Jump to content

Mav

Użytkownicy
  • Content count

    8
  • Joined

  • Last visited

About Mav

  • Rank
    Ranga: Uczeń

Kontakt

  • AIM
    2949941

Informacje o profilu

  • Lokalizacja
    Kraków
  1. Ależ, podjąłem się komentowania tylko tej części, do której mam jakieś "ale". Z resztą po prostu w gruncie rzeczy się zgadzam Wybacz, proszę :wink: Tak, jednak zapomniano o fakcie że od, bodajże 1863 roku w szeregach obu armii pojawiali się już czarni żołnierze, a troszkę później Południe samo odniosło się krytycznie do niewolnictwa. To zmienia postać rzeczy, jak sądzę. Zgadzam się. Stałoby się to wcześniej czy później, w taki lub inny sposób. Stąd właśnie moje pytanie, jak potoczyłyby się losy świata, gdyby w takim a nie innym okresie istniały jednak dwa państwa amrykańskie, co możliwe było bo - jak amerykanie dowiedzieli się dużo później - nie można niedoceniać głosów opinii publicznej
  2. Biblijny potop prawda czy bajka?

    Gdzieś kiedyś czytałem, że w okresie, w którym prawdopodobnie miał miejsce potop, plemiona indiańskie odnotowywały okres suszy i nieurodzaju. W tym konktekście jest więc możliwe, że gdy "u nas" był potop, a po drugiej stronie globu mieli wtedy suszę, mieliśmy do czynienia z jakąś anomalią pogodową.
  3. Spike Lee zbytnio wziął sobie do serca problem niewolnictwa. Każdy interesujący się historią USA wie, że niewolnictwo ani nie było głównym powodem rozpoczęcia wojny, ani też nie było klarownego podziału między tym kto niewolników posiadał, a kto nie. Na przykład Lee nigdy nie posiadał niewolnika, a jedynie około 20% mieszkańców Południa takowych miało. Import niewolników był zakazany na Południu, ale dozwolony na Północy i tym podobne...mnie bardziej interesuje fakt zaistnienia dwóch krajów: CSA i USA (bo, podobnież, nie zgadzam się ze Spike'iem Lee że doszłoby do aneksji USA przez CSA - toż to totalna bzdura i nikt na Południu na to nie liczył. Chodziło o podkreślenie niezależności).
  4. Wybaczam, nieniejszym :wink: Czy ja wiem? Nie przekonuje mnie to. Wystarczy zobaczyć, co się działo w Niemczech tuż po przegranej wojnie w 1918 oraz 1919. Propaganda komunistyczna szła w tym kraju naprawdę bardzo daleko i zjednywała sobie wielu. Wystarczy popatrzeć ile roboty miało Frei Corps (przepraszam, jeśli błędna pisownia). Wyobrażam sobie, że gdyby nie hitler, jego bojówki i działalność, może nie doszłoby do przewrotu wojskowego, ale powolnego przejęcia władzy przez pro-komunistycznych polityków na pewno. Oczywiście, sam nie wyobrażam sobie Niemców mówiących o zniesieniu granic i tym podobnych bredniach, ale pamiętajmy że sam Stalin też w tą utopię nie wierzył, co nie przeszkadzało mu być najczerwieńszym z czerwonych :wink:
  5. Z tego co wiem, Rzymianie interesowali się też pokładami soli na terenach obecnej Polski, ale - prawdę powiedziawszy - po pierwsze, nie powiedziałbym "nasze kontakty z Rzymem" a raczej "kontakty Rzymu z nami", bo wydaje mi się to bardziej adekwatne, a po drugie to w książce jest o tym niewiele, bo i same kontakty rewolucyjne nie były...
  6. Dla mnie dość istotną informacją, a niestety niemożliwą chyba do osiągnięcia, byłoby to, na ile pierwsze wzmianki o "Państwie polskim" dotyczyły rzeczywiście jednego tworu, na modłę krajów zachodnich, a czy nie było przypadkiem tak, że nazywano już ten teren "Państwem Polskim" dlatego, że był relatywnie bardziej stabilną całością niż wcześniej, po prostu... Nie wydaje mi się, by w sposób znaczący mogły w tym procesie maczać paluchy inne kultury. Uważam że proces ten, gdyby poznać go w całej okazałości, okazałby się niezwykle długi i nudny. Ot, po prostu okazjonalne potyczki plemienne, od czasu do czasu po prostu intensywność związków damsko-męskich między jednym plemieniem a drugim doprowadzało z wolna do unifikacji...i tak to się ciągnęło :wink:
  7. Myślę że tak, choć w innym momencie. Prowodyrem byłoby ZSRR (Stalin i tak przygotowywał się do rozprawy z Zachodem). Niemcy tymczasem niemal na bank byłyby czerwone. To tylko zachęciłoby ZSRR do działania. Byłby taki Red Alert, tylko że w realu :wink:
  8. Witam. Oczywiście o zwycięstwie militarnym CSA nie ma co nawet mówić, gdyż możliwe nie było, jednak wyobraźmy sobie sytuację, w której Lee pokonuje wojska Unii pod Gettysburgiem, co daje mu legitymizację CSA na arenie międzynarodowej (generałowie Południa wielokrotnie podkreślali, że jest to coś, czego im brakowało). W wyniku działań wojennych morale społeczeństwa Północy spada do tego stopnia, że rząd zmuszony jest negocjować pokój. Powstają więc dwa państwa amerykańskie. Co o tym sądzicie? Jaki wpływ miałoby to na losy kontynentu i zbliżającej się Wielkiej Wojny? Czy USA zdecydowałyby się na interwencję w 1917 mając pod nosem wrogo nastawionego sąsiada? Jak w stosunku do Wielkiej Wojny zachowałoby się CSA?
×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.