Amilkar

Przyjaciel
  • Zawartość

    1492
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

O Amilkar

  • Tytuł
    Ranga: Adiunkt
  • Urodziny 01/12/90

Poprzednie pola

  • Specjalizacja
    Epoka napoleońska

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    spod Austerlitz
  • Zainteresowania
    Wojny Napoleońskie, broń strzelecka II wojny św. , broń pancerna II wojny św.
  1. Dobra Arcyksiąże Karol. Ale tak w temacie jest "... walczących z Napoleonem" więc: Fleurus się nie liczy, czasy sprzed właściwej potęgi Napoleona, Austriak walczy przeciwko młodej, licho wyposażonej armii rewolucyjnej, zwycięstwo nic nie daje, bo Austriaki myślą, że odparli ich na dobre a tak nie było, II bitwa pod Fleurus niweluje pierwszą. Wetzlar- jakie ma znaczenie, gdy Karol bije tylko oddziały Lefebvre'a nie wielkie zwycięstwo, które powoduje odwrót za Ren, ale nie daje żadnej większej przewagi Austriakom. Malsch-znane jako Ettlingen, strategicznie klęska Austriaków, którzy dali się na skrzydle zaskoczyć i ponieśli straty, skutek odwrót. Amberg-Ze wspomnień samego Napo- "Potyczki pod Ambergiem i Wolfering były bardzo krwawe. Wprawdzie pole bitwy pozostało w rękach francuskich, ale straty obu armii były w przybliżeniu równe, liczba jeńców wziętych przez obie strony nie przekraczała 200-300 ludzi. Te dwie, w zasadzie nieistotne potyczki, były jedynymi starciami od czasu wymarszu z Frankfurtu." więc jakie to zwycięstwo? Jakie Biberach- to nie było tak, że tu wygrał Moreau, następnie przegrał z Karolem pod Schliengen i Emmendingen? Stockach-też nic nadzwyczajnego, bitwa to ścieranie się materiału z obydwu stron, tylko dlatego, że Austriacy mieli odwody w postaci Kollowratha i to duże, bitwę wygrali, a z duzymi stratami własnymi. Też bez efektów bo Francuzi wycofal się na Ren i mogli się bronić mniejszymi siłami. Co trzeba mu przyznać to kampanie Niemieckie prowadził dobrze, ratując Austriaków jak mógł, nie uratował jednak przed Napoleonem, po za tym wiedział jak należy zreformować armię i gdyby dopiął swego to w 1809-tym mogłoby być ianczej. Jeden z lepszych dowódców alianckich, ale czy się aż tak wyróżniał? Wellington to pasmo wygranych bitew z Francuzamii jedną osobiście z Napoleonem, choć Mont Saint-Jean to konsekwencja wcześniejszych dni i dużego szczęscia Anglików. Alianci nigdy nie wygrali z Napoleonem sami, zawsze w grupie ujadali jak stado wilków, nawet w Rosji Francuzi przegrywali raczej z klimatem i sytuacją a nie z rzeczywistym wrogiem. Trudno tu wskazać jednego najlepszego dowódcę, ale Wellington przoduje, Blucher to zwykły szczęściarz, żaden z niego geniusz wojenny, natomiast przebłyski były u Rosjan, jak de Tolly i Bagration, bo Kutuzow to jedna wielka porażka od Austerlitz, zawsze przeceniany, rzekomy architekt przegranej Francuzów w Rosji.
  2. Austerlitz zawsze! z trzech powodów. I.Duża przewaga kacapów i szwabów, ponadto moralna, bo aż 2 przeciwników w dużej liczbie, ich pokonanie daje niesamowity prestiż, wszyscy znają Napo z Austerlitz, z bitwy 3 królików. II. Majstersztyk i zegarmistrzowska robota Napo, cala kampania 1805 to geniusz, zaplanowane z rozmysłem "rozkręcenie" Austrii. Wszystko od Ulm do Czech wydaje się być geniuszem strategii, marsz do bitwy, pole walki i taktyka podczas starcia. Wszystko jest zaplanowane mniej lub bardziej, Napo ustawił sobie moskiewskich i szwabskich meneli jak chciał, pod katowski miecz. Sama bitwa też piękna rzecz, związanie Davout'em większych sił na południu, rozcięcie na pół kacapowskiej hołoty i mamy panikę na lewym skrzydle wroga. I na koniec odpowiednia reakcja kontrszarżą, nigdy nic lepszego potem nie było. III.To kwintesencja wojen napoleońskich,później tego już później nie ma, Jena i Auerstaedt to raczej konsekwencja wcześniejszej dobrej strategii + trochę szczęścia, choć też kunszt wprawionej już armii francuskiej daje się poznać, zwłaszcza żołnierzy Davout'a. Nikt nigdy nie pokazał czegoś lepszego od Napo tego dnia. A bitwy które też ważne były, bo bardzo wpłynęły to : Marengo- chwila nie uwagi i na włosku cała przyszłość Napo Wagram- nie wiadomo co by się stało gdyby wtedy przegrał i nie uspokoił Austrii Borodino- kres nadziei na zyskanie czegoś z kampanii 1812, było już wiadomo, że skoro kacapów raz nie pogromił to szansa uciekła na zawsze, po Możajsku kończy się epoka Napoleona, kres Cesarstwa to klęska w Rosji, nie Lipsk, nie 1814, a 1812 zdecydowało, że Napoleon to przegrany, bo upadły nadzieje we Francji, zbyt wielka była to klęska,by znowu w niego uwierzyli, a wrogowie znów zaczęli się go panicznie bać.
  3. Estera gdzie jesteś lwico napoleońska?

  4. Ostatnio powstała teoria, dość śmieszna, dziwna. Mianowicie Cesarz miał rzekomo cierpieć na hemoroidy ,co miało mieć wpływ na wynik bitwy pod Mont Saint-Jean( tak nazywam Waterloo, które jest błędnie nazywane) krwawe skutki tego cierpienia miały wpłynąć na rozstrojenie nerwowe i umysłowe Cesarza ,w połączeniu z bólami żołądka od wrzodów, które były potwierdzone badaniem zwłok , po jego śmierci długo później, doprowadziło do tylu błędów i braku sprawnego dowodzenia , czuwania nad przebiegiem bitwy, co o tym sądzicie?
  5. Klękam przed twym autorytetem historcznym Harry- przekazuję Pałasz quizu !
  6. Możecie mi wiedzieć , miałem rok temu przedmiot Historia Państwa i Prawa, teraz już dumnie stoję na piedestale II roku ,ale nauki było z tego przedmiotu, co nie miara. Głównie aktem jest tu ,tylko KN z 1804r. ,który uważał kobiety, jak i czarnych osobników ,żydów za niepełnoprawne podmioty prawa cywilnego. Choć białe kobiety ,były jednak uważane za równe w stosunkach społecznych w teorii , nie w praktyce, mimo tego ,że to dopiero początek XIX wieku, to już zaczynało sięwiele zmieniać w kwestii równouprawnienia na lepsze. Zadam pytanie , mam nadzieję ,że Harry się nie obrazi. Jak coś to oddam pierwszeństwo, jeśli tego zażąda , mimo jego zadania. A oto i pytanie: Otóż na paryskim Łuku Triumfalnym widnieje napis HENRY , obok LACOSTE i innych. Z napisem tym ma wspólne ma spór historyków ipewna koncepcja ,że uhonorowano tymże napisem polskiego generała . Jakie było jego imię i nazwisko, a także z kim pomylono generała, dla podpowiedzi - pomylono go z Francuzem.
  7. KN uznawał kobiety za niezdolne do zarzadu nad swoim majątkiem , uznano męża jako zarządcę majatku kobiety , na którym można było ustanowić hipotekę tajną, dla zabezpieczenia. Może to ?!? Rozwód mógł być tylko za przyczynami ważnymi , jeśli miałbyć jednostronny,takimi jak zdrada, złe traktowanie, bicie itp, dwustronny za pojednaniem stron -był bezwarunkowy. Albo też kobieta uznana została jako osoba wg prawa o niepełnej zdolności do czynności prawnych. Co podpowiada mi tekst ... czarni, żydzi, kobiety. Po prostu ograniczona w czynnościach prawnych. M.in. bodajże spadkobranie, czy ograniczona rozporządzalność majątkiem własnym, co do czynności rozporządzajacych.
  8. A wcześniej 46 półbrygady ,lecisz śmiało Dyżurny Prusaku.
  9. Wbrew zasadom quizu rzucę pytanie , może rozkręce : Podajcie nazwisko żołnierza francuskiego ,który poległ w 1800 roku , a którego nazwisko było honorowo zachowane na liscie oddziału w którym służył , oraz wymawiane przy słowach jednego z żołnierzy : "zginął na polu chwały"
  10. OPEL -kocham , Bialy Jeleń -już mało kto pamięta to super mydło. Nienawidze z drugiej strony kultu markowych ciuszków. Sam mógłbym mieć 5 mundurów pruskich z XVIII wieku i to dla mnie skarb , a nie dzieciak z gimbusa szpanuje markowymi ubraniami bo tatuś dziany , a on sam nic nie potrafi oprócz nawalania na kompie w gierki . Jak powiedział Carpicornus nas nie stać na tanie rzeczy. to stare i świetne przysłowie, które wyraża cały problem Polaków. Pozdro
  11. Jako młodsze pokolenie muszę stwierdzić ,że ich starsze kawałki są o wiele lepsze i przemiana o której pisze Minister jest zbyt daleko posunięta . Najnowsze ich "numery" są wyleniałe ,że tak powiem.
  12. Kolega zamknięty w sobie :D żandje sygnaturki, avka, opisu szkoda.

  13. Dzięki za pełne informacje . Jaśniejsze staje się patrzenie na te wydarzenia.
  14. Sprawdzę, ale J.M. Jarre nie dla mnie.
  15. Chyba nie w całej prostocie jego zasad kryje się glębia, bowiem wynika to z jego słów: " Rekonesans ??? Dajcie spokój To dobre dla tchórzów . To zda się tylko na to ,aby ostrzec wroga ,że jesteśmy obecni .Nieprzyjaciela zawsze znajdziesz ,bylebyś chciał . Kolumny na bagnety ,broń biała : do ataku ,żelazo w brzuch wroga, oto moje rekonesanse! Jeden rzut oka ,predkość ,siła -oto moje manewry" Cyt. z HB'ka "Fuengirola 1810" K.Mazowskiego. Jak widać po jego słowach, był to człowiek zdecydowany do bólu, o silnej woli i determinacji. Agresywny i bojowy, atakować od razu po co czekać. Jednakw tym prostackim można by pomysleć rozumowaniu, jest ziarno prawdy, bowiem czy nie zdecydowany zaskakujacy atak to także nie jest także domena Bonapartego? Czy ten rzut oka, impet i robienie wrażenia na wrogu to nie cecha także napoleońskiej armii? Co prawda silny atak na bagnety z impetem to dzieło Rosjan , a ci z pewnością bić się umieją i wytrzymałość ich zdumiewała Francuzów. Jeśli Suworow nie miałby pod sobą kupe hołoty ,która nie tylko nie ucieka przed salwami ,ale jeszcze prze naprzód i spycha ostrzem wroga siejąc panikę, czy jego rozumowanie byłoby wtedy takie same?