rzeką a wsią. Pozostałych przy życiu 36 żołnierzy Niemcy wzieli do niewoli. Po czwarte: część historyków uważa że w zbrodni w Podgajach brali też Holendrzy z GB „Scheibe”. PO PIĄTE: Czytałem kiedyś relację jednego z ważnych łotewskich SS manów, który twierdził, że członków LWP w stodole spalili Niemcy. Powiedział, że Łotysze złapali ich i wzięli do niewoli, następnie przejęli ich Niemcy, potem zapytał się Niemców co z tymi jeńcami, uzyskał tylko odpowiedź: "Już nie musicie się o nich martwić." Literatura: Oblicza Historii nr 01/2005-Łotewska Dywizja Waffen SS na Pomorzu Praca zbiorowa,Bez możliwości wyboru- Warszawa 1993 Tadeusz Sawicki,Niemieckie wojska lądowe na froncie wschodnim -struktura Warszawa 1987 J W.Gdański,Zapomniani Żołnierze Hitlera Warszawa 2005
  8. Członkowie estońskiego rządu zamordowani przez Sowietów po rozpoczęciu drugiej okupacji Estonii po II Wojnie Światowej: Przywódcy rządu: Friedrich Karl Akel Ado Birk Jüri Jaakson Juhan Kukk Ants Piip Konstantin Päts Otto August Strandman Jaan Teemant Jaan Tõnisson Człkonkowie rządu: Ado Anderkopp Albert Assor Karl August Baars August Hanko Aleksander Hellat Jaan Hünerson Karl Ipsberg Aleksander Jaakson Leopold Johannes Johanson Mikel Juhkam August Jürima Kristjan Kaarma Tõnis Kalbus Oskar Kask August Kerem Karl-Ferdinand Kornel Jaan Kiisa Hugo-Villi Kukke Ants Kurvits Oskar Koster Andres Larka Paul-Adolf Lill Karl-Friedrich Luts Jaan Maide Alfred-Julius Mottus Ants Oidermaa Aleksander Oinas Anton Palvadre August Peet Jaan Piiskar Juhan Pikkov Theodor Pool Mihkel Pung Hugo Pärtelpoeg Hugo-Bernhard Rahamägi Nikolai Reek Jaak Reichmann Vladimir Roopere Bernhard Aleksander Roostfelt Theodor Rõuk Leo Sepp Karl-Johannes Soonpää Jaan Soots Otto Sternbeck Voldemar Cristian Sumberg Oskar Suursööt Eduard Säkk Johannes-Friedrich Zimmermann Anton Teetsov Aleksander Tulp Atur Tupits Aleksander Tõnisson Richard Veermaa Nikolai Viitak Karl Johannes Virma Ernst Constantin Weberman Tablica upamiętniająca ich w Estonii: Riigikogu- Estoński Parlament. Budynek zaprojektowało, w 20-leciu międzywojennym, dwóch słynnych estońskich architektów- Herbert Johanson oraz Eugen Hebermann:
  9. Leśni Bracia- zapomniani bohaterowie

    1. Nawet jeśli liczba jest mniejsza to i tak jest to dużo. 2. Rządy na Łotwie (Karlis Ulmanis) i Litwie (Antanas Smetona) były częściowo autorytarne tak jak Piłsudskiego w Polsce. 3. Żydów w Estonii było jakieś 800 osób tuż przed wojną i w jej czasie i prześladowali ich głównie Niemcy, ale też i niektórzy Estończycy, jednak to było w niemal każdym kraju Europy, że narody prześladowały ich. 4. Estończycy nie pacyfikowali żadnego getta, ani też nie występowali przeciw ludności cywilnej, jeśli znasz jakieś inne dane to podaj je. 5. Mógł przejść to przeszkolenie spadochronowe np. w Armii Estońskiej, ale też i w niemieckiej. Przecież Estoński Legion SS jest uznawany w Estonii za bohaterów. Oni poprostu bronili Estonii przed ZSRR i nie działali przeciw ludności cywilnej, większość walk prowadzini na terenie Estonii. Estońskie, Łotewskie oraz Fińskie SS były stworzone w celu obrony przed ZSRR (litewskiego SS nie było z powodu zbyt małej liczby chętnych, kilka poborów było nieudanych). O tym (o Estończykach w SS) zresztą także napisł książkę Mart Laar- "Eesti leegion : sõnas ja pildis" czyli z języka estońskiego- "Estoński Legion: w słowach i zdjęciach". Oto ta książka: You Tube- Estoński Legion SS: You Tube- Estońskie SS Literatura na temat leśnych braci: Literatura litewska Juozas Daumantas. Lietuvos partizanai. V., 1990. Adolfas Ramanauskas (Vanagas). Daugel krito sūnų. V.,Mintis, 1991. Kęstutis K.Girnius. Lietuvos partizanai. V., Mokslas, 1990. Kęstutis Kasparas. Lietuvos karas. V., 1994. Partizanai apie pasaulio politiką ir save. Sudarė N.Gaškaitė. V., 1998. Literatura niemiecka Der vergessene Krieg : die bewaffnete Widerstandsbewegung in Estland 1944 - 1956 / Mart Laar. Tallinn : Grenader, 2005. ISBN 9949-411-76-9 Burauskaitė, Birutė: Resistance to the occupation of Lithuania : 1944 - 1990 / Birutė Burauskaitė ; Pranas Morkus. Vilnius : Organisation Committee Frankfurt 2002. ISBN 9955-548-05-3 Tegeler, Tillmann: Der litauische Partisanenkampf im Lichte sowjetischer Akten / Tillmann Tegeler. München : Osteuropa-Institut 2001. ISBN 3-921396-64-6 Literatura szwedzka Kaarmann, Karl: Spion i Baltikum : glimtar från Sveriges hemliga krig : valda delar ur min fars memoarer ... / sammanställda och bearb. av ... Linda Kaarman-Lind. Södertälje : Fingraf, 1996. ISBN 91-630-4915-5 Kadhammar, Peter: De sammansvurna. Bokförlaget T Fischer & Co. 1999. Luksa, Jouzas: Skogsbröder : den väpnade kampen i Litauen mot Sovjetockupationen : Bäckströms förlag 2005. ISBN 91-89394-25-9. originalets titel: Partizanai, utgiven på 50-talet
  10. Litwa, Łotwa i Estonia, podobnie jak Polska, powstały tuż po I wojnie światowej i były niepodległymi krajami. Łotwa i Estonia stały na wysokim poziomie rozwoju, np. Estonia była krajem znacznie bogatszym niż najbliższy jej kulturowo kraj- Finlandia. W 1940 ZSRR rozpoczął sowiecką okupację tych krajów, która trwała rok i została zakończona przez wkroczenie Niemców. Kolejna okupacja rozpoczęła się po II wojnie światowej i trwała, aż do 1991r. Właściwie całość społeczeństwa tych krajów bardzo sprzeciwiała się włączeniu do ZSRR, a ogromna ilość stawiała zaciekły, zbrojny opór jako Leśni Bracia oraz człoknowie narodowych legionów w ramach jednostek niemieckich. Komunistyczne władze najczęsciej posługiwały się etnicznymi Rosjanami w rządzniu tymi państwami ponieważ ciężko było znaleźć etnicznych Litwinów, Łotyszy i Estończyków współpracujących z władzą ZSRR, jednakże i tacy się znajdowali co zobaczymy w tekscie niżej, jednak były to bardzo, bardzo rzadkie wyjątki. Leśni Bracia (po estońsku: Metsavennad, po łotewsku: Meža Brāļi, po litewsku: Miško Broliai) – potoczne określenie partyzantów formacji antykomunistycznych na terenach Estonii, Łotwy i Litwy w okresie II wojny światowej i po jej zakończeniu, stawiających opór zbrojny okupacji radzieckiej tych państw, działający głównie w latach 1940-1941 i 1944-1953. W szeregach tych formacji walczyło w sumie 170 000 żołnierzy, poległo lub zaginęło bez wieści ok. 50 000. Leśni bracia prowadzili niesłychanie bohaterską walkę. W żadnym kraju demokracji ludowej, ani tym bardziej w żadnej części ZSRR nie działał, tak silny, i tak wielki (relatywnie do ludności) antykomunistyczny zbrojny ruch oporu co we włączonych do ZSRR- Litwie, Łotwie i Estonii, demokratycznych, niepodległych krajach, napadniętych przez ZSRR i okupowanych do 1991r. Ostanim z leśnych braci, czynnie walczących przeciw Armii Czerwonej był Estończyk August Sabbe, został schwytany przez KGB w 28 września 1978. Istnieje kilka teorii dotyczących śmierci Augusta Sabbe. Według jednej miał wyrwać się agentom KGB podczas aresztowania, wskoczyć do rzeki i utonąć, nie chcąc dać się aresztować (wersja ta jest wątpliwa, w momencie aresztowania August Sabbe, w wieku 69 lat, miał zostać aresztowany przez młodych, sprawnych fizycznie mężczyzn. Rzeka w tamtym miejscu jest wąska, płytka i płynie wolno, drugi brzeg nie był porośnięty i nie dawał dużych szans powodzenia ucieczki). Według innej wersji został zastrzelony w czasie skoku do rzeki. Agentami (przebranymi za wędkarzy), którzy przeprowadzili próbę aresztowania Augusta Sabbe byli Estończycy: Ervin Oras z KGB i Neeme Tavel z SORVVO. Konfident KGB, który przekazał informacje umożliwiające aresztowanie Augusta Sabbe, miał w nagrodę otrzymać od władz ZSRR samochód marki Żiguli. 5 lat później popełnił samobójstwo. Grób Augusta Sabbe w Estonii: Jedna z wielu, wielu tablic i pomników w Estonii upamiętniająca Estończyków, którzy polegli w czasie okupacji radzieckiej, tutaj przedstawieni są członkowie estońskiego rządu, polegli z rąk Sowietów: Kilka lat temu powstała niezwykle ciekawa książka, której autorem jest Mart Laar- były premier Estonii, historyk z wykształcenia. Książka dostępna jest w języku polskim i nosi tytuł "Wojna w lesie. Walka Estończyków o przetrwanie 1944-1956". Opisuje działania Leśnych Braci na terenie Estonii, a także, w mniejszym stopniu na terenie Litwy i Łotwy. Mart Laar: Oto kilka cytatów z tej książki opisujące głównie działania estońskich Leśnych Braci: W początku grudnia [1944] NKWD było o włos od schwytania kierownictwa ruchu oporu. W wyniku wypadku, radiooperator grupy Haukka-Tümmler dostał się do szpitala, gdzie łatwo dopadli go agenci i zabrali do siedziby KGB. Radzieckiemu aparatowi bezpieczeństwa udało się także schwytać Leo Talgre'a, który został przewieziony do ich siedziby na przesłuchanie. Osowiała postawa Talgre'a zwiodła czekistów, którzy osłabili czujność. Ich biura nie zostały jeszcze zabezpieczone przed próbami ucieczki. Wyczekawszy odpowiedniej chwili, Talgre odepchnął przesłuchującego i wyskoczył z okna na piętrze na ulicę. Dzięki przeszkoleniu spadochronowemu wylądował miękko i zniknął. (...) 10 grudnia Toomas Hellat wpadł w pułapkę w swej kryjówce. KGB użyło wszelkich środków, by go „rozpracować”. Po kilku dniach Hellat był gotów podpisać wszystko, co mu podsunięto. Nastąpiła fala aresztowań, a wokół pozostałych na wolności pętla się zaciskała. Niemal każde mieszkanie, gdzie Leo Talgre mógł się pojawić, poddano obserwacji. Nadeszła Wigilia Bożego Narodzenia 1944 roku. Arved Vaisserik, wspierający grupę Haukka-Tümmler, wspomina: Talgre postanowił odwiedzić przyjaciół, by dowiedzieć się, co słyszeli o pozostałych. Gdy zadzwonił dzwonkiem, drzwi się otworzyły, a za nimi stał żołnierz, który w niego wycelował i wrzasnął: „Ręce do góry!”. Talgre miał w kieszeni broń i strzelił przez płaszcz, trafiając żołnierza, który osunął się na podłogę. Talgre wyciągnął pistolet i próbował strzelać dalej, ale nabój zaciął się w komorze. Zaczął manipulować przy broni, by wprowadzić nabój do komory; zajęło mu to kilka sekund, w trakcie których żołnierz otrząsnął się i zasypał Talgre'a ogniem z automatu. Talgre padł martwy. Jego ostatnie słowa brzmiały: „Pozdrówcie moich Meets”. Olaf Tammark wspomina jesień 1944 roku: Meldunki donosiły, że 23 września Rosjanie zdobyli Pärnu. Ci, którzy pochodzili z tej okolicy, mówili, że wybrzeże wciąż było pełne uciekinierów, choć ostatnie łodzie już odpłynęły. Niektórzy dalej parli na zachód, wciąż mając nadzieję dotrzeć do Szwecji lub na estońskie wyspy. Inni pomagali kopać ziemniaki w gospodarstwach Öördi (w południowo-zachodniej Estonii), wymieniając swój sprzęt i mundury na ubrania cywilne. Żona jednego z leśnych rolników mówiła, że mogłaby wyposażyć cały pluton żołnierzy przy pomocy sprzętu, jaki posiadała. W ciągu sześciu tygodni większość żołnierzy i cywilów opuściła las Öördi. Noce stały się chłodne. Rankami namioty były białe od szronu. Leśne sklepienie rzedło; częściej padał deszcz. „Leśniczy”, samotny rosyjski samolot rozpoznawczy, codziennie latał nad lasem, hałasując jak ciągnik. Do wioski Öördi nie przybył jak dotąd żaden Rosjanin, jednak było ich wielu w pobliskim mieście Viljandi. Długie ramię nowej, komunistycznej władzy już wkrótce dosięgło tych lasów i bagien. Nie można było bezpiecznie poruszać się za dnia. Komitet wykonawczy już wezwał kilkunastu miejscowych i oskarżył ich o ukrywanie bandytów i faszystów. W nocy rozpoczęliśmy długi marsz do powiatu Valgamaa: major Kurg, kilku ludzi, dwa konie i jeden wóz wyładowany ciężką bronią i amunicją, ukrytymi pod słomą. „Czy już po walkach?” - zapytał jeden z żołnierzy. „Nie – powiedziałem – nasza walka dopiero się zaczyna”. Gdy ogłoszono amnestię dla Braci Leśnych, którzy dobrowolnie wyszli z lasów, wśród ujawniających się był człowiek z wioski Veneküla w gminie Sadala. Był to August Saar, głowa rodziny – żony i trójki dzieci. Jego jedyną zbrodnią było niestawienie się do poboru w 1941 roku. Umieszczono go w celi w Sadala i przesłuchiwano. Chcieli, by zaprowadził żołnierzy do kryjówek Braci Leśnych. Jako że Bracia Leśni ukrywali się w wielu miejscach, każdy według swojego uznania, nie było miejsca, gdzie można było zastać ich wszystkich, toteż Saar nie wiedział, gdzie miałby zaprowadzić żołnierzy. Torturowano go przez dwa dni w budynku komitetu wykonawczego. Trzeciego dnia August Saar, który wyszedł w nadziei na amnestię, powiesił się w swojej celi. Jego ciało wydano żonie, by je pogrzebała. Jego twarz była czarnosina od ciosów, a włosy posiwiały. Na rękach i ciele były ślady tortur. [relacja Kalju Kirbitsa] W latach czterdziestych Komsomołowi okręgu miejskiego Rouge przewodziła kobieta, Olime Teder. Miała czerwoną, dziobatą twarz. Była tłusta i głupia jak krowa. Była prawdziwą aktywistką, przechadzała się z automatem na ramieniu. Była osobą, która zestawiała listy osób do aresztowania i wywózki. W tym czasie w Rouge mieszkał chłopak nazwiskiem Auleid Toomsalu; jego dom leżał w pobliżu, po drugiej stronie doliny. Był on przystojnym chłopakiem, grywał w orkiestrze strażackiej. Mimo że wszystkie dziewczyny się w nim kochały, nie uganiał się za nimi; trzymał się jednej, wybranej. W 1948 roku młodzież Rouge zebrała się na urodzinach. Spotkanie było przyjemne; wszyscy pili i dobrze się bawili. Podczas śpiewów zaczęli wykonywać patriotyczne piosenki, takie jak „Estońskie morza, wolnymi bądźcie”. Oczywiście Olime Teder też się tam kręciła. Wydawało się, że podoba jej się Auleid, jednak ten nawet na nią nie spojrzał. Gdy tylko usłyszała tę piosenkę, zagroziła, że pójdzie i o wszystkich zamelduje. Sytuację uratowałoby, gdyby Auleid zgodził się przespać z Olime, jednak odmówił, gdyż wolał lasy od komsomolskiej krowy. Jego dziewczyna nie miała szczęścia - Olime załatwiła jej wywózkę. Było to dla niej wyrokiem śmierci. Mimo że w domu Olime Teder było wielu żołnierzy, Auleid zdołał znaleźć okazję, by dokonać swojej zemsty. Stojący na cmentarzu w Rouge piękny nagrobek Olime Teder nosi poruszające epitafium, głoszące, że bohater może oddać tylko jedno życie. Czy jednak ktoś wie, gdzie znajduje się grób Auleida Toomsalu? W rzeczywistości nic nie wiadomo o żadnym Leśnym Bracie oskarżonym o popełnione w armii niemieckiej zbrodnie przeciwko ludzkości albo o mordowanie Żydów. Wręcz przeciwnie, wielu bardziej znanych leśnych partyzantów uczestniczyło w ruchu oporu przeciwko niemieckiej okupacji, unikało niemieckiego poboru albo wzięło udział w walce zbrojnej przeciwko Niemcom. Jeden z legendarnych Braci Leśnych z powiatu Virumaa, Ossip Lumiste, otrzymał nawet odznaczenie od władz radzieckich za zniszczenie niemieckiego Jagdkommando. Obsypano go wszelkimi możliwymi przywilejami. Krótko później brat Lumiste natknął się na radziecki patrol graniczny, który zastrzelił podejrzanego człowieka „podczas próby ucieczki”. Ossip Lumiste nie potrafił znieść takiej niesprawiedliwości, poszedł do lasu, zorganizował oddział i zabrał się za mszczenie śmierci brata. Przykładem udanej ucieczki była przygoda Herberta Liljeberga, mieszkańca wyspy Järvasaar w Zatoce Fińskiej, który podjął śmiałą wyprawę z Finlandii do Estonii, by ratować swoją dziewczynę. Herbert Liljeberg spotkał swoją przyszłą żonę w 1944 roku w Estonii, gdy wykonywał tam zadanie dla armii fińskiej. Chociaż wielu jego towarzyszy już w 1944 roku wydostało swoje żony z Estonii, wybranka serca Liljeberga nawet nie wiedziała wówczas o jego uczuciach. Zakochany młody człowiek najlepiej to wyjaśnia: Miłość nie dawała mi spokoju. Nie mogłem dostać zgody na wizytę w Estonii. Cenzura na poczcie konfiskowała moje listy. W miłości i na wojnie jednak wszystko jest dozwolone. Czy Zatoka Fińska mogła mnie zatrzymać? Nie, ponieważ żeglowałem po niej we wszystkie strony, we dnie i w nocy, i nigdy się nie zgubiłem. Potrzebowałem odpowiedniej łodzi, nie dłuższej niż pięć metrów, wykonanej z lekkiego drewna, tak bym mógł w pojedynkę wciągnąć ją do lasu i ukryć. Tak więc postanowiłem. Zdobyłem drewno i zacząłem heblować deski, aż miały grubość dzisięciu milimetrów. W tydzień miałem gotową łódź. Ludzie pytali mnie, po co buduję łódź. Odpowiadałem, że muszę wydostać z Estonii moją żonę. Nikt nie chciał w to uwierzyć. Zrobiłem wywiad na temat rosyjskich patroli nadbrzeżnych, starając się dowiedzieć, kiedy rzadziej korzystają z reflektorów i tym podobnych rzeczy. Co powinienem zabrać? Musiałem mieć rewolwer. Mógłbym wpaść na kłopotliwego psa czy cokolwiek innego, nie mogłem jednak dać się wziąć żywcem. Przyszyłem sobie pod lewym ramieniem kieszeń, tak bym mógł dobyć rewolweru w jednej chwili. Planowalem wyruszyć 30 sierpnia 1946 roku. Pożyczyłem pięciokonny silnik zanurzany od Eino. Nie wyruszyłem jednak zgodnie z planem, ponieważ widziałem burzę z piorunami, szalejącą nad wybrzeżem estońskim. Następnego dnia pogoda była piękna. Uspokoiłem moją rodzinę słowami: "Jeśli nie dostaniecie żadnych informacji ode mnie w ciągu miesiąca, wówczas pytajcie o mnie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych". Wiedziałem, że ryzyko było wielkie, a moje szanse na powrót znikome. Sumienie jednak zmuszało mnie, bym popłynął. Nie mogłem już dłużej tego znieść. Wyruszyłem tego wieczoru o siódmej, ubrany w spodnie i wełniany sweter, mając w rezerwie kurtkę i płaszcz. Wziąłem prosty kompas z nafosforyzowaną igłą oraz starą mapę morską, z naniesionymi latarniami morskimi na wybrzeżu estońskim oraz wyrysowanym kursem prosto na południe. Trafiłem dokładnie na zaplanowane miejsce lądowania i miałem minąć wyspę Prangli między 1:00 a 3:00, gdy wyłączone były reflektory. W połowie zatoki natknąłem się na okręt rosyjskiej straży granicznej, który obrał kurs prosto na mnie. Na szczęście opadła gęsta mgła i wyłączyłem silnik, by nie zdradził mojego położenia. Warkot maszyn okrętu oddalił się na wschód. Popłynąłem dalej, koło Keri, Prangli i Aksi. Resztę drogi do brzegu wiosłowałem, by warkot mojego silnika nie zwrócił niczyjej uwagi. Mój przyjaciel z dzieciństwa był ogromnie zaskoczony, gdy zapukałem w jego okno i wyjaśniłem swoje położenie. Ukryliśmy łódź pod sianem w jego stodole, którą wróg pieczołowicie przeszukiwał poprzedniego dnia. Przyjaciel dał mi trochę pieniędzy i jakieś dokumenty tożsamości bez fotografii, zgodnie z którymi byłem żołnierzem, choć nie znałem słowa po rosyjsku. Następnego ranka poszedłem na stację kolejową i dowiedziałem się, że do domu Alicji musze przejechać 100 kilometrów. Pytałem się o drogę i dowiedziałem się wszystkiego, czego potrzebowałem. Alicja była nauczycielką i pracowała akurat w Tallinie i Haapsalu. Wreszcie przyszła. Na szczęście była sama. Nie mogłem pozwolić by mnie rozpoznała, w cywilnym ubraniu i w takich okolicznościach. Pozwoliłem jej odejść na pewną odległość od dworca, zanim dałem jej znać o swojej obecności, gdyż na dworcu był rosyjski posterunek, a Rosjanie kręcili się wszędzie dookoła. Była zaskoczona i zdziwiona, i być może trochę szczęśliwa z ponownego spotkania ze mną. Gdy rzuciła mi się na szyję, jej dłoń trafiła na pistolet pod lewą pachą. "Co tutaj masz?" Droga do domu wydawała się krótka, ponieważ tyle było do opowiadania. Czy to los zetknął nas ponownie? Jestem pewien, że doskonale wiedziała, dlaczego przybyłem, nie pytała jednak. Być może wiedziała. Tego wieczoru zapytałem ją wprost. Wydawało mi się, że czas stanął w miejscu. Wszystko spadło na nią tak niespodziewanie. Musiała podjąć najtrudniejszą, najpoważniejszą decyzję w swoim młodym życiu. Leżałem w jej łóżku i nie mogłem spać. Jej bliskość skałaniała mnie, by ją posiąść, jednak zdrowy rozsądek nie pozwalał oddać się namiętnościom. Sytuacja była zdecydowanie zbyt poważna. Trudno było jej podjąć decyzję. Ojciec Alicji został zabrany na Syberię. Sama Alicja podjęła decyzję od razu. Jej matka powiedziała: "Jeśli musisz zrobić tak trudny krok w swoim życiu, idź z tym mężczyzną. Masz moje błogosławieństwo. Nigdy jednak nie zawróć z drogi, na którą weszłaś.". Alicja przyniosła ze sklepu trochę jedzenia i poszliśmy zjeść do domu jej przyjaciółki. Miała tylko jedną torbę podróżną. Udaliśmy się w kierunku szosy do Narvy, gdzie Alicja kupiła w kiosku tabliczkę czekolady. Wydawało się, że to piękna wycieczka szkolna. Uszliśmy daleko, gdy nagle przypomniało się nam, że powinniśmy poprosić o pomoc z góry dla naszej wyprawy, jak powiedziała jej matka. Kazanie matki musiało pozostawić w nas ślad. Przed nami leżała żelazna kurtyna i rosyjska straż graniczna, patrolująca brzeg z psami. Co mogło ich powstrzymać? Przygotowaliśmy łódź, kładąc na jej dnie słomę, by Alicja mogła się położyć. O północy byliśmy gotowi do drogi. Pociągnąłem za sznur, by uruchomić silnik, ale byliśmy jeszcze blisko brzegu gdy śruba uderzyła w skałę i rozpadła się przekładnia. Byliśmy w kłopocie. Miałem jednak w kieszeni zapasową przekładnię i wreszcie zaczęliśmy oddalać się od brzegu. Bałem się wyspy Prangli i opłynąłem ją szerokim łukiem. Reflektory nie działały. Fale rosły i opadały we wschodnim wietrze, potem jednak wiatr zmienił kierunek i mocno wiał nam w plecy. W połowie drogi skończyło się paliwo w zbiorniku i uzupełnienie go i uruchomienie silnika zajęło dużo czasu. Szliśmy jednak z wiatrem i tenże wiatr towarzyszył nam także w drodze na lądzie. Noc jaśniała, a księżyc co pewien czas wyłaniał się zza chmur, pomagając nam utrzymać kierunek. Przechodził front niżowy. Wiatr zmienił kierunek na północno-wschodni i przybrał na sile. Nigdy nie zdołalibyśmy go pokonać, gdybyśmy byli jeszcze na środku Zatoki Fińskiej; zbliżaliśmy się jednak do Lotan-Järvasaare. Kto by uwierzył naszemu szczęściu? Trudno było sobie nawet wyobrazić przygody, jakich doświadczyliśmy. Gdy wreszcie o piątej nad ranem dotarliśmy do brzegu, wziąłem mój największy skarb, dla którego tyle zaryzykowałem, w ramiona i zaniosłem na wyspę, która miała stać się naszym domem. Ojciec przyszedł z latarnią by nas powitać, gdyż warkot silnika powiadomił go, że zaginiony syn wraca do domu. Wszyscy byli uradowani naszym cudownym przybyciem. Kogóż to przywiozłem ze sobą? Moja szalona eskapada miała miejsce naprawdę, mimo iż nikt mi nie wierzył, że to zrobię. Opowiedzieliśmy im najważniejsze wydarzenia z naszej wyprawy, napiliśmy się gorącej kawy, którą zaparzyła moja matka, i poczuliśmy ogromną potrzebę odpoczynku po tych szarpiących nerwy dniach. Nadszedł czas, aby wślizgnąć się do chłodnej pościeli koło gorącej dziewczyny i nie musieć się już niczego więcej obawiać. W tej chwili poczułem, że warto jest żyć.
  11. Flaga Danii. Duńska Estonia.

    Co z tego, że Tartu przez krótki czas należało do państwa polsko-litewskiego, czym jest ten czas w porównaniu do setek lat niemieckiego panowania w południowej Estonii? Tak o Tartu pisze jeden z polskich studentów tam studujących, Bronisław Limanowski, w swych pamiętkikach z lat 1835-1870: „Tartu miało charakter zupełnie niemieckiego miasta. Język niemiecki panował wszędzie: w urzędach, na katedrach uniwersyteckich, w sklepach, na ulicy. Właściwe miasto było z prawej strony Embachu. Miało ono piękny staroniemiecki wygląd, zwłaszcza główna ulica Ritterstrasse (Rycerska) przedstawiała się wspaniale. Lecz największą ozdobą było wzgórze piętrzące się nad miastem i porosłe bujnym lasem, tak zwane Domberg, od dawnej katedry katolickiej, w której ongiś kazał Piotr Skarga.”
  12. Flaga Danii. Duńska Estonia.

    Flaga Estonii jest bardzo ładna i się podoba Estończykom. Co do kwestii Wikingów i wpływów skandynawskich to nie rozumiem skąd to zdziwienie, że wielu Estończyków czuje się bardzo bliskim Skandynawii??? Tak, Estończycy są najbliższymi krewnymi Finów, a więc są ludem Ugro-Fińskim, nie są więc, przynajmniej oficjalnie, potomkami Wikingów. Jednakże, w Estonii były bardzo silne wpływy skandynawskie: -z racji należenia północnej części do Danii -z racji należenia całej Estonii do Szwecji bardzo długo -z racji tego, że płn.-zach. Estonia zamieszkała była do II wojny światowej przez duże ilości Szwedów (patrz hasło w internecie "Estońscy Szwedzi") -z racji tego, że w Estonii, Wikingowie osiedlali się bardzo wcześnie i wpływy Wikingów były w Estonii o wiele, wiele większe niż w np. w Finlandii, gdzie nie było prawie żadnych wpływów Wikingów. Generalnie Estonia ma bardzo silne wpływy skandynawskie, może tak silne nawet jak Finlandia, tylko różnica między Finlandią, a Estonią jeśli chodzi o wpływy skandynawskie jest taka, że w Estonii historia była w połowie niemiecka w połowie skandynawska, a w Finlandii tylko skandynawska, potem oba kraje, tj. Finlandia i Estonia zostały włączone do Rosji. Także obecnie w Estonii panuje skandynawska mentalność i skandynaskie rozwiązania. Estonia i północna Łotwa stanowiące część Szwecji (kolor zielony): Osiedlanie się Wikingów, jak widzimy, estońskie wyspy były zasiedlane przez Wikingów już w 8 wieku (kolor brązowy), kolor zielony na mapie oznacza niewielkie najazdy Wikingów i brak skandynawskiego osadnictwa (to występuje w Finlandii i to tylko na pewnym obszarze): Tak więc wpływy Wikingów były na Łotwie i Estonii bardzo silne. Do teraz łotewskie stroje ludowe zawierają elementy z kultury Wikingów, a godło estońskie prowincji Saare (obejmującej wyspę Saaremę) przedstawia łódź Wikingów: Łódź wikingów została też umieszczona na obiegowej estońskiej monecie (1 korona) z czasów międzywojennych: A także na znaczkach itd.
  13. Flaga Danii. Duńska Estonia.

    Na początku średniowiecza rozpoczęły się Krucjaty Północne, prowadzone przez skandynawskich i niemieckich królów przeciwko pogańskim ludom wschodniego wybrzeża Bałtyku, tj. Ludom Fińskim czyli Finom i Estończykom oraz przeciw Bałtom, czyli Łotyszom i Prusom, spośród Bałtów, jedynie Litwini, po wygranej pod Grunwaldem, nie zostali opanowani przez Niemców. Krucjaty spowodowały narzucenie na setki lat niemieckiego lub/i skandynawskiego panowania na terenie: Finlandii, Estonii, Łotwy oraz na terenie Prus. W wyniku Krucjat Północnych Prusowe przestali istnieć jako naród (nie zostali jednak wybici- jak niektórzy sądzą, ale całkowicie zgermanizowani), natomiast Finowie, Estończycy i Łotysze przetrwali do dziś, jednak ich kultura zawiera bardzo silne wpływy skandynawskie (w przypadku Finów), a w przypadku Łotyszy i Estończyków- skandynawskie i niemieckie. Ważnym etapem w Krucjatach Północnych była Bitwa pod Lyndanisse (czyli pod dzisiejszym Tallinem- stolicą Estonii), gdzie w 1219r., król Danii Valdemar II, wspólnie z arcybiskupem Andersem Sunesenem (zwanym Andersem Sunesenem Lundzkim) oraz z biskupem Theoderichiem von Treyden (zwanym Theoderikiem Estońskim), pokonali Estów (lud fiński, przodkowie obecnych Estończyków) i zdobyli estoński zamek Lyndanaise. Tak rozpoczęło się panowanie duńskie na terenie północnej Estonii, w tym czasie cała reszta Estonii oraz Łotwa znalazły się pod panowaniem niemieckim. A Finlandia pod panowaniem szwedzkim. Terra Mariana (Ziemia Maryi)- tereny obejmujące dzisiejszą Łotwę i Estonię: Dania za czasów Valdemara II. Tallin znalazł sie pod panowaniem duńskim, stąd dzisiejsza nazwa miasta "Tallinn" w języku estońskim, tłumaczy się jako "Duńskie Miasto" i herb miasta jest stylizowaną flagą Danii. Obecny Tallin, stolica Estonii: Kościół św. Olafa, kiedyś najwyższy kościół na świecie: Wg opowieści (legendy), w czasie bitwy pod Lyndanaisse, Estończycy zaczęli zdecydowanie wygrywać i Duńczycy znaleźli się w rozpaczliwej sytuacji. Wtedy Anders Sunesen wzniósł ręce do nieba w modlitwie. Estończycy byli o krok od zwycięstwa, gdy nagle na niebie pojawiła się czerwona flaga z białym krzyżem i przyniosła Duńczykom zwycięstwo. Pojawienie się flagi na obrazie Christian August Lorentzena: Opowieść ta wspomniana jest w dziele "Historia Królów i bohaterów Duńczyków", z 16 wieku, autorstwa Christierna Pedersena. Pierwsza strona: Tak powstała najdłużej obowiązująca flaga na świecie, Dannebrog- flaga Danii. Która dała początek flagom prawie wszystkich (za wyjątkiem Grenlandii) państw należacych dzisiaj do Rady Nordyckiej, warto zauważyć, ze względów hitsorycznych- związków ze Szwecją, także Finlandia, która nie jest krajem północno-germańskim, ale ugro-fińskim, posiada także taką flagę- z krzyżem skandynawskim. A także Estonia, ze względu także na związki ze Szwecją i Danią, chciała przyjąć, niedawno, flagę z krzyżem skandynawskim. Jednakże prawdopodobnie flaga Danii była starsza i używał już jej już w 14 wieku (od 1396r.) Eryk Pomorski, Król Norwegii, następnie Król Danii, a potem Król Szwecji. Eryk Pomorski: Flaga Danii: Skandynawscy królowie- Norwegii, Danii i Szwecji ze swoimi flagami, w jedności, podczas bitwy o Szlezwik w 19 wieku:
  14. Üldlaulupidu (czyli po estońsku- Festiwal Piesni), inaczej- Laulupidu, jest to Festiwal Pieśni w Estonii, w Tallinie, jest jednym z największych festiwali pieśni na świecie. Poprostu ogromna część narodu estońskiego zbiera się w jednym miejscu, wielu z nich ubiera stroje ludowe, i śpiewa patriotyczne pieśni! Coś takiego jest rzadko spotykane na świecie. Festiwal organizowany jest w wielkim amfiteatrze w Tallinie zwanym po estońsku- Lauluväljak. Estonia to mały kraj w Północnej Europie, Estończycy są najbliższymi krewnymi Finów, są ludami fińskimi, oprócz tego Estonia miała ogromne wpływy niemieckie i szwedzkie w swojej historii, co znacznie wpłynęło na kulturę kraju. Estończycy nie są Bałtami, Bałtami są tylko Łotysze i Litwini. Z Łotyszami Estończyków jednak łączy np. to, że tak jak Łotwa, Estonia była pod panowaniem niemieckim i szwedzkim bardzo długi czas i Estończycy są, tak jak Łotysze i Skandynawowie, Luteranami- protestantami z wyznania, Litwini to już katolicy. Estończycy nazywani są śpiewającym narodem. Już od wielu lat, co 5 lat, organizują Festiwal Pieśni- Üldlaulupidu, który nie jest tym co zwykłe festiwale, ale wielkim narodowym wydarzeniem, znaczna część narodu estońskiego zbiera się żeby odśpiewać pieśni narodowe, starsi, młodsi, politycy i zwykli ludzie. W Estonii mieszka około 900 000 Estończyków (reszta mieszkańców Estonii nie jest Estończykami). Na festiwalu zbiera się co roku około 30 000 ludzi śpiewających przed 80 000 publicznością, czyli 110 tys ludzi z 900 000 narodu! (dane z 2009r.), czyli orgomnie dużo jak na tak małą liczbę Estończyków. Najstarszy uczestnik ostatniego festiwalu, Endel Reinberg- miał 96 lat! Pierwszy festiwal pieśni stworzył estoński działacz narodowy- Johann Voldemar Jannsen w 1869r. I przez cały ten czas, czy w czasie I republiki Estonii, Estonii pod okupacją sowiecką czy Estonii wyzwolonej spod ZSRR, festiwal jest organizowany. Festiwal zorganizowany był pierwszy raz po to, żeby pokazać odrębność narodową Estończyków w stosunku do dominujących w kraju- Niemców. Początkowo na festiwalu śpiewane były głównie niemieckie pieśni, ale też i estońskie. Później tylko estońskie. Niemcy stanowili wyższą klasę w Estonii, ze względu na setki lat niemieckiego panowania, i dominowali właściwie we wszystkich dziedzinach w Estonii, festiwal pokazywał odrębość estońską. Później Festiwal Pieśni stanowił przejaw sprzeciwu przeciw okupacji kraju przez ZSRR (pobytu Estonii w ZSRR). Dziś pokazuje jedność i odrębność Estończyków w wolnym, nowoczesnym kraju Unii Europejskiej i NATO. Tak napisane jest na okładce monety wydanej na uroczystość 130 lat festiwalu pieśni przez Bank Estonii: "Od 130 lat Estończycy śpiewają w Festiwalu Pieśni- ze smutku i radości i dla wolności. Pozwól nam być razem, wolnymi i śpiewającymi" Vahur Kraft, Prezydent Eesti Pank (Estoński Bank). Podobny Festiwal organizowany jest na Łotwie, jako- Łotewski Festiwal Pieśni i Tańca i nazywa się po łotewsku: "Vispārējie latviešu Dziesmu un Deju svētki", również przyciąga wielu ludzi, ale jego skala i poplarność jest nieco mniejsza niż estońskiego. Stara moneta z Estonii (1 Kroon- 1 Korona), z 1933r. upamiętniająca rocznicę Üldlaulupidu: Üldlaulupidu 2004r., pieśń estońska "Mu isamaa on minu arm" ("Moja ojczyzna jest moją miłością"), wideo i tekst (YouTube): http://www.youtube.com/watch?v=NFgYNw9KG80 Zdjęcia z Estońskiego Üldlaulupidu z różnych lat: Były prezydent Estonii Arnold Rüütel na festiwalu: Pani prezydent Finlandii- Tarja Halonen, obecna na festiwalu podczas wizyty w Estonii: Krzyż upamiętniający członków Estońskiego Legionu SS, niedaleko miejsca festiwalu: Estońska Kartka pocztowa wydana z okacji rocznicy festiwalu: Estoński Znaczek wydany z okazji festiwalu:
  15. Lew Północy- Lejonet Från Norden

    Mi tu akurat chodzi o to lubienie.
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.