Jump to content
  • Announcements

    • Jarpen Zigrin

      Zostań naszym fanem. Obserwuj nas w social mediach : )   12/11/2016

      Daj się poznać jako nasz fan oraz miej łatwy i szybki dostęp do najnowszych informacji poprzez swój ulubiony portal społecznościowy.    Obecnie można nas znaleźć m.in tutaj:   Facebook: http://www.facebook.com/pages/Historiaorgp...19230928?ref=ts Twitter: http://twitter.com/historia_org_pl Instagram: https://www.instagram.com/historia.org.pl/
    • Jarpen Zigrin

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum   12/12/2016

      Przewodnik użytkownika - jak pisać na forum. Krótki przewodnik o tym, jak poprawnie pisać i cytować posty: http://forum.historia.org.pl/topic/14455-przewodnik-uzytkownika-jak-pisac-na-forum/
Sign in to follow this  
Albinos

Brazydas- zapomniany wódz

Recommended Posts

Albinos   

Gdy dzisiaj myślimy o dowódcach spartańskich, na myśl przychodzi nam przede wszystkim Leonidas i jego 300 pod Termopilami. Następni w kolejności są Pauzaniasz za Plateje, i Lizander za zwycięstwo w wojnie peloponeskiej. I jakoś ciężko jest mi sobie wyobrazić, że jeszcze ktokolwiek przychodzi większości do głowy. A tymczasem Brazydas, syn Tellisa, był bez wątpienia jedną z ciekawszych postaci zarówno wojny peloponeskiej, jak i samej Sparty. Oprócz niewątpliwych talentów wojskowych, był także zręcznym politykiem. Posiadał także dość niezwykłe jak na Spartanina zdolności oratorskie, które w dużym stopniu umożliwiły mu odnoszenie sukcesów podczas jego kampanii w Chalkidyce. I mimo tego, jest postacią zapomnianą.

Czemu tak się dzieje? Czy jego sukcesy naprawdę były mniej ważne, od działań wyżej wymienionej trójki? Jak oceniacie jego postać?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
Czemu tak się dzieje?

Nie wiem, może w podstawowych informacjach dla zwykłych uczniów początkowych szkół zmazali postać Brazidasa, bo zagadnienia wojny peloponeskiej nie należą do najłatwiejszych.

Czy jego sukcesy naprawdę były mniej ważne, od działań wyżej wymienionej trójki?

Oczywiście że nie. Dla mnie jak najbardziej owy spartański przywódca zasługuje sobie na sławę, jaką mają w dzisiejszych czasach wymienieni przez Ciebie. Jednak pamiętajmy, że mamy wielu hitoryków, którzy wiedzą co nieco o nim, więc i w większym stopniu oddajemy mu hołd mniejszością.

Jak oceniacie jego postać?

Skłaniam się ku zdaniu, że Brazidas był bogiem wojny - tak samo jak ateński Kleon. Chociaż temu pierwszemu możemy przypisać wojenne cechy w mniejszej wadze, bo w końcu wcześniej Sparta była skłonna do pokoju. Pamiętamy godne pochwały dla strony spartańskiej wokół trackiej Amfipolis. To właśnie tam nasz omawiany Brazidas wykazał się talentem do "wojowania". W roku 422 p. n. e. nastąpiło ostateczne rozwiązanie problemu Ateny-Sparta tych kilku lat. Chociaż obaj wielcy przywódcy stracili tam życie, Brazidas rozgromił swojego przeciwnika.

Wydaje mi się, że wróg Kelona w całej tej "sprzeczce" wygląda bardziej barwnie i szlachetniej. Nie każdy potrafi tak obronić siebie i swój naród...

Share this post


Link to post
Share on other sites
Narya   

Na studiach starożytności akurat tę postać psor ujął, więc u mnie na uczelni raczej jest "znany", nie wiem jak na innych.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Achilles   
akurat tę postać psor ujął

Tak, ale jeśli byłaby to jakże bardzo znana i szanowana (przez ogół) postać starożytności, szłyszeliśmyby o niej już nawet w podstawówce. :)

Share this post


Link to post
Share on other sites
Albinos   
Nie wiem, może w podstawowych informacjach dla zwykłych uczniów początkowych szkół zmazali postać Brazidasa, bo zagadnienia wojny peloponeskiej nie należą do najłatwiejszych.

To dlaczego mówi się o Lizandrze? Osobiście nie widzę nic trudniejszego w wojnie peloponeskiej od tego, co mamy w wojnach perskich.

Dla mnie jak najbardziej owy spartański przywódca zasługuje sobie na sławę, jaką mają w dzisiejszych czasach wymienieni przez Ciebie.

W swoim artykule z '42 T. Rutherford Thomas w "Greece&Rome" nazywa go większym od Leonidasa, a także pierwszym ze Spartan.

Na studiach starożytności akurat tę postać psor ujął, więc u mnie na uczelni raczej jest "znany", nie wiem jak na innych.

Jest chyba jednak mała różnica między studiami historycznymi, a takim chociażby liceum :)

Skłaniam się ku zdaniu, że Brazidas był bogiem wojny - tak samo jak ateński Kleon.

Osobiście nie pokusiłbym się o porównanie ich. Kleon wcale nie był takim wielkim wodzem. I Brazydas pod Amfipolis udowodnił to. Przede wszystkim Kleon przystąpił do walki bez dobrego rozpoznania. To co przeprowadził przed Amfipolis, było spóźnione. Nie orientował się ani w sile wroga, jego sytuacji i położeniu. Zaś Brazydas znał doskonale sytuację. Orientował się w sile i ruchach wojsk Kleona dzięki temu, iż obserwował je ze wzgórza Kerdylion. Przecież nawet Tukidydes zauważa:

Kleon na razie stał spokojnie, później jednak musiał postąpić zgodnie z przewidywaniem Brazydasa. Żołnierze ateńscy zaczęli bowiem szemrać z powodu długiego postoju i krytykować sposób dowodzenia. Widzieli, jak bardzo niedoświadczony jest Kleon w stosunku do doświadczonego i śmiałego przeciwnika, i przypominali sobie, że niechętnie wyruszali z domu na wyprawę pod jego dowództwem. (Thuc, V, 7)

Tymczasem właśnie wiara w swojego dowódcę, jego troska o żołnierzy i niesamowite tempo działania, pozwoliły m.in. odnieść Brazydasowi takie sukcesy. Przejście przez Tessalię, to był wyczyn nie lada. Jak pisze Tukidydes, przejście przez tę krainę bez przewodnika i z wojskiem, jest naprawdę trudne. Brazydas miał na szczęście przewodników (m.in. Panajros, Doros, Hippolochidas czy też Nikonidas z Laryssy, przyjaciel Perdykssa). A jednak i tak nad Enipeusem chciano go zatrzymać, jednak jego przemowa zdołała przekonać wrogich mu początkowo Tessalów (których sympatie zawsze były po stronie Ateńczyków). Następnie za radą przewodników szybkim marszem skierował się w dalszą drogę. W przeciągu czterech dni, wraz z 1700 swoimi żołnierzami przebył blisko 200 km w trudnym terenie. I tutaj widać różnicę pomiędzy nim a Kleonem. Do swojego celu zawsze dążył zdecydowanie i z planem. Z kolei Kleon, jak dla mnie, był bardziej chaotyczny w tym co robił, i w większym stopniu ufał szczęściu.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Furiusz   

Brazydas jest chyba też pierwszym (albo pierwszym o którym wiemy), który zastosował szyk marszowy kwadratu, wykorzystywany potem wielokrotnie, między innymi w powrocie z wyprawy 10 tysięcy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
Sign in to follow this  

×

Important Information

Przed wyrażeniem zgody na Terms of Use forum koniecznie zapoznaj się z naszą Privacy Policy. Jej akceptacja jest dobrowolna, ale niezbędna do dalszego korzystania z forum.