Skocz do zawartości

tiglatpilesar

Użytkownicy
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez tiglatpilesar

  1. Największy dowódca starożytności

    Ariowist, Wercyngetoryks, czy też Pompejusz dysponowali większym do Cezara potencjałem. A co do Dariusza III, to nie twierdzę, że to on był przyczyną rozkładu imperium perskiego. Państwo to znajdowało się w kryzysie już od dłuższego czasu. Wojnę z Aleksandrem można jednak było wygrać. Wystarczyło by, żeby dwór perski wysłuchał rady greckiego najemnika Memnona (czy jakoś tak), który radził by nie przeciwstawiać się Macedończykowi w otwartym polu, tylko szarpać podjazdami i wciągać w głąb Azji. W końcu jego odcięta od aprowizacji armia, poszłaby w rozsypkę.
  2. Największy dowódca starożytności

    Witam wszystkich Obstawiam za Cezarem. Głównie ze względu na jego elastyczność, zdolność dostosowania się do warunków stawianych przez przeciwnika i umiejętność wychodzenia obronną ręką z porażek. Aleksander jest dla mnie mocno przereklamowany. Ciekawe jak poradziłby sobie pod Gaugamelą, gdyby nie dowódca piechoty na lewym skrzydle Parmenion. Poza tym dobicie rozkładającego się już państwa, to nie sztuka. Hannibal był owszem geniuszem i potrafił wygrywać bitwy. Tylko co z tego - przegrał i to głównie ze względów strategicznych. W ankiecie brakuje mi Lukullusa. Opanowanie Azji Mniejszej i pozostałości po Seleucydach, to w znacznej mierze jego zasługa. Pompejusz spił po nim śmietankę.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.