-
Zawartość
243 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Zawartość dodana przez Regulus
-
Jego Dzieje Wypraw Krzyżowych to dzieło wielkie, wybitne, ponadczasowe, po prostu arcydzieło. Każde późniejsze opracowanie dotyczące krucjat opiera się w mniejszym lub większym stopniu na Runcimanie.
-
http://pl.youtube.com/watch?v=HXmljXjwZko Niech mi ktoś powie jak nazywa się ten brytyjski marsz na końcu <błaga na kolanach> A jeśli jakaś szlachetna persona znajdzie mi te marsze w formacie mp3 to ją chyba ozłocę! [ Dodano: 2008-09-05, 19:43 ] dzięki za liczne odpowiedzi ;p
-
Już nie zgrywaj skromnisi, jak na swój wiek posiadasz rozległą wiedzę
-
Wow! Opisałeś go niemalże tak samo jak Runciman w Nieszporach Sycylijskich, cóż za zbieg okoliczności
-
No już nie przesadzaj, wedle takiej logiki można co drugiego wybitnego wodza płotką nazwać. Chcesz powiedzieć, że to żadna rewelka pogonić kilkukrotnie liczniejszego przeciwnika jak barany na rzeź? Robert może nie był tytanem intelektu ani zwierzęciem politycznym, ale miał stalowe jaja i ogromny spryt. Drobny i biedny szlachetka na czele niewielkiej grupy mu podobnych tworzy sobie państwo gromiąc największe potęgi ówczesnego świata - znajdź mi drugi taki przykład w historii! Trzymajmy się jednak tematu. Twoje dwa posty skleiłem w jeden. // Nar
-
W swej wspaniałomyślności rezygnuje na rzecz Vissegarda
-
W istocie Tofiku, aż taką alfą i omegą Ludwik nie był by wszystkim się osobiście zajmować, zwłaszcza sprawami, o których większego pojęcia nie miał. Ale od czego ma się świetnych doradców? Umiejętność dobierania sobie zdolnych współpracowników to jedna z cech dobrego władcy i tu Lui ma dużego plusa.
-
Zasadniczy problem Ludwiczka leżał w braku umiaru. Nie wiedział, że w pewnym momencie lepiej się zatrzymać, zamiast tego uparcie dążył do realizowania swych wybujałych ambicji. Nie interesowało go systematyczne działanie krok po kroku, musiał zawsze iść na całość, choćby podczas wojny o sukcesję hiszpańską. Stworzył armie, która w swoim czasie nie miała sobie równych. Dysponował więc narzędziem, jakiego nie miał żaden inny władca Francji, bo nawet Napoleon na tle swych rywali nie posiadał takiej przewagi militarnej. Mimo to osiągnął stosunkowo niewiele, bo zapomniał iż na dłuższą mete nie da się walczyć z całą Europą. Jednostką był wybitną, ale władcą nie powiedziałbym, co prawda rządził osobiście i dobierał sobie znakomitych współpracowników, ale jego ambicje wpędziły kwitnące niegdyś państwo w ruinę. Co do edyktu nantejskiego. Odwołanie go oczywiście przyniosło opłakane skutki, ale to posunięcie jest o tyle zrozumiałe, jako że każdy absolutyzm dąży do ujednolicania. Kolejny przykład - kamizardowie, z którymi rozprawiono się w bardzo brutalny sposób.
-
Najlepszy był Konstantyn Kopronimos czyli w wolnym tłumaczeniu Konstantyn Gównojad
-
Pod Mantzikeretem walczyli głównie najemnicy - Frankowie, Normanowie, wszelakiej maści Turcy. Ci ostatni zresztą przeszli na stronę wroga. To już nie była zdyscyplinowana armia bizantyjska z czasów Bazylego II, a przypadkowa zbieranina, którą sprawnie dowodzić było nie sposób.
-
Czy agonię? Dyskutowałbym, za sprawą mądrych rządów Aleksego i Jana Komnenów Bizancjum zdołało zregenerować siły (dużym kosztem co prawda - np. przywileje dla Wenecji) dając po raz kolejny, już ostatni raz w swej długiej historii, dowód niesamowitej witalności. Prawdziwym gwoździem do trumny była klęska pod Myriokefalonem, gdzie zagładzie uległ kwiat bizantyjskiej armii, a z nią wysiłki poprzednich Komnenów. Manuel popadł w zwątpienie i wkrótce zmarł. Po nim nastąpiły miernoty, a cesarstwo pogrążyło się w całkowitym upadku. W takiej sytuacji, aż się prosiło o obcą interwencję. Klęska pod Mantzikertem sama w sobie jeszcze nie stanowiła poważnego ciosu dla Bizancjum. Sułtan narzucił wyjątkowo łagodne warunki pokoju po czym powrócił do Persji. To co zadecydowało o późniejszym, dramatycznym dla Konstantynopola, obrocie wydarzeń nie było skutkiem militarnej słabości, ale politycznego chaosu, jaki wywowało wzięcie basileusa do niewoli. Przez cały okres od klęski pod Mantzikeretem aż po objęcie władzy przez Aleksego cesarstwo było pogrążone w brutalnych walkach o władzę, podczas ktorych nikt specjalnie się nie przejmował Anatolią. Turcy nie podbili Azji Mniejszej, oni zostali do niej wpuszczeni na zaproszenie Bizantyjczyków. Tak naprawdę Mantzikert był jednym z elementów lawiny przyczynowo-skutkowej, a nie jednym potężnym ciosem, który powalił Bizancjum. Jak to zwykle bywa, proces upadku rozpoczął się już w okresie największej świetności, czyli po śmierci Bazylego II. Państwo osłabiały walki o władzę dwóch potężnych obozów: dworaków Konstantynopola trzymających w swych rękach potężną machine biurokratyczną z rosnącą w siłę arystokrację wojskową, która z kolei kontrolowała armie.
-
Francja - przebogata historia, obfitująca w arcyciekawe wydarzenia i pełna fascynujących postaci, wszak jest to kraj, który co najmniej od średniowiecza grał pierwsze skrzypce na Kontynencie. Frankowie, monarchia Kapetyngów, krucjaty (Francuzi stanowili zdecydowaną większość krzyżowców), wojna stuletnia, wojny włoskie, epoka Ludwika XIV, wreszcie Napoleon. Choć potem jak dla mnie już nic ciekawego, po wielkim Cesarzu ten dumny i mężny niegdyś naród zamienił się w bande lewackich ciot.
-
Jeńcy podczas bitew napoleońskich
Regulus odpowiedział Andreas → temat → Wojsko, technika i uzbrojenie
W rzeczy samej, to było 6 tysięcy ruskich soldatów pojmanych przez Massene pod Zurychem. Napoleon zdobył się na ten gest licząć na sojusz z Rosją, co na jakiś czas mu się udało - na jakiś czas, bo jak wiemy Pawełek wkrótce padł na apopleksję //Estera. Nie "ruskich" tylko rosyjskich. Ale o co cho? Jestem zdegustowany Twoimi kaczystowskimi praktykami zmierzającymi do likwidacji wolności słowa na tym forum - Regulus 6.15. Kto edytuje, komentuje, usuwa lub w inny sposób ingeruje w upomnienie użytkownika zamieszczone pod postem podlega karze ostrzeżenia od wartości 1 do 3, bezterminowego zablokowania numeru IP, zablokowania konta lub usunięcia profilu. 9.9. Kto podczas dyskusji używa argumentów personalnych podlega karze upomnienia lub ostrzeżenia o wartości 1. 9.10. Kto używa określeń obrażających, wyśmiewających, kpiących, dyskryminujących lub poniżających podlega karze ostrzeżenia od wartości 1 do 3. -
Zwycięstwo Normanów nad papieżem pod Civitate
Regulus odpowiedział Achilles → temat → Bitwy, wojny i kampanie
Stolica Apostolska po prostu pogodziła się z faktami (obecnością Normanów na Półwyspie) i zrozumiała, że sojusz z nimi jest bardziej opłacalny niż walka. Przez cały XII wiek Sycylia stanowiła potężną przeciwwagę dla wpływów Cesarzy, tak niemieckiego jak i bizantyjskiego, na czym papieże najbardziej korzystali. To pozwala zrozumieć, dlaczego potem Rzym tak zaciekle walczył z Hohenstaufami o dawne królestwo Normanów i nie bał się w tej walce sięgać po najgorsze środki. -
Z czym Ci się najbardziej kojarzy epoka średniowiecza?
Regulus odpowiedział Achilles → temat → Ogólnie
Cóż, nie będę oryginalny - pierwsze i najbardziej banalne skojarzenie to panowie w metalowych puszkach, wszechwładne klechy oraz wszechogarniający brud, tak świetnie oddany w Świętym Graalu Monty Pythona -
Gdzie to znalazłeś? Jeśli u jakiegoś wątpliwego dziejopisa to nie brałbym na poważnie tego typu pikantnych anegdotek, wiadomo, że kronikarze mieli skłonności do fantazji, a średniowieczni w szczególności.
-
Napoleon w 1815 roku to już nie był ten sam Napoleon co w 1805 czy 1800 - to raz. Dwa, najprawdopodobniej miał raka żołądka i z tego powodu nie był w stanie normalnie funkcjonować, w czasie bitwy zaniemógł, dowodzenie przejął Ney, a to skończyło się idiotycznymi szarżami kawalerii. Malarski pisze, że kampanie 1815 w gruncie rzeczy przegrali Napoleonowi jego marszałkowie - Ney i Grouchy - i w dużej mierze ma rację. Ciekawe co by było gdyby Davout nie został w Paryżu, tylko poszedł w pole w miejsce np. Grouchy'ego?
-
Dlatego napisałem
-
Chodziło mi raczej o dobrodziejstwa cywilizacyjne charakterystyczne dla wielkich miast, których na wsi nie uświadczysz - jak np studia
-
Moim zdaniem najlepiej mieszkać na obrzeżach wielkiego miasta, z jednej strony nie ma już tego miejskiego tłoku, ale z drugiej jest jeszcze dostęp do cywilizacji. Nie wyobrażam sobie bycia wieśniakiem i konieczności studiowania gdzieś na drugim końcu Polski, mieszkania w akademiku z innymi wieśniakami, których miastowi traktują jak czarnuchów.
-
Co i gdzie studiujecie lub studiowaliście?
Regulus odpowiedział Jarpen Zigrin → temat → Studia historyczne
Od 1 października student historii oraz dziennikarstwa na UŁ -
Napoleon powinien tę bitwę wygrać, ale podczas kampanii 1815 szczęście go opuściło. Głupota Grouchy'ego, bezmyślność "napierdalacza" Ney'a, wąwóz, w który wpadła francuska kawaleria, a który nie widniał na mapie, błoto w którym ugrzęzła artyleria - czynników niezależnych od Boga Wojny było wiele. Tylko czy zwycięstwo 18 czerwca 1815 roku pod Mont Saint Jean by cokolwiek zmieniło, poza odsunięciem w czasie kolejnego upadku Napoleona? //Estera. Proszę nie stosować tak brzydkich określeń, jak to, które zaznaczyłam na zielono. Proszę o edycję tej wiadomości i zastąpienie tego słowa innym. Mój komentarz zostaje.
-
Przyczyn jest wiele, natury tak militarnej jak i politycznej. Napoleon, choć geniusz, nie był wolny od ludzkich słabości i popełniał błędy. Jednak nie miał wpływu na coś, w moim mniemaniu decydującego o jego klęscę, a mianowicie na swoje pochodzenie. Ktoś na pierwszej stronie tematu wspomniał o słowach Katarzyny II, że nie można pozwolić by Europą rządzili "szewcy" i o to się rozeszło. Wielcy monarchowie wywodzący się ze starożytnych królewskich rodów, wąski krąg ludzi od wieków dzierżących władzę z "łaski bożej" i dotychczas mający na nią absolutny monopol, nie mogli zaakceptować w swym gronie drobnego szlachetki i uzurpatora, który karierę zawdzięczał antymonarchistycznej rewolucji. Bonaparte gromiąc kolejne koalicje mógł na jakiś czas zneutralizować Austrię i Prusy, ale nie mógł zapewnić uznania siebie jako legalnego władcy Francji. Na starych dworach europejskich zawsze traktowano go jako groźnego parweniusza, którego należy zlikwidować za wszelką cenę. Nie da się wiecznie walczyć z całym światem. Koniec Bonapartego tak naprawdę nie nastąpił pod Lipskiem czy Waterloo, ale pod Trafalgarem. O ile przed 1805 istniała jeszcze możliwość sukcesu - albo drogą pokojową, albo poprzez podbój 'perfidnego Albionu', to potem Napoleon mógł już tylko odwlekać nieuniknione. Blokada Kontynentalna czyli pójście na wojnę totalną z Anglią było klasycznym sambójem. Gdyby Bonaparte ujarzmił Wielką Brytanię, swego głównego przeciwnika i sponsora wszystkich koalicji, nie miałby problemów z podporządkowaniem sobie reszty Kontynentu - wystarczyłaby sama siła militarna, którą posiadał.
-
Proszę mi tu przezacnego Ryszarda nie szkalować! Jeżeli już, to był bi, bo raz, że miał żonę, a dwa nieślubne dziecko z jakąś mieszczką. Poza tym trza mieć na uwadzę, że w średniowieczu trochę inaczej homoseksualizm pojmowano. Nawet gdy dwóch mężów wyznawało sobie miłość czy całowało w usta nie musieli od razu żyć jak dzisiejsi pederaści