Skocz do zawartości

Monique

Użytkownicy
  • Zawartość

    5
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Monique

  1. Śmierć Napoleona

    Informacje o wariactwie Napoleona należy między bajki włożyć.Był trzeźwy na umyśle właściwie do końca, dopiero w ostatnim tygodniu na skutek wysokiej gorączki majaczył i wzywał do siebie Massenę i Desaixa. Odnośnie zieleni paryskiej z arsenooctanem miedzi, o którym wspominał secesjonista to mogę powiedzieć, że w Longwood na ścianach były tapety, a w niektórych pokojach farba. Lowe widział na ścianie nankinowe płótno i zielony papier. Montholon podaje dość szczegółowo wystrój wnętrza. O zieleni na ścianach nie wspomina.On tam widział nankinowe płótno i tapetę w czerwone kwiaty. Nadmienia coś o zielonej podłodze i na zielono malowanym fotelu.
  2. Robotnik - i jego status

    Fascynujące jest to, że każdy z nas ma rację, bo takie były nasze doświadczenia, a teraz takie są nasze wspomnienia, po prostu każdy z nas zetknął się z innym obliczem szeroko rozumianej klasy robotniczej. Oczywiście mówię tu o masie, nie o pojedynczych ludziach. Sięgam pamięcią wstecz i powiem zupełnie szczerze: w latach 80-tych, w moim mieście i być może w moim prowincjonalnym środowisku licealnym zadawanie się z chłopakiem ze szkoły zawodowej to był kompletny obciach. Ja tego nie oceniam, mówię tylko jak to było postrzegane prze otoczenie. I faktem jest, że przepaść intelektualna przeważnie była naprawdę duża, więc liczba zajęć dość ograniczona. Jedyna, która zdobyła się na taki krok musiała ze szkoły odejść z powodu ciąży, co w tamtych czasach było wydarzeniem niezwykłym i wysoce gorszącym.
  3. Robotnik - i jego status

    Powiem tak: dawno, dawno temu, gdy byłam nastolatką, w moim rodzinnym mieście funkcjonowały jeszcze duże zakłady produkcyjne. Gdy o godz. 16 ogłaszano fajrant i całe towarzystwo wylegało na ulice zapychając miejskie ośrodki transportu, lepiej było, że tak się wyrażę…unikać towarzystwa, a to z powodu: alkoholu, języka i chamskich zaczepek. Wtedy faktycznie stwierdzenie "robotnik" kojarzyło się wybitnie pejoratywnie. Nie wiem z jakiego okresu był film, o którym piszesz, ale w latach 80- tych badylarz i prywaciarz to był „ktoś”, robotnik nie umywał się. A chęć podniesienia swojego statusu jest taka ludzka.
  4. Śmierć Napoleona

    Estero, straszny temat rzuciłaś, bardzo dołuje mnie ten czas w życiu cesarza, zwłaszcza po roku 1818, gdy chyba ostatecznie do niego dotarło, że ta wyspa będzie jego grobem. Tak sobie go wyobrażam: brzydkiego, grubego, nie starego a jednak starego mężczyznę z nieznośnym charakterem, który zaczyna chudnąć w oczach, cierpi na ciągłe bóle, wymiotuje, coraz bardziej popada w apatię, depresję. U Bieleckiego czytałam lata temu: Francja, armia, awangarda, Józefina, mój syn… Zawsze przechodzi mnie dreszcz, gdy zdaję sobie sprawę z jakiego piedestału spadł i jak musiał dusić się psychicznie, fizycznie, emocjonalnie rozpamiętując to kim był i co doprowadziło go do miejsca w którym ugrzązł na zawsze.
  5. Maria Walewska

    Witam wszystkich serdecznie. Mam niewielką wiedzę w tym temacie, ale spróbuję się podzielić. Gąsiorowski powieściopisarz daje do zrozumienia, że Walewska uległa pod wpływem zarówno psychicznej jak i fizycznej przemocy. To również podtrzymuje Brandys. Natomiast np. Wasyewski pisząc o Walewskiej w latach 20 XX wieku i posiłkując się literaturą pamiętnikarską (Nakwaska, Potocka, Remusat, Constant, Tremblicka, Niemcewicz) a także biografami N (Masson, Turquan i Fleischman) niczego takiego nie sugeruje. Wręcz przeciwnie, stawia sensacyjną tezę, która prawdę mówiąc dość mnie ubawiła, że Walewska uległa Napoleonowi przy pierwszym spotkaniu i przeżyła tak duże miłosne uniesienie, że sama postanowiła wszystko zagmatwać, bojąc się plotek i złośliwości. Nie ominęło jej to jednak, bo jak podała Potocka „broniła się krócej niż twierdza w Ulm”. Zajrzałam do Tarquena i Massona. Oni faktycznie korzystali z masy dokumentów i pamiętników. Nie wiem czy wszystkie źródła dotrwały do czasów współczesnych, ale np. Tarquen sugeruje, że pogarda z jaką W odrzucała awanse Napoleona była rodzajem kokieterii, grą…a jej stanowcze odmowy bardzo uraziły jego dumę. Podtrzymuje to co pisał Constant, że przy pierwszym spotkaniu cesarz tylko uspokajał Walewską, bo ciągle szlochała, ale już przychodząc do niego po raz drugi była w dużo lepszym stanie. Chyba tego nie rozwiążemy, ale jakoś nie kupuję wizji N, gwałcącego omdlałą kobietę. A w ogóle to tak ją zgwałcił, że aż pretensji nie miała:)No, litości! Przecież od tego momentu romans wybuchł niczym wulkan i trwał na dobre. I uczucie było zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Odnośnie ich spotkania, to Masson rzeczywiście pisze o Broniach (Błoniu), to samo pisze Klementyna Tańska, ale Tarquen wspomina o jakimś bliżej nie sprecyzowanym balu, spotkaniu. Potocka twierdzi, że to było na balu u Talleyranda. Podobno Masson ma rację. Korzystał z jakichś nieznanych nam dokumentów, ale wiemy na pewno, że 31.12. 1806 r. cesarz był w Pułtusku, a 2 stycznia posłał pierwsze kwiaty i list Walewskiej więc spotkanie musiało mieć miejsce 1.01.1807 r. W tym czasie niebyło żadnych balów w stolicy. Bal u Talleyranda, o którym wspomina Potocka miał miejsce 17. 01.1807 r. Jeśli cokolwiek wniosłam, cieszę się bardzo
×

Powiadomienie o plikach cookie

Przed wyrażeniem zgody na Warunki użytkowania forum koniecznie zapoznaj się z naszą Polityka prywatności. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.