Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
bavarsky

Litwa i ów rok 1812

Recommended Posts

bavarsky   

O roku ów! Kto ciebie widział w naszym kraju!

Ciebie lud zowie dotąd rokiem urodzaju,

A żołnierz rokiem wojny; dotąd lubią starzy

O tobie bajać, dotąd pieśń o tobie marzy.

Temat o organizacji wojska litewskiego w wojnie 1812 roku, oraz o działaniach wojennych, które objęły wszystkie cztery departamenty: wileński, białostocki, grodzieński, miński.

Etat sztabu wojsk litewskich z 1812 r. [w zł, płaca roczna]

1. Romuald Giedroyć, generał dywizji, inspektor obu broni, 18000

2. Józef Wawrzecki, generał brygady, inspektor jazdy, 12000

3. Ksawery Niesiołowski, generał brygady, inspektor piechoty, 12000

4. Leonard Kozłowski, major, szef sztabu generała Giedroycia, 5000

5. Antoni Kirkor, szef batalionu w sztabie generała Hogendorpa, 4200

6. Albert Lascaris, szef szwadronu, adiutant generała Giedroycia, 4200

7. Jerzy Białopiotrowicz, kapitan, adiutant generała Giedroycia, 2400

8. Antoni Gaudziulewicz, kapitan, adiutant generała Niesiołowskiego, 2400

9. Stanisław Plater, porucznik, adiutant generała Wawrzeckiego, 1500

10. Michał Nestor, podporucznik, adiutant w sztabie generała Hogendorpa, 1500

Etat litewskiego pułku piechoty:

Oficerowie:

1 pułkownik

1 major

3 szefów batalionów

1 kwatermistrz

3 adiutantów majorów

1 chirurg major

2 chirurgów

6 kapitanów 1 klasy

6 kapitanów 2 klasy

6 kapitanów 3 klasy

18 poruczników

18 podporuczników

Podoficerowie w sztabie

6 adiutantów podoficerów

1 dobosz sztabowy

2 kaprali doboszy

3 rzemieślników

Kompanie wyborcze

6 starszych sierżantów

30 sierżantów i furierów

48 kaprali

12 doboszy

570 grenadierów i woltyżerów

Kompanie fizylierskie

12 starszych sierżantów

60 sierżantów i furierów

96 kaprali

24 doboszy

1140 fizylierów

Roczny żołd dla pułku piechoty wynosił łącznie 424563 zł.

Stan pułków piechoty litewskiej na 28 sierpnia 1812 roku:

[Oficerowie w sztabie pułku/Podoficerowie w sztabie pułku/Oficerowie w kompaniach/Podoficerowie i żołnierze w kompaniach/Razem/Konie]

18. pp,7/3/32/730/772/0

19. pp,6/0/26/90/122/0

20. pp,5/0/1/0/6/0

21. pp,5/0/7/0/12/0

22. pp,5/0/17/0/22/0

Na przełomie września i października 1812 r., napływ rekrutów pozwolił pułkom piechoty osiągnąć następujący stan liczebny:

18. pp, 1650 oficerów i żołnierzy

19. pp, 926

20. pp, 1014

21. pp, 1197

22. pp, 1133

Uzbrojenie owych regimentów nastręczało jednak problemów, podobnie jak umundurowanie i wyposażenie, szczególnie na zbliżającą się wielkimi krokami zimę.

Niebawem opiszę przygotowania do obrony Wilna [tzw. Garnizon Wileński] oraz potyczkę pod Słonimiem, gdzie uległ rozbiciu przez przeważający oddział Rosjan, 3. pułk szwoleżerów gwardii.

Pozdr.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

W armii rosyjskiej służyło naówczas kilkadziesiąt tysięcy Litwinów. Ich stosunek do służby ciężko jest obecnie jednoznacznie ocenić [nie posiadam danych, odnośnie ilości litewsko/polskiego rekruta w poszczególnych pułkach, za okres 1810-1812, oraz nawet gdybym go posiadał, ustalenie w którym z nich występowały anty rosyjskie postawy byłoby niezmiernie trudne, jako że trzeba byłoby przewertować archiwa. Częstokroć bowiem w oficjalnych historiach poszczególnych pułków nie wzmiankuje się na temat takowych], choć ogólnikowo wiele możne nam powiedzieć fakt że Rosyjscy dowódcy nie ufali litewskiemu „narybkowi” w swoich szeregach. Wedle ich słusznego zresztą mniemania, gdyby miało dojść do walki przeciw polakom z Księstwa Warszawskiego, litewscy żołnierze, raczej unikali by walki, bądź po prostu występowali z szeregów, dezerterując na stronę wroga.

Wojsko Aleksandra I, traktowało raczej bezpardonowo swoich szeregowych. 25 lat ciężkiej służby o ile nie przyczyniło się zrazu do zgonu takiego nieszczęśnika na polu bitwy ku Wieczystej Chwale Jedynego Imperatora, to o tyle „dusza” takowa miała jeszcze plejadę innych groźnych do przebycia przeszkód jak: choroby (tyfus, cholera itp.), rany odniesione w boju, bicia, głód i poniżenia ze strony przełożonych (np. szczotkowanie zębów; owy zwyczaj był jeszcze z powodzeniem stosowany choćby w wojnie polsko rosyjskiej 1831 roku, a co ciekawie rzutuje na przywiązywanie wagi do słowa „postęp” w armii rosyjskiej, jako że w teorii owe szczotkowanie [jak i inne znęcania fizyczne] zostało zniesione na kanwie reform z 1810-1812 roku), a gdy wreszcie ten nasz „chłop” zakończył swoją służbę, wracał w „majestacie” ogólnego niezrozumienia przez innych chłopów, którzy widzieli w nim poranionego dziwaka, słaniającego się z przepicia.

Oczywiście taki koszmar przechodził z zasady tylko szeregowy. Z oficerami było inaczej. Służba w armii rosyjskiej [podobnie jak w przypadku armii pozostałych zaborców], oferowała według ich mniemania: karierę, solidne utrzymanie jak i poznanie szczypty przygody wojennej, jako że po armii narodowej ni widu ni słychu było [czytaj armii Polskiej vide Litewskiej].

Swoistym sprawdzianem wierności litewskich poddanych „Cara”, była wojna 1812 roku. I tutaj ogólnie, Litwa pokazała piękny przykład jedności i zrywu w tych wyjątkowych chwilach, drugiej wojny polskiej, wcale nie gorszy jak ten pokazany przez polaków w latach 1806/1807. (pomijam tutaj straszne przyczynki z pochodu Wielkiej Armii przez terytorium Litwy, jak i katastrofalną w skutkach nominację na gubernatora Litwy dokonaną przez Napoleona).

Powołana w początkach kampanii Konfederacja Generalna, miała wzniecić wielki ruch powstańczy na ziemiach zaboru rosyjskiego. 3 lipca Rada Generalna Konfederacji zaleciła wydanie odezwy do rodaków, w której to nakazywała im opuszczenie szeregów wojsk rosyjskich: „z wystawieniem ich obowiązków ku ojczyźnie i okazaniem, iż służyć nieprzyjacielowi kraju jest zdradzać najświętsze obowiązki rodu swojego”. Owa odezwa publicznie ogłoszona 7 lipca, skierowana była do „Polaków w służbie moskiewskiej cywilnej i wojskowej przytrzymanych i broń przeciwko ojczyźnie nosić przymuszonych”.

Ogólnie uznano że wszelkie przyczyny podjęcia takiej służby w przeszłości wygasają z chwilą odrodzenia Królestwa Polskiego: „Powstała Ojczyzna – odżyły w nią w całej mocy te wszystkie obowiązki, które ku niej z pierwszym tchnieniem życia powzięliście. A któreż nad nie są pierwsze i świętsze”.

Armia Rosyjska była w pełnym odwrocie [zresztą zgodnie z planem Wolzogena]. Pierwsze dezercje towarzyszyły jej od samego początku. Dla przykładu 3 lipca 12 ułanów z polskiego pułku ułanów tworzącego 8 brygadę w 2 Korpusie Kawalerii Generała majora Korfa i wstąpiło w szeregi 10 pułku huzarów pułkownika Umińskiego.

Kolejno 50 jeńców z tegoż samego pułku poprosiło o zgodę na wstąpienie w szeregi Wojska Polskiego.

Kolejno litewski pułk ułanów z armii Bagrationa, w czasie odwrotu rozprzągł się całkowicie , do pikiet armii francuskiej codziennie zgłaszali się ułani z tegoż regimentu. Uwidoczniło się to do tego stopnia, że aż sam dowódca 2. Armii Zachodniej Bagration skarżył się że pułk jest „zupełnie niepewny”. Do tego w szeregach owego regimentu wykryto spisek, jakoby cały pułk miał przejść na stronę francuską [sic!]. Efekt był tego jeden: Rosjanie rozbroili cały pułk, a następnie żołnierzy odstawili pod eskortę 2 pułków dragońskich.

Kolejnym ciekawym przykładem, a wartym odnotowania, jest dezercja trzech polaków z siemionowskiego pułku lejb-gwardii rosyjskiej. Byli to: Benedykt Drabulis, Nikodem Jankowski, Jakub Bałtyngose.

Po zajęciu Wilna, żołnierzom Wielkiej Armii poddało się 395 uciekinierów z armii rosyjskiej, którzy to następnie zostali wcieleni do pułków litewskich.

Ogólnie można przyjąć że w miarę możliwości żołnierz litewski na służbie wroga starał się jak tylko mógł, przedostać na stronę WA.

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Warte odnotowania: Wielu rosyjskich historyków przyjmuje, że pułki kawalerii złożone z mieszkańców zachodnich guberni biły się dzielnie w kampanii 1812 r. Dla przykładu Polski pułk ułanów, fortelem, udając ułanów Księstwa Warszawskiego, uratował okrążony przez Francuzów oddział rosyjski.

Polak Efim Czaplic, pozostał na służbie rosyjskiej, jako że złożyło się na to kilka czynników. Brak możliwości ucieczki, poczucie honoru i obowiązku + możliwy dalszy rozwój swojej kariery.

Toż przecież jego wojsko w awangardzie wystawione, zajęło Wilno, 10 grudnia 1812 roku.

Pozostała ludność w Wilnie w dużej części będąc z Żydów złożoną, zachowała się strasznie wobec rannych żołnierzy Wielkiej Armii, a którzy to nie mogąc się ewakuować, pozostali w stolicy Litwy.

Była to w pewnym sensie zemsta za doznane krzywdy ze strony wojsk Napoleona na początku kampanii [masowe konfiskaty, grabieże, gwałty, mordy itp.].

Mrożące krew w żyłach wspomnienia odnośnie owych wypadków pozostawili we swoich memuarach Zaleski, Fredro czy Gajewski, oczywiście należy podchodzić do nich z pewnym dystansem. Są one spisane po działaniach wojennych, jak i podtrzymują pewne trendy tamtych czasów:

„Wilno po opuszczeniu od władz francuskich miało wśród swych murów kilkanaście tysięcy żołnierzy, w części chorych, w części szukających schronienia, i stało się to miasto jaskinią zbójców, którzy pozostałych ogałacając z odzienia, zabijali jednych, a drugich obnażonych wyganiali z mieszkań, z ulic i miasta. Trakty były zawalone ciałami od mrozów zmarłemi, a ulice w mieście po każdej nocy widziano zasłane nagiemi trupami, dzień to czyszczał, a noc nowo zabitymi zarzucała ulice. Jest niezawodną pewnością, że jenerałowi, który miał policję zleconą, Żydzi wileńscy opowiedzieli z chlubą, że 9 tysięcy Francuzów po różnych domach schronionych zabili”

[w:]M. Zaleski, Pamiętniki, Poznań 1879, s.356-357

Czy też Aleksander Fredro zanotował:

„Żydzi wyszczególniali się srogością […], wyrzucali chorych na ulicę albo ich zabijali bez wielkiego zachodu, jeżeli się spodziewali jakiej zdobyczy w pieniądzach lub w jakim kosztowniejszym mundurze”.

[w:] A. Fredro, Trzy po trzy, Opracowała K. Czajkowska, Warszawa 1987, s. 50

Żydów mocno skomentował we swoich wspomnieniach Gajewski:

„Patrzyłem na to wszystko, byłem świadkiem, jak owe łotry [Żydzi - bavarsky] wyrzucali z okien na ulicę chorych żołnierzy, a władze rosyjskie patrzyły na to wszystko obojętnie […] Litwini odznaczali się ludzkością w tych dniach trwogi, jak mogli rozciągali opiekę nad niewolnikami. Wielu z tych nieszczęśliwych znalazło przytułek u obywateli i mieszczan.”

[w:]F. Gajewski, Pamiętniki Franciszka z Błociszowa Gajewskiego. 1802 – 1831. T. 1., Poznań 1911, s.287

Do niewoli Rosyjskiej w tych dniach dostało się 7 generałów, 242 oficerów, 14656 żołnierzy, z tego 5139 w Wileńskich szpitalach.

Wedle Pana Nawrota, nieznana jest liczba rozproszonych po domach, a łączna liczba zabitych i zmarłych w Wilnie oraz jego najbliższej okolicy sięgnęła, według Kudrińskiego 53 tysiące.

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Mord we wsi Trościanki, 8 lipca 1812 r.

Z chwilą wkroczenia Wielkiej Armii na ziemie Litewskie, dochodziło do wielu rozbojów z udziałem żołnierzy jak i.. chłopów. Ci ostatni byli wyjątkowo okrutni i prymitywni w postępowaniu z potencjalnym celem łupieżczych eskapad. 8 lipca, we wsi Trościanki, chłopi, na których to czele stanął nijaki Pietruk Borysionek, wymordowali całą 11-osobową rodzinę dziedzica Adama Hłaski, znanego z okrucieństwa wobec swoich poddanych.

Żonę szlachcica przywiązano do drzewa, „a chcąc zwiększyć jej męki, jej małe dziecko, wziąwszy za nóżki, tłukli o drzewo, iżby mózg wytryskując, skrapiał nieszczęśliwą matkę”. Zwłoki całej rodziny ułożono następnie we dworze, który podpalono.

Cała wieś która uczestniczyła w mordzie, zaprzysięgła utrzymanie tajemnicy. Zdradzili się sami, jako że troskliwość wykazywana w stosunku do owego majątku, znienawidzonego przez nich szlachcica wzbudziła podejrzliwość władz.

Faktycznych sprawców mordu, niebawem ujęto i następnie stracono.

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Wielce zafascynowany organizacją i działaniami wojska litewskiego w kampanii 1812 roku, postanowiłem przybliżyć szlak bojowy 19. pułku ułanów litewskich, po którym to w bezpośredniej linii przejął tradycje słynny 19. pułk ułanów wołyńskich, znany choćby z walki pod Mokrą we wrześniu 1939 roku.

13 lipca 1812 roku, Napoleon na podstawie listy sporządzonej przez Komitet Wojskowy, mianował dowódców, majorów, szefów batalionów i szefów szwadronów 9 pułków litewskich, nadając im kolejne numery pułków Armii Księstwa Warszawskiego.

Dowódcą zrazu 19. pułku ułanów, został płk Konstanty Rajecki, były uczestnik powstania kościuszkowskiego;

major pułku Józef Kamieński, oficer Legii Nadwiślańskiej, a potem 13. pułku huzarów KW,

szefowie szwadronów:

Stefan Rostworowski, kapitan 11. pułku ułanów KW,

Stefan Potkański, kapitan 1. pułku strzelców konnych KW,

Regiment formowano w dwóch departamentach, wileńskim i grodzieńskim.

Były to odpowiednio powiaty:

(Departament wileński),

Oszmiański,

Trocki,

Kowieński,

(Departament grodzieński),

Grodzieński,

Lidzki,

Nowogródzki,

Słonimski,

Wołkowyski,

Kwatera dowództwa pułku znajdowała się w Nowogródku.

Niebawem opis działań.

Kłaniam Się

B.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Drobną zagadkę zadam. Tyczy ona co prawda wojny roku 1831, lecz kładzie pewien precedens w armii rosyjskiej.

Jaki pułk rosyjski poddał się całkowicie polakom? Nie próbując nawet przebicia?

Kłaniam Się

B.

Edited by bavarsky

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   

Nie wiem co to za pułk, ale jestem ciekawy w jaki sposób kładzie to pewien precedens w armii rosyjskiej z roku 1812...

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Nie ma żadnego. Ale ponieważ nikt nie dyskutuje poza mną w temacie, to co tobie zależy Adamie :) ?

Co do zagadki: Poddały się całe dwa bataliony pułku Wileńskiego ! po tym jak dowódca płk Kurosz poległ, a cofającemu się rosyjskiemu pułkowi zagrodziła od tyłu drogę odwrotu, polska piechota.

Był to swoisty precedens w armii rosyjskiej, bowiem pułk nawet nie próbował utorować sobie odwrotu walką! A tak hurtowo złożyli nasi „Litwini” broń

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Wedle raportu Stefana Grabowskiego dla księcia Józefa Poniatowskiego z 15 stycznia 1813 r. litewskie regimenty dysponowały [oficerowie/żołnierze]:

18 ppl, 34/841

20 ppl, 42/893

21 ppl, 34/736*

*Wraz z 3 batalionem.

W stanie czynnym garnizonu Modlina w dniu 5 lutego 1813 r. wojsko litewskie stanowiło [oficerowie/żołnierze]:

1, 2, 3 baon 18 pułku, 31/909

1, 2, 3 baon 20 pułku, 48/713

1, 2 baon 21 pułku, 30/471

w: B. Gembarzewski, Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807-1814, Warszawa 1905, s. 214

Kłaniam Się

Share this post


Link to post
Share on other sites
bavarsky   

Podjąłem decyzję, że wszelkie dalsze informacje w temacie będę zamieszczał na forum Galicyjskiej Inicjatywy Strategicznej.

Kłaniam Się

B.

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   

Bavarsky - DLACZEGO? Nie rób nam tego, skoro mogłeś do teraz, to dlaczego nie możesz robić tego dalej?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podjąłem decyzję, że wszelkie dalsze informacje w temacie będę zamieszczał na forum Galicyjskiej Inicjatywy Strategicznej.

A tak fajnie się czytało... szkoda... ;)

Popieram Adasia, może jednak byś chociaż "wkleił" coś od czasu do czasu... ;)

Pozdrawiam.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Wedle raportu Stefana Grabowskiego dla księcia Józefa Poniatowskiego z 15 stycznia 1813 r. litewskie regimenty dysponowały [oficerowie/żołnierze]:

18 ppl, 34/841

20 ppl, 42/893

21 ppl, 34/736*

*Wraz z 3 batalionem.

W stanie czynnym garnizonu Modlina w dniu 5 lutego 1813 r. wojsko litewskie stanowiło [oficerowie/żołnierze]:

1, 2, 3 baon 18 pułku, 31/909

1, 2, 3 baon 20 pułku, 48/713

1, 2 baon 21 pułku, 30/471

w: B. Gembarzewski, Wojsko Polskie. Księstwo Warszawskie 1807-1814, Warszawa 1905, s. 214

Marcinie, a co z kawalerią litewską? Czy jakaś ocalała z kampanii 1812 roku?

Share this post


Link to post
Share on other sites
adam1234   

W styczniu 1813 r. kawaleria litewska liczyła:

17 puł 31 of./778 żoł./ razem 809

19 puł 36/672/708

18 puł 25/97/122

20 puł 23/132/155

21 psk 5/26/31

oddział Tatarów 2/46/48

żandarmeria 23/130/153

artyleria konna 3/56/59

Może jeszcze dodam, że informacje podane przez Kolegę bavrsky'ego odnośnie pułków piechoty litewskiej nie są niestety pełne ;)

Stan na styczeń 1813 r. (pominąłem jednostki już podane przez Kolegę bavarsky'ego)

19 pp 33 of./100 żoł./ razem - 133

batalion strzelców 13/92/105

22 pp 18/48/66

2 ps oraz gw. nar. 26/240/266

Dane za: J. Tyszkiewicz, Historia 17. pułku ułanów na tle wojsk litewskich 1812-1814

Edited by adam1234

Share this post


Link to post
Share on other sites
ak_2107   
Trakty były zawalone ciałami od mrozów zmarłemi, a ulice w mieście po każdej nocy widziano zasłane nagiemi trupami, dzień to czyszczał, a noc nowo zabitymi zarzucała ulice. Jest niezawodną pewnością, że jenerałowi, który miał policję zleconą, Żydzi wileńscy opowiedzieli z chlubą, że 9 tysięcy Francuzów po różnych domach schronionych zabili”

Przypadkiem czytalem dzis o zalezieniu w Wilnie masowego grobu ze zwlokai ok. 2000 zolnierzy

francuskich - bodajze w ub. roku. Ciekawe sa wyniki badan szkieletow ( DNA itd.). Spora czesc zolnierzy byla

chora ( zmarla wskutek choroby) na rodzaj tyfusu, przenoszony przez wszy. Autor relacj spekuluje, ze owa chorba mogla decydujaco

wplywac na przebieg kampanii. Z opisow wynika, ze juz w momencie formowania Grande Armee

zaczela wsrod zolnierzy grasowac "goraczka", ktora swoj apogenum osiagnela jesienia 1912 -

do 6000 zachorowan dziennie. Dzis leczona w ciagu kilku dni przy pomocy antybiotykow, w owczesnych

warunkach mogla miec katastrofalne skutki.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.