Skocz do zawartości

Regulus

Użytkownicy
  • Zawartość

    243
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Regulus

  1. Literatura - średniowiecze

    Właśnie wyszło nowe wydanie Dziejów Bizancjum Ostrogorskiego - w świetle najnowszych badań dzieło może nieco anachroniczne, ale będącę klasyką i mimo wszystko wciąz fundamentalną pozycją jeżeli chodzi o historię Oikumene. Polecam fanatykom tematu i przyszłym historykom, innym nie polecam bo umrą z nudów przy tej lekturze ;p
  2. Najlepszy dowódca średniowiecza

    Nie, to świadczy o braku organizacji, dyscypliny i współpracy w szeregach krzyżowców, co nie jest dziwne biorąc pod uwagę ich różnorodność i ilość ambitnych władców. Nawet Ludwik Święty nie był w stanie zapanować nad swoją w pełni francuską armią (Robert d'Artois - Mansura) więc naprawdę trudno oczekiwać od Ryszarda by z miejsca narzucił swój autorytet wojskom, gdzie był zaledwie jednym z dowódców (Filip II) Jednak po opuszczeniu Ziemi Świętej przez króla Francji, cała armia słuchała się Rycha, co było czymś wcześniej wręcz niespotykanym. Zapanowanie nawet nad swoja armią (tzn złożoną ze swoich wasali) w średniowieczu było trudne, a Ryszard miał twardszy orzech do zgryzienia. Mimo to poradził sobie znakomicie. Poruszał się ostrożnie (przy brzegu morskim), utrzymał dyscypline w wielonarodowej armii i dwukrotnie zwyciężył w polu silniejsze wojska Saladyna - jak na ówczesny poziom sztuki wojennej na zachodzie to jest godne podziwu. O matko, aleś czepliwy ;p Pewnie, takim tokiem rozumowania to można podważyć każde wspaniałe zwycięstwo, które nie przyniosło spodziewanych korzyści - Grunwald, Kircholm...
  3. Oficjalną nazwą państwa było Święte Cesarstwo Rzymskie, końcówkę 'narodu niemieckiego' dodano bodajże w XV wieku i stosowano tylko potocznie.
  4. Najlepszy dowódca średniowiecza

    Upierałbym się jednak, że przegonienie wielkiej armii Saladyna na czele garstki straceńców to jest osiągnięcie. Może niezbyt błyskotliwe taktycznie, ale dowodzące ogromnej odwagi i zmysłu wojennego Ryszarda, a w średniowiecznych realiach były to jedne z najważniejszych cech wodza. A dlaczego Ryszard nie zdobył Jerozolimy? Jego żołnierze i on sam byli już wyczerpani długotrwałymi i ciężkimi walkami z dala od ojczyzny. Mógł rozpocząć bardzo ryzykowne oblężenie, ale nie zrobił tego, co dowodzi, iż oprócz ogromnej odwagi miał jeszcze rozum.
  5. Wielka rola Bouvines

    Pod Bouvines nie było Anglików. Jan bez Ziemi został wcześniej pokonany w Akwitanii przez przyszłego Ludwika VIII. Bitwa pod Bouvines była jedną z bitew określanych ważnymi dla narodów. Dla Francji była tym, czym dla nas był Grunwald czy Las Navas de Tolosa dla Hiszpanów. Zwycięstwo utrwaliło wszystkie dotychczasowe osiągnięcia Filipa II i dało Francji status mocarstwa. W razie klęski bardzo możliwe, iż zdobycze Kapetyngów przepadłyby bezpowrotnie i nigdy nie powstałoby silne, scentralizowane państwo francuskie lub jego rozwój zostałby poważnie zahamowany.
  6. Najlepszy dowódca średniowiecza

    No cóż, jeżeli dla Ciebie pogonienie kilka razy większej armii Saladyna niczym specjalnym nie jest, to faktycznie żaden wyczyn Trudno winić za to Ryszarda.
  7. Spis krucjat średniowiecznych

    Racja, zapomniałem wspomnieć o tym.
  8. Najlepszy dowódca średniowiecza

    Za Arsuf i Jaffe, za całokształt. Jak na tamte czasy i poziom prowadzenia działań wojennych Rysiu radził sobie świetnie. Choć oczywiście daleko mu do błyskotliwych wodzów Bizancjum, Islamu i Wielkiego Stepu, bo przy taktyce i wyszkoleniu Mameluków czy Mongołów ówczesna zachodnia sztuka wojenna leżała i kwiczała.
  9. Regulus legendarny bohater I wojny punickiej

    ooo coś o mnie ;] Jego heroizm jest raczej wytworem propagandy podłych rzymskich imperialistów, choć... Rzymianie tamtych czasów byli ludem twardym. Może nieco przaśnym, ale wytrwałym i walecznym.
  10. Najlepszy dowódca średniowiecza

    Bajbars ze swoją odwagą, przebiegłością, inteligencją i cynizmem. Runciman napisał o nim, że był człowiekiem złym, ale jednym z największych władców swoich czasów. Obok niego kandydaci oczywiści - Timur i Czyngis. Z europejskich dowódców na wzmiankę zasługują przede wszystkich dowódcy bizantyjscy - Belizariusz, Nicefor Fokas, Jan Tzimiskes, Aleksy I Komnen. Z łacińskich Rysiu Lwie Serce i Janos Hunyady.
  11. Jaka była największa dynastia nowożytnej Europy?

    Kapetyngowie w Anglii? :shock: Habsburgowie w istocie wymarli w 1717 roku, ale w lini męskiej. Gwoli ścisłości powinno się ich nazywać od tamtego czasu dynastią Habsbursko-Lotaryńską, a nawet po prostu Lotaryńską, jeżeli uznamy, że liczy się tylko linia męska. Romanowowie w prostej lini również wymarli w XVIII wieku. Ostatni car, który miał w sobie odrobinę krwi Romanowów, Piotr III - syn córki Piotra Wielkiego z nieprawego łoża - był impotentem. Od niego powinno się już mówić nie o Romanowach, a o dynastii Holstein-Gottorp. A i tak jest to kwestia baaardzo umowna. O ile już Katarzyna II wywodziła się z zupełnie innej dynastii, to jej "syn" Paweł I nie miał w sobie nawet odrobiny szlacheckiej krwi - był jej synem tylko oficjalnie, a w rzeczywistości chłopską znajdą. Na dworze mówiono o nim "obrzydliwa małpa, do nikogo w rodzinie niepodobna" :wink:
  12. Najlepsza armia średniowiecza

    Nie chcę się czepiać, ale jaki jest sens istnienia dwóch IDENTYCZNYCH tematów? :wink:
  13. Jezus - wielka postać czy zwykły cieśla?

    Bez względu na to czy uznamy Jezusa za zwykłego cieślę, bękarta rzymskiego żołnierza Pantery czy syna bożego jego ogromnego wpływu na dzieje ludzkości nie da się podważyć. No chyba, że był postacią fikcyjną jak twierdzą niektórzy ;p a laury za stworzenie największej i najbardziej wpływowej religii w historii należy oddać grupce cwanych Żydów z Pawłem z Tarsu na czele.
  14. Michel Ney - ocena

    Ney był głupi idealnie. Bić się umiał i to znakomicie, ale wszelkie zadania wymagające samodzielnego wysiłku umysłowego przerastały jego skromne możliwości intelektualne. Błyskotliwą inteligencję Neya dobrze oddaje ten cytat z Macdonella: "W drugim paragrafie zawarty jest pogląd Neya na życie. Mówi on o tym, jak należy spędzać wieczór po zwycięstwie. Zwycięskie pułki powinny paradować na polu bitwy w pobliżu miejsc, gdzie się odznaczyły, orkiestry powinny grać, generałowie zaś przyjmować parady i składać gratulacje żołnierzom. Potem powiny nastąpić salwy: każdy żołnierz ma strzelić pięć razy, również każde działo ma dać pięć strzałów. Wreszcie okryci sławą zwycięzcy mogą udać się na spoczynek do obozu. To dziwne pojęcie jakiegoś zmilitaryzowanego Te Deum, uwielbienia zwycięstwa i sławy, daje klucz do zrozumienia charakteru Neya."
  15. Świat bez Szoah'u

    Antysemityzm nie byłby dzisiaj niepoprawny politycznie. A myślę, że prędzej czy później doszło by w całej Europie do wystąpień antyżydowskich, bo Hitler ze swoją ideologią nie pojawił się znikąd, tylko mówił ludziom to co chcieli usłyszeć. Po I WŚ niechęć do Żydów była powszechna w całej Europie.
  16. Spis krucjat średniowiecznych

    Wyprawy rycerstwa europejskiego przeciwko Turkom Osmańskim zakończone klęskami pod Nikopolis i Warną oraz wojny husyckie także zasługują na miano krucjat. Generalnie pojęcie krucjaty na przestrzeni lat rozmywało się i nazywano tak niemal każdą wyprawę wojenną skierowaną przeciwko niewiernym (muzułmanie, heretycy, poganie, ale i ekskomunikowani władcy)
  17. Nie był zły, po prostu miał pecha - mało kto podołałby wyzwaniu, przed jakim postawiła go historia. Należy mu się szacunek za całą kampanie 1066 roku, poczynając od zwycięstwa nad Haraldem Haardrade pod Stamford Bridge, co by nie było świetnym i niezwykle doświadczonym wojownikiem, weteranem Gwardii Wareskiej, po niezwykle szybki jak na tamte czasy marsz pod Hastings, a kończąc na tej feralnej dla niego bitwie. Bardzo możliwe, iż gdyby nie ta przypadkowa strzała dzisiaj nie uczylibyśmy się o Wilhelmie Zdobywcy, królu Anglii, a o Wilhelmie Bastardzie, poślednim książątku z Północnej Francji :wink:
  18. Harald Haardrade - człowiek swoich czasów

    Postać bardzo ciekawa, swego czasu był o nim artykuł w "Mówią Wieki".
  19. Najemnicy

    Owszem, ale Gwardia Wareska była jednostką elitarną, cieszyła się wielkimi przywilejami i bajecznym jak na owe czasy wynagrodzeniem. Ale płacić było warto, bo uzyskiwano w ten sposób niezwykle lojalnych i mężnych żołnierzy - chyba nie pomylę się mówiąc, iż w jej historii nie ma przypadku zdrady osoby władcy czy ucieczki z pola bitwy. Nawet podczas feralnego pierwszego oblężenia Konstantynopola z 1204 roku Gwardia Wareska jako jedyna bizantyjska formacja nie została pobita i skapitulowała na honorowych warunkach. Skapitulowała, ponieważ reszta Bizantyjczyków dała ciała i dalsza walka była bezcelowa. Jednak wbrew dość popularnej opinii najemnicy przez większą część historii Bizancjum nie stanowili podstawy jego sił zbrojnych. Armie Herakliusza, Nicefora Fokasa, Jana Tzimizcesa, a nawet Bazylego II opierały się na jednostkach rodzimych. Dopiero Mantzikert i jego katastrofalne konsekwencje związane z utratą Anatolii zburzyły dotyczczasową organizację wojskową - system temowy. Bizancjum odtąd było zmuszone oprzeć się na najemnikach, z których wiernością różnie bywało - vide Roussel de Bailleul.
  20. Najemnicy

    To była Gwardia Wareska :wink: Historia tej formacji zaczyna się bodajże za panowania Bazylego II. Włodzimierz Wielki w ramach sojuszu wysłał mu 6 tysięcy bitnych wojowników, głównie Skandynawów, ale także Słowian. Dynastia Macedońska zachowała tron w tych burzliwych czasach w dużej mierze dzięki nim. Była to elita elit, coś jak dzisiejsza Legia Cudzoziemska, służyli w niej nie tylko pośledni wojownicy, zdarzali się nawet królowie, choćby wspomniany przez Narya Harald Haardrade. I wbrew pozorom nie byli to wyłącznie Waregowie z pochodzenia, np. po bitwie pod Hastings wielu z dawnych houscarlów Harolda wyemigrowało do Bizancjum i zaciągnęło się do słynnej Gwardii. Co ciekawe nawet tam dostali baty od Normanów, tym razem pod Dyrrachium. Do Bizancjum chętnie ściągali wszelakiej maści najemnicy z prostego powodu - kasy. Służbą w armii basileusa można było się nieźle dorobić, bo basileus mamony nie skąpił, płacił złotem, a nawet jedwabnymi szatami, co wówczas stanowiło nie lada gratkę. Ale była to również szansa na zdobycie poważnego doświadczenia bojowego i przeżycia... prawdziwej męskiej przygody
  21. Legion czy Falanga?

    Cóż, zgadzam się z Sargonem - porównywanie rzymskiego legionu z falangą, może i najważniejszym, ale zaledwie jednym z trybików w skomplikowanej machinie zwanej armią hellenistyczną nie ma większego sensu. Jeśli już, to porównujmy obie armie, a nie jej poszczególne elementy. Starcie bezpośrednie jest najbardziej miarodajne i fakty są tutaj dla amii hellenistycznej miażdzące: Kynoskefaloj, Magnezja, Pydna. Zasadnicza przewaga armii rzymskiej leżała w jej uniwersalności i łatwości w dowodzeniu. Armia hellenistyczna, składająca się z ciężkich falangitów, peltastów, ciężkiej jazdy, lekkiej jazdy, przeróżnych harcowników (procarze itp), łuczników, a często również rydwanów i słoni bojowych była za to cholernie trudna w dowodzeniu. Sam problem zgrania tych wszystkich broni było nie lada wyzwaniem, a co dopiero sprawne posługiwanie się nimi jako całością. W gruncie rzeczy z powodzeniem czynili to tylko militarni geniusze tacy jak Pyrrus czy Aleksander.
  22. "Napisy w telewizji zamiast lektora?

    Wreszcie! Powinni już dawno pozbyć się tej prl-owskiej zmory zwanej lektorem szpecącej zagraniczne seriale i filmy. W końcu można by było Housa czy Losta normalnie w tv obejrzeć.
  23. Ulubione cytaty z książek

    Grafomańskie, grafomańskie... Niby dlaczego grafomańskie?
  24. Michał VIII Paleolog

    Teoretycznie tak, ale w praktyce wcale nie oznaczała wyraźnego ocieplenia stosunków z Zachodem. Pomijam już fakt, iż była de facto niemożliwa do realizacji z powodu oporu duchowieństwa i uprzedzeń ludu. Bizancjum zawsze stanowiło jakby odrębny świat, co prawda podziwiany, ale i znienawidzony przez wszystkich dookoła i z tego powodu mogło polegać wyłącznie na sobie.
  25. Ulubione cytaty z książek

    Świetny temat Akurat sobie Łysiaka odświeżam, więc coś z niego: Prawobrzeżne orły kroiły się przez nią majchrami, miała złota potąd, inne dzidzie życzyły jej syfa od cycków po lakierowane paluchy w komisowych szpilach, a Kaśka śmiała się zębami białymi z rozpusty (nazywała chłopski interes "szczoteczką do zębów") i tańczyła przez całe życie niby nakręcona kukiełka. Czasu nie zatrzymasz, musiała dać z siebie wszystko: policzki sflaczały jak stary kartofel, ząbki wypadły, nosek zgnił, szminka nie mogła ukryć tej ruiny. Więc Kasia wzięła się za gorzałkę. Przychodzi do niej lepsza klientela, która lubi obciągnąć pół basa pod ciepłe gołąbki, bigos lub kaszankę, i jeszcze żeby drzwi były zamknięte, kiedy się dmucha damę w pościeli wykrochmalonej w sztorc; pętaki i szybkobiegacze kupują księżycową monopolkę na trawniku koło dyrekcji telefonów, choć i tam można rozcieńczyć gorącą zagrychą, a jak kogo przyciśnie mus, to i drucik wypieszczony na stojaka miał będzie. Waldemar Łysiak, "Dobry" To był letni dzień, koło południa, zajebisty gorąc. Bazar niby tramwaj, ścisk, że <<gdyby nie panna Jola, nie byłoby gdzie palca wetknąć>>. Baby w budkach wachlowały się, tym na ręczniaku pot kapał z cycków w gacie i dalej w pepeg, aż zaczęły zdejmować bluzki i prężyły się w halkach świeżych jak dworcowy ręcznik. Waldemar Łysiak, "Dobry" Są takie słowa, które potrafią otworzyć każdy pysk, słowa boleśniejsze od kopnięcia w brzuch, trzeba tylko wiedzieć jakie to słowa. Waldemar Łysiak, "Flet z Mandragory" Maurycy IV był tak samo głupi jak jego ojciec. Korona, berło i jabłko wystarczały mu w zupełności; rządzeniem nie lubił się zajmować, czynili to za niego jego faworyci. Całymi dniami wędrował po pałacowych ogrodach i rozmyślał o swym majestacie. Był głupi idealnie. Od czasu do czasu spotykał człowieka o podobnych zapatrywaniach, ogrodnika lub czyściciela stajni, i odbywali rozmowę w duchu jedności. Pewnego razu wdał się nawet w sprzeczkę ze starym drzewem, starszym podobno od samej stolicy. Mówiono, że klon uzyskał przewagę w dyskusji. Waldemar Łysiak, "Flet z Mandragory" Jeśli większość ma rację – jedzmy gówno... – Miliony much nie mogą się mylić. Waldemar Łysiak, "Statek"
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.